Ach! Życie :)

«1
Witajcie! Ufff... Dawno mnie tu nie było, dawno nic nie pisałam i dziś jakoś tak mnie natchnęło na simowe historie;) Nie wiem jak często uda mi się aktualizować swoją rozgrywkę, ale postaram się w miarę regularnie coś dodać. Zapraszam chętnych do czytania i oglądania (zdjęcia nie będą rewelacyjne, nie mam za wiele czasu na dopracowywanie szczegółów, więc proszę wybaczcie mi to i przymknijcie oko)

Przedstawiam wam zatem Johna i jego historię:

o1iybvlvjs96.png

John Gerhardsson nigdy nie miał łatwego życia,jako siedemnasty z dwadzieściorga dzieci słynnego doktora Osvalda Gerhardssona mógł pochwalić się jedynie tym, iż jest jednym z czwórki dzieci urodzonych w związku małżeńskim, pozostała szesnastka bowiem to efekt szaleństw młodości jego ojca, bądź też efekt jego wątpliwej wierności swym żonom (tak, te niestety dr.Osvald też posiadał w liczbie mnogiej, całe szczęście tylko sztuk dwie)
Tutaj należałoby zaznaczyć, że dr Osvald mimo baaardzo już sędziwego wieku nadal cieszył się dobrym zdrowiem i przeżył sporą liczbę swoich nieślubnych dzieci, o długowieczności doktora rozprawiało całe miasteczko,ten jednak nic sobie z tego nie robił i żył swobodnie jak gdyby nigdy nie miał umrzeć.

q583ut6jcz6o.png

John w wieku nastoletnim znalazł pracę i wyprowadził się od ojca, zostawiając z nim dwie swoje młodsze siostry. Oczywiście za pracę dorywczą,której się podjął w weekendy nikt by nie wyżył, John też, więc nie miał skrupułów prosić ojca o zakup luksusowego mieszkania i uiszczanie bieżących opłat. Osvald chociaż był rozpustnikiem kochał bezgranicznie wszystkie swoje dzieci (może za wyjątkiem córki,która wyszła za wampira z rodziny Vatore, największego wroga Osvalda i urodziła mu dwoje wnucząt, których doktor rzecz oczywista się wyrzekł i tym samym pozbawił niemałego spadku) i hojnie łożył na ich wygodne i dostatnie życie, ciesząc się z przybywających wnucząt.
Po niełatwym dzieciństwie trudno dziwić się Johnowi, że nie chciał żyć tak jak ojciec, natomiast jeszcze trudniej było samemu Johnowi nie powielać zachowań ojca, gdyż wdał się w niego charakterem całkowicie.

aes3m0m77wk6.png

Dzięki podobieństwom do ojca John w samodzielnym życiu radził sobie całkiem nieźle,jednak do czasu. Niebawem bowiem jego dom stał się miejscem hucznych imprez nastolatków, a sam John stał się najbardziej pożądanym chłopakiem w mieście i ciężko mu było nie korzystać pełnymi garściami ze swej reputacji. Co działo się na imprezach u Johna wiedzieli tylko wtajemniczeni, ale nie przeszkadzało to mieszkańcom miasteczka w szerzeniu coraz to nowych i bardziej skandalicznych plotek.
No i w końcu, gdy John świętował właśnie wejście w wiek młodego dorosłego, wbrew planom jakie snuł wyobrażając sobie swoją przyszłość, jak grom z jasnego nieba spadła na niego wiadomość, że... został ojcem bliźniaczek! Mało tego matką bliźniaczek wcale nie była seksowna Angel z którą John miał okazję nie raz...hmm.. no wiecie... Nie była nią też zazdrosna, ale śliczna July, z którą to bardziej tak...hmm...dla sportu, ani egzotyczna Marika,z którą był tylko raz gdy wpadła na wymianę międzyszkolną ;)
Otóż mamą dwóch jakże uroczych dziewczynek Claire i Matilde, był nie kto inny tylko nieśmiała i niezdarna okularnica Bridget, której wiele brakowało do ideału.

