Hej, interesuje mnie taka kwestia:) Ja kupuję na Origin i z TH3 mam 9/11 dodatków + Monte Vista i koszt tego wszystkiego to 860 zł ;o Mam jeszcze TH4 z dwoma dodatkami i kilkoma pakietami, więc wychodzi ponad tysiąc. Kiedy to podsumowałam przeraziła mnie na kwota i zaczęłam się zastanawiać czy na prawdę warto? Ile jesteśmy skłonni wydać na gry

Pomijam, że od simów jestem uzależniona i mogę grać w nieskończoność
Komentarz
Nawet nie byłbym w stanie zliczyć tego, bo dodatki kosztowały różnie do trójki.
Ja uważam że póki się kontrolujemy, to nie ma znaczenia.
Ja nie zarabiam teraz. Dodatki do trójki wychodziły w miarę rzadko, więc nie miałem problemu żeby kupować zaraz po premierze, za uzbierane pieniądze. Akcesoria albo dostawałem w prezencie, albo kupowałem gdy seria wygasała.
Z czwórką jest taki problem, że są pakiety rozgrywki, akcesoria i dodatki. Co niecały miesiąc coś wychodzi i to tylko w wersji cyfrowej, co sprawia że nie każdego stać lub nie każdy może, bo jest niepełnoletni na przykład. Niektórzy czekają na trójpaki, które pojawiają się w sklepach i wychodzą taniej.
Ja tam już czwórki nie tknę.
Bardzo podoba mi się dodatek Ucieczka w plener, ale uważam że serio nie chce się w to tak wciągać, bo jak powie się A, to potem trzeba powiedzieć B, "jak kupiłam ten dodatek, to dlaczego nie tamten"
W pełni się zgadzam. Też kupuję oryginały TS4, ale jest to jedyna gra, w która gram, poza tanimi edycjami kolekcjonerskimi starych gier typu Majesty 1 i 2, Heroes of Might&Magic, Unreal Tournament i Tropico. Wolę nie liczyć ile na to już wydałam, bo pewnie bym się przeraziła. ;P
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
Równie chętnie gram także w gry serii Trainz ale na szczęście te ukazują się bardzo rzadko
A kto by manię ,pasję, ulubienie i hobby przeliczał na pieniądze
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
Reasumując, moja kolekcja nie jest największa, ale trochę kasy na to poszło
Do dziś się dziwię, że mnie wtedy za to nie zabili, bo kosztował bodajże "100 zł" (a nawet ostatecznie za niego zapłacili i miałam swój pierwszy dodatek do simsów. Się upiekło, ale dzieci, nie próbujcie tego z waszymi opiekunami).
Później kupiłam wszystkie dodatki do pierwszej gry, takie po trzy w jednym pudełku czy coś takiego, nie pamiętam ile to kosztowało.
Pamiętam, że do czwórki kupiłam może ze cztery dodatki.
Obecnie posiadam czwórkę wraz ze wszystkimi pakietami, dodatkami i większością akcesoriów (brakuje mi tylko "pokoju dzieciaków", "upiorności" i "wytwornego przyjęcia", które zakupię jak będą fundusze.
Simy plus wszystkie dodatki to najdroższa gra na rynku, a w dodatku jej cena jest przeliczana z dolarów na lokalną walutę 1:1 bez zwracania uwagi na lokalną siłę nabywczą. Nasze 100 zł dla nas to nie to samo co 25 dolarów dla Amerykanów.
Ale cóż, lepiej wydawać na Simy niż na alkohol i hazard, nie?^^'
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
Kupowałam dodatki gdy tylko się ukazywały, niecierpliwie czekając na premierę. Nie zastanawiałam się, że za tę kasę mogłabym kupić coś pożyteczniejszego - dwójka wraz z rozszerzeniami i akcesoriami kosztowała mnie ok 1200zł. Dużo więcej wydałam na trójkę, bo doszło jeszcze store... A tak żal mi było kasy na overlock - taką specjalistyczną maszynę do szycia, która kosztuje dokładnie 1600zł
Trójka ma 21 płyt. Licząc bez podstawki każdą po 50zł (akcesoria były tańsze, ale rozszerzenia droższe) - to z prostego rachunku wynika, że trzeba było zapłacić 1000zł plus 140zł podstawa. Do tego store... I jak tu nie nazwać tego uzależnieniem, i to kosztownym