Był, był ten odcinek! Może tylko odrobinę zmieniony. Pamiętam doskonale jak Domi dała kosza Pawłowi ! A Ela będzie mogła zobaczyć jak "szczęśliwy" będzie Devil !
Nie pomyślałbym że to będzie aż taka zagadka, czy to było na CLIS? Otóż tak jak zauważyła Aga było, ale aby było bardziej zrozumialsze postanowiłem jeden odcinek uciąć o dwa zdjęcia, które dodałem tutaj. Przy okazji musiałem zmieć trochę tekstu, bo to co zobaczyliście tutaj między Pawłem a Domi, działo się z kilkudniową przerwą, jednak ni w ząb, ni w oko nie pasowało mi do tego co chcę teraz dodać.
Gdy dziecko przyszło na świat Kacper chciał trochę przyśpieszyć tempo:
-Wyjdziesz za mnie?
-Tak, ale musisz o czymś wiedzieć
-O czym kochanie? Czy coś przede mną ukrywasz?
-Nie skąd -Nastała krótka cisza -Chciałam ci tylko powiedzieć że... może byśmy wzięli ślub dziś?
-Patrz, już wszystko uszykowałem, o tym samym myślałem
Ślub się zaczął, nie brakowało na nim przyjaciół. Jako pierwszy przybył Vimes, pewnie jako osoba towarzysząca Riki, najwyraźniej był nie w humorze:
Jednak to nie przeszkodziło w ceremonii. Cała delegacja forum Create, poza Riką, obserwowała jak zakochani wymieniają się obrączkami:
Panowie po lewej, panie po prawej:
Podczas kolacji Vimes cały czas uśmiechał się szyderczo w stronę Kacpra, coś cisnęło mu się na język. Miał zamiar powiedzieć mu wszystko, ale czuł że on by mu nie uwierzył. Postanowił się wycofać, w końcu Ela nie będzie wiecznie mała i z pewnością odziedziczy silne geny tatusia:
Natomiast w sypialni, zaczęło się dziać ostro. Domi wreszcie otwarła serce na Pawła:
Reszta nocy należała tylko do nich.
Kolejnego dnia Domi, szczęśliwa usiadła przed komputerem zajrzała na pocztę i zobaczyła wiadomość: Gratulacje, zdała Pani pomyślnie egzaminy wstępne na wydział ekonomi na uczelni w Apollosa Plains. Prosimy o niezwłoczny kontakt:
Radości Domi nie było końca, myślała o wyjeździe do wielkiego miasta odkąd wyrosła z pieluchy. Nagle tak krzyknęła że obudziła małą Elę, w prezencie Gabi zostawiła jej przemiłą czynność jaką jest zmiana pieluchy. Po chwili jednak przypomniała sobie o Pawle, stwierdziła że do niego zadzwoni i zaprosi go na randkę:
CDN, w ostatnim odcinku historii porwanej z CLIS
Ciekawie się historia rozwija, Gabi okłamuje Kacpra,i bierze z nim ślub, Vimes jest wściekły,zna prawdę ale jej nie wyjawia, Domi marzy o wyjeździe pomimo,że z Pawłem układa im się coraz lepiej.Tyle rzeczy na raz się dzieje.
Historyjka wzbudza coraz bardziej moja ciekawość, czekam z niecierpliwością jak się losy bohaterów dalej potoczą
Devil tu troche wyszedl na psa ogrodnika - sam nie zje, a drugiemu nie da. Zdaje sie nie jest uszczesliwony tym calym slubem - nawet smietnik skopal.
Pawlowi sie szczescie usmiechnelo, na chwile ale jak Domi wyjedzie to tez czarno to widze. Z drugiej strony, Pawelek motylek pocieszy sie szybko
-
Krulih, Kami, Elu, Wiolu i cała reszta która przeczytała ale nie skomentowała, dziękuje wam że tu zajrzeliście i czytacie te wypociny Nic tu więcej pisać nie ma sensu, to już ostatni odcinek historii z Create, kolejny już będzie zupełnie nowy.
Wreszcie Paweł zjawił się w klubie, Domi zaprosiła go do stołu i zaczęła
- Witaj kochanie, wiesz jest pewna sprawa
- O co chodzi kotku
- Pamiętasz jak ci opowiadałam że chciałabym wyjechać na studia, dostałam się
- i co z tym związane?
- Będziemy z dala od siebie
To zdanie sprawiło że Paweł zmiękł, niemalże spadł z krzesła. W sumie to czuł się jakby do jego serca dostał się buldożer i raz po raz, pukał w jego serce:
Potem wstała, powiedziała tylko chłodne do zobaczenia i wyszła z baru, być może nie miała zamiaru się rozkleić:
Paweł z ciężkim sercem dotarł do domu, Sławek od razu zobaczył że coś nie gra, nie wiedział co mu powiedzieć, czy jakoś może go pocieszyć:
Starając się polepszyć samopoczucie współlokatora zorganizował imprezę. Przybyło na nią kilka osób:
Do Pawła natomiast została wysłana na taras Jowita, która jak mogliście się domyślić została odprawiona z kwitkiem:
Przez resztę przyjęcia trzymała się na dystans:
Sławek natomiast był jak najbardziej w humorze, potajemnie zaprosił na spotkanie swoją miłość jaką jest Iwona, bez zbędnych farmazonów przeszli od słowa do czynu:
I tu mamy koniec odcinka który jako ostatni pojawił się na CLIS. Teraz chciałem dodać słówko od siebie, otóż aby historia była przyjemniejsza dla mnie do tworzenia, a także abyście wy mogli ją lepiej sobie czytać wszystkie avki, które do tej pory pojawiły się tutaj zostały przeprowadzone na inny zapis. Kilka avków, które były całkowicie nieaktywne, ani nie pojawiły się w historii zniknęło z świata. Ich miejsce zastąpiły nowe simy m.in. Dels i Kami. Jednak przez fakt iż moja gra nie wytrzymała i podczas wprowadzania avków wykitowała dalsza historia może się opóźnić w czasie. A na razie idę dalej wymyślać historię z avkami
Zakonczenie typowe - komp nie wytrzymal XD To jest standart gdy sie wprowadzi zbyt wiele avkow do gry. Tak bylo w TS3 tak jest i w TS4.
W sumie Kacper i Slawek dobrze wyladowali. Kazdy zdobyl super pieknosc - tylko Pawel zostal na lodzie. Ale to jest jakas sprawiedliwosc dziejowa bo w grze Pawla jego avek podrywa co sie rusza rodzaju zenskiego, oraz zeni sie i rozwodzi na okraglo
No to czekamyu co nowego wymyslisz XD
Mimo, że znam historyjkę i czytam to drugi raz, to nadal przy niektórych tekstach i zdjęciach padam ze śmiechu. Biedny Kacper, został wmanewrowany w ślub i "łykał to jak apap na przeziębienie", hahaha. Tak samo randki Domi i Pawła, fotki były rewelacyjne. Mina Pawła na ławeczce w parku, oraz głowa w sałatce, jednorazowe. Jego avek strasznie to przeżywa, ale jak dziewczyny zauważyły, czarna rozpacz trwa krótko XD, i szybko znajduje sobie inną simkę.
Czekam na dalsze przygody, obyś uporał się z kompem
Ludzie! Ależ tu się dzieje sporo i szybko!
Gabi i Kacper bardzo fajnie razem wyglądają, zapewne rodzicielstwo simowe będzie cementować ich związek Nie wiem dlaczego ale wszystkie nasze simki wpadając w ręce naszych Forumowych Kolegów automatycznie zachodzą w ciążę HAHAH!
Pawciu i Sławek szaleją na parkiecie, no przynajmniej KTOŚ się bawi?!
Ja ostatnio słyszałam że Paweł to MÓJ simowy mąż co? Hm....
***
Widzę licho nie śpi, znaczy Kacper isę oświadcza Gabi, doskonale, wspaniale i romantycznie A potem Pan Vimes przy kuble na śmieci, czyżby pracował w nowej branży?
WOW! Weselisko ogniste, ale widać nie wszyscy mają słodkie miny, może torcik nie smakował albo ich zazdrość zżera?
***
O matko złamane serce Pawcia: nie mogę na to patrzyć, zaraz ktoś oberwie ode mnie patelnią za krzywdzenie mojego Pupilka
Nie no, beverly hills to ma na noc, Iwonka tym razem flirtuje ze Sławikiem? Niesamowite, ile ta simka ma energii
Oj sporo mnie omineło,w trzecim odcinku od tyłu bardzo spodobało mi sie to sugestywne foto Domi i Pawełka w parku oraz tekst o apapie,który łykam i podkradam od Ciebie na przyszłość
W drugiej cześci pan Vimes rzeczywiście wygląda na niezbyt zadowolonego i wygląda tak jakby przed chwila przywalił w śmietnik
najważniejsze jednak szczeście Gabi choc wydaje się,że pawełek wobec Domi jest bardziej szczery...
Piękne foty jak ta bardzo wymowna niczym z prawdziwego serialowego filmu.
Gratuluje wyobraźni i pracowitości z zabawą tyloma awkami,mam nadzieje,że dalej będzie bezproblemowo przy tworzeniu story.
Elu, udało mi się do miasta wprowadzić wszystkie już oczekujące avki, ale ich teraz jest, aż trudno ogarnąć. Gra na pewno przez to wywala, ale i tak się nie poddaje, ewentualnie niektóre zdjęcia mogą się różnić od późniejszych Hihi
Wiolu, myślę że Paweł da radę, pozbiera się po stracie ukochanej, a być może ona kiedyś powróci
Iwonko, że mi to nie wpadło do oka jak przepisywałem historię
Dziękuje Gabi, teraz już będzie szansa na wczytanie się w tą historię na nowo, a to z powodu tego iż właśnie zaczynamy to czego na Create jeszcze nie było
Aniu, taki już los simek, gdzie się nie obrócą tam od razu z brzuszkiem chodzą Również pozdrawiam
Dels, a tak apropos to twój avek jest chyba jedynym z nowych który w poniższym odcinku się nie pojawił Hihi, a powód jest oczywisty, rozbudowane życie towarzyskie. Mój sim odwiedza Delsa, a go w domu nie ma Hihi
A teraz pora na odcinek, który można by zatytułować: Urodziny Eli
Ale na początek trochę wyjaśnienia, otóż avki aby nie być gorszę postanowiły zmienić swoje domy, także teraz każdy avek trafił na dom wykonany przez swojego przyjaciela, a powód przeprowadzki był jeden: Prawie każdy dom w mieście spłonął w wielkim pożarze, ale co się dziwić w końcu Sławek sam wszystkiego nie ugasi.
Oj, to teraz mogę już przejść z czystym sercem do historii.
-Kochanieńka, to teraz już możesz mi opowiadać co wiesz o tych ciachach w mieście
-Słyszałam że w mieście zamieszkał ostatnio znany architekt
-Coś więcej?
-Kamisiu, a co byś jeszcze chciała wiedzieć
-Dom ładny ma? samochód ma? a długi chociaż?
-Dom ma i to jaki, żebyś ty go widziała, tyle okien że do czyszczenia to on chyba armii potrzebuje. Co do samochodu to sama nie wiem, opinii też jeszcze nie miałam okazji usłyszeć.
-Co ty na to żebyśmy same sprawdziły?
-Z ogromną chęcią
I nasze bohaterki wyruszyły, jednak po dogłębnym sprawdzeniu zawartości barku w otwartej posiadłości i nie zobaczeniu jej właściciela stwierdziły że pora wracać do domu. Po drodze spotkały jednak znanego nam intryganta Devila.
-Witajcie miłe panie. Kogoś szukacie?
-A co, bo niby ty możesz pomóc- rzekła Kami
-Widzę zadziorna koleżaneczka się trafiła. Co was tu sprowadza?
Gosia stwierdziła że musi załagodzić sprawę i w połowie słowa Kami wtrąciła
-Szukałyśmy architekta Delsa, może go widziałeś.
-Wiem tylko że odjeżdżał swoją limuzyną...
Nie skończył, bo nagle Kami na cały głos wykrzyknęła:
-A jednak długi! Gosiu, pożegnaj pana i idziemy
-Wpadnijcie kiedyś do Zatoczki dziewczyny
Ale dziewczyny nie miały na razie na to chęci, za to zobaczyły kolejny dom, z wiadomości Gosi był to dom w którym mieszkali kawalerowie, jednak zamiast dwóch w środku przebywał tylko jeden. Więc Kami od razu stwierdziła że ona się z przyjaciółką kłócić nie będzie, bo po co:
Za to Gosia zaczęła rozmawiać z Pawłem na tematy bliskie jej zainteresowaniom:
-Możesz mi to jeszcze raz wyjaśnić... Pawle, z jakiego powodu tak ci lata oko?
-Myślę że to przez ostanie doświadczenia, niestety zostawiła mnie moja najbliższa osoba, wyjechała na studia
-Bardzo mi z tego powodu przykro
-Nie jesteś niczemu winna, widocznie tak musiało być. Już się z tym pogodziłem, swego czasu myślałem o zakonie, ale mam tu wspaniałych przyjaciół i lepiej żebym to z nimi spędził życie.
-Przepraszam że tak krótko byłyśmy, ale obowiązki wzywają.
-Rozumiem sam muszę przygotować coś dla Sławka, niedługo wróci do domu.
Tym czasem u Kacpra, Gabi i małej Eli czas płynął powoli
-Kochanie wiesz o tym że niedługo nasza malutka córeczka będzie miała urodziny?
-Wiem, wiem nawet już podjąłem w tym kroki.
-A na razie zostawmy ten Itemat, mam inny pomysł. Chodź do sypialni...
Całą noc z sypialni dało się słyszeć ostre stękanie... sprężyn.
Rano Kacper w zamian za niezapomnianą noc postanowił Gabi sprezentować śniadanie do łóżka. Skończyło się tym co widzicie poniżej:
-Kotku co ty najlepszego robisz?
-No... bo... ja, ja chciałem zrobić ci jajecznicę.
-I z tego powodu tyle dymu, gdybym nie ja to by ci wyszła jajecznica z 4 jaj. A teraz z ręką na sercu obiecaj że nie zbliżysz mi się więcej do kuchenki.
Jednak nic nie mogło zepsuć zaplanowanej imprezy:
Iwona: Andre co ty taki smutny?
Andre: Wiesz jak to jest, raz rozpiera człowieka energia, a raz przeciwnie. Trzeba czuć ten blus.
Iwona: Jakoś dziwnie gadasz, wszystko z tobą dobrze, patrz jak się reszta bawi
Andre: Dobrze, ale mogłoby być lepiej
Wiola: Iwona wszystko w porządku?
Iwona: Tak, ale Andre najwyraźniej za mocno nawdychał się kwiatków
Już po chwili, zaraz po wyjściu speszonego Andre, objawiła się wszystkim Ela jak dorosła panna
Gabi: Dziecko, kto ci dał założyć taki strój, marsz mi się przebrać na górę.
Ela: Dobrze mamo
Kacper: Tak jest słuchać mamy
Po chwili dziewczyny zasiadły przy stole i rozpoczęły ucztę
Wiola: Mhmm palce lizać, Gabi musisz mi dać namiary na tą kucharkę
Gabi: Nie poznajesz, przecież to nasza sąsiadka Anna, zgodziła się pomóc
Iwona: Co ty gadasz? Ania ma taki talent?
Gosia: Dobra dziewczyny, przestańcie. A właśnie miałyśmy się ciebie już dawno zapytać. Jak ci się powodzi z Kacprem?
Gabi: W sumie to jest dobrze, od czasu kiedy wyprowadziła się jego współlokatorka jest wręcz genialnie, teraz możemy cały dzień i noc.
Wiola: A powiedz prawdę, zauważyłam że rośnie ci niewymiarowo brzuszek, czyżby to zasługa tych dni i nocy z Kacprem?
Gabi: Ale ty masz oko do tych rzeczy, ostatnio mam mdłości. Dziewczyny jestem w ciąży
Iwona: No to pięknie.
Jednak nagle pojawił się w kuchni Kacper, dziewczyny od razu zmieniły temat. Od razu im przerwał
-Chodźcie szybko, musicie zobaczyć moją córeczkę, jaka ona śliczna:
Iwona chcąc chwilę sam na sam pobyć z Gabi, wymyśliła że chce się nauczyć jak przyrządzać drinki:
-I tak właśnie musisz trzepać, żeby pojawiła się piana
-Gabi, chciałam ci też coś powiedzieć i się poradzić
-Tak kochana?
-Pamiętasz Sławka, otóż ostatnio trafiłam do jego łóżka, skończyło się na tym że on na razie nie chce mnie widzieć, a ja nie mam pojęcia co z tym zrobić. Moim zdaniem nie chce się przywiązywać.
-To źle, niema pojęcia że robi ci krzywdę. Musisz z nim porozmawiać
-Będę musiała tak zrobić, a tak przy okazji, bo jest coś o czym musisz wiedzieć.
-Tak?
-Pamiętasz Rikę, zaczęła rozpowiadać w mieście że Ela to nie dziecko Kacpra, a Devila Vimesa.
-Naprawdę? Ona mi coś takiego zrobiła?
-Nie martw się, nikt w tą plotkę nie wierzy.
Nagle ktoś pojawił się w kuchni:
-I tak kochanieńka można zrobić proste "Unga Bunga o zachodzie"
-Dziękuje Gabi jesteś przecudna, bez ciebie nigdy bym się tego nie nauczyła.
W tym czasie w salonie, toczył się pokaz sił wszelkich:
Wiola: Kacper jaki ty silny, Gabi miała nosa przy wybieraniu
Kacper: Bo się zarumienię
Wiola: Pawle, próbowałeś tego cudownego drinka od Gabi, zwinęłam go prosto sprzed nosa Iwony
Paweł: Ależ skąd, przecież wcale nie byłem w kuchni
Gosia: To jestem wręcz pewna że musimy go spróbować razem Pawle
Lecz nagle do salonu weszła Gabi i oznajmiła każdemu tam siedzącemu, że jest w ciąży
I tym na dziś kończymy, szczerze mogę powiedzieć że jest to moja najlepsza produkcja, ale to nie ja mam o tym decydować, ale wy czytający.
Ahhh zapomniał bym, ta historia od teraz pojawia się równocześnie na forum głównym jak i CLIS. Jeśli chcecie dodać mojego avka do znajomych, zapraszam do mojej galerii: KapsPlay
Mam nadzieję, że Kami i Gosi mieszka się nieźle w Pustynnym Domu ! No cóż, Dels jako znany architekt to wyłącznie limuzyną może się poruszać !
Gratulacje dla Gabi! I przyszłego tatusia, bo w końcu tym razem nie ma wątpliwości. A Ela taka śliczna wyrosła. I ruda - po mamusi na szczęście.
Andre jak Andre ale mina Wioli! Ona chyba za długo drinka nie miała...
Fajnie! Podobało mi się
Super imprezka - mina Wioli bezcenna
Dziewczynka sliczna - po mamusi urode wziela
Dels - wiadomo siedzi na budowie. Kazdy by mogl miec taka limuzyne, gdyby mu sie tak pprojekty sprzedawaly jak jemu.
Teraz czekamy - chlopczyk czy dziewczynka bedzie u Kacpra )
Komentarz
Gdy dziecko przyszło na świat Kacper chciał trochę przyśpieszyć tempo:
-Wyjdziesz za mnie?
-Tak, ale musisz o czymś wiedzieć
-O czym kochanie? Czy coś przede mną ukrywasz?
-Nie skąd -Nastała krótka cisza -Chciałam ci tylko powiedzieć że... może byśmy wzięli ślub dziś?
-Patrz, już wszystko uszykowałem, o tym samym myślałem
Ślub się zaczął, nie brakowało na nim przyjaciół. Jako pierwszy przybył Vimes, pewnie jako osoba towarzysząca Riki, najwyraźniej był nie w humorze:
Jednak to nie przeszkodziło w ceremonii. Cała delegacja forum Create, poza Riką, obserwowała jak zakochani wymieniają się obrączkami:
Panowie po lewej, panie po prawej:
Podczas kolacji Vimes cały czas uśmiechał się szyderczo w stronę Kacpra, coś cisnęło mu się na język. Miał zamiar powiedzieć mu wszystko, ale czuł że on by mu nie uwierzył. Postanowił się wycofać, w końcu Ela nie będzie wiecznie mała i z pewnością odziedziczy silne geny tatusia:
Natomiast w sypialni, zaczęło się dziać ostro. Domi wreszcie otwarła serce na Pawła:
Reszta nocy należała tylko do nich.
Kolejnego dnia Domi, szczęśliwa usiadła przed komputerem zajrzała na pocztę i zobaczyła wiadomość: Gratulacje, zdała Pani pomyślnie egzaminy wstępne na wydział ekonomi na uczelni w Apollosa Plains. Prosimy o niezwłoczny kontakt:
Radości Domi nie było końca, myślała o wyjeździe do wielkiego miasta odkąd wyrosła z pieluchy. Nagle tak krzyknęła że obudziła małą Elę, w prezencie Gabi zostawiła jej przemiłą czynność jaką jest zmiana pieluchy. Po chwili jednak przypomniała sobie o Pawle, stwierdziła że do niego zadzwoni i zaprosi go na randkę:
CDN, w ostatnim odcinku historii porwanej z CLIS
Historyjka wzbudza coraz bardziej moja ciekawość, czekam z niecierpliwością jak się losy bohaterów dalej potoczą
Pawlowi sie szczescie usmiechnelo, na chwile ale jak Domi wyjedzie to tez czarno to widze. Z drugiej strony, Pawelek motylek pocieszy sie szybko
-
Wreszcie Paweł zjawił się w klubie, Domi zaprosiła go do stołu i zaczęła
- Witaj kochanie, wiesz jest pewna sprawa
- O co chodzi kotku
- Pamiętasz jak ci opowiadałam że chciałabym wyjechać na studia, dostałam się
- i co z tym związane?
- Będziemy z dala od siebie
To zdanie sprawiło że Paweł zmiękł, niemalże spadł z krzesła. W sumie to czuł się jakby do jego serca dostał się buldożer i raz po raz, pukał w jego serce:
Potem wstała, powiedziała tylko chłodne do zobaczenia i wyszła z baru, być może nie miała zamiaru się rozkleić:
Paweł z ciężkim sercem dotarł do domu, Sławek od razu zobaczył że coś nie gra, nie wiedział co mu powiedzieć, czy jakoś może go pocieszyć:
Starając się polepszyć samopoczucie współlokatora zorganizował imprezę. Przybyło na nią kilka osób:
Do Pawła natomiast została wysłana na taras Jowita, która jak mogliście się domyślić została odprawiona z kwitkiem:
Przez resztę przyjęcia trzymała się na dystans:
Sławek natomiast był jak najbardziej w humorze, potajemnie zaprosił na spotkanie swoją miłość jaką jest Iwona, bez zbędnych farmazonów przeszli od słowa do czynu:
I tu mamy koniec odcinka który jako ostatni pojawił się na CLIS. Teraz chciałem dodać słówko od siebie, otóż aby historia była przyjemniejsza dla mnie do tworzenia, a także abyście wy mogli ją lepiej sobie czytać wszystkie avki, które do tej pory pojawiły się tutaj zostały przeprowadzone na inny zapis. Kilka avków, które były całkowicie nieaktywne, ani nie pojawiły się w historii zniknęło z świata. Ich miejsce zastąpiły nowe simy m.in. Dels i Kami. Jednak przez fakt iż moja gra nie wytrzymała i podczas wprowadzania avków wykitowała dalsza historia może się opóźnić w czasie. A na razie idę dalej wymyślać historię z avkami
W sumie Kacper i Slawek dobrze wyladowali. Kazdy zdobyl super pieknosc - tylko Pawel zostal na lodzie. Ale to jest jakas sprawiedliwosc dziejowa bo w grze Pawla jego avek podrywa co sie rusza rodzaju zenskiego, oraz zeni sie i rozwodzi na okraglo
No to czekamyu co nowego wymyslisz XD
Czekam na dalsze przygody, obyś uporał się z kompem
http://ktosiksims.tumblr.com
Gabi i Kacper bardzo fajnie razem wyglądają, zapewne rodzicielstwo simowe będzie cementować ich związek
Pawciu i Sławek szaleją na parkiecie, no przynajmniej KTOŚ się bawi?!
Ja ostatnio słyszałam że Paweł to MÓJ simowy mąż co? Hm....
***
Widzę licho nie śpi, znaczy Kacper isę oświadcza Gabi, doskonale, wspaniale i romantycznie
WOW! Weselisko ogniste, ale widać nie wszyscy mają słodkie miny, może torcik nie smakował albo ich zazdrość zżera?
***
O matko złamane serce Pawcia: nie mogę na to patrzyć, zaraz ktoś oberwie ode mnie patelnią za krzywdzenie mojego Pupilka
Nie no, beverly hills to ma na noc, Iwonka tym razem flirtuje ze Sławikiem? Niesamowite, ile ta simka ma energii
Pozdrówki serdeczne!
W drugiej cześci pan Vimes rzeczywiście wygląda na niezbyt zadowolonego i wygląda tak jakby przed chwila przywalił w śmietnik
najważniejsze jednak szczeście Gabi choc wydaje się,że pawełek wobec Domi jest bardziej szczery...
Piękne foty jak ta bardzo wymowna niczym z prawdziwego serialowego filmu.
Gratuluje wyobraźni i pracowitości z zabawą tyloma awkami,mam nadzieje,że dalej będzie bezproblemowo przy tworzeniu story.
Wiolu, myślę że Paweł da radę, pozbiera się po stracie ukochanej, a być może ona kiedyś powróci
Iwonko, że mi to nie wpadło do oka jak przepisywałem historię
Dziękuje Gabi, teraz już będzie szansa na wczytanie się w tą historię na nowo, a to z powodu tego iż właśnie zaczynamy to czego na Create jeszcze nie było
Aniu, taki już los simek, gdzie się nie obrócą tam od razu z brzuszkiem chodzą
Dels, a tak apropos to twój avek jest chyba jedynym z nowych który w poniższym odcinku się nie pojawił Hihi, a powód jest oczywisty, rozbudowane życie towarzyskie. Mój sim odwiedza Delsa, a go w domu nie ma Hihi
A teraz pora na odcinek, który można by zatytułować: Urodziny Eli
Ale na początek trochę wyjaśnienia, otóż avki aby nie być gorszę postanowiły zmienić swoje domy, także teraz każdy avek trafił na dom wykonany przez swojego przyjaciela, a powód przeprowadzki był jeden: Prawie każdy dom w mieście spłonął w wielkim pożarze, ale co się dziwić w końcu Sławek sam wszystkiego nie ugasi.
Oj, to teraz mogę już przejść z czystym sercem do historii.
-Kochanieńka, to teraz już możesz mi opowiadać co wiesz o tych ciachach w mieście
-Słyszałam że w mieście zamieszkał ostatnio znany architekt
-Coś więcej?
-Kamisiu, a co byś jeszcze chciała wiedzieć
-Dom ładny ma? samochód ma? a długi chociaż?
-Dom ma i to jaki, żebyś ty go widziała, tyle okien że do czyszczenia to on chyba armii potrzebuje. Co do samochodu to sama nie wiem, opinii też jeszcze nie miałam okazji usłyszeć.
-Co ty na to żebyśmy same sprawdziły?
-Z ogromną chęcią
I nasze bohaterki wyruszyły, jednak po dogłębnym sprawdzeniu zawartości barku w otwartej posiadłości i nie zobaczeniu jej właściciela stwierdziły że pora wracać do domu. Po drodze spotkały jednak znanego nam intryganta Devila.
-Witajcie miłe panie. Kogoś szukacie?
-A co, bo niby ty możesz pomóc- rzekła Kami
-Widzę zadziorna koleżaneczka się trafiła. Co was tu sprowadza?
Gosia stwierdziła że musi załagodzić sprawę i w połowie słowa Kami wtrąciła
-Szukałyśmy architekta Delsa, może go widziałeś.
-Wiem tylko że odjeżdżał swoją limuzyną...
Nie skończył, bo nagle Kami na cały głos wykrzyknęła:
-A jednak długi! Gosiu, pożegnaj pana i idziemy
-Wpadnijcie kiedyś do Zatoczki dziewczyny
Ale dziewczyny nie miały na razie na to chęci, za to zobaczyły kolejny dom, z wiadomości Gosi był to dom w którym mieszkali kawalerowie, jednak zamiast dwóch w środku przebywał tylko jeden. Więc Kami od razu stwierdziła że ona się z przyjaciółką kłócić nie będzie, bo po co:
Za to Gosia zaczęła rozmawiać z Pawłem na tematy bliskie jej zainteresowaniom:
-Możesz mi to jeszcze raz wyjaśnić... Pawle, z jakiego powodu tak ci lata oko?
-Myślę że to przez ostanie doświadczenia, niestety zostawiła mnie moja najbliższa osoba, wyjechała na studia
-Bardzo mi z tego powodu przykro
-Nie jesteś niczemu winna, widocznie tak musiało być. Już się z tym pogodziłem, swego czasu myślałem o zakonie, ale mam tu wspaniałych przyjaciół i lepiej żebym to z nimi spędził życie.
-Przepraszam że tak krótko byłyśmy, ale obowiązki wzywają.
-Rozumiem sam muszę przygotować coś dla Sławka, niedługo wróci do domu.
Tym czasem u Kacpra, Gabi i małej Eli czas płynął powoli
-Kochanie wiesz o tym że niedługo nasza malutka córeczka będzie miała urodziny?
-Wiem, wiem nawet już podjąłem w tym kroki.
-A na razie zostawmy ten Itemat, mam inny pomysł. Chodź do sypialni...
Całą noc z sypialni dało się słyszeć ostre stękanie... sprężyn.
Rano Kacper w zamian za niezapomnianą noc postanowił Gabi sprezentować śniadanie do łóżka. Skończyło się tym co widzicie poniżej:
-Kotku co ty najlepszego robisz?
-No... bo... ja, ja chciałem zrobić ci jajecznicę.
-I z tego powodu tyle dymu, gdybym nie ja to by ci wyszła jajecznica z 4 jaj. A teraz z ręką na sercu obiecaj że nie zbliżysz mi się więcej do kuchenki.
Jednak nic nie mogło zepsuć zaplanowanej imprezy:
Iwona: Andre co ty taki smutny?
Andre: Wiesz jak to jest, raz rozpiera człowieka energia, a raz przeciwnie. Trzeba czuć ten blus.
Iwona: Jakoś dziwnie gadasz, wszystko z tobą dobrze, patrz jak się reszta bawi
Andre: Dobrze, ale mogłoby być lepiej
Wiola: Iwona wszystko w porządku?
Iwona: Tak, ale Andre najwyraźniej za mocno nawdychał się kwiatków
Już po chwili, zaraz po wyjściu speszonego Andre, objawiła się wszystkim Ela jak dorosła panna
Gabi: Dziecko, kto ci dał założyć taki strój, marsz mi się przebrać na górę.
Ela: Dobrze mamo
Kacper: Tak jest słuchać mamy
Po chwili dziewczyny zasiadły przy stole i rozpoczęły ucztę
Wiola: Mhmm palce lizać, Gabi musisz mi dać namiary na tą kucharkę
Gabi: Nie poznajesz, przecież to nasza sąsiadka Anna, zgodziła się pomóc
Iwona: Co ty gadasz? Ania ma taki talent?
Gosia: Dobra dziewczyny, przestańcie. A właśnie miałyśmy się ciebie już dawno zapytać. Jak ci się powodzi z Kacprem?
Gabi: W sumie to jest dobrze, od czasu kiedy wyprowadziła się jego współlokatorka jest wręcz genialnie, teraz możemy cały dzień i noc.
Wiola: A powiedz prawdę, zauważyłam że rośnie ci niewymiarowo brzuszek, czyżby to zasługa tych dni i nocy z Kacprem?
Gabi: Ale ty masz oko do tych rzeczy, ostatnio mam mdłości. Dziewczyny jestem w ciąży
Iwona: No to pięknie.
Jednak nagle pojawił się w kuchni Kacper, dziewczyny od razu zmieniły temat. Od razu im przerwał
-Chodźcie szybko, musicie zobaczyć moją córeczkę, jaka ona śliczna:
Iwona chcąc chwilę sam na sam pobyć z Gabi, wymyśliła że chce się nauczyć jak przyrządzać drinki:
-I tak właśnie musisz trzepać, żeby pojawiła się piana
-Gabi, chciałam ci też coś powiedzieć i się poradzić
-Tak kochana?
-Pamiętasz Sławka, otóż ostatnio trafiłam do jego łóżka, skończyło się na tym że on na razie nie chce mnie widzieć, a ja nie mam pojęcia co z tym zrobić. Moim zdaniem nie chce się przywiązywać.
-To źle, niema pojęcia że robi ci krzywdę. Musisz z nim porozmawiać
-Będę musiała tak zrobić, a tak przy okazji, bo jest coś o czym musisz wiedzieć.
-Tak?
-Pamiętasz Rikę, zaczęła rozpowiadać w mieście że Ela to nie dziecko Kacpra, a Devila Vimesa.
-Naprawdę? Ona mi coś takiego zrobiła?
-Nie martw się, nikt w tą plotkę nie wierzy.
Nagle ktoś pojawił się w kuchni:
-I tak kochanieńka można zrobić proste "Unga Bunga o zachodzie"
-Dziękuje Gabi jesteś przecudna, bez ciebie nigdy bym się tego nie nauczyła.
W tym czasie w salonie, toczył się pokaz sił wszelkich:
Wiola: Kacper jaki ty silny, Gabi miała nosa przy wybieraniu
Kacper: Bo się zarumienię
Wiola: Pawle, próbowałeś tego cudownego drinka od Gabi, zwinęłam go prosto sprzed nosa Iwony
Paweł: Ależ skąd, przecież wcale nie byłem w kuchni
Gosia: To jestem wręcz pewna że musimy go spróbować razem Pawle
Lecz nagle do salonu weszła Gabi i oznajmiła każdemu tam siedzącemu, że jest w ciąży
I tym na dziś kończymy, szczerze mogę powiedzieć że jest to moja najlepsza produkcja, ale to nie ja mam o tym decydować, ale wy czytający.
Ahhh zapomniał bym, ta historia od teraz pojawia się równocześnie na forum głównym jak i CLIS. Jeśli chcecie dodać mojego avka do znajomych, zapraszam do mojej galerii: KapsPlay
Gratulacje dla Gabi! I przyszłego tatusia, bo w końcu tym razem nie ma wątpliwości. A Ela taka śliczna wyrosła. I ruda - po mamusi na szczęście.
Andre jak Andre ale mina Wioli! Ona chyba za długo drinka nie miała...
Fajnie! Podobało mi się
Dziewczynka sliczna - po mamusi urode wziela
Dels - wiadomo siedzi na budowie. Kazdy by mogl miec taka limuzyne, gdyby mu sie tak pprojekty sprzedawaly jak jemu.
Teraz czekamy - chlopczyk czy dziewczynka bedzie u Kacpra
twitter.com/Pawe60835471