Cześć wszystkim

Ostatnio dość dużo grałem w simsy, więc postanowiłem, że podzielę się moimi historyjka i tonami zdjęć, które wytworzyłem

ODCINEK 1
Simka jest wylosowana za pomocą kostki, gdybym to ja ją tworzył byłoby dużo gorzej

Nazywa się
Amanda Moneta i jej aspiracją jest spełnienie zawodowe i zarobienie dwóch wagonów pieniążków! Jej cechy, to ambitna, aktywna, oraz materialistka.
Do grania wybrałem Newcrest, docelowo mam tam pobudowac swoje własny domki i parcele i jakoś to miasteczko zaludnić. Puki co jest całkiem puste
Zbudowałem jej starter, niezbyt wybitny, ale jakoś nie miałem weny do budowania :P Z resztą i tak będzie on pewnie w najbliższym czasie wielokrotnie przebudowywany i dostosowywany do rodzinki
Pierwsze, co zrobiła Amanda, to oczywiście poszukanie pracy! Niewiele myśląc wybrała karierę
przestępcy (gdyż słyszała wieści, że jest ona bardzo dobrze płatna)! Niestety nieco rozczarował ją 7-dzienny tydzień pracy i tylko 3 dni urlopu... No cóż, jeśli chce się być bajecznie bogatym, wymaga to poświęceń!
Nim jednak Amanda poszła do pracy, postanowiła wyrwać jakiegoś przystojniaka na mieście. Przecież nie może być sama jak palec, ona też ma swoje potrzeby! Poza tym, ktoś musiał odziedziczyć uzbieraną przez nią przyszłą fortunę. A zrobienie dzieci nie będzie zbyt łatwe bez męża!
Wybrała się więc do pobliskiego parku, gdzie od razu ktoś wpadł jej w oko.
Niestety koleś szybko się zmył, a ona pozostała w kobiecym gronie.
Szybko jednak zorientowała się, że przy stoliku obok siedzą obiekty, które interesowały ją wiele bardziej niż babie plotki!
Rozmowa toczyła się wspaniale, jednak na horyzoncie pojawił się ON! Amandzie od razu zabłysnęły oczy, kiedy tylko go zobaczyła.
Niestety, chyba był już przywiązany...
Amanda nie była szczególnie zadowolona z tego powodu,
więc odbiła to sobie na zbieraniu kamieni, które potem wysłała do laboratorium na badania.
Jako że Amandzie została jeszcze chwila wolnego przed pierwszym dniem pracy, postanowiła wznowić poszukiwania. Może ten....? Eeee... Chyba nie, trochę młodociany. Mogliby zamknąc ją we więzieniu!
A może ten? Jakiś taki...? No już sama nie wiedziała co o tym myśleć.
Jeszcze w ostatnią godzinę przed pójściem do pracy spotkała słynnego Dona Lotario! Kurde, ten to ma ciało! Niestety nie mogli porozmawiać zbyt długo, gdyż spieszyła się do pracy...
Z której wróciła bardzo zestresowana i zmęczona. Ale za to zarobiła swoje pierwsze 63 simoleonów!
CDN...
Komentarz
Złodziejski fach - coś o tym wiem z trójki, bo moją ulubioną postacią, którą grywałam w Sunset - była złodziejka Claire Ursine. Gdy dorabiała się (piszę w liczbie mnogiej, bo wiele razy zaczynałam grę tą postacią) - wysyłałam ją na operację plastyczną i wyprowadzałam do innego miasta, aby zaczęła nowe, lepsze życie. Mam nadzieję, że Amanda również długo nie będzie parać się tym zajęciem.Czekamy na ciąg dalszy
Zatem przez Wami odcinek nr 2
Amanda Moneta większość swojego wolnego czasu spędzała grając w gry komputerowe, odprężając się po stresującej pracy przestępcy, której to oddawała się bez reszty, dość szybko awansując!
Poza tym często ćwiczyła między posiłkami!
Dzięki ciężkiej pracy i awansom, udało mi się rozbudować sypialnię i kupić dwuosobowe łóżko – wiadomo po co! :P
Pani Listonosz chyba jakaś taka, niezadowolona? Amanda też niezbyt, trzeba płacić rachunki
Wcześniej wspomniałem o łóżku.... jeden z miejscowych chyba to wyczuł i postanowił Amandzie złożyć wizytę! :P Co by przetestować sprawność nowego łóżka pewnie :P
Niestety, Amanda nie była zbyt chętna z nim do robienia czegokolwiek. Nie spodobał jej się już wtedy, podczas ich pierwszego spotkania w parku...
Więc a'propo parku – poszła tam, może znajdzie kogoś dla siebie! Niestety, znów te same twarze, niezbyt interesujące, a niektóre nawet niepokojące... Newcrest to jednak podejrzane sąsiedztwo.
Wtedy przypomniała sobie o Donie Lotario! Kurde, ten to jej zawrócił w głowie! Ale czy on jest dla niej osiągalny? Nie czekając długo weszła w internet i chwilę porozmawiała z nim na chacie. Wrażenia były bardzo pozytywne! Potem przejrzała Facebooka - jak można mieć tylu znajomych? I skomplikowana historia związków na osi czasu, no cóż...
Wkrótce potem zaprosiła go do domu. On był chyba lekko zaskoczony...
I zaczęła się podlizywać :P
Oczywiście poza romansowaniem, Amanda wiodła również prozę życia... (taki dodatek)
Oraz rozbudowała sobie kuchnię! (niestety, sprzęty jeszcze niewymienione na lepsze, bo wszystko drogie, a jej, zwykłemu kieszonkowcowi, ledwo na chleb starcza...)
Rutynę jej życia przerwało niespodziewane zaproszenie na randkę!
Amanda ubrała więc elegancki strój!
A ten cham przyszedł w ubraniu sportowym
I w dodatku rozmawiał z nią grając na jej komputerze! Cham Cham Cham!!!
Co wcale nie znaczyło, że atmosfera, nie stała się bardzo... różowa... :P
CDN...
Twoja bohaterka wie czego chce i jest niesamowicie uparta a tacy simowie wzbudzają chyba największe zainteresowanie - nie cofnie się przed niczym. Obiekt zainteresowań simowo-simowych ? Nic prostszego wystarczy wybiec do parku... niesamowita jest
-Magda- - tak, Don unika zobowiązań. Nawet nie wiesz jak trudno jest go do czegokolwiek nakłonić
Dels - tak, Amanda mówi jak jest i dla niej każda życiowa przeszkoda jest po prostu nowym wyzwaniem
Miłość między Donem Lothario, a Amelią Moneta kwitła w zastraszającym tempie. Kto by pomyślał, że taka szara myszka, jak Amelia, ma szansę u miejscowego łamacza serc?
Amanda jednak cały czas się zastanawiała, czy aby dobrze wybrała sobie partnera. Przecież znała cechy Dona, który nie przywiązywał zbytniej wagi do stałych związków. Co, jeśli zacznie ją zdradzać, będzie jej niewierny? Uwierzyła jednak, że Don się dla niej zmieni. Przecież po co to wszystko, wszystkie te miłe słowa?
Tymczasem sam Pan Lothario czuł sie u Amandy aż nadto swobodnie:
Często spotykali się na małe co-nieco ^^
Po serii takich ekscesów, Amanda w końcu postanowiła zadać szczere pytanie – czy Don ma w ogóle ochotę, na zostanie jej chłopakiem, czy nie może liczyć na nic więcej, niż łóżkowe przygody.
Cóż... reakcja Dona mówi sama za siebie.
Na pocieszenie jednak, zrobili wiadomą rzecz. Amanda nie była tym zbytnio pocieszona, jednak tak bardzo pragnęły czyjejś bliskości, że nie miała wyboru. Było zdesperowana – tak, doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Ale szukać kogoś nowego? W momencie, w którym wydawawało jej się, że ma już kogoś w swym sercu?
I o ile dla Dona była bardzo miła, to dla reszty mieszkańców Newcrest była szorstka i złośliwa. Nie bez powodu z resztą – polepszało to jej ocenę pracy :P
Życie toczyło się dalej, praca – spotkanie z Donem – spanie – praca itd. Rutynę przerwał jednak dość niespodziewany wypadek.
Amanda zaszła w ciążę. Z jednej strony nie była z tego powodu zbyt szczęśliwa, z drugiej jednak bardzo lubiła dzieci i zawsze o swoim marzyła. Obawiała się jednak reakcji ojca – Dona. Mógł okazać się odpowiedzialny, co pewnie zmusiłoby go do związania się z Amandą, ale mógł również okazać się kompletnym gnojkiem i zostawić ją samą z dzieckiem.
Amanda postanowiła mu niezwłocznie przekazać wieści. A wiadomo co najlepiej działa na mężczyzn – kobieta w ciąży ten potrafi być sexi!
A samą wiadomość Don odebrał nadwyraz dobrze – i nie tylko Don! Ta sama pani listonosz, która przedtem była bardzo smutna, teraz z radością przyniosła im nowe rachunki!
Nie czekając długo, Amanda postanowiła oświadczyć się Donowi, a ten oświadczyny przyjął! Nie jest do końca znane czy pod presją zostania ojcem, czy z miłości, wierzmy jednak, że z miłości
Tutaj Amanda postanawia popełnić samobójstwo rzucając się pod tramwaj – niestety, nieudane :P Tramwaje w Newcrest są niematerialne
Cała sprawa z Donem napawała Amandę dużym optymizmem do życia, tak dużym, że postanowiła wyczyścić ze śmieci park!
A było to bardzo męczące... :P
Poza tym z jeszcze większą satysfakcją szykowała dom, na nowych członków rodziny – bobasa i miejmy nadzieję wkrótce i Dona!
Nim jednak zdążyli się pobrać, niespodziewanie nadszedł dzień rozwiązania!
Amanda szczęśliwa chce naprawić ... o przepraszam ... wysprzatać cały świat. Tylko jedno mnie zastanawia, dlaczego z tego szczęścia chciała popełnić samobójstwo? Och, jak to dobrze, że jednak tramwaje w simach są tylko atrapą!
Świetna histroyjka, opatrzona bardzo fajnymi i wymownymi screnami. Opowieść wciąga i wzbudza zainteresowanie już od pierwszych zdań. Teraz zaś ciekawośc mnie zżera, co będzie dalej.
Czekam zatem z niecierpliwością .
A na razie pozdrawiam serdecznie
ale cóż, doświadczenie w życiu trzeba mieć, nawet gdy jest się simem. Teraz jeszcze przybędzie nowy członek rodziny...OBY BYŁ TYLKO JEDEN! HAhaahh
kameliaxxx - podoba mi się to określenie, oliwkowa
Alicja - no to się zobaczy, czy Amanda sobie poradzi
Anna_vel_annA - no tak, nie dość że umywalka popsuta to jeszcze brudna
Anilewe89 - dzięki za komentarz
A oto, przed Wami, kolejny odcinek
Dla przypomnienia - na końcu poprzedniego odcinka Amanda zaczęła rodzić
Maleństwo okazało się dziewczynką, której Amanda nadała dumne imię Gloria
Gdy tylko Don Lothario dowiedział się, że ma córkę postanowił przyspieszyć ślub ze swoją wybranką, choć – bądźmy szczerzy, nie było mu to zbytnio w smak. W koncu nie to leżało w jego naturze!
Ślub odbył się niedługo po narodzinach, w klubie w Wierzbowej Zatoczce: na początku goście ustawili się równiótko, jednak fotograf mógł uchwycić ich jedynie z drona (i bynajmniej nie dlatego, że Don miał przerośnięte ego)
Składanie przysięgi:
Ślubuje tobie, ukochany Donie, że zawsze będę przy Tobie.
A ja ślubuję ci niezapomnianą przygodę, jaką ze mną przeżyjesz!
Zabawa na całego
Tutaj państwo młodzi zadawalają swoje brzuszki przy barze: #pijemybyzapomniec
Amanda chyba zbyt dużo wypiła... :P Na szczęście nie przespała całej nocy poślubnej :P
Oraz powrót do wspólnego już domu! Para zdecydowała się, że przeniosą się do domu Amandy, z resztą ta niechętnie chciała przeprowadzać się gdziekolwiek indziej.
Noc poślubna:
Jak widać Don okazał się dobrym ojcem – cierpliwie i z miłością zajmował się córeczką:
Można powiedzieć, że rodzina, którą stworzyli, była bardzo szczęśliwa
CDN
Panna Młoda na ławce śpi! Nawet kocyka nie ma! Straszne!