Mianowicie chodzi o to, że brakuje mi w the sims 4 etapu rozwoju "małego dziecka" tak jak w the sims 3. Wydaje mi się, że gra cofnęła się pod tym względem do TS2.. mamy niemowlaka, a kolejnym etapem jest już dziecko, dość duże...
Gra cofnela sie i to niezle nie tylko pod tym wzgledem. Jednakze protesty wscieklych fanow byly i sa tak wielkie, ze EA zaczyna bakac, ze jednak doda toddlersow - czyli male dzieci do gry. Kiedy nie wiadomo, bo na starcie wcale nie miala zamiaru tego robic, a jest to potezna zmiana w konstrukcji gry.
Basen dodac latwo, czy wanne - zreszta niezbyt udana ale dodac cala grupe wiekowa, opracowac ich wyglad, stworzyc interakcje dla nich, to potezna praca, a z tego co widac, obecny team informatykow EA nie lubi sie przemeczac, boi sie bugow - ktore zreszta i tak juz powstalo nieco - i najchetniej tworzy rzeczy proste i malo skomplikowane jak krzeslo czy bar za ktore kaze sobie zreszta placic osobno.
Ale.. nie bylo Story Progressin, czyli postepu historii w grze wcale i troszeczke pseudo historii jednak dolozyli, dla tych co zgrzytajac zebami nie zaopatrzyli sie w mod Story Progression.
Nie bylo pustych dzialek prawie wcale, ale skargi byly tak liczne , ze dolozyli cala okolice. Wyglada na to, ze gdy sprzedaz gry maleje zaczynaja sie uginac i dodawac to co gracze zadaja. No i oczywiscie za 5 minut okaze sie ze 32 bity w ktorej gre zrobili - bo na "slabsze komputery ta gra nasi kochani klienci bedzie" - ze gra zacznie padac. Pamiec operacyjna ktora gra 32 bitowa potrafi wykorzystac bedzie za mala, czyli powtorzy sie sytuacja z Trojki.
Dodawanie nowych i nowych okolic do gry zamiast tworzyc jak w Trojce osobne miasta, to jakas paranoja i po dodaniu nastepnych osmiu czy dziesieciu z kazdym nowym dodatkiem nowej okolicy gra rozrosnie sie gigantycznie. To tak jakby wszystkie dodatki Trojki zmiksowac tylko w JEDNA gre.
Wynika z tego ze idea EA na start byla ze gra bedzie prymitywnie prosta - najlepiej dla dzieci lat 7-8, ktore beda happy z tym co dostaly.
A teraz im wyszlo, ze procent tych 7 letnich dzieci jest znikomo maly do ilosci starszych graczy, ktorych prymitywna gra nie zadowala. Kazda zmiana jest praktycznie WYMUSZONA na EA przez graczy. I tak samo bedzie z dziecmi - juz sa infa , ze EA nad tym pracuje, ale jak te wszystkie zmiany i dodatki nie przewidziane przez producenta, ktore on dodaje pod przymusem zaskutkuja? Jedno jest pewne bugow bedzie coraz wiecej.
Mam jednak nadzieję, że twórcy The Sims 4 wprowadzą grupę wiekową "małe dziecko".
Ci wszyscy simomaniacy, którzy grali w Dwojkę zapewne pamiętają, ze po starcie tej odsłony Simów były grupy wiekowe:
- niemowlę /które trzeba było na okragło tylko karmić i przewijać/,
- małe dziecko /skore - albo nie - do nauki mówienia, chodzenia, siadania na nocniku/,
- dziecko /chodzące do szkoły i w sumie o pogodnym usposobieniu, chętnie dyskutujące z dorosłymi/,
- nastolatek /który uczył sie, ale także mógł podjąć pracę, osobnik mający czasami problemy sercowe i z otoczeniem/,
- dorosły /pracujący, zakładający rodzinę. rozmnażający się i zachwujący się w zalezności od cech, jakimi go stwórca obdarzył/,
- senior /emeryt, właściwie czekający już tylko na smierć /.
Dopiero w dodatku "Na studiach" pojawiła sie nowa grupa wiekowa, bez której teraz nie wyobrażamy sobie populacji Simów - "młody dorosły" Osobnik tego pokolenia mogł studiować, albo pracować, mógł założyć rodzinę i wychowywać dzieci, czyli spełniać role dokładnie takie same jak w The Sims 3 i obecnie The Sims 4 /na razie bez pobierania nauk w collegu/.
Piszę o tym wszystkim, bowiem mam nadzieję, że skoro w The Sims 2 dało sie wprowadzić nową grupę wiekową, to być może i w Czwórce będzie to możliwe, powiedzmy... hmm... z jakimś kolejnym pakietem rozgrywki /wszak kasa za taką innowację się należy, no nie? /
Komentarz
Basen dodac latwo, czy wanne - zreszta niezbyt udana ale dodac cala grupe wiekowa, opracowac ich wyglad, stworzyc interakcje dla nich, to potezna praca, a z tego co widac, obecny team informatykow EA nie lubi sie przemeczac, boi sie bugow - ktore zreszta i tak juz powstalo nieco - i najchetniej tworzy rzeczy proste i malo skomplikowane jak krzeslo czy bar za ktore kaze sobie zreszta placic osobno.
Ale.. nie bylo Story Progressin, czyli postepu historii w grze wcale i troszeczke pseudo historii jednak dolozyli, dla tych co zgrzytajac zebami nie zaopatrzyli sie w mod Story Progression.
Nie bylo pustych dzialek prawie wcale, ale skargi byly tak liczne , ze dolozyli cala okolice. Wyglada na to, ze gdy sprzedaz gry maleje zaczynaja sie uginac i dodawac to co gracze zadaja. No i oczywiscie za 5 minut okaze sie ze 32 bity w ktorej gre zrobili - bo na "slabsze komputery ta gra nasi kochani klienci bedzie" - ze gra zacznie padac. Pamiec operacyjna ktora gra 32 bitowa potrafi wykorzystac bedzie za mala, czyli powtorzy sie sytuacja z Trojki.
Dodawanie nowych i nowych okolic do gry zamiast tworzyc jak w Trojce osobne miasta, to jakas paranoja i po dodaniu nastepnych osmiu czy dziesieciu z kazdym nowym dodatkiem nowej okolicy gra rozrosnie sie gigantycznie. To tak jakby wszystkie dodatki Trojki zmiksowac tylko w JEDNA gre.
Wynika z tego ze idea EA na start byla ze gra bedzie prymitywnie prosta - najlepiej dla dzieci lat 7-8, ktore beda happy z tym co dostaly.
A teraz im wyszlo, ze procent tych 7 letnich dzieci jest znikomo maly do ilosci starszych graczy, ktorych prymitywna gra nie zadowala. Kazda zmiana jest praktycznie WYMUSZONA na EA przez graczy. I tak samo bedzie z dziecmi - juz sa infa , ze EA nad tym pracuje, ale jak te wszystkie zmiany i dodatki nie przewidziane przez producenta, ktore on dodaje pod przymusem zaskutkuja? Jedno jest pewne bugow bedzie coraz wiecej.
Ci wszyscy simomaniacy, którzy grali w Dwojkę zapewne pamiętają, ze po starcie tej odsłony Simów były grupy wiekowe:
- niemowlę /które trzeba było na okragło tylko karmić i przewijać/,
- małe dziecko /skore - albo nie - do nauki mówienia, chodzenia, siadania na nocniku/,
- dziecko /chodzące do szkoły i w sumie o pogodnym usposobieniu, chętnie dyskutujące z dorosłymi/,
- nastolatek /który uczył sie, ale także mógł podjąć pracę, osobnik mający czasami problemy sercowe i z otoczeniem/,
- dorosły /pracujący, zakładający rodzinę. rozmnażający się i zachwujący się w zalezności od cech, jakimi go stwórca obdarzył/,
- senior /emeryt, właściwie czekający już tylko na smierć
Dopiero w dodatku "Na studiach" pojawiła sie nowa grupa wiekowa, bez której teraz nie wyobrażamy sobie populacji Simów - "młody dorosły" Osobnik tego pokolenia mogł studiować, albo pracować, mógł założyć rodzinę i wychowywać dzieci, czyli spełniać role dokładnie takie same jak w The Sims 3 i obecnie The Sims 4 /na razie bez pobierania nauk w collegu/.
Piszę o tym wszystkim, bowiem mam nadzieję, że skoro w The Sims 2 dało sie wprowadzić nową grupę wiekową, to być może i w Czwórce będzie to możliwe, powiedzmy... hmm... z jakimś kolejnym pakietem rozgrywki /wszak kasa za taką innowację się należy, no nie?