Nie do końca pomysł tyczy się gry, raczej forum. Pomyślałam, że może warto byłoby się spotkać na żywo. Np. w Warszawie w jakiejś knajpie. Na piwo (dla pełnoletnich) i jakąś przekąskę. Pomyślałam, że w sumie na forum mamy zawsze tyle do obgadania. Czemu by się nie spotkać?
Komentarz
Raz przeżyłem takie coś na od dawna nieistniejącym, a ongiś wspaniałym portalu Profeo, gromadzącym profesjonalistów w swoich branżach. Drugi raz nie zaryzykuję. A nuż się okaże, że Madame Alicja Mon Amour to trzydziestoletni umięśniony informatyk i na dzień dobry dostanę w zęby za kilkuletnie wirtualne zalecanki, a kolega Dels to krucha filigranowa blondynka, która bojąc się napompowanych sterydami karków sama stworzyła aż dwa takie egzemplarze, czyli Paco i Rico?
Poza tym Warszawa to koszmarne miejsce na spotkanie. Nie dość, że korki uniemożliwiają normalne poruszanie się po mieście, to jeszcze ceny w byle jakim lokalu przyprawią Was o większy wkurw, niż ceny kolejnych dodatków The Sims 4
Emilu, Twoje nastawienie wygląda negatywnie, a nie sceptycznie
Wiadomo, że Warszawa = korki i drogo, ale do stolicy raczej z każdego miejsca w kraju bez większych problemów się dojedzie, a ceny raz na x czasu można przełknąć
Mieszkam w Warszawie, tutaj studiuję i przyznam, że poruszam się autem o różnych porach po całym mieście. Serio korki nie są najgorsze
Oczywiście, jak nie chcesz iśc na spotkanie, które może się w przyszłości odbyć to nikt Cię na nie nie zaciągnie, ale może się okazać, że stracisz okazję do poznania wielu fajnych osób. To spotkanie ma być przyjemnością, a nie torturą. Jeśli Alicja będzie umięśnionym informatykiem, a Dels śliczną blondyneczką to zawsze będziesz mógł zwiać ze spotkania
Nie, nie jestem negatywnie nastawiony do idei spotkania. Jednak (sceptycznie) nie widzę szansy, by doszło do skutku przy frekwencji większej, niż 2-3 osoby.
Jeśli chodzi o opcję przybyłych osób to @Jaktojest ma rację,na 120 zgłoszeń na miejsce dotarło raptem 12 osób ale i tak było warto + super zabawa.
twitter.com/Pawe60835471
Ale zdanie na temat takich zlotów mam podobne do twojego. Tylko z zupełnie innych powodów. Ja nie jestem towarzyska po prostu - jestem typem samotnika. Rację jednak muszę przyznać Suriel - w razie rozczarowania zawsze można z takiego spotkania zniknąć po angielsku.
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik