Jakby wszystkie Armageddony spadły na Klaudię od razu Ale jak widać simka radzi sobie bezbłędnie, powoli się rozkręca w bezlitosnym świecie simolenów będziemy ją śledzić i kibicować, a gra rzeczywiście jest kapitalna bez kodów, o wiele więcej niespodzianek i komicznych sytuacji pozdrówki!
No, no, Twoja relacja z wyzwania zapowiada się świetnie! Klaudia powoli otrząsa się z twardego lądowania i układa sobie życie na nowo. Oby jak najmniej przeszkód spotkała na swojej drodze! Z przyjemnością będę śledzić jej historię
Ciężką uczciwa praca do celu - godne podziwu nawet w simach ,ja chyba tak nie potrafię i od razu szkam kodów co by mi simy nie sikały kiedy mają jeść lub flitrować tudzież żeby nie panikowały machając rękami jak nie dostana papu na czas dlatego pełen podziw za poświęcenie czasu na grę a rzy okazji story które już teraz bardzo zaciekawia. Ciekawe czy wizyta sąsiada wpłynie na dalsze losy Twojej bohaterki (tu przyznaje że określenie "sprawdzić sąsiadkę" skojarzyłem troche zabawnie ).
Dzięki za fajne story i czekam na więcej !
Świetnie Ci idzie gra bez kodów. Nie używając ich życie naszych pikselowych ludzików jest bliższe realiom rzeczywistego świata. Świetnie zapowiada się historia, którą zaczęłaś opowiadać. Jestem ciekawa co zdobędzie, dopkąd dotrze Twoja bohaterka. No i oczywiście jakich wyborów dokona, jeżeli chodzi o znajomości dalsze i bliższe. Trzymam kciuki za Kaludię
Witaj Bubu
Rodzinka W świetna
Gra bez kodów zapowiada się ciekawie, start od zera łatwy nie jest, a idzie Ci świetnie. Historyjka zaczyna się rozkręcać, więc czekam na dalszy ciąg wydarzeń
Klaudia pozostała w karierze medycznej. Jest na poziomie 5. Co powoli pozwala rozwijać się finansowo...
Bo oczywiście nadal gram bez jakichkolwiek pomocy
a więc.. co dalej?
Jak widać Klaudia nadal nie ma wiele szczęścia. Z Donem Lothario który unikał zabowiązań było to do przewidzenia...
Teraz skupi się na rozwoju kariery i pielęgnowaniu domku.
To bylo do przewidzenia rzeczywiscie no i ciekawe czy synek wda sie w tatusia, choc o tym bedziemy mogli sie przekonac gdy juz dorosnie. Ale zdaje sie ze mimo tego rozwodu Klaudii zycie uklada sie niezle i zgodnie z planem. Ma syna bez zbednego balastu jakim jet tatus w chacie, osiagnela juz niezly poziom w karierze medycznej no i dorobila sie nowej chaty. Wszystkiego dorobila sie sama bez zadnej pomocy od Stworcy. Twardy real - nas tez nikt zza chmurki nie pyta czy przypadkiem nie wbic nam motherlode - tfu znaczy czy nie pomoc wygrac w totolotka. A szkoda, bo czy to nie byloby to fajnie gdyby istnial i w realu taki nasz bardzo prywatny opiekun ? Pies drapal, ze trzymalby myszke..
ciekawa historyjka Klaudio ♥ muszę przyznać, ze lepiej czyta mi się takie krótkie treściwe komentarze w obrazkach ala komiks niż opowieści, szczególnie, że niestety często nie ma za wiele czasu na przeglądanie forum
ja tez jestem zwolenniczką takiego grania bez kodów i uwielbiam wielopokoleniowe rodziny, tak na marginesie...
ale wracając do Twojej historyjki... fajnie sobie poradziłaś, nie wiem co te dziewczyny widzą w Lotario, ale przynajmniej syn mu sie udał naprawdę śliczny Henryczek! a tata niech spada do tej swojej oazowej panienki fajna historyjka i wciągająca
Ha!Ha! Elu , a ja to bym chciała żeby czasem w realu Ktoś mi wbił kod < cas.fulleditmode > i suwaczkiem parę kilo spada
Bubu , świetny dalszy ciąg perypetii, bardzo ładne zdjęcia Powaliła mnie fotka Klaudii w ręczniku! Bomba! Don łobuz , niech się zadowala swoją koleżanką z siłowni. Nasza bohaterka ,robi karierę lekarki, ma cudnego Henryczka i dom ,więc chyba wszystko się układa.
No nieźle... "co ja tu robię" stwierdził sim na kobiercu ślubnym dobre.Fanie,że zdecydowałaś się na formę komiksową, czekam niecierpliwie na dalsze przygody Twoich milusińskich
Rozprowadzanie alkoholu, okazało się zgubne dla niej. Spadła z wysokiego piedestału, ale dzielnie sobie dała radę. Niestety spotkała lovelasa Dona Lothario, i wpakowała się w niebezpieczny związek. To nie miało szans przetrwania, tym bardziej, że grasz z wolna wolą. Ten sim zawsze zaliczał wszystkie znajome z sąsiedztwa. Henryczek jest słodki, oby się nie wdał z charakterem w tatusia.
Świetna historyjka Klaudio, i bardzo ładne zdjęcia.
Trafilam na Twoja historie i musze przyznac, ze jest naprawde ciekawa. Glownej bohaterce co prawda srednio sie wiedzie w zyciu, trafila na, delikatnie mowiac, dupka. Ciekawe co jeszcze zycie jej przyniesie.. Czekam z niecierpliwoscia na nastepna czesc!
Komentarz
Dzięki za fajne story i czekam na więcej !
Rodzinka W świetna
Gra bez kodów zapowiada się ciekawie, start od zera łatwy nie jest, a idzie Ci świetnie. Historyjka zaczyna się rozkręcać, więc czekam na dalszy ciąg wydarzeń
Klaudia pozostała w karierze medycznej. Jest na poziomie 5. Co powoli pozwala rozwijać się finansowo...
Bo oczywiście nadal gram bez jakichkolwiek pomocy
a więc.. co dalej?
Jak widać Klaudia nadal nie ma wiele szczęścia. Z Donem Lothario który unikał zabowiązań było to do przewidzenia...
Teraz skupi się na rozwoju kariery i pielęgnowaniu domku.
ja tez jestem zwolenniczką takiego grania bez kodów i uwielbiam wielopokoleniowe rodziny, tak na marginesie...
ale wracając do Twojej historyjki... fajnie sobie poradziłaś, nie wiem co te dziewczyny widzą w Lotario, ale przynajmniej syn mu sie udał
cayrees.tumblr.com
Origin ID Cayrees
Bubu , świetny dalszy ciąg perypetii, bardzo ładne zdjęcia
tu oczywiście i tekst HAHAH!
A to jest po prostu boskie:
za nie masz Oscara Simowego jako scenarzystka
Świetna historyjka Klaudio, i bardzo ładne zdjęcia.
http://ktosiksims.tumblr.com