Jak wspominałam w drugim moim wątku, postanowiłam zrezygnować z Davita i Delfiny jako założycieli rodu w wyzwaniu
@QuiteIzzzy. Na rzecz projektu stworzyłam nową rodzinę - Arlena i Antoninę Skórzewskich.
Arlen i Antonina tworzyli dość specyficzną parę. Ona, fascynatka nauk ścisłych, którą podniecały wykresy matematyczne, kręciła analiza pierwiastków i tworzenie niewiemcotojestalejest fajne. Stała bywalczyni klubów i dyskotek. Laureatka nagrody "Mistrz parkietu". Wybuchowa, pewna siebie i leniwa gdy trzeba zadbać o dom. On, miłośnik przyrody, kolekcjoner wszystkiego co rośnie, pełza, pływa, lata, błyszczy się, szeleści a nawet śmierdzi. Majsterkowicz amator z upodobaniem do wstrząsów elektrycznych. Cichy, spokojny, nie lubiący zgiełku. Nieustraszony mól książkowy, który jakby mógł, zamieszkałby w bibliotece. I chociaż odbiegają od siebie charakterami, od trzech lat tworzą udane małżeństwo.
Czy ich miłość przetrwa szalone pomysły Arlena? Czy dążenie Antoniny na szczyty kariery naukowca nie przyćmi ich uczuć? No i najważniejsze: czy Arlen doczeka się wreszcie potomka, czy będzie musiał mieszać w to kosmitów?...
***
Skórzewscy mieszkają w centrum Windenburga, Żyje im się całkiem nieźle. Głownie to Tosia dba o to by ich rachunek bankowy nie świecił pustkami a Arlen by pustkami nie świeciły garnki. Ona pracuje jako naukowiec, on dorabia jako programista i czasami sprzedaje rzeczy,które znajdzie podczas spacerów. Jednak zgiełk, tłumy na chodnikach i hałas z pobliskich knajpek bardzo przeszkadzają Arlenowi. Chłopak marzy o tym by się wreszcie wyrwać z tego kiślu i osiąść gdzieś na łonie natury. Okazja spada mu jak manna z nieba: trafia na ogłoszenie sprzedaży 200stu letniego domu na wyspie nieopodal Windenburga. Oczywiście bez zastanowienia zaciąga kredyt w banku i kupuje posesje. Co na to Tosia?










I na przemyśleniach Tosi o filmie zakończę. Portków nie urywa, ale po pierwsze: nie mam ja talentu do komiksów, po drugie: chciałam stworzyć coś lżejszego od historii Davita i Delfiny by łatwiej było spełnić warunki wyzwania. No mam nadzieję,że się spodoba i że
@Cayrees będzie chętniej zaglądać gdy zamiast morza tekstu pojawiać się będą obrazki
Tylko wariaci
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeriaarlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
Komentarz
Para świetna, łamią stereotypy na każdym kroku. I fajnie, że wykorzystałaś chatkę bajarza. Strasznie lubię takie nawiązania. I Dels też się pewnie poczuje sławny ^^
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
twitter.com/Pawe60835471
@Pablo nie musisz rozpaczać, bo tamtą historyjkę też będę kontynuować
@LynnCowel oj bardzo możliwe...Ja mam problemy z ortografią, więc pewnie jeszcze nie jeden błąd się wkradnie do relacji. Póki pisałam normalnie w edytorze to mi podkreślało błędy. Jednak gdy piszę w programie do obróbki zdjęć muszę zdać się na siebie i swoją kulawą znajomość poprawnej polszczyzny.
Powiem Wam szczerze,że łatwiej mi pisać historyjki gdy narzucę sobie jakąś fabułę. Tak jak z Davitem i Delfiną. W przypadku Skórzewskich niby jakiś pomysł mam,ale nie ma on konkretnych ram więc leci co ma być...
Skórzewscy szybko zaaklimatyzowali się w nowym miejscu. Antosia musiała przyznać rację mężowi, że nowy dom i otoczenie było im wręcz potrzebne. W ciszy nadmorskiego wybrzeża łatwiej było jej się skupić nad eksperymentami czy wyciszyć podczas porannej jogi.
Arlen zaś czerpał radość z penetrowania nowego miejsca. Pobierał próbki tutejszych roślin, zbierał nieznane mu skamieliny i minerały. Raz nawet znalazł tajemne przejście, które zaprowadziło go na Klify.
Zachwycony swym odkryciem wrócił szybko by podzielić się informacją z żoną. Tosia znająca swego męża z uwielbienia do przesadności, kiwała jedynie głową a potem zmusiła go do gry z Lamę, której Arlen wręcz nie znosił. Tośka była od niego inteligętniejsza więc zawsze wygrywała.
Czasem jej intelekt w połączeniu z pewnością siebie był dla niej pechowy w skutkach. Szczególnie gdy w pracy zawzięła się dokonać rzeczy niemożliwych. Ostatnio skończyło się to podpaleniem...jej samej.
