Obawiam się, że serii The Sims 5 raczej się nie doczekamy. Czwórka gorzej się sprzedaje nawet niż kiedyś dwójka, a na pewno gorzej od trójki.
Jeden z SimGuru we wrześniu 2014 roku udzielił wywiadu, w którym powiedział, ze jeżeli The Sims 4 nie przyniesie oczekiwanych zysków, to nie będzie serii "5".
Na podstawie dodatków, które do tej pory wyszły nie ma się co spodziewać w przyszłości większych fajerwerków, a tym bardziej rewolucji w czwórce.
Jak to wygląda w praktyce: Daty wydania poszczególnych dodatków do gry The Sims 3
Podstawa gry The Sims 3: 2 czerwca 2009
Dodatki do gry The Sims 3:
1. Wymarzone podróże: 20 listopada 2009
2. Kariera: 4 czerwca 2010
3. Po Zmroku: 29 października 2010
4. Pokolenia: 3 czerwca 2011
5. Zwierzaki: 27 października 2011
6. Zostań gwiazdą: 8 marca 2012
7. Nie z tego świata: 6 września 2012
8. Cztery pory roku: 15 listopada 2012
9. Studenckie życie: 7 marca 2013
10. Rajska wyspa: 27 czerwca 2013
11. Skok w przyszłość: 24 października 2013
Akcesoria do gry The Sims 3(porównywalne z pakietami TS4):
1. Nowoczesny apartament: 5 lutego 2010
2. Szybka jazda: 10 września 2010
2. Impreza w plenerze: 4 lutego 2011
3. Miejskie życie: 29 lipca 2011
4. Luksusowy wypoczynek: 27 stycznia 2012
5. Słodkie niespodzianki Katy Perry: 8 czerwca 2012
6. Diesel: 12 lipca 2012
7. Szalone lata 70., 80. i 90.: 24 stycznia 2013
8. Film: 12 września 2013
Do tego należy dodać STORE, które w czwórce zastąpiły akcesoria.
Store:
1. 11 nowych światów zawierających obiekty z trybu budowy, meble,
fryzury, ubrania oraz nową rozgrywkę (w tym pierwszy - Riverview - za darmo).
2. 21 lokali - także meble, ciuchy i nowa rozgrywka.
3. Pakiety:
a/ Zestawy specjalne - 25.
b/ Polecane style - 7.
c/ Nowoczesny luksus :
- Hipsterski loft „Ziarno kawy” -1 zestaw
- Swobodny Styl Na Co Dzień - 6 zestawów
- Zestaw Luksusowe Spa - 3 zestawy
- Nowoczesna Wygoda - 2 zestawy
- Mnóstwo Prania - 4 zestawy
- Ultra - 13 zestawów
- Bywalcy - 3 zestawy
- Wytworny - 1 zestaw
- Blask i Styl - 3 zestawy
- Kolekcja Stäncké - 1 zestaw
- Bunt na wybiegu - 1 zestaw
- BahHaus - 1 zestaw
4.Budowanie/Kupowanie - pojedyncze elementy/obiekty
Dla porównania co do tej pory otrzymaliśmy w czwórce: Podstawa gry The Sims 4: 2 września 2014
Dodatki do gry The Sims 4.
1. Witaj w pracy: 2 kwietnia 2015
2. Spotkajmy się: 10 grudnia 2015
Pakiety rozgrywki (porównywalne z akcesoriami z trójki).
1. Ucieczka w plener: 13 stycznia 2015
2. Dzień w spa: 14 lipca 2015
3. Zjedzmy na mieście: 7 czerwca 2016 roku
Akcesoria (dawne Store)
1. Wytworne przyjęcie: 19 maja 2015
2. Perfekcyjne Patio: 16 czerwca 2015
3. Kuchnia na wypasie: 11 sierpnia 2015
4. Upiorności: 29 września 2015
5. Kino domowe: 12 stycznia 2016
6. Romantyczny ogród: 9 lutego 2016
7. Pokój dzieciaków: 28 czerwca 2016
8. Zabawa na podwórku: 19 lipca 2016
Zatem można już się zorientować, że czwórka na tle trójki wypada bardzo bladziutko.
Nie zmieniły się tylko ceny.
EA próbuje ratować sprzedaż, zatrudniła niedawno nowego (starego) dyrektora kreatywnego (Matt Brown), który wczesnej pracował przy grze The Sims 2, The Sims 3 oraz SimCity. Czy im to pomoże? - Zobaczymy.
@Danuta720 też prześledziłam premiery wszystkich części simów i też mi wychodzi, że w Czwórce dość gęsto, ale od pierdółek, typu akcesoria, za mało konkretów. W Dwójce dostawaliśmy regularnie co pół roku dodatek, a wiadomo jakie konkretne były dodatki w TS2. W TS3 nie tylko dodatki i akcesoria, ale też całe miasta do ściągnięcia i Store. W Czwórce niby co chwilę coś się dzieje, ale obiektywnie patrząc, są to małe rzeczy, w sensie mało contentu dużo szumu wokół. I możliwe, że masz rację i to zapowiedź końca.
Chociaż ja jestem dobrej myśli. Uważam, że rynek gier wciąż jest młody, wciąż pełen możliwości i nieodkrytych nisz i dla każdego znajdzie się coś dobrego, prędzej czy później. Nawet jeśli EA zrezygnuje ostatecznie z serii The Sims, to znajdzie się coś, co ją zastąpi.
Ja osobiście marzę o czymś co łączyłoby simy (grę simami i budowanie) z nauką historii. Takie historyczne simy. Simy wędrujące przez epoki. W każdej epoce nowe elementy architektoniczne i nowe itemy w grze, nowe możliwości w życiu simów (i stosowne do epoki ubrania). I do tego ciekawe opisy i "okazje", czy "wydarzenia" prowadzące gracza przez wynalazki epok. I może nawet możliwość tworzenia alternatywnych wersji historii poprzez wypływanie na nią.^^ Wiem, że są już podobne gry, ale mnie chodzi o grę, która byłaby rozgrywana właśnie z pozycji jednostki, albo rodziny, a nie władcy zarządzającego państwem.
I'm not totally worthless, I can be used as a bad example.
Ceny wzrosły, @Danuta720.
EA słusznie postępowało, wychowując sobie młodych simomaniaków na dwójce i trójce. Przy czwórce są już dorośli, zarabiają samodzielnie, więc mają więcej kasy na gry. Ech, ile ja forsy wydałem na dodatki do dwójki i trójki, kompletując te serie! Musiałem zainstalować w chałupie dodatkową półkę na płyty Ale czwórką już się nie da tak wspaniale bawić.
Jak najbardziej, @QuiteIzzzy - rynek gier ma się świetnie, ale ostatnio wyprowadza graczy sprzed komputerów do realu, na przykład podczas łapania Pokemonów. Może kiedyś będziemy budować wirtualne miasta dla naszych Simów na trawnikach albo łąkach, które widzimy z naszych okien w realu? A nuż w tym kierunku pójdzie strategia EA przy tworzeniu TS-5?
TS4 nie jest jedynym produktem, na którym EA może zarabiać. Przygarnięto np. BioWare z fenomenalnym cyklem Dragon Age. Też płacimy słono za kolejne części, np. za DA-Inkwizycję, ale warto. Mimo, że gra chodzi na procesorze czterordzeniowym i wymagała kosztownej przebudowy komputera. A ponieważ każdy dodatek do DA-Początku i DA-Przebudzenia jest odrębną częścią fabularną, mocno związaną z głównym wątkiem, mniej zamożni gracze wezmą kredyt, ale kupią wszystko.
Uzależnienie od gier jest już zidentyfikowaną jednostkę chorobową. Nawet w Polsce istnieje od roku 2001 kilka profesjonalnych klinik odwykowych. Sygnałem alarmowym jest zatarcie granic między realem a rzeczywistością wirtualną i próby kompensowania niepowodzeń życiowych przy pomocy komputera. Smutne to - ale i symptomatyczne dla naszych trudnych czasów.
Ceny wzrosły, @Danuta720.
EA słusznie postępowało, wychowując sobie młodych simomaniaków na dwójce i trójce. Przy czwórce są już dorośli, zarabiają samodzielnie, więc mają więcej kasy na gry.
Oj tak, ceny wzrosły i to bardzo i właściwie... nic się nie dostaje za te pieniądze, ale nie zgodzę się z jednym W sensie bardzo generalnie podszedłeś do sprawy xd Pracuję, ale też jestem studentką, więc większość pieniędzy idzie na studia, wynajem, jakieś wyjścia, kserówki, trelemorele, więc to nie jest tak, że ludzie dorośli będą masowo wydawać pieniądze na dodatki. Acz zgodzę się, że jesteśmy pewnie pokoleniem Simsów i zaczynaliśmy od pierwszej części. Ja przeszłam wszystkie, choć pierwsze dwie części miałam bez dodatków ze względów finansowych - rodziców po prostu wówczas nie było stać na to, aby kupować każdy dodatek, bo miałam zachciankę. Ale bardzo mi się podobało dwójka, potem pojawiła się trójka, w której się zakochałam. Znacznie lepsza grafika, bardziej rozbudowana i wreszcie otwarty świat! Pierwszy dodatek spodobał mi się bardzo, bo wreszcie na wakacjach moich simów wiedziałam, co robić. W dwójce czy jedynce było nieco nudno... Właściwie ograniczało się do wynajmowania pokoju i chodzenie od parceli do parceli, na których nic w sumie nie było (nie licząc tych ukrytych parcel w dwójce). Trójka zapewniła sporo zabawy w grobowcach! W dodatku pozostałe dodatki, jakie wypuścili wprowadzało naprawdę wiele do rozgrywki, niemal z każdym dodatkiem dochodził nam jakiś nowy świat. Super wzbogacały grę...
Do czwórki podeszłam bardzo ostrożnie. Nie spodobały mi się zapowiedzi, trailery, wszelakie filmii. Nie podoba mi się zbytnio cukierkowa grafika, brakuje mi tego rozgwieżdżonego nieba. Miałam "przyjemność" nieco bliżej zapoznać się z grą dzięki uprzejmości koleżanki, iwęc nie wystawiam oceny na wyrost... Mimo wszystko mam raczej wrażenie, że ta czwarta część jest raczej przeznaczona dla "nowszych" graczy tej serii, nie nas, nieco starszych, którzy znamy simsy od pierwszych części w większym lub mniejszym stopniu. Przede wszystkim widzę tam taki typowy amerykański styl - imprezy, słodka grafika, super domy i możliwość urządzenia zarąbistego ogrodu i pieczenia kiełbasek, "żeby inni mogli Ci zazdrościć" (cytat z opisu jednego z dodatku, przez co odniosłam wrażenie, że nie tyle simowie mają zazdrościć, co znajomi w realnym życiu, a więc należy kupić grę). Z każdymi nowymi akcesoriami nie dochodzi nic konkretnego do gry! Dostajemy może z 70 obiektów i płacimy za to naprawdę spore pieniądze... Za każde akcesoria około 100 zł, a dodatek nawet powyżej! Dodatek witaj w pracy faktycznie wygląda dość ciekawie, ale kiedy pograłam sobie tak ze dwa dni, to szybko mi się gra znudziła. Chyba za bardzo przywiązałam się do trójki, jej możliwości, otwartego świata i tego, że twórcy wkładali w te poprzednie serie serce i faktycznie dawali graczom coraz to ciekawsze rozgrywki, animacje i nowości w dodatkach/akcesoriach. W tej nowej serii chcą się tylko nachapać pieniędzy i sprzedali nam amerykański sen o imprezowaniu, posiadaniu super pięknego ogrodu i wielkiego TV w salonie...
Oglądam czasem program o remontach w stylu amerykańskim (remont i sprzedaż domów) i widzę, co się najbardziej liczy w amerykańskim domu.
To samo można było zaobserwować w skądinąd fajnym serialu "Gotowe na wszystko" (Desperate house wifes). Liczyło się tylko to, by sąsiedzi mogli pęknąć z zazdrości. Zresztą czy nas, Polaków to też nie dotyczy?
Korzystając z tego, że dzisiaj jeszcze jestem na forum dołożę do założonego przez siebie tematu parę ostatnich słów komentarza.
Nie możemy generalizować, gdyż Amerykanie różnie urządzają swoje domy. Ala ma rację, niektórzy lubią przepych inni wygodę, a inni po prostu ładne wnętrza, które można urządzić tanio, liczy się pomysł. Choć filmy rządzą się trochę innymi prawami, choć i w naszym kraju możne zaobserwować tysiące podobnych przypadków "by sąsiedzi mogli pęknąć z zazdrości" .
Zgadzam się również z @usagi751, choć nikt nie każe nam wszystkiego kupować.
Graczy też można podzielić na co najmniej dwie grupy:
- takich, którzy muszą mieć wszystkie dodatki już w dniu ich premiery,
- i takich, którzy kupują rozsądnie, to co uważają za potrzebne do ich gry.
Wszędzie na świecie przede wszystkim liczy się biznes. Wielkie firmy wydają miliony dolarów na oszacowanie docelowej grupy odbiorców, dzięki której zarobią miliardy. Wiadomo, że w każdej grupie znajdą się gracze, którym w danym momencie nie będzie pasowała cena, lub produkt. To także jest wliczone w ryzyko firmy. Stąd takie, a nie inne ceny.
Zauważcie, że cena każdego produktu, który wchodzi na rynek jest bardzo wysoka, dopiero po jakimś czasie produkt ulega przecenie, lub proponowane są jego promocje. Firmy mogą sobie na to pozwolić, gdyż nowiuteńki produkt ma bardzo duży narzut marży i w pierwszych dniach, miesiącach po jego wydaniu, firmom zwraca się jego koszt, następne miesiące to już czysty zysk, nawet, gdy produkt potanieje o połowę.
Musze przyznać, że nigdy nie przeliczałam gry na pieniądze, zwłaszcza przy trojce kupiłam wszystkie jej dodatki już w dniu wydania premiery, mam tez 99% zestawów ze Store.
Z czwórką już było inaczej. Kupiłam ją przede wszystkim ze względu na budowanie, ale większość dodatków kupiłam przy okazji promocji w specjalnych pakietach. Nie mam tez dwóch najnowszych akcesoriów, na razie nie są mi potrzebne, gdy będą w promocji to zastanowię się nad ich zakupem. Na pewno jednak kupię w dniu promocji nowy duży dodatek - Miasto. Bez względu na rozgrywkę przydadzą mi się nowe miejsca do budowania, może wreszcie będzie można pływać, z tego co gdzieś czytałam, w starych okolicach nie będą aktywować mórz (oceanów), no i na pewno będzie dużo nowych elementów z trybu budowy/kupna.
Życzę wszystkim graczom wspaniałej zabawy z grami serii The Sims. Trzymajcie się cieplutko.
Ja zaczęłam przygodę od the sims 2 i doskonale pamiętam jak grałam w samą podstawę bardzo długo i mnie gra nie nudziła, potem systematycznie zaczęłam kupować dodatki i pokochałam 2. Gdy ujrzałam zwiastun 3 byłam bardzo szczęśliwa, bo spełniły się moje marzenia o otwartym otoczeniu. Dopiero gdy zagrałam w podstawę 3 to się przekonałam iż posiada ona braki. Długo w podstawę samą grać nie potrafiłam i w końcu wróciłam do gry w 2. Z kolejnymi rozszerzeniami 3 mi się coraz bardziej podobała. Gdy 4-została zapowiedziana było mi wszystko jedno, bo jakoś tak nie budziło to we mnie takich emocji jak zapowiedź 3. No, właśnie do tej pory wracam do 3 i w sumie kto wie czy nie zostanę przy niej, bo 4 jednak to już nie to samo. Brakuje sporo rodzinnych interakcji do których przywykłam grając w 3. The sims 3 ma też wiekszy potencjał jeśli chodzi o tworzenie ciekawych historii z życia simów.
Komentarz
Jeden z SimGuru we wrześniu 2014 roku udzielił wywiadu, w którym powiedział, ze jeżeli The Sims 4 nie przyniesie oczekiwanych zysków, to nie będzie serii "5".
Na podstawie dodatków, które do tej pory wyszły nie ma się co spodziewać w przyszłości większych fajerwerków, a tym bardziej rewolucji w czwórce.
Jak to wygląda w praktyce:
Daty wydania poszczególnych dodatków do gry The Sims 3
Podstawa gry The Sims 3: 2 czerwca 2009
Dodatki do gry The Sims 3:
1. Wymarzone podróże: 20 listopada 2009
2. Kariera: 4 czerwca 2010
3. Po Zmroku: 29 października 2010
4. Pokolenia: 3 czerwca 2011
5. Zwierzaki: 27 października 2011
6. Zostań gwiazdą: 8 marca 2012
7. Nie z tego świata: 6 września 2012
8. Cztery pory roku: 15 listopada 2012
9. Studenckie życie: 7 marca 2013
10. Rajska wyspa: 27 czerwca 2013
11. Skok w przyszłość: 24 października 2013
Akcesoria do gry The Sims 3(porównywalne z pakietami TS4):
1. Nowoczesny apartament: 5 lutego 2010
2. Szybka jazda: 10 września 2010
2. Impreza w plenerze: 4 lutego 2011
3. Miejskie życie: 29 lipca 2011
4. Luksusowy wypoczynek: 27 stycznia 2012
5. Słodkie niespodzianki Katy Perry: 8 czerwca 2012
6. Diesel: 12 lipca 2012
7. Szalone lata 70., 80. i 90.: 24 stycznia 2013
8. Film: 12 września 2013
Do tego należy dodać STORE, które w czwórce zastąpiły akcesoria.
Store:
1. 11 nowych światów zawierających obiekty z trybu budowy, meble,
fryzury, ubrania oraz nową rozgrywkę (w tym pierwszy - Riverview - za darmo).
2. 21 lokali - także meble, ciuchy i nowa rozgrywka.
3. Pakiety:
a/ Zestawy specjalne - 25.
b/ Polecane style - 7.
c/ Nowoczesny luksus :
- Hipsterski loft „Ziarno kawy” -1 zestaw
- Swobodny Styl Na Co Dzień - 6 zestawów
- Zestaw Luksusowe Spa - 3 zestawy
- Nowoczesna Wygoda - 2 zestawy
- Mnóstwo Prania - 4 zestawy
- Ultra - 13 zestawów
- Bywalcy - 3 zestawy
- Wytworny - 1 zestaw
- Blask i Styl - 3 zestawy
- Kolekcja Stäncké - 1 zestaw
- Bunt na wybiegu - 1 zestaw
- BahHaus - 1 zestaw
4.Budowanie/Kupowanie - pojedyncze elementy/obiekty
Dla porównania co do tej pory otrzymaliśmy w czwórce:
Podstawa gry The Sims 4: 2 września 2014
Dodatki do gry The Sims 4.
1. Witaj w pracy: 2 kwietnia 2015
2. Spotkajmy się: 10 grudnia 2015
Pakiety rozgrywki (porównywalne z akcesoriami z trójki).
1. Ucieczka w plener: 13 stycznia 2015
2. Dzień w spa: 14 lipca 2015
3. Zjedzmy na mieście: 7 czerwca 2016 roku
Akcesoria (dawne Store)
1. Wytworne przyjęcie: 19 maja 2015
2. Perfekcyjne Patio: 16 czerwca 2015
3. Kuchnia na wypasie: 11 sierpnia 2015
4. Upiorności: 29 września 2015
5. Kino domowe: 12 stycznia 2016
6. Romantyczny ogród: 9 lutego 2016
7. Pokój dzieciaków: 28 czerwca 2016
8. Zabawa na podwórku: 19 lipca 2016
Zatem można już się zorientować, że czwórka na tle trójki wypada bardzo bladziutko.
Nie zmieniły się tylko ceny.
EA próbuje ratować sprzedaż, zatrudniła niedawno nowego (starego) dyrektora kreatywnego (Matt Brown), który wczesnej pracował przy grze The Sims 2, The Sims 3 oraz SimCity. Czy im to pomoże? - Zobaczymy.
Chociaż ja jestem dobrej myśli. Uważam, że rynek gier wciąż jest młody, wciąż pełen możliwości i nieodkrytych nisz i dla każdego znajdzie się coś dobrego, prędzej czy później. Nawet jeśli EA zrezygnuje ostatecznie z serii The Sims, to znajdzie się coś, co ją zastąpi.
Ja osobiście marzę o czymś co łączyłoby simy (grę simami i budowanie) z nauką historii. Takie historyczne simy. Simy wędrujące przez epoki. W każdej epoce nowe elementy architektoniczne i nowe itemy w grze, nowe możliwości w życiu simów (i stosowne do epoki ubrania). I do tego ciekawe opisy i "okazje", czy "wydarzenia" prowadzące gracza przez wynalazki epok. I może nawet możliwość tworzenia alternatywnych wersji historii poprzez wypływanie na nią.^^ Wiem, że są już podobne gry, ale mnie chodzi o grę, która byłaby rozgrywana właśnie z pozycji jednostki, albo rodziny, a nie władcy zarządzającego państwem.
OriginID: QuiteIzzzy
Zapraszam do poczytania o wyzwaniu: Wielka Przebudowa
EA słusznie postępowało, wychowując sobie młodych simomaniaków na dwójce i trójce. Przy czwórce są już dorośli, zarabiają samodzielnie, więc mają więcej kasy na gry. Ech, ile ja forsy wydałem na dodatki do dwójki i trójki, kompletując te serie! Musiałem zainstalować w chałupie dodatkową półkę na płyty
Jak najbardziej, @QuiteIzzzy - rynek gier ma się świetnie, ale ostatnio wyprowadza graczy sprzed komputerów do realu, na przykład podczas łapania Pokemonów. Może kiedyś będziemy budować wirtualne miasta dla naszych Simów na trawnikach albo łąkach, które widzimy z naszych okien w realu? A nuż w tym kierunku pójdzie strategia EA przy tworzeniu TS-5?
TS4 nie jest jedynym produktem, na którym EA może zarabiać. Przygarnięto np. BioWare z fenomenalnym cyklem Dragon Age. Też płacimy słono za kolejne części, np. za DA-Inkwizycję, ale warto. Mimo, że gra chodzi na procesorze czterordzeniowym i wymagała kosztownej przebudowy komputera. A ponieważ każdy dodatek do DA-Początku i DA-Przebudzenia jest odrębną częścią fabularną, mocno związaną z głównym wątkiem, mniej zamożni gracze wezmą kredyt, ale kupią wszystko.
Uzależnienie od gier jest już zidentyfikowaną jednostkę chorobową. Nawet w Polsce istnieje od roku 2001 kilka profesjonalnych klinik odwykowych. Sygnałem alarmowym jest zatarcie granic między realem a rzeczywistością wirtualną i próby kompensowania niepowodzeń życiowych przy pomocy komputera. Smutne to - ale i symptomatyczne dla naszych trudnych czasów.
Do czwórki podeszłam bardzo ostrożnie. Nie spodobały mi się zapowiedzi, trailery, wszelakie filmii. Nie podoba mi się zbytnio cukierkowa grafika, brakuje mi tego rozgwieżdżonego nieba. Miałam "przyjemność" nieco bliżej zapoznać się z grą dzięki uprzejmości koleżanki, iwęc nie wystawiam oceny na wyrost... Mimo wszystko mam raczej wrażenie, że ta czwarta część jest raczej przeznaczona dla "nowszych" graczy tej serii, nie nas, nieco starszych, którzy znamy simsy od pierwszych części w większym lub mniejszym stopniu. Przede wszystkim widzę tam taki typowy amerykański styl - imprezy, słodka grafika, super domy i możliwość urządzenia zarąbistego ogrodu i pieczenia kiełbasek, "żeby inni mogli Ci zazdrościć" (cytat z opisu jednego z dodatku, przez co odniosłam wrażenie, że nie tyle simowie mają zazdrościć, co znajomi w realnym życiu, a więc należy kupić grę). Z każdymi nowymi akcesoriami nie dochodzi nic konkretnego do gry! Dostajemy może z 70 obiektów i płacimy za to naprawdę spore pieniądze... Za każde akcesoria około 100 zł, a dodatek nawet powyżej! Dodatek witaj w pracy faktycznie wygląda dość ciekawie, ale kiedy pograłam sobie tak ze dwa dni, to szybko mi się gra znudziła. Chyba za bardzo przywiązałam się do trójki, jej możliwości, otwartego świata i tego, że twórcy wkładali w te poprzednie serie serce i faktycznie dawali graczom coraz to ciekawsze rozgrywki, animacje i nowości w dodatkach/akcesoriach. W tej nowej serii chcą się tylko nachapać pieniędzy i sprzedali nam amerykański sen o imprezowaniu, posiadaniu super pięknego ogrodu i wielkiego TV w salonie...
Oglądam czasem program o remontach w stylu amerykańskim (remont i sprzedaż domów) i widzę, co się najbardziej liczy w amerykańskim domu.
To samo można było zaobserwować w skądinąd fajnym serialu "Gotowe na wszystko" (Desperate house wifes). Liczyło się tylko to, by sąsiedzi mogli pęknąć z zazdrości. Zresztą czy nas, Polaków to też nie dotyczy?
Nie możemy generalizować, gdyż Amerykanie różnie urządzają swoje domy. Ala ma rację, niektórzy lubią przepych inni wygodę, a inni po prostu ładne wnętrza, które można urządzić tanio, liczy się pomysł.
Zgadzam się również z @usagi751, choć nikt nie każe nam wszystkiego kupować.
Graczy też można podzielić na co najmniej dwie grupy:
- takich, którzy muszą mieć wszystkie dodatki już w dniu ich premiery,
- i takich, którzy kupują rozsądnie, to co uważają za potrzebne do ich gry.
Wszędzie na świecie przede wszystkim liczy się biznes. Wielkie firmy wydają miliony dolarów na oszacowanie docelowej grupy odbiorców, dzięki której zarobią miliardy. Wiadomo, że w każdej grupie znajdą się gracze, którym w danym momencie nie będzie pasowała cena, lub produkt. To także jest wliczone w ryzyko firmy. Stąd takie, a nie inne ceny.
Zauważcie, że cena każdego produktu, który wchodzi na rynek jest bardzo wysoka, dopiero po jakimś czasie produkt ulega przecenie, lub proponowane są jego promocje. Firmy mogą sobie na to pozwolić, gdyż nowiuteńki produkt ma bardzo duży narzut marży i w pierwszych dniach, miesiącach po jego wydaniu, firmom zwraca się jego koszt, następne miesiące to już czysty zysk, nawet, gdy produkt potanieje o połowę.
Musze przyznać, że nigdy nie przeliczałam gry na pieniądze, zwłaszcza przy trojce kupiłam wszystkie jej dodatki już w dniu wydania premiery, mam tez 99% zestawów ze Store.
Z czwórką już było inaczej. Kupiłam ją przede wszystkim ze względu na budowanie, ale większość dodatków kupiłam przy okazji promocji w specjalnych pakietach. Nie mam tez dwóch najnowszych akcesoriów, na razie nie są mi potrzebne, gdy będą w promocji to zastanowię się nad ich zakupem. Na pewno jednak kupię w dniu promocji nowy duży dodatek - Miasto. Bez względu na rozgrywkę przydadzą mi się nowe miejsca do budowania, może wreszcie będzie można pływać, z tego co gdzieś czytałam, w starych okolicach nie będą aktywować mórz (oceanów), no i na pewno będzie dużo nowych elementów z trybu budowy/kupna.
Życzę wszystkim graczom wspaniałej zabawy z grami serii The Sims. Trzymajcie się cieplutko.
Z kolejnymi rozszerzeniami 3 mi się coraz bardziej podobała. Gdy 4-została zapowiedziana było mi wszystko jedno, bo jakoś tak nie budziło to we mnie takich emocji jak zapowiedź 3. No, właśnie do tej pory wracam do 3 i w sumie kto wie czy nie zostanę przy niej, bo 4 jednak to już nie to samo. Brakuje sporo rodzinnych interakcji do których przywykłam grając w 3. The sims 3 ma też wiekszy potencjał jeśli chodzi o tworzenie ciekawych historii z życia simów.