@DominikaLo są już po studiach i jest Inżynier konstruktor i Maksym to chyba aktor bo mu nie skończyłem studiów 😉
A głupek to taka niezauważalna cechą.
Miesiąc minął. Czas by znowu się spotkać z Pokoniami
Elektrycy #6
Kolejne dni Maksym rozwijał swoje artystyczne i sportowe talenty, oraz został jednym z najlepszych aktorów teatru "mini-wielki". Nali stawała się coraz lepszą artystką i ogrodniczką stając się głównym źródłem pieniędzy. Co więcej podjęła nowego wyzwania i została nauczycielką. Marek cały czas wspinał się po szczeblach kariery by stać się reporterem, lecz znalazł sobie nową pasję - majsterkowanie. A Astryś... no cóż, prąd ją chyba nie lubi i co dzień kopie W ciągu tego wszystkiego szły święta, więc zaczęło się strojenie całego domu.
Zaczął się sezon urodzin. Pierwsi urodziny mieli Marek, a dzień później Nali. Mimo tego i tak zachowają się jak dzieci.
Szybko to mija, bo już urodziny mają bliźniaki. Astryda chcę być komputerowcem i jest niezrównoważona, a Maksym chce być najlepszym klubowiczem i jest mistrzem parkietu. To czas by pomówić coś o genetyce! Strasznie widać u nich jako nastolatków, że Maksym to kopia Nali, Astryś kopią Marka. Może jedynie jest jakieś małe wymieszanie i jest wielkość oczu Marka, a kształt Nali, ale nie sądzę, pewnie to tylko taka mała mutacja.
Nali cała czas widziała, że bycie syreną bardziej uprzyksza życie niż ulepsza patrząc na swoją córkę. Z okazji urodzin kupiła jej dwoje syrenich wodorstów co było odwróceniem bycia syreną.
Z okazji urodzin Astryś dostała stacje do gier z czujnikiem ruchu a Maksym ...piwnice (?).
Maksym jako nastolatek porzucił kółko teatralne, lecz nadal rozwijał swoje umiejętności w tej dziedzinie. Zamiast tego zaczął się uczyć grać na pianinie i umiejętności DJ-skich. W związku ze swoją anspiracją Maksym założył klub "Tańce z Simami" gdzie głównymi zajęciami jest tańczenie i granie elektrycznej i skocznej muzyki. W tym celu zaczął wyposażać piwnice w nowe rzeczy jak beczka z sokiem, stół do pingponga czy bar. Dzięki temu mamy strefę imprezową w domu.
W szkole Astryś i Maksym poznali dużo ciekawych osób. Astryś najbardziej zaciekawił pewny sim, Gustaw Huntington IV. Może coś z tego będzie?
Podczas całego świątecznego zamieszania Pokonie sprawili sobie wspólny prezent, którym był piesek - Wafel.
Dobrze, to święta i sylwester zostawiam na kolejny raz. Mam nadzieję, że się podobało
Pięknie wyrośli, Astryda jest prześliczna! Ciekawie co ona ma z tym prądem Rodzice pozytywnie zakręceni to pewnie po tym ta cecha. Psiak jest przeuroczy. To czekam na odcinek sylwestrowy, pewnie będzie wybuchowy
Te wszystkie komentarze dają taką motywację do pisania @pablo Nalani była na studiach, lecz klasyka u mnie reset ale straciłem jeden dzień, więc to odwołałem. Miałem nadzieję że jak będzie studiować psychologię i uczyć w szkole jednocześnie to da bonusy, ale jednak nie. A na zdjęciu Nali ocenia zadania domowe
Tym razem będę próbował pisać regularnie, bo pisze co rugi dzień równie długie opowiadanie, a kopiowanie nie jest trudne.
"Staro-nowe dziedzictwo" #1
Przed wczoraj wspominałem sobie mój Legacy Challenge. Skończyłem gdy 3 pokolenie było nastolatkami. Skończyłem grać przez to, że trochę mi znudziło grać tylko nimi, ale też że gra się ładowała 15-20 min, a gra się strasznie zacinała. Postanowiłem do niego wrócić, ale inaczej. Po pierwszym dniu gry zablokowałem generowanie NPC, by save był lżejszy. Mam mccc, ale ograniczę dzieci do 2 na rodzinę. Włożyłem na nowy save dziedzica 3 pokolenia Henryka. Jak jedyny był dobrze zmieszany i pod względem cech twarz, ale i kolorów. Usunąłem mu wszystkie umiejętności, lecz cechy zdobyte podczas dzieciństwa zostawiłem. Zmieniłem mu anspirację z przeznaczonej dla nastolatków (Mod) na super rodzica (z Być Rodzicem) i zmieniłem cechy kreatywny i dobry na dobry, kumpel i niezrównoważony. Wprowadziłem go na działkę 30x30 obok jego starej działki i zamiast 4000 simoleonów jak dziadek dostał 2000.
Za 2 tys. Zdobył blat, małą lodówkę, książki - regał, podwójne łóżko, mały kosz, pokój 4x4 z prysznicem i toaletą. Karierę podjął w edukacji. Na początku zamiast zrobić zadanie codziennie, zdecydował iść na miasto. Na początek do Evergreen Harbour, lecz nikogo tam ciekawego nie poznał. Poszedł do klasycznego Parku Magnolii. To tam jego dziadek poznał jego babcię - Nalani. W parku poznał parę potencjalnych partnerek w tym Julię Wright, Grace Anansi.
Jak wrócił do domu poszedł odrabiać pracę domowe, lecz na ławce przy rzece, bo okazuje się, że nie można przy blacie. Następnego dnia prawie się spóźnił się do pracy. Prawie, bo postanowił pracować z domu. Musiał iść do biblioteki w Brichester by skorzystać z maszyny archiwizującej i komputera. Zabrał z sobą Grace, ale nie rozmawiali. Jak wrócił do domu na dworze cały czas trwała burza. Musiał zamknąć się w swojej powiększonej o 2 kratki łazience z książkami i zepsuty lodówką którą naprawił. Lecz na dworze stały jeszcze inne rzeczy i jego łóżko oberwało błyskawicą. Musiał użyć pojedynczego łóżka przystosowanego do piętrowych łóżek. Przez burze musiał jeść i czytać na stojąco w małym ciemnym pomieszczeniu, a w nocy musiał dać łóżko do domu, bo burze trwała. Przynajmniej miał te małe łóżko a nie podwójne...
Henrykowi bardzo spodobała się Grace i znalazł cel - zdobyć ją. Spotkania razem na jego podwórku stały się tradycją. W tym Wszystkim Henryk awansował i stał się nauczycielem. Relacja z Grace cały czas rosła. Ta zdradziła mu sekret, że jest czarodziejką i mistycznym portalu do Krainy Magii obok jej domu. Udali się tam (a w drodze Henryk dostał 2 razy piorunem i dostał moc rzucania nimi) i zwiedzając mały lasek, który był bardzo ustronnym miejscem. Henryk zdecydował się i pocałował Grace i udał się do domu może jeszcze nie z dziewczyną, ale z świadomością, że pierwszy krok by założyć szczęśliwą rodzinę zbliża się coraz bardziej.
Następnego dnia dostał zaproszenie od Grace do jej domu. Podczas tego oprócz swoich relacji mógł też lepiej poznać jej współlokatora, a zarazem najlepszego przyjaciela. Podczas wizyty oficjalnie zostali parą, zaliczyli swoje pierwsze barbnięcie, a także z bólem dla Grace i jej przyjaciela, lecz przeprowadzkę Grace do Henryka. Grace zabrała ze sobą ok. 300 simoleonów. Z powodu przeprowadzki Henryk musiał wyciągnąć spalone łóżko i zapłacić za jego renowację. Grace pracowała jako guru techniki, więc musieli uzbierać na komputer. Tak to cały czas mieli wspólne wizyty w bibliotece by robić rzeczy do pracy. Lecz ostatecznie na komputer uzbierali.
Przyjaciel Grace dowiedział się że chodź mieszka w Newcrest gdzie nie ma czarodziei, to nadal trenuje magię i proponował przyjacielski pojedynek na arenie Krainy Magii. Skorzystali z okazji i Grace zabrała Henryka by też dołączył do grona czarodziei. Jak wrócili musieli to uczcić - barbnięcie, a potem oświadczyny! Dwoje simów pracujących to więcej pieniędzy. Teraz domek ma formę przytulnego kontenera. A to za sprawą awansów Grace i Henryka.
Widać, że oboje awansują, bo domek wygląda coraz lepiej i dobrze, że nawet na komputer wystarczyło Czekam na więcej magicznych fotek, dawno nie odwiedzałam tej krainy, zapomniałam o niej
ja straciłam swojego lapka przez to że brat dał go do serwisu a oni zamiast naprawić obudowę problem ze śrubkami w obudowie to podmienili mi kartę graficzną na gorszą owszem mam nowy ale nie taki jak poprzedni mam nadzieje że ci się uda naprawa dysku
@domatorka78 mam nowy, ale szczerze to się cieszę. Kiedyś miesiąc na save'ie grałem i lądowało się strasznie długo, podróżować to w ogóle zabronione, a teraz ładuje się w parędziesiąt, a czasami kilkanaście. Więc ogólnie oprócz straty save'ów to wyszło na dobre
Komentarz
A głupek to taka niezauważalna cechą.
Elektrycy #6
Kolejne dni Maksym rozwijał swoje artystyczne i sportowe talenty, oraz został jednym z najlepszych aktorów teatru "mini-wielki". Nali stawała się coraz lepszą artystką i ogrodniczką stając się głównym źródłem pieniędzy. Co więcej podjęła nowego wyzwania i została nauczycielką. Marek cały czas wspinał się po szczeblach kariery by stać się reporterem, lecz znalazł sobie nową pasję - majsterkowanie. A Astryś... no cóż, prąd ją chyba nie lubi i co dzień kopie
Zaczął się sezon urodzin. Pierwsi urodziny mieli Marek, a dzień później Nali. Mimo tego i tak zachowają się jak dzieci.
Szybko to mija, bo już urodziny mają bliźniaki. Astryda chcę być komputerowcem i jest niezrównoważona, a Maksym chce być najlepszym klubowiczem i jest mistrzem parkietu.
To czas by pomówić coś o genetyce! Strasznie widać u nich jako nastolatków, że Maksym to kopia Nali, Astryś kopią Marka. Może jedynie jest jakieś małe wymieszanie i jest wielkość oczu Marka, a kształt Nali, ale nie sądzę, pewnie to tylko taka mała mutacja.
Nali cała czas widziała, że bycie syreną bardziej uprzyksza życie niż ulepsza patrząc na swoją córkę. Z okazji urodzin kupiła jej dwoje syrenich wodorstów co było odwróceniem bycia syreną.
Z okazji urodzin Astryś dostała stacje do gier z czujnikiem ruchu a Maksym ...piwnice (?).
Maksym jako nastolatek porzucił kółko teatralne, lecz nadal rozwijał swoje umiejętności w tej dziedzinie. Zamiast tego zaczął się uczyć grać na pianinie i umiejętności DJ-skich. W związku ze swoją anspiracją Maksym założył klub "Tańce z Simami" gdzie głównymi zajęciami jest tańczenie i granie elektrycznej i skocznej muzyki. W tym celu zaczął wyposażać piwnice w nowe rzeczy jak beczka z sokiem, stół do pingponga czy bar. Dzięki temu mamy strefę imprezową w domu.
W szkole Astryś i Maksym poznali dużo ciekawych osób. Astryś najbardziej zaciekawił pewny sim, Gustaw Huntington IV. Może coś z tego będzie?
Podczas całego świątecznego zamieszania Pokonie sprawili sobie wspólny prezent, którym był piesek - Wafel.
Dobrze, to święta i sylwester zostawiam na kolejny raz. Mam nadzieję, że się podobało
#EACreatorNetwork #EAContentCreator
twitter.com/Pawe60835471
@pablo Nalani była na studiach, lecz klasyka u mnie reset ale straciłem jeden dzień, więc to odwołałem. Miałem nadzieję że jak będzie studiować psychologię i uczyć w szkole jednocześnie to da bonusy, ale jednak nie. A na zdjęciu Nali ocenia zadania domowe
"Staro-nowe dziedzictwo" #1
Przed wczoraj wspominałem sobie mój Legacy Challenge. Skończyłem gdy 3 pokolenie było nastolatkami. Skończyłem grać przez to, że trochę mi znudziło grać tylko nimi, ale też że gra się ładowała 15-20 min, a gra się strasznie zacinała. Postanowiłem do niego wrócić, ale inaczej. Po pierwszym dniu gry zablokowałem generowanie NPC, by save był lżejszy. Mam mccc, ale ograniczę dzieci do 2 na rodzinę. Włożyłem na nowy save dziedzica 3 pokolenia Henryka. Jak jedyny był dobrze zmieszany i pod względem cech twarz, ale i kolorów. Usunąłem mu wszystkie umiejętności, lecz cechy zdobyte podczas dzieciństwa zostawiłem. Zmieniłem mu anspirację z przeznaczonej dla nastolatków (Mod) na super rodzica (z Być Rodzicem) i zmieniłem cechy kreatywny i dobry na dobry, kumpel i niezrównoważony. Wprowadziłem go na działkę 30x30 obok jego starej działki i zamiast 4000 simoleonów jak dziadek dostał 2000.
Za 2 tys. Zdobył blat, małą lodówkę, książki - regał, podwójne łóżko, mały kosz, pokój 4x4 z prysznicem i toaletą. Karierę podjął w edukacji. Na początku zamiast zrobić zadanie codziennie, zdecydował iść na miasto. Na początek do Evergreen Harbour, lecz nikogo tam ciekawego nie poznał. Poszedł do klasycznego Parku Magnolii. To tam jego dziadek poznał jego babcię - Nalani. W parku poznał parę potencjalnych partnerek w tym Julię Wright, Grace Anansi.
Jak wrócił do domu poszedł odrabiać pracę domowe, lecz na ławce przy rzece, bo okazuje się, że nie można przy blacie. Następnego dnia prawie się spóźnił się do pracy. Prawie, bo postanowił pracować z domu. Musiał iść do biblioteki w Brichester by skorzystać z maszyny archiwizującej i komputera. Zabrał z sobą Grace, ale nie rozmawiali. Jak wrócił do domu na dworze cały czas trwała burza. Musiał zamknąć się w swojej powiększonej o 2 kratki łazience z książkami i zepsuty lodówką którą naprawił. Lecz na dworze stały jeszcze inne rzeczy i jego łóżko oberwało błyskawicą. Musiał użyć pojedynczego łóżka przystosowanego do piętrowych łóżek. Przez burze musiał jeść i czytać na stojąco w małym ciemnym pomieszczeniu, a w nocy musiał dać łóżko do domu, bo burze trwała. Przynajmniej miał te małe łóżko a nie podwójne...
#EACreatorNetwork #EAContentCreator
"Simki do wzięcia" #2
Henrykowi bardzo spodobała się Grace i znalazł cel - zdobyć ją. Spotkania razem na jego podwórku stały się tradycją. W tym Wszystkim Henryk awansował i stał się nauczycielem. Relacja z Grace cały czas rosła. Ta zdradziła mu sekret, że jest czarodziejką i mistycznym portalu do Krainy Magii obok jej domu. Udali się tam (a w drodze Henryk dostał 2 razy piorunem i dostał moc rzucania nimi) i zwiedzając mały lasek, który był bardzo ustronnym miejscem. Henryk zdecydował się i pocałował Grace i udał się do domu może jeszcze nie z dziewczyną, ale z świadomością, że pierwszy krok by założyć szczęśliwą rodzinę zbliża się coraz bardziej.
Następnego dnia dostał zaproszenie od Grace do jej domu. Podczas tego oprócz swoich relacji mógł też lepiej poznać jej współlokatora, a zarazem najlepszego przyjaciela. Podczas wizyty oficjalnie zostali parą, zaliczyli swoje pierwsze barbnięcie, a także z bólem dla Grace i jej przyjaciela, lecz przeprowadzkę Grace do Henryka. Grace zabrała ze sobą ok. 300 simoleonów. Z powodu przeprowadzki Henryk musiał wyciągnąć spalone łóżko i zapłacić za jego renowację. Grace pracowała jako guru techniki, więc musieli uzbierać na komputer. Tak to cały czas mieli wspólne wizyty w bibliotece by robić rzeczy do pracy. Lecz ostatecznie na komputer uzbierali.
Przyjaciel Grace dowiedział się że chodź mieszka w Newcrest gdzie nie ma czarodziei, to nadal trenuje magię i proponował przyjacielski pojedynek na arenie Krainy Magii. Skorzystali z okazji i Grace zabrała Henryka by też dołączył do grona czarodziei. Jak wrócili musieli to uczcić - barbnięcie, a potem oświadczyny! Dwoje simów pracujących to więcej pieniędzy. Teraz domek ma formę przytulnego kontenera. A to za sprawą awansów Grace i Henryka.
#EACreatorNetwork #EAContentCreator