Masaż okazał się niewystarczający więc Tosia oddała się relaksowi w wannie, zażywając kąpieli w owsiance (już wiemy gdzie znika śniadanie Arlena). Kochany mąż w tym czasie przygotował lekką kolację i razem spałaszowali ją oglądając powtórkę "Kevin sam w SimCity"
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
A bykami się nie przejmuj ja czasami śmieję się sam z siebie kiedy po długim czasie widzę dużo większe byki w swoich tekstach np zjedzone literki. Co by tu dodać.. chcę więcej i proszę o więcej
twitter.com/Pawe60835471
ale ale historyjkę o Devitcie i Delfinie tez przeczytałam i mi bardzo pasuje, także czekam za wszystkimi na kontynuację
wracając do Tosi i Arlena...
masz słabość do ciekawych zestawień imion
fotki bardzo fajne i bardzo starannie opracowane, świetnie się czyta, historyjka wcale tej fabularyzowanej nie ustępuje, prosty zwięzły przekaz, jasno i ciekawie...Tosia strzela super minki
fajne fajne, podobało mi się
cayrees.tumblr.com
Origin ID Cayrees
Inna sprawa, ze inaczej sie gra malzentwem , a inaczej singlem. Granie malzenstwem jest dla mnie totalnie nudne. W koncu przerabiam to i w realu, wiec podziwiam zapal tych co sie podjeli tego challenge, tworza piekne fotki i wyduszaja z 1000 nocy z ta sama Kowalska jakas nawet fajna tresc. Tobie jednak sie wydusza bardzo fajnie a fotki sa boskie
Bardzo przyjemna relacja i naprawdę piękne fotki. Te ciepłe kolory i malownicze krajobrazy świetnie dopełniają słów o nowym, idyllicznym początku, jako sobie zafundowali Skórzewscy.
Rozwaliło mnie to zdjęcie. Inteligencja bijąca z ej miny rzeczywiście jest obezwładniająca. Nie dziw, że Arlen wciąż przegrywa z żoną xD
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
Upragniona sobota. Dzień kiedy Tosia ma wreszcie wolne. Można dzień spędzić kreatywnie, aktywnie no i we dwoje. Antonina postanowiła zacząć ten słoneczny poranek od zmalowania obrazu. Przecież nie jest tylko zbzikowanym naukowcem. W głębi duszy to wrażliwa na piękno osóbka ( że Arlen daje się na to nabrać...). On sam znalazł sobie nowe hobby jakim jest ogrodnictwo ( a wiesz Elu że to po twoich story jakoś się zainteresowałam ogrodnictwem w grze:D)
Popołudniem (chyba nawet późnym) małżonkowie wybrali się na pobliską plażę (czemu w Czwórce na plaży nie ma parceli? Ja chcę normalną plażę!). Nie ma to jak figle na gorącym piasku i pseudo pluskanie się w oceanie. Dawno się już tak świetnie nie bawili.
Niestety Arlen nie miał tego dnia szczęścia w połowach bo oprócz dziwnej kapsuły, jabłka, glonów i gupika nie złowił nic co dałoby się przyrządzić na kolację. Para postanowiła więc wszamać coś na mieście. Traf chciał,że w pobliżu otworzyła się nowa restauracja w starej, niegdyś opuszczonej fabryce babeczek.
Tosie zachwyciła kuchnia nuklearna, którą serwował lokal. Każdej potrawie pstrykała fotki na co Arlen z pożałowaniem kręcił głową. Wiedział co to znaczy - od tej pory będzie musiał gotować żonie te dziwne potrawy, które według menu tanie nie są...
Obok restauracji znajdowała się dyskoteka, do której młodzi zajrzeli po skonsumowaniu kosmicznej kolacji. Sala nie była wielka, ot parkiet, dwa stoliki i stół DJ-a. Oprócz nich na parkiecie hulało może z trzech Simów. Ku zaskoczeniu Tosi, Arlen wparował na parkiet i od razu zaczął się wyginać.
Nagle zabrzęczał telefon dziewczyny. Jej własny szef zapraszał ją na imprezę która odbywała się na Klifach. Grzech nie iść, tym bardziej,że Arlen uświadomił sobie,że to właśnie miejsce znalazł zaraz po przeprowadzce.
Imprezy na Klifach były jednymi z najlepszych to też Simów zlazło się co nie miara. Nawet sam Mroczny postanowił rozprostować przestarzałe kości i tańcował w towarzystwie Jade. Kobieta wpadła mu chyba w oko bo dosłownie nie odstępował jej na krok co jej jednak nie przeszkadzało zważywszy na jej romantyczną naturę. Na szczęście dobre koleżanki ostudzały jej zapał.
Zabawa trwała w najlepsze ( co mnie samą zaskoczyło bo zazwyczaj pojawia mi się klika osób, które po upływie godziny się zmywają a tym razem Simy balowały mi do rana i to bez %%% XD)
Tosia chyba przesadziła z soczkami %%%
Moje piękności ♥ Która ładniejsza?
Soczki %%%, głośna, otępiająca muza i gorąca atmosfera służy miłosnym harcom więc młodzi bez krępacji zaspokoili swoje potrzeby zaprzyjaźnienia się z naturą w pobliskich krzakach.
Jaśniało już, gdy towarzystwo zaczęło się powoli rozchodzić. Wtedy Tosia odkryła straszną rzecz...
Arlen umęczony tańcowaniem, padł w krzaku gdzie wcześniej podglądał z Tosią pszczółki XD
Tosia poszła za radą przyjaciółki i zamiast się zamartwiać pojechała do pracy. Przecież,jak Stwórca twierdzi,że Arlen powinien wrócić do domu to go tam wyśle i ona nie musi go szukać. W sumie Arlen chyba zdał sobie z tego sprawę bo zaraz sam się ocknął i gotów był na podróż do swoich czterech kątów.
Jedynie Mroczny cały czas czuł bluesa...
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
Arlen widzę to taki śmieszek :P Za kosiarza dostaniesz serduszko
P.S Nie wiedziałam,że można baraszkować w krzaczkach xD
Bardzo fajna historyjka! Lekko i dowcipnie opowiedziana.^^
Mam przeczucie, że krzaczki mocno przyczynią się do rozbudowania rodu Skórzewskich.^^
Ciekawe jaką Arlen zrobi minę, gdy się dowie.
To Delfina, prawda? Serio, ciężko zdecydować, która lepsza. Ale za to obie mają boskie miny ;P
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
cayrees.tumblr.com
Origin ID Cayrees
Krzaczki zaskutkuja na 100% o ile to byl spontan wizyta w nich, bez paluszka Stworcy - nawet ustawienie na 3 procent ryzyka przy spontanie nic nie pomaga i to dziala jakby to bylo 100% . Cos jest nie tak z tym modem akurat w tym temacie. Pol miasta mi z brzuchami lata XD
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
Po powrocie postanowił ugotować ukochanej wspaniały obiad w ramach przeprosin za nieprzewidziany "zgon" w krzakach podczas imprezy. Ach, cóż z niego za mistrz patelni!
Po tak sytym obiedzie przydałoby się trochę spalić kalorii. Małżonkowie wiedzieli jak się za to zabrać. Arlen jednak nie spodziewał się tego co może usłyszeć za kilka tygodni z ust swego blond włosego aniołka...
Tak moi mili, państwo Skórzewscy wreszcie doczekali się pierwszego potomka! Arlen, jak już otrząsnął się z szoku, starał się by Tośka czuła się w ciąży jak najlepiej bo praca bardzo ją stresowała. Postanowił więc ją zabrać do SPA.
Tosia pęczniała z dnia na dzień. Brzuch zaczynał dawać się we znaki, ale nie zniechęciło jej to do eksperymentów w domowym laboratorium.
Mimo,że mieszkali na bezludnej wyspie, od czasu do czasu zaglądali do nich goście. Niestety nie wszystkim wytrzymywało serce po takich spotkaniach...Oczywiście przyszła mama miała ciekawsze zajęcie, chociażby lekturę o porodach a nie jakieś tam trupy pod drzwiami...
Czasem natknąć się mogli na dziwnie wymalowanych typków...
Zaczął się okres gdy Tosia mogła odpuścić sobie pracę. Jednak jako osoba towarzyska, nie wytrzymałaby ciągłego siedzenia samej w domu stąd liczne imprezy domowe dla kolegów i koleżanek. No i jest okazja by pochwalić się brzuszkiem.
Przez katar i ból zatok ciężko mi się skupić na pisaniu więc wybaczcie tą chaotyczną relację. Mam nadzieję,że szybko dojdę do siebie. Pozdrawiam cieplutko
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
Arlenowi z patelnia do twarzy XD Bardzo jestem ciekawa jak ich dzieciak sie bedzie prezentowal. Po tak ladnych rodzicach powinien byc swietny! No i fakt zycie towarzyskie moze byc meczace, ale to bardzo niegrzecznie umierac komus w cudzej chacie i narazac na stress gospodarzy. Z drugiej strony co to za fajny temat do rozmow towarzyskich, bo zdaje sie, ze goscie nie wyniesli sie po tym zdarzeniu.
Nie szkodzi, że trochę chaotycznie. Można to spokojnie potraktować jako coś w rodzaju "scenek z życia".
Rozwalił mnie ten masażysta ze SPA: stary, ale jary xD
Tosia świetnie sobie radzi, Arlen z resztą też. Oboje są fajną parą, taką z ikrą.
Nie włączałam Simów od ostatniego update'u. Serio tacy przebierańcy chodzą teraz po mieście?
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa