Nie wiem co żeś brał jak to pisałeś , ale wyszło extra i ja tez chce trochę
Wreszcie pochwaliłeś się autem Galeria fantastyczna, teksty Eli i Artura powalające Portret tajemniczego łucznika fantastico Jak dla mnie praca nie do skopiowania i chyba najtrudniejszy obraz który malował Dels w całej galerii.
Faktycznie też bym w pierwszej kolejności zwiedził piwnice, nie dziwie się, że Rico tam zawędrował
Historia o Gniewnej Wioli i Dobrej królowej Annie co to malarza odbiła niezła, nie ma to jak bitwa o mężczyznę
Rozmowa braci bardzo ciekawa, no i w końcu praca Cie wymęczyła.
Też jestem ciekaw nad czym tak duma Wiola.
Nie no, coś tam podejrzewałam gorącego ale to?! FANTASTYCZNA GALERIA! Dobrze że mamy w towarzystwie Panią Historyk Sztuki bo inaczej simowie snuliby się się jak owce na rzeź bezmyślnie po kolejnych pomieszczeniach
Dialogi są boskie, całą historyjkę człowiek chichocze, rechocze na zmianę wybuchając śmiechem Obsada historii przednia, fabuła mnie powaliła a obrazy?! Naturalizm doskonały w każdym calu. Muszę mieć ten z Delsem i Wiolinką wymieniających się przytuleniami HAHAH! MUSZĘ GO MIEĆ!
Ciekawa lekcja historii z nutą fantazji i poczucia humoru. Waćpanna Anna Vel bogatą chyba będzie, bo jam jej nie poznał na tych obrazach, zaś to tak dawno było, że trochę my się pozmieniali. Podziemie, to oczywiście najbardziej szturmowane miejsce, aż się chce oglądać te obrazy organoleptycznie! Też mnie ciekawi o czym tak marzy Wiolnka, czyżby napatrzyła się na obrazy w podziemiu i teraz z Delsem... właśnie nad rzeczkę się chciała wybrać?
Ok. Ja tam raczej ze sztuką nowoczesną jestem zaznajomiona w stopniu zbliżonym do Rica . Już bardziej od plam na płótnie wolę tę goliznę. No przyznaję się - laik jestem niedouczony . Ale czytać potrafię i to co czytam powoduje u mnie bół brzucha i głowy - ze śmiechu! A to oznacza, że podobało mi się niezmiernie !
Agu - dzięki wielkie a z tym stopniem zaznajomienia to przyznam,że ja chyba odobnie Mati - no nie wiem, czasami zaduma nad własnym losem jest potrzebna a swoją drogą do rzeczki daleko nie jest Życze bogactwa i mam nadzieję,że Waćpanna siebie poznała. Aniu - no Pani Historyk z kolegą byli tu wprost niezbędni W sumie to miał byc tylko mini komiks w kąciku twórczym ale samo sie tak jakoś... także za sprawa obrazu z Królową o gołebim, sercu Andrzeju - ja ? Nic a nic nie brałem Jedynie simowy Dels jechał na anticiapexie żeby nie spać kiedy nie miał na to czasu
Faktycznie Łucznik a właściwie łucznik razy trzy to były pierwsze mocno kombinowane obrazy ale bardzo chciałem sprawdzić jak zadziała malowanie tego czego nie podpowiada gra i eksperyment można już uznac za udany tymbardziej jesli takimi obrazami można sie dzielić Dzieki wielkie ! Yvonne - oni dopiero jeszcze ożyją Dzięki wielkie, Dels usnął więc wycieczki nad rzeczke chyba na razie nie będzie Anilewe - równiez o to mi chodziło bo to fajna okazja by pokazać róźne charaktery. Kami - pomysły w sumie wychodza same, tu wiele zrodziło się z samej nowej poniekąd zabawy obrazami w grze ale i jak zawsze - min jakie sadzą awki ELu - no i od razu widać,że nietuzinkowego sima (a właściwie simkę) musia stworzyć nietuzinkowy twórca dając swojemu simowi odrobinke siebie (jak chyba w przypadku każdego z nas)
Wiolu - to jest tylko rola simowa mam nadzieje,że mnie za to nie ustrzelisz
Wszelkie podobieństwo tudzież lokowanie produktu nie zostało zamierzone.
Haha, bosko! Naprawdę podziwiam fantazję I stopień zaangażowania i oddania ducha epoki - o budynkach to wiadomo, że jesteś mistrzem, a tu jeszcze te stroje, wiersze i obrazy! Ile jeszcze talentów w Tobie drzemie?
Czytałam kwicząc ze śmiechu ! Masz wyobraźnię, jakiej ci zazdroszę. Wiersz ci wyszedł całkiem niezły a ostatni to był przedni! Poważnie - ostatni wers tego dzieła rozłożył mnie na łopatki Czyli mamy architekta, malarza, literata i poetę w jednym! Świetna opowieść
Mistrz o wielu talentach się ujawnił w Tobie, komiks jest świetny Fantastycznie wczułeś się w epokę, ale to : spoko skierowany do damy Ktosik Oj te kobietki Miłość ma różne oblicza, czasami pod wpływem emocji podejmujemy złe decyzje, więc pra, pra, pra...pra babcia Wioli nie była aż taką złą kobietą, może trochę zbyt impulsywną, złe było to, że wykorzystywała władzę którą posiadała do zaspokojenia własnych kaprysów. Straszna ją za to kara spotkała, ale lud pewnie kontent, że na tronie zasiadła Anna Vel o gołębim sercu ,a Dels został Mistrzem pędzla. Przepiękne panny po tym średniowieczu się kręciły
Dzięki za super dawkę humoru i cudowną podróż w przeszłość
Anilewko - pokłon składam przeto wielki na pochwały Twe i słowa Dzięki wielkie Agusia - Jesli kwiczałaś ze śmiechu to cel tej opowiastki został spełniony Dzięki że wpadłas i zakwiczałaś Andrzeju - szukałem jakiegoś sposobu na story w takim ala-średniowieczu i to pierwsza próba bo przy okazji wpadł taki pomysł w trakcie malowania obrazów przy zamku dla potrzeb galerii Dzięki serdeczne, może za jakiś czas uda sie stworzyć zupełnie inna opowiastkę na podobnej bazie ale najpierw musze doczekac się miecza a przynajmniej bardziej stosownego niż durszlak chełmu średniowiecznego w simsach
O MATKO JEDYNA! Wiola Wielka i stalowa?! HAHaH! W życiu nie uwierzę, ale poczytam z wielka chęcią!
Proszę proszę, Rycerz Dels zarabia na życie malując obrazy i to jakie piękne! Oby wszystkim się ich portrety spodobały, bo w dzisiejszych czasach to po prostu nie zapłacą za obraz, a wtedy to głowa mogła spaść
Rety, nasz dialog z zacną Wiolinką: mimika twarzy taka sympatyczna a słowa niczym jad Waćpanna wylewasz z siebie! Okrutne to!
Chyba zapuszczę włosy?!
Wszyscy oblegają Mistrza Delsa, co się dziwić, nie dość ze umysł pełen wyobraźni, uroda niedościgniona to jeszcze ta...czapeczka?! HAHA!
Och zacna Bożena Bobi rodu wysokiego siostra moja! Jakże dobrze Cię mieć u boku jako sprzymierzeńca w walce z naszą okrutną stalową Wiolinką
STRASZNE! Dels nieboże zamknięty, królowa lico rozciąga w uśmiechu a Mateusz siedzi i nic? HAHAH!
I JEST SPRAWIEDLIWOŚĆ! Ucieczki drogę Anna znalazła, Delsa wyzwoliła, całą noc z nim swawoliła... y....tylko nie mówcie Wiolince
Historyjka jakby żywcem wyjęta z jakiejś książki, fajny pomysł na ten sen! Haha, Wiolinka w śnie pokazała oblicze złośliwej królowej, ale ostatni obrazek jest taki uroczy że nawet nie śmiałbym podejrzewać ją o takie złośliwości Bardzo przyjemny i zabawny epizod mistrzu!
No zobaczymy jak Stalowa Wiola teraz sie rozprawi ze swym ukochanym w SWOJEJ opowiastce. Przewiduje seperacje od loza i lodowki...
Ale jakiz to cudny sen zacny mistrz wysnil. Zamek Ci w nim okazaly, komnaty bogato ustrojone, a wsrod tych wspanialosci przechadza sie zla krolowa, jej dwie siostry oraz dworzanie - tu Vimes sklania sie z wdziecznoscia za posade skryby i z portretu rad wielce, bo mistrz uwiecznil go cudownie
Nie brak tez gosci zagranicznych - Mag Andrzej wielkim szacunkiem musi byc darzony w krainie z ktorej przybyl i ukrytymi wzgledami zlej Wladczyni, bo az dziw , ze Krolowa swoim zwyczajem nie wsadzila go do sasiedniej celi. Chodza plotki , ze lacza go jednak z krolowa interesy finansowe - ciuchami podobno wspolnie handluja gdzies za granica, co jesli prawda jest to zrozumiale, ze wspolnika biznesowego Krolowa nie zapuszkuje.
Nie poskoczy tez krolowej Mistrz zakonu, ktory wlasnie zamierza od niej uzyskac zgode na powstanie sieci gospod "Szybkie zarcie". Jak wiadomo bez zgody wladzy oficjalnej zaden fastfood nie powstanie nawet najpiekniejszy, wiec nie ma mowy by Mistrz Mateusz ujal sie za malarzem.
Piekne siostry krolowej jednak zadnych interesow z nia nie maja - choc chodza plotki, ze Anna o Golebim sercu ma swoje wcale nie male udzialy i w biznesie z ciuchami i w fastfoodach mistrza Mateusza, co by tlumaczylo jej tekst o prawdziwej krolowej za ktory jakos nie wyladowala w celi.
Finalnie jednak i tak wyszla najlepiej - malo ze zabrala swoje udzialy z interesow, co zrujnowalo Wioli panstwo ale tez miala Delsa dla siebie i dodatkowo korone w sasiednim panstwie. I tak Wiola dostala nauczke, ze nie oplaca sie zadzierac z artysta, bo jak Cie taki odmaluje to swiety boze nie pomoze.
Ale kazdy sen nawet najpiekniejszy przesnic sie musi - co Ci faceci czasem snia na temat swoich dam serca, to pojecie przechodzi! Sa dwie opcje albo mistrz nagrzeszyl i boi sie Wioli jak cholera, albo jest ukrytym masochista...
Hahahaha! Dels, to jest wspaniałe! Doceniam fakt, że pisałeś to wierszem (przynajmniej część). Ja bym nie miała tyle nerwów. Stalowa Wiola jest fantastyczna!
Popieram Elę. Wiola ci teraz da za takie przedstawienie.
Zdolny ten nasz mistrz, tak piękne portrety malował, takie głowy.Skąd Dels pomysły na taką opowieść. Tylko zazdrościć talentu
Zacznę chyba od odwiedzin Galerii sztuki, gdzie tajemniczy Łucznik jest najcenniejszym eksponatem. Jakby mu dodać jeszcze skrzydełka to mamy super amorka
Jestem pod wrażeniem koncepcji zatrudnienia duetu Eli z Arturem w roli przewodników, bo to wzmocniło percepcje wzrokową zwiedzających . Daje się również odczuć, że ta partycypacja zdecydowanie skierowana jest do wyemancypowanej grupy społeczeństwa do której Rico woli się nie zaliczać
Dlatego też bardziej niż magów, mistrzów zakonu, królowe, księżniczki czy damy, Rico woli podziwić prawdziwą sztukę gdzie króluje miłość ( a nie osoby). Muszę także stwierdzić, że chociaż obaj bracia wykazuję talenta malarskie, to jednak Dels przynajmniej wie co maluje
Druga część tej historii to prawdziwe, cudowne, senne marzenie o średniowieczu, gdzie dobra królowa Anna ratuje swego nadwornego malarza przed uwięzieniem przez złą królową
Zarówno stroje jak i obrazy oraz pomieszczenia oddają klimat tej epoki ... a watek główny jest typowo baśniowy.
Dodatkowe wyrazy uznania składam Ci mistrzu za wkład poetycki .
Swoją drogą im więcej Twoich talentów poznaję, tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że jesteś człowiekiem renesansu ... i nie musisz o nim śnić.
Wiesz Michale, nie wiem dlaczego - gdy czytałam twoją opowieść - przypomniały mi się urywki z Tristana i Izoldy
:DD Jej Wysokość Wiolina Stalowa... I księżniczka Bobina, Anna o Gołębim Sercu. Tam też były takie malownicze imiona kobiet. Izold Złotowłosa na ten przykład... Ten tego - panie Dels - malarz z ichmości nader uzdolniony. Malunki całkiem udatne, ale cóż - łaska pańska na pstrym koniu jeździ, i o mały włos - kości tak mężnego rycerza spoczęłyby na zawsze w lochu. I nie tylko kości
Ale panie o gołębich sercach są wszędzie Więc i we śnie Delsowym też, i takim sposobem wszystko skończyło się dobrze!
Komentarz
Wreszcie pochwaliłeś się autem
Faktycznie też bym w pierwszej kolejności zwiedził piwnice, nie dziwie się, że Rico tam zawędrował
Historia o Gniewnej Wioli i Dobrej królowej Annie co to malarza odbiła niezła, nie ma to jak bitwa o mężczyznę
Rozmowa braci bardzo ciekawa, no i w końcu praca Cie wymęczyła.
Też jestem ciekaw nad czym tak duma Wiola.
Dialogi są boskie, całą historyjkę człowiek chichocze, rechocze na zmianę wybuchając śmiechem
p.s. zdjęcie zadumanej Wiolinki bezcenne, cudowne!
p.s. 2. BRUM BRUM BRUM?! HAHAHAAAAAAAAA!!!!!!!!!!
Mati - no nie wiem, czasami zaduma nad własnym losem jest potrzebna a swoją drogą do rzeczki daleko nie jest
Aniu - no Pani Historyk z kolegą byli tu wprost niezbędni
Andrzeju - ja ? Nic a nic nie brałem
Faktycznie Łucznik a właściwie łucznik razy trzy to były pierwsze mocno kombinowane obrazy ale bardzo chciałem sprawdzić jak zadziała malowanie tego czego nie podpowiada gra i eksperyment można już uznac za udany tymbardziej jesli takimi obrazami można sie dzielić
Yvonne - oni dopiero jeszcze ożyją
Anilewe - równiez o to mi chodziło bo to fajna okazja by pokazać róźne charaktery.
Kami - pomysły w sumie wychodza same, tu wiele zrodziło się z samej nowej poniekąd zabawy obrazami w grze ale i jak zawsze - min jakie sadzą awki
ELu - no i od razu widać,że nietuzinkowego sima (a właściwie simkę) musia stworzyć nietuzinkowy twórca dając swojemu simowi odrobinke siebie (jak chyba w przypadku każdego z nas)
Wiolu - to jest tylko rola simowa mam nadzieje,że mnie za to nie ustrzelisz
Wszelkie podobieństwo tudzież lokowanie produktu nie zostało zamierzone.
Dalsze story to dosłownie :
Dzięki za super dawkę humoru i cudowną podróż w przeszłość
Agusia - Jesli kwiczałaś ze śmiechu to cel tej opowiastki został spełniony
Andrzeju - szukałem jakiegoś sposobu na story w takim ala-średniowieczu i to pierwsza próba bo przy okazji wpadł taki pomysł w trakcie malowania obrazów przy zamku dla potrzeb galerii
Proszę proszę, Rycerz Dels zarabia na życie malując obrazy i to jakie piękne! Oby wszystkim się ich portrety spodobały, bo w dzisiejszych czasach to po prostu nie zapłacą za obraz, a wtedy to głowa mogła spaść
Rety, nasz dialog z zacną Wiolinką: mimika twarzy taka sympatyczna a słowa niczym jad Waćpanna wylewasz z siebie! Okrutne to!
Chyba zapuszczę włosy?!
Wszyscy oblegają Mistrza Delsa, co się dziwić, nie dość ze umysł pełen wyobraźni, uroda niedościgniona to jeszcze ta...czapeczka?! HAHA!
Och zacna Bożena Bobi rodu wysokiego siostra moja! Jakże dobrze Cię mieć u boku jako sprzymierzeńca w walce z naszą okrutną stalową Wiolinką
STRASZNE! Dels nieboże zamknięty, królowa lico rozciąga w uśmiechu a Mateusz siedzi i nic? HAHAH!
I JEST SPRAWIEDLIWOŚĆ! Ucieczki drogę Anna znalazła, Delsa wyzwoliła, całą noc z nim swawoliła... y....tylko nie mówcie Wiolince
BOSKIE TO JEST MISTRZU DELSIE!
Ale jakiz to cudny sen zacny mistrz wysnil. Zamek Ci w nim okazaly, komnaty bogato ustrojone, a wsrod tych wspanialosci przechadza sie zla krolowa, jej dwie siostry oraz dworzanie - tu Vimes sklania sie z wdziecznoscia za posade skryby i z portretu rad wielce, bo mistrz uwiecznil go cudownie
Nie brak tez gosci zagranicznych - Mag Andrzej wielkim szacunkiem musi byc darzony w krainie z ktorej przybyl i ukrytymi wzgledami zlej Wladczyni, bo az dziw , ze Krolowa swoim zwyczajem nie wsadzila go do sasiedniej celi. Chodza plotki , ze lacza go jednak z krolowa interesy finansowe - ciuchami podobno wspolnie handluja gdzies za granica, co jesli prawda jest to zrozumiale, ze wspolnika biznesowego Krolowa nie zapuszkuje.
Nie poskoczy tez krolowej Mistrz zakonu, ktory wlasnie zamierza od niej uzyskac zgode na powstanie sieci gospod "Szybkie zarcie". Jak wiadomo bez zgody wladzy oficjalnej zaden fastfood nie powstanie nawet najpiekniejszy, wiec nie ma mowy by Mistrz Mateusz ujal sie za malarzem.
Piekne siostry krolowej jednak zadnych interesow z nia nie maja - choc chodza plotki, ze Anna o Golebim sercu ma swoje wcale nie male udzialy i w biznesie z ciuchami i w fastfoodach mistrza Mateusza, co by tlumaczylo jej tekst o prawdziwej krolowej za ktory jakos nie wyladowala w celi.
Finalnie jednak i tak wyszla najlepiej - malo ze zabrala swoje udzialy z interesow, co zrujnowalo Wioli panstwo ale tez miala Delsa dla siebie i dodatkowo korone w sasiednim panstwie. I tak Wiola dostala nauczke, ze nie oplaca sie zadzierac z artysta, bo jak Cie taki odmaluje to swiety boze nie pomoze.
Ale kazdy sen nawet najpiekniejszy przesnic sie musi - co Ci faceci czasem snia na temat swoich dam serca, to pojecie przechodzi! Sa dwie opcje albo mistrz nagrzeszyl i boi sie Wioli jak cholera, albo jest ukrytym masochista...
Zdolny ten nasz mistrz, tak piękne portrety malował, takie głowy.Skąd Dels pomysły na taką opowieść. Tylko zazdrościć talentu
Jestem pod wrażeniem koncepcji zatrudnienia duetu Eli z Arturem w roli przewodników, bo to wzmocniło percepcje wzrokową zwiedzających
Dlatego też bardziej niż magów, mistrzów zakonu, królowe, księżniczki czy damy, Rico woli podziwić prawdziwą sztukę gdzie króluje miłość ( a nie osoby). Muszę także stwierdzić, że chociaż obaj bracia wykazuję talenta malarskie, to jednak Dels przynajmniej wie co maluje
Druga część tej historii to prawdziwe, cudowne, senne marzenie o średniowieczu, gdzie dobra królowa Anna ratuje swego nadwornego malarza przed uwięzieniem przez złą królową
Zarówno stroje jak i obrazy oraz pomieszczenia oddają klimat tej epoki ... a watek główny jest typowo baśniowy.
Dodatkowe wyrazy uznania składam Ci mistrzu za wkład poetycki .
Swoją drogą im więcej Twoich talentów poznaję, tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że jesteś człowiekiem renesansu ... i nie musisz o nim śnić.
:DD Jej Wysokość Wiolina Stalowa... I księżniczka Bobina, Anna o Gołębim Sercu. Tam też były takie malownicze imiona kobiet. Izold Złotowłosa na ten przykład... Ten tego - panie Dels - malarz z ichmości nader uzdolniony. Malunki całkiem udatne, ale cóż - łaska pańska na pstrym koniu jeździ, i o mały włos - kości tak mężnego rycerza spoczęłyby na zawsze w lochu. I nie tylko kości
Ale panie o gołębich sercach są wszędzie