Nieźle, perypetie jak w prawdziwej telenoweli. To nasza forumowa Moda na sukces. Z tym jest, tego chce , ten nic nie wiem, ten się nawrócił itd.... O matko dalej , dalej
" A jak się czymś zarazi i straci dziecko? Albo gorzej - urodzi przez to chłopca? " - padłam!
Spotkanie pod szpitalem naprawdę jak z telenoweli wyjęte! Zaostrzyło apetyt na dalsze losy Jadźki Ciekawe jak poradzi sobie z piwem, które naważyła
Dylematy dorosłej simki:
- A jak się czymś zarazi i straci dziecko? Albo gorzej - urodzi przez to chłopca?
- HAHAH! Dosłownie sexmisja
Dziewczyna walczy o pozycję, kariera się rozwija, dzidziuś też (matko jedyna oby dziewczynka ) Cieszę się że rodzinę dało się połączyć w całość, oby dylematy rozpłynęły się jak wczorajsza dnia i szczęścia życzę w simowym życiu
@olivkasims Jadzia w ciąży wygląda kwitnąco, prawda? @Dels i @kreatora Tak, Ignacy i Eric to simowe wygenerowani w grze. Eric nawet mieszka w Wierzbowej Zatoczce. W tym dziwnym domu w górnym lewym rogu na mapie. Szczerze mówiąc w grze chciałam skorzystać zwyczajnie z opcji porodu w szpitalu (w TS3 zawsze tak robiłam). I cóż... Wyszło jak wyszło. Ja sama byłam w prawdziwym szoku! @saszenka No właśnie ja to nie lubię kiedy moja simka jest ograniczana przez swojego simowego męża. Nie wiem jak mam grac tymi facetami. Eric fajnieszy, a Ignacy jest dla mnie jakiś taki flakowaty :P @Alicja Gdyby była opcja omdlenia w stresujących sytuacjach w grze, z pewnością bym ją wykorzystywała zbyt często! @Yvonne2772 Szczerze mówiąc zawsze jak grałam i rodził się chłopiec to traciłam zainteresowanie daną rodziną. Najlepiej jakby w grze rodziły się same dziewczynki. Hmmm... Powoli robię ze swojej gry seksmisję XD A później będę narzekać, że facetów brakuje :P @kameliaxxx No chyba wyjdzie z tego moda na skuces. Jak tak gram i co chwila zmieniam zdanie kto z kim i dlaczego, to zaczynam się łapać na tym, że moja gra baaardzo przypomina popularną telenowelę :P @Anilewe89 Przecież urodzenie chłopca to największa tragedia w mojej grze! @Anna_vel_annA Jadzia to prawdziwa kobieta sukcesu! Dziecko, kariera i dwóch facetów to dla niej pikuś! Odcinek 4
Jadziuchna w szpitalu dostała gustowną koszulę do porodu. Chodziła sobie po nim znudzona, nawet coś zjadła. Czy to dobre tuż przed porodem? W sumie łaziła cały czas bez celu i już się zastanawiałam czy na 100% urodzi. Na szczęście kiedy szła po KOLEJNĄ przekąskę dostała porządnych skurczy, aż się za brzuch złapała!
Trafiła na stół operacyjny. Za jego sterami stanął... Oczywiście Erick. Myślałam, że będzie porządnie wkurzony gdy zobaczy Jadzię w tak zaawansowanej ciąży. Jednak sami zobaczcie jaką miał miłą minę. Był tak uroczo uśmiechnięty. Może myślał, że to jego? W końcu tyle razy się starali o tego dzieciaka :P
Jadzia nie była tym zachwycona. Nie wiem czy czuła dyskomfort z powodu porodu czy dlatego, że to Eric odbiera poród. A może jedno i drugie?
Przyznam szczerze, że oglądanie porodu to istny koszmar. To wywołuje takie emocje! Miałam wrażenie, że Eric komletnie nie panuje nad tą maszyną, bo te "łapki" zaczęły ze sobą walczyć i co chwila się zakleszczały. Trwało to chyba z 2h (simowe) i zaczęłam się martwić, że zaraz wyjdzie komunikat w stylu: "Poród się przedłużył i Jadwiga straciła dziecko". W koncu to mój pierwszy poród w grze!
W końcu zabrał się do roboty. Zaczął grzebać w Jadzi,a ja... Dostałam zawału. Wyjął jej serce! To zemsta? Byłam pewna, że straciłam moją Jadzię przez błąd w sztuce lekarskiej!
Eric odłożył serce Jadzi na miejsce i dalej w niej dłubał. Normalny człowiek chyba by tego nie przeżył. Ciągle muszę brać poprawkę na to, ze to simsy. Wszystko strasznie się przeciągało, a ja zaczęłam się denerwować... CHŁOPIEC CZY DZIEWCZYNKA? Będę dalej grała tą rodziną czy nie? Po chwili wyskoczył komunikat, że... Nowym członkiem rodziny jest dziewczynka i muszę dać jej imię! Nie wiedziałam za bardzo jakie. Akurat przyszła do mnie moja mama i mówiła coś o krochmalu do prania. Więc nazwałam ją Krochmalina. Jadzia przytuliła swoją pociechę do serca tuż po porodzie.
Podziękowała też Ericowi za pomoc i dała mu buziaka w policzek! to było takie słodkie. On się na nią nawet nie złościł, chociaż ewidentnie widać, że to nie jego dziecko! Jest taaaaaki słodki, że polubiłam go jeszcze bardziej! Może to przy nim Jadzia powinna spędzić resztę swojego simowego życia?
Po powrocie do domu przyszedł czas na typowe macierzyńskie obowiązki. Nowością w TS4 jest dla mnie karmienie piersią (w TS3 i w TS2 zawsze były butelki do karmienia). Tak oto wygląda ta interakcja. W sumie trudno powiedzieć mi po co ta mozaika. Przecież i tak widać, że karmi małą przez sweter
Później trzeba było przewinąć dzieciątko. Jadzia była bardzo szczęśliwa mogąc spełniać swoje matczyne obowiązki
Spełniona i zadowolona poszła spać, a Krochmalinka spała słodko obok niej. Czy nie wygląda to uroczo?
Są razem takie słodkie. Ignacy jeszcze nie widział swojej córki. Ale to nic. Niech się Jadzia nacieszy małą. W końcu to ona dźwigała dziecko pod sercem (w pewnym momencie Ignacego też musiała dźwigać), a później musiała rodzić w niekomfortowych warunkach! Także dostaną tyle czasu ile tylko zapragną
Tak rozpoczął się drugi dzień z życia Krochmaliny. W ramionach mamy, nakarmiona, przewinięta. Jadzię zostawiłam samą sobie,a małą miałam cały czas na oku (no wiecie, opieka społeczna). I nagle Jadzia zniknęła! O matko, czyżby umarła w niewyjaśnionych okolicznościach?! Zaraz zobaczyłam co Jadzia robi. Została porwana przez kosmitów! Na szczęście Krochmalina nie płakała w tym czasie. Wszystko było ok. Czekałam tylko na powrót Jadźki. I dorwałam statek kosmiczny, jak "wysadza" Jadzię w ogródku. Zaraz mi przyszło do głowy... Kosmici... Znowu ciąża?! Będzie zielony dzieciaczek?! Teraz jeszcze Ignacy będzie zdradzony?! O matko, za dużo tych wątpliwości...
Jadzia moze spac spokojnie. Kosmici kochaja "inaczej" i skoro nie jest facetem, zadna ciaza jej nie grozi
Nasza bohaterka ma mine bardzo odpowiednia do sytuacji na tym stole operacyjnym. Jeszcze nie slyszalam o wypadku, zeby ktos byl radosny podczas porodu.
Krochmalina to urocze imie - bardzo fajnie nadajace sie do zdrobniania - pewne zostanie Malinka w koncowej wersji.
Dalej nie widze powodu do pospiesznego slubu. Nawet poslubiony tata nie leci z piesnia na ustach wymieniac pieluszek i przewijac, a dodatkowo, na zrodlo pokarmu nadaje sie zerowo i sam wymaga obslugi. Zreszta zawsze pozostaje rozkoszna mozliwosc, ze na horyzoncie pojawi sie TEN wlasciwy ksiaze z bajki, a nie ci panowie dotychczasowi, ktorzy byli zaakceptowani wylacznie z braku innych chetnych, w mysl zasady, ze jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma.
Bardzo jestem ciekawa jak to sie dalej potoczy
Ale się działo z tym porodem i to aż dwie godziny!! Super opisane sytuacje z gry np...."Zaczął grzebać w Jadzi. ..a ja dostałam zawału"
Ale po co podczas porodu wyjął serce!!?? Ewidentny błąd lekarski!! Ha!Ha!
Jesssu!!!!! jaka ulga Hurrra!! Jest dziewczyneczka Wielkie gratulacje Jadziu!! Imię wyjątkowe i piękne!! No i jeszcze to porwanie przez obcych, rewelacja!!! Świetnie się czyta i z wielką przyjemnością zajrzę do domu Jadźki jak pojawi się CDN!!
Prawdziwy horror z tym podwójnym porodem,najpierw straciła serce dobrze,że wątroba nie była następna albo płuco Piekne imie ma ta jadziowa Krochmalinka zaś co do wyboru faceta to ja jednak trzymam kciuki za Erika bo.. jadzia ma chyba większy zaciesz będąc u jego boku niż u boku sflaczałego partnera Zaskakująca ta Twoja rozgrywka i fajne story ,które nabiera rozpędu.Ciekawe co jeszcze pan doktór może wyjąć simce w czasie porodu z brzucha ,naturalnie dziecka na końcu nie licząc
Krochmalina Z tak ciekawym imieniem i życie pewnie będzie miała ciekawe A poród był straszny xD To wyjęte serce! A ja naiwnie myślałam, że przy porodzie nie grzebie się we wnętrznościach!
No niestety kosmicka ciąża kobiecie nie grozi :< Szkoda, że EA tak to ograniczyło, kosmici mogliby zapładniać i kobiety i mężczyzn
Świetne opowiadanie Przekomiczne wydarzenia piękne zdjęcia i super miny simów. Czyta się miło i przyjemnie. Perypetie Jadzi są niezastąpione, stwórca kieruje ją prostu do celu. Najpierw próby zajścia w ciąże, z jednym nie wyszło , to trzeba było spróbować z kolejnym, ale ważne, że się udało. Może coś nie tak z tym Erickem jest, albo blokuje go to, że jest w związku z inną Jadźka świetnie sobie radzi w każdej sytuacji, jej miny są fantastyczne. Poród faktycznie wyglądał jak horror, żeby pomylić opakowanie z serduchem, na ale o to tylko Ericka spytać można. Krochmalina- bardzo orginalne imię Na domiar złego jeszcze to porwanie, oj biedny ten Ignacy
- Chodziła sobie po nim znudzona, nawet coś zjadła (przed porodem).
- Może APAP?
No nie wiem czy Jadzia ma się z czego cieszyć, na sali porodowej były kochanek impotent
Yyyyyyy... Krochmalina jest boska!
I tak, czasami ta cenzura w grze jest wręcz śmieszna, gdyby było widać gołe tyłki czy biust to bym ją rozumiała, ale w takim przypadku gdy i tak NICZEGO nie zobaczymy intymnego to po co ten cyrk... ale... co tam.
No i proszę, jakby poród to było mało emocji - jeszcze porwanie! SKANDAL!
Super historia Dario! Czyta się świetnie i zdjęcia wspaniałe! Niezła aparatka z tej Jadźki. Najpierw tylko dawca spermy jej potrzebny a potem narzeka, że sama musi wszystko robić... Niech się zdecyduje. No i czekam co tam u kosmitów się wydarzyło!
@Yvonne2772 - gdyby mama mówiła o serze o pewnie byłaby... Gouda! Dzięki, że Eric pozostał wierny Jadzi, chociaż ona jemu nie bardzo :P @kreatora - właśnie gdzieś na forum doczytałam, że kosmici wolą panów. A może w TS4 są same kosmitki? Do ślubu mi i Jadzi się nie spieszy, więc spokojnie! Może wezmę przykład z Anny i jej historyjki i moja Jadzia będzie spółkować z kosmitą z planety Sexam? Eeee, Sixam, przepraszam :P @olivkasims - za taki błąd w sztuce lekarskiej nasz lekarz poszedłby do więzienia :P @Dels - chyba zacznę przyjmować zakłady z kim Waszym zdaniem powinna być Jadzia? :P No Eric jest ciekawszy, ale ja wiem... Może tak jak mówiła kreatora, znajdzie sie ktoś lepszy @Anilewe89 - narazie Krochmalisia to dzieciak, ciekawego życia nie może mieć. I w sumie odczułam ulgę, że simki nie mogą być zapładniane przez kosmitów, nie mam miejsca dla drugiego dziecka, musiałabym przebudować dom :P @krulih2 - poród nie tylko wyglądał jak horror, to był horror! Nie wiem dla kogo gorszy, dla mnie czy dla Jadźki...? @Anna_vel_annA - ja zainstalowałam już mod na brak cenzury. I odkryłam, że simy korzystają z toalety w spodniach! O.o @Agusiamal - Jadzia to bardzo niezdecydowana simka. Bo z jednej strony fajnie mieć faceta, ale z drugiej trzeba się nim zajmować... Jak dzieckiem. ODCINEK 5
Tak jak się domyślacie, z porwania Jadzi nic nie wynikło. Brak ciąży, bo Jadzia jest simką. Odkryłam przy okazji, że podczas nieobecności Jadźki, mała Krochmalina przestała być mała! Dobrze, że pokoik miała przygotowany. Zwyczajnie sobie dorosła, no!
Ponieważ Jadziuchna była oszołomiona po porwaniu, zdecydowałam że weźmie urlop w pracy. Nie było sensu jej ciągnąć do roboty kiedy źle się czuła. A ponieważ doskonale pracowała, miała sporo wolnego do wykorzystania. Zaprosiła swoją koleżankę z pracy, Beatę. Nie samymi facetami simka żyje, prawda? Przyda się Jadzi jakaś przyjaciółka, z którą mogłaby porozmawiać.
Krochmalina plątała się po domu jakby nie miała co robić. Serio, wolna wola w jej przypadku była dla mnie przekleństwem. Już zaczęłam, żałować, że jednak zdecydowałam się na dziecko (simowe, oczywiście). Chciałam, żeby się dobrze rozwijała, uczyła się czegoś pożytecznego. Może później, gdy dorośnie lepiej będzie mi się nią grało...? Kazałam jej rozpocząć naukę gotowania, ale niestety, mogła rozwijać tylko jakieś denne umiejętności społeczne, kreatywne itp.
W czasie gdy Jadzia spędzała czas z Beatą, a Krochmalina nadal udawała, że uczy się czegoś pożytecznego zobaczyłam, że pod drzwiami stoi ON. Eric we własnej osobie! Z jednej strony bardzo się cieszyłam, że przyszedł, ale z drugiej bałam się, ze zaraz Jadzi nawtyka za ciążę i potomstwo z innym. Nic to! Czas na konfrontację!
I ku mojemu zdziwieniu Eric usiadł sobie na fotelu w hallu i zadowolony rozmawiał z Jadzią. Nie był na nią zły. Zobaczyłam w tym szansę na szczęście dla Jadzi. Może to właśnie z nim powinna być? Może to z nim będzie miała drugie dziecko (ale tylko dziewczynkę!)?
Krochmalina oczywiście niezbyt zorientowana w romansach mamusi siedziała z Beatą, która tymczasowo wcieliła się w role opiekunki do dziecka.
W sumie dziecko było, kariera się rozwija, co mi szkodzi ustatkować Jadzię? No i zaczęły się romantyczne interakcję. Wzięłam głęboki oddech i pomyślałam "Raz kozie śmierć, spróbuję ten jeden jedyny, ostatni raz". Poszli starać się o dziecko...
Z którego znowu nic nie wyszło! No Eric! Jasna cholera czy ten sim jest bezpłodny?! Dobrze, spokojnie... Może tak jak napisał krulih2 blokuje go fakt, że jest małżonkiem innej? Jadzia musiała przeprowadzić poważną rozmowę z Erickiem. Poprosiła go o porzucenie żony. Jego mina była okropna. Teraz tylko czekałam czy się zgodzi czy nie.
I zgodził się! Teraz był singlem! Szansa dla Jadzi na założenie rodziny rosła. Byli razem tacy szczęśliwi! Jadzia tylko miała nastrójnik o niesatysfakcjonującym bara - bara. Musieli to poprawić... I to kilka razy!
Podczas ich poważnej rozmowy Krochmalina wpadła na pomysł, że chce spotkać się z Ignacym. Myslę, dobra, czemu by nie jeśli będą rozmawiali poza domem, to nie widzę przeszkód. Zresztą chciałam sprawdzić co się stanie jak Ignacy pojawi się na parceli podczas igraszek Jadzi z Erickiem :P
Ignacy przyszedł, a Malina poszła otworzyć tatusiowi drzwi. Swoją drogą, o ile dobrze pamiętam to w TS2 przy tego typu sytuacjach, zdradzany sim wbiegał do domu do sypialni, gdzie odbywała się cała akcja i kończył związek z simem zdradzającym. A tu... Nic z tych rzeczy.
W sypialni na pięterku dzikie harce!
A przed domem Krochmalinka poznaje tatusia
Eric po całej akcji zebrał się do domu (ciekawe, gdzie teraz mieszkał). I tu wszystko przeszło moje pojęcie. Jadzia pożegnała się z Erickiem, z którym przed chwilą baraszkowała obok Ignacego, który właśnie rozmawiał z ich córką! I wiecie co? Nic, absolutnie nic się nie stało! Wielkie i tłuste NIC. Wszyscy zadowoleni.
Co ja mam począć z tym Ignacym? Flakowaty, nijaki, bezrobotny i na dodatek odnoszę wrażenie, że głupi. Dobra, ojciec jej dziecka. Trzeba z nim chwilę pogadać. W sumie czekałam na jakąś reakcję z jego strony. No przecież stał pod drzwiami kiedy Jadzia i Eric.... Ten teges, no wiecie.
U mojej simki wciąż widniał nastrójnik o nieudanym bara - bara. Czy ona jest jakaś niewyżyta? Chce to poprawiać, to proszę bardzo! Może Ignacy ją zadowoli!
W zasadzie się zastanawiam po co jej było to dziecko? Chyba jej tylko na rozwoju bara-bara zależy No, w takim wypadku niech zalicza wszystkich męskich mieszkańców miasta A może ona kocha inaczej?
Co do zazdrości, to na razie mało w sumie grałam i za bardzo nie wiem jak to działa
Niesamowita ta Twoja Jadzia, namiesza wszystkim w głowach na max a i tak jest niezadowolona
"Z którego znowu nic nie wyszło! No Eric! Jasna cholera czy ten sim jest bezpłodny?! " - twórczyni Jadzi dała czadu tym i podobnymi tekstami
no a to,że chłopaki na przemian ala do Jadzi drzwiami i oknami po czym mijają sie zadowoleni mówiąc sobie radośnie dla osłody "sul sul" to nic dziwnego, w końcu to Simsy
Tych dwóch to króliki doświadczalne. Weź sobie trzeciego, ale takiego z powerem. Może jemu się uda Jadzię zadowolić ?
Malinka - śliczne zdrobnienie i śliczna dziewczynka
Nastrojnik o nie satysfakcjonujacym bara bara byl constans poki tego bledu ostatnia aktualizacja nie naprawila. Tak, ze tu nie Eryk winny tylko EA
Coreczka sliczna - i o to tylko chodzilo no nie?
Co do zycia erotycznego Jadzi jestem za rownouprawnieniem. Jesli facet moze sobie zmieniac w simsach dziewczyny jak rekawiczki imiec po 5 na raz, to nie ma przeszkod by dziewczyna nie robila tego tez tutaj. Moze tempo jest troche za szybkie ale biorac pod uwage ze w simsach jeden dzien to jest jeden rok naszego zycia, to czasem zrozumiale jest ze gosc, czy dziewczyna i pol dnia nie wytrzymaja, szczegolnie gdy b-b nie udane. .
Co do zazdrosci - no to ja nie wiem, moze tylko faceci simowi tutaj tylko tak maja? Albo cosik Ci sie w grze opsulo? Teoretycznie jesli Ignacy Jadzie kocha naprawde to powinien cierpiec. W Czworce zdradzani cierpia, ale jesli sie kloca to wylacznie z rywalem, rywalka co jest duzym postepem na plus z punktu widzenia niewiernych mezow, choc nalezy odrabiac straty szybciutko, bo jakby ta zdradzona strona juz kocha mniej niewierna/niewiernego.
W Trojce mieliby ciche dni a sama bylam swiadkiem jak sim EA nalal niewiernej zonie po pysku gdy ja nakryl z Vimesem. U ciebie gosc nie cierpi specjalnie jakos z powodu niewiernosci lubej - moze mu wisi?
- Nie samymi facetami simka żyje, prawda?
- No nie wiem...
O kurcze kochankowie znów się zeszli i ponownie płomień namiętności rozpalili i nadal nic? Hm, ja bym im przy łóżku postawiła lampkę nastrajającą romantycznie, to powinno pomóc
O zazdrości w Simach też jeszcze nic nie wiem. Ale widzę że Jadźka rozbujała się w tych kontaktach damsko-męskich Krochmalina śliczna , bo wszystkie dzieci w TS4 są urocze.
Komentarz
Spotkanie pod szpitalem naprawdę jak z telenoweli wyjęte!
- A jak się czymś zarazi i straci dziecko? Albo gorzej - urodzi przez to chłopca?
- HAHAH! Dosłownie sexmisja
Dziewczyna walczy o pozycję, kariera się rozwija, dzidziuś też (matko jedyna oby dziewczynka
A Tobie dobrego tygodnia Moja Droga!
@Dels i @kreatora
@saszenka
@Alicja
@Yvonne2772
@kameliaxxx
@Anilewe89
@Anna_vel_annA
Odcinek 4
Jadziuchna w szpitalu dostała gustowną koszulę do porodu. Chodziła sobie po nim znudzona, nawet coś zjadła. Czy to dobre tuż przed porodem? W sumie łaziła cały czas bez celu i już się zastanawiałam czy na 100% urodzi. Na szczęście kiedy szła po KOLEJNĄ przekąskę dostała porządnych skurczy, aż się za brzuch złapała!
Trafiła na stół operacyjny. Za jego sterami stanął... Oczywiście Erick. Myślałam, że będzie porządnie wkurzony gdy zobaczy Jadzię w tak zaawansowanej ciąży. Jednak sami zobaczcie jaką miał miłą minę. Był tak uroczo uśmiechnięty. Może myślał, że to jego? W końcu tyle razy się starali o tego dzieciaka :P
Jadzia nie była tym zachwycona. Nie wiem czy czuła dyskomfort z powodu porodu czy dlatego, że to Eric odbiera poród. A może jedno i drugie?
Przyznam szczerze, że oglądanie porodu to istny koszmar. To wywołuje takie emocje! Miałam wrażenie, że Eric komletnie nie panuje nad tą maszyną, bo te "łapki" zaczęły ze sobą walczyć i co chwila się zakleszczały. Trwało to chyba z 2h (simowe) i zaczęłam się martwić, że zaraz wyjdzie komunikat w stylu: "Poród się przedłużył i Jadwiga straciła dziecko". W koncu to mój pierwszy poród w grze!
W końcu zabrał się do roboty. Zaczął grzebać w Jadzi,a ja... Dostałam zawału. Wyjął jej serce! To zemsta? Byłam pewna, że straciłam moją Jadzię przez błąd w sztuce lekarskiej!
Eric odłożył serce Jadzi na miejsce i dalej w niej dłubał. Normalny człowiek chyba by tego nie przeżył. Ciągle muszę brać poprawkę na to, ze to simsy. Wszystko strasznie się przeciągało, a ja zaczęłam się denerwować... CHŁOPIEC CZY DZIEWCZYNKA? Będę dalej grała tą rodziną czy nie? Po chwili wyskoczył komunikat, że... Nowym członkiem rodziny jest dziewczynka i muszę dać jej imię! Nie wiedziałam za bardzo jakie. Akurat przyszła do mnie moja mama i mówiła coś o krochmalu do prania. Więc nazwałam ją Krochmalina. Jadzia przytuliła swoją pociechę do serca tuż po porodzie.
Podziękowała też Ericowi za pomoc i dała mu buziaka w policzek! to było takie słodkie. On się na nią nawet nie złościł, chociaż ewidentnie widać, że to nie jego dziecko! Jest taaaaaki słodki, że polubiłam go jeszcze bardziej! Może to przy nim Jadzia powinna spędzić resztę swojego simowego życia?
Po powrocie do domu przyszedł czas na typowe macierzyńskie obowiązki. Nowością w TS4 jest dla mnie karmienie piersią (w TS3 i w TS2 zawsze były butelki do karmienia). Tak oto wygląda ta interakcja. W sumie trudno powiedzieć mi po co ta mozaika. Przecież i tak widać, że karmi małą przez sweter
Później trzeba było przewinąć dzieciątko. Jadzia była bardzo szczęśliwa mogąc spełniać swoje matczyne obowiązki
Spełniona i zadowolona poszła spać, a Krochmalinka spała słodko obok niej. Czy nie wygląda to uroczo?
Są razem takie słodkie. Ignacy jeszcze nie widział swojej córki. Ale to nic. Niech się Jadzia nacieszy małą. W końcu to ona dźwigała dziecko pod sercem (w pewnym momencie Ignacego też musiała dźwigać), a później musiała rodzić w niekomfortowych warunkach! Także dostaną tyle czasu ile tylko zapragną
Tak rozpoczął się drugi dzień z życia Krochmaliny. W ramionach mamy, nakarmiona, przewinięta. Jadzię zostawiłam samą sobie,a małą miałam cały czas na oku (no wiecie, opieka społeczna). I nagle Jadzia zniknęła! O matko, czyżby umarła w niewyjaśnionych okolicznościach?! Zaraz zobaczyłam co Jadzia robi. Została porwana przez kosmitów! Na szczęście Krochmalina nie płakała w tym czasie. Wszystko było ok. Czekałam tylko na powrót Jadźki. I dorwałam statek kosmiczny, jak "wysadza" Jadzię w ogródku. Zaraz mi przyszło do głowy... Kosmici... Znowu ciąża?! Będzie zielony dzieciaczek?! Teraz jeszcze Ignacy będzie zdradzony?! O matko, za dużo tych wątpliwości...
Nasza bohaterka ma mine bardzo odpowiednia do sytuacji na tym stole operacyjnym. Jeszcze nie slyszalam o wypadku, zeby ktos byl radosny podczas porodu.
Krochmalina to urocze imie - bardzo fajnie nadajace sie do zdrobniania - pewne zostanie Malinka w koncowej wersji.
Dalej nie widze powodu do pospiesznego slubu. Nawet poslubiony tata nie leci z piesnia na ustach wymieniac pieluszek i przewijac, a dodatkowo, na zrodlo pokarmu nadaje sie zerowo i sam wymaga obslugi. Zreszta zawsze pozostaje rozkoszna mozliwosc, ze na horyzoncie pojawi sie TEN wlasciwy ksiaze z bajki, a nie ci panowie dotychczasowi, ktorzy byli zaakceptowani wylacznie z braku innych chetnych, w mysl zasady, ze jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma.
Bardzo jestem ciekawa jak to sie dalej potoczy
Ale po co podczas porodu wyjął serce!!?? Ewidentny błąd lekarski!! Ha!Ha!
Jesssu!!!!! jaka ulga Hurrra!! Jest dziewczyneczka
No niestety kosmicka ciąża kobiecie nie grozi :< Szkoda, że EA tak to ograniczyło, kosmici mogliby zapładniać i kobiety i mężczyzn
- Może APAP?
No nie wiem czy Jadzia ma się z czego cieszyć, na sali porodowej były kochanek impotent
Yyyyyyy... Krochmalina jest boska!
I tak, czasami ta cenzura w grze jest wręcz śmieszna, gdyby było widać gołe tyłki czy biust to bym ją rozumiała, ale w takim przypadku gdy i tak NICZEGO nie zobaczymy intymnego to po co ten cyrk... ale... co tam.
No i proszę, jakby poród to było mało emocji - jeszcze porwanie! SKANDAL!
@kreatora - właśnie gdzieś na forum doczytałam, że kosmici wolą panów. A może w TS4 są same kosmitki? Do ślubu mi i Jadzi się nie spieszy, więc spokojnie! Może wezmę przykład z Anny i jej historyjki i moja Jadzia będzie spółkować z kosmitą z planety Sexam? Eeee, Sixam, przepraszam :P
@olivkasims - za taki błąd w sztuce lekarskiej nasz lekarz poszedłby do więzienia :P
@Dels - chyba zacznę przyjmować zakłady z kim Waszym zdaniem powinna być Jadzia? :P No Eric jest ciekawszy, ale ja wiem... Może tak jak mówiła kreatora, znajdzie sie ktoś lepszy
@Anilewe89 - narazie Krochmalisia to dzieciak, ciekawego życia nie może mieć. I w sumie odczułam ulgę, że simki nie mogą być zapładniane przez kosmitów, nie mam miejsca dla drugiego dziecka, musiałabym przebudować dom :P
@krulih2 - poród nie tylko wyglądał jak horror, to był horror! Nie wiem dla kogo gorszy, dla mnie czy dla Jadźki...?
@Anna_vel_annA - ja zainstalowałam już mod na brak cenzury. I odkryłam, że simy korzystają z toalety w spodniach! O.o
@Agusiamal - Jadzia to bardzo niezdecydowana simka. Bo z jednej strony fajnie mieć faceta, ale z drugiej trzeba się nim zajmować... Jak dzieckiem.
ODCINEK 5
Tak jak się domyślacie, z porwania Jadzi nic nie wynikło. Brak ciąży, bo Jadzia jest simką. Odkryłam przy okazji, że podczas nieobecności Jadźki, mała Krochmalina przestała być mała!
Ponieważ Jadziuchna była oszołomiona po porwaniu, zdecydowałam że weźmie urlop w pracy. Nie było sensu jej ciągnąć do roboty kiedy źle się czuła. A ponieważ doskonale pracowała, miała sporo wolnego do wykorzystania. Zaprosiła swoją koleżankę z pracy, Beatę. Nie samymi facetami simka żyje, prawda? Przyda się Jadzi jakaś przyjaciółka, z którą mogłaby porozmawiać.
Krochmalina plątała się po domu jakby nie miała co robić. Serio, wolna wola w jej przypadku była dla mnie przekleństwem. Już zaczęłam, żałować, że jednak zdecydowałam się na dziecko (simowe, oczywiście). Chciałam, żeby się dobrze rozwijała, uczyła się czegoś pożytecznego. Może później, gdy dorośnie lepiej będzie mi się nią grało...? Kazałam jej rozpocząć naukę gotowania, ale niestety, mogła rozwijać tylko jakieś denne umiejętności społeczne, kreatywne itp.
W czasie gdy Jadzia spędzała czas z Beatą, a Krochmalina nadal udawała, że uczy się czegoś pożytecznego zobaczyłam, że pod drzwiami stoi ON. Eric we własnej osobie! Z jednej strony bardzo się cieszyłam, że przyszedł, ale z drugiej bałam się, ze zaraz Jadzi nawtyka za ciążę i potomstwo z innym. Nic to! Czas na konfrontację!
I ku mojemu zdziwieniu Eric usiadł sobie na fotelu w hallu i zadowolony rozmawiał z Jadzią.
Krochmalina oczywiście niezbyt zorientowana w romansach mamusi siedziała z Beatą, która tymczasowo wcieliła się w role opiekunki do dziecka.
W sumie dziecko było, kariera się rozwija, co mi szkodzi ustatkować Jadzię? No i zaczęły się romantyczne interakcję. Wzięłam głęboki oddech i pomyślałam "Raz kozie śmierć, spróbuję ten jeden jedyny, ostatni raz". Poszli starać się o dziecko...
Z którego znowu nic nie wyszło! No Eric! Jasna cholera czy ten sim jest bezpłodny?! Dobrze, spokojnie... Może tak jak napisał krulih2 blokuje go fakt, że jest małżonkiem innej? Jadzia musiała przeprowadzić poważną rozmowę z Erickiem. Poprosiła go o porzucenie żony. Jego mina była okropna. Teraz tylko czekałam czy się zgodzi czy nie.
I zgodził się! Teraz był singlem! Szansa dla Jadzi na założenie rodziny rosła. Byli razem tacy szczęśliwi! Jadzia tylko miała nastrójnik o niesatysfakcjonującym bara - bara. Musieli to poprawić... I to kilka razy!
Podczas ich poważnej rozmowy Krochmalina wpadła na pomysł, że chce spotkać się z Ignacym. Myslę, dobra, czemu by nie jeśli będą rozmawiali poza domem, to nie widzę przeszkód. Zresztą chciałam sprawdzić co się stanie jak Ignacy pojawi się na parceli podczas igraszek Jadzi z Erickiem :P
Ignacy przyszedł, a Malina poszła otworzyć tatusiowi drzwi. Swoją drogą, o ile dobrze pamiętam to w TS2 przy tego typu sytuacjach, zdradzany sim wbiegał do domu do sypialni, gdzie odbywała się cała akcja i kończył związek z simem zdradzającym. A tu... Nic z tych rzeczy.
W sypialni na pięterku dzikie harce!
A przed domem Krochmalinka poznaje tatusia
Eric po całej akcji zebrał się do domu (ciekawe, gdzie teraz mieszkał). I tu wszystko przeszło moje pojęcie. Jadzia pożegnała się z Erickiem, z którym przed chwilą baraszkowała obok Ignacego, który właśnie rozmawiał z ich córką! I wiecie co? Nic, absolutnie nic się nie stało! Wielkie i tłuste NIC. Wszyscy zadowoleni.
Co ja mam począć z tym Ignacym? Flakowaty, nijaki, bezrobotny i na dodatek odnoszę wrażenie, że głupi. Dobra, ojciec jej dziecka. Trzeba z nim chwilę pogadać. W sumie czekałam na jakąś reakcję z jego strony. No przecież stał pod drzwiami kiedy Jadzia i Eric.... Ten teges, no wiecie.
U mojej simki wciąż widniał nastrójnik o nieudanym bara - bara. Czy ona jest jakaś niewyżyta? Chce to poprawiać, to proszę bardzo! Może Ignacy ją zadowoli!
CDN
Co do zazdrości, to na razie mało w sumie grałam i za bardzo nie wiem jak to działa
"Z którego znowu nic nie wyszło! No Eric! Jasna cholera czy ten sim jest bezpłodny?! " - twórczyni Jadzi dała czadu tym i podobnymi tekstami
no a to,że chłopaki na przemian ala do Jadzi drzwiami i oknami po czym mijają sie zadowoleni mówiąc sobie radośnie dla osłody "sul sul" to nic dziwnego, w końcu to Simsy
Malinka - śliczne zdrobnienie i śliczna dziewczynka
Coreczka sliczna - i o to tylko chodzilo no nie?
Co do zycia erotycznego Jadzi jestem za rownouprawnieniem. Jesli facet moze sobie zmieniac w simsach dziewczyny jak rekawiczki imiec po 5 na raz, to nie ma przeszkod by dziewczyna nie robila tego tez tutaj. Moze tempo jest troche za szybkie ale biorac pod uwage ze w simsach jeden dzien to jest jeden rok naszego zycia, to czasem zrozumiale jest ze gosc, czy dziewczyna i pol dnia nie wytrzymaja, szczegolnie gdy b-b nie udane. .
Co do zazdrosci - no to ja nie wiem, moze tylko faceci simowi tutaj tylko tak maja? Albo cosik Ci sie w grze opsulo? Teoretycznie jesli Ignacy Jadzie kocha naprawde to powinien cierpiec. W Czworce zdradzani cierpia, ale jesli sie kloca to wylacznie z rywalem, rywalka co jest duzym postepem na plus z punktu widzenia niewiernych mezow, choc nalezy odrabiac straty szybciutko, bo jakby ta zdradzona strona juz kocha mniej niewierna/niewiernego.
W Trojce mieliby ciche dni a sama bylam swiadkiem jak sim EA nalal niewiernej zonie po pysku gdy ja nakryl z Vimesem. U ciebie gosc nie cierpi specjalnie jakos z powodu niewiernosci lubej - moze mu wisi?
- No nie wiem...
O kurcze kochankowie znów się zeszli i ponownie płomień namiętności rozpalili i nadal nic? Hm, ja bym im przy łóżku postawiła lampkę nastrajającą romantycznie, to powinno pomóc
http://www.thesims.com/pl_PL/news/getting-into-emotions
Dużo się dzieje, kochanek wychodzi, ojciec dziecka wchodzi...ta simka ma rzeczywiście ciekawe życie?
Pozdrówki!