Niezła historyjka , czyta się jednym tchem no i aktorki bardzo przykuwają uwagę :P . Też jestem ciekawa co to za praca Keiry, bo wygląda na niezłą cwaniarę , kutą na cztery łapy. Teraz, gdy uczucia komplikują wcześniej obmyślone plany.... trzeba kombinować jeszcze więcej . Pozdrawiam
Jakby tu zacząć, ciekawa ta przyjaciółka , jak jej na imię, Lena-taka męska Cóż rzeczy oczywiste stają się mniej oczywiste jak w grę wchodzi sieć. Co do Keiry to czy ona uczy Dona grać (a może tańczyć ?), czy występują razem, bo poza tym to widzę że przy okazji ich znajomości niedługo jakiś maluch powita świat i to dopiero skomplikuje sytuację O_o, chyba że... ale poczekam na ciąg dalszy opowiadanka aby się dowiedzieć
Z tego co do tej pory udało mi się wyłapać z całej historii to fakt, że Keiry ma jakiś dług do spłacenia względem Lauren i jej męża. W zamian za zaliczkę, która dostała zobowiązała się coś załatwić. Niestety czas mija a dziewczynie jak do tej pory nie udało się wywiązać z obietnicy.
Na domiar złego Don, który miał dopilnować biznesu zakochał się i ... jest teraz między młotem a kowadłem .
Zastanowiły mnie słowa Keiry :" nie ma co się załamywać.Wtedy się udało, to i teraz się uda. Po prostu.... musimy się bardziej postarać" - wygląda na to jakby to nie był ich pierwszy wspólny plan - tylko co się pod nim kryje?
Amanda szukając bratniej duszy poznała w sieci koleżankę - Lanę, która w realu okazała się sympatycznym chłopakiem
Na chwilę obecną nie zamierzam spekulować ... za mało danych do rozwiązania tego równania - możne dalsza część opowiadania przyniesie jakieś wskazówki
Zaintrygowałaś mnie swoim opowiadaniem ... czuję się jak detektyw na tropie skandalu, afery, sprawy kryminalnej, zdrady ( niepotrzebne skreślić).
Historia nieźle zagmatwana , ale przez to ciekawsza. Już się zastanawiam czym zaowocuje ta nowa znajomość Amandy z Leną, czy raczej Lenem , zapowiada się ciekawie.
"Och, Dooooon" - i wszystko jasne Namieszało się namieszało ale z drugiej strony faktycznie mając nawet dobre intencyje ,można przedobrzyć z wcinaniem się w cudze sprawy i tu miałem takie wrażenie tym bardziej,że Amanda użyła dość mocnych słów, ja zresztą w Twoim story najbardziej kocham te kłótnie dziewczyn czego ukrywać nie będę
Ciekaw jestem o co chodzi kolesiowi z biblioteki i co łączy Keirę z Londonem ale najbardziej jestem ciekaw tego czy dziewczyny znowu się pokłócą ,ja na to czekam bo czuje ,że gdzieś tam podświadomie i tak bardzo się kochają jak na prawdziwe siostry przystało Ale może się mylę i następna kłótnia pójdzie już na kubki z wodą
Odcinek piąty.
Po tym, co do niej powoli docierało, Amanda była w szoku.
Mandy nie miała zamiaru dłużej przebywać w towarzystwie domniemanej Leny. Czuła się się oszukana, zraniona. Dawno się tak nie zawiodła. Podniosła się i wyszła z biblioteki szybkim krokiem. Nie uszła jednak daleko, bo usłyszała swe imię. Mimowolnie zatrzymała się.
Tymczasem w domu Lopezówny...
Keira była szczęśliwa. Chyba nigdy nie wypełniała jej taka radość jak teraz. W końcu się udało! Zrobiła nawet obiad, chociaż gotować nie potrafiła. Amanda nie zdawała się tego dostrzegać. Jadła bez słowa, dziubała widelcem. Wyraźnie była przygnębiona, co zaniepokoiło Keirę.
Po obiedzie, Amanda pozmywała, by potem wrócić do swojego pokoju i wypłakać się w poduszkę. Keira chciała ją przytulić, ale znała siostrę. Wiedziała, że ta potrzebuje chwili samotności. Nie wpieprzała się, tak jak zauważyła to wcześniej. Zajęła się swoimi sprawami, kiedy w końcu nadszedł oczekiwany gość. Sprawdziła, czy Amanda jest wystarczająco zajęta, a potem wpuściła Lauren do środka.
_____________________
KOCHANI! ŻYCZĘ WAM POMYŚLNOŚCI W NADCHODZĄCYM NOWYM ROKU! oBY BYŁ LEPSZY NIŻ POPRZEDNI, OBYŚCIE WYTRWALE DOPIĘLI SWEGO W POSTANOWIENIACH. I DUUUŻO POMYSŁÓW NA SIMOWE HISTORYJKI!
No, no! Ciekawe zwroty akcji! Myślę, że Amandzie przejdzie złość i będzie kontynuować znajomość z Ianem. Dobrze, że pogodziła się z siostrą. Co do siostry - tak myślałam, że chodzi o bycie surogatką i byłam i dalej jestem ciekawa jak się rozwiąże ta sprawa, bo niezłe zamieszanie wyszło
No ja nie zgadlam
Moze dlatego, ze w realu surogatka ma tylko kontakt z lekarzem ktory przechowuje zaplodnione sztucznie jajeczko prawdziwej zony i jej malzonka? I jest tylko rzeczywiscie tylko inkubatorem dla przyszlego dziecka. Bo raczej zadna zdrowa na umysle zona nie zgodzilaby sie wychowywac dziecka obcej kobiety. Dla tatusia jednakowoz takie rozwiazanie jest swietne i podejrzewam, ze on sam je wymyslil. Jesli jednak jego zona zgodzila sie na tak glupi pomysl, to zasluguje na to co ja spotka.
No ja nie zgadlam
Moze dlatego, ze w realu surogatka ma tylko kontakt z lekarzem ktory przechowuje zaplodnione sztucznie jajeczko prawdziwej zony i jej malzonka? I jest tylko rzeczywiscie tylko inkubatorem dla przyszlego dziecka. Bo raczej zadna zdrowa na umysle zona nie zgodzilaby sie wychowywac dziecka obcej kobiety. Dla tatusia jednakowoz takie rozwiazanie jest swietne i podejrzewam, ze on sam je wymyslil. Jesli jednak jego zona zgodzila sie na tak glupi pomysl, to zasluguje na to co ja spotka.
Kochana, to było nielegalnie... Nie ma tu mowy o żadnych lekarzach. xD
W realu to tez nie jest za bardzo legalne choc na miejscu zony raczej wolalabym dziecko adoptowac, co byloby jak najbardziej legalne. Jaka dla niej roznica? W obu wypadkach te dziecko nie ma z nia nic wspolnego i zero wspolnych genow. Ale jak wczesniej zdaje sie napisalam - zona jest wyjatkowa zdaje sie idiotka i naprawde zasluguje na wszystko co ja spotka. Inna sprawa, ze na jej miejscu gdy Keira sie nie zgodzila oddac dziecka, wzruszylabym ramionami i powiedziala mezowi
- to zrob dziecko innej, A najlepiej dwom coby byla pewnosc ze napewno dostaniesz je po porodzie. No i byloby fajnie , gdybysmy nie musieli placic - w koncu do licha jestes dosc przystojny i moglbys sie sam zakrecic kolo tego biznesu.
Łorety jakie teksty np."że ona jest nam potrzebna jako inkubator" Chłopak Mandy tez się ciekawie wytłumaczył ale w końcu to chyba świadczy o niezłym poświęceniu więc być może o prawdziwym wręcz obłędnym zakochaniu ?
Akcja się zagęściła, świetne !
WOW! Petarda. To znaczy, domyślałam się,że Keira jest surogatką ale nie przypuszczałam,że jej "pracodawcy" chcą się jej pozbyć. No a teraz jeszcze London się zakochał w niej...Nie dobrze....
Mam też nadzieję,że Amanda pójdzie po rozum do głowy bo...jej przypadek jest mi bardzo bliski i wiem,że takim uniesieniem można zepsuć na prawdę cudowną przyjaźń
Prawdę mówiąc skłaniałam się także do takiego rozwiązania.
Chociaż Keira miała już za sobą dwa podobne porody, tym razem przeciw oddaniu dziecka przemówił dodatkowy czynnik - po prostu zakochała się w przyszłym ojcu dziecka. Nie wzięła jednak pod uwagę jednego, że po porodzie rodzice będą chcieli jej się pozbyć. Plan miał szanse się udać, niestety Don odwzajemnił uczucie dziewczyny. Ciekawa jestem jak teraz się zachowa.
Natomiast zupełnie nie rozumiem zachowania Amandy. Skoro tak bardzo chciała znaleźć bratnią duszę, to dlaczego ograniczyła swoje poszukiwania jedynie do własnej płci, automatycznie eliminując pozostałą resztę. Ian skłamał to fakt, ale Amanda nie dała mu szansy aby poznał ją jako chłopak. Pozostaje jednak dylemat moralny: czy kłamstwo można usprawiedliwić tzw.dobrymi intencjami ? ... to pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.
Sprawa nabrała tempa. Landon oszołomiony obecnością żony i tym, że jego mały sekret się wyjawił, postanowił działać. Nie miał już nic do stracenia, a głos serca podpowiadał mu, co należy zrobić.
Nie zauważył, że w trakcie jego wyznania dołączyła do nich Amanda. Dziewczyna słuchała w osłupieniu wszystkiego, co chłonęły jej uszy.
Mandy nie wierzyła własnym uszom. Uciekła do pokoju, powstrzymując łzy. A więc to tak? Keira zamieszała się w jakieś nielegalne interesy? Dwudziestolatka zamknęła się w swoim pokoju, ale Keira dostrzegła w porę umykającą Amandę. Należały jej się wyjaśnienia.
Amandra zrozumiała siostrę, która przyrzekła, że od tej pory o wszystkim będzie jej mówiła.
______________________
To był niestety (albo i stety) ostatni odcinek tej historii. Niestety nie mam więcej zrzutów, a niechcący usunęłam save'a. Stworzę jednak kolejna rodzinkę z mniej pokręconym scenariuszem. Tymczasem bardzo dziękuję za uwagę i czekam na Wasze : )
Olu, szkoda tego save'a i historii bo wydawala sie mega, mega ciekawa!
Ale czekam na nastepna historie, zwlaszcza ze widzialam juz bohaterow i sa bardzo, bardzo..
Konczy sie praktycznie na happy endzie jak powinno.
Dobrzy zostaja nagrodzeni - w tym wypadku dzieciatkiem. Dzieciatko bedzie mialo prawdziwych rodzicow - czyli tu - szczesliwie.
Amanda rusza wtykac swoj ciekawski nos juz gdzie indziej. Prawdopodobnie wybierze kariere dziennikarki tabloidowej - nie ma to jak grzebac w poscieli politykow i gwiazd estrady - podejrzewam ze ku cichej radosci Keiry . Ale rozstaja sie w zgodzie wiec wszystko jest OK.
Zli zostaja ukarani - czyli Lauren zostaje na lodzie i bez faceta i bez dzieciatka . No ale zostaje z kasa, wiec tez az tak zle nie jest,
Dalszy rozwoj historii moglby tylko zaklocic te szczesliwe zakonczenie, wiec moze i dobrze ze sejf zniknal
Komentarz
Widzę że wszyscy kochają cycki Keiry!
Na domiar złego Don, który miał dopilnować biznesu zakochał się i ... jest teraz między młotem a kowadłem
Zastanowiły mnie słowa Keiry :" nie ma co się załamywać.Wtedy się udało, to i teraz się uda. Po prostu.... musimy się bardziej postarać" - wygląda na to jakby to nie był ich pierwszy wspólny plan - tylko co się pod nim kryje?
Amanda szukając bratniej duszy poznała w sieci koleżankę - Lanę, która w realu okazała się sympatycznym chłopakiem
Na chwilę obecną nie zamierzam spekulować ... za mało danych do rozwiązania tego równania - możne dalsza część opowiadania przyniesie jakieś wskazówki
Zaintrygowałaś mnie swoim opowiadaniem ... czuję się jak detektyw na tropie skandalu, afery, sprawy kryminalnej, zdrady ( niepotrzebne skreślić).
Ciekaw jestem o co chodzi kolesiowi z biblioteki i co łączy Keirę z Londonem ale najbardziej jestem ciekaw tego czy dziewczyny znowu się pokłócą ,ja na to czekam bo czuje ,że gdzieś tam podświadomie i tak bardzo się kochają jak na prawdziwe siostry przystało
Po tym, co do niej powoli docierało, Amanda była w szoku.
Mandy nie miała zamiaru dłużej przebywać w towarzystwie domniemanej Leny. Czuła się się oszukana, zraniona. Dawno się tak nie zawiodła. Podniosła się i wyszła z biblioteki szybkim krokiem. Nie uszła jednak daleko, bo usłyszała swe imię. Mimowolnie zatrzymała się.
Tymczasem w domu Lopezówny...
Keira była szczęśliwa. Chyba nigdy nie wypełniała jej taka radość jak teraz. W końcu się udało! Zrobiła nawet obiad, chociaż gotować nie potrafiła. Amanda nie zdawała się tego dostrzegać. Jadła bez słowa, dziubała widelcem. Wyraźnie była przygnębiona, co zaniepokoiło Keirę.
Po obiedzie, Amanda pozmywała, by potem wrócić do swojego pokoju i wypłakać się w poduszkę. Keira chciała ją przytulić, ale znała siostrę. Wiedziała, że ta potrzebuje chwili samotności. Nie wpieprzała się, tak jak zauważyła to wcześniej. Zajęła się swoimi sprawami, kiedy w końcu nadszedł oczekiwany gość. Sprawdziła, czy Amanda jest wystarczająco zajęta, a potem wpuściła Lauren do środka.
_____________________
KOCHANI! ŻYCZĘ WAM POMYŚLNOŚCI W NADCHODZĄCYM NOWYM ROKU! oBY BYŁ LEPSZY NIŻ POPRZEDNI, OBYŚCIE WYTRWALE DOPIĘLI SWEGO W POSTANOWIENIACH. I DUUUŻO POMYSŁÓW NA SIMOWE HISTORYJKI!
Moze dlatego, ze w realu surogatka ma tylko kontakt z lekarzem ktory przechowuje zaplodnione sztucznie jajeczko prawdziwej zony i jej malzonka? I jest tylko rzeczywiscie tylko inkubatorem dla przyszlego dziecka. Bo raczej zadna zdrowa na umysle zona nie zgodzilaby sie wychowywac dziecka obcej kobiety. Dla tatusia jednakowoz takie rozwiazanie jest swietne i podejrzewam, ze on sam je wymyslil. Jesli jednak jego zona zgodzila sie na tak glupi pomysl, to zasluguje na to co ja spotka.
Kochana, to było nielegalnie... Nie ma tu mowy o żadnych lekarzach. xD
- to zrob dziecko innej, A najlepiej dwom coby byla pewnosc ze napewno dostaniesz je po porodzie. No i byloby fajnie , gdybysmy nie musieli placic - w koncu do licha jestes dosc przystojny i moglbys sie sam zakrecic kolo tego biznesu.
Akcja się zagęściła, świetne !
Mam też nadzieję,że Amanda pójdzie po rozum do głowy bo...jej przypadek jest mi bardzo bliski i wiem,że takim uniesieniem można zepsuć na prawdę cudowną przyjaźń
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
Chociaż Keira miała już za sobą dwa podobne porody, tym razem przeciw oddaniu dziecka przemówił dodatkowy czynnik - po prostu zakochała się w przyszłym ojcu dziecka. Nie wzięła jednak pod uwagę jednego, że po porodzie rodzice będą chcieli jej się pozbyć. Plan miał szanse się udać, niestety Don odwzajemnił uczucie dziewczyny. Ciekawa jestem jak teraz się zachowa.
Natomiast zupełnie nie rozumiem zachowania Amandy. Skoro tak bardzo chciała znaleźć bratnią duszę, to dlaczego ograniczyła swoje poszukiwania jedynie do własnej płci, automatycznie eliminując pozostałą resztę. Ian skłamał to fakt, ale Amanda nie dała mu szansy aby poznał ją jako chłopak. Pozostaje jednak dylemat moralny: czy kłamstwo można usprawiedliwić tzw.dobrymi intencjami ? ... to pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.
Nie zauważył, że w trakcie jego wyznania dołączyła do nich Amanda. Dziewczyna słuchała w osłupieniu wszystkiego, co chłonęły jej uszy.
Mandy nie wierzyła własnym uszom. Uciekła do pokoju, powstrzymując łzy. A więc to tak? Keira zamieszała się w jakieś nielegalne interesy? Dwudziestolatka zamknęła się w swoim pokoju, ale Keira dostrzegła w porę umykającą Amandę. Należały jej się wyjaśnienia.
Amandra zrozumiała siostrę, która przyrzekła, że od tej pory o wszystkim będzie jej mówiła.
______________________
To był niestety (albo i stety) ostatni odcinek tej historii. Niestety nie mam więcej zrzutów, a niechcący usunęłam save'a. Stworzę jednak kolejna rodzinkę z mniej pokręconym scenariuszem. Tymczasem bardzo dziękuję za uwagę i czekam na Wasze : )
Ale czekam na nastepna historie, zwlaszcza ze widzialam juz bohaterow i sa bardzo, bardzo..
Dobrzy zostaja nagrodzeni - w tym wypadku dzieciatkiem. Dzieciatko bedzie mialo prawdziwych rodzicow - czyli tu - szczesliwie.
Amanda rusza wtykac swoj ciekawski nos juz gdzie indziej. Prawdopodobnie wybierze kariere dziennikarki tabloidowej - nie ma to jak grzebac w poscieli politykow i gwiazd estrady - podejrzewam ze ku cichej radosci Keiry . Ale rozstaja sie w zgodzie wiec wszystko jest OK.
Zli zostaja ukarani - czyli Lauren zostaje na lodzie i bez faceta i bez dzieciatka . No ale zostaje z kasa, wiec tez az tak zle nie jest,
Dalszy rozwoj historii moglby tylko zaklocic te szczesliwe zakonczenie, wiec moze i dobrze ze sejf zniknal