Hahah! Dialog Dziewczyn na temat chłopaków w mieście jest świetny Brawo!
Ledwie się ruszyły z domu i proszę wysyp przystojniaków! Nie ma co nudzić to one się nie będą!
HAHAH! Kacper gasi pożar a Gabi Kacpra! HAHAHA!
Impreza przednia, przy okazji Wam dzieciątko podrosło, mała Ela wygląda na dziewczynę co wie czego chce!
A tak, bardzo mi miło że mój zawód w grze kreatora smaku się sprawdził Cieszę się że simom smakuje! Catering uważam za otwarty HAHAH!
-Pamiętasz Sławka, otóż ostatnio trafiłam do jego łóżka, skończyło się na tym że on na razie nie chce mnie widzieć, a ja nie mam pojęcia co z tym zrobić. Moim zdaniem nie chce się przywiązywać.
- To może go PRZYWIĄŻ sama? HAHAHA!
I ostatnie zdjęcie: Kacper ćwiczy przed kolejną nocą w ramionach ukochanej Gabi: bezcenne )
Hahaha rozmowa dziewczyn o Delsie niezła i wyszło,ze ma długi.... samochód hahaha.
Akcja z gaśnicą świetna, nie ma to jak dobre chęci haha
Mojemu avkowi się nie dziwie w końcu tyle ostatnio przeszedł, że osiwiał chłopak.
Gabi w drugiej ciąży, gratuluję ,wreszcie coś was wiąże razem, poza tym dziewczyna szczęśliwa, więc tego szczęścia psuć nie należy, z resztą Kamil też, bo te przygotowania sportowe do romantik night wyglądają dosyć poważnie.
Co do małej Eli też jestem ciekaw, co z niej wyrośnie...
Wiola Ty tak tych drinków nie podkradaj
Iwonka jakiego ptaszka chcesz na uwięzi trzymać Dasz radę i Sławkowi, skoro Vimesa Ci się zdobyć udało, a to sztuka nie łatwa
Kamil super odcinek czekam na dalsze
Haha! Odcinek super zabawny, świetne zdjęcia i teksty.
No tak, jedni mają w mieście długie limuzyny, a inni długie języki. XD Rika zdradziła powierzoną jej tajemnicę, choć powinna siedzieć cicho, i cieszyć się, że ma Devila dla siebie.
Kacper i Gabi, stworzyli zgrane małżeństwo. Oprócz ognistych nocy, mają też ogniste poranki. Ela podrosła, a drugie dziecko w drodze. Ciekawe jak Kacper zareaguje na te plotki ?
Świetna imprezka urodzinowa, wszyscy dobrze się bawią , jedynie Andrzej jakiś padnięty. Może już wcześniej balował.
Paweł chyba polubił dzieci, bo tuli malutką Elę, a przedtem uciekł z jej powodu do Sławka.
Iwonka jest śliczna, i choć Sławek do tej pory był zatwardziałym kawalerem, to pewnie niedługo zmieni zdanie.
Mina Wioli na widok ubranka Eli, cudna.
Czekam na dalszy ciąg historyjki
Dziewczyna może być wybredna jeśli chodzi o samochód.. Kryteria doboru partnera sa różne w dzisiejszych czasach.
Fatycznie te wyłupiaste oko na widok ogrodniczek małej- zabójcze. Czekamy na dalszy ciąg
Czyli ma "tyle okien że do czyszczenia to on chyba armii potrzebuje" A do tego ten podejrzany dłuuuugi samochód (jego twórca drapie sie po głowie ale nie wie o co kaman...)
Woow Kacper zaszalał z jajecznicą dobrze,że nie usmażył domowników przy okazji Widać,że Andree będzie się już chyba kojarzyć z wąchaniem kwiatków tak jak Dels z dłuuugim samochodem i dilerką :X
"Pawle, z jakiego powodu tak ci lata oko?" - jeden z fragmentów które powaliły mnie na łopatki w czasie czytania Dzieki za super story na dobranoc ! Efekt ? - Gęba uśmiechnięta od ucha do ucha
Dziękuje wam za komentarze Wiele radości sprawia mi to że po przeczytaniu historii na waszych twarzach pojawia się uśmiech. Aaa i krulih, jakby co to jestem Kacper, ale nic nie szkodzi
Teraz przejdźmy już do historii, która jakby nie było trochę długo się nie pojawiała, co spowodowane było oddaniem komputera do informatyka
- Co ty gadasz Paweł?
- No prawdę ci mówię, zabieram chłopaków i jedziemy na biwak
- Z chęcią bym pojechał, ale nie wiem co powie na to Gabi. Jest w ciąży i wiesz jak to się może skończyć
- Dobra to idź spytaj się jej, jakby co to jutro z samego rana wyjeżdzamy
- Kochanie jaki ty masz piękny brzuszek
- Nie słodź tak, bo zaraz się niedźwiedzie zbiegną. O co chodzi?
- Dzwonił Paweł i powiedział że organizuje biwak. Sami znajomi: ja, on, Andre i Devil. Mogę jechać?
- Jestem w ciąży
- Tak wiem, ale już raz to robiłaś, drugi raz też dasz radę.
- Niech ci będzie
- Macie mi się tam porządnie zachowywać
- Dobrze, dobrze
Tylko żeby Vimes czegoś głupiego nie palnął - pomyślała
Pojechali, w sumie to podróż nie trwała za długo. Szybko też rozstawili obóz na łonie natury:
W tym samym czasie do Gabi wpadła Iwona:
- Słuchaj Iwonko, może ty mnie pocieszysz, obawiam się najgorszego
- Coś z dzieckiem?
- Nie, skąd. Jedynie Paweł skombinował grupę kempingową, wśród nich jest Devil
- Rozumiem, ale chyba nie zachowa się jak ostatni burak i nie zacznie okłamywać Kacpra odnośnie Eli
- Właśnie tu jest problem, bo Ela to córka Devila
- Jak to?
- Znalazłam pocieszenie w rękach Vimesa, kiedy Kacper mnie zostawił. Teraz jest pięknie, ale wcześniej nie było tak kolorowo.
- Musimy poczekać, zobaczymy co z tego wyniknie
- Żeby tylko nie skończyło się najgorszym
- Słuchaj Kacper, nie chciałem ci tego mówić, ale widząc jak wobec ciebie zachowuje się Gabi...
- Do czego zmierzasz?
- Ela nie jest twoim dzieckiem, a konkretnie moim
- Bardzo śmieszne i myślisz że w to uwierzę?
- Wierz, lub nie ale mówię to w trosce o twoje dobro
- To może drugie dziecko ma z Pawłem?
- Kto ją wie
- Lepiej będzie jak wrócisz do domu, siejesz tylko zamęt
- Dobrze, ale pomyśl nad tym jeszcze
Andre: Kacper, co ty taki zmartwiony?
Kacper: Vimes zaczął coś kombinować, stwierdził że Gabi mnie zdradziła, a na dodatek oszukuje mnie.
A: I co się martwisz, w końcu to Devil kobieciarz, jak to kiedyś powiedział jego kuzyn najlepiej jakby wszystkie simki w mieście były stanu wolnego. Przynajmniej nie było by problemów.
K: A jak to jest prawda? Jak ona naprawdę mnie zdradziła. Nie przypominam sobie żadnej sytuacji w czasie której...
Paweł: Nie kończ, źle zrobiłem że zaprosiłem tu Vimesa. Powinniśmy pojechać sam na sam
K: Prędzej czy później i tak bym się dowiedział. Nie wiem co mam teraz zrobić
A: Nie myśl o tym na razie, patrz tylko jakiego wyhodowałem jednorożca
P: Andre, wszystko z tobą dobrze, znów zaczynasz jakoś dziwnie gadać, bierzesz coś?
A: Tylko i wyłącznie to, co zaleca mi mój lekarz
Kacper: Nie chce nic mówić, ale z chęcią pobyłbym sam, muszę kilka rzeczy dokładnie przemyśleć
Paweł: Andre, co ty na to żebyśmy wrócili już do miasta
Andre: To samo podsunął mój jednorożec
Kompani podróży wrócili do miasta, zostawiając Kacpra samego z kotłującymi myślami:
Po namyśle, postanowił że też wróci do domu i powie Gabi, co go na żołądku ciśnie
- aaaa, Kacper przyjechałeś, akurat wtedy kiedy ja, aaaa, rodzę
- To chłopiec?
- Tak, jak go nazwiemy?
- Antek?
- Może być. Kacper, co ty tak mało mówisz?
- Dziś odpocznij, jutro szczerze porozmawiamy o naszej przyszłości
Już zapoznałem się z tym odcinkiem na Create ale i tutaj chętnie go zobaczyłem ponownie
Podstępny Vimes nie mógł utrzymać języka za zębami i musiał się odezwać,nie wystarczyło mu że Kacper wychowuje jego smyka Gratuluję narodzin potomka Kacperku
Przepraszam najmocniej Kacper,ze Cię Kamilem nazwałem
Męski wyjazd chyba nie najbardziej udany, Devil popsuł wszystko, jakby mu kobiet w mieście mało było, to pozazdrościł szczęścia Kacprowi. Mi zawsze mawiano,że nie ważne czyje byczki ważne kto je chowa i to się liczy w byciu rodzicem, że się kocha bezwarunkowo
Andrzej to ma dobrze sam sobie przepisuje i zażywa i do tego jeszcze w bonusie dostał jednorożca chyba patent podkradnę hahaha
Ne wymyślę nic nowego. Co było to było a przecież Ela tylko jednego tatę zna. A Antek co? Bez taty ma się chować? A co dopiero gdyby taki Vimes miał dzieciaczki wychowywać. I zresztą widać, że Gabi na Kacprze zaczęło zależeć. Więc nie kombinuj z rozstaniem, bo może to i pod publiczkę ale mnie się nie podoba. Fajny odcinek
Ja tam nie zauwazylam Agus zadnych kombinacji z rozstaniem, ale jesli nie ma dziac nic kontrowersyjnego, to opowiesc mozna natychmiast zakonczyc zdaniem "zyli dlugo i szczesliwie" i pozegnac czytelnikow.
Juz sobie wyobrazam powodzenie filmu ktory po pol godzinie romansu doprowadza do jakiejs stabilizacji i slubu, a potem przez poltorej godziny widz oglada wylacznie zgodne pozycie pary malzenskiej, gdzie sielanka by trwala a jedynym wydarzeniem bylaby przypalona zupa.
Wywieranie presji przez ogladajacych na autora i sugerowanie ze akcja ma sie tak rozwijac jak widzowie sobie zycza uwazam za nie w porzadku.
Nie ma przeszkod - niech ktos kto chce cos takiego wylacznie miec niech sam stworzy tu historie i ja nam pokaze i udowodni, ze to tez moze byc interesujace. Wedlug mnie interesujace bedzie zerowo, ale moze sie myle i wedlug zyczen publicznosci Devil zostanie slusznie ukarany za sianie niezgody wywaleniem z gry, Kacper z Gabi padna sobie w objecia, a widzowie zostana ukarani ogladaniem rozwoju dzieciatek i sielanki na okraglo, gdzie jedynym wydarzeniem bedzie wymkniecie sie Kacpra na paluszkach z domu na piwo z kolegami, lub rodzinna wycieczka do granitowych skal
- Nie daj sie Kacper!
Wiadomo, że nie może być cukierkowo. Będzie co będzie i tyle - to opowieść Kacpra i to on tu decyduje... Na nikogo presji co do zakończenia nie wymuszam. To tylko moja opinia. Wiadomo, że liczy się zawsze zdanie większości. Więc Kacper - dawaj dalej jak ci w duszy gra. Chyba, że blog zajmuje ci teraz dużo czasu i każesz nam dłużej poczekać
Hmm.. sądząc po tekstach to chyba w tej historii na opak doktorem Andree jest Dels albo i pacjent sam sobie te leki przepisuje faktycznie
Jakoś nie chce mi sie uwierzyć żeby Kacper uwierzył wperfidne ploty (fakt,że faceci potrafią w tym plotowaniu bić kobiety na głowę) ale mam nadzuieję,że niebawem sie przekonam co tu się święci :O
Devil ty buraku Gdy mogłeś zostać ojcem, to się wymigałeś, a teraz mącisz. Może, i mój avek popełnił błąd szukając pocieszenia u tego Casanowy, powinna też Kacprowi od razu powiedzieć. Mam nadzieję, że między nimi wszystko się dobrze ułoży, mała Ela traktuje go jak ojca, i mają teraz słodkiego Antosia. Wyprawa na biwak jakoś nie wypaliła, przez te męskie plotkowanie, jedynie Andrzej był dziwnie wyluzowany po zażyciu jakichś środków halucynogennych. Może grzybów się najadł, choć jednorożce to zawsze lepiej, niż białe myszki.
Nadrabiam zaległości po dłuższej nieobecności na forum, zaczynając od historyjek z dołu wątku. Bo najmniej do czytania?
Dziś nocną porą przeczytałem aż dwa odcinki opowieści kolegi Kacpra i jestem PRZERAZONY. A może uradowany, że przestałem być jedynym deprawatorem dzieci na tym forum?
- Co rekompensuje sobie kolega Dels dłuuuugim samochodem? Sugerujesz coś, Kacprze? No, nie wierzę!
- Wyhodowany na pikniku jednorożec powalił mnie na glebę obok ogniska. Od kiedy jednorożec podsuwa myśli o powrocie? Raczej rwie się do dalszych podróży! Zwłaszcza do eksplorowania zakazanych krain, już okupowanych przez inne jednorożce.
- Jajecznica czterojajeczna przytrafiła się niejednemu facetowi, gdy nazbyt przejął się obowiązkami domowymi. Dama, dożywotnio odganiająca swojego mężczyznę od kuchenki po pierwszym wypadku podoba mi się nad wyraz. Może ma siostrę? Chętnie bym ją poznał, bo większość kreatywnych pań po takiej kulinarnej przygodzie zgłosiłaby niezdarę do najbliższej edycji Master Chiefa, zamiast się nad biedakiem ulitować.
Vimesa i vimesopodobnych nadal nie trawię. Nawet steku z Vimesa z rożna z cebulką bym nie tknął. Na pikniku panowie przegapili dobrą okazję: trzeba było wbić drania na patyk, upiec nad ogniskiem i zostawić (po wystygnięciu) w kawałkach na pokarm dla biednych leśnych zwierzątek. I zaraz zmniejszyłaby się ilość pohańców wśród miejscowej populacji. Taką szansę puścili z dymem, frajerzy...
No to niech teraz wydają ciężko zarobioną kasę na badania DNA.
Komentarz
Ledwie się ruszyły z domu i proszę wysyp przystojniaków! Nie ma co nudzić to one się nie będą!
HAHAH! Kacper gasi pożar a Gabi Kacpra! HAHAHA!
Impreza przednia, przy okazji Wam dzieciątko podrosło, mała Ela wygląda na dziewczynę co wie czego chce!
A tak, bardzo mi miło że mój zawód w grze kreatora smaku się sprawdził
-Pamiętasz Sławka, otóż ostatnio trafiłam do jego łóżka, skończyło się na tym że on na razie nie chce mnie widzieć, a ja nie mam pojęcia co z tym zrobić. Moim zdaniem nie chce się przywiązywać.
- To może go PRZYWIĄŻ sama?
I ostatnie zdjęcie: Kacper ćwiczy przed kolejną nocą w ramionach ukochanej Gabi: bezcenne
Pozdrówki!
Akcja z gaśnicą świetna, nie ma to jak dobre chęci haha
Mojemu avkowi się nie dziwie w końcu tyle ostatnio przeszedł, że osiwiał chłopak.
Gabi w drugiej ciąży, gratuluję
Co do małej Eli też jestem ciekaw, co z niej wyrośnie...
Wiola Ty tak tych drinków nie podkradaj
Iwonka jakiego ptaszka chcesz na uwięzi trzymać
Kamil super odcinek czekam na dalsze
No tak, jedni mają w mieście długie limuzyny, a inni długie języki. XD Rika zdradziła powierzoną jej tajemnicę, choć powinna siedzieć cicho, i cieszyć się, że ma Devila dla siebie.
Kacper i Gabi, stworzyli zgrane małżeństwo. Oprócz ognistych nocy, mają też ogniste poranki.
Świetna imprezka urodzinowa, wszyscy dobrze się bawią , jedynie Andrzej jakiś padnięty. Może już wcześniej balował.
Paweł chyba polubił dzieci, bo tuli malutką Elę, a przedtem uciekł z jej powodu do Sławka.
Iwonka jest śliczna, i choć Sławek do tej pory był zatwardziałym kawalerem, to pewnie niedługo zmieni zdanie.
Mina Wioli na widok ubranka Eli, cudna.
Czekam na dalszy ciąg historyjki
http://ktosiksims.tumblr.com
Fatycznie te wyłupiaste oko na widok ogrodniczek małej- zabójcze. Czekamy na dalszy ciąg
Woow Kacper zaszalał z jajecznicą dobrze,że nie usmażył domowników przy okazji
"Pawle, z jakiego powodu tak ci lata oko?" - jeden z fragmentów które powaliły mnie na łopatki w czasie czytania
Teraz przejdźmy już do historii, która jakby nie było trochę długo się nie pojawiała, co spowodowane było oddaniem komputera do informatyka
- Co ty gadasz Paweł?
- No prawdę ci mówię, zabieram chłopaków i jedziemy na biwak
- Z chęcią bym pojechał, ale nie wiem co powie na to Gabi. Jest w ciąży i wiesz jak to się może skończyć
- Dobra to idź spytaj się jej, jakby co to jutro z samego rana wyjeżdzamy
- Kochanie jaki ty masz piękny brzuszek
- Nie słodź tak, bo zaraz się niedźwiedzie zbiegną. O co chodzi?
- Dzwonił Paweł i powiedział że organizuje biwak. Sami znajomi: ja, on, Andre i Devil. Mogę jechać?
- Jestem w ciąży
- Tak wiem, ale już raz to robiłaś, drugi raz też dasz radę.
- Niech ci będzie
- Macie mi się tam porządnie zachowywać
- Dobrze, dobrze
Tylko żeby Vimes czegoś głupiego nie palnął - pomyślała
Pojechali, w sumie to podróż nie trwała za długo. Szybko też rozstawili obóz na łonie natury:
W tym samym czasie do Gabi wpadła Iwona:
- Słuchaj Iwonko, może ty mnie pocieszysz, obawiam się najgorszego
- Coś z dzieckiem?
- Nie, skąd. Jedynie Paweł skombinował grupę kempingową, wśród nich jest Devil
- Rozumiem, ale chyba nie zachowa się jak ostatni burak i nie zacznie okłamywać Kacpra odnośnie Eli
- Właśnie tu jest problem, bo Ela to córka Devila
- Jak to?
- Znalazłam pocieszenie w rękach Vimesa, kiedy Kacper mnie zostawił. Teraz jest pięknie, ale wcześniej nie było tak kolorowo.
- Musimy poczekać, zobaczymy co z tego wyniknie
- Żeby tylko nie skończyło się najgorszym
- Słuchaj Kacper, nie chciałem ci tego mówić, ale widząc jak wobec ciebie zachowuje się Gabi...
- Do czego zmierzasz?
- Ela nie jest twoim dzieckiem, a konkretnie moim
- Bardzo śmieszne i myślisz że w to uwierzę?
- Wierz, lub nie ale mówię to w trosce o twoje dobro
- To może drugie dziecko ma z Pawłem?
- Kto ją wie
- Lepiej będzie jak wrócisz do domu, siejesz tylko zamęt
- Dobrze, ale pomyśl nad tym jeszcze
Andre: Kacper, co ty taki zmartwiony?
Kacper: Vimes zaczął coś kombinować, stwierdził że Gabi mnie zdradziła, a na dodatek oszukuje mnie.
A: I co się martwisz, w końcu to Devil kobieciarz, jak to kiedyś powiedział jego kuzyn najlepiej jakby wszystkie simki w mieście były stanu wolnego. Przynajmniej nie było by problemów.
K: A jak to jest prawda? Jak ona naprawdę mnie zdradziła. Nie przypominam sobie żadnej sytuacji w czasie której...
Paweł: Nie kończ, źle zrobiłem że zaprosiłem tu Vimesa. Powinniśmy pojechać sam na sam
K: Prędzej czy później i tak bym się dowiedział. Nie wiem co mam teraz zrobić
A: Nie myśl o tym na razie, patrz tylko jakiego wyhodowałem jednorożca
P: Andre, wszystko z tobą dobrze, znów zaczynasz jakoś dziwnie gadać, bierzesz coś?
A: Tylko i wyłącznie to, co zaleca mi mój lekarz
Kacper: Nie chce nic mówić, ale z chęcią pobyłbym sam, muszę kilka rzeczy dokładnie przemyśleć
Paweł: Andre, co ty na to żebyśmy wrócili już do miasta
Andre: To samo podsunął mój jednorożec
Kompani podróży wrócili do miasta, zostawiając Kacpra samego z kotłującymi myślami:
Po namyśle, postanowił że też wróci do domu i powie Gabi, co go na żołądku ciśnie
- aaaa, Kacper przyjechałeś, akurat wtedy kiedy ja, aaaa, rodzę
- To chłopiec?
- Tak, jak go nazwiemy?
- Antek?
- Może być. Kacper, co ty tak mało mówisz?
- Dziś odpocznij, jutro szczerze porozmawiamy o naszej przyszłości
Jestem ciekawa jak Gabi zareaguje...
Gratulujemy małego Antka.
Podstępny Vimes nie mógł utrzymać języka za zębami i musiał się odezwać,nie wystarczyło mu że Kacper wychowuje jego smyka
twitter.com/Pawe60835471
Męski wyjazd chyba nie najbardziej udany, Devil popsuł wszystko, jakby mu kobiet w mieście mało było, to pozazdrościł szczęścia Kacprowi. Mi zawsze mawiano,że nie ważne czyje byczki ważne kto je chowa i to się liczy w byciu rodzicem, że się kocha bezwarunkowo
Andrzej to ma dobrze sam sobie przepisuje i zażywa i do tego jeszcze w bonusie dostał jednorożca
Juz sobie wyobrazam powodzenie filmu ktory po pol godzinie romansu doprowadza do jakiejs stabilizacji i slubu, a potem przez poltorej godziny widz oglada wylacznie zgodne pozycie pary malzenskiej, gdzie sielanka by trwala a jedynym wydarzeniem bylaby przypalona zupa.
Wywieranie presji przez ogladajacych na autora i sugerowanie ze akcja ma sie tak rozwijac jak widzowie sobie zycza uwazam za nie w porzadku.
Nie ma przeszkod - niech ktos kto chce cos takiego wylacznie miec niech sam stworzy tu historie i ja nam pokaze i udowodni, ze to tez moze byc interesujace. Wedlug mnie interesujace bedzie zerowo, ale moze sie myle i wedlug zyczen publicznosci Devil zostanie slusznie ukarany za sianie niezgody wywaleniem z gry, Kacper z Gabi padna sobie w objecia, a widzowie zostana ukarani ogladaniem rozwoju dzieciatek i sielanki na okraglo, gdzie jedynym wydarzeniem bedzie wymkniecie sie Kacpra na paluszkach z domu na piwo z kolegami, lub rodzinna wycieczka do granitowych skal
- Nie daj sie Kacper!
Jakoś nie chce mi sie uwierzyć żeby Kacper uwierzył wperfidne ploty (fakt,że faceci potrafią w tym plotowaniu bić kobiety na głowę) ale mam nadzuieję,że niebawem sie przekonam co tu się święci :O
http://ktosiksims.tumblr.com
Dziś nocną porą przeczytałem aż dwa odcinki opowieści kolegi Kacpra i jestem PRZERAZONY. A może uradowany, że przestałem być jedynym deprawatorem dzieci na tym forum?
- Co rekompensuje sobie kolega Dels dłuuuugim samochodem? Sugerujesz coś, Kacprze? No, nie wierzę!
- Wyhodowany na pikniku jednorożec powalił mnie na glebę obok ogniska. Od kiedy jednorożec podsuwa myśli o powrocie? Raczej rwie się do dalszych podróży! Zwłaszcza do eksplorowania zakazanych krain, już okupowanych przez inne jednorożce.
- Jajecznica czterojajeczna przytrafiła się niejednemu facetowi, gdy nazbyt przejął się obowiązkami domowymi. Dama, dożywotnio odganiająca swojego mężczyznę od kuchenki po pierwszym wypadku podoba mi się nad wyraz. Może ma siostrę? Chętnie bym ją poznał, bo większość kreatywnych pań po takiej kulinarnej przygodzie zgłosiłaby niezdarę do najbliższej edycji Master Chiefa, zamiast się nad biedakiem ulitować.
Vimesa i vimesopodobnych nadal nie trawię. Nawet steku z Vimesa z rożna z cebulką bym nie tknął. Na pikniku panowie przegapili dobrą okazję: trzeba było wbić drania na patyk, upiec nad ogniskiem i zostawić (po wystygnięciu) w kawałkach na pokarm dla biednych leśnych zwierzątek. I zaraz zmniejszyłaby się ilość pohańców wśród miejscowej populacji. Taką szansę puścili z dymem, frajerzy...
No to niech teraz wydają ciężko zarobioną kasę na badania DNA.