Wspomnienia szaleńca

«13456789
Niecodzienny pamiętnik z życia pewnej bohaterki, ostrzegam, dla wielu początek będzie odgrzewanym kotletem, bo postanowiłam reaktywować historię :D no i stres mnie zeżre, bo to mój debiut na tym forum, nawet nie wiem, czo ja klikam i czy dobrze :< sami chcieliście!


ODC. 1 „Do lasu Kowboju!”

Poznajecie tą laskę, kochani?

yDA2iC9.png

Nie? A no właśnie ja też jej za bardzo nie znam. Brookie Doe się nazywa. Poznałam ją po przeprowadzce do Wierzbowej Zatoczki, czy jakoś tak. W każdym razie nie podoba mi się jaką ona mi tu konkurencję robi! Nie ważne, bo co by się nie działo, jak wypchniesz mnie drzwiami to wejdę do Ciebie oknem.
Jak się znalazłam w takiej mieścinie, przez bardzo małe „m”?! Tutaj trzeba zacząć od połowy historii o mojej egzystencji, bo od początku chyba nie ma sensu, aczkolwiek może kogoś zainteresuje moja pierwsza różowa pielucha i jej błyskotliwa, jak również niebanalna zawartość... Po ostatnich perturbacjach i po tym jak mężczyzna mojego życia zsikał mi się na kanapę, powiedziałam „koniec!” i wyszłam.
Zaraz, zaraz, gdzie moje maniery! Nudne wywody zaczynam, a nawet pewnie nie kojarzycie, kim jestem. Odpowiedź jest prosta – Zawodowa ujeżdżaczka byków oraz koszmarna...ekhem... koszmarnie dobra wokalistka z Starlight Shores, Aniuchna we własnej osobie.
Chciałam zdobyć sławę, bogactwo, willę z basenem oraz miejscówkę w krzakach przed domem Leonardo DiSimrio. Prawdę mówiąc, to z całości udało mi się osiągnąć tylko to ostatnie, a nawet więcej, ale ostatecznie wynieśli mnie razem z kaloryferem... to był kiepski pomysł.
Wracając do tematu. Pięcie się na szczyt show biznesu, to ciężka sprawa, szczególnie jeśli ważysz sześćdziesiąt kilo, to żadne górki Cię nie lubią. Inaczej było z moimi współlokatorami. Bożenka czarowała, aż oczarowała całą publikę. Pojechała w trasę na rok, zostawiając w domu mnie, Ver i oczywiście wcześniej wspomnianego mężczyznę mojego życia, który niestety ma problemy z pęcherzem...Otisa! Ver postanowił zrezygnować z bycia Elastyczną Tiną i powrócił do dbania o elastyczność i jędrność d_shifty.gif.gif innych, techniki chirurgii plastycznej to jego działka. Otis okazał się dosłownym psem na baby i sprowadzał do domu modelki oraz balował z championami. Nasza klacz Myra okazała się dziedziczką fortuny i teraz prowadzi swój własny talk-show „Nawet koń by się uśmiał!”
Pomijając fakt, że kupiłam przez TV - sklep maszynę do podróży w czasie i prawie doprowadziłam do apokalipsy, moja kariera nie nabrała, aż tak galaktycznego rozpędu(aczkolwiek ten wehikuł miał całkiem kosmiczne możliwości a_cool.gif.gif ). Jak już mówiłam, w kulminacyjnym momencie trzasnęłam drzwiami, wpakowałam się w taksówkę i kazałam się wywieźć na drugi koniec świata. Jak się okazało, życie to nie taka romantyczna bajka, a taksówkarz nie jest księciem, tylko facetem, który wywala cię z auta na środek ulicy, zaraz po tym jak zabraknie ci forsy... ale oficjalna wersja jest taka, że to miejsce wybrałam z czystą premedytacją, bo to spełnienie marzeń i blablabla, a do tego jeszcze blablabla, cała masa tego blablabla. Całe szczęście, że zwinęłam z domu statuetki, nagrody i bibeloty Sunn, po spieniężeniu udało mi się osiąść na własnym dobytku. Swoją drogą Ver dalej rozkminia brak łóżka w swojej sypialni...ale było warto!
Tak oto dochodzimy do punktu, w którym znajduję się teraz.


Po wypakowaniu walizek, bez większego planu i pomysłu, udałam się na okoliczne łowisko. Pewne rzeczy trzeba brać bardziej dosłownie, bo niby gdzie indziej mam wyhaczyć jakąś grubą rybę, jak nie tu? Tak poznałam Szymona. Okazał się świetnym kompanem, nie wkurzył się nawet po numerze z porażającym brzęczkiem.

yLV7yl8.png

kiHJEYb.png

A: Fajny kij! Długi, giętki.
S: Eeee...?!
A: No wędka! A co innego. To zaczęłam...w brew pozorom nie taki łatwy ze mnie rozmówca. Szczerze, to ja nawet nie lubię łowienia ryb, smrodu tego mułu, nawet ta wędka nie jest moja, tylko gwizdnęłam ją sąsiadowi. Myślałam, że takie głębokie wody to najlepszy teren poznawczy, ale to jednak chyba nie to.

Znajomości Stopień drugi – grunt to dobry dowcip.

A: Skoro już jesteśmy w tym temacie, to opowiem Ci dowcip! Ile żyje dżdżownica złapana przez wędkarza?
S: cat_eh.gif
A: Dwa dni z hakiem! cat_mwaha.gif

zGI8PP3.png

0pHWGk0.png

Chociaż gawędziło się miło, Szymon zaraz po telefonie musiał uciekać do domu, okazało się, że jest w szczęśliwym związku, a żonka nie lubi czekać z obiadem. Zaproponował, że możemy się jeszcze spotkać w miejscowej siłowni.
W nowym miejscu, zdecydowałam się przekroczyć próg kuchni, ba nawet użyłam w niej miski i paru dziwnych elementów! Moje umiejętności rosną w zastraszającym tempie, jeszcze zostanę kucharką.

rDLXAF0.png

Po sałatce, która okazała się takim sukcesem kulinarnym, że zjadłam, odczekałam pięć minut i wciąż miałam czucie w nogach, udałam się w umówione miejsce. Mieścina niepozorna, ale kompleks sportowy, to mają genialny. Całe szczęście, bo przez ostatnie tygodnie wzbogaciłam się o kilka dodatkowych kilogramów. Jak to mówią, najpierw masa potem rzeźba. Czekajcie, czekajcie! Korekta. Po dokładnym spenetrowaniu jaskini sportowców, stwierdzam, że pierwszeństwo ma tu jednak przede wszystkim przystojny trener.

EHqEpvB.png

I kolejna korekta, bo ten trener to totalny dupek, a ja musiałam zmarnować takiego dobrego drinka! Ale co to za przygoda, bez przynajmniej jednego romansu z trenerem fitnessu! Znajomość może i szybka, ale po co komplikować jak ktoś już od startu nie docenia moich dowcipów o rybach!
Szymon się nie pojawił. Pewnie żonka go nie wypuściła. A mi sportów ekstremalnych jak na jeden dzień wystarczy, wracam do domu.

YtacHLq.png

Przeglądając w wolnej chwili niekończące się otchłanie internetu natrafiłam na ciekawe oferty pracy. Ostatecznie postanowiłam wysłać swoje CV do redakcji. Od parzenia kawy do własnej pisarskiej działalności. Wymagania dodatkowe: czytanie tomików poezji szefa i pozytywne recenzje, da się zrobić, tak myślałam dopóki faktycznie się za to nie zabrałam... wierzcie, lub nie, ale autor Kamasimtry miał zdecydowanie większe poetyckie natchnienie, niż on.

f6gesXx.png

Po dobrze przespanej nocy wybrałam się na łono natury, czyli do parku. Może uda się zatrzeć nieprzyjemne wrażenia z poprzedniego dnia. Jak wiadomo im dalej w las tym więcej drzew. I tak na mojej drodze stanęła Sosna. Nie mam tu na myśli drzewa, a zwyczajnego mieszkańca, szachistę Edka Sosnę. Między jego koniem, a moją królową od razu zaiskrzyło.

ev4lubc.png

Przybrał swój kowbojski strój i zaprosił mnie do klubu na drinka. Od wędkarza, przez pakera od fitnessu po osobistego Strażnika Teksasu! Miasto zaczyna mi się podobać. Edek opowiedział mi o swoim samotnym życiu i podróżach po całym świecie. Sosna, przybił do portu i zakorzenił się dopiero tutaj, rok temu.

n5XaCln.png

Po czasie do naszego stolika dosiadła się piękna barmanka. Tak sobie myślę, jak raz pewno już zaobrączkowany, tylko zapomniał o tym wspomnieć. Jednak się myliłam, a barmanka – Olivia, była tylko jego dobrą znajomą, u której często topił smutki. Jako właścicielka dała mi się trochę pobawić za barem. Od dziś w menu pojawił się tam nowy drink, który naprawdę może uderzyć do głowy „Ognistaniuchna”.

xUdyfZ1.png

unHVEWY.png

________________________________________________________________________________

a teraz taki dopisek od autora! Mamy wejście z przytupem, mam nadzieję, że teraz mnie nie wykopią XD aczkolwiek z tego co przyuważyłam, to ja jestem sto lat za dinozaurami...przyszła moda na komiksowanie, a ja z taką archaiczną formą tu wypaliłam cat_mwaha.gif

Jeśli wśród czytających znajdą się osoby, które nie śledziły moich poprzednich historii, to może trochę wyjaśnię pokrótce, co i jak.
Aniuchna ma za sobą bardzo bogatą w doświadczenia karierę zawodową, na początku była szefem gangu przestępczego, jednak po czasie obserwowania otoczenia jej punkt widzenia się zmienił i postanowiła rzucić wszystko, wyjeżdżając do wielkiego miasta w pogoni za sławą, jako wokalistka. Na miejscu poznała Sunn/Bożenkę oraz Ver, który miał psa Otisa. Ponieważ wszyscy mieli zamiłowania artystyczne, Ver akrobata, Sunn magia, to zamieszkali razem. Wspólnie przeżywali wiele przygód, ale największą próbą dla współlokatorów było wytrwanie w psikusach i knowaniach Aniuchny. Pewnego dnia, gdy nasza główna bohaterka skakała po kanałach TV, natrafiła na TV-sklep, w którym promowano niezwykłe urządzenie wielofunkcyjne o tajemniczych i mrocznych zastosowaniach. Do tego w promocji! Oczywistym było, że takiej okazji nie sposób przepuścić. Jednak koszt kilku, lub nawet kilkudziesięciu tysięcy przy dziurawym portfelu, to nie byle co. Ale nie ma takiej przeszkody, której ona nie przeskoczy. Ostatecznie postanowiła zrobić jesienną wyprzedaż i tak spieniężyła pół domu w tym łóżko Veriona. Właściciel jeszcze nie wykrył sprawcy zamieszania, a Aniuchna weszła w posiadanie maszyny – i tu dochodzimy do wątku z apokalipsą. A! I jeszcze skąd klacz Myra? Ver wygrał konkurs wiosenny, myślał, że nagrodą są cztery kółka, a tu psikus i jednak cztery...ale kopyta!
To tyle chyba wystarczy :) wcześniejszych treści pozwolę sobie nie przytoczyć, bo to dawno i nie prawda, z serii, kiedy Gabi miała męża, a była nim Ela...
Keep Calm 
and 
patatajaj na tęczowej owcy 

B)

Komentarz

  • kreatorakreatora Posty: 7,255 Member
    edytowano października 2015
    Aaaaaaa!!!! Nareszcie! ♥♥♥♥♥♥ Mistrzyni dowcipu i absurdu zdesantowala!!!
    Jak zawsze dowcip i nieprawdopodobna wyobraznia! Wielka szkoda, ze moja ulubiennica, czyli klacz ktora mowi czyli Myra oraz Otis nie dali sie przywiezc do Wierzbowej Zatoczki. :'(
    I jakze to przyjemnie poczytac cos naprawde zabawnego! Osobiscie doceniam innych literatow startujacych tutaj ale musze wyznac, ze ambitna, powazna literatura bez dowcipu, czy to opowiadanie - nawet z watkiem kryminalnym, - czy to s-f, czy autobiografia po prostu mnie nudzi. No chyba ze jest spod piora wybitnego literata. Czytanie zas ,czy ogladanie czegos co mnie nudzi zaliczam juz do masochizmu i nie po to na forum bywam, aby go uprawiac. Musze wyznac, ze nawet tworczosc mojego ukochanego wroga prywatnego number one tutaj czytam, ze wzgledu wlasnie na dowcip w nim zawarty, choc to on niejako wykazal mi, ze lepiej niech sa zajme budowaniem, ktore mi jako tako wychodzi choc daleko mi do poziomu mistrzow tutaj, niz pisaniem, ktore mi wychodzi delikatnie mowiac srednio.
    Krotko mowiac wreszcie dostalam cos do porannej kawki co mi bedzie poprawiac humor przynajmniej na caly dzien. No moze z wyjatkiem jutrzejszego poniedzialku... ale biorac pod uwage ze w poniedzialek zostana ogloszone wyniki wyborow to nie powinnas sie temu dziwic. Otis na premiera! Tak mi sie wypslo wlasnie mimo ciszy wyborczej. Ciekawe czy ktos na mnie doniesie.
    Czyli czekam na wystepy Aniuchny popularnie zwanej Szatanem ♥
    P.S Plotki o moim rozwodzie z Gabi sa mocno przesadzone. Dalej jest moja zona/mezem ale w innej rzeczywistosci wirtualnej. Niestety dzieci nie dorobilismy sie :(
    Moj EA id w Galerii kreatora
    Champion on EA AHQ
  • olivkasimsolivkasims Posty: 1,502 Member
    Bardzo mi się podoba :D Fajnie że streściłaś nam wcześniejsze losy bohaterki :) Wszystko wyjaśnione , a przy okazji dowiedziałam się że Ela jest mężem Gabi :D Duże poczucie humoru , to bardzo lubię , zabawne skojarzenia..... He!He!
    ---- Między jego koniem, a moją królową od razu zaiskrzyło...... :D
    Aniuchna ma swoiste poczucie humoru , lubi płatać figle znajomym , ale łóżko koleżance sprzedać..!? Ciekawe może reszta ekipy przyjedzie za Nią do Wierzbowej zatoczki. Bardzo chętnie zajrzę jeszcze do Twojego kącika , by poczytać dalszy ciąg tej historii.. :DB)
    ID Origin olivkasims
  • bobas52bobas52 Posty: 1,090 Member
    Faktycznie weszłaś z przytupem i fantazją ;) , której można Ci tylko pozazdrościć.
    Czytając Twoją historię przeprowadzki (wybacz mi) nie mogłam powstrzymać się od śmiechu :D . Zarówno styl jak i ogromne poczucie humoru sprawiają, że chce się więcej i więcej.
    Wygląda na to, że znalazłam kolejne lekarstwo na jesienno zimowe długie wieczory, które warto wypełnić dobrą lekturą ;)
    Czekam na dalszy ciąg Aniuchowych figli w nowym miejscu zamieszkania ;)
    Origin ID: bobas52
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png
  • M3lcikM3lcik Posty: 621 Member
    "Między jego koniem, a moją królową od razu zaiskrzyło." - ten tekst mnie powalił. Nie wiem co miałaś na myśli docelowo ale moja bujna wyobraźnia poszła tylko w jednym kierunku :P Chyba kiedyś wykorzystam go w realnym życiu jak poznam jakiegoś szachistę.

    Mimo,że nie śledziłam Twoich historyjek, bardzo mi sie podoba. Jest ciekawie i śmiesznie. Na pewno będę tu częstym gościem :)
    Tylko wariaci
    są czegoś naprawdę warci

    Moja Galeria
    arlenap89.tumblr.com
    ID: M3lcik
  • KtosikKtosik Posty: 3,546 Member
    Wreszcie się doczekałam historyjki, i autorki tych humorystycznych przygód. :*
    Mam dziwne wrażenie, że już kiedyś to czytałam d_shifty.gif.gif, ale ostatnio takie déjà vu często się zdarza. ;)

    Aniuchna, czyli nasza zawodowa ujeżdżaczka, postanowiła wziąć byka za rogi, i zrobić wypad do innego świata. :o Choć właściwie, to "wypad" zrobił jej taksówkarz. :D Tak czy inaczej, znalazła się z dala od domu, i swoich współlokatorów, którzy całkiem dobrze sobie radzą, szczególnie Otis. B):D
    Nowe miasto, nowe wyzwania, tylko miejscowi coś smętni, albo żonaci, albo niekumaci. ;) Jak można nie docenić dowcipów o rybach! >:)
    Na szczęście, znalazł się w tej mieścinie jeden samotny facet, choć też nie bez wad, bo alkoholik. To jednak lepsze niż brak poczucia humoru, bo jest szansa, że kiedyś wytrzeźwieje. :D;)
    Komentarz przyklejam razem z buziakami :kiss: < podpisano leniuszek>
    PS. Dawno temu, i to nadal prawda, były jeszcze inne skomplikowane relacje rodzinne. B) Jedynie Otis nie był moim krewnym. :D
  • CayreesCayrees Posty: 1,547 Member
    hehehe zaczyna się ciekawie i wesoło :smiley:
    witaj Kochana na forumie ( i jak rozumiem między wierszami... w grze również snieżynka ;) )))
    przywiało nam tu koleżankę z bardzo bogatym bagażem doświadczeń różnorakich, a że, jak powszechnie wiadomo, historia lubi się powtarzać, ten bagaż jeszcze pewnie nieco urośnie :D
    teksty dosadne i pełne humoru, nic to... że panuje moda na komiksowe historyjki, która dobrze była żarła, ale niestety zdechła już jakiś czas temu... z przyczyn bliżej nieokreślonych...
    zawsze człowiekowi lepiej jak dla odmiany po oglądaniu i zachwycaniu się fotkami, poczyta coś ciekawego i dowcipnego :)
    trzymam kciuki za ciąg dalszy
    i życzę udanej zabawy :)
  • Kropka_Kropka_ Posty: 1,204 Member
    To dopiero początek (przynajmniej na tym forum), a ja już się nie mogę doczekać dalszych szalonych przygód Aniuchny - zawodowej ujeżdżaczki byków :). Ta ci ma dopiero temperament.
    Witam Autorko dowcipu i suspensu :). Przerwałaś w fascynującym momencie :). Aż mnie świerzbi żeby się zapytać - co dalej ze Strażnikiem Teksasu vel Edkiem Sosną? W dodatku po spożyciu"Ognistejniuchny"? OMG!!! :):):) Mogę sobie tylko wyobrazić :wink: Aniu3 Kochana, pisz, pisz, pisz i jak najczęściej pokazuj tutaj swoje mistrzowskie dowcipne teksty. Będziemy je tu wszyscy czytać z wielką przyjemnością, nie tylko do kawki :). ... no.., o obiedzie mówię!...
    Pozdrawiam bardzo cieplutko,... Anka :)
    Historie: Avataria
    Origin ID: jasna98
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png

  • SimAnnaBellaSimAnnaBella Posty: 747 Member
    No to jest świetne!
    Czekam na dalszy rozwój sytuacji ;)
    Lubię takie historie simowe z humorem :)
    Pozdrawiam!
  • SimDelsSimDels Posty: 3,201 Member
    "mężczyzna mojego życia zsikał mi się na kanapę, powiedziałam „koniec!” i wyszłam." - czyli od początku wbijasz tekstami w fotel :D Świetne. Nie musisz komiksować jeśli wolisz ta formę tym bardziej że fajnie z tym pisaniem i fabuła szalejesz.Bardzo dużo skndensowanej zabawnej treści, jednym słowem bombastiko.No i ciekawa postać z ciekawa historią.
  • dzidziak86dzidziak86 Posty: 4,262 Moderator
    Świetna historia, czyta się z przyjemnością :) Tekst o koniu i królowej powala :) Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy!
  • AlicjaAlicja Posty: 7,018 Member
    ... le nie ma takiej przeszkody, której ona nie przeskoczy. Ostatecznie postanowiła zrobić jesienną wyprzedaż i tak spieniężyła pół domu w tym łóżko Veriona. Właściciel jeszcze nie wykrył sprawcy zamieszania, a Aniuchna weszła w posiadanie maszyny – i tu dochodzimy do wątku z apokalipsą. A! I jeszcze skąd klacz Myra? Ver wygrał konkurs wiosenny, myślał, że nagrodą są cztery kółka, a tu psikus i jednak cztery...ale kopyta!...
    Padłam po przeczytaniu powyższego.
    Nie znam twoich historyjek, ale nie szkodzi - z tym większą przyjemnością i wypiekami będę czytać :)
  • Kropka_Kropka_ Posty: 1,204 Member
    No to Aniuchna się wrąbała...., tego..., zaciążyła. I to z kim? Z największym patafianem wszech czasów. A zapowiadał się tak dobrze :( Już jestem ciekawa co Aniuchna urodzi i jakie będą dalsze jej, a raczej ich, losy :). Bo po drodze przygód na pewno nie zabraknie. Super się czyta (i ogląda) to, co piszesz :). Masz fantastyczny sposób pisania. Świetnie rysujesz tło sytuacyjne :). Piszesz lekko i z humorem. Pozdrawiam Cię cieplutko.
    giphy.gif
    Historie: Avataria
    Origin ID: jasna98
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png

  • kreatorakreatora Posty: 7,255 Member
    Gotowanie wody – poziom hard”
    padlam ze smiechu juz na samym poczatku :)
    A potem oczywiscie byl pozar, bo gdzie Aniuchna tam destrukcja i zniszczenie. Ale faktycznie cos sie zmienilona lepsze bo chata sie ostala, choc lekko osmalona.
    Skomlacej sosny jeszcze nie widzialam, ale metoda dobra bo bohaterka sie ulitowala nad nieszczesnym iglakiem i przygarnela go na chwile. Poszla nawet tak daleko, ze udostepnila mu lozko. Z zawartoscia.
    A jako ze jak ktos ma miekkie serce to powinien miec twarde cos innego ta chwila slabosci zaowocowala szyszka. Tfu.. konsekwencjami.
    I w tym momencie czytania szczeka mi spadla. Bo na scene wepchal sie bezczelnie moj avek meski. I w dodatku nie sam tylko z jakas ruda wydra! No i oczywiscie zawsze jak jest w sytuacji niewygodnej - czytaj nie moze sie sie zdecydowac ktora dama bardziej go interesuje i boi sie od drugiej w leb zarobic - polecial sprzatac. Tym razem kibelek - chyba ma to sprzatanie kibelka po mieszkaniu z Iwonka i Aga zakodowane juz na amen, bo jesli wzielas go z Galerii, to on juz po tych romansach byl tam zapisany .
    Bezczelni sasiedzi zdjae sie siedzieli do oporu, az nam bohaterka ze zmeczenia w koncu padla i to padla w sensie doslownym - na pysk.
    Uwielbiam Twoj dowcip i czekam niecierpliwie na malego iglaka i CO sie bedzie dzialo dalej :)
    Moj EA id w Galerii kreatora
    Champion on EA AHQ
  • KameliaxxxKameliaxxx Posty: 5,410 Member
    No tak perfekcjoniści, iglaki, pantoflarze. a gdzie prawdziwi faceci co, no ja się pytam gdzie? Kim bedzie ten właściwy -ojciec ojców, i matka ojcom? Zaskoczysz mnie na pewno ale dopiero za pół roku bo te perypetie nie mogą się za szybko skończyć. Fajne , bardzo dowcipne
  • KtosikKtosik Posty: 3,546 Member
    edytowano listopada 2015
    Oj tam, spojlerować nie będę, nie lubię wyskakiwać przed orkiestrę. d_msn-wink.gif.gif Będę tylko przeklejać, dopóki mogę. :DB) Ja leniuszek, Ty leniuszek, to się rozumiemy, i wiesz, że kocham Twoje historyjki. <3

    Nasza bohaterka nie myśli o powrocie do starych czasów, gdy była szatańsko nastawiona do simowego świata, a takiego Sosnowego iglaka po prostu by uformowała, lub wywaliła razem z jego płynami ustrojowymi. >:) Jedno jej jednak zostało, lubi eksperymentować, i czasem coś sfajczy. :D Teraz czeka ją próba bojowa, w tym dorosłym życiu. Ciąża, macierzyństwo, i szlajający się partner. :p Może liczyć na dobrego sąsiada, strzyże iglaki, to i dziecko przewinie. ;) Na dodatek w sąsiedztwie pojawił się Andy, mający w pewnych kręgach opinię Casanovy. :# Wprawdzie z Ewą, ale to nie raj, i dookoła pełno kobiet. B):D
    Moja simka pierworodna Ewa, dziękuje za wkręcenie jej do historyjki. :*32.gif
  • M3lcikM3lcik Posty: 621 Member
    Cóż...jak to się mówi "nieszczęścia chodzą parami"...Czekaj, zaraz....szczęścia! Własna chata, piękny Iglak a że odmiana trochę kapryśna? Przyciąć korzeń i będzie spokój...No i dzidzia w drodze. Nic tylko gratulować. Ważne że tost smakował :D
    Tylko wariaci
    są czegoś naprawdę warci

    Moja Galeria
    arlenap89.tumblr.com
    ID: M3lcik
  • Anna_vel_annAAnna_vel_annA Posty: 3,173 Member
    ODC. 1 „Do lasu Kowboju!” - no i już mnie masz tym tytułem HAHAH!

    - jak wypchniesz mnie drzwiami to wejdę do Ciebie oknem - oj Szatanku Ty nawet nie wiesz jak prawdziwe bywa to powiedzenie ;)
    Pani Doe (czyli w sumie nieznajoma) bardzo efektowna jest w tej swojej złotej kiecce.
    No i się zaczyna jazda czyli każdemu pielucha będzie potrzebna bo można jak Twój sim siknąć w fotel czytając historię Aniuchny HAHAH!
    Od razu z grubej... dżdżownicy, umiejętności zdobywasz z szybkością światła, nigdzie nie jesteś sama, wszędzie towarzyszą CI przystojniaki, ja chyba się do Ciebie przeprowadzę ;)
    Genetycznie Aniuchna i Edek może coś z tego być uroczego, różowego i znów te pieluchy...świetne zdjęcia nawet po ciemku, gęba ciągle rozciągnięta bo kocham Twój żart.

    - kiedy Gabi miała męża, a była nim Ela...
    - oj, to były czasy.... :)

    ODC. 2 „Bo Sosna to drzewem iglastym jest.”

    Nawet najpiękniejsza ANiuchna chłopa głodnego wodą nie nakarmi! Szkolić się w garach a jak! HAHAH!
    Co druga z nas płonęła na początku grania w sims 4 i każda miała nadzieję na tego strażaka... a tu nic, pielucha.
    Przebierz Iglaka, wstyd robi w tej weście i krótkich gaciach, Wiolinka by zemdlała ;)
    Luźny związek... hm... zupełnie jak biegunka. Ale skończyło się jednak w jedwabnej pościeli, może tam chłopak nadrobi braki orientacji w świecie mody? ;)
    WOW! Kapitalne spotkanie z Vimesem! W pierwszej chwili myślałam że to oczekiwanie 10 / 20 minutowe to po to by Vimes zakupił prezerwatywy w najbliższym kiosku i natknął się przypadkowo na Aniuchnę w krzakach ;) ale nie, akcja mnie zaskoczyła nie mniej niż Aniuchnę ciążą.
    Simowy Boże broń nas od takich imprez...

    4DseS9O.png

    Ała mój brzuch.
    h6shak8bpgow.jpg

  • ANIA3ANIA3 Posty: 1,331 Member
    Dziękuję kochane za szalone odwiedzinki i komentarze! :* czy będzie pół roku szaleństwa, nie wiem, bo jeszcze do wariatkowa odeślą :D ale będę dążyć chyba do tego XD na jednorożcach fajnie polatać :p
    jak na razie odcinki pisane w grudniu i styczniu jeszcze się nie skończyły, później może być trochę dziwnie, bo autorka powróciła do pisania historii po dziesięciu miesiącach xD
    Simowy Boże broń nas od takich imprez...
    no wiesz, Aniu, impreza była na tyle porywająca, że Aga złapała bardzo bliski kontakt towarzyski z podłogą, niestety znając aniuchnowy gatunek, czystości doznań nie gwarantuję :D
    Keep Calm 
    and 
    patatajaj na tęczowej owcy 

    B)
  • Anna_vel_annAAnna_vel_annA Posty: 3,173 Member
    :D HHAHAAHA! Ania ja się tylko obawiam o czystość.. PODŁOGI?! :D
    h6shak8bpgow.jpg

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top