Historia przestępcy (TS4)

Cześć! W tym poście chciałabym opowiedzieć o rozgrywce, którą zaczęłam mniej więcej pod koniec września. Gram na niej jednym Simem, który ma na imię Dejwan (wiem, że dziwne ale nie ja je wymyśliłam, tylko moja koleżanka).

Dejwan był wściekłym na cały świat nastolatkiem. Często się buntował i chciał jak najszybciej stać się dorosłym. Nie miał żadnych wysokich umiejętności, więc temat przyszłej pracy go przerażał.
Pewnego dnia postanowił skorzystać z nieobecności innych Simów w domu- upiekł tort, dodał świeczki i... Nagle stał się dorosły. Wtedy przyszedł mu do głowy dość dziwny pomysł- stwierdził że zostanie przestępcą. Miał cechy kleptoman, zły i wredny, więc na złodzieja idealnie. Nikogo nie ostrzegając wyszedł z domu i kupił własną działkę. Zarobił na nią sprzedając wcześniej ukradzione rzeczy. Zbudował własny dom- i choć w żadnym stopniu nie był to dom marzeń, czuł się w nim w pełni szczęśliwy. Zdobył też pracę. Bardzo zależało mu na karierze przestępczej- marzył o gnębieniu innych Simów, straszeniu ich, okradaniu... Wiedział, że jego rodzina nie będzie tym zachwycona, więc postanowił całkowicie zerwać z nią kontakt. Całymi dniami ćwiczył złośliwość dokuczając mieszkającym w okolicy Simom. Zauważył, że uwielbia uczestniczyć w bójkach. Gdy słyszał rozmowy sąsiadów na jego temat stawał się jeszcze bardziej dumny z siebie.
Pierwszego dnia pracy starał się robić wszystko, aby awansować. Udało mu się i nawet się nie przejął, gdy współpracownicy się z niego śmiali, bo był we wszystkim słabszy- nie miał 10 poziomu kariery ani dobrych umiejętności, więc to wykorzystywali.
Tak mijało wiele tygodni. Z każdym dniem stawał się coraz popularniejszy. Gdy ktoś rozpoznał go na ulicy, od razu uciekał. Dejwanowi udało się osiągnąć wymarzony 10 poziom złośliwości oraz wypełnić aspirację dewilacji. Wchodził do domu różnych Simów w przebraniu, udając dobrego, a tak naprawdę zależało mu tylko na kosztownościach. Gdy mieszkańców nie było w pokoju, sabotował im urządzenia lub je kradł.
Dzięki wysokiemu poziomowi kariery oraz prac dorywczych udało mu się zarobić na remont domu. Wreszcie mógł poczuć się w nim swobodniej. Miał więcej przestrzeni.

zt8jtnmrvfcw.png
gntm4r4id95i.png

2s9j4vcmzc1g.png

Pewnego dnia znalazł obłąkanego psa, który nie miał właściciela. Pies miał cechę agresywny, był wielki, więc Dejwanowi się spodobał. Przygarnął go i uczył sztuczek, aby pies (nazwał go Matyz) mógł atakować innych.

Na razie to tyle ;D

Komentarz

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top