Witam. W związku z wyzwaniem rozpoczętym przez
@QuiteIzzzy zapraszam do obejrzenia zmagań z zaludnianiem pustego Newcrest.
Moja rodzina nosi nazwisko Lind. Fiona oraz Jerzy w spadku dostali małą chatkę. Ona - dama wyciągnięta z miasta... natomiast On - dusza artystyczna, spokój i porządek w wioskowym klimacie.
Część I - Małe wielkiego początki:
- Mówią, że najważniejsze ciasne a własne. Taki właśnie jest domek odziedziczony po babce Jerzego. Fiona nawykła do komputerów i simfonów musi przeboleć fakt, że ich tam nie zastanie ale czego nie robi się dla miłości?

- Drogą losową Fiona nabyła cechę materialistki, mąż zakupił lustro więc postanowiła je wykorzystać do swoich kocich ruchów...

- Początki z reguły bywają trudne, niestety alarm pożarowy nie podziałał.. mimo piekielnej kuchni nikt się nie spalił a danie było dosmażone.


- Małżeńskie obowiązki zostały wypełnione.. niestety zabrakło ukrytej kamerki internetowej w sypialni.

- Koniec końców... Nadeszły bóle czas do szpitala. Fiona postała sobie trochę w kolejce do rejestracji i udała się na stół operacyjny. Dziewczynka dostała imię Łucja i była zdrowa. Jednak Jerzy trochę się zaniepokoił gdyż jego córka miała odmienną karnację od rodziców ale podobno geny się mogą wymieszać, prawda?


- Łucja szybko stała się małą kobietką. Pytanie... skąd jej temperament i ta karnacja? Co z niej wyrośnie? Na to trzeba poczekać parę kolejnych lat..
Komentarz
Nieodmiennie podoba mi się twój domek, jest naprawdę uroczy, szkoda by go było.
Łucja ma spojrzenie małej diablicy, ciekawe co z niej wyrośnie? Tą ciemną karnację pewnie ma przez to, że jej simowi rodzice mają skórę z CC. Czasem się tak dzieje. Zawsze możesz ją edytować w CAS na kodach.
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
Superowe foto
Chatka jak to sie mowi ciasna ale wlasna i na szczescie nie spalona. Poczatki nauki gotowania powinno sie zaczynac od instrukcji obslugi kuchenki inaczej pozar ma sie jak w banku. Niestety ta instrukcja to dwa tomy wiedzy i predzej czlowiek - a raczej sim zglodnieje - niz je przeczyta. W dodatku trzeba je nabyc, zeby przeczytac , a kasy brak. A jesli jeszcze gubernator z myszka w reku w szale niszczenia zrownal z ziemia biblioteke to juz nie ma opcji zeby sie nauczyc te kuchenke obslugiwac. No i mamy to co wyzej - kuchenka plonie. Dobrze ze Fionie sie te wlozy nie zapalily!
Tata blondyn , mama blondynka - wiec jak dziecko bedzie rude to trzeba bedzie sprawdzic kolor wlosow listonosza!
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
twitter.com/Pawe60835471