Witajcie.
Przedstawiam Wam Małgorzatę i Marka.
Niedawno wprowadzili się do małego domku w Wierzbowej Zatoczce. Znają się tylko troszkę, więc była to odważna decyzja z ich strony
żeby ze sobą zamieszkać.
Tak prezentuje się ich dom:


Za domem znajduje się ulubione miejsce obojga simów. Gosia często przyrządza tam hamburgery.

G: ''Marku - może posmakujesz hamburgerów mojej roboty?''

G: ''Widzę, że Ci smakuje

''

Dom nie jest w pełni urządzony - umeblowany został na tyle, na ile pozwalały fundusze rodziny

Miejmy nadzieję, że z czasem co nieco rozbuduję. (Marzy mi się, żeby ktoś kiedyś zaprojektował mi domek♥)

Salon połączony jest z kuchnią i mini jadalnią. Jest i mały pokój, który Gosia i Marco dzielą z sobą - jest i łazienka.




Na kolację Gosia znowu zapodała hamburgery - oj, coś czuję, że Marek zmieni swój gust kulinarny, gdy koleżanka będzie codziennie na każdy posiłek przyrządzać to samo



G: ''Marku, dlaczego jesteś smutny?'' (Marek cały czas się smuta... Rano smutny, wieczorem smutny... Taki los smutnego sima

)

G: ''Podoba Ci się obraz, który powiesiłam nad Twoim łóżkiem?''

M: ''Hmm... jest OK, całkiem spoko.''

Po przeprowadzce przyszedł czas na sen. Jak męczące potrafią być przeprowadzki.


Rankiem Marek postanowił trochę pobiegać (żeby też przypadkiem tłuszcz z wczorajszych hamburgerów się nigdzie nie odłożył).
Podjął karierę kosmonauty więc musi być w formie. Żeby sobie nie myślał.

Tak sobie biegał i biegał i nagle zauważył kogoś znajomego...
M: ''To ona wstała przede mną??'' - zdziwił się Marek.

G: ''Hej! Jak się spało w nowym miejscu?'' - zapytała Gosia. Marek spoglądnął na Gosię...

Marku - Jaki wzrok

(Jak widać w tle - era smartsimfonów opanowała również TS4)

Marek nie zdążył odpowiedzieć Gosi. Szybko przebiegła do przodu i krzyknęła: ''Kto ostatni - zmywa!'' Marek ruszył w pościg



Po porannym joggingu Marco podkradł z lokalnego ogródka kilka próbek do analizy.

Gosia w tym czasie zajęła się tym, co kocha - czyli malowaniem.
Jest wolnym strzelcem. Maluje i sprzedaje kolekcjonerom z różnych części simowego świata.


Po rozgrzewce fizycznej przyszedł czas na rozgrzewkę umysłową. Logika się przyda!

(Marka olśniło)

Szach...

...i mat!

Marek w pracy. Zajmijmy się Gosią.
Straszy nerwus - podburza ją wszystko, co podpadnie. Czyli najczęściej Marek.

Wtedy nawet jak gotuje wygląda strasznie (i jeszcze z tą ręką w lodówce - a fe!)

No cóż, nikt nie jest ideałem. Ale maluje za to jak anioł. Jakie cudo machnęła.

Wcześniej, G. poznała niejakiego Johnny'ego Zest'a. Całkiem przyjemny gość, czyż nie?

Potem wpadł do Gosi na chwilę. Pogadali troszkę...


Myślicie, że coś z tego będzie?

Na dzisiaj to koniec. Dziękuję za uwagę

SimAnnaBella
P.S. G: ''Jak nie dacie lajka - to wyjem Wam wszystkie czekoladki z lodówki!''
Komentarz
Ściskam!
Na razie mało wiemy o bohaterach, Gosia pełna temperamentu artystka, czy to ona pierwsza zacznie mieszać w głowie Markowi :P?
Bardzo podoba mi się domek. Maleńki ale bardzo przytulny.
Ps: są 2 sposoby prowadzenia historyjki czyli albo dajemy simom wolna łapkę i opisujemy to co jakby samo dokonuje się w grze lub sposób drugi czyli traktujemy simów jak zupełnie ubezwłasnowolnionych aktorów na nasz użytek.
Którym sposobem prowadzisz story, dajesz im całkowity luz czy dajesz role do zagrania ?
Mają włączoną wolną wolę, ale lubię dopowiadać wymyśloną historię moim simom.
Piszę to, co mam w głowie dopiero gdy wklejam zdjęcia. Tak po prostu.
Zapragnęłam też mieć jakąś historyjkę u siebie - jak Ty i spora reszta forum
Tylko, że u Was wszystko co napiszecie jest genialne i czyta się fantastycznie
Pozdrawiam!
Marek, jeśli chce zostać astronautą, to niestety musi zapomnieć o hamburgerach.
Z Gosi świetna malarka, chyba szybko się dorobi sporej kasy ze sprzedaży obrazów, i będzie żyć w luksusach.
Pozdrawiam, i czekam na dalsze losy simów.
http://ktosiksims.tumblr.com
Aż się uśmiechnęłam czytając Twój komentarz
Pozdrawiam i życzę miłej soboty.
Każdy komentarz jest cenny i motywujący
Pozdrawiam!
fajni simowie, Marek robi zabójcze miny
and
patatajaj na tęczowej owcy
and
patatajaj na tęczowej owcy
Ale w wolnym czasie postaram się. Wolę czytać Wasze historie
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
''Wiesz co - Mam Cię dość! Idź tam i nie wracaj.''
Marco, aby odreagować niechcianą kłótnię, poszedł coś przyrządzić na kolację.
''Nie będzie mi się ta wredota wtrącać w pół słowa...''
Gosia wyszła na taras żeby trochę pobawić się z workiem treningowym.
Chyba się nie polubili.
''Auć! Moja głowa...''
Marek postanowił zjeść to, co przyrządził....
Natomiast Gosia poszła pobiegać.
Żeby tego było mało - Marek poszedł na ryby.
Po tych jakże emocjonujących przeżyciach przyszedł czas na sen... Zzz...
Dobranoc kochani.
Poranek. W domu Małgorzaty i Marka cisza. Promyki słońca przedzierają się przez zasłony.
Marcos wstał wcześniej, bo musi się przygotować do pracy. Niestety nie ma tak dobrze jak Gosia, która całymi dniami przesiaduje w ich wspólnym domu.
''Tosty z jajkiem to dobry sposób na śniadanie. Gosia powinna się ucieszyć, że specjalnie dla niej robię takie pyszne danie.''
Chłopak tak przejął się tym zadaniem, że aż wrzucił pieprzniczkę do patelni. To chyba zakochanie.
W nowej kuchni zawsze wszystko lepiej smakuje. Smakuje Ci, Marku?
Gosię przywiódł do kuchni zapach pysznych tostów.
''Dzień dobry. Zrobiłem dla Ciebie tosty. Poczęstujesz się?''
''I jak Ci smakuje?'' - zapytał Marek z nadzieją, że tosty jego roboty wzbudzą zachwyt i ktoś im przyklaśnie.
''Są świetne, dziękuję.'' - odparła Gosia. ''Tosty jak tosty'' - pomyślała - ''Ale grunt, że chciało mu się je zrobić
Po pysznym śniadaniu oboje zabrali się do pracy.
Gosia - do malowania:
Marek - szachy (dla rozgrzania szarych komórek) i praca:
Gustowne wdzianko, Marku.
Gdy tylko współlokator wyszedł, nasza jakże piękna Małgorzata postanowiła zrobić coś szalonego.
Nałożyła mocny make-up, pomalowała usta piękną czerwoną szminką firmy ''Simangel'' i włożyła cudownie skrojoną zieloną suknię na wyjątkowe okazje.
''Wyglądam ślicznie, nieprawdaż?''
Gosia chwyciła za telefon. ''Halo? Dzień dobry. Poproszę taksówkę na oś. Simowe w Wierzbowej Zatoczce.''
Ciąg dalszy nastąpi...