Witamy
Tematyka następnego konkursu to:
Najciekawsza relacja (pisemna) z kilkoma zdjęciami ukazująca spędzenie całego dnia na dowolnej parceli publicznej. Autor musi najciekawiej opisać zwiedzaną parcelę. Może dodać do niej swoją wersję "historii" parceli , może być to tez dzień całej rodziny. Parcelka nie musi być oficjalna, jeśli macie jakąś super z galerii to proszę bardzo , też może być
Wymagania
ilość zdjęć od 5-10
ilość zdań10-20 ( to kochani nie wypracowanie

)
Termin 09.03.2015 godzina 22
A i nagroda to oczywiście Ucieczka w plener
Komentarz
No to lecimy
Wyprawę zaczęli już wczesnym rankiem aby uniknąć kolejek do kasy, poszło sprawie choć pani wydająca bilety nie była szczególnie rozmowna. Wszyscy byli bardzo podekscytowani, tyle niesamowitych okazów do zobaczenia a Lilianie udzieliło się nawet intensywniej niż można było się tego spodziewać.
Tle zwierząt wokoło i od czego u zacząć? Choć niedźwiedź ze wszystkich sił starał się wyglądać na przerażającego nie przestraszył naszych zuchów, wręcz przeciwnie, okazał się całkiem wdzięcznym modelem.
Te Podejrzane żyrafy podobno sprowadzono tutaj aż z Dziwnowa! Nikt nie ma pojęcia skąd się tam wzięły, ale to nie jest wcale ważne, spójrzcie na te majestatyczne stworzenia.
Kiedy mała Nezka pognała obejrzeć koniki, młodą parę niespodziewanie wzięło na wspomnienia pierwszej randki. Pamiętali to jakby działo się wczoraj - on siedział na kanapie, ona biegła ulicą, on wyszedł z domu, ona biegła dalej. Zatrzymała się dopiero na końcu chodnika jakby czuła, że zaraz spotka mężczyznę swojego życia, przegadali całą noc aż postanowiła się do niego wprowadzić. Ach ta miłość, właściwie nie wiem czemu o tym pomyśleli, to nie ma żadnego związku z tą urocza altanką...
Wracając do wspólnego dnia w Zoo, nie mogło przecież zabraknąć pamiątkowego zdjęcia z niedźwiedziem. Nawet tata Jackob z żyrafą się załapali.
Sklep z pamiątkami to koszmar dla portfela każdego rodzica. Feeria barw i kształtów, lawina pluszu i plastiku a pośród tego wszystkiego ta jedna wymarzona zabawka.
Rozpoczęły się negocjacje: Nezka zaatakowała od razu ciężką artylerią w postaci płaczu i okrzyków "muszę to mieć, muszę to mieć", Lila szybko ustąpiła słowami "Tatuś kupi".
Wizyta w Małym Podejrzanym Zoo okazała się być bardzo pouczająca. Kiedy Jackob tłumaczył małej jak należy poprawnie strzyc owieczki, Lila odkryła, że jajka wcale nie pochodzą z lodówki.
Kelner, chwile wytchnienia proszę! Po tych wszystkich emocjach wreszcie odrobina spokoju i późny podwieczorek w restauracji. Ponieważ spożywanie posiłków jest nudne i monotonne, Nezka zajęła się wszechobecnymi króliczkami wesoło hasającymi to tu, to tam, do środka i znów na zewnętrzny wybieg. Jaka szkoda, że jutro trzeba wracać do szkoły, ale nie psujmy im ostatnich chwil, niech nacieszą się sobą do końca
Huh, to by było na tyle. Choć to pierwsza taka moja relacja, mam nadzieję, że nic nie zepsułam i się spodoba
Jeśli komuś nie wyświetlił się post konkursowy, proszę o dodanie go tutaj, lub wysłanie do mnie na PW. Daję czas do 11 marca do 22 godziny
Dzień dobry. Marzy mi się "Ucieczka w plener", a także lubię prezentować relacje z życia moich simów, więc postanowiłem wziąć udział w konkursie
Narzeczeni, Penny i Wayne, postanowili wreszcie uprawomocnić swój związek, a na miejsce wydarzenia wybrali uroczy, pełen bujnej roślinności i interesujących simów park w Wierzbowej Zatoczce. Przed uroczystością Penny postanowiła przekąsić hot doga w pobliżu magicznego stawu.
Niestety nie wszyscy simowie okazali się mili. W zadbanym, wypielęgnowanym zakątku ciężarna panna młoda natknęła się na dziwnego, niemiłego sima, który wyprowadził ją z równowagi.
Na szczęście wielkie wydarzenie się odbyło. Para pobrała się zaraz obok romantycznego stawu otoczonego liczną zielenią.
W tym ważnym dla państwa młodych dniu, towarzyszyło im wielu znajomych i przyjaciół, których wiwaty i śpiewy na ich cześć było wyraźnie słychać pomiędzy szumem pachnącego wiatru.
Przyszli rodzice wspaniale się bawili przy częstowaniu się pysznym tortem na świeżym powietrzu!
Wayne postanowił wypić drinka ze znajomą, z którą kiedyś romansował, przy dostępnym w parku barku oraz wśród charakterystycznych dźwięków granej na tej parceli muzyki.
W zacisznym miejscu, pośród kwitnących, kolorowych drzew, starzy znajomi posunęli się trochę za daleko! Simka idąca w tle także nie jest zadowolona z tego co widzi...
A biedna, nieświadoma Penny konwersowała z Donem w miejscu, w którym są dla simów udostępnione przytulne drewniane ławki oraz grill, gdzie można przyrządzić i zjeść smakowite potrawy w otoczeniu natury i wielu przyjaznych simów, a także śpiewów ptaków.
Po tak ciężkim dniu pełnym wrażeń, zmęczeni małżonkowie zasnęli na wygodnych ławkach obok cudownie pachnących kwiatów i krzewów oraz przy szumie różnorodnych drzew znajdujących się w tym jakże urokliwym parku Wierzbowej Zatoczki.
Mam nadzieję, że moja relacja się podobała
Myślę że w przyszłym tygodniu dostaniesz kod.
Wszytkich chętnych zapraszam na następny konkurs w niedzielę
PS. Gratulacje, @Fredra!