q4jmkndjz7se.png

Nasz bohater mimo iż zbliżenia z Bridget kompletnie nie pamiętał, stanął na wysokości zadania i poślubił dziewczynę wbrew woli swego ojca, który kazał mu korzystać z życia, a on wszystkim (czyt. alimentami) się zajmie. Ślub był cichy i skromny, bez gości, John bardzo chciał uniknąć niepotrzebnego rozgłosu i kolejnych plotek zwłaszcza,że jego żona była nastolatką. Nie miał wątpliwości co do swego ojcostwa, gdyż dziewczynki bardzo wdały się w przystojnego tatę, a i nie spodziewałby się intrygi po spokojnej,nieśmiałej Bridget.
Gdy młody człowiek myślał już o tym jak zaplanować na nowo swoją przyszłość zdarzył się jeszcze jeden wypadek, John został porwany przez... kosmitów! Na całe szczęście z tego zdarzenia podobnie jak ze zbliżenia z Bridget niewiele pamiętał ;)

wv53f9ho47d2.png

rhd26d6qmd0r.png

t7j440s3st00.png

Osvald podziwiał w duchu syna za tak dojrzałą decyzję, on bowiem na pierwsze małżeństwo zdecydował się w późnym wieku, gdy posiadał już liczną gromadkę dzieci, a za żonę wziął kobietę wolną i bezdzietną i nigdy do głowy mu nie przyszło by poślubić matkę któregoś ze swoich bękartów.
Zostając kolejny raz dziadkiem Osvald ufundował synowi dużą działkę, na której John miał wybudować dom dla swojej nowej i trzeba przyznać niespodziewanej rodziny, dotychczasowe bowiem lokum syna nie nadawało się do wychowywania dzieci;)
Przed Johnem stało zatem nie łatwe wyzwanie. Trzymajcie za niego kciuki :)

e9z73omfy7uq.png




Komentarz

  • kreatorakreatora Posty: 7,255 Member
    edytowano maja 2017
    Witaj Karo <3<3<3:):):)
    Nie bardzo wierze , ze John wytrwa w tym zwiazku dlugo. A tak naprawde wcale nie wierze, bo zdaje sie, ze jest on jakims dalekim kuzynem Vimesow :D O ile pamietam jego rod Trojkowy, to kazdy mlodzieniec z tej rodziny mial zawsze spore klopoty z wiernoscia.
    Niemniej nigdy nie mow nigdy. Moze to wlasnie on sie nawroci i zostanie przykladnym tatusiem ?
    Dygresja : Moj Vimes probowal ostatnio ale mu nie wyszlo. Po prawdzie wampir slabo nadaje sie na tatusia XD
    No ale Twoj John ma jeszcze uroki taciezynstwa przed soba i jako, ze to nowosc dla niego to jest szansa ze wytrwa dluzej.
    No i musi zbudowac dom! Czyli ma za soba jedna trzecia zaliczen by zostac mezczyzna. Splodzil syna - no to byla ta najprzyjemniejsza czesc zadania podejrzewam XD Zostalo mu tylko wybudowac dom i posadzic drzewo
    Czekam na wiecej i strasznie sie ciesze, ze znalazlas czas i ochote na zagoszczenie na tym forum w wiekszym wymiarze niz dotychczas ♥
    Buziaki :*:*
    Moj EA id w Galerii kreatora
    Champion on EA AHQ
  • KtosikKtosik Posty: 3,546 Member
    Witaj Karo <3
    Kurcze, przystojny ten senior Osvald mimo sędziwego wieku, ale nie będę się na nim skupiała skoro John to wierna kopia, tylko młodszy model. :D Mimo rozpustnych genów, jakie zyskał po tatusiu, muszę przyznać, że chłopak zachował się wyjątkowo porządnie żeniąc się z Bridget. Może jest trochę pulchniutka i niezdarna, ale jak to mówią "kochanego ciałka nigdy nie za wiele". :D Zresztą opiekując się dwójką uroczych brzdąców, pewnie schudnie. :D Dziadek sypnął kasą, więc zobaczymy jakie gniazdko sobie zbudują. ;) Być może po porwaniu przez kosmitów rodzinka się powiększy, a John zostanie matko-ojcem wbrew swej woli i ponownie nieświadomie. ;)
    Bardzo się cieszę, że znowu dzielisz się historyjkami swojej rodzinki. Buziaki :*
  • SimDelsSimDels Posty: 3,201 Member
    Niesamowite, dwacieścioro dzieci to nie lada gratka i zagwozdka dla rodzica ciekawe jak potoczą się losy Johna, może wda się w tatę
    a może i nie ale może też skorzystać z obu ścieżek jednocześnie i wtedy będzie wzorowym tatusiem z czterdziestorgiem pociech ;) Póki co buduje już dom , trudno ocenić jego ojca bo z jednej strony dałby mu wszystko a z drugiej podejście "idź szalej ja pokryje alimenty tylko się nie żeń/nie wiąż" jest troche straszne... :O Zaciekawił mnie też wątek porwania przez UFO, oby tylko biedak nie doczekał się takich konsekwencji jak mój simself w grze bo wtedy miałby już jedną dzieckę do kompletu szczęścia ale gorzej gdyby to był mały kosmita :O Czekam na dalsze story i pozdrawiam :)
  • bobas52bobas52 Posty: 1,090 Member

