Witajcie Robaczki ♥
Naszła mnie ochota by ponownie podzielić się z Wami perypetiami moich Simów. Nie będzie to rozbudowana fabularnie historia, jakie mieliście okazje do tej pory u mnie czytać. Ot zwykła relacja z rozgrywki okraszona zdjęciami.
Historia ta jest z początku dość ciekawa. Otóż, stworzyłam dwójkę nieznanych sobie Simów, każde osiedlone w innym mieście. Każdemu wcześniej przypisałam inne losy, ale gra zdecydowała inaczej. I tak, puszczając myszkę patrzyłam jak twa dwójka przypadkowo się spotyka i zakochuje. Pod tym względem uwielbiam tą odsłonę The Sims - zero kontroli i patrzymy jak Simy żyją własnym życiem. Ale zacznijmy od początku...
DROZD
Mark jest programistą zamieszkującym spokojne peryferie Windenburgu. Lubi swoją pracę i to spokojne miasto. Ma grupkę znajomych, z którymi tworzą klub Zapaleńców, szczycący się rekordami w grach na automatach. Michalina zaś pochodzi z tętniącego życiem San Myshuno gdzie znana jest jako blogerka. Uwielbia spędzać czas wśród innych Simów, nawiązywać nowe znajomości a nad to wszystko kocha śpiewać,stąd jest stałą bywalczynią barów karaoke...
Właśnie podczas jednego wypadu z przyjaciółmi na karaoke, do baru obok Michaliny przysiadł się rudowłosy nieznajomy. Z początku dość niemrawo próbował zagaić rozmowę,ale jedynie oboje zaliczyli faux pas. Dopiero po paru "mocnych" Rudowłosy ponownie spróbował nawiązać rozmowę i tym razem zaiskrzyło.




Mark i Michalina szybko się zaprzyjaźnili. Wydzwaniali do siebie niemal codziennie - ona, zapraszając na festiwale i koncerty w swoim mieście, on - na dyskoteki przy ruinach będących chlubą Windenburgu.











Romans kwitł. Zaczęło się od flirtów, posyłania całusów aż po odważny podryw. Czuli,że o to znaleźli swą drugą połówkę. Oboje lubili podróżować. Mark, chcąc zrobić Michalinie niespodziankę, zabrał ja na Simsedoss bo wiedział jak bardzo lubi starożytną architekturę.





Relaksując się na tamtejszej plaży postanowił się także wreszcie oświadczyć. Wszak, simowskie trzy tygodnie to bardzo długi czas by się w sobie zakochać "po uszy"





Pierścionek jest. Jej zgoda jest. Czas więc planować ślub... Telefon do Stwórcy i już mamy salę weselną, powysyłane zaproszenia, barmana, kucharza i cały ten cyrk. Ooo nawet kiecka na wymiar i garnitur się znalazły. No nic tylko się hajtać!











I tak zaczyna się wspólna droga dwójki obcych sobie Simów, którym Stwórca chciał zgotować inny los, ale gra pokrzyżowała mu plany. Zapraszam na ciąg dalszy

Pozdrawiam ^^
Tylko wariaci
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeriaarlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
Komentarz
Czekam na dalszy ciag
P.S Nie sadze by to byl mod . To Tworcy gry ustawiajac interakcje zdaje sie dodali takie wrazenie . No i duzo zalezy od samego wykonania ujecia
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
na youtube pokazany inny mod (jak to działa)
link do niego
http://modthesims.info/download.php?t=559329
Tu poczytaj
http://sims-online.com/the-sims-4-mod-height-slider-and-shorter-teens/