Mój pierwszy piesek. Zdechł 15 marca ... Figa, york miniaturka.
Iga. Jest juz troche starsza, szalona, rozbiegana. Jej ulubiona zabawa to gryzienie palców swoich właścicieli ... xD Ma ok. pół roku, york zwykły ( bardziej miniaturka bo nie jest rozmiarów prawdziwego yorkshire xd )
A przypomniało mi się coś. Mój kot nazywał się.... Rydzyk , ale go przejechali
U mnie może i jest wieś, ale bardzo ruchliwa. Co chwile leży coś na drodze. Ja zawsze mówie na Białkowo nie wieś, ale przedmieście, bo bloki 2 też są i osiedla. Wszyscy mają nowoczesne domki (wyjątek to "centrum" Białkowa, bo tam jest jeszcze średniowiecze ), quady (ja też ) itp.
No... na to aż moja Mama przestanie miec uczulenie na zwierzaki i arz wyprowadzimy sie na wieś bo "w bloku rodzice zwierząt trzymac nie będą" Czyli bez sarkazmu czekam na cud
przykro mi zaba0. No to chociaż kup sobie rybki albo chomiczka
Właściwie to od wczoraj mam rybki, ale to nie to samo co wasze psy i koty ryby nie przyniosą ci patyka, nie chodzą po drzewach, nie ła.szą sie i nie gadaja z mrówkami
Edytuj swoje posty . No tak rybki to nie to samo co psy i koty. No, ale ja i inni mieszkają na wsi. Mam nadzieję, że jak najszybciej dostaniesz swojego pupilka
Najwięcej zwierząt (przynajmniej w Polsce) krzywdzonych jest na wsi...
Co za rasizm do wsi
Arrie Nie na wszystkich Wsiach robią smalec ze zwierząt :!:
Wolnego, licz się ze słowami! Rasizm to coś obrzydliwego, w każdym kontekście. Poczułam się jak... kiedy odniosłeś do mnie to słowo. Phamuję się i na tym poprzestanę. :?
A tak w ogóle, to w pewnym sensie też jestem ze wsi. No może nie do końca, ale... Spędziłam tam wiele czasu i wiem jak wygląda tam podejście do zwierząt. Niczego nie odwołuję - najwięcej zwierząt krzywdzonych jest na wsi.
A, że wasze są wyjątkowe (ja też nie mogę narzekać) to cieszę się i gratuluję. Ale nie mówiłam o wyjątkach....
A tak w ogóle, to w pewnym sensie też jestem ze wsi. No może nie do końca, ale... Spędziłam tam wiele czasu i wiem jak wygląda tam podejście do zwierząt. Niczego nie odwołuję - najwięcej zwierząt krzywdzonych jest na wsi.
A, że wasze są wyjątkowe (ja też nie mogę narzekać) to cieszę się i gratuluję. Ale nie mówiłam o wyjątkach....
Zgodzę się z Tobą. Na wsi wciąż panują stare nawyki typu pies przywiązany grubym łańcuchem do budy. Po prostu ma spełnić swoją funkcję czyli pilnować obejścia. Tylko jak taki pies ma pilnować kiedy jest przywiązany do budy ? Na szczęście jest gruba ludzi wielkiego serca zrzeszona na forum dogomania.pl która stara się ratować dręczone zwierzęta na wsi.
Niestety miasta też nie są wolne od przemocy wobec zwierząt. Niedawno w Częstochowie znaleziono kilkanaście psów które żyły zamknięte przez swoją właścicielkę w niewielkiej szopie. Oprócz żywych psów znaleziono też kilka martwych.
Właśnie rejestruję się w serwisie dogomania.pl Zaciekawił mnie... Dziękuję Ci za adres.
Co do tragedii zwierząt - są wszedzie. W miastach, na wsiach... tylko czasem to co dla niektórych jest tragedią zwierzęcia, dla innych jest normą, przeciętnością...
A jeśli już ten pies musi być przy budzie (czasem innego wyjścia nie ma) można by mu zapewnić chociaż kilka godzin ruchu dziennie...
Masz na myśli taką metalową zagrodę? Tak, to zdecydowanie lepsze niż buda. Tylko odwiedzaj go w niej często. Jeśli masz ogrodzenie posesji od czasu do czasu **********. Jeśli masz smycz to wyprowadzaj, choćby i do tego lasu. I Tobie i pieskowi to wyjdzie na dobre
Komentarz
I jeszcze z mrówkami potrafi gadać
O to jagodzianka witaj w klubie
Mój pierwszy piesek. Zdechł 15 marca ... Figa, york miniaturka.
Iga. Jest juz troche starsza, szalona, rozbiegana. Jej ulubiona zabawa to gryzienie palców swoich właścicieli ... xD Ma ok. pół roku, york zwykły ( bardziej miniaturka bo nie jest rozmiarów prawdziwego yorkshire xd )
A przypomniało mi się coś. Mój kot nazywał się.... Rydzyk
U mnie może i jest wieś, ale bardzo ruchliwa. Co chwile leży coś na drodze. Ja zawsze mówie na Białkowo nie wieś, ale przedmieście, bo bloki 2 też są i osiedla. Wszyscy mają nowoczesne domki (wyjątek to "centrum" Białkowa, bo tam jest jeszcze średniowiecze
Rydzyk ,Ziobro ty to pomysłów nie masz jak nazwać koty *Zastanawia się przez chwilę no tak masz ich już za dużo hehe xD *
Wolnego, licz się ze słowami! Rasizm to coś obrzydliwego, w każdym kontekście. Poczułam się jak... kiedy odniosłeś do mnie to słowo. Phamuję się i na tym poprzestanę. :?
A tak w ogóle, to w pewnym sensie też jestem ze wsi. No może nie do końca, ale... Spędziłam tam wiele czasu i wiem jak wygląda tam podejście do zwierząt. Niczego nie odwołuję - najwięcej zwierząt krzywdzonych jest na wsi.
A, że wasze są wyjątkowe (ja też nie mogę narzekać) to cieszę się i gratuluję. Ale nie mówiłam o wyjątkach....
Zgodzę się z Tobą. Na wsi wciąż panują stare nawyki typu pies przywiązany grubym łańcuchem do budy. Po prostu ma spełnić swoją funkcję czyli pilnować obejścia. Tylko jak taki pies ma pilnować kiedy jest przywiązany do budy ? Na szczęście jest gruba ludzi wielkiego serca zrzeszona na forum dogomania.pl która stara się ratować dręczone zwierzęta na wsi.
Niestety miasta też nie są wolne od przemocy wobec zwierząt. Niedawno w Częstochowie znaleziono kilkanaście psów które żyły zamknięte przez swoją właścicielkę w niewielkiej szopie. Oprócz żywych psów znaleziono też kilka martwych.
Co do tragedii zwierząt - są wszedzie. W miastach, na wsiach... tylko czasem to co dla niektórych jest tragedią zwierzęcia, dla innych jest normą, przeciętnością...
A jeśli już ten pies musi być przy budzie (czasem innego wyjścia nie ma) można by mu zapewnić chociaż kilka godzin ruchu dziennie...