Myślałam, że padnę przy tym całym weselu. Ale po kolei.
Gdy w Oazie Zdrój zamieszkała Melania Griffith - wiedziałam, że długo sama nie pomieszka, bo każdy, kto ją zdążył poznać, wie, że to kochliwa przecież osóbka jest.

No i tak było także tym razem! Jeszcze nie zdążyła dobrze w chałupce mebli porozstawiać, nawet ścian nie wytapetowała do końca, gdy pozwoliła wprowadzić się pierwszemu lepszemu...
No, nie taki pierwszy lepszy, bo chłopak choć nazywał się Antonio Banderas, to okazał się być potomkiem jednego z braci Vimesów.
Mel przywitała go z otwartymi ramionami. Dosłownie!

Wystarczył jeden rzut oka wytrawnej znawczyni męskiego sexapilu, by ocenić, że facet jest jak należy - wystarczająco przystojny,by można było pokazać się bez wstydu w mieście, i zadać szyku choćby przed tą okrzyczaną parą - Angie i Bradem!
(Angie co prawda ostatnio schudła i zbrzydła)

ale Brad nadal uchodzi za najprzystojniejszego faceta w całym simowym świecie - nie tylko Oazie Zdrój czy Wierzbowej Zatoczce!

Antonio okazał się też wystarczająco czarującym, by Mel, która zdążyła już z niejednego pieca chleba spróbować - miękły kolana od jego powłóczystych spojrzeń!

ciąg dalszy nastąpi
Komentarz
Nie szykowałam się wcale z historyjką. Uczę się grać i budować, ale z braku czasu i wprawy dość topornie i opornie mi to idzie. Energii wystarczyło mi zaledwie do stworzenia kilku postaci, za to dom idzie jak krew z nosa. Myślę sobie - zanim Mel ten dom urządzi, to zdąży zejść z simowego świata ze starości - zwłaszcza, że starzenia się w simowym świecie z zasady nie wyłączam. Więc postanowiłam wesprzeć się na cudzej produkcji.
- Natknęłam się w Galerii na ciekawe i dość wiernie odwzorowane postaci Angeliny i Brada. Aby pozostać w tym stylu - postanowiłam zaludnić Oazę filmowym światkiem. Stąd ta Melania Griffith. Potrzebny był Banderas, a kim on mógłby być, jak nie Devilem Vimesem pod przykrywką :P
No i moje Simy zaczęły rozrabiać. Same z siebie. Już wcześniej pisałam o tym, że to, co mnie naprawdę uwiodło w tej grze - to niezwykła samodzielność tych cybernetycznych ludzików.
A gdy doszły do wniosku, że do szczęścia jest im potrzebne wesele - stworzyło się tyle przekomicznych sytuacji, że - zachęcona - postanowiłam je niniejszym uwiecznić, robiąc naprędce fotki. Nie będzie więc to jakaś saga, tylko krótka historyjka z weselem w tle.
Musicie mi jedynie wybaczyć jakość zdjęć, bo historyjka dzieje się na lapku, na którym nie mam programu do obróbki grafiki. No i dom Mel rzeczywiście jest jeszcze w proszku, co będzie widać na wielu fotkach. Wiele zdjęć powstało zanim w ogóle przyszło mi do głowy ubrać je komentarzem - musicie mi więc również wybaczyć opuszczone ściany i nieciekawie udekorowane otoczenie.
Ciesze sie, ze zdecydowalas sie na napisanie czegos do Czworki. Niestety daleko Diablu do Banderasa. Nie poprawione w grze dziecko Dema, to jest. Tak, ze jesli uznasz za stosowne go wymienic na cosik innego, lub sama go poprawic - ja odpuscilam go na amen i nawet nigdy go we wlasnej grze nie mialam - wcale sie nie zdziwie
http://ktosiksims.tumblr.com
Nareszcie Madame Alicja
Tylko w tych Devilach, Devach i Diabłach ciągle się gubię. Kim jest Vimes? Poproszę o przewodnik, tylko dokładny - kontakty! adresy! rodowody! cefałki w trzech egzemplarzach!
Ech, Madame Alicjo, Mon Amour... Dlaczego to nie będzie NASZE wesele?
http://www.thesims3.com/userExchange.html?selectedAsstType=all&persona=kreatora
Zachwycił mnie jeden z Twoich facetów, Elżbieto. O damskim imieniu Inge - ale co tam. Chciałem ulubić i pobrać do sagi, ale każda opcja przenosiła mnie do sklepu.
Proszę o łopatologiczny instruktaż, jak zawłaszczyć faceta.
Co do tej historii Melania jest tu jeszcze młoda a wtedy to była z Donem Johnsonem,Antosia miała dużo później ( ale może to jest nieistotne).
Fajny pomysł też chciałabym zobaczyć Marylin albo Elvisa
Pomysł świetny, tylko troszkę krótko na razie! Ale ja cierpliwa jestem i nie będę się dopominać od razu o dalej. Lubię tak przenosić się od jednej historii do drugiej, każda jest w innym stylu i każda ma swój klimat
Oliwko: sama napisałaś, że to simowe Hollywood - a tu każdy może być jaki chce! Chce Melania być piękna i młoda wiecznie? Proszę bardzo! Odfajkujemy odpowiednią pozycję w opcjach gry - i proszę, nie zestarzeje się
Im więcej czasu mijało, tym Melania bardziej szalała na jego punkcie! Facet zresztą starał się jak mógł. Dosłownie nosił ją na rękach!
Obsypywał prezentami, rozpieszczał różami....
Ale gdy tylko Melania napomykała o sformalizowaniu tej zażyłości - facet jak wszystkie inne Vimesowe produkty - nabierał wody w usta. A nasz konkretnie - nabierał farby na pędzel.
Malował tak zawzięcie, że w błyskawicznym tempie obwiesił każdy wolny fragment ściany w salonie. kuchni, sypialni, a nawet łazience! Mel początkowo powątpiewała w talent swego absztyfikanta, lokując jego "dzieła" gdzieś pomiędzy zwariowanym Toulouse-Lautrekiem a biednym, niedocenianym za życia van Goghiem, szczególnie po serii oklepanych "Słoneczników"
Bawiły ją te zabawy w artystę, ale gdy od sztalug nie oderwała go nawet seksowna bielizna, którą nieco przyblakła gwiazda simowej społeczności (znudzona oczekiwaniem) próbowała przyciągnąć jego uwagę, dla kurażu brzdąkając serenady i bolera na fortepianie - postanowiła przypuścić zmasowany atak.
Ale z biegiem czasu Antonio nabrał wprawy oddalając się od trendów abstrakcyjnych w kierunku "realistycznego pop-artu"
Trzeba w tym miejscu dodać, że nurt owocowo - warzywny natchnął go do własnoręcznej produkcji "modeli". Co poskutkowało masową produkcją marchewki tudzież jabłek i pomidorów.
Swoją drogą Elu - czym ty naszprycowałaś swoich Vimesów, że ci samoczynnie, własnoręcznie i samobieżnie, w każdych okolicznościach, niezależnie od pogody i nastroju - SIEJĄ, PIELĄ, GRABIĄ, tudzież NAWOŻĄ z samozaparciem godnym kreta. Gdy tylko dostaną w ręce jedno nasionko, i kawałek sadzarki!
"Mój" egzemplarz rzucił się z taką ochotą do prac ogrodowo - sadowniczych, że gdyby mu pozwolić, dostałby puchar nieprzechodni Agro-Ligi!
Mel biegała od lat na siłownię, aerobiki, fitnesy i wszelkie inne esy, by zachować piękną figurę. Postanowiła więc wykorzystać ostatni swój atut na wszelkie możliwe sposoby!
Co w końcu przyniosło oczekiwany skutek
Ciąg dalszy nastąpi
-
Pozdrawiam
http://ktosiksims.tumblr.com
Ala Ala ala mój ty druhu
Ala Ala Ala...u hu hu hu
Ala Aa ala po garnuchu!? (cydru oczywiście!)
rządź , dziel, sklejaj, wklejaj, łam serducha i zasady, odpuść opór, chwyć za topór
buduj, lutuj i przekopuj, opuść ściany, opuść nisko...pokaż nam to weselisko! :P
dopinguje jak umiem, a że umiem to co umiem to nie moja wina
(jak coś nic nie piłam, zjadłam własnie kanapkę z pasztetem :])
cayrees.tumblr.com
Origin ID Cayrees
Jaką rozkoszą jest czytanie tekstu, gdzie już przy dziesiątym-piętnastym screenie dojdzie do weseliska, na które czekam z niecierpliwością, żeby zobaczyć, jak je wyprawiają celebryci. Ten Banderas co prawda nazbyt do naszej Elżbiety podobny, ale tematu drążyć nie będę, bo aż takim homofobem nie jestem.
Pożeń ich, Droga Alicjo, jak najszybciej - niech chociaż ta miłosna opowieść skończy się happy endem.