Taka historyjka mi wyszła niechcący w zachwycie nad nowym dodatkiem


Na początek zrobiłam Regisa i Detlaffa z Wiedzmina xD Niestety, gra nie dysponuje odpowiednią fryzurą dla Regisa i biedak wygląda jak Grinch

Może później uda mi się w necie coś dla niego znaleźć.


Mistrzowie drugiego planu xD



Pierwsze co Regis zrobił po dołączeniu do gry, to zapisanie się do grupy Awangarda, pasuje do niego


Zdaniem Detlaffa zawsze jest dobry moment, żeby sprawdzić swoje umiejętności bojowe




Prawdziwi mężczyźni nie boją się silnych kobiet.


Wręcz przeciwnie, uważają je za bardzo interesujące

Tymczasem Regis...

...się regeneruje.
I planuje przejście na wegetarianizm


Kulturalnie zamawia croissanty i rozmawia z królewną ze...Shreka...


Detlaff też tylko udaje, że gryzie...

Nie, jednak naprawdę gryzie

Początki walki z nałogiem bywają trudne. Biedak ma wyrzuty sumienia za każdym razem, jak tylko wpije się komuś w szyję. Łapie doła na 2 godziny



Regis przyswoił sobie zasady życia społecznego dużo lepiej niż Detlaff, w końcu wiele lat żył między ludźmi. Dla Detlaffa wszystkie te konwenanse były źródłem nieustającego napięcia. A to znowu palnie coś głupiego, albo nie utrzyma w ryzach pragnienia. Całe szczęście mógł o swoim problemie opowiedzieć niższej wampirzycy Rozalii. One nie słynęły z tego, że się w czymkolwiek hamowały.


Deltaff w osłupieniu obserwował Regisa. Zazdrościł mu obycia w towarzystwie i umiejętności panowania nad pragnieniem.


Wampiry dla niepoznaki ciągle zamawiały ludzkie jedzenie. Niestety często zapominały o tym, żeby się nie szczerzyć od ucha do ucha


Wygląda na to, ze baristka, która stała się ostatnią ofiarą nieposkromionego pragnienia Detlaffa, już nic nie pamięta. On jednak stara się schodzić jej teraz z drogi, mając nadzieje, że dziewczyna wieczorem nie dojrzy w lustrze śladów na swojej szyi.

Detlaff czuje, że zaraz wybuchnie. Skup się na czytaniu książki, a nie na tym rytmicznym pulsie przechodzących obok osób. Powtarzał sobie w duchu. Matko ten zapach...


A dość mam tego! Wykrzyknął Detlaff i wzbił się w powietrze. Całe szczęście jak człowiek ma ponad cztery setki na karku to zdążył sobie uzbierać pieniędzy i może sobie pozwolić na wypasioną chatę z galerii.


Regis za to jest w swoim żywiole. Przyszedł komitet powitalny z tym obrzydliwym plackiem. Młode małżeństwo, które od niedawna też mieszka w okolicy. Regis oczywiście czynił honory. Szybko wyczuł zapach czosnku.


Ech ludzie i te ich absurdalne przesądy. Myślą, że czosnkiem można odstraszyć wampira. Nie miał zamiaru wyprowadzać ich z błędu. Detlaff ani myślał witać gości. Wolał towarzystwo zabawek. Nie wywoływały tak skrajnych emocji.


Wieczorem Detlaff postanowił wybrać się na spacer w okolicy. Goście już dawno się zmyli. Na swoje nieszczęście zagadała go jakaś młoda kobieta. No i masz... Znowu.... Pomyślał.


Tak nie można żyć. Pomyślał Detlaff, znowu przygwożdżony do stołka wyrzutami sumienia. I znowu to napięcie. Może medytacja pomoże...

Medytacja nie pomogła. Słodki zapach krwi młodych kobiet był nie do przezwyciężenia. Co gorsza one tak łatwo się temu poddawały. Nie protestowały wcale. Gdyby chociaż krzyczały albo wzywały pomocy... Obserwujący całe zajście ludzie też jacy obojętni.

To ma być strach xD ?
W międzyczasie pojawił się Regis. Po tym jak łyknął sobie ze stojącej obok panienki, skrytykował Detlaffa, ze znowu będzie trzeba wszystkim wyczyścić pamięć. A ile przy tym roboty i ile wampirzej energii trzeba stracić...

Gotowe. Ale żeby mi to było ostatni raz... O jeden uciekł. Chwileczkę.


Goście po jakimś czasie obudzili się, nie pamiętając, dlaczego tak nagle zmorzył ich sen, i co wogóle robili w barze. Tymczasem Regis i Detlaff bawili się w najlepsze. Zadowoleni, że tak szybko opanowali sytuację.


Po kilku głębszych Regisowi rozwiązał się język. Zwierzył się barmance, że jest wampirem. Zaczął też filozofować i snuć teorie o koegzystencji ludzi i wampirów. Wspomniał też o wegetarianizmie i o swojej hodowli owoców plazmowych. Kobieta albo widziała całe zajście w barze, albo uznała go za pomyleńca, bo rzuciła się do walki.


Kiedy do Regisa dotarło co się dzieje, oczywiście wyszedł z walki obronną ręką. Ta kobieta nie miała z nim szans. Przemienił ją w wampira. Wracając do domu myślał tylko o tym, że jeszcze trochę mu zajmie okiełznywanie dzikich popędów Detlaffa.
Komentarz
Znalazłam właśnie blizny dla postaci z Wiedźmina
Twórczość: http://www.iwakitoyang.deviantart.com
Instagram: IwakitoYang
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik