Ale fajnie mój Avek wygląda w tej fryzurce!! Dzięki Aniu!! Przemawiam rękoma zupełnie jak w realu! SUPER zabawa,świetne towarzystwo,
dziewczyny piękne,lokal idealny i (*) (*) NOWY ROK 2015 POWITANY!!! (*) (*) (*) Brawo Aniu!! Czekam na więcej!!
Impreza bardzo klimatyczna, a muzyka pasuje do całości idealnie. Widzę że już wśród gości pojawił się Kacper. Ciekaw jestem co się na tym zdjęciu Pawłowi zrobiło z szyją
Aniu, tu się ludzie produkują, komiksy tworzą, historie w pocie czoła wymyślają! A u ciebie? Po prostu wieczna impreza i wszyscy happy! Ja się do ciebie przeprowadzam. Twój świat jest taki przyjemny!
Zdjecia bardzo fajne , klub super i widac,ze avki sie bawily tam niezle. Jesli chodzi o brak tekstu - to jest to znakomita okazja, by kazdy mogl rozwinac swoja wyobraznie stworzyc sobie wlasny tekst do tego. Co ma sie autor sam meczyc XD
Aniu super ujęcia nam robisz z gry Ale tekst do nich też by się przydał,tym bardziej słyniesz z zabawnych a czasami i pieprznych tekstów.
A z tej fotki uśmiałem się setnie Anno:
O mamo Andrzeju po takim komentarzu to człowiekowi ciśnienie wzrasta bo nie chce dać plamy! Dziękuję! Ale (!) bardzo proszę Wszystkich Kochanych o cierpliwość bo nie tylko w Simselfopolii się dzieje akcja, ale też w mieście samym, jak z resztą za chwilę poczytacie, kto znajdzie czas i chęć. Myślę że i Twój uśmiech skradnę Kolego Krulih.
p.s. boska stylizacja Avka
Gabi! Tak, Lamka (Ada) nasza Kochana jest niezmiernie fotogeniczna i wspaniale prezentuje się na zdjęciach Bardzo Ci dziękuję za odwiedzinki!
Michale O tak, nie wiem kto z grafików czy twórców animacji w grze wymyślił ten taniec, ale gdy się simów obserwuje kiedy go wykonują można paść ze śmiechu Ta błogość na ich twarzach jest nieoceniona! Dziękuję Ci Mój Drogi za komentarz!
Wiolinko! Hahah! Nie potrzeba nam odwyku tylko więcej nektaru! HAHAH! Dziękuję Kochana za dobre słowo i cmokasy posyłam
Oliwko! Super że się podobało, tym razem będzie więcej tekstu, zdjęć trochę mniej, ale w sumie jakby nie by ło sztuk 50, więc wcale nie tak mało, serdecznie Wszystkich zapraszam do rzucenia okiem, a Ty Moja Kochana się uśmiechaj razem z nami!
Iwonko! Piękny avatar! Wiola smutna? Ależ skąd! Ona przeliczała po cichu ile wyniesie rachunek w barze za wypite drinki A tu niespodzianka bo wszystko na koszt gospodarza czyli mnie! Bardzo Ci dziękuję że zajrzałaś i posłałaś mi jak zwykle serduszko swoje
Aguś! Nie no, jestem zachwycona, zawsze u mnie miejsce znajdziesz! Skoro się dobrze bawisz i czujesz tutaj świetnie to zasiedź się na dobre, będzie tym bardziej wesoło! Dziękuję i buziaki przesyłam!
Elu! Hahah! A tak, to delikatna reprymenda na lenistwo autora Kto jak kto ale Ty to potrafisz tak osłodzić ochrzan że człowiek nie od razu się połapie że został zgromiony srogim wzrokiem Matki Najprzystojniejszych Facetów simowym Świecie ) CMOKASY WIELGASY, raz jeszcze dziękuję za pomoc w wysyłaniu pokoi na giełdę i Innym Szanownym Koleżankom!
Kamelio! Wszystkiego dobrego w karnawale zabawy przedniej i ... komponuj dalej, u mnie w grze umiłowałaś sobie fortepian, z resztą sama spójrz Dziękuję Ci za odwiedziny i jak zwykle dobre słowa!
Bożenko Kochana! Wielkie buziaki ślę do Ciebie i dziękuję że zaglądasz tu do mnie i obserwujesz okiem czujnym czy wszystkie simy się dobrze bawią A tak, o nastrój zadbałam u Was w hotelach, żeby bynajmniej nie było srogo i monotonnie a przytulnie i świątecznie dla dobrej rozrywki!
Pawciu! Mówisz i masz Dziękuję za odwiedzinki, cmokasy wielgasy posyłam simowy mężu )
A teraz. No cóż. Sami poczytajcie...
- Tyle pracy, tyle zachodu, wszystko szlag trafił, cholerni celebryci...
- Kochanie? Znów mówisz sama do siebie?
- A tak, jak widzisz w ten sposób nigdy nie jest mi nudno.
- Oj, skąd ta mina? Był rabarbar na śniadanie?
- Nie wygłupiaj się, wiesz dobrze o co chodzi.
- Nadal rozmyślasz o zaproszeniach? Przecież sprawa nie jest zasądzona, młoda godzina jeszcze jest, mamy cały dzień przed sobą, jeszcze wiele się może zmienić?
- Nie wierzę w ani jedno twoje słowo kochasiu. Oni nie przyjdą i tyle. Wiem bo rozmawiałam z Karlem.
- Wow, no proszę, odświeżyłaś znajomości? I jak mu sie tam mieszka z tymi simselfami?
- Jak w niebie powiedział... baseny, imprezy, dziewczęta półnagie, żarcia opór, nektaru morze.
- Hm, teraz jakoś ja ci nie wierzę? Myślisz że on mówi prawdę czy tylko chce byś była zazdrosna? W końcu to twój były partner, a przed nim jeszcze niespełniona miłość do Vimsa?
- Bezczelny jesteś. Nie zasługujesz na mnie.
- Gdyby mężczyźni żenili się z kobietami, na które zasługują mieli by bardzo ciężkie życie Przecież sama mi o nich opowiadałaś.
- Tak, ale nie po to byś potem tłustym paluchem machał mi Vimesami przed nosem!
- Mia, dziś dzień naszego ślubu. Zachowujesz się jak rozwydrzona nastolatka!
- TAK MICHAELU! I to w dodatku pierwszy ślub w miastach naszego Bossa, ale kto w to uwierzy?! Wszędzie już ślubów na pęczki, dzieci zaludnione lasy całe, tylko u nas taka cisza bo Boss siedzi u celebrytów i poleruje im tyłki! (* ... ja to słyszałam...) Poza tym nie spełniasz norm!
- Proszę? Że co?
- Masz brodę.
- Owszem, z tego co pamiętam rano jeszcze była na swoim miejscu, przecież lubisz moja brodę?
- Ale widziałam jak jedna z celebrytek napisała komentarz pod naszym zdjęciem profilowym że Mia jest z jakimś BRODACZEM. Brzmiało to jakbym miała wyjść za mąż za capa!
- Mia! Wystarczy! Marsz na górę! Pokażę ci jaki pożytek da się zrobić z takiej brody!
- Miłość wyszła z mody. Jest dobra dla poetów, ale nie dla nas.
- Czyżby? To pewnie nie będziesz chciała przyjąć tego brylancika na dowód mojej miłości?
- Heeeęęeeeeee?
- Wiem, nie pytałem wcześniej, ale skoro przymierzasz stroje na afterparty to pomyślałem, że będziesz chciała dopasować do tego także biżuterię?
- Och Michaelu...może jednak zmienię zdanie co do tej miłości? Hahah!
- Niech cię uściskam!
- Byle nie za mocno! Wzięłam tabletkę na odwodnienie żeby wejść w tę kieckę.
- Skoro się nie rozmyśliłaś, to ja dzwonię po samochód. Już czas.
***
- Halo? To ja. Właśnie zabieramy się z domu na wycieczkę heheh, oczywiście że będziemy na czas, może pani szykować tort, przystawki. Kompozytor już jest?
- ...to doskonale. Kto komponuje?! .... Mia! Mia Kochanie! Mam niespodziankę!
- O mój Bossie, gdybym wiedziała, że przyjdzie sama Kamelia to ubrałabym coś lepszego?
- ..? ! ....... Mia, chyba trochę za bardzo się przejmujesz tymi podziałami, nie ma żadnej dyskryminowanej grupy etnicznej w naszym małym mieście, nam o tym nic nie wiadomo.
- Ale w mieście ludzie się skarżą, że Boss zajmuje się tylko wami i stąd te międzygatunkowe spory, gdyby cię tutaj ktoś zobaczył, może w końcu nasza pozycja w mieście miałaby znaczenie!
- Posłuchaj, jeżeli tak ci zależy na znajomości z nami wszystkimi zrobimy tak...
Nawet udany wieczór udało się spędzić simom na pogawędkach, jednoczeniu się, tańcach, pląsach przy muzyce Kamelii. Wpadła też Karo w burgundach co podziałało na pannę młodą jak płachta na byka, bo przez krótką chwilę czuła się na drugim planie
Była też simka w koszulce jakby się na nią wyrzygała tęcza...
... ale cóż nie na wszystkich gości mamy wpływ, albo raczej nie na ich stroje Zdarzyły się też wpadki, jak na każdym weselu tak i tutaj musiała się znaleźć jakaś czarna owca, o proszę pani koordynator wesela intensywnie pracuje nad klimatem ceremonii ...
Niki Obserwowała wszystkich i uśmiechała się uroczo
Zauważyłam że Marcin nie odstępuje jej na krok, nie wiem czy nie przyszli na zwiady co do ceregieli jakie mają miejsce przed każdym weselem, nie wiem czy coś się tam u simselfów naszych nie szykuje potajemnie bez wiedzy Bossa. Muszę Was pilnować nie mniej niż simów w mieście
***
- Wstałaś przede mną? Co za nowość?
- A tam zaraz...przygotowałam coś pysznego na śniadanie.
- Mam się bać?
- Skąd, coś protego, zupełnie jak ty kochanie. Refleksyjny dziś mam dzień po rozmowie z Kamelią...
- A o czym myślisz gołąbeczko?
- Takie tam...kiedyś życie pełne przygód, liczni kochankowie, a teraz przyszłość z jednym mężem...
- Aha, takie masz myśli? Ciekawe...
- Chociaż nowości będą się działy, nie spocznę dopóki znów nie będą się mną wszyscy interesować, Kamelia obiecała, że simy z miasta będą mogły odwiedzać hotele simselfów. Możemy się poznawać, bawić razem i takie tam, mam nawet listę adresów, o tutaj.
- Bawić powiadasz? Dobrze więc, niech tak będzie! Jeżeli moja żona ma być zadowolona z tego powodu, to tak się stanie!
- Nie boisz się zdrady mój miły?
- Nie grzeszą ci, co grzeszą z miłości!
- alleluja Bossie! Ależ mam fajnego gacha
- Się wie!
Nawiązując do twojego podpisu,kocham nie tylko zwierzaki ale też i Twoje historie
"...baseny, imprezy, dziewczęta półnagie, żarcia opór, nektaru morze." - to rzeczywiście raj ale chyba nikt nie spodziewał by się,że z tak bojowej rozmowy wyniknie takie wielkie Love i udany ślub z tańcem łapkowym Piekne foty i story poprawiające humor.Dzięki i prosze o więcej
HA!HA! Aniu fajna historia!! Jak zawsze napisana z dużym humorem Uwielbiam to...Boss siedzi u celebrytów i .....Ha!Ha! (*) i jeszcze to...tabletka na odwodnienie...Ha!Ha! (*) Aniu Mia jest śliczna a brodacz....jak zauważyła Iwonka dokonuje cudu!! Ha!Ha! BRAWA!!
Aniu, chociaż nie do końca jestem zorientowana who is who ? (z powodu braku gry) ale muszę powiedzieć, że Twoją historie czyta się lekko, łatwo i przyjemnie .
Parę do niej wybrałaś również rewelacyjną
W bodaczu sam bym się zakochała bez wahania, ale już ma partnerkę i to jaką....
Duże brawa za zdjęcia, scenerię i oczywiście dowcip. (*)
Gdyby grzeszenie nie bylo takie przyjeeeemne, to nikt by sobie tym glowy nie zawracal.
Pan mlody lekko masochista mi sie zdaje skoro wzial taka rozrywkowa istote na zone i jeszcze ja dopiguje do brania udzialu w rozrywkach wszelakich, ale moze on nietypowy. Takie typy tez sie zdarzaja, choc na mezow nadaja sie srednio.
Ale jak na razie jestesmy na etapie happy endu czyli slubu i radosnych plasow zbiorowych. Ciekawe czy tylko sie na plasach sie skonczylo.. XD Ale to juz tajemnica bossa i zawartosci jego folderu mods
Anno historyjka już od samego początku powala teksem o celebrytach w mieście, co to umiaru w zabawach i hulakach nie znają a boss tylko u nich przesiaduje
Za mąż za capa przez brodę hahahah z powodu wpisu hahaha . Mia jest niesamowita hahah ale teraz wiem co zrobić z kobietą, aby brodę zatrzymać hahaha nie wiem czy nie skorzystam kiedyś z tego pomysłu wygląda mi na skuteczny
Kobietki was to tylko diamenty przekonują do miłości a gdzie te dobre serduszko, pracowitość, inteligencja itp? hahaha
Ślub fantastyczny,młodzi piękni, pani koordynator przy szachach pewnie knuje jakąś rozgrywkę poza plecami bossa
Śniadaniowa pogawędka tez niezła. Oj dobrego faceta ma Mia i do tego nerwy ma chłopak ze stali hahaha
Świetne opowiadanie, Aniu, piękne zdjęcia
Powołam się na Iwonkę : Chcę więcej i częściej
Razem wyglądają jak ciemna i biała czekolada.
Coś mi się zdaje, że Michael jest arabem.
Momentami wydawał się zbyt cierpliwy dla niej.
Może Mia nie wie co ją czeka? A jeśli to morderca?
A jeśli będzie musiała dla niego usługiwać?
A jeśli Ania wprowadzi wątek kryminalny?
Zawsze jak wspominam o arabach, cyganach lub żydach to mam pewność że ktoś odbierze to źle. To terminy występujące też naukowo i w piśmie więc chyba nie mam się czym martwić.
Z góry jak obraziłem czyjeś uczucia religijne lub moralne, to przepraszam.
Późno trochę i ten komentarz może się wydawać zbyt powalony jak na standardy, co niektórych.
(Chociaż normą nie odbiega od innych moich wpisów)
Mia jest śliczną simką, więc ten Michael ma szczęście, że go wybrała. Przygody przedślubne ma już za sobą, lecz nie wiadomo co się wydarzy, jak zaczną odwiedzać tych wszystkich "celebrytów z notesu". Wspaniałe te ich rozmowy przedślubne, Mia chyba trochę zestresowana, natomiast Michael, to siła spokoju. Przyszły mąż ma też dodatkowy atut w postaci brody, która potrafi zdziałać cuda, i rozładować stres. XD
Ceremonia ślubna, prześliczna i romantyczna, były całusy, tańce i akompaniament Kamelii. To, że jakieś flejtuchy też się zjawiły, a mistrzyni ceremonii zajęła strategiczna pozycję przy szachownicy, rozmyślając logicznie o wysokości rachunku jaki wystawi nowożeńcom, nie zakłóciło dobrej atmosfery. Świeżo upieczeni małżonkowie, wstali rano w dobrych humorach, i prowadzili dalej cudne pogaduchy.
To czekam na dalszy rozwój wypadków. Buziaki
Komentarz
dziewczyny piękne,lokal idealny i (*) (*) NOWY ROK 2015 POWITANY!!! (*) (*) (*) Brawo Aniu!! Czekam na więcej!!
Natomiast zdjęciami z zabawy w Tango & Cash wprowadziłaś nas w karnawałowy nastrój
A z tej fotki uśmiałem się setnie Anno:
twitter.com/Pawe60835471
p.s. boska stylizacja Avka
Gabi!
Michale
Wiolinko!
Oliwko!
Iwonko!
Aguś!
Elu!
Kamelio!
Bożenko Kochana!
Pawciu!
A teraz. No cóż. Sami poczytajcie...
- Tyle pracy, tyle zachodu, wszystko szlag trafił, cholerni celebryci...
- Kochanie? Znów mówisz sama do siebie?
- A tak, jak widzisz w ten sposób nigdy nie jest mi nudno.
- Oj, skąd ta mina? Był rabarbar na śniadanie?
- Nie wygłupiaj się, wiesz dobrze o co chodzi.
- Nadal rozmyślasz o zaproszeniach? Przecież sprawa nie jest zasądzona, młoda godzina jeszcze jest, mamy cały dzień przed sobą, jeszcze wiele się może zmienić?
- Nie wierzę w ani jedno twoje słowo kochasiu. Oni nie przyjdą i tyle. Wiem bo rozmawiałam z Karlem.
- Wow, no proszę, odświeżyłaś znajomości? I jak mu sie tam mieszka z tymi simselfami?
- Jak w niebie powiedział... baseny, imprezy, dziewczęta półnagie, żarcia opór, nektaru morze.
- Hm, teraz jakoś ja ci nie wierzę? Myślisz że on mówi prawdę czy tylko chce byś była zazdrosna? W końcu to twój były partner, a przed nim jeszcze niespełniona miłość do Vimsa?
- Bezczelny jesteś. Nie zasługujesz na mnie.
- Gdyby mężczyźni żenili się z kobietami, na które zasługują mieli by bardzo ciężkie życie
- Tak, ale nie po to byś potem tłustym paluchem machał mi Vimesami przed nosem!
- Mia, dziś dzień naszego ślubu. Zachowujesz się jak rozwydrzona nastolatka!
- TAK MICHAELU! I to w dodatku pierwszy ślub w miastach naszego Bossa, ale kto w to uwierzy?! Wszędzie już ślubów na pęczki, dzieci zaludnione lasy całe, tylko u nas taka cisza bo Boss siedzi u celebrytów i poleruje im tyłki! (* ... ja to słyszałam...) Poza tym nie spełniasz norm!
- Proszę? Że co?
- Masz brodę.
- Owszem, z tego co pamiętam rano jeszcze była na swoim miejscu, przecież lubisz moja brodę?
- Ale widziałam jak jedna z celebrytek napisała komentarz pod naszym zdjęciem profilowym że Mia jest z jakimś BRODACZEM. Brzmiało to jakbym miała wyjść za mąż za capa!
- Mia! Wystarczy! Marsz na górę! Pokażę ci jaki pożytek da się zrobić z takiej brody!
- No już!
- Dobra... broda zostaje.
***
- Pięknie ci w bieli! Kocham cię słodyczku mój!
- Miłość wyszła z mody. Jest dobra dla poetów, ale nie dla nas.
- Czyżby? To pewnie nie będziesz chciała przyjąć tego brylancika na dowód mojej miłości?
- Heeeęęeeeeee?
- Wiem, nie pytałem wcześniej, ale skoro przymierzasz stroje na afterparty to pomyślałem, że będziesz chciała dopasować do tego także biżuterię?
- Och Michaelu...może jednak zmienię zdanie co do tej miłości? Hahah!
- Niech cię uściskam!
- Byle nie za mocno! Wzięłam tabletkę na odwodnienie żeby wejść w tę kieckę.
- Skoro się nie rozmyśliłaś, to ja dzwonię po samochód. Już czas.
***
- Halo? To ja. Właśnie zabieramy się z domu na wycieczkę heheh, oczywiście że będziemy na czas, może pani szykować tort, przystawki. Kompozytor już jest?
- ...to doskonale. Kto komponuje?! .... Mia! Mia Kochanie! Mam niespodziankę!
- O mój Bossie, gdybym wiedziała, że przyjdzie sama Kamelia to ubrałabym coś lepszego?
- ..? ! ....... Mia, chyba trochę za bardzo się przejmujesz tymi podziałami, nie ma żadnej dyskryminowanej grupy etnicznej w naszym małym mieście, nam o tym nic nie wiadomo.
- Ale w mieście ludzie się skarżą, że Boss zajmuje się tylko wami i stąd te międzygatunkowe spory, gdyby cię tutaj ktoś zobaczył, może w końcu nasza pozycja w mieście miałaby znaczenie!
- Posłuchaj, jeżeli tak ci zależy na znajomości z nami wszystkimi zrobimy tak...
***
- Mia! Mia! Już czas! Proszę do mnie kochana!
I tutaj się wtrąci Boss, że weselisko się dobyło.
Miłość sobie wyznali, obrączki wymienili i ślinę.
Nawet udany wieczór udało się spędzić simom na pogawędkach, jednoczeniu się, tańcach, pląsach przy muzyce Kamelii. Wpadła też Karo w burgundach co podziałało na pannę młodą jak płachta na byka, bo przez krótką chwilę czuła się na drugim planie
Była też simka w koszulce jakby się na nią wyrzygała tęcza...
... ale cóż nie na wszystkich gości mamy wpływ, albo raczej nie na ich stroje
Niki Obserwowała wszystkich i uśmiechała się uroczo
Zauważyłam że Marcin nie odstępuje jej na krok, nie wiem czy nie przyszli na zwiady co do ceregieli jakie mają miejsce przed każdym weselem, nie wiem czy coś się tam u simselfów naszych nie szykuje potajemnie bez wiedzy Bossa. Muszę Was pilnować nie mniej niż simów w mieście
***
- Wstałaś przede mną? Co za nowość?
- A tam zaraz...przygotowałam coś pysznego na śniadanie.
- Mam się bać?
- Skąd, coś protego, zupełnie jak ty kochanie. Refleksyjny dziś mam dzień po rozmowie z Kamelią...
- A o czym myślisz gołąbeczko?
- Takie tam...kiedyś życie pełne przygód, liczni kochankowie, a teraz przyszłość z jednym mężem...
- Aha, takie masz myśli? Ciekawe...
- Chociaż nowości będą się działy, nie spocznę dopóki znów nie będą się mną wszyscy interesować, Kamelia obiecała, że simy z miasta będą mogły odwiedzać hotele simselfów. Możemy się poznawać, bawić razem i takie tam, mam nawet listę adresów, o tutaj.
- Bawić powiadasz? Dobrze więc, niech tak będzie! Jeżeli moja żona ma być zadowolona z tego powodu, to tak się stanie!
- Nie boisz się zdrady mój miły?
- Nie grzeszą ci, co grzeszą z miłości!
- alleluja Bossie! Ależ mam fajnego gacha
- Się wie!
Pozdrówki Moi Kochani
"...baseny, imprezy, dziewczęta półnagie, żarcia opór, nektaru morze." - to rzeczywiście raj ale chyba nikt nie spodziewał by się,że z tak bojowej rozmowy wyniknie takie wielkie Love i udany ślub z tańcem łapkowym
Parę do niej wybrałaś również rewelacyjną
W bodaczu sam bym się zakochała bez wahania, ale już ma partnerkę
Duże brawa za zdjęcia, scenerię i oczywiście dowcip. (*)
twitter.com/Pawe60835471
Pan mlody lekko masochista mi sie zdaje skoro wzial taka rozrywkowa istote na zone i jeszcze ja dopiguje do brania udzialu w rozrywkach wszelakich, ale moze on nietypowy. Takie typy tez sie zdarzaja, choc na mezow nadaja sie srednio.
Ale jak na razie jestesmy na etapie happy endu czyli slubu i radosnych plasow zbiorowych. Ciekawe czy tylko sie na plasach sie skonczylo.. XD Ale to juz tajemnica bossa i zawartosci jego folderu mods
Za mąż za capa przez brodę hahahah z powodu wpisu hahaha . Mia jest niesamowita hahah ale teraz wiem co zrobić z kobietą, aby brodę zatrzymać hahaha nie wiem czy nie skorzystam kiedyś z tego pomysłu wygląda mi na skuteczny
Kobietki was to tylko diamenty przekonują do miłości a gdzie te dobre serduszko, pracowitość, inteligencja itp?
Ślub fantastyczny,młodzi piękni, pani koordynator przy szachach pewnie knuje jakąś rozgrywkę poza plecami bossa
Śniadaniowa pogawędka tez niezła. Oj dobrego faceta ma Mia i do tego nerwy ma chłopak ze stali hahaha
Świetne opowiadanie, Aniu, piękne zdjęcia
Powołam się na Iwonkę : Chcę więcej i częściej
Coś mi się zdaje, że Michael jest arabem.
Momentami wydawał się zbyt cierpliwy dla niej.
Może Mia nie wie co ją czeka? A jeśli to morderca?
A jeśli będzie musiała dla niego usługiwać?
A jeśli Ania wprowadzi wątek kryminalny?
Zawsze jak wspominam o arabach, cyganach lub żydach to mam pewność że ktoś odbierze to źle. To terminy występujące też naukowo i w piśmie więc chyba nie mam się czym martwić.
Z góry jak obraziłem czyjeś uczucia religijne lub moralne, to przepraszam.
Późno trochę i ten komentarz może się wydawać zbyt powalony jak na standardy, co niektórych.
(Chociaż normą nie odbiega od innych moich wpisów)
Buziaczkuję.
Ceremonia ślubna, prześliczna i romantyczna, były całusy, tańce i akompaniament Kamelii. To, że jakieś flejtuchy też się zjawiły, a mistrzyni ceremonii zajęła strategiczna pozycję przy szachownicy, rozmyślając logicznie o wysokości rachunku jaki wystawi nowożeńcom, nie zakłóciło dobrej atmosfery.
To czekam na dalszy rozwój wypadków.
http://ktosiksims.tumblr.com