    Serdecznie pozdrawiam i równie ciepło witam, moja ulubioną twórczynię <3 cudownych, zabawnych i intrygujących wspomnień z TS3.
    Twoja pomysłowość była dla mnie inspiracją do spróbowania własnych sił w grze. Dlatego ogromnie się cieszę, że kolejny raz będę mogła czytać Twoje historyjki.
    Po tak "obszernym " wstępie ;) czas na zasadniczy komentarz. Chociaż John jest wykapaną ( z wyglądu zewnętrznego) kopię tatusia, to jednak nie do końca odziedziczył po nim geny. Owszem potrafił korzystać z życia pełnymi garściami, mając w odwodzie tatusia, który nigdy nie szczędził finansów na rozrywkowy tryb życia swoich pociech. Najwyraźniej sprowadzając miłość rodzicielską jedynie do pieniędzy.
    A przecież zamiast tego wystarczyłoby poświęcić więcej czasu swojej rodzinie, pójść na spacer razem lub wspólnie pojechać na wakacje. To niewiele kosztuje, a może dać prawdziwe szczęście, które nie mija tak szybko jak to, stworzone przez pieniądze i dobrobyt.

    Pomimo braku dobrych wzorców, John w decydującym momencie potrafił zachować się przyzwoicie, poślubiając Bridget, która urodziła mu dwie córeczki. Wygląda na to, że okres szaleństw John postanowił zamienić na spokojne życie rodzinne. Przed młodymi nowe wyzwania i nowe obowiązki, którym miejmy nadzieję sprostają.
    Co do porwania przez UFO nie zabieram głosu. Podobno zdarzają się takie przypadki w grze. Najwyraźniej moje simy nie posiadają interesującego kosmitów materiału genetycznego :D i oby tak zostało nadal.
    Origin ID: bobas52
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png
  • AlicjaAlicja Posty: 7,018 Member
    Witaj Karo. Historyjka zaczyna się ciekawie - na pewno będę śledzić. Mnie - tak jak Gabi zaciekawił senior rodu. Ale przypuszczam, że syn to jego odmłodzona wersja (lub odwrotnie - ojciec to postarzona wersja syna). W każdym razie niezły przystojniak, więc przymknęłabym oko na te szaleństwa i dwadzieścioro dzieci! Serio - dwadzieścioro? O rety!
  • YukizYukiz Posty: 413 Member
    Ostro się zaczyna... lecz ta cała Bridget ma w sobie nie mały potencjał i jak go zacznie wykorzystywać, to nie jestem pewna czy to nie ona w długą pierwsza pójdzie. Czekam na ciąg dalszy.
    Witam wszystkich serdecznie... też po nie małej przerwie.
  • simunia12simunia12 Posty: 235 Member
    Historia ciekawa będę śledzić, bo naprawdę mnie zaciekawiła.
  • 666Karo666Karo Posty: 177 Member
    Dziękuję wam za przemiłe komentarze i cierpliwość, bo długo musieliście czekać na dalszy ciąg historii <3 Jak wiecie historie w simsach często lubią pisać się same, wbrew scenariuszom jakie chcemy stworzyć i tak też się stało tym razem, więc żeby nie przedłużać:

    John wybudował dla swojej rodzinki piękny mały domek na przedmieściach Newcrest, domek żaden szczególny, ot taki by wygodnie im było razem z dwójką dzieci. Trzy sypialnie, dwie łazienki salon z aneksem kuchennym, czego można chcieć więcej. <3

    kegq9xxf5zsl.png

    Młody ojciec starał się jak mógł by sprostać swym obowiązkom, rozwijał karierę sportowca z wielkim zaangażowaniem, by móc zaspokoić wszystkie potrzeby rodziny. Pomagał Bridget w nauce i opiece nad dziewczynkami. Często był zmęczony i przepracowany, ale szczęśliwy.

    10e5gl422bp5.png
    dvhdnq3fzoxf.png
    4phorg7eljtz.png
    mj4u0ofgeak5.png
    f9dkp7a873g9.png

    Dziadek Osvald również zdawał się cieszyć szczęściem syna, i często wraz z siostrami Johna-Gennie i Lumnis, odwiedzał wnuczki by odciążyć trochę młode małżeństwo i dać im chwilę czasu dla siebie. Bridget nie zawsze była zadowolona, gdy Osvald zajmował się dziewczynkami, bo dziadek pozwalał wnuczkom na wszystko i po ich zabawach zawsze pozostawał niezły bałagan ;)

    uwuf0h12xgna.png
    sb1qhiohpf7e.png
    afz46x5pc2g7.png

    Bridget też ciężko pracowała, ale bardziej nad swoim ciałem. Wyciskała siódme poty żeby zrzucić choć parę kilo, waga niestety nieubłaganie stała w miejscu. Co prawda podjadała między ćwiczeniami, ale przecież to niemożliwe by życiodajne pokarmy (burgery,hot-dogi i ciasteczka mmm) mogły tak bardzo tuczyć :p

    7xt4afpaut7w.png
    cn0bu2bg3b9q.png
    8z96lmophjsm.png

    Gdy Bridget skończyła szkołę do jej życia wkradła się nuda, siedziała w domu z dziećmi i nie miała wielu zajęć. Zapraszała więc koleżanki, co z kolei zaczęło męczyć Johna, który zmęczony po pracy oczekiwał spokoju i żony u swego boku. Niebawem zmarł ojciec Johna, dziewczynki bardzo przeżyły śmierć Osvalda, John jak nigdy potrzebował wsparcia, chodził podenerwowany. Bridget niestety to przerosło i pojawiły się pierwsze kłótnie i nieporozumienia.
    Na domiar złego John został uprowadzony przez kosmitów i z jego ciałem zaczęło dziać się coś dziwnego.

    362rleuy10f7.png
    ksyz7137g994.png
    av31fkyczya3.png
    4zm1swe2t7bq.png

    Oczywiście John domyślał się co się z nim dzieje, miał siostrę Lumnis, która równie niespodziewanie pojawiła się w ich rodzinie.
    Bridget nie potrafiła zaakceptować tego co dzieje się z Johnem i gdy na świat przyszedł mały Stilgar, nie potrafiła zaakceptować nowego członka rodziny. Stilgar był powodem ciągłych awantur, które rozgrywały się nad jego kołyską, ale John bardzo kochał syna i był gotów poświęcić dla niego bardzo wiele. Bridget zaczęła coraz częściej znikać z domu, pozostawiając obowiązki na głowie Johna.

    qq9zkkzdazpr.png
    28oj7oq629wk.png
    icbcgqlbat6r.png
    7in2uk4iqq4s.png

    Dziewczynki podrosły, a sytuacja między Bridget a Johnem nie zmieniała się. Bridget całkowicie ignorowała Stilgara, odsunęła się również od dziewczynek. W końcu dopiero wkraczała w dorosłość i uważała, że jako bardzo młoda kobieta ma prawo jeszcze się bawić. Korzystała z tego,że John ciężko pracował całymi dniami i jak najczęściej wychodziła do klubów i na imprezy, aż pewnego wieczoru posunęła się do zdrady. Nie odczuła przy tym żadnych wyrzutów sumienia...

    biytj9z94ndb.png
    eqddkv40vrzz.png
    e4mx7lxxzq62.png
    o6bqdq2xn4zb.png

    John dowiedział się o zdradzie, gdy wyszło na jaw,że Bridget jest w ciąży. Ciężko przeżył ten cios, niemal się załamał. Poświęcił wiele czasu by zapewnić Bridget odpowiednie wykształcenie, starał się by opieka nad dziewczynkami nie była wyłącznym obowiązkiem młodej dziewczyny, pozwolił jej na wiele, dał dużo swobody, a ona odwdzięczyła mu się zdradą. Postanowił rozwieść się z niewierną żoną, Bridget odeszła do swego kochanka, pozostawiając Johna z trójką dzieci. Mężczyzna czuł się złamany, opuszczony i nade wszystko rozgoryczony, ale musiał stawić czoła swojej nowej rzeczywistości, choć na razie wydawało się to bardzo trudne.

    fdci6mnwrp1m.png


    Ciąg dalszy nastąpi ;) choć nie mam zbyt wiele czasu by grać, bardzo się staram by historia Johna i jego rodziny była spójna. Mam nadzieję,że wam się podobało <3


















  • kreatorakreatora Posty: 7,255 Member
    Mozna powiedziec , ze John odpokutowal za wszelakie grzeszki tatusia z nawiazka. Choc nie jest to zbyt sprawiedliwe, bo dziadzio Oswald zdaje sie dozyl zywota szczesliwy i bez zadnych wyrzutow sumienia.
    Wniosek nasuwa sie dosc jednoznaczny - to tylko w bajkach zli zostaja ukarani , a dobrzy nagrodzeni. W zyciu realnym jak i simsowym zli wrecz kwitna z kupa forsy , a dobrzy - no to juz wiemy sami jak im leci :D
    John staral sie zlego przykladu tatusia nie nasladowac, przestrzegac chrzescjanskich zasad moralnym i nie dac sie wodzic na pokuszenie i co mu z tego wyniklo? Wprawdzie jest szansa ze w niebie po smierci mu to wynagrodza, o ile w simsach istnieje niebo - ja jednak mam watpliwosci co do jego istnienia. Stworzenie nieba z aniolkami, czy tam hurysami - w zaleznosci jakiego nasz swietej pamieci sim byl wyznania chyba przekracza i mozliwosci teamu Maxisa i wytrzymalosc naszych komputerow,
    Mozna wiec powiedziec ze swiat simsow jest rzadzony tylko przez zasady tego Stworcy w ktorego rece sie dostanie. Czasem mam wrazenie ze to samo mozna odniesc do naszego realu patrzac co sie w nim wyrabia i ze ten gracz ktory NAMI gra, to juz w ogole zadnych zasad nie ma.. >:)
    No naprawde jestem ciekawa jak John poradzi sobie z ta cala banda swego potomstwa . Moj sim wychowywal samotnie tylko jednego synka i malo nie padl raz z przemeczenia , dwa z nudow przy tym zajeciu. :)
    Czekam na ciag dalszy - mam nadzieje ze nie bedzie to czekanie trwalo pol roku :)
    Moj EA id w Galerii kreatora
    Champion on EA AHQ
  • SimDelsSimDels Posty: 3,201 Member
    Story pełne ciekawych zwrotów i dylematów, odjazdowa choć nie wesoła sprawa z nieplanowaną ciążą a potem kolejne "przygody", które spadły na bohatera historyjki jak grom z nieba... los go nie oszczędza póki co. Nieźle się zadziało tym bardziej ciekaw jestem co wydarzy się dalej no i ciekawe także jak to będzie gdy już dorosną dziecki.
  • kreatorakreatora Posty: 7,255 Member
    edytowano września 2017
    Nie ma to jak ciotki , ktore maja duzo czasu i moga zajac sie dziecmi. :) Jednak geny Oswalda coraz mocniej dochodza do glosu u syna. No bo ile mozna zajmowac sie dziecmi? Przy trzecim to sie staje powtarzalne i nudne. :) Rozrywkowe zycie jest bardziej ciekawe i dla simowego faceta i dla gracza. Choc musze powiedziec, ze gdyby John podjal kariere naukowca w Instytucie. lub zajal sie powaznie pisaniem lub malowaniem - bez podejmowania kariery - po prostu w chacie jak w Trojce bylo XD - to mniej latalby po barach. Ba gdyby zas umial spiewac i grac na instrumencie to pisanie tekstow piosenek i regularne konkursy karaoke gdzie mozna wygrac 500 $ za zajecie pierwszego miejsca chyba by go wchlonelo na amen. .
    No ale on dostal kase od papy na start i jedyna rzecza ktora go interesowala to najpierw rodzina a teraz kobiety i wizyty w barach, Nudne na dluzsza mete,
    Gdyby musial startowac od zera jak sie ostatnio przydazylo pewnemu nieszczesnemu Vimesowi - to dopiero by poznal co to jest zycie - a jego Stworca przy tej okazji nagle przestal pluc na nude w simsach i przedluzyl zycie swemu pupilowi zeby choc zdazyl te 5 bestellerow napisac w przerwach pomiedzy ukochanym przez Vimesa - cale marzenia od momentu wstania z lozka ma tym normalnie zapchane - bawieniem sie w swoim klubie Aniolki Vimesa w SPA.
    Juz nie mowie o zyciu krwiozerczego agresywnego wampira ktory nie musi ani znac awych ofiar ani sie z nimi przyjaznic ani o nic prosic XD No po prostu czasu nie starcza by to wszystko pomiescic w grze.
    Usciski od nawroconego na Czworke Vimesa :D<3
    P.S. Jest nowy MC i nie tylko - do pobrania i pasuje do wszystkich ostatnich aktualizacji
    http://forums.thesims.com/pl_PL/discussion/comment/12436053/#Comment_12436053
    Moj EA id w Galerii kreatora
    Champion on EA AHQ
  • CayreesCayrees Posty: 1,547 Member
    bardzo fajna i ciekawa historyjka :) przeczytałam z ogromna przyjemnością :) dziękuje <3
    faktycznie, jak to mówią, samo życie pisze najlepsze scenariusze, widać simowe życie również :) napracowałaś się bardzo i cieszę się, że zdecydowałaś się kontynuować historyjkę :) masz bardzo sympatycznych aktorów i szkoda byłoby ich porzucić ;)
    no i jednak Bridget nie była dla Johna :) co za matka zostawia własne dzieci i nawet się nie zainteresuje.....niedobra zła i podła...jak im to zrobić mogłaś!? ;(
    będę wypatrywać kolejnych odcinków :)
    pozdrawiam
  • SimDelsSimDels Posty: 3,201 Member
    Skoro miłości i ciepełka znów zagościło w rodzinie tyle ile potrzeba (choć jak wiadomo tego nigdy za wiele) to może teraz nasz bohater faktycznie trochę poszaleje ? ;) Ciekaw jestem tez jak to będzie z tym nietypowym potomkiem kosmicznym w przyszłości. Póki co nastąpił pozytywny zwrot i pechowiec chyba stał się szczęściarzem :)
  • kreatorakreatora Posty: 7,255 Member
    edytowano września 2017
    Buahaha ! :):p Don Juan i Casanova - czyli niedaleko pada jablko od jabloni. I jeszcze pewnie nie znosi zobowiazan . Jak on wytrzymal z Bridget tyle czasu? Mysle jednak, ze wychowywanie dzieciatek bylo dla niego czyms w rodzaju zastepczej rozrywki . No ale jak sie juz naumial jak byc ojcem to stwierdzil , ze nic w tym AZ TAK interesujacego nie ma i zadna inna baba juz go na to nie namowi .
    A ze wiadomo, ze kazda panna ma w sobie na mur zakorzenione przekonanie , ze to wlasnie ona nawroci takiego goscia i zrobi z niego statecznego osobnika. Kobiety lubia wyzwania i dlatego tacy nieodpowiedzialni , przystojni faceci maja wokol siebie zawsze wianuszek kobiet z ktorych kazda wierzy, ze to ona wlasnie bedzie ta ktora goscia sprowadzi na wlasciwa droge - czytaj: do oltarza :)
    No i wlasnie wtedy kiedy zycie dla Johna nabralo barwy i smaku - nie liczac walk domowych potomstwa - niespodzianka! Z kim te siostry zgrzeszyly nie wiadomo - odpowiedzialny sie zmyl i na Johna padlo by go zastapil.
    OMG ! Znow powrot co nocnikow!
    Moj EA id w Galerii kreatora
    Champion on EA AHQ
  • SimDelsSimDels Posty: 3,201 Member
    Noo faktycznie wyszło szydełko z wora :smiley: Widocznie chopak się nie wyżył wcześniej no i "wybuchło"wszystko po czasie :smiley: Piękna Neema i zabawna Regina najbardziej mi się spodobały ,świetne foty (!) Też jestem ciekaw ataku nowych dziecków w rodzinie :smiley: Wujki czasami maja przechapane ale może jednak nie będzie tak źle, pewnie czasu na miłosne wojaże może się okazać nieco mniej zwłaszcza jesli siostry wyczują , że można przeca takiemu wujkowi wlepić małą dzieckę i pójść na imprę :smiley:
  • CayreesCayrees Posty: 1,547 Member
    hehehe no to ładne ziółko z tego Johna, a ja juz utopiłam pod prysznicem biedna Bridget nawet za te wszystkie niecne czyny, jakie popełniła wobec rodziny :P (nawet nie czuje, że rymuje :D )
    fajna historyjka Karo :D
  • AericiaAericia Posty: 574 Member
    edytowano września 2017
    Urocza, ale i niezmiernie przygnębiająca historyjka... Ja moim Simom od razu znajduje pociechę bo szkoda mi ich pikselowego życia i myślę, że tak samo robi wiele osób - w końcu to gra w (relatywnie) idealne życie a nie proza codzienności, kiedy popełniamy błędy a potem latami za nie płacimy. Szkoda mi trochę tego bohatera (myślę w tym momencie o moich postaciach, z którymi zawsze się zżywam). Dzieciaki dzieciakami (fajne powyrastały) ale młodość przemija (chyba że go nie postarzasz)... ;)

    Mnie to trochę poruszyło i wywołało emocje. Dzięki!
    ID Origin: ukyojin (można sobie posłuchać wycia wiatru bo prawie nic tam nie ma)
    Historyjka: Pamiętnik Psotnika (w pozostałych rolach: Diabeł, szczury, karaluchy, Simbugi i simowa logika)
  • KtosikKtosik Posty: 3,546 Member
    Oj namieszało się w tym małżeństwie. Bridget nie wyszalała się za młodu więc nudząc się w domu postanowiła to nadrobić ;) , na dodatek przerosły ją obowiązki rodzinne więc odeszła. John jako samotny ojciec nieźle sobie radził przy pomocy "ciotek", z wychowywaniem trójki dzieci. No i odezwały sie rodzinne geny :D Przystrzygł włoski i ruszył na podbój płci żeńskiej, końcu też mu się coś od życia należy. ;D Niezłe gadki wstawiał panienkom i stosował przeróżne fortele, chyba ojciec zostawił mu w spadku kajecik, gdzie zapisywał cenne rady dla potomka. :D
    Na pewno niemałym szokiem było sprowadzenie na ziemię tego "wolnego ptaka" , ale przecież siostrom sie nie odmawia. ;)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top