Witam!
Sama nie wiem co mnie wzięło na Simsy, po prawie rocznej przerwie... W sumie to przestałam grać niedługo po wydaniu TS4, trochę mnie polityka EA Games zdenerwowała i nie miałam za bardzo ochoty na ich gry. Moja simsoabstynencja skończyła się tydzień temu. Ale u mnie to normalne, najpierw w coś grać nałogowo, a potem rzucić to w kąt na jakiś czas, potem znowu do tego wrócić, ot taka moja sinusoida. W zasadzie nie ma wielu gier w które ja gram, a ostatnio pochłonął mnie bez reszty Minecraft.... Uwielbiam tą grę i mogę polecić też simsomaniakom... Kiedyś wstawiałam już foty z moich rozgrywek na forum konkurencyjnym... Kto wie na jakim, to wie, reszta wiedzieć nie musi...

Usunęłam je z powodu bardzo niskiego zainteresowania, ja jednak lubię komentarze pod moimi postami

Małe info dla odwiedzających ten temat, u mnie nie będzie porywających akcji, popisów w powieściopisarstwie, zaskakujących zwrotów akcji, ani bawienia się w jakieś mocno pozowane zdjęcia, rzadko używam PosePlayera, w zasadzie prawie wcale. Spodziewajcie się najwyżej 3-zdaniowego opisu danego zdjęcia... No wyjątek może być w pierwszym odcinku. Musicie też przełknąć to, że większość rzeczy będzie niebieskich...
Czego za to się możecie spodziewać? Masy zdjęć pejzaży, flory, fauny, widoków miast z lotu ptaka, wodospadów, zmian atmosferycznych, koni, sześciopaków na klatach facetów i zgrabnych kobiet. Zdjęć brzydkich dzieci i ładnych dorosłych

Stare Śmiecie
Odcinek 1
Zapewne Was zdziwi taka nazwa, już tłumaczę. EA Games zafundowało nam mnóstwo miast, jedne się nam podobały, inne nie. W jednych zostawaliśmy na dłużej, inne szybko się nam nudziły. W jeszcze innych chętnie zostalibyśmy dłużej, ale miały takie problemy techniczne, że się fizycznie nie dało tam grać. Po długich podróżach powracam na
Stare Śmiecie, czyli do
Sunset Valley. Miasto jest jeszcze w fazie przebudowy do moich potrzeb. Niektóre parcele wymagają całkowitego wyburzenia i postawienia na nowo, a jak wiadomo, to jest bardzo utrudnione, bo często nie da się postawić nowej działki w miejscu starej. Jest sposób, by spróbować grę do tego zmusić, ale nie chcę teraz o tym pisać.









Jak już pisałam, zaczęłam grę jakiś tydzień temu, więc trochę się już zadziało przez ten czas. Holly Alto wyszła za Michała Kawalera i ma z nim syna. Ale byłam u nich tylko chwilę, bo kto inny mnie zajmuje... Oto moja ulubiona Simka w tym mieście... Agnieszka Zadek:

Nie miałaby takiej zadowolonej miny, gdyby nie ten kolo, który jej robi masażyk...

A jest nim jej zmartwychwstały mąż, Erik Darling... Musiała mu zrobić lekkie pranie mózgu, żeby był dobrym mężem, bo flirciarz był z niego


Parka ma już jednego syna, ma na imię Antonio (oto obiecane we wstępie, brzydkie dziecko)...


No i czymże by było dobrze sytuowane małżeństwo, bez gosposi... To jest bardziej majordomus, nazywa się
I-Droid01...





Erik i Aga przy posiłku...


Ich dom uległ przebudowie, ale nie na tyle gruntownej, by nie dało się go rozpoznać. Zdjęć wnętrza w zasadzie nie robię, jego wygląd wyjdzie w trakcie pokazywania ludzi...


Moja parka jest w sobie bardzo zakochana, ich miłość jest płomienna... i brzemienna w skutki, dobrze, że chociaż dostają becikowe...


Podziemny basen, dobry, bo całoroczny.


Pływają w nim tresowane rekiny...

Są też ciekawe atrakcje:


No ja nie wiem, czy Adze wolno bawić się wodną fają... W jej stanie..?




Mam nadzieję, że zdjęcia się podobały, o historię nawet nie pytam. Małe wyjaśnienie dla moderatorów. Nie wiedziałam, czy temat ten powinien powstać w dziale Historii, czy Zdjęć. Jeżeli jednak uważacie, że niewiele w nim
historii, i że są to raczej luźne
zdjęcia, to poproszę o przeniesienie.
Postanowiłam skorzystać z nowo odkrytej funkcji spoilera...
Komentarz
Pozdrawiam!
Jaszczurka o imieniu Pomarańczeniowy
Szczurek, Ogonek...
Sówka, Soren..
Ekscentryczna ozdoba podwórka...
Teraz pora na Simów, oto obiecany facet z sześciopakiem... Eric.
Ten koleś jeszcze nie ma sześciopaku, ale wszystko przed nim
Agnieszka dobrze przechodzi ciążę, pomimo regularnego zaciągania się wodną fają, wieczory spędza w towarzystwie męża...
Niestety każda ciężarna Simka, musi kiedyś urodzić... (chyba, że mamy takiego buga, który nie pozwala na poród)...
Mkniemy naszym garbuskiem do szpitala, po drodze uważając na szopa...
Na szczęście szpital jest blisko...
Oto nowa członkini tej rodziny, Danny... Dlaczego Danny? Czy nie widzieliście tej burzy? Czyż Daenerys nie urodziła się podczas burzy?! No to już wiecie, dlaczego Danny...
Kąpiel po szpitalu, nie wiadomo jakie tam gronkowce harcowały...
A kocyk?!
Dzieciaki razem...
Eric zarabia jako rzeźbiarz domowy....
Ale czasem zostawia sobie rzeźby...
Aga szybko wróciła do formy po porodzie..
Jednak bez pracy, nie ma kołaczy, parka lubi trochę poruszać mięśniami...
Bilard...
Łodzie w piwnicy, wykorzystywane są latem, teraz mamy późną jesień.
Robocik odpoczywa po ciężkich, robocich obowiązkach...
Pamiętna burza, podczas której narodziła się Danny... Szkoda, że nie zostawiłam sobie tych dwóch zdjęć w pełnym wymiarze, tylko z automatu wrzuciłam wszystkie fotki do "zmniejszarki". Lubię takie pejzaże, często mam któryś Simsowy pejzaż na tapecie w kompie.
To by było na tyle. Teraz czekam na Wasze opinie
Postanowiłam skorzystać z nowo odkrytej funkcji spoilera...
Moje Studio
Moje Poradniki
Masz rację - widoczki z TS3 są najpiękniejsze! Świetne zdjęcia. Ujęła mnie historia tej jakże miłej rodzinki. Są przesympatyczni
Pozdrawiam!
Wiesz, że lubię fotki z gry, uwielbiałam chodzić po Simowych miastach i focić do upadłego - do zapchania folderu screenshots
Ale wróćmy do twoich fotek. Prosta, bezpretensjonalna opowieść w pigułce - tu fotka, tam fotka, ale prawdziwy fan trójki dopowie sobie resztę, i ja sobie pozwolę dopowiedzieć to, co pominęłaś.
Agnieszka Zadek. Ta postać przewija się przez WSZYSTKIE części gry. W jedynce była wredną staruszką, wielką obrończynią simowej moralności, walącą torebką po głowach całujące się publicznie parki. W trójce ją odmłodzono, ale... uśmiercono jej męża. Za grzeszne, flirciarskie życie - być może sama Agnieszka skróciła mężowskie skoki na bok do jednego skoku - w głębiny grobowca
Z ciekawości kiedyś wskrzesiłam Erica (modem twallana) - i właśnie tak wyglądał. No w zasadzie podobnie, bo choć zachowałaś im Aniu fryzury od EA, to widzę, że skórka cmaara ma się dobrze u ciebie
Robocik - powiem ci Aniu, że nigdy moi simowie nie dorobili się mechanicznej pomocy. Raz jeden - zachęcona screenami sporządziłam rękami mojej Simki robocicę, ale wałkoniła się, leniuchowała, miała potrzeby i na dodatek zwarcia. Więc się wkurzyłam i zamieniłam ją na całkiem urodziwą panienkę (kochany NRAAS). Cóż z tego, skoro panienka była nawet nawet, ale chodziła dalej na szeroko rozstawionych kończynach człapiąc ciężko. Więc wywaliłam wywłokę
Danny... Choć ściągnęłam sobie wszystkie elementy służące do rozpakowania noworodka z tej obrzydliwej kocykopieluszki - nigdy nie zastosowałam u siebie w grze. Tym bardziej więc cieszę się, że mod i ubranka, skórka i fryzurka działają u ciebie, i mogłam pooglądać ze wzruszeniem fikające łapki i nóżęta - jak w dwójce. Bo właśnie tych animacji z dwójki bardzo mi brakowało w trójce. I wsiadania do samochodu... Słodko wygląda u ciebie ta kruszynka
Rekiny w basenie - to kolejny niestandardowy dodatek? Nigdy nie spotkałam ryb, które można włożyć do basenu. Ale rekiny Aniu?? - to już ekstremalna adrenalina
A starszy dzieciaczek wcale nie jest brzydki. Znając ciebie - wiem, że produkujesz swoim Simom w grze całkiem urodziwe potomstwo
Czekam na więcej... Dużo więcej
A w dwójce była? Bo nie pamiętam, rany jak ja dawno nie grałam w dwójkę...
Chyba piszesz o tym robocie z kariery, bo istotnie to była porażka. Nie dość, że trzeba się było namęczyć, żeby toto stworzyć, to jeszcze nie działał jak należy. Mój robot jest z tego przyszłościowego dodatku i jest genialny. Nie ma zwarć, nawet pływać może. Są te chipy osobowościowe, więc robota sobie można skonfigurować pod swoje potrzeby. Ja temu nie pozwalam się wałkonić, steruję nim ręcznie i mam jeszcze moda który dodaje wszystkim człekokształtnym opcję sprzątaj dom, po kliknięciu na podłogę (to z cechy schludnych Simów). Bez tego każda sterowalna pomoc domowa jest bez sensu. A jak robot jest niepotrzebny, to każę mu stanąć gdzieś z boku i się wyłączyć. Robot sam się włączy po ośmiu godzinach, ale to nie problem, bo dopóki jest włączony, można w kolejce zadań mu ustawić kilka "wyłączeń".
Musiałabym popatrzeć w necie czy jest mod zastępujący animację niemowlaków, bo choć moje nie wyglądają jak mumienki, to nadal tak się zachowują.
To jest do zrobienia na dwa sposoby, można użyć kuli efektów i wywołać ten od ryby, ale potrzebujemy takiego moda, One More Slot, który dodaje do gry taką jakby kafelkę, na patyku, można ją ustawić na dowolnej wysokości, ja kiedyś zrobiłam ludziom piękny basen w piwnicy. Szare drobne kafelki na ścianach i podłodze, jakieś głazy, rośliny, i różne ryby. Pięknie to wyglądało. Mam fotki, dam w bonusie. Druga opcja to mod z mts pozwalający na wpuszczanie ryb i umieszczaniu rozsiewaczy ryb w basenie, jakby to było jezioro. Oczywiście można tam wtedy normalnie łowić. Ale pozbyłam się tych rekinów bo to atrapy, są spłaszczone jak naleśniki, jak wjeżdżasz kamerą pod wodę. Mówię tu o opcji w której mamy 10 sztuk rekina i "zarybiamy" nim basen. Masakra, już chyba wrócę do kul efektów.
Postanowili sprawdzić nowy lokal w mieście, kręgielnię...
Hey, a co z zasadą, że baby mają pierwszeństwo?!
Ha! Dobrze mu tak, jednego nie przewrócił.
A jak poszło Adze?
Zuch baba
Modlenie się do kuli..
Serii było kilka, ale podobają mi się ich reakcje na udane rzuty...
Ostatecznie wygrała Aga... Tak powinno być...
Trzeba to było chłopu jakoś wynagrodzić...
O, i Winnetou też przyszedł na kręgle!
Matko z Ojcem, na co mu ta siekiera?! Chyba muszę sprawdzić lektury niektórych Simów w mieście...
Powrót do domu, już się robiło ciemno.
Nie myślcie sobie, że on na co dzień kiwnie choć palcem w bucie przy dzieciach... to tak pod publikę...
Mała na macie...
Wyremontowałam basen, żeby się pozbyć rekinów musiałam cały basen wyburzyć i postawić od nowa. Rekiny dodam trochę później, jest trochę zachodu z tymi kulami efektów i umieszczaniu ich na tych "kafelkach", o których pisałam we wstępie.
Cały basen, bez lokatora:
Antonio podrósł, rozjaśniłam mu włosy.
Chata widziana z tyłu, można sobie porównać wygląd tego domu od zewnątrz z wyglądem oryginału. Podoba mi się jego nazwa, Sierpniowy Księżyc. Z tyłu dobudowałam jedną sypialnię, to to pomieszczenie z oszklonym dachem.
BONUSY:
Trzy fotki z mojego innego, starego domu, gdzie ludzie mieli basen w piwnicy, przerobiony na akwarium. Mogli tam normalnie pływać, ale w rejonach bezpośrednio nad głazami marudzili na problemy z trasowaniem.
Postanowiłam skorzystać z nowo odkrytej funkcji spoilera
Moje Studio
Moje Poradniki
Akwarium z rekinami na ostatnich zdjęciach cudne, realistyczne i egzotyczne.
Zawsze wyobrażałem sobie Erica (sądząc po duchu) że to typowy facet z brzuchem piwnym który znalazł babkę tylko dzięki pieniądzom. Agnieszkę uważałem za starą, przygnębioną i może nie tyle zgorzkniałą, ale zazdrosną i zamkniętą w sobie. Ty poprowadziłaś ich na zupełnie inne tory i trochę ich odmłodziłaś. Bardzo fajnie się czyta i ogląda. Naprawdę sporo zrobiłaś w grze przez te kilka dni.
Widoki piękne, zwłaszcza te z wybrzeżem na końcu drugiego odcinka.
Choć to dziwne bo zwykle nie przepadam za zdjęciami na których są uwiecznione zbiorniki wodne.
Ogarnia mnie wtedy poczucie wewnętrznej pustki.
Aniu w dwójce Agnieszka Zadek jest postacią nieżyjącą - jej grób jest na cmentarzu w Miłowie. Co ciekawe - rodzoną siostrą Agnieszki jest Kornelia Ćwir (Zadkówna z domu). Przez tłumaczy źle zostało zinterpretowane jej nazwisko - w jedynce jest panną Zadecką (na dodatek Stanisławą) - paskudną staruszką:
Agnieszka dwójkowa - tak wyglądała (ożywiony duch)
No i na koniec oryginalna trójkowa (twoja jest po wizycie w SPA i klinice plastycznej
a tutaj możesz poczytać o tej postaci:
http://pl.sims.wikia.com/wiki/Agnieszka_Zadek
I faktycznie, blondi ze mnie (już pamiętam), przecież w dwójce był późniejszy "strumień czasowy", więc logiczne, że Aga już wtedy nie żyła. To, że jest siostrą Kornelii wiedziałam, ale u mnie w grze nie utrzymują kontaktów.
Chojrak, ja miałam podobne odczucia, ogólnie to mam Kornelię i Agę za dwie złośliwe stare panny, bogate i snobistyczne (nieważne, że ta pierwsza już wcześniej wyszła za mąż)
Robocik uczy sowę mówić. Mówiłam mu, że sowy nie mówią, ale ta jakoś tak nie odzywa się jak sowa, bardziej jak papuga... Dziwne
Eric ma jakąś zamówioną rzeźbę, sezon ślubów, czy co? W ogóle co to za moda, na te lodowe rzeźby roztapiające się na środku parkietu?
Aga też chce podreperować domowy budżet, miało być coś pomarańczowego, cokolwiek, byle pomarańczowe... Klient nasz pan...
Sprzątanie zwierzętom też jest na głowie robocika... Oj, on nie lubi jak go tak nazywam, ale to imię mi nijak nie pasuje... I-Droid01, co to w ogóle za imię?!
A co robią właściciele? Telewizję sobie oglądają. Pewnie leci znowu jakaś Niewolnica Izaura, czy coś równie dennego... Zamiast pójść pobiegać, wyjść z tych czterech ścian, co to, TS1?
Czytanie prasy, zwłaszcza rubryki towarzyskiej, to takie staropanieńskie naleciałości... Kto się urodził, kto umarł, kto przeprowadził, a kto hajtnął. I kogo to obchodzi?!
Daenerys nieco podrosła, ale nadal korzysta z pieluchy. Ogólnie wolałam ją jako niemowlaka, bo przynajmniej nie łaziła, nie gadała i nie bałaganiła...
Mała w łaziku...
I-Droid01 (Ha, zapamiętałam!), ma karę, za bardzo molestuje dziecko, nie daje się Danny wyspać. Zostaje poddany karze korozji...
Kalendarzowa zima przyniosła silne opady śniegu. Oto widok miasta zimową nocą...
Tu już świta.
Świta... Pora wstać, ruszyć ciężkie zadki do roboty.
Ale jej się nie chce wstać... ociąga się, leniwe babsko, ciekawe co robiła w nocy...
Moje Studio
Moje Poradniki
W tym domu to wszyscy są artystycznymi duszami. Nawet sowa gada.
Zdjęcia ze świtu bardzo ładne. Mała chyba chodzi w chodziku.
No chyba że będzie nim się poruszać po powierzchni Marsa.
Wtedy to może być łazik.
Co do czarów marów z emiterem mgły - więcej na temat jego użycia, kodów i różnych sztuczek znajdziesz w dziale poradników na www.simsdistrict.pl (o ile jeszcze nie zamknęli - dawno nie zaglądałam).
Technicznie, to robocik facet jest
SimAnnaBella, dzięki za miłe słowa
No wiem, że opisy są krótkie, ale o tym, że tak będzie informowałam już we wstępie do pierwszego odcinka. Ja po prostu nigdy nie potrafiłam lać wody...
Po kąpieli Danny trafiła do kojca, i zaczęła bezmyślnie zjadać własną łapę...
Małe zapożyczenie z Isla Paradiso, mojego ulubionego miasta, jeśli można to nazwać miastem, bo w sumie jest to szereg wysepek. Nie do końca jestem przekonana do tego posągu w centrum miasta, ale oczywiście, były problemy ze zmuszeniem gry do naniesienia nowych działek na miejsce po starych (teren nierutowalny). Szkoła w Sunset Valley zajmuje masę miejsca na jednej, wąskiej długiej działce, i po co to komu... Dlatego na tym terenie, na którym już niestety nie dało się niczego postawić, zmuszona byłam ustawić chociaż jakieś ozdobniki z edycji miasta. Padło na ten posąg. Ale jestem otwarta na propozycje, może macie jakiś lepszy pomysł. Teren jest tak mały, że jakieś wielkie głazy tam nie wejdą, poza tym teren blisko drogi po lewo jest całkiem wyłączony z akcji.
Antonio pojechał do szkoły. Niestety dla niego, pogoda poprawiła się na tyle, że autobus mógł w ogóle podjechać pod jego dom i go stamtąd zabrać...
Tutaj mały pod drzwiami szkoły, już po zajęciach...
Pan Franek tym razem nie śmierdział alkoholem, jak mu się to często zdarzało...
Zima ostro się wzięła do roboty, wszystko jest jałowo białe. Może się to podobać przez dzień, lub dwa, ale potem człowiek zaczyna mieć tego dosyć.
Mam takiego buga w grze, że Simy z maksymalnie rozwiniętym malarstwem co drugi obraz malują właśnie taki brzydki. Jakby gra zapomniała, że ten Sim już potrafi malować.
Fajnie się odrabia lekcje na tablecie, to był naprawdę udany zakup.
A po lekcjach pora odświeżyć trochę szare komórki...
Bałwanek!
Eric i Aga pozbywają się zimowego tłuszczyku...
Posiłek.
I kolejny dzień do szkoły... No ileż można...
Tymczasem rodzice też mieli zaplanowane wyjście z domu...
Ośnieżony park wyglądał tak uroczo no i tylko zimą można sobie pojeździć na łyżwach. Temu miasto przydałoby się lodowisko...
Ups... kraksa... Może to lodowisko to jednak nie taki dobry pomysł...
Aga popisuje się jazdą na desce.
Antonio po szkole nie wsiadł do autobusu, tylko przyszedł do starych do parku.
- Co tam dzieciak, jak było w szkole?
- Na bioli kroiłem żabę, ale chyba nie chcesz znać szczegółów...
Tatuś i synek, jakież to urocze... Szkoda, że dzieciak nie dostaje od starego żadnej taryfy ulgowej.
A mamuśka samotnie buduje bałwana...
Mały, w końcu się odgryzł...
Wspólny powrót do domu...
Teraz już tylko kolacja, lekcje, ząbki i lulu..
Spoiler chyba nie działa, lub nie wiem jak go potem otworzyć. Przykład:
Mały, w końcu się odgryzł...
Wspólny powrót do domu...
Teraz już tylko kolacja, lekcje, ząbki i lulu..
Moje Studio
Moje Poradniki
Natchnęłaś mnie również do pokazania paru fotek z trójki i czwórki, bo jestem jak ty chomikiem screenów
Chyba tylko oni w mieście bo nikogo w parku nie widziałem.
Wieczorem niebo zrobiło się pięknie pomarańczowe.
Opcja spoiler jest chyba popsuta. Też chciałem skrócić czas ładowania.
Założyłem temat, ale nikt nie miał pomysłu.
Alu[/, nie chce mi się wymyślać historii, ani tym bardziej ich opisywać, nie mam też do tego talentu, dlatego napisałam w pierwszym poście, że będą krótkie i lakoniczne opisy screenów. U mnie powieściopisarstwa nie będzie, bo to nie w moim stylu i jak mam się do tego zmuszać, to wolę nie wstawiać w ogóle niczego. Niektórzy się w laniu wody czują dobrze, a inni nie, więc trzeba to zaakceptować. Każdy jest inny.
Chojrak, zgadza się, moje Simy są aktywne. Dlatego nie pracują normalnie, tylko rzeźbią/malują/piszą, robótki chałupnicze. Dzięki temu nie są przemęczeni i mogę ich zmuszać do zabawy różnymi obiektami dostępnymi w grze, a to taniec, a to bilard, a to pływanie, jazda konna etc. Oczywiście to wszystko kosztuje i dlatego otwarcie się przyznaję do korzystania z kodów na kasę, umiejętności i inne tego typu rzeczy. Zabrzmi to głupio, ale chcę, by moje Simy były po prostu happy
Tutaj udają, że potrafią śpiewać...
I-Droid01, odkrywa swoją muzyczną naturę. Jego samowolka zwykle najbardziej mnie drażni, bo zazwyczaj molestuje wtedy dziecko. Dzieciak sobie śpi, a robot go/ją budzi żeby podrzucać. Najgorsze jest to, że o ile po robocie w sumie można się czegoś takiego spodziewać, to Simy nie powinny takie być. A tu proszę... Simowi rodzice do niczego się nie nadają, skoro trzeba ich wiecznie mieć na oku.
Antonio na sprężynowym jeźdźcu, lubię te Simsowe place zabaw. Ten akurat jest w ogródku.
Skończyły się potrawy w lodówce. Ja mam taki styl gry, że każę im upichcić coś na cały tydzień i dzięki temu mam z głowy gotowanie na dłuższy czas.
Calzone Śniadaniowe...
Matka ogrywa syna w grę sportową...
Danny na huśtawce. Szkoda, że jej dzieciństwo przypada ma zimę, ale w sumie stęskniłam się za jesienią i zimą. Długi czas grałam w Isla Paradiso i tam miałam tylko naprzemiennie wiosnę i lato.
Kolejna ślubna rzeźba...
Jak oni śpiewają.... Serio nie chcecie wiedzieć jak, to najgorszy śpiewający duet wszechczasów
I nagroda pocieszenia...
Mały pedałuje w swoim samochodziku...
Wysłałam go na główny plac zabaw, niech zobaczy też jakiś innych Simów, poza własną rodziną
I widzicie? Winnetou też tu jest!
Mały podpatrzył coś, czego nie powinien był podpatrywać... Czy to nie Holly Alto? Ale ten koleś z którym się obściskuje publicznie, to nie jej mąż... Biedny Michał... A ja tak lubiłam tą dziewczynę (ma fajny głosik).
Wielu obecnych na parceli Simów przyszło wyrazić swój bulwers...
Pewnie jakieś zbuntowane nastolatki, uśmierciły dwa bałwanki...
Mała przy stoliku z klockami.
Rodzeństwo razem. Szkoda, że jest tak mało interakcji między dzieckiem, a małym dzieckiem. Co ja mówię, mało, w ogóle chyba nie ma. Czasami pogadają przy stoliku z klockami i chyba to wszystko.
Antonio ułożył samochodzik
I tym optymistycznym, motoryzacyjnym, akcentem, zakończam niniejszy odcinek
Moje Studio
Moje Poradniki
Mi nie chciało sie pilnować simów w domu na profesji. Ciągle psują sprzęty, albo są głodni.
W pracy nie ma tego problemu, bo zaspokajają głód oraz higienę automatycznie, ja w tym czasie mogę zająć się kimś innym z rodziny. Z pomocą różnych przedmiotów z internetu nieźle urządziłaś dom. Gra chodzi Tobie dobrze? Ja też miałem okazję pograć z większą ilością stora albo CC, ale wolę bez. Te przedmioty nie są tego warte jak się ślimaczy gra.
Chojrak, mi się gra w zasadzie nie tnie, chyba że mam już bardzo dużą rodzinę. Ale tak normalnie to nie. Ale to zasługa mojego kompa, wielokrotnie mocniejszego niż to konieczne, a jeszcze bardziej dysku SSD. Tak, dyski SSD są super, drogie i ponoć psują się po paru latach, ale po pierwsze, mam kopie zapasowe danych, zwłaszcza kopie dotyczące gier... Ale mam też drugi dysk, talerzówka (HDD). Zamontowany jest jako dysk na dane, typu zdjęcia, filmy itp. Ważniejsze dane mam na płytach, choć od nich już trochę odeszłam, mam zewnętrzny twardy dysk. Ale wiadomo jakie jest TS3 więc sam komp i dysk SSD to za mało. Trzeba też dodać wszystkie pliki exe gry do wyjątków DEP, ściągnąć 3Bootera z Limiterem klatek, i parę innych drobiazgów. Mi lekkie cięcie się nie przeszkadza, bardziej drażni mnie wyłączanie się gry i jakieś poważniejsze bugi.
Alu, nic dziwnego, że tak chętnie gramy w Simsy... Chcemy trochę liznąć fajniejszego życia. To taki trochę nałóg, a trochę odskocznia, przynajmniej dla mnie. W realu żadnych facetów nie lubię, leniwe to i egoistyczne, i skłonne do brzydkich nałogów. A w grze wszystkich moich facetów lubię
I tu małe surprise! To nie jest oryginalny cmentarz Sunset Valley! Istotnie, stary cmentarz został wyburzony, na jego miejscu jest wielkie jezioro z wszystkimi gatunkami ryb. Cmentarz mi się nie podobał, ot co. Dlatego skopiowałam cmentarz z Isla Paradiso, ale to nie jest dokładna kopia. Cmentarz przebudowałam gdy jeszcze balowałam w w/w mieście. Oprócz drobnych zmian na powierzchni, cmentarz ma urocze piekiełko
Aga opłakuje, choć to trochę nie na miejscu, prawie go nie znała.
Eric niczego nie udaje, on tego człowieka opłakiwać nie będzie! Za jego plecami widać niepozorny budyneczek, który można wziąć za jakiś budynek administracyjny, ale to wejście do podziemi jest. Całe podziemie wybudowałam sama, bez niczyjej pomocy, zainspirowana tym musicalem Upiór z Opery.
Te półki na ścianach są na urny, tylko jeszcze mało ludu zmarło na moim zapisie.
Pierwsze urny, na razie w sumie staram się zapełnić płytę cmentarza.
Temu biedakowi nawet urny nie dali...
Parka wróciła do domu, w ten zimny, zimowy wieczór...
Moje Studio
Moje Poradniki
A tak wyglądała Agnieszka bez żadnych przeróbek
I na dodatek kiedyś też stworzyłam podziemną kryptę. Strach się bać