Niesamowite!
Zastrzeliła mnie psychodeliczna scena z Matim i krasnoludkami choć kury powaliły mnie na łopatki
Nie widziałem też jeszcze tak poważnego Rico prawiącego o życiu niczym mistrz duchowy ('lol' jak to mawia młodsza młodzież )
Mistrzu Andrzeju - łączenie pięknego przesłania o przyjaźni oraz śmiertelnie jakby sie wydawało poważnych wątków z totalnym mega humorem w taki sposób by stworzyć z tego świetną harmonijna całość potrafisz chyba tylko Ty.
Bardzo podoba mi się wcielenie Niny bo bardzo... hmm dokładnie taka była od początku w moim zamyśle ; piękna ale i stanowcza, "męska" w pewnym sensie choć skrycie wrażliwa na to czego potrzebuje każdy człowiek... i każdy sim
Piękne fotografie.Miny znów uchwycone co do sekundy - apogeum każdego nastroju świetnie zestawionego z tekstem np.Nina mówiąca "nie trzeba kochanie" jak się za chwile okazuje w odniesieniu do garów
Świetna jest też wspomniana fota Rico kiedy rozprawia o kamieniu filozoficznym (nie poznałem chłopaka!).
No i ciesze sie ogromnie ,że i u Ciebie pełzak w drodze Bombastyczny komiks Mistrzu
Biedny Matt/ Jeszcze nie rozkręcił interesu, nie opowiedział jego historii, a juz stracił swój przybytek Nic dziwnego, ze swoja frustrację wyładował na biednym Rico, a mógł przecież na ... kurach. W ogole Rico jest waleczny w tym odcinku - wynosi dziewczyny z pożaru, pokonuje szefa, kupa pełzacza mu nie straszna, wspaniałomyślnie funduje swej Żabce prezent /:) /. Ba, jest prawie jak Romeo.
Scena balkonowa - świetna. No cóz, jaki Romeo taka dyskusja, a dyskusja odjazdowa Zresztą nie tylko tych dwojga
Fajny, zabawny odcinek. W dodatku okraszony świetnymi ujęciami. Wystarczy spojrzeć na miny Simów, a już śmiech ogarnia.
A teraz - przepraszam Andrzeju - ale mam prośbę do Ani:
Kochana, daj mi namiary na tego przystojniaka. Oj, chciałabym, chciała, aby mi się takie "coś" plątało po kuchni z rondlem w ręce
W Ameryce zwykło się mówić, że ktoś zrobił karierę od pucybuta do milionera, a tu mamy dla odmiany, od podpalacza do ... bohatera .Ta historyjka jest najlepszym przykładem na to, że nigdy nie należny sądzić kogoś po pozorach.
Nieskromnie mówiąc od początku widziałam, że Rico to chodzący anioł , który w razie potrzeby rzuci się na ratunek każdemu kto tej pomocy potrzebuje. Jest wrażliwy, ciepły, a jak trzeba wykrzesze z siebie ukryte przed okiem niewprawnego widza, oblicze filozoficzne.Taki mężczyzna to prawdziwy skarb.
Tylko przy jednym zdjeciu przez moment miałam wątpliwości, czy Rico bardziej przekonuje siebie czy Ninkę, mówiąc że podoła nowym obowiązkom. Ostatecznie jednak uznałam, że to nie jest mantra, tylko mój pupilek dojrzał jak przystało na odpowiedzialnego mężczyznę.
Chociaż bar Matta spłoną doszczętnie, to biorąc pod uwagę fakt, że chętnych do odbudowy nie brakuje, na czele z moim ulubieńcem - Matt nie powinien się martwić. Bez pracy nie zostanie na pewno.
Jędruś w tej historyjce jest wszystko. Świetne dialogi skrzące się humorem, wspaniałym dowcip sytuacyjny i kapitalne zdjęcia. Udał Ci się ten wątek poboczny
Jeśli kolejne odkurzanie będzie równie wspaniałe, to sezon ogórkowy upłynie mi przy salwach śmiechu i w świetnym nastroju
Biedy Mat,cały jego majątek został spopielony przez dwie zacietrzewione simki na siebie Nie wiele zostało z tego baru i biedny Mat będzie musiał sam poszukać zatrudnienia. Delsburg wygląda ślicznie na twoich fotach Andrzejku
Czekam na dalsze przygody chłopaków,którzy jak wspomniał ktoś wcześniej pomylili pociągi
A ja takie cudo przeoczyłam. Dobry tekst , właściwie perfekcyjny jak zawsze. Jestem stęskniona jak wody na pustyni takich cudownych opowieści dawaj dalej... pliss
Mój bar!!! O nie! Matt zaczął bójkę, ale dostał takie wciry od Rico, że się opamiętał! Sam Rico okazał się być w porządku, zaoferował nawet pomoc - nic dziwnego, że nie chce roboty stracić, w końcu dzieciak w drodze, a jeśli chodzi o garnki dla Niny to zawsze może podwędzić z kuchni jak nikt nie patrzy, haha! Psychodeliczna scena i majciochy mnie powaliły!!! Świetna opowieść!
No właśnie. Facet chce ugłaskać kobitę kupując jej garnki w prezencie... Ode mnie dostałby garem od razu... Więc wcale się nie dziwię, że Nineś taka wkurzona. Świetna historyjka - jak zwykle. Czekam na więcej - jak zwykle
Przeczytałam od deski do deski i popłakałam się ze śmiechu. Dosłownie!! Jak ty to robisz,że Simy robią takie genialne miny? Moje tylko sie durnie uśmiechają -_- Szkoda tego baru, ale Rico stał się chociaż sławny ( a czytając inne historyjki domyślam się,że niezłe z niego ziółko). Ciekawa jestem jak panowie dadzą sobie radę w dziczy i czy odnajdą tego pustelnika
Biedny Rico, wszyscy go podejrzewają o niecne czyny, a z niego taki potulny misiek. Pożar ugasi, kobiety uratuje, po mordce da, i nawet Żabce garnki kupi. Świetny odcinek, ale gdzie dalsza część wyprawy chłopaków.
Witam Wszystkich po przerwie
Za Wasze odwiedziny i wspaniałe komentarze dziękuję z całego serca i wielkie serce wysyłam dla Was
Dzisiaj kolejna część dalszych przygód chłopaków, niestety nie da się tego komiksu zrobić tak aby, był krótszy, a próbowałem na wiele sposobów Jest jeszcze kilka osób do zabrania w dzicz i jakoś trzeba pod to ułożyć scenariusz. Za błędy wszelakie przepraszam i mam nadzieję, że moje wypocinki się spodobają.
Ps.Mam też nadzieję, że nie dostane dechą od Eli i Delsa, a jakby co nie bijcie zbyt mocno
Uwielbiam Was Wszystkich i dziękuję, że mogę pracować z Waszymi avkami
Delsburg Przyjazd
Oczywiście chłopcy musieli przedyskutować ważną kwestię związaną z pożarem
Chłopcy byli super niewidoczni i zachowywali się bardzo grzecznie toteż zostali zauważeni przez spostrzegawcze oczy Ninki
...gospodarze ugościli ich z otwartym sercem i rękoma
przyszedł też czas na załatwienie najważniejszej sprawy
Skoro niedźwiadki lubią chaszcze Andree postanowił powziąć wszelkie środki ostrożności i bezpieczeństwa i tak jakoś wyszło...
Sama wizyta przebiegła lotem błyskawicy...
Oczywiście Dels również skorzystał
CDN jak przeżyję...
Taki mały wstęp do następnej części z placu odbudowy baru Matowego
OMG umarlam ze smiechu XD No ja nie wiem, ale na moje ale mozesz dostac w ucho od Michala za funkcje polerowania Mnie sie tez raz dowcip wymknal - nie mialam pojecia jak kochany Michal wyglada ♥ i chyba dlugo trwalo nim mi wybaczyl. No znaczy mam nadzieje, ze mi wybaczyl
A po kawalku z salonu fryzjerskiego
A ti ma dziewczyna
autentycznie oplulam monitor. Gadajacy krzak to tez niezly numer.
Jak w kazdej naprawde dobrej zabawnej historii zaczyna sie smiesznie -
mowiac,rozgoscie sie nie to mialem na mysli
. czyli sa teksty o krasnalach. czy o "wspanialych"{ miesniach "mojego ukochanego Andree" , ale im dalej to jest coraz bardziej smiesznie i czytelnik konczy czytac i ogladac wyjac ze smiechu. Autentycznie sie poplakalam ze smiechu.
hahahaha
REWELACJA, uśmiałam się z rana mam zapasu na cały dzień, a dziś piątek trzynastego i troche trzeba tego... zapasu
obłędne teksty! BRAVO za scene u fryzjera, choc juz własnie Rudy Jelonek mnie rozbawił szalenie i dyskusja o mięśniach Endrju z Rico dowcipne i przezabawne, ale scena u fryzjera wygrywa, świetny pomysł z tym obcokrajowcem fryzjerem i polerowaniem Delsa
dzięki Endrju! ♥♥♥
chciałam jeszcze dodać, że Vimes w roli fryzjera rulezzz...obciachał Endrju bardzo fajnie
Jędruś jesteś skarbnicą pomysłów i dobrego humoru. Siedzę i chichram się sama do siebie jak wariatka. Pewnikiem moja druga połówka pomyśli, że już całkiem mi odbiło. A niech tam
Już pierwsza rozmowa chłopaków wprowadziła mnie w rozrywkowy nastrój. Dels w prawdzie starał się uświadomić towarzyszom podróżny, że miasto do którego przybyli było zaprojektowane przez niego, ale jakoś był mało przekonywujący. Sprawa pożaru baru Matta, ponownie podgrzała temperaturę dyskusji, a tycie gacie znalezione na pogorzelisku skierowały podejrzenia na krasnoludki, które w opinii Michaszka nie istnieją .
Rudy Jelonek jako szpieg burmistrza, rozbawił mnie do łez .
Przerażenie Rica, od momentu jak na horyzoncie pojawił się braciszek, osiągnęło swoje apogeum kiedy Andrzej zaczął się na dobre rozgaszczać. Oprzytomniał dopiero w chwili otrzymania propozycji wspólnego wyjazdu w dzicz, za normalne pieniądze. Wymiana zdań o walorach sylwetki Jędrusia to prawdziwy majstersztyk
Przy salonie fryzjerskim po prostu wymiękłam . Jędrek z prędkością światła opuszczał mistrza stylizacji, po tym jak padła bardzo lekko zawoalowana propozycja Polerowanie Delsa i chiński stylista to moje ulubione kawałki historyjki. Poniższe zdjęcie jest unaocznieniem tego jak teraz wyglądam:
Tego mi było potrzeba. Stokrotnie DZIĘKUJĘ ZA KAWAŁ PRZEZABAWNEJ HISTORYJKI ... czekam na cdn
Świetny komiks. Mistrzowskie, zabawne teksy . Piszesz tak, że chciałoby się czytać bez końca. Z tego co tu wcześniej przeczytałam, dziewczyny znają doskonale całe towarzystwo, ja dopiero ich (czy może Was ) poznaję . Najbardziej ubawiły mnie rozmowa o gatkach krasnoludka - fantastycznie są do tego dobrane gesty , oraz scena i dialogi u fryzjera . Coś pięknego . Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na kontynuację
Komentarz
Zastrzeliła mnie psychodeliczna scena z Matim i krasnoludkami choć kury powaliły mnie na łopatki
Nie widziałem też jeszcze tak poważnego Rico prawiącego o życiu niczym mistrz duchowy ('lol' jak to mawia młodsza młodzież
Mistrzu Andrzeju - łączenie pięknego przesłania o przyjaźni oraz śmiertelnie jakby sie wydawało poważnych wątków z totalnym mega humorem w taki sposób by stworzyć z tego świetną harmonijna całość potrafisz chyba tylko Ty.
Bardzo podoba mi się wcielenie Niny bo bardzo... hmm dokładnie taka była od początku w moim zamyśle ; piękna ale i stanowcza, "męska" w pewnym sensie choć skrycie wrażliwa na to czego potrzebuje każdy człowiek... i każdy sim
Piękne fotografie.Miny znów uchwycone co do sekundy - apogeum każdego nastroju świetnie zestawionego z tekstem np.Nina mówiąca "nie trzeba kochanie" jak się za chwile okazuje w odniesieniu do garów
Świetna jest też wspomniana fota Rico kiedy rozprawia o kamieniu filozoficznym (nie poznałem chłopaka!).
No i ciesze sie ogromnie ,że i u Ciebie pełzak w drodze
Scena balkonowa - świetna. No cóz, jaki Romeo taka dyskusja, a dyskusja odjazdowa
Fajny, zabawny odcinek. W dodatku okraszony świetnymi ujęciami. Wystarczy spojrzeć na miny Simów, a już śmiech ogarnia.
A teraz - przepraszam Andrzeju - ale mam prośbę do Ani:
Kochana, daj mi namiary na tego przystojniaka. Oj, chciałabym, chciała, aby mi się takie "coś" plątało po kuchni z rondlem w ręce
Nieskromnie mówiąc od początku widziałam, że Rico to chodzący anioł
Tylko przy jednym zdjeciu przez moment miałam wątpliwości, czy Rico bardziej przekonuje siebie czy Ninkę, mówiąc że podoła nowym obowiązkom. Ostatecznie jednak uznałam, że to nie jest mantra, tylko mój pupilek dojrzał jak przystało na odpowiedzialnego mężczyznę.
Chociaż bar Matta spłoną doszczętnie, to biorąc pod uwagę fakt, że chętnych do odbudowy nie brakuje, na czele z moim ulubieńcem - Matt nie powinien się martwić. Bez pracy nie zostanie na pewno.
Jędruś w tej historyjce jest wszystko. Świetne dialogi skrzące się humorem, wspaniałym dowcip sytuacyjny i kapitalne zdjęcia. Udał Ci się ten wątek poboczny
Jeśli kolejne odkurzanie będzie równie wspaniałe, to sezon ogórkowy upłynie mi przy salwach śmiechu
Czekam na dalsze przygody chłopaków,którzy jak wspomniał ktoś wcześniej pomylili pociągi
twitter.com/Pawe60835471
Nie mogę z tego
Cała historyjka bardzo ciekawa i humor pierwszorzędny. Rechotałam jak głupia, gdy czytałam.
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik
http://ktosiksims.tumblr.com
Za Wasze odwiedziny i wspaniałe komentarze dziękuję z całego serca i wielkie serce wysyłam dla Was
Dzisiaj kolejna część dalszych przygód chłopaków, niestety nie da się tego komiksu zrobić tak aby, był krótszy, a próbowałem na wiele sposobów
Ps.Mam też nadzieję, że nie dostane dechą od Eli i Delsa, a jakby co nie bijcie zbyt mocno
Uwielbiam Was Wszystkich i dziękuję, że mogę pracować z Waszymi avkami
Delsburg Przyjazd
Oczywiście chłopcy musieli przedyskutować ważną kwestię związaną z pożarem
Chłopcy byli super niewidoczni i zachowywali się bardzo grzecznie toteż zostali zauważeni przez spostrzegawcze oczy Ninki
...gospodarze ugościli ich z otwartym sercem i rękoma
przyszedł też czas na załatwienie najważniejszej sprawy
Skoro niedźwiadki lubią chaszcze Andree postanowił powziąć wszelkie środki ostrożności i bezpieczeństwa i tak jakoś wyszło...
Sama wizyta przebiegła lotem błyskawicy...
Oczywiście Dels również skorzystał
CDN jak przeżyję...
Taki mały wstęp do następnej części z placu odbudowy baru Matowego
A po kawalku z salonu fryzjerskiego autentycznie oplulam monitor. Gadajacy krzak to tez niezly numer.
Jak w kazdej naprawde dobrej zabawnej historii zaczyna sie smiesznie - . czyli sa teksty o krasnalach. czy o "wspanialych"{ miesniach "mojego ukochanego Andree" , ale im dalej to jest coraz bardziej smiesznie i czytelnik konczy czytac i ogladac wyjac ze smiechu. Autentycznie sie poplakalam ze smiechu.
Boże ta istota w krzakach...
REWELACJA, uśmiałam się z rana
obłędne teksty! BRAVO za scene u fryzjera, choc juz własnie Rudy Jelonek mnie rozbawił szalenie i dyskusja o mięśniach Endrju z Rico
dzięki Endrju! ♥♥♥
chciałam jeszcze dodać, że Vimes w roli fryzjera rulezzz...obciachał Endrju bardzo fajnie
cayrees.tumblr.com
Origin ID Cayrees
Już pierwsza rozmowa chłopaków wprowadziła mnie w rozrywkowy nastrój. Dels w prawdzie starał się uświadomić towarzyszom podróżny, że miasto do którego przybyli było zaprojektowane przez niego, ale jakoś był mało przekonywujący. Sprawa pożaru baru Matta, ponownie podgrzała temperaturę dyskusji, a tycie gacie znalezione na pogorzelisku skierowały podejrzenia na krasnoludki, które w opinii Michaszka nie istnieją
Rudy Jelonek jako szpieg burmistrza, rozbawił mnie do łez
Przerażenie Rica, od momentu jak na horyzoncie pojawił się braciszek, osiągnęło swoje apogeum kiedy Andrzej zaczął się na dobre rozgaszczać. Oprzytomniał dopiero w chwili otrzymania propozycji wspólnego wyjazdu w dzicz, za normalne pieniądze. Wymiana zdań o walorach sylwetki Jędrusia to prawdziwy majstersztyk
Przy salonie fryzjerskim po prostu wymiękłam
Tego mi było potrzeba. Stokrotnie DZIĘKUJĘ ZA KAWAŁ PRZEZABAWNEJ HISTORYJKI ... czekam na cdn
są czegoś naprawdę warci
Moja Galeria
arlenap89.tumblr.com
ID: M3lcik