Hej Simomaniacy!
Już czwartego lutego wielkie wydarzenie w Simowej historii! Seria The Sims obchodzi swoje piętnaste urodziny! Cały luty spędzimy na świętowaniu i wspominaniu wspaniałych wydarzeń z ostatnich piętnastu lat.
Jedną z rzeczy, które chcemy zrobić, jest stworzenie wpisu na blogu TheSims.com przedstawiającego część z ulubionych chwil i wydarzeń minionych lat, wybranych przez naszych graczy. Dlatego potrzebujemy Twojej pomocy. Opowiedz nam swoje zabawne, smutne, niezwykłe, zmieniające życie lub po prostu magiczne historie. Wybierzemy część z nich i umieścimy je na blogu.
A teraz kilka zasad i informacji prawnych:
- jeśli podzielisz się swoją "chwilą", nie gwarantujemy że jej użyjemy,
- jeśli podzielisz się swoją "chwilą", zgadzasz się na jego publikację na blogu TheSims.com i jego promowanie na naszych kanałach społecznościowych,
- jeśli podzielisz się "chwilą", która wymaga obrazka do jej zilustrowania, skontaktujemy się z Tobą, żebyś przesłał/a nam go w najwyższej możliwej rozdzielczości,
- jeśli chcesz, żebyśmy NIE oznaczali Cię poprzez Twoje imię, pseudonim itp. we wpisie na blogu, prosimy wspomnij o tym w Twoim wpisie,
- Prosimy o nie wrzucanie czegokolwiek innego poza Twoimi "chwilami", żeby zachować ten wpis możliwie przejrzystym,
- MACIE CZAS DO: prosimy o wpisywanie zgłoszeń do piątku 30 stycznia 2015 roku.
Twój zespół The Sims
Komentarz
A byłoby co wspominać.
Jak wykłócałam się z dziećmi o chwilkę przy komputerze, bo z ciekawości aż mi uszy płonęły - co to za tajemnicza gra, którą przyniosły! Jak tworzyłam pierwsze rodziny, jak kłócilam się z córką, by nie grała MOJĄ rodziną. Jaka była rozpacz, gdy komputer pojechał z córką na stancję, i jak składałam na swój własny, i jak go cichaczem kupiłam :P Notabene mąż zorientował się dopiero po miesiącu! Bo grałam po nocach
Odetchnęłam wtedy z ulgą - kurcze, nie jestem sama!
Przyszedł moment rozstania z dwójką, trzeba było przeżyć pierwsze rozczarowanie trójką. I pierwsze radości, bo NADAL sobie radziłam!
W międzyczasie moje dzieci skończyły studia, znalazły partnerów, urodziły swoje dzieci.
I przyszedł moment, chyba dla mnie najbardziej wzruszający.
- Babciu, czy mogę z tobą zagrać? Pokażesz mi?
- Moja wnuczka Liliana ma już swój własny egzemplarz The Sims3, i cały komplet płyt do dwójki - odziedziczony PO BABCI!
Alicjo - jestem pod wrażeniem, szczęka opadała powoli z każdym słowem jakie napisałaś. Mam na to jeden komentarz - chciałoby się napisać, że pasujący do mojego pokolenia, ale chyba jednak nieee... - OOOSTRO (babciu
Dodam jeszcze, że przed laty gdy moja wówczas 10-letnia córka przyniosła do domu piracką wersje gry (The Sims 1), to tak mnie zahipnotyzowała jej grafika, że jak ten przysłowiowy tatuś, który kupiwszy kolejkę dla syna, sam nią zawładnął, tak i ja szybko przejęłam grę od córki. Gdy Córka straciła zainteresowanie to odetchnęłam z ulgą!
Wreszcie miałam grę tylko dla siebie. a potem to sama już kupowałam, dwójkę, trojkę, w internecie także szukałam innych zapaleńców, najpierw natrafiłam na forum Sims 2 Design, na którym nauczyłam się min. podstaw programów graficznych, potem na forum SimsDistrict, gdzie osiadłam na dłużej.
Mogę powiedzieć, że dzięki "gierce dla dzieci", bowiem tak uważają niektórzy ludzie, nauczyłam się i obsługi komputera, poruszania po internecie i wielu skomplikowanych programów. Nadal się uczę, nie poprzestaję na tym co osiągnęłam do tej pory, bo dopóki się uczymy tak długo pozostajemy młodzi.
A co miałaś na myśli, pisząc ...przykładem są dzieci w TS4... Topisz je? Eee, chyba nie
Jakoś bardzo mi brakuje właśnie toddlersów - i ciągle mam nadzieję, że dojdą z kolejną łatą. Tak jak w tej chwili dochodzą piwnice i dodatkowe piętro. Oraz kariery.
P.S. Pozdrowienia dla Babci - Imienniczki
Hejt i trollowanie są wyznacznikiem dzisiejszych standardów w sieci, więc masz dwa wyjścia: albo uciekaj w nisze, albo też naucz się hejtować i trollować. To da się opanować do perfekcji - i przyda Ci się w życiu o wiele częściej, niż empatia, życzliwość i szacunek do innych, niezależnie od ich (sędziwego) wieku. Sorry, taki mamy klimat, jak mawiała pewna pani wicepremier.
No i przede wszystkim baw się dobrze
Poza tym obiecałeś, że bez względu na wszystko - dokończysz historię.
Jako jednego z nielicznych przedstawicieli ginącego gatunku dżentelmenów starej daty - dane publicznie słowo - zobowiązuje. Noblesse - oblige - Emilu!