[edytowane przez EA_Kuba]
[/b]
To miała być moja pierwsza długotrwała rozgrywka - tak po prostu rodziną bez kodów na kasę i planowania każdego ruchu, później pomysł na to by odłożyć panel budowy i pobawić się ludzikami w swobodny sposób odżył dzięki ciekawemu wyzwaniu o nazwie
"Wielka Przebudowa"
Zabawę w tworzenie rodu postanowiłem jednak przenieść w realia średniowiecza i w taki sposób narodziła się ta historia...
Wykorzystane postacie i parcele znajdziecie
tu.
Hegotland - Mea i Malik na bezludnej wyspie
Gdzieś daleko na nieprzyjaznych wodach północy rozbił się statek handlowy zmierzający z Delsburga do twierdzy Flagenberg.
Ocalało tylko dwoje rozbitków, których morze wyrzuciło na brzeg nieznanej bezludnej wyspy.


Z czasem smutek zastąpiła nadzieja na lepsze jutro. Mea i Malik postanowili zacząć wszystko od nowa nie łudząc się, że na nieprzetartym nowym szlaku handlowym szybko zostaną odnalezieni. Szybko okazało się, że wyspa ma sporo do zaoferowania, szybko odnaleźli tu pożywienie...
...oraz drogocenne kamienie, które dojrzał Malik mający na karku kilka lat pracy w kopalni złota.Drogocenne znaleziska nie miały dla nich żadnej realnej wartości jednak postanowili gromadzić je skrzętnie.
W międzyczasie wspólnymi siłami budowali nowy dom. Malik podpatrywał jako dzieciak mistrzów budujących w Delsburgu, dziś przyszło mu się zmierzyć z pierwszym budowlanym dziełem życia. Z każdym dniem rosło też jego uczucie dla Mei. Pragnął dać jej wszystko co potrzebne do szczęścia.


Następnego wieczoru przyjaciele rozmawiali o swoich podróżach i żywotach, snuli też jednak nieśmiało wspólne plany na przyszłość.
Pomimo obiecanej sobie wstrzemięźliwości ,nie byli też w stanie dłużej ukrywać tego co łączyło ich poza przyjaźnią.



Malik po raz pierwszy poczuł się prawdziwym kowalem swojego losu. Czuł, że może wszystko.
Zapragnął mieć rodzinę z Meą i zagospodarować wyspę czyniąc niej coś na kształt swojego małego kraju. Teraz w końcu wyspa była jego nowa ojczyzną a Mea najwspanialsza słodyczą jakiej doświadczył.Mea pragnęła być z nim tu zawsze. Nie tęskniła do świata w którym rodzona matka wygnała ją na bruk ani do miasta w którym ubóstwo i choroby nie omijały nawet małych dzieci. Tu mimo początkowego strachu ,odnalazła ostatecznie spokój i radość z jutra.

CDN.
Komentarz
No ale to jest tutaj bajka simsowa gdzie drzewa same tna sie na deski a cegle w nocy dostarcza Opiekun Wyspy.
Ale slicznie sfocona - okret na morzu super! - a bohaterowie odziani w swietne sredniowieczne stroje. No i oczywiscie love story w pieknym otoczeniu
Domek tez Ci wyszedl sliczny - prawdziwy sredniowieczny starterek
trzymam kciuki za Malika i Mee
pasują do siebie, czekamy na pierwszego dziedzica i na zaludnienie wyspy ;P
cayrees.tumblr.com
Origin ID Cayrees
#EACreatorNetwork #EAContentCreator
Malik wyszedł ci genialnie, a najbardziej mi się podobają u niego te włosy na rękach. Chyba w końcu sobie zorganizuję jakieś CC z realistycznymi elementami do CAS. Jestem też ciekawa jak Mea się wykaże przy budowaniu wspólnego świata.
Nie jestem przekonana co do wyłączania starzenia, bo to będzie takie mało przekonujące, gdy pradziadkowie będą tak samo młodzi i hoży jak prawnukowie, ale cóż, skoro dotąd grałeś bez upływu czasu i tak najlepiej się czujesz, to czemu nie? Może Mea i Malik trafili do świata wiecznej młodości?:)
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
@Cayrees wygląda na to,że już przykuła bardziej niż się tego spodziewałem choć na pewno dam siebie czasem od tego zapisu gry odpocząć
@dzidziak86 swoimi komentai czasami podpowiadasz fajne pomysły więc... tajemnice to dobry pomysł chyba za mało skupiłem sie na samej wyspie tym razem. Dzięki
@kreatora Elu dzięki za kapitalny koment no faktycznie trochę przeskoczyłem ich rozwój czasowo, można by rzeczywiście zacząć od drewnianej chatki a nawet spróbować pokazać proces np produkcji cegieł (póki co nie mam zielonego pojęcia jak) można by nawet iść o krok dalej i pobawić się w cały system budowania cywilizacji jak piszesz to dobry pomysł może wykorzystam go w przyszłości jeśli będe na siłąch coś takiego wymodzić kiedyś przy innym story
Rodzina Tamalów już mi się rozmnożyła odrobinkę ale najpierw pokażę to co było wcześniej żeby nie zakopywać od razu wątku fotkami .Dodałem trochę fabuły kontrolowanej ale nadal gram bez kodów na kasę, rodzina zarabia sprzedając obrazy w których Malik jest już obecnie prawie mistrzem.
Goście idą!
Tego poranka Malik nie wierzył własnym oczom, na horyzoncie pojawił się statek, który zdawał się zbliżać w stronę ich wyspy.
Po pewnym czasie do brzegu podpłynęła łódź z mnichem i kupcem na pokładzie.
-"Rozgośćcie się ,czym chata bogata!"
Malik był w swoim żywiole. Imprezowano niemal do rana. Tajemniczy mnich i kupiec zainteresowali się znalezionymi przez Tamalów kamieniami drogocennymi. Zaproponowali też, że powrócą po więcej grosza z sakwy nie żałując. Mnich wyraził nawet nadzieję, że zbuduje tu kiedyś swoją pustelnię.
Mea przygrywała radośnie na giternie* zaś pozostali biesiadnicy umiejętnie udawali, że podoba im się jej pieśń...
Biesiadowano w sumie dni trzy. Goście zachęcali by popłynąć wraz z nimi poprzez Morze Sztormów aż do Delsburga jednak gospodarze ku zdziwieniu przybyszy odmówili. Malik byłby skory do takiej podróży a może i powrotu do życia na łajbie jak kiedyś ale Mea nie dała za wygraną.
Malik tez nie dał za wygraną i sprawę ewentualnego rejsu w przyszłości postanowił raz jeszcze przedyskutować sam na sam z ukochaną...
*Giterna - unikatowy dziś ,średniowieczny instrument z XIII w. przypominający mandolinę. Jeden z egzemplarz odkryto w Elblągu.
Fajny kupiec ci wyszedł, te pirackie ciuszki wraz z tą czapką tworzą zupełnie inny klimat. I nieodmiennie podoba mi się jak pokazujesz statki. Bardzo to pomysłowe.^^
W sumie trochę mi brakuje w grze takiego trochę Settlersowania. Wiecie, że można zbudować własną osadę od podstaw. To by było super, ale chyba na razie nie mieści się w wizji twórców z EA.^^'
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
Tu opowiesc sie snuje cudnie opatrzona wspanialymi nastrojowymi fotkami. I kupiecc i mnich swietnie dobrani i ubrani.
Cos wyglada na to ze wyspa niedlugi juz nie bedzie taka bezludna bo tylko pelna dzieci. Swoja droga ze tez ta para slubu nie wziela. A przeciez mnich byl pod reka! XD
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
@QuiteIzzzy bardzo lubię takie gry na półce kurzy mi się cały czas Anno 1404 (polecam kto jeszcze nie zna) też stawiająca na rozwój bez rozlewu krwi. Pewne elementy takiej gry w grzepojawiały sie już w serii (dodatek podróże z Trójki) tu mamy rzeczy z debuga z których można stworzyć domyślną insza rozgrywkę więc zobaczymy co jeszcze dojdzie i jak to się rozwinie. Ja liczę na takie otoczenia jak wyspa z windenburga by bawić się w bardziej dowolny sposób.
@bubu53 dzięki serdeczne, trzymam kciuki także za Twoją zabawę
@Kropka_ dziękuje ci ogromnie, ciesze się ,że zabawa w taka iluzje może się podobać. Obawiam się,że rozkręciłem się z ta zabawa przynajmniej na razie na tyle,że nie omieszkam zanudzać dalej i dość często
Szybko się stało i mam już sporo dalszego ciągu relacji z żywota Tamalów ale podzieliłem to sobie na dwie części (druga jeszcze w opracowaniu)
Edit: Postaram się prezentować relację z gry także w taki sposób by żadne opisy nie były potrzebne z nadzieją,że same foty stworzą historię w taki sposób jakby te opisy były - taka wersję zachowam sobie tu ale w tym wątku zgodnie z Waszymi sugestiami pozostawię krótkie opisy jako dopełnienie każdej historyji z żywota Tamalów czy później innych rodzin, które mi wyrosną.
Grzmisława - Pierwszy potomek rodu
Malika pochłonęła nowa pasja - malowanie.
Malował kiedy tylko mógł a najczęstszym motywem obrazów była jego muza czyli ukochana Mea.
Zaskoczona tym Mea czuła się niemal jak królowa widząc siebie na dziełach swojego mistrza.
Wraz z nadejściem pory sztormów Mea stała się brzemienna.
Kiedy na świat przyszła mała Grzmisława, radość Malika i Mei była nie do opisania.
Córeczka była pełna energii. Mimo próśb rodziców lubiła bałaganić i bawić się czym popadnie.
-"Mamo, ojcze ! Będę już grzeczna tylko proszę nie graj na tym instrumencie..."
Grzmisława ku zdziwieniu rodziców zachowywała się bardzo grzecznie.Malik stwierdził też, że być może jej psoty wynikają z braku zabawek dlatego wieczorem postanowił uruchomić swój mały warsztat by zrobić małej niespodziankę kiedy wstanie... Teraz nie zabraknie jej już zabawkowych przyjaciół i zabawa śmieciami nie będzie konieczna.
Rozwaliło mnie to zdjęcie. Pierworodny daje się rodzicom we znaki xD
I to jeszcze urocze. Naprawdę przytulny kącik dla dziecka.
Napisz jeszcze jak pierworodny ma na imię, bo inaczej będę go nazywać Malik Junior ;P
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
Ma cechę "łobuziak" i "pewna siebie" czyli jest trochę inna od rodziców jak to w życiu bywa. Celowo dałem jej takie cechy (nie losowo) bo ciekaw jestem jak to się rozwinie.
No to będzie pewnie poskromienie złośnicy. ;P
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
Świetnie ci to wychodzi ale ja jednak proszę o jedną linijkę tekstu pod fotkami bo trudno jest mi interpretować twoją historyjkę samemu i gratuluję narodzin pierwszego potomka
twitter.com/Pawe60835471
Przefajna historyjka i bardzo klimatyczna.
A fotka Malika z maluszkiem na rękach rozbroiła mnie. Wybacz, twój Malik jest toczka w toczkę Delsem w moim mniemaniu, i ten dzieciaczek w jego rękach jest rozczulający:)
A tekst niech będzie chociaż przy jakichś kontrowersyjnych zdarzeniach, które można różnorako interpretować.
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
Pablo, racja tu będę dawać jakieś minimalne teksty choć staram się by same foty układały historyję natomiast "ku potomności" historyję bez pisanej treści pozostawiam też tu.
Ostatni odcinek również zedytowałem tak by nie był zupełnie pozbawiony treści pisanej więc teraz dowiecie się na 100% co i jak
Dzięki wielkie a kolejne lada moment
Myślałam, że to maleństwo zrodzone z głębokiego uczucia, to chłopak, a tu zaskok, dziewczę...
w dodatku charakterne, fajnie wystrojone w królika
pomysł ze statkiem mega fantastyczny! wcale nie gorsze z rozrzuconymi smieciami jako zabawkami , czy zrobieniem drewnianych dla Grzmisławki
wielkie
cayrees.tumblr.com
Origin ID Cayrees