Opowieści dziwnej treści Emila J. - "Cztery wesela i pogrzeb"

145791018

Komentarz

  • JaktojestJaktojest Posty: 941 Member

    Przepraszam za biednego Emila - Agusia puściła go w samych lakierkach w szeroki świat... i jeszcze Mortimer zaczął się do niego zalecać, oblizując się i nie patrząc, że może Emilek i jest ciacho, ale przedwczorajsze...

    Nie wierzycie? To obejrzyjcie! Wprowadził się na dawną działkę Maluchówny, wykopał babę, zatarł ostatnie ślady jej pobytu, po czym chciał sobie pokoncertować na fortepianie w eleganckim fraku z szarfą...

    Wyszło tak:

    73ho9k6ptsqv.png

    v4c4zfn06w33.png

    ouefm87octfl.png


    Wstyd, Agusiu! Dobrze chociaż, że pod frak nie włożyłaś biednemu Emilowi jakichś majteczek w kropeczki... Teraz schował się przed nachalnym Mortimerem w łazience i przetrawia poniżenie.

    Może namówię go do skończenia historii pierwszego wesela, gdy już spławię tego gangstera Cwira.

    Z poważaniem

    Wasz zasmucony Tfurca



  • AgusiamalAgusiamal Posty: 1,764 Member
    edytowano października 2014
    Jak mogłeś rozebrać biednego Emila do majtek! To skandal! Domagam się oficjalnych przeprosin i zadośćuczynienia! >:)

    Co ja poradzę, że niektórzy poskąpili mamony i teraz biedny musi prawie goły latać? Oto dowód, iż Emil Jaktojest jest zachwycony swoim strojem wizytowym - prosto z otchłani Galerii musiał wprowadzić się do niewykończonej chawiry Delsa Sp. z O.O. (BTW: budowanie to koszmar!) :D

    Trzeba się szarpnąć i mu ubranko dokupić!

    37hvijj75zle.png

    P.S. A dlaczego zadaje się z takim szemranym towarzystwem? A może jakąś misję ma w przebraniu do wykonania?
    P.S.2 Ale za to ani grama tłuszczu! ;)
    P.S.3 A granatami szanownego dziadka proszę mnie nie straszyć, ja delikatna jestem i na takie dictum mogę źle zareagować! :'(

    Dowód nr 2: Emil podziwia popiersie swojego prapradziadka w meloniku na tle radosnej, kolorowej i ogólnie porąbanej kuchni:

    ooc597fuqxy1.png
    Post edited by Agusiamal on
    Agusiowy Zakątek ♦♦♦ Galeria ♦♦♦ BSR Blog ♦♦♦ BSR Tumblr ♦♦♦ Facebook
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png
  • CayreesCayrees Posty: 1,547 Member
    edytowano października 2014
    o rany!!! ale mam zaległości...
    odniosę się do gołego na wpół Pana Emila... no niestety u mnie tez pojawił się tylko w ... ekhmmm... takim skąpym przyodziewku...sparaliżowana myślą, że może to jakiś cholernybladea w pośpiechu zamknęłam grę, ale jak widać sytuacja sama się wyjaśniła...skąpstwo nie popłaca :D (nie no żartuję sobie okrutnie, ale gry nie zamknęłam :P)
    w coś naprędce trzeba przyodziać rzeczonego delikwenta :)
    a teraz proszę o wybaczenie ale oddalam się przeczytać przygody J&B :P
  • AgusiamalAgusiamal Posty: 1,764 Member
    edytowano października 2014
    W zasadzie powinien nazywać się cholernywyciagaczkasyea bo to ubranko nieźle kosztowało >:)

    A wracając do kontaktów z półświatkiem - coś tam ich do naszego Emila przyciąga, gdzie się nie sprowadzi, tam się miejscowy element plącze:

    s2zk7cevsh3t.png

    Chyba, że to znowu cholernybladea w nowym wcieleniu?
    Post edited by Agusiamal on
    Agusiowy Zakątek ♦♦♦ Galeria ♦♦♦ BSR Blog ♦♦♦ BSR Tumblr ♦♦♦ Facebook
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png
  • CayreesCayrees Posty: 1,547 Member
    haha, jak dobrze liczę to już trzecia odsłona z takim tłumem przed domkiem... może to ten straszny pokój osobliwości...
    albo jakieś "ciastko" w murach :D

    wracając do przygód Jana i Brygidy...a to łajza jedna...zwiała...nie zwiała?! ale coś czuję, że wróciiii, nie wiem dlaczego...takie mam przeczucie niejasne...dobra rwąca opowieść o naiwności męskiego serca zakochanego...

    p.s. spieszę wyjaśnić niedomówioną sytuację.... Cirya maści nie zużyła w całości, nieroztropnie odłożyła ją na ławkę po częściowym użyciu i jakiś delikwent usiadł na niej i psssstryk...trafił w serducho Maluchównę, która natenczas też się przypatrywała rozwojowi sytuacji...jasne?!! >:)
    także Alicjo Kochana...maści jak nie było tak nie ma, to prawda :D
  • Anna_vel_annAAnna_vel_annA Posty: 3,173 Member
    HAHAHAHAAAAAAA!!!!! "Prawie" Goły Emil! Nie no chyba padnę! Aga! Coś Ty mu zrobiła?! HAHAH! Przynajmniej jakiś pas na biodra czy coś?!!? ;)
    I JESZCZE TEN MORTIMER! CHODU!
    h6shak8bpgow.jpg

  • KtosikKtosik Posty: 3,546 Member
    Oj, ta galeria zaczyna być coraz bardziej niebezpieczna. Nie dość , że faworyzuje simów Maxisa, to jeszcze naszym kradnie ciuchy. B)

    Oświadczam, że nie lubię tego Mortimera. Grabarz, i na dodatek spekulant. >:)
  • AgusiamalAgusiamal Posty: 1,764 Member
    Puściłabym tu jedno zdjęcie, ale Ela może nam na zawał zejść w tej Hiszpanii :D. Jak ją sobie zapisałam w bibliotece, to mi łysa wyszła i w szlafroku jako codziennym stroju! Z miejsca musiałam ją przerobić! A taka ładna była. Mówi się, że nie strój zdobi człowieka, ale do włosów to się chyba nie tyczy :) .
    A co do Emila - Aniu! Ja mu nic nie zrobiłam - sam sobie zrobił! Poskąpił grosza i teraz jego avek w majtkach musi latać :\.
    Agusiowy Zakątek ♦♦♦ Galeria ♦♦♦ BSR Blog ♦♦♦ BSR Tumblr ♦♦♦ Facebook
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png
  • kreatorakreatora Posty: 7,255 Member
    edytowano października 2014
    Najdluzsze wesele w hisrorii wciaz nie zakoczone ? Simowej historii oczywiscie bo dawne super dobre, wiejskie wesele z poprawinami tez moglo sie przeciagnac niezle. No i tam nie napojem w twarz mozna bylo zarobic, ale sztachetka z plotu. Mam nadzieje, ze gdy wroce piekna Brygida juz nie bedzie okupowac toaletki publicznej. Rozstroj nerwowy zoladka biedactwo dostalo. No ja tam nic nie mowie, ale podejrzewam co go spowodowalo - Mundek! Syn tate uroda przebija trzy razy i Brygida po oblukaniu synka w szoku kombinuje jak teraz starszy model narzeczonego wymienic na mlodszy i ladniejszy.
    Emil w gaciach mnie rozsmieszyl do lez. Nie dostal zezwolenia na uzywanie ciucha eksluzywnego i jak EA odkryla, ze gosc sie w niego u Agnez wbil natychmiast mu skonfiskowala. Znaczy moj Dev tez chyba w gaciach gania u tych co go pobrali. Dobrze wiedziec na przyszlosc - czlowiek sie szarpie na ekstra ciuchy zupelnie niepotrzebnie :)
    P.S zdjatka mi sie nie chcialy wczytywac wczesniej ale teksty przeczytalam. Dzis mam wszystko i teksty i zdjecia :)
    Agnez :) jak Ty mozesz mojego avka miec jak go nie ma nigdzie do pobrania? No bo jesli masz tego od Katoslawa to spoko moze lysy latac. Z premedytacja jako karykatura byl zrobiony tak "pod Kata" coby mnie serce nie bolalo jak ten go bedzie oszpecal, co wiedzialam zrobi z zachwytem, wiec moze latac lysy na luzie. Ba nawet goly moze latac - no niestety nie tutaj bo to nie te forum, ale na Create spoko.. :D
    Moj EA id w Galerii kreatora
    Champion on EA AHQ
  • beagle626beagle626 Posty: 93 Member
    Właśnie przeczytałem Twoją historię i jestem pod wielkim wrażeniem tego, z jaką łatwością i lekkością przychodzi ci pisanie. Opisywanie przez Ciebie wesele jest strasznie długie, ale dzięki Twemu unikalnemu stylowi potrafisz je ciągnąć w niesamowicie ciekawy sposób, bo ani trochę mnie nie znużyło, ba, nawet chcę, by trwało jeszcze dłużej, bo czyta się to po prostu z przyjemnością. Jeśli mogę spytać: przychodzi ci to ot tak, naturalnie, czy może sam stylizujesz historię przed jej opublikowaniem? Pytam, ponieważ chyba po raz pierwszy zetknąłem się z tak oryginalnym stylem pisarskim :)
  • SimDelsSimDels Posty: 3,201 Member
    Podziwiam Twoją pomysłowość Emilu,Jakoś nie zwracałem wcześniej uwagi na tego rodzaju twórczość oparta o The Sims aż do niedawna kiedy przeczytałem jeden z tekstów Alicji.Po Twojej historii widzę,że nie tylko masz talent ale i musi ci to sprawiać ogromną frajdę choć mam wrażenie,że opowieść w której narosło tyle tajemniczych i zawiłych wątków trudno będzie skończyć lub finisz okaże się jeszcze bardziej zaskakujący niż cała ta historia.
    Sam nie wiem czemu nie zajrzałem tu wcześniej ale z całą pewnością postaram się śledzić losy Twoich bohaterów ze szczerą i wielką ciekawością ;) Również myślałem o naskrobaniu czegoś i chyba mnie do tego zachęciłeś nawet jeśli poziomem długo (lub nigdy) nie dorównam mistrzowi.
    Świetna opowieść i poza dobrymi tekstami także dobre fotki,dbasz o każdy szczegół.
  • AgusiamalAgusiamal Posty: 1,764 Member
    Emil nam tu prawdziwą prozę serwuje :D . No i czekamy z wypiekami na twarzy odparzając sobie 4 litery na twardych parkowych ławkach czekając na ślub, pogrzeb czy cokolwiek innego ;) . Pierwsze co sprawdzam po wejściu na forum, to czy odcinka nowego nie ma :p
    Agusiowy Zakątek ♦♦♦ Galeria ♦♦♦ BSR Blog ♦♦♦ BSR Tumblr ♦♦♦ Facebook
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png
  • JaktojestJaktojest Posty: 941 Member
    edytowano października 2014
    Dziękuję za wsparcie, Koledzy @Dels i @beagle626 - macie u mnie łomżing z lodówki. Bo nasze Piękne Panie tylko ganiają człowieka jak parszywego psa: a to im kup maść na wrośnięte w ławkę korzonki, a to tłumacz się z rzekomego skąpstwa...

    Tfurca spuchł z dumy, gdy przeczytał, że jest MISZCZU! I stanowczo odrzucił sugestię, że jest zawodowym pisarzem. Jak kilkutygodniowe dziecko może być pisarzem? :o Prędzej malarzem, gdy zrobi w pampers wyjątkowo malowniczą kupę... A Emil to śpiewak. W dodatku operowy. BYŁY śpiewak, pragnę podkreślić, bo to jest jak modeling, zajęcie wybitnie sezonowe... :(

    Więc teraz się nudzi jak mops, siedzi w domu i gra w TS 4. A jeśli ma go trafić drugi zawał z powodu bugów, niech rekompensuje sobie stres, jak potrafi. Najwyżej możecie nie czytać :p

    Co do uwag odnośnie wyjątkowej długości niniejszej opowieści, Tfurca zwraca uwagę PT Czytelnikom, że saga różni się od historyjki z gry plus minus tym samym, czym koń od koniaku. Czyli wielkością. I ciągnąć się będzie jeszcze... i jeszcze... i jeszcze...

    Co do reszty spraw pilnych a zaległych:

    - Maść przesłałem przez Patrycję, Damo Alicjo <3. Twierdziła, że oddała Ci nienaruszoną tubkę, zanim nie odgoniła Mortimera od biednego golasa Emila. Czyżby kłamała? Co wcale nas nie dziwi, bo każdy Cholernybladea to łgarz...

    xom46dxlkamz.png

    - Nieprawdą jest, jakoby chawira dla Delsa nie została wykończona. Została - najstaranniej. Po wyrzuceniu Maluchówny zyskała nawet szersze drzwi wejściowe i nowy balkonik na piętrze. Na co mamy dowody:

    u6cdrd7pwepj.png

    nlw60kjhw0z3.png

    Co do rzekomego skąpstwa Emila - to jest kryształowo UCZCIWY człowiek i odrzucił z pogardą propozycję przyjęcia od Mortimera Cwira hojnej dotacji na zakup wypasionego pakietu TS 4. Jak widać, ofertą tego łajdaka wzgardzili również inni gracze, kontentujący się (z braku laku) garderobą z komód w wersji limitowanej. Fraków tam brak. A i garniturki pewnie pochodzą z odkrytej przez Annę firmy Vesrace, bo wyglądają FATALNIE:

    fwb24f9tu696.png

    03j2jsdtdlux.png

    Fraki mają z tyłu ogony czyli jaskółki. Zasiadając przed instrumentem artysta zarzuca je poza krawędź taboretu i może skupić się na grze. Biedny Emil... Staromodną uczciwością fraka się w życiu nie dorobi: przynajmniej w TS 4. Podobnie jak <3@Cirya eleganckiej sukni koitajlowej czy balowej...

    Więc niech się raczej wstydzą ci, którzy dotację przyjęli i teraz próbują kłuć nas w oczy swoim full wypasem!

    Zanim wkleję następny odcinek, podziękuję Wszystkim Wymagającym Czytelniczkom za uwagi - i te krytyczne, i te miłe.

    <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3

    A teraz do roboty, zanim Madame Alicja zafunduje Tfurcy kolejny kopas w doopas.



    Odcinek XII

    WESELE (cz. 7)

    I po balu, panno Lalu…

    Gdzie był w tym czasie Mundek? Nadal w krzakach?

    Nie. Mundek odnawiał zażyłość ze swoją dawną sympatią, Kassandrą Ćwir. W pawiloniku parkowym, opustoszałym całkowicie z uwagi na późną porę.

    Opowiedział jej, jakim łajdakiem jest jej rodzony ojciec – z czym się Kasandra natychmiast zgodziła, bo nie kto inny, tylko Mortimer groził własnej córce wysłaniem do internatu w Sunset Valley, jeśli nadal będzie się spoufalać z przybłędami.

    qfqedgud9j2j.png

    Potem powspominali dawne piękne czasy (Mundek z zimnym hamburgerem w ręku, bo zgłodniał w tych krzakach, zanim dyrektor nie wyniósł się z parku)

    ol674g0txxa4.png

    A potem do pawiloniku przyplątał się Piotruś Landgraab, od dawna beznadziejnie wzdychający do Kassandry, więc trzeba mu było grzecznie wytłumaczyć, że Mundek tylko udziela koleżance korepetycji z… z przedmiotów ogólnych i żeby ćwok skasował te zdjęcia, zanim wpadną w ręce Mortimera.

    du4hynjdipwo.png

    miw71blv0w7g.png

    Ćwok skasował. Mundek imponował mu niezmiernie szykiem, elegancją, wyszczekaniem a zwłaszcza popularnością wśród dziewczyn, więc młody Landgraab z wdzięcznością przyjął informację, że wszystkie baby świata są warte mniej niż ślina, która cieknie facetom na ich widok, że kobieca podłość nie zna granic, bo nie dość że narzeczona ojca wystawiła go publicznie rufą do wiatru, to jeszcze Mańka Bezbzikówna nie przyszła, chociaż obiecywała…

    iyi7bhcxmfbm.png

    Piotruś, awansowany przez Mundka do grona facetów, ochoczo podjął się sprawdzenia, co stało się w domu pań Bezbzik (może pożar?) gdy tylko zadba. by Kasandra bezpiecznie dotarła pod bramę rezydencji Ćwirów czyli do Villi Ofelia… Mundek zbył jednak propozycję machnięciem ręki.

    - Skreślam Mańkę! – oświadczył wyniośle – Ojcu też wytłumaczę, że nie musi się żenić… chociaż ładna ta jego czarnulka. No… przynajmniej Maćkowi się podobała!

    I dopiero wtedy przypomniał sobie, że od dawna nie widział ani ojca, ani brata. Może już poszli do domu, a on jak głupi czeka w parku na Mań… na zakończenie tej katastrofalnie nieudanej imprezy?

    Maciek, jak wiemy, już dawno i niekoniecznie dobrowolnie opuścił park pod eskortą Pawła Kowala. Ale Jan nadal trwał na posterunku, skracając czas oczekiwania na powrót Brygidy (he! he!) rozmową z jej ojcem. Prawdziwym, bo zamiast uwodzić jego, Jana, ten konkretny Bernard wydawał się szczerze zasmucony i przejęty.

    6u1xm2wd2fai.png

    - Nigdy kobiet nie rozumiałem… - wyznawał po raz ósmy niedoszłemu zięciowi – Moja córka tak się cieszyła, że spotkała porządnego mężczyznę… czyli ciebie, Janie. Z jaką radością i dumą pokazywała pierścionek zaręczynowy! Mnie bardziej przypominał stare kółko od firanek ale pewnie się nie znam na dzisiejszych dizajnach…

    Starszy pan pokasływał co chwilę, żeby ukryć wzruszenie. A może przeziębił się, nieborak?

    - Gdy oświadczałem się Eleonorze, matce Brygidy, byłem biedny niczym mysz kościelna. Pracowałem jako klezmer w knajpie „Pod Przemytnikiem”. Grałem do kotleta tanga, walce, shimmy, lambeth-walki… a publiczność przy stolikach żarła, chlała i załatwiała swoje interesy. Kiedyś z nudów uczęstowałem pijusów koncertem Rachmaninowa… Nie uwierzysz, Janie! Jeden z gości zalał się łzami i położył mi na fortepianie małe pudełeczko. Zanim właściciel wywalił mnie z roboty, dowiedziałem się, że płaczącemu gościowi Rachmaninow przypomniał straszną awanturę, którą zrobiła mu żona, gdy przyłapała go z jakąś Lucillą Konewką? Polewaczką? Potem dowiedziałem się, że był to Cyryl Landgraab. Pudełeczko zabrałem. W środku znalazłem pierścionek, który dałem Eleonorze. Może dlatego nie uciekła mi od ołtarza i przeżyliśmy w szczęściu całe dziesięć lat?

    Jan poczuł się nieswojo na myśl, że rejterada Brygidy mogła być zemstą za kółko od firanek ale natychmiast odrzucił tę sugestię jako niedorzeczną.

    Chociaż… uwzględniwszy plotki o katastrofach finansowych, które sprowadzała na wszystkich adoratorów…

    Już sam nie wiedział, co myśleć!

    Po odejściu Bernarda (kaszlącego niczym suchotnik) nadal stał pośrodku parku i czekał… Na co? Na kogo? Po co? Frajer!

    6urrz0mq6nqo.png

    UWAGA: właśnie Tfurca wkleił setny screen. Sztukę robienia zrzutów, jak widać, opanował.

    Mundek przywlókł się do parku dopiero przed północą. Posiniaczony i opuchnięty, zawdzięczał ratunek nie tyle granatom po dziadku Emila, co interwencji tego samego miłego pana policjanta, który wcześniej pilnował Iva na prośbę Brygidy. Uwolniony od niebezpiecznej misji przez kaszlącego Bernarda, policjant przekazał starszemu panu pisemny protokół zniszczenia misia, jak również zeznanie o okolicznościach rozwalenia w drobny mak pana Sparka (robota), gadającej lamy i dwóch sportowych samochodzików – po czym wrócił na posterunek.

    Nie wtrącał się bezpośrednio w proces wychowawczy, mający pouczyć Maćka o regułach korzystania z publicznych parków, ale wyczekawszy na moment, gdy Paweł Kawka poszedł na górę po kolejną pałkę, otworzył po cichu tylne drzwi, wywlókł Maćka na zewnątrz i poradził mu szeptem, by sp… ile sił w nogach.

    q8uztkhba5dk.png

    Zapamiętajcie jego personalia: miły pan policjant nazywał się Cyryl Samawoda i pracował w Wierzbowej Zatoczce od niedawna. W dość zagadkowych okolicznościach przeniesiono go z Bridgeport – nawet komendantowi tutejszego posterunku Komenda Główna odmówiła wglądu w akta nowego funkcjonariusza!

    Do tajemnic Wierzbowej Zatoczki nie był przez kolegów dopuszczany. W podziale hojnych dotacji Mortimera Ćwira na policyjny fundusz socjalny nie uczestniczył – ba! nie miał nawet prawa wiedzieć, że taki fundusz w ogóle istnieje. Patrolował ulice, regulował ruch na skrzyżowaniach, wygłaszał w szkołach pogadanki o bezpieczeństwie w ruchu drogowym, a gdy naprawdę nie mieli dla niego lepszego zajęcia, dostawał do ręki mop i sprzątał cele aresztantów.

    Które zazwyczaj tego wymagały, zwłaszcza po przesłuchaniu podejrzanych przez znanego nam już sierżanta Pawła Kowala.

    jsgx0sf8ns9d.png

    Maciek próbował się tłumaczyć, że tak naprawdę nie uderzył Ćwira, że chcieli z Mundkiem jedynie porozmawiać o gościach, którzy nieproszeni przyłażą na cudze wesela… ale Jan tylko schwycił Maćka w wyjątkowo mocny uścisk (filmowany z ławki przez brata, na wszelki wypadek)…

    sdujxgkn1f6e.png

    … a potem popatrzył synowi w oczy niczym dorosłemu mężczyźnie i poprosił, żeby już więcej nie zajmował się jego niedoszłym do skutku małżeństwem, żeby wracał do domu, że woda utleniona jest w apteczce a na opuchliznę dobrze robią okłady z lodu… I że on, Jan, osobiście pojedzie jutro do Komendy Głównej w Bridgeport, by złożyć skargę na metody wychowawcze, stosowane przez obsadę posterunku w Wierzbowej Zatoczce wobec dorastającej młodzieży.

    2zuty0dkc45x.png

    Gdy Maciek z wyraźnym trudem powlókł się do domu, Mundek najpierw zadzwonił do Marysi Bezbzikówny (może złożyła ją ciężka choroba?) i usłyszawszy jej zaspany ale całkiem zdrowy głos, utwierdził się w poglądach na temat niestałości kobiet, po czym wywalił jej numer (który i tak znał na pamięć) z listy kontaktów.

    6ulvnyg2eqp0.png

    Przez chwilę zastanawiał się, czy nie dodać wiarołomnej Mańki do listy blokowanych, ale uznał, że byłoby to mało rycerskie. Niech go przeprasza, niech czołga się zapłakana u jego stóp, wyczyści warkoczem mundkowe zabłocone buty, i dopiero wtedy jej powie, żeby się nie trudziła, bo już ją zablokował… i nawet zapomniał, jak ma na imię.

    Potem pocieszony wizją złocistego warkocza użytego w charakterze wycieraczki, Mundek z własnej inicjatywy posprzątał resztki smutnej weselnej uczty Jana…

    atvpmfx1wiwc.png

    … i pieczołowicie pozmywał naczynia. Parkowy dozorca, opłacony wcześniej przez Jana, spał uchlany za pawilonem i nie było szans, by się obudził przed południem.

    ujhceu5k005d.png

    A potem Mundek samotny i zmachany wrócił do domu, i przez następną godzinę stał na straży przy furtce, pilnując Maćka, który padł – jak się okazało – pod bramą domowych pieleszy i chrapał w najlepsze na chodniku, wypinając obolały, spałowany tyłek na całą Wierzbową Zatoczkę oraz jej skorumpowaną policję. Oraz na Mortimera Ćwira, niekoronowanego króla miasteczka, rzecz jasna.

    rzzoxo71akch.png

    Dopiero kiedy zaprowadził brata do łóżka i dowiedział się, co zaszło w czasie, gdy on sam, Mundek, uprawiał zabawę w chowanego po krzakach, zawrzał gniewem, który omal nie rozsadził męskiej łazienki w domostwie rodu Chrzanów.


    t6xi1lqw7bon.png



    - No poczekaj-żesz, bydlaku! – oznajmił wystraszonej umywalce. – Jeszcze się policzymy!


    (przerwa techniczna - forum zaczęło się dławić albo pobiegło z ostrzeżeniem do Villa Ofelia)


    Post edited by Jaktojest on
  • AlicjaAlicja Posty: 7,018 Member
    No, jakie to typowo męskie, Emilu! Pozwolić się tarzać w pyle u swoich stóp biednej Mańce, by na koniec oznajmić jej, że się ją wykasowało! Na miejscu Mańki do warkocza wplotłabym kapiszony! Co krok, to Mundek by sobie o Mańce przypominał - w podskokach :pensive:

    Patrycja tubkę dostarczyła, ale co z tego, kiedy do połowy pusta była. Przysięgała, że jej nawet nie wąchała, ale po drodze spotkała Maćka, i tak jej było żal poobijanego biedaka. A właściwie jego tylnej części... Maciek wcale nie wypinał doopy na Wierzbową Zatoczkę, tylko ją wietrzył, bo zapach tej maści jest podobno porażający!
  • JaktojestJaktojest Posty: 941 Member
    edytowano października 2014
    Zmywając z siebie trudy długiego dnia Mundek nie zauważył powrotu Jana. Ale też i Jana po raz pierwszy nie zainteresowało, co syn robi pod prysznicem przez co najmniej pół godziny.

    qbovxo8yvkt0.png

    - Dziękuję, chłopaki – nasz bohater umiał docenić dobrą robotę, z wysprzątaniem połowy parku przez Mundka włącznie – Ale nie zajmujcie się więcej tą… tą sprawą. Jakoś przeboleję, że… że ona…

    - Ze wystawiła cię do wiatru jak cieknący katamaran, ojciec? Nic to! Nie ma tego złego, co by na pochyłe drzewo nie skakało… – Mundek był pewien, że teraz nastąpi poważna rozmowa dwóch dorosłych mężczyzn o kobietach, że wymienią się poglądami na damską wredność i omówią sposoby unikania ich podstępnych zasadzek w przyszłości. Ale Jan znużony tylko rozłożył ręce.

    e9wh3c480tk4.png

    - Niewiele jeszcze wiesz o miłości, synu… Porozmawiamy, gdy zdasz maturę.

    Mundek już był gotów wybuchnąć jak zwykle, gdy podważano jego reputację pogromcy niewieścich serc, ale spojrzał w pełne bólu oczy ojca - i ucichł.

    - Dałem Maćkowi ten wieprzowy kotlet na twarz… - powiedział ni w pięć, ni w trzydzieści, bo co ma wieprzowina do kobiet? – Podobno surowe mięso leczy siniaki, a on ma lajpo jak po randce z czołgiem.

    - To były kotlety z dziczyzny – Jana tylko przez chwilę zakłuło w sercu na wspomnienie aromatycznej sarny z kaparami, którą chciał uczcić jutrzejszy wspólny rodzinny obiad, pierwszy po… AUUUU… po ślubie ale wizja zniknęła, gdy przypomniał sobie twarz młodszego syna po powrocie z posterunku – Dobrze zrobiłeś. Na jutro rozmrożę Maćkowi comber jeleni.

    9igj8vjxb4ly.png

    - A moją niebieską marynarkę szlag trafił, gdy… no wiesz, ojciec, przez te wszystkie pogawędki z gośćmi…

    - Zamówię ci drugą. I jeszcze jedną, granatową. Przyda się na bal maturalny

    - Jak na bal, to szarą! – Mundek miał dokładnie sprecyzowane wymagania odnośnie zbliżającej się Wielkiej Gali – I obowiązkowo granatowe spodnie w prążki. I jakieś lepsze buty, bo wizytowe zaraz mi się rozlecą… mocno się dzisiaj zużyły…

    - Jutro wyślę zamówienia. Idź spać, synku. Możesz skorzystać z mojego łóżka. Ja… ja mam jeszcze sporo do zrobienia…

    w7sebmr4r7ps.png

    Pożegnali się wyjątkowo ciepłym misiem.

    Potem Jan po raz kolejny naprawił wieżę stereo (kto ją, u licha, zepsuł, skoro cała rodzina była w parku?)…

    g038nry4455k.png

    …przyjął pozycję wyczekującą nad kupą zużytych części – niestety, żadna nie ośmieliła się odezwać do niego słodkim głosem Brygidy…

    3iz1ft4zpc5y.png

    …i wyniósł cały chłam do śmietnika.

    yry3ho76u4vj.png

    W ślad za zużytymi częściami od wieży poleciał do śmietnika ślubny garnitur Jana.
    SRU! SRU!

    A potem nasz bohater wrócił pod dach rodzinnego domostwa i w samym podkoszulku pił do rana – dopóki z barku nie zniknęła ostatnia kropla alkoholu.

    gevs0ttajntg.png

    Nie bawił się w Jamesa Bonda. Nie rozcieńczał, nie mieszał, nie wstrząsał. Przelewał do shakera zawartość kolejnych butelek i chlust! wlewał je w siebie niczym w pojemny kocioł z pralni publicznej w Appalossa.

    Dopóki mózg mu nie pękł z bólu na czternaście drobnych kawałków.

    I TE KAWAŁKI NA DOBRE ZASYPAŁY PONURĄ KATASTROFĘ PIERWSZEGO WESELA.

    KONIEC.
    NARESZCIE!
    JUŻ PO BALU, PANNO LALU…


    Rzecz jasna, nasz bohater ani razu nie spojrzał w stronę schodów, gdzie nad poręczą co i rusz pojawiała się zaspana twarz Mundka. Bo dzieciaki czuwały nad nim niczym banda nieletnich rudowłosych aniołów-stróżów.

    Mundek aż do rana spacerował po Trójkącie Bermudzkim: prawa strona łóżka – schody – lewa strona łóżka - schody (załączamy dokumentację):

    g61ruhk0xmrl.png

    jydifi9nc3ga.png

    Maciek złożył ojcu szczere, podwójne, wzruszające kondolencje z powodu bólu serca oraz bólu głowy… i odmówił przyjęcia usprawiedliwienia do szkoły. Może obawiał się, że nawet najbardziej wyrozumiały nauczyciel oskarżyłby go o fałszerstwo, zobaczywszy kartkę z bynajmniej nie precyzyjnym dzisiaj (z przyczyn wiadomych) pismem Jana? A może podbudowała go seria porannych telefonów, bo niemal wszyscy z klasy dzwonili od świtu z gratulacjami za obicie pyska (?) Mortimerowi Ćwirowi?

    8vchn1h8yjqy.png

    Bo po Wierzbowej Zatoczce plotki szalały z szybkością tajfunu. Ziutek Koperta, syn miejscowego lekarza przekazał barwny opis dyżuru w szpitalu, gdzie cały zespół patologów czekał na karetkę, która miała przywieźć Mortimera rozgniecionego przez ciężarówkę (?) w nieszczęśliwym wypadku drogowym. Czekali i nie doczekali się, bo ciało od razu przewieziono do kostnicy. I tak nie byłoby czego badać… samą zupę zebrano z asfaltu. Garnitur jakoby odesłano nieutulonej w żalu Belce... czyli wdowie Belli Ćwir.

    Dominik Kawka, syn szanowanych powszechnie Kawków czyli Pawła (sierżanta policji) i Olgi (gospodyni domowej) z bólem w głosie opisał ****, jaki dostał rano od ojca za nieodrobione lekcje… Bo staremu uciekł z aresztu wyjątkowo groźny uzbrojony przestępca i może Maciek zauważył, dokąd drań zwiał, bo szalejący sierżant Kawka zaraz zacznie demolować dom.

    Wyniosła i nie każdemu dostępna Kassandra Ćwir również zadzwoniła do Maćka, a jakże. Wzruszona oznajmiła, że ona (czyli Kasandra) uważa jego (czyli Maćka) za bohatera co najmniej tak samo wspaniałego, jak jego brat (czyli Mundek) – i że chętnie się spotka z nim (czyli z Maćkiem) na dużej przerwie na boisku do siatkówki (czyli w miejscu najbardziej oddalonym od okien dyrektorskiego gabinetu).

    Czy w tej sytuacji nasz dzielny młodzieniec mógł się zgodzić na nieobecność w szkole, chociaż jego twarz nadal miała odcień soczystego, intensywnego granatu – mimo przykładania sarnich kotletów?

    Nad Janem czuwała też troskliwie mała Agatka. Nie dość, że sama usmażyła naleśniki na śniadanie, to jeszcze błyskawicznie przyniosła ojcu kurtkę, bo jako pierwsza dostrzegła przez okno…

    No, kogo dostrzegła mała dzielna Agatka? Domyślicie się, Moi Szanowni Czytelnicy?

    - Tatusiu, już jest! A nie mówiłam? – szepnęła konspiracyjnie i jeszcze zdążyła podać ojcu aspirynę – Powoli, nie zakrztuś się soczkiem!

    Pomogła Janowi trafić rozdygotanymi rękoma w rękawy kurtki.

    - I przypomnij jej o tych żabach… może będzie się chciała znowu ożenić! – bo Agatka jak większość dzieci (oraz niektórzy dorośli oraz wszystkie maksisy) myliła zamążpójście z ożenkiem.

    Jan był już całkowicie trzeźwy. Zero kaca. Wyszedł z domu pewnym krokiem, jakby przez całą noc pił tylko zimne mleko z lodówki.

    wrfmmiscajhh.png

    - Witaj, Brygido! – oznajmił po męsku – Przyszłaś zwrócić kół… pierścionek zaręczynowy?

    Próbowała się do niego przygarnąć… jak dawniej… ale odsunął ją, również po męsku, bo bycie Prawdziwym Mężczyzną wymaga ofiar niewyobrażalnych dla nawet najprzenikliwszych umysłów, drzemiących w płci pięknej.

    w685xnu31q3s.png

    - Najpierw wyjaśnienia! – zażądał i na wszelki wypadek rozłożył ręce na boki jak rasowy pistollero przed pojedynkiem w samo południe.

    Co wyjaśniła Janowi Brygida?
    Jak wytłumaczyła swoje zniknięcie w rejonach… ehem… toalety?
    Jak uzasadniła obecność paskudnej eskorty czyli Mortimera i tego bachora, Aleksandra Dwa Noże Ćwira na własnym ślubie?

    Ponieważ ta część opowieści należy do rozdziału p.t. „Drugie wesele”, bez wyrzutów sumienia możemy napisać:

    CIĄG DALSZY NASTĄPI.

    Damie, która na powyższe pytania da najbardziej trafną odpowiedź, ufundujemy kolejny łomżing. Gdy już wyjmiemy z lodówki tę schłodzoną skrzynkę, obiecaną kolegom Delsowi i Beagle'owi.

    Z udziału w konkursie wykluczamy:

    - Czcigodną Jasnowidzącą Anilewe, która już ze dwa razy dokładnie przewidziała, co wydarzy się w kolejnym odcinku - choć napisała to tak zmyślnie, że rozszyfrował przekaz tylko Wasz uniżony Tfurca o:)

    - Szanowną Panią Kreatorę, bo jeśli nie odgadnie, ucieknie nam nie tylko na ten drugi portal na literę C, ale pofrunie na Grenlandię leczyć swoje (niepotrzebne) tfurcze i miszczowskie ambicjonalne rany o:)


    PS. A z tym kółkiem od firanek było tak. Pewnego dnia Mundek – mimo ostrzeżeń Agatki - wystroił się w wizytowy garnitur Jana i wziął kółko, by śmiałym manewrem oskrzydlającym nakłonić Marysię Bezbzikównę do zostania jego osobistą dziewczyną. Bo w Elitarnym Liceum Fundacji Landgraaba tak się właśnie robiło: dawało się wybrance coś okrągłego zamiast pierścionka, na przykład kółko z trawy. Piotruś Landgraab przyturlał nawet pod Villę Ofelia nowiutką oponę, choć Kassandra nawet nie raczyła spojrzeć na nieskazitelny bieżnik marki Pirelli…

    Ale mądra Marynia była całkiem głupia… jeśli chodzi o szkolne zwyczaje. Odpowiedziała Mundkowi, że najpierw się muszą lepiej poznać. Więc się poznawali…

    j6jcg1nhhrpm.png

    Gdy wreszcie (po godzinie) Marynia się zdecydowała, z kolei Mundek nabrał wątpliwości… I poznawali się przez kolejną godzinę.

    avt01lw3o6i4.png

    Po czterech zapoznawczych godzinach jednak ustalili, że ich związek ma sens. A Mundek pędząc do domu na złamanie karku zapomniał o nieszczęsnym kółku, które i tak okazało się nieprzydatne… przynajmniej jeśli chodzi o Marysię B.

    Rezolutna Agatka oczywiście nie zamierzała zdradzić tajemnicy kółka Janowi wtedy, w parku. Ale co nastraszyła Mundka, to nastraszyła. Wredna mała szantażystka!


    CIĄG DALSZY NASTĄPI


    Post edited by Jaktojest on
  • CayreesCayrees Posty: 1,547 Member
    hahaha, śmieje się do monitora :D
    r e w e l a c j a!
    hahaha wszystko tak zmyslnie, przemyślnie się ze sobą wiąże...
  • Anna_vel_annAAnna_vel_annA Posty: 3,173 Member
    Cóż, ujęcie pierwsze Emil nadal w stroju królewskim, nie dziwię się biednej Mii że tak na niego spogląda, choć ona lubi osoby zakochane w muzyce, może dlatego taka wnikliwa analiza?
    Nie narzekaj Emilu, te garniaki wcale nie są takie złe, tylko w tych szarościach jesteś jakby przygaszony?
    Matko wszechmocna, Mundek I Ćwirówna... jak oni się skrzyżują w poziomie to ja już odmawiam czytania powieści.
    Tak bywa, jak się komuś źle dzieje to jad swój wylewa niczym mleko każdemu pod nogi i psuje apetyt, babeczki fajne są, tylko trzeba wiedzieć jak je rozgryźć ;)
    Niezmiernie wzruszająca historia Starszego Siwca o podarunku niezwykłym potentata Landgraba.
    Mundek widać po kryjomu jeszcze nadzieję chował że wybranka jego serca zaniemogła a nie celowo na randce się nie zjawiła, życie...


    - No poczekaj-żesz, bydlaku! – oznajmił wystraszonej umywalce. – Jeszcze się policzymy!
    - HAhAHAH!

    ***

    - Zmywając z siebie trudy długiego dnia Mundek nie zauważył powrotu Jana. Ale też i Jana po raz pierwszy nie zainteresowało, co syn robi pod prysznicem przez co najmniej pół godziny.
    - Yyyyyyyyyy.... odmawiam tej wizualizacji... Stanowczo.
    Rodzina jakby nie było trzyma się razem, niepowodzenie miłosne ojca wydaje się scalać całą gromadę w twardy, niezniszczalny blok.. do kolejnego zakochania?
    O proszę czarna panna młoda powraca. Zobaczymy co z tego wyniknie...
    - Gdy wreszcie (po godzinie) Marynia się zdecydowała, z kolei Mundek nabrał wątpliwości… I poznawali się przez kolejną godzinę.
    - Uwielbiam się "bliżej poznawać" ;)

    Pozdrówki dla Pana Tenora <3
    h6shak8bpgow.jpg

  • AlicjaAlicja Posty: 7,018 Member
    edytowano października 2014
    Emilu, oprócz maści wymienionej wyżej, żądam stanowczo ochraniacza na monitor! Rechoczę i rechoczę i przestać nie mogę. Opluwszy monitor i nową bluzkę! Aaaa - i za pralnię zwrot kosztów (bluzka nowiutka) - kwit w swoim czasie dostarczy zacna Patrycja :/

    Przyszła mi jednak do głowy bardzo niepokojąca myśl związana z tym zapowiedzianym pogrzebem... Emilu, czy przypadkiem Brydzia nie zamieni swojej czarnej kiecki na podobną do poniższej?

    489-532x400.jpg
    Post edited by Alicja on
  • SimDelsSimDels Posty: 3,201 Member
    "(...) z bólem w głosie opisał ****, jaki dostał rano od ojca za nieodrobione lekcje… (...)"
    - tym mnie zabiłeś ale ponownie oczywiście brawo za całokształt z podziękowaniem za łomżing ;)
  • AgusiamalAgusiamal Posty: 1,764 Member
    Fakt, tekst powala - generalnie jeden z najlepszych odcinków - bo wszystkie są świetne! :D.

    Ja dla pewności czytając nic nie konsumuję - szkody jakieś mogą nastąpić :D . Alicjo - Emil nