Cześć, tu Kacper... no w sumie to tak można to zacząć, bo co tu można więcej napisać, ale pomyślmy jeszcze chwilę... tak już wiem, miałem przypomnieć że będzie się tu pojawiał póki co odgrzewany kotlet z Create, ale z odrobinkę poprawionymi tekstami i kilkoma nowymi urozmaiceniami. Poznajmy teraz naszych (jednych z kilku) głównych bohaterów:

A są nimi Paweł, Domi oraz Kacper.
Paweł stwierdził jednak że na pewno łatwiej będzie im się rozmawiać w jego ulubionym zakątku czyli siłowni, a nóż udałoby się jemu oraz Kacprowi kogoś wyrwać:

Za długo to jednak nie potrwało, bo Kacper ze swoim wielkim brzuchem szybko się zmęczył. Niestety żaden z panów nie zdobył damy swojego serca, ale to pewnie byłoby za łatwe.
Wrócili do domu, a tam Paweł jako pierwszy zajął prysznic, Kacprowi pozostało tylko czekanie aż Domi urządzi mu zasłużony obiad:


Który później samotnie zjadł sobie w jadalni, bawiąc się przy tym jakby nigdy nie był małym dzieckiem:

Domi wyprowadziła Pawła na taras, gdzie również spożyli posiłek, jednak zrodziło się też coś więcej:

Wieczorem wszyscy przygotowali się do snu, dla każdego coś dobrego:

Kolejnego dnia, zaraz po śniadaniu Paweł znów próbował zalotów do Domi, jednak skończyło się tylko na porannej kłótni (co się dziwić, kobieta zmienną jest):

Kacper, aby nie wtrącać się w sprawy współlokatorów, postanowił odwiedzić sąsiadów:

W drzwiach powitała go Gabi, mówiąc zapraszamy. W środku były jeszcze dwie osoby, dziewczyna o ognistych włosach, patrząca się na niego złowieszczym wzrokiem oraz facet, dobrze zbudowany, który powitał go siarczystym cześć. Jak się w późniejszej rozmowie okazało dziewczyna nazywała się Rika, a pan siedzący na kanapie Devil.
Kacpra od razu coś zaczęło ciągnąć do siedzącej obok rudowłosej:

Jednak skrępowany wzrokiem (najwyraźniej) miejscowego łamacza serc, postanowił szybko uciec od sąsiadów, bojąc się o swoje klejnoty:


Po powrocie do domu, zobaczył że Paweł i Domi się pogodzili. Spojrzał na zegarek i zobaczył że czas do pracy:

W czasie jego nieobecności Domi rozglądając się po strychu znalazła starą sztalugę i wykonała swój pierwszy obraz:

Kacper za to wrócił późną nocą do domu, w bardzo złym stanie, takim że pomogła by tylko kawa, ale że cierpieli na brak ekspresu, to położył się i zasnął kamiennym snem:

I na dziś to tyle, mam nadzieje że was nie zanudziłem, miało być tylko zmienione kilka słów a tak mnie poniosło że zmieniłem wszystko
Komentarz
twitter.com/Pawe60835471
Tu jak widac para przyjaciol zamieszkala razem plus Domi, ktora chyba wolalaby mieszkac osobno
Elu, coś mnie do tego ruszyło, a może raczej ktoś
Wiem że szybko, ale poza nauką na geografię, z której mam jutro sprawdzian, chcę szybcikiem nadrobić też historię avków i zacząć ją dalej realizować. Bez zbędnego przeciągania przechodzimy do historii.
W mieście zagościły już dwie nowe rodziny, samotny Sławek oraz współlokatorki Ewelina i Iwona. Sławek z uśmiechem na ustach chciał zrobić sobie śniadanie. Na jego nieszczęście zamiast potrawy o nazwie omlet smażony, wyszedł omlet spalony:
Sławek jako dawny strażak, zamiast się niepotrzebnie gorączkować, wyjął z kieszeni podręczną gaśnicę (czyli to co każdy facet w spodniach mieć powinien) i zaczął ratować, co się tylko dało:
Opanował bicie serca, rzucając na wiatr krótkie słowa, trochę go poniosło. Mieszkał jednak sam, mógł sobie na to pozwolić.
Wstał późnym popołudniem, bał się podejść do kuchenki. Wybrał się do baru, gdzie prócz barmana płci męskiej, był otoczony przez przedstawicielki płci przeciwnej:
Od razu wpadła mu w oko rudowłosa piękność, zamienił z nią kilka zdań
-..., więc mówisz że mieszkasz w mojej okolicy, będę mógł do ciebie nieraz wpaść, mam nadzieję że mieszkasz sama
- Jest mały problem, kochaniutki, mieszka ze mną miejscowy podrywacz, radzę się nawet nie zbliżać, o ile chcesz przeżyć. Devil wie że nic do niego nie czuje, ale i tak broni swojego terytorium.
- Tak, tak już w to wierzę i tak do ciebie wpadnę
- Tylko żeby nie było że nie ostrzegałam, ostatnio jednego z naszych sąsiadów, Kacpra, prawie własnoręcznie wyrzucił za drzwi
Sławek jednak nie odpuścił i pożegnał Gabi czerwoną różą:
Poruszony spotkaną przed chwilą dziewczyną, stwierdził że warto popracować nad sobą, wyszedł na siłownię gdzie spotkał wspomnianego przez Gabi, Kacpra:
Tylko się z nim przywitał, na pytania nie miał ani odwagi ani chęci.
W czasie kiedy Sławek ćwiczył mięśnie, na drugim końcu miasta pojawiły się dwie nowe postaci, Ewcia i Iwona:
Poszły poznać się ze swoimi najbliższymi sąsiadami:
Iwona najwyraźniej nie była za bardzo zainteresowana kogo tam można poznać, wolała za to uszykować bukiet do wazonu we własnym domu.
Jednak zaraz po wejściu skruszyła się, wręczyła kwiaty Vimesowi i rozpoczęła flirty, co ciekawe były odwzajemnione:
Rika, była bardzo zła z zachowania swojego przyjaciela, ciekawe dlaczego?:
Za to w domu na przeciwko kręciła się Gabi, niezauważalnie, Paweł i Domi nawet nie mieli okazji zwrócić na gościa uwagę zajęci czytaniem przez ramie:
Rudowłosa zjadła obiad z domownikami i chciała poderwać Kacpra, jednak on ze zlodowaciałym sercem nie przyjął jej propozycji:
Smutna wróciła do domu, gdzie już czekał na nią Vimes:
-To dla mnie?
-Tylko i wyłącznie dla ciebie, jesteś moim skarbem, kocham cię ponad życie
-Mówisz to serio?
-Tak
-Właśnie miałam nieprzyjemną sytuację u sąsiadów, może chociaż ty zdołasz mnie pocieszyć?
-Zobaczymy co da się zrobić
Gabi nie przemyślała sprawy i skończyło się na tym, że wzięły ją porządne mdłośći:
Na tym zdjęciu Sławek chyba pomylił kierunek dyszy z gaśnicy albo chciał ratować rodowe klejnoty - hehehe
twitter.com/Pawe60835471
Kacper świetna historia czyta i ogląda się przyjemnie nie mogę się doczekać dalszych odcinków
Gabi wczesnym rankiem, kiedy przyszły tatuś jeszcze spał wyszła z domu. Z przekonaniem że Vimesowi nie spodoba się wieść o potomku, postanowiła pójść do swojego kochasia, Kacpra:
Idealnie w domu był tylko Kacper, mogli porozmawiać:
-Wczoraj zrobiłam test
-Na co?
-Na ciążę, wyszedł pozytywny
-Możesz powtórzyć, niby z kim?
-Właśnie myślę że to możesz być ty
-Ja? ale między nami nic przecież nie było, kiedy?
-Pamiętasz ten wieczór sam na sam we dwoje, wydaje mi się że wtedy mogło coś się wydarzyć
-Trudno mi w to uwierzyć, ale tu możesz czuć się bezpieczna z naszym dzieckiem
Kacper jako dobry tatuś zakupił kołyskę dla dzidziusia:
Chwaląc się tym przed Gabi.
Nawet Domi była uradowana z nowej współlokatorki, jednak trochę ją przygnębiło że jest to współlokatorka z brzuszkiem:
-To mówisz że będziemy mieli w domu dziecko?
-Tak, ale nie masz się co przejmować, ja się nim zajmę w 100%
-No mam nadzieje, bo jak tylko dojdzie do mnie choć jeden ryk, to z tego domu wyjdziesz ty, albo ja
Jedynie Pawła nie ogarnęło babyboom, wolał zagłębić się w świat wirtualny:
Natomiast za ulicą w domu zamieszkanym przez Devila, toczyło się śledztwo:
- Rikuś, wiesz może gdzie zapodziała się Gabi, miałem nadzieję że dostanę coś na śniadanie
- W lodówce coś znajdziesz
Ale od razu Vimes zaczął też podbój do uradowanej z tego powodu Riki:
Tu jak widac Gabi tez wziela sprawy w swoje rece i postanowila Vimesa opuscic - zreszta slusznie. Devil domagal sie sniadan, a tu kochajacy, opiekunczy Kacper sam bedzie jej sniadanka i obiadki robic
Tylko Pawel i Domi zdaje sie nie sa zachwyceni rozwojem sytuacji. Pozostala czworka lacznie z Rika chyba nie narzeka
Domi, powinna się zbuntować, przecież są współlokatorami, to niech się dzielą obowiązkami. Chłopaki też mogą robić śniadania.
Kacper to fajny sim, a moja simka ma cechę flirciara, pewnie się jej spodobał, i coś zaiskrzyło.
Rika siedzi cicho bo się zapatrzyła w Devila, opanuj się Rikuś, bo wytrzeszczu dostaniesz.
Na fotkę Sławka w akcji - padłam. XD Każdy strażak wie, że najpierw trzeba ratować swoją "sikawkę".
Kolejna nove avki, czyli Ewcia i Iwonka - to się Vimess ucieszy takimi ślicznymi sąsiadkami.
Nieładnie kombinuje ten mój avek, żeby takie ściemy Kacprowi wciskać.
Paweł i Domi nie są zachwyceni nowa lokatorką, natomiast Rika chyba jest szczęśliwa, że została sam na sam z Vimesem.
http://ktosiksims.tumblr.com
A historyjki są świetne, z humorem sytuacyjnym i zabawnymi dialogami! Co prawda nie ładnie się śmiać z czyjegoś nieszczęścia ale rzeczywiście płonący Sławek rozbawił mnie do łez
Pozdrawiam serdecznie, juz obiecuję być na bieżąco! Wesołych Świąt!
Kacper i Gabi powoli zaczęli wspólne życie razem:
Nawet zaczął ją wypytywać kiedy to się stało, ale ona tajemniczo odpowiadała: No pamiętasz jak byliśmy w tym klubie za miastem, co wtedy robiłeś? Nie miałam innego wyboru.
A on łykał to jak apap na przeziębienie:
Domi i Paweł rozmyślali za to co zrobią kiedy w domu pojawi się małe, obleśne coś:
-Paweł, wypadało by znaleźć jakiś wolny dom w okolicy, ale niestety, ani mnie, ani cie nie stać na nic takiego
-Może uda mi się dogadać z moim znajomym, zamieszkał tu niedawno i raczej ma sporo miejsca
-To leć już, bo ona niedługo pęknie i wszyscy będziemy zmuszeni bachora przewijać
Paweł w mgnieniu oka wyleciał na ulicę i podążył do swojego przyjaciela Sławka:
-Wiesz Sławek, bo jest taka sytuacja że do naszego domu wprowadziła się jakaś nowa dziewczyna. Wszystko byłoby OK, ale no wiesz... ona jest w ciąży
-Rozumiem że za dużo miejsca tam mieć nie będziecie, w końcu pięciu to już tłok
-Właśnie w tej sprawie tu przychodzę, czy ja i moja znajoma możemy u ciebie zamieszkać? Opłacalibyśmy czynsz
-Tylko ty Pawle, żadnych kobiet w tym sanktuarium na stałe nie chce na oczy widzieć, to jest kawalerka. Ka-wa-ler-ka, rozumiesz?
-Dobrze, w takim razie dziś jeszcze się spakuję i jutro do ciebie zajrzę. Mam nadzieję że znajdzie się dla mnie jakieś łóżko, albo chociaż kanapa, żebyśmy nie musieli spać razem.
-A w czym by to miało przeszkadzać, w końcu jesteśmy tylko kumplami... ta coś się znajdzie dla ciebie.
W tym samym czasie w domu współlokatorów Domi wyjaśniała Kacprowi, czego ona nie zamierza przy dziecku robić:
-Po pierwsze nie przewijam, po drugie nie usypiam, po trzecie...
I tak by ciągła i ciągła, ale nagle z sąsiedniego pokoju dobiegły jakieś dziwne krzyki, Gabi zaczęła rodzić:
-Kochanie zaraz pojedziemy do szpitala, czekaj na mnie
Jednak po chwili na rękach naszej nowo rodzonej mamusi pojawił się mały, słodki bobas o imieniu Ela:
Kolejnego dnia Paweł był już u Sławka, pierwszy tłumaczył coś drugiemu, być może były to złote zasady ochrony przeciwpożarowej, a może coś zupełnie innego:
Zaraz po tym, aby trochę się rozluźnić wyruszyli do baru na przedmieściach, gdzie tańczyli, pili i wyrywali (chwasty z ogródka właściciela, bo brakło im na drinki):
Kiedy wrócili do kawalerki, rozbrzmiał dzwonek, Paweł uradowany zobaczył za drzwiami Domi:
Zaproponował jej wypad do biblioteki, tak aby Sławek się ich nie czepił.
Tam to jednak nie zaznali spokoju, zdążyli wypożyczyć po jednej książce, a już ktoś się ich przyczepił:
- Domi chodź wyskoczymy za budynek
- Też zauważyłam że ten gościu coś ode mnie chce, jakby nie ty to bałabym się że walnąłby mnie maczugą i... (resztę można sobie dopowiedzieć)
Za budynkiem Paweł zaproponował ukochanej bardziej romantyczne miejsce, czyli park:
Domi jednak bardziej wolała od niego samego książkę, rozżalony Paweł chciał się wręcz wypłakać:
W tym samym czasie do Gabi zawitał nieproszony gość, Rika:
-Dzień dobry, mogę prosić o... Gabi, co ty tu robisz?
-Cześć, ja tu mieszkam, a ty po co przyszłaś
-Tutaj mieszka Kacper, Paweł i Domi? chciałam pożyczyć cukier
-Paweł się dziś wyprowadził, ale wejdź porozmawiamy, reszty nie ma
-Gabi, wytłumacz mi wszystko
-No bo zaczęło się od tego...
i tu Gabi opowiedziała Rice całą historię
-Ale nie powiesz nic Devilowi
-Skąd taki pomysł, przyjaciółki nie wydam
Skłamała, Vimes dowiedział się o wszystkim.
Przyznam sie, ze nie pamietam co bylo dalej, albo nie czytalam juz na Create co bylo dalej.
Ale znajac moje wyroby, to sadze, ze Vimes byl wylacznie szczesliwy, ze mala ma takiego dobrego zastepczego tatusia jak Kacper, bo w pzeciwnym wypadku musialby sam pieluszki wymieniac.
Rika intrygantka tutaj jest niezla, ale nie sadze zeby na dluzsza mete cos na tym zyskala. Straci przyjaciolke, jak sie wyda, ze wypaplala wszystko, a czy cokolwiek na tym wygra? Watpie
Super historyjka i czekam na dalszy ciąg
twitter.com/Pawe60835471