SUPER!!! Historia wspólnego życia opowiedziana osobno przez każdego ze współmałżonków Świetny pomysł, zgrabne teksty, duży HUMOR (jak zawsze ) Bardzo ładna simka -policjantka. Być może będzie cdn.
Ach, my faceci! Tak nam w genach pisane, że my tacy niesforni jesteśmy! W pewnym momencie tej ciekawej historyjki, poczułem się jakbym widział reklamę Vizir, oczywiście mówię tutaj o wyjeździe integracyjnym. Jaki to przyjemny widok dla oka, te białe Panie - no co pofantazjować nie wolno?!
Fajnie przedstawione kariery detektywa, lekarza i naukowca oraz bardzo ciekawy punkt widzenia dwóch stron
Příběh je zajímavý Policistka je pěkná slečna a má ráda svoji práci
Lékař a houslista v jednom se k ní bude hodit i když má kolem sebe mnoho krásných děvčat z nemocnice
Určitě vznikne milostné pokračování příběhu Aniu a nechám se překvapit
Znudzona zona, znudzony maz. Ona wymienilaby go chetnie na nowszy model - tez bym go wymienila - on zachowalby biezacy uklad z piekna zona w doma i pielegniarkami na wyjazdach. Tak naprawde na dzis tylko praca ich pasjonuje. Bo jest to rzeczywiscie praca ciekawa - jak na razie lekarska kariera Vimesowi sie podoba i bardzo, choc ogladajac piekna porucznik w akcji u Ciebie mysle, ze i on kiedys bedzie super agentem.
Zdjecia piekne, scena pod przyszly dramat przygotowana - teraz nalezy tylko poczekac i zobaczyc co z tego wyniknie
Anulko, nie wiem co mnie natchnęło aby zacząć dzisiejszą wizytę od historyjek. Może podpowiedziała mi to kobieca intuicja, której teraz jestem niewymownie wdzięczna - albowiem grunt to dobrze zacząć.
Ta historia nie miałaby takiego polotu gdyby nie to, że opowiedziałaś ją z punktu widzenia żony i męża . Jak się ją czyta stwierdzenie, że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa, nabiera właściwego sensu .
Uwielbiam Twoje poczucie humoru i zmysł obserwacji.
Wychwyciłaś i cudownie sparodiowałaś wszystkie typowe sytuacje jakie mogą mieć miejsce nie tylko w związkach małżeńskich ale także w pracy.
Zestawienie przebojowej pani detektyw z aspirującym do bycia drugim Jezusem panem doktorem, wypadło znakomicie.
Za świetną narrację, cudowne zdjęcia i naprawdę sporą dawkę właściwego dystansu do cech społecznych obu płci należą Ci się wielkie dzięki i brawa.
Świetne! Genialne opowiadanie z dwóch perspektyw. Pokazałaś, że w związku muszą pracować obie strony i nie ma tak, że porażkom winna jest tylko jedna. Bardzo pouczające
Świetne fotki doskonale obrazujące teksty. Anno, Twoje poczucie humoru jak najbardziej do mnie przemawia! Pisz tak dalej, a czeka Cię świetlana przyszłość pisarki!
Świetna historyjka Aniu!!! Wspaniale zilustrowana, i opowiedziana z humorem mini relacja z rodzinnego życia. Dwoje simów, i dwie różne interpretacje tego co się między nimi dzieje. Może dlatego, że tak jak zauważyła Bożenka, wywodzą się jakby z innych planet, i stąd ten brak zrozumienia. On jest w swej nieświadomości zadowolony, ona znalazła sobie Królewicza. Na razie ją rozumie, ale czy po czasie też nie przepoczwarzy się w Marsjanina. XD
Pogubiłam się lekko i nie wiem o co chodzi bo dawno nie zaglądałam ale z tego co widzę to masz niezłą radochę przy grze. Bujna wyobraźnia twórcy + zaskakujące miny Simów tworzą wspaniały efekt. Mój simself ładnie balował przy basenie, trafione z pewnością do mnie Rozbawiła mnie akcja w lesie i leśnikiem. W głos się zaśmiałam do monitora no ale.. super prezentacja tego dodatku, jak tam jest pięknie. Muszę się go dorobić. Przeglądałam dalej, wypad w kosmos i tutaj obok mnie stała moja mama i tekst- to w simsach? ale ładnie, jak z filmu jakiegoś. Więc masz nie tylko moje uznanie ale i osoby spoza naszego simowego świata. Od teraz postaram się być na bieżąco. Pozdrawiam
Proszę włączyć chichotki i łaskotki bo mam nadzieję rozbawić Was szczerze, szczególnie tych co serducha ciężkie mają od zmartwień, a ja z tego względu składam reklamację. Wpierw jednak wielkie i serdeczne podziękowania dla Was Wszystkich za odwiedziny i Wasze ciepłe słowa, są nieocenione!
- Bożuś, poradź, czy ta apaszka nie będzie zbyt jaskrawa na wizji?
- Będzie Złotko, ale czasem trzeba troszkę bardziej wiosennie wyglądać niż zwykle, dla mnie te malinowe odcienie są boskie.
- Malinowe? Dziewczyny, to jest po prostu czerwony kolor i moim zdaniem będzie się rzucał w oczy, ale wierz mi Anno, skoro oni mają gotować, to nie będą patrzyć na Ciebie tylko w garnek.
- Ależ Ty jesteś subtelny Kamilu, jak hutniczy piec!
- Tak! To już pora piec! Kochani, ja lecę, czas antenowy mamy tylko przez godzinę, a wiadomo potem już nikt nie będzie tego chciał powtarzać...
- A skąd wiesz? Może się ekipom spodoba? W końcu któż nie chciałby być w Sim TV?
- Życzcie mi powodzenia i żeby nikt mi nie wszedł w kadr HAHA!
***
- No i co?
- Nie wiem Kochana, martwię się że się zniechęci, wierzysz w duchy, że Ela czy Gabi spędzą dwie godziny w kuchni by nauczyć się jak pasteryzować ogórki curry z miodem w trójfazowej obróbce termicznej?
- Ech... no nic tam, jak wróci ze szkolenia to musimy jej zaserwować jakiś koktajl pyszny a jak nie pomoże, to jeszcze trochę grochówki mam w lodówce...
- Dels nie zjadł?
- Skąd. Schowałam dla Anny.
- Jesteś boska Wioluś.
- ....wiem!
***
- O której się zaczyna ten cyrk, coś wiadomo?
- Z tego co kojarzę to za 5 minut Elu.
- CO?!?! Dlaczego mi nic nie mówisz?!?! Ja jestem jeszcze w pidżamie?!!
- Tobie we wszystkim ładnie, nie bój żaby! Przecież tu nie przyjedzie tylko nadaje z anteny w Sim TV.
- Ale tam też widać co mam na sobie?!
- No to zrobimy furorę HAHAH!
- Gabi a co będziesz gotować? Ja niczego nie przygotowałam, Anna mnie zabije!
***
- I wchodzimy! Trzy... dwa ... jeden... !!!
-Witam Was Moi Drodzy! Drużyno numer jeden gotowa jak nigdy do kulinarnych popisów! Ściskam Was na początku serdecznie i pozdrawiam i z przejęciem muszę rozpoczynać program bo minuty lecą i za chwilę mi zabiorą mikrofon hahaha Bardzo proszę zaczynajmy zabawę! Czy ktoś na ochotnika jako pierwszy?
- Dziewczyny się wstydzą to ja zaczynam hahah! To ja Michaszek!
- Tak Delsiku widzę, widzę, eeeeeeeeeeeeekhm, a może jakieś okrycie?!
- Tak! Moja Kochana to było odkrycie! Wyobraź sobie dziś rano znalazłem drinka ...
- KOKTAJL! Delsiku jesteśmy w telewizji.
- A tak, koktajl znalazłem i pomyślałem jakby go troszkę odmłodzić, wiesz, jak moje kamieniczki, niby stare jest wspaniałe, ale jakby dodać szczyptę młodości to jeszcze sympatyczniej się na to patrzy. Dziewczyny u nas nic nie gotują i zamawiają wyłącznie pizze na wynos, dlatego chłopaki nauczyły się radzić sobie same. W końcu jedyna lituje się czasem Gosia, ale ona 40 jajek dziennie na śniadanie robić nie będzie...
- ...
- Tak, więc zmieszałem zawartość, potrząsnąłem!
- I co?
- No nic właśnie, dlatego postanowiłem zrobić nowy. I tak powstał koktajl Delsa Juniora, bo senior skisł. Zawiera wszystkie warzywa i owoce jakie znalazłem w lodówce plus gorzała.
- MICHAŁ!? Uzupełniacz....
- Ups! Plus uzupełniacz!
- Dorze, dobrze. O czym pamiętamy robiąc koktajle Moi Mili? Żeby uzupełniacz był schłodzony, szkło było czyste, można wrzucić kostki lodu zabarwione sokiem owocowym, używajcie jak Michał owoców, nie bójcie się przypraw jak cynamon, pieprz czy chili. Na zimowe wieczory takie gorące dodatki na wieczór mogą zdziałać cuda w naszym pożyciu intymnym, ekhm.
- Bycie miksologiem jest tak samo fascynujące jak bycie kucharzem, nieprawdaż? Zapraszam następną osobę! Gabi! Cudownie! Co Ty dla nas przygotujesz? Dzięki bogu jesteś ubrana...
- Może zacznę od tego że nie jadam słodyczy, ale skoro koleżanki lubią, to postanowiłam upichcić coś słodkiego. Babeczkę z antyciapeksem na depresję jesienną.
- Doskonale Gabi! A ja zapomniałam wspomnieć że przysłałam Wam wraz z uściskami także swoje ciacha, dlatego z wielką rozkoszą będę śledzić jak pieczesz swój wypiek!
- Owszem, jest z tym trochę babraniny, Andrzej przysłał mi w ostatniej chwili ekstrakt z antyciapeksu, dodajemy go tylko w niewielkich ilościach, ale zmodyfikowałam troszkę przepis.
- Troszkę?
- Tak, wlałam cały litr do ciasta, powinno być...
- Śmiertelnie dobre?!
- O tak! Dobrze to ujęłaś Anno I proszę! JEST moje maleństwo!
- Rzeczywiście, takiego maleństwa to ja jeszcze nie widziałam!
- Gabi przypomniała nam ważną rzecz jeśli chodzi o wypieki, Kochani, wyobraźnia nie zna granic, pamiętajmy każdorazowo o posmarowaniu blachy jakimś tłuszczem by ciacho nie przywierało. Pilnujmy temperatury by się nie spaliło, a potem ucztujmy! Gabi.. czy ja mogę Cię prosić na słówko tylko poza anteną... chodzi o moje ciasteczka...
***
- Przede wszystkim dieta i ruch! Anno, każda forma ruchu jest dobra, bez względu na to jaką ilość pomidorów zjadamy.
- Pomidory źle się komponują z ogórkami, zabijają wzajemnie swoje witaminy, więc trzeba je zajadać osobno. Pomidory w odróżnieniu od innych warzyw, im dłużej się gotują, tym lepiej.
- Likopeny to najlepsi wojownicy z chorobami! Im dłużej gotujemy pomidora, tym ma ich więcej i tym jest zdrowszy.
- Więc najlepiej na przekąskę poranną chlebek świeży pełnoziarnisty z przecierem pomidorowym!
- Och tak...czyż nie marzymy o tym co rano Moi Drodzy?! Ewelinko wielkie dzięki za tę ściągę z witaminowego świata tomatery! Musze niestety poganiać Was Moi Kucharze, bo czas antenowy ograniczony, kto tutaj będzie się wykazywał następny?
- Ja!
- Gosiu! Zapraszam! Co masz dla nas?
- Pyszne śniadanko! Tosty z jajkiem!
-
- Uuuuuuuuu! Pychotka! Jajuszka!
- jajuszkaaaaaaaa......
- KTO TOPOWIEDZIAŁ!?
- Kacper! Natychmiast znikaj z anteny!
- O SORKI!
- Widzę że nie tylko ja lubię pyszne śniadanka. Przygotowuję wszystko na raz, w odpowiednim odstępie czasu, żeby podać całość na ciepło i pachnąco. Jeżeli ktoś lubi można posypać koperkiem albo dodać majonezowy sos koperkowy.
- Brawo! Wspaniałe danie! A jaki zapach!
- Żółtka jajek to źródło witamin, należy je spożywać co najmniej 3 razy w tygodniu, podane gotowane są mniej kaloryczne niż smażone, to dla fanów kuchni Ewelinki Odpowiednie rozłożenie składników dania i dodawanie ich stopniowo w zależności ile czasu potrzebują do bycia gotowym powoduje że z dania nie zrobi nam się papka dla bezzębnych stulatków.
- Dla leniuchów kogel mogel też jest rozwiązaniem, tylko uważać na simonellę! A propos naszego ulubionego dostawcę kurzych jaj Matta, gdzie jesteś Słodziaku?
- Tutaj, ja już nie czekałem, składniki pomieszałem, bo ja jestem cool gość Lepiej prezentować garniaka niż garnucha haha!
- Nie będę zanudzał laseczek mieszaniem w jajach, jaj. Będę je zaskakiwał! A tak! U mnie coś niebywałego, patrzysz i myślisz o krowich plackach dymiących gdzieś na polu...a gdy otwierasz usta i kosztujesz spływa ci do gardła słodycz. Czyż to nie poezja?!
- Ciacho hamburger! Jestem boski! WIEM!
- Fantastycznie Matt, w życiu bym nie wpadła na taką prezentację!
- Dziewczyny macie chęć?!
- MOŻE PÓŹNIEJ.
- OOOOOkej!
***
- Nie rozumiem, ty ze swoim drinkiem od razu wpadasz pierwszy na wizję a ja muszę czekać, lubię ją i myślałem że jak się trochę podliżę tym swoim daniem to będę jako pierwszy w programie, może ona zamiast rozmawiać o kucharzeniu wolałaby o dzidziusiach?
- Karl, wiesz co jesteś niesamowity, nawet nie potrafisz kłamać. Nie martw się nadejdzie twoja chwila niebawem, nawet nie wiem czy nie już? Chyba cię wzywają? Gotów? Powodzenia!
- Karl!? GDZIE JEST KAAAAAAAAAAAAAAAAAARL?!
- Lecę! Lecę Gołąbeczko! Jestem! Zaczynamy!
- Proszę! Mikrofon jest twój!
- Witam wszystkich i całuję damom rączki! Żeby upichcić dobre danie, przede wszystkim trzeba się dobrze czuć. Dobrze wyglądać i prezentować. Wtedy nasza prezencja udziela się daniu i wszystko musi wyjść dobrze. Nie ma innej opcji.
- Pieprzysz od rzeczy Karl, ale i tak cię kocham
- ELU! Jesteśmy online!
- Dajemy dalej!
- Moja Najdroższa gotuję dla ciebie, nie żartuj sobie. Więc kurczaka przygotowałem już trzy dni temu...
(45 minut później)
... miód dodaje mu lekkiej słodyczy, mięso jest soczyste a migdały łamią smak odrobiną goryczy.
- Doskonale to ująłeś Kochany! Wspaniale się przygotowałeś! Zdradź nam tylko jeszcze jeden sekret, czy żeby uzyskać taką wspaniałą skórkę pieczoną na kurczaczku stosujesz jakieś dodatkowe metody?
- Skąd. To po prostu talent!
***
- I jak mi poszło Dels?
- Wymiatasz stary, w życiu się nikt nie kapnie że mamy nowy piekarnik po twoim wczorajszym gotowaniu...
***
- Czy jeszcze są jacyś chętni do pokazania swych dań? Mamy tylko kilka minut? Elu? Może Ela? Wie ktoś gdzie jest Ela? Zaraz kończymy!
(Ela zamiast walczyć z garnkami, wolała je cichaczem uprzątnąć )
***
- Nie wiem o co takie halo wielkie, Anna chyba myśli że uwierzę w te magiczne ciasteczka... a tam, smacznego.
***
- I co koniec już? Wiesz skosztowałam tych ciastek Anny i całkiem dobre, jedyna magia jaka w nich jest to że się chce ich więcej, ale ja i tak nie lubię słodyczy, chociaż może jeszcze kawałeczek... masz chęć Elu? Pewnie dlatego zmyśliła historyjkę o efektach ubocznych żeby więcej było dla niej, ale nie ze mną te numery, co nie?
- ??!!!!!!!!?????????
- Swoją drogą nie wiem dlaczego ich nikt nie rusza, serio nie masz ochoty? Co tak nic nie gadasz, wiem, wiem, dieta Eweliny i te pe, ale one jakoś tak pachniały czekoladą...
- Michał, ty też nie chcesz ciasteczka?
***
Michał nie chciał ciasteczka. Magiczne wypieki działały rzeczywiście tylko przez chwilę, po 24 godzinach wszystko wróciło do normy, łącznie z talią Gabi
Cmokasy wielgasy
- HALO! Jeszcze ja Twój Karl! Chciałem dodać że piersi są z całości najsmaczniejsze!
Oczywiście, że się uśmiałam! Ja i pomidory xD To trafiłaś w moje znienawidzone warzywo Ale ogólnie z naszych simów mistrzowie kulinarni, że ho ho! I tacy reprezentacyjni! Anno, a ciasteczka z efektem odwrotnym może byś wynalazła, co?
Ja nie mogę ! Pełen spontan Anno Vel Zaciesz ! Ela dała czadu na antenie ,Mati jak zawsze do bólu bezpośredni ugotował pyszne krowie placki, że o Delsie co na drinkach z anticviapexem zna sie chyba najlepiej nie wspomnę... a ty sama robisz BOSKIE miny jao prowadzący i opiekun całego naszego stadka Co tam że kamil kuchenkę spalił i z kurczakiem wojuje tym samym pewnie ze 3 dni, wszystko damy rade jeśli chęci szczere sa Niesamowite jest to że nasze simy na forum nie tylko w naszych grach mają swój charakterek ale i to że te charakterki są widoczne w grach i opowieściach innych tak jak w Twoim mega story
ps: Ja chcę znów na wizję bo program był prawdziwa ucztą dla zmysłów i zacieszem który powinien trwac wiecznie Dzięki serdeczne !!!
Oj, Aniu, ale się uśmiałam! Ekipa kucharzy zupełnie przypadkowych, ale dzielnie dała sobie radę pod czujnym okiem głównej sprawczyni zamieszania! Dania sypały się jak z rękawa, a przy okazji sypał się sprzęt Kuchenka do wymiany, a figura Gabi - no cóż, przestroga dla tych, którzy lubią sięgać po drugi kawałek Wszystko przebiły drinki Delsika z gorzałą - uups - wypełniaczem
No, ale co telewizja na te nagie torsy? Na głowę kucharze zakładają czepce, ale na torsy???!!!???
No i Ela w telewizji w samej piżamce! Taka niestosowność Ale co tam - grunt, że udało się gary wywalić. Po co zmywać - skoro zastawa już leciwa, i mocno poszczerbiona Ja kiedyś tak przypaliłam garnek, że wolałam wywalić i kupić cichcem nowy, żeby mąż - skrupulant - doliczył się wszystkich
Dzięki Aniu za zdrowe porady żywieniowe wraz ze zdrową porcją śmiechu!
Padłam jak dojechałam do fotki Gabi po zjedzeniu magicznych ciasteczek Jaki uroczy efekt uboczny...!!!
Anka , świetny program kulinarny, urocza prowadząca!!! Wszyscy uczestnicy przyrządzili dania że ślinka cieknie Świetne zdjęcia, dawno się tak nie uśmiałam. Dzięki Aniu!! Poprawa humoru murowana Brawa Wielkie kawał dobrej roboty!!!
Najlepsza byla zdecydowanie prowadzaca program Anna - jej miny wymiataja
Dels z tajnym antyciapexem oczywiscie przy barze - pod barem prawdopodobnie lezy juz Andrzej, ktorego nie zdazono docucic przed wejsciem na wizje. No ale on byl zdaje sie testerem drinkow Delsa wiec to wypadek pracy.
Szarmancki Matti w garniaku i z plackiem - nie krowim na pewno - wygladal bardzo smakowicie Czy Matt moglby cos spieprzyc? NIEMOZLIWE!
Dalej Ewelinka szefowa programu bratniego "Odzywiaj sie racjonalnie i zdrowo" na goscinnych wystepach u Anny, oczywiscie z salatka tak kochana przez wegetarian i tak znienawidzona przez niektorych facetow. Mam takiego w domu, co aprobuje tylko owoce, a i to wylacznie po fermentacji to wiem.
Kamil z ostrym parciem na szklo, ale to wszystko przez te Gosi super jajecznice, wiec mozna go zrozumiec . Kucharka sliczna ale z jajecznica nie wygra.
Moj slodziak Karl, ktory juz zniknal byl biedak z mojej biblioteki, a tu jeszcze wcale niezle prosperuje Wzruszylam sie ♥ I co kurczaka upiekl wspanialego! Brawo synku! A ze sie troche kurczak zasmierdl po trzech dniach ? Co za problem? A piekarnik juz i tak dawno nalezalo na pewno wymienic!
Ale i tak wszystkich przebilo zamilowanie Gabi do slodkich ciasteczek! Mam nadzieje, ze w realu na tym urlopie bez netu nie nadzieje sie na takie ciasteczka XD Tak tak - Gabi wroci do nas jak juz skonczy wojaze po Balkanach - pozwolilam sobie na maly off top z ta informacja , zeby wszyscy wiedzieli dlaczego ja wycielo z forum.
Ja wiadomo - na zmywaku
Masz Ci los te ostatnie zdjecie to juz bylo takie "spoza kulis" Karl lapy przy sobie! ?
Wspaniale dzielko Anno - perfekcja
Velmi veselé povídání a super foto milá Aniu
Ještě , že jsi nemusela připravovat těch 40 vajíček a každý ukázal své kulinářské umění
Nejhůř dopadla Gabi ,když snědla ty koláčky s opačným efektem Moc hezky jsi to vymyslela Aniu a prezentace foto super
Hahahahaha, no i oplułem monitor, Aniu wspaniała relacja Twoje miny są fantastyczne, jako prowadząca jesteś boska Nie wiem czy bardziej rozbawiły mnie jajuszka czy postać Mata , jak zobaczyłem Gabi po ciachach wymiękłem. To jest Boskie hahahaha, każda postać jest wspaniała, zdjęcia piękne a teksty nieziemsko rozbrajające
Komentarz
Fajnie przedstawione kariery detektywa, lekarza i naukowca oraz bardzo ciekawy punkt widzenia dwóch stron
Lékař a houslista v jednom se k ní bude hodit i když má kolem sebe mnoho krásných děvčat z nemocnice
Určitě vznikne milostné pokračování příběhu Aniu a nechám se překvapit
Zdjecia piekne, scena pod przyszly dramat przygotowana - teraz nalezy tylko poczekac i zobaczyc co z tego wyniknie
Ta historia nie miałaby takiego polotu gdyby nie to, że opowiedziałaś ją z punktu widzenia żony i męża . Jak się ją czyta stwierdzenie, że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa, nabiera właściwego sensu
Uwielbiam Twoje poczucie humoru i zmysł obserwacji.
Wychwyciłaś i cudownie sparodiowałaś wszystkie typowe sytuacje jakie mogą mieć miejsce nie tylko w związkach małżeńskich ale także w pracy.
Zestawienie przebojowej pani detektyw z aspirującym do bycia drugim Jezusem panem doktorem, wypadło znakomicie.
Za świetną narrację, cudowne zdjęcia i naprawdę sporą dawkę właściwego dystansu do cech społecznych obu płci należą Ci się wielkie dzięki i brawa.
Świetne fotki doskonale obrazujące teksty. Anno, Twoje poczucie humoru jak najbardziej do mnie przemawia! Pisz tak dalej, a czeka Cię świetlana przyszłość pisarki!
http://ktosiksims.tumblr.com
Świetnie się to czyta Aniu a ogląda jeszcze fajniej.
@Yvonne2772
- Bożuś, poradź, czy ta apaszka nie będzie zbyt jaskrawa na wizji?
- Będzie Złotko, ale czasem trzeba troszkę bardziej wiosennie wyglądać niż zwykle, dla mnie te malinowe odcienie są boskie.
- Malinowe? Dziewczyny, to jest po prostu czerwony kolor i moim zdaniem będzie się rzucał w oczy, ale wierz mi Anno, skoro oni mają gotować, to nie będą patrzyć na Ciebie tylko w garnek.
- Ależ Ty jesteś subtelny Kamilu, jak hutniczy piec!
- Tak! To już pora piec! Kochani, ja lecę, czas antenowy mamy tylko przez godzinę, a wiadomo potem już nikt nie będzie tego chciał powtarzać...
- A skąd wiesz? Może się ekipom spodoba? W końcu któż nie chciałby być w Sim TV?
- Życzcie mi powodzenia i żeby nikt mi nie wszedł w kadr HAHA!
***
- No i co?
- Nie wiem Kochana, martwię się że się zniechęci, wierzysz w duchy, że Ela czy Gabi spędzą dwie godziny w kuchni by nauczyć się jak pasteryzować ogórki curry z miodem w trójfazowej obróbce termicznej?
- Ech... no nic tam, jak wróci ze szkolenia to musimy jej zaserwować jakiś koktajl pyszny a jak nie pomoże, to jeszcze trochę grochówki mam w lodówce...
- Dels nie zjadł?
- Skąd. Schowałam dla Anny.
- Jesteś boska Wioluś.
- ....wiem!
***
- O której się zaczyna ten cyrk, coś wiadomo?
- Z tego co kojarzę to za 5 minut Elu.
- CO?!?! Dlaczego mi nic nie mówisz?!?! Ja jestem jeszcze w pidżamie?!!
- Tobie we wszystkim ładnie, nie bój żaby! Przecież tu nie przyjedzie tylko nadaje z anteny w Sim TV.
- Ale tam też widać co mam na sobie?!
- No to zrobimy furorę HAHAH!
- Gabi a co będziesz gotować? Ja niczego nie przygotowałam, Anna mnie zabije!
***
- I wchodzimy! Trzy... dwa ... jeden... !!!
-Witam Was Moi Drodzy! Drużyno numer jeden gotowa jak nigdy do kulinarnych popisów! Ściskam Was na początku serdecznie i pozdrawiam i z przejęciem muszę rozpoczynać program bo minuty lecą i za chwilę mi zabiorą mikrofon hahaha
- Dziewczyny się wstydzą to ja zaczynam hahah! To ja Michaszek!
- Tak Delsiku widzę, widzę, eeeeeeeeeeeeekhm, a może jakieś okrycie?!
- Tak! Moja Kochana to było odkrycie! Wyobraź sobie dziś rano znalazłem drinka ...
- KOKTAJL! Delsiku jesteśmy w telewizji.
- A tak, koktajl znalazłem i pomyślałem jakby go troszkę odmłodzić, wiesz, jak moje kamieniczki, niby stare jest wspaniałe, ale jakby dodać szczyptę młodości to jeszcze sympatyczniej się na to patrzy. Dziewczyny u nas nic nie gotują i zamawiają wyłącznie pizze na wynos, dlatego chłopaki nauczyły się radzić sobie same. W końcu jedyna lituje się czasem Gosia, ale ona 40 jajek dziennie na śniadanie robić nie będzie...
- ...
- Tak, więc zmieszałem zawartość, potrząsnąłem!
- I co?
- No nic właśnie, dlatego postanowiłem zrobić nowy. I tak powstał koktajl Delsa Juniora, bo senior skisł. Zawiera wszystkie warzywa i owoce jakie znalazłem w lodówce plus gorzała.
- MICHAŁ!? Uzupełniacz....
- Ups! Plus uzupełniacz!
- Dorze, dobrze. O czym pamiętamy robiąc koktajle Moi Mili? Żeby uzupełniacz był schłodzony, szkło było czyste, można wrzucić kostki lodu zabarwione sokiem owocowym, używajcie jak Michał owoców, nie bójcie się przypraw jak cynamon, pieprz czy chili. Na zimowe wieczory takie gorące dodatki na wieczór mogą zdziałać cuda w naszym pożyciu intymnym, ekhm.
- Bycie miksologiem jest tak samo fascynujące jak bycie kucharzem, nieprawdaż? Zapraszam następną osobę! Gabi! Cudownie! Co Ty dla nas przygotujesz? Dzięki bogu jesteś ubrana...
- Może zacznę od tego że nie jadam słodyczy, ale skoro koleżanki lubią, to postanowiłam upichcić coś słodkiego. Babeczkę z antyciapeksem na depresję jesienną.
- Doskonale Gabi! A ja zapomniałam wspomnieć że przysłałam Wam wraz z uściskami także swoje ciacha, dlatego z wielką rozkoszą będę śledzić jak pieczesz swój wypiek!
- Owszem, jest z tym trochę babraniny, Andrzej przysłał mi w ostatniej chwili ekstrakt z antyciapeksu, dodajemy go tylko w niewielkich ilościach, ale zmodyfikowałam troszkę przepis.
- Troszkę?
- Tak, wlałam cały litr do ciasta, powinno być...
- Śmiertelnie dobre?!
- O tak! Dobrze to ujęłaś Anno
- Rzeczywiście, takiego maleństwa to ja jeszcze nie widziałam!
- Gabi przypomniała nam ważną rzecz jeśli chodzi o wypieki, Kochani, wyobraźnia nie zna granic, pamiętajmy każdorazowo o posmarowaniu blachy jakimś tłuszczem by ciacho nie przywierało. Pilnujmy temperatury by się nie spaliło, a potem ucztujmy! Gabi.. czy ja mogę Cię prosić na słówko tylko poza anteną... chodzi o moje ciasteczka...
***
- Przede wszystkim dieta i ruch! Anno, każda forma ruchu jest dobra, bez względu na to jaką ilość pomidorów zjadamy.
- Pomidory źle się komponują z ogórkami, zabijają wzajemnie swoje witaminy, więc trzeba je zajadać osobno. Pomidory w odróżnieniu od innych warzyw, im dłużej się gotują, tym lepiej.
- Likopeny to najlepsi wojownicy z chorobami! Im dłużej gotujemy pomidora, tym ma ich więcej i tym jest zdrowszy.
- Więc najlepiej na przekąskę poranną chlebek świeży pełnoziarnisty z przecierem pomidorowym!
- Och tak...czyż nie marzymy o tym co rano Moi Drodzy?! Ewelinko wielkie dzięki za tę ściągę z witaminowego świata tomatery! Musze niestety poganiać Was Moi Kucharze, bo czas antenowy ograniczony, kto tutaj będzie się wykazywał następny?
- Ja!
- Gosiu! Zapraszam! Co masz dla nas?
- Pyszne śniadanko! Tosty z jajkiem!
-
- Uuuuuuuuu! Pychotka! Jajuszka!
- jajuszkaaaaaaaa......
- KTO TOPOWIEDZIAŁ!?
- Kacper! Natychmiast znikaj z anteny!
- O SORKI!
- Widzę że nie tylko ja lubię pyszne śniadanka. Przygotowuję wszystko na raz, w odpowiednim odstępie czasu, żeby podać całość na ciepło i pachnąco. Jeżeli ktoś lubi można posypać koperkiem albo dodać majonezowy sos koperkowy.
- Brawo! Wspaniałe danie! A jaki zapach!
- Żółtka jajek to źródło witamin, należy je spożywać co najmniej 3 razy w tygodniu, podane gotowane są mniej kaloryczne niż smażone, to dla fanów kuchni Ewelinki
- Dla leniuchów kogel mogel też jest rozwiązaniem, tylko uważać na simonellę! A propos naszego ulubionego dostawcę kurzych jaj Matta, gdzie jesteś Słodziaku?
- Tutaj, ja już nie czekałem, składniki pomieszałem, bo ja jestem cool gość
- Nie będę zanudzał laseczek mieszaniem w jajach, jaj. Będę je zaskakiwał! A tak! U mnie coś niebywałego, patrzysz i myślisz o krowich plackach dymiących gdzieś na polu...a gdy otwierasz usta i kosztujesz spływa ci do gardła słodycz. Czyż to nie poezja?!
- Ciacho hamburger! Jestem boski! WIEM!
- Fantastycznie Matt, w życiu bym nie wpadła na taką prezentację!
- Dziewczyny macie chęć?!
- MOŻE PÓŹNIEJ.
- OOOOOkej!
***
- Nie rozumiem, ty ze swoim drinkiem od razu wpadasz pierwszy na wizję a ja muszę czekać, lubię ją i myślałem że jak się trochę podliżę tym swoim daniem to będę jako pierwszy w programie, może ona zamiast rozmawiać o kucharzeniu wolałaby o dzidziusiach?
- Karl, wiesz co jesteś niesamowity, nawet nie potrafisz kłamać. Nie martw się nadejdzie twoja chwila niebawem, nawet nie wiem czy nie już? Chyba cię wzywają? Gotów? Powodzenia!
- Karl!? GDZIE JEST KAAAAAAAAAAAAAAAAAARL?!
- Lecę! Lecę Gołąbeczko! Jestem! Zaczynamy!
- Proszę! Mikrofon jest twój!
- Witam wszystkich i całuję damom rączki! Żeby upichcić dobre danie, przede wszystkim trzeba się dobrze czuć. Dobrze wyglądać i prezentować. Wtedy nasza prezencja udziela się daniu i wszystko musi wyjść dobrze. Nie ma innej opcji.
- Pieprzysz od rzeczy Karl, ale i tak cię kocham
- ELU! Jesteśmy online!
- Dajemy dalej!
- Moja Najdroższa gotuję dla ciebie, nie żartuj sobie. Więc kurczaka przygotowałem już trzy dni temu...
(45 minut później)
... miód dodaje mu lekkiej słodyczy, mięso jest soczyste a migdały łamią smak odrobiną goryczy.
- Doskonale to ująłeś Kochany! Wspaniale się przygotowałeś! Zdradź nam tylko jeszcze jeden sekret, czy żeby uzyskać taką wspaniałą skórkę pieczoną na kurczaczku stosujesz jakieś dodatkowe metody?
- Skąd. To po prostu talent!
***
- I jak mi poszło Dels?
- Wymiatasz stary, w życiu się nikt nie kapnie że mamy nowy piekarnik po twoim wczorajszym gotowaniu...
***
- Czy jeszcze są jacyś chętni do pokazania swych dań? Mamy tylko kilka minut? Elu? Może Ela? Wie ktoś gdzie jest Ela? Zaraz kończymy!
(Ela zamiast walczyć z garnkami, wolała je cichaczem uprzątnąć
***
- Nie wiem o co takie halo wielkie, Anna chyba myśli że uwierzę w te magiczne ciasteczka... a tam, smacznego.
***
- I co koniec już? Wiesz skosztowałam tych ciastek Anny i całkiem dobre, jedyna magia jaka w nich jest to że się chce ich więcej, ale ja i tak nie lubię słodyczy, chociaż może jeszcze kawałeczek... masz chęć Elu? Pewnie dlatego zmyśliła historyjkę o efektach ubocznych żeby więcej było dla niej, ale nie ze mną te numery, co nie?
- ??!!!!!!!!?????????
- Swoją drogą nie wiem dlaczego ich nikt nie rusza, serio nie masz ochoty? Co tak nic nie gadasz, wiem, wiem, dieta Eweliny i te pe, ale one jakoś tak pachniały czekoladą...
- Michał, ty też nie chcesz ciasteczka?
***
Michał nie chciał ciasteczka. Magiczne wypieki działały rzeczywiście tylko przez chwilę, po 24 godzinach wszystko wróciło do normy, łącznie z talią Gabi
Cmokasy wielgasy
- HALO! Jeszcze ja Twój Karl! Chciałem dodać że piersi są z całości najsmaczniejsze!
ps: Ja chcę znów na wizję bo program był prawdziwa ucztą dla zmysłów i zacieszem który powinien trwac wiecznie
No, ale co telewizja na te nagie torsy? Na głowę kucharze zakładają czepce, ale na torsy???!!!???
No i Ela w telewizji w samej piżamce! Taka niestosowność
Dzięki Aniu za zdrowe porady żywieniowe wraz ze zdrową porcją śmiechu!
Anka , świetny program kulinarny, urocza prowadząca!!! Wszyscy uczestnicy przyrządzili dania że ślinka cieknie
Dels z tajnym antyciapexem oczywiscie przy barze - pod barem prawdopodobnie lezy juz Andrzej, ktorego nie zdazono docucic przed wejsciem na wizje. No ale on byl zdaje sie testerem drinkow Delsa wiec to wypadek pracy.
Szarmancki Matti w garniaku i z plackiem - nie krowim na pewno - wygladal bardzo smakowicie Czy Matt moglby cos spieprzyc? NIEMOZLIWE!
Dalej Ewelinka szefowa programu bratniego "Odzywiaj sie racjonalnie i zdrowo" na goscinnych wystepach u Anny, oczywiscie z salatka tak kochana przez wegetarian i tak znienawidzona przez niektorych facetow. Mam takiego w domu, co aprobuje tylko owoce, a i to wylacznie po fermentacji to wiem.
Kamil z ostrym parciem na szklo, ale to wszystko przez te Gosi super jajecznice, wiec mozna go zrozumiec . Kucharka sliczna ale z jajecznica nie wygra.
Moj slodziak Karl, ktory juz zniknal byl biedak z mojej biblioteki, a tu jeszcze wcale niezle prosperuje
Ale i tak wszystkich przebilo zamilowanie Gabi do slodkich ciasteczek! Mam nadzieje, ze w realu na tym urlopie bez netu nie nadzieje sie na takie ciasteczka XD Tak tak - Gabi wroci do nas jak juz skonczy wojaze po Balkanach - pozwolilam sobie na maly off top z ta informacja , zeby wszyscy wiedzieli dlaczego ja wycielo z forum.
Ja wiadomo - na zmywaku
Masz Ci los te ostatnie zdjecie to juz bylo takie "spoza kulis" Karl lapy przy sobie! ?
Wspaniale dzielko Anno - perfekcja
Ještě , že jsi nemusela připravovat těch 40 vajíček a každý ukázal své kulinářské umění
Nejhůř dopadla Gabi ,když snědla ty koláčky s opačným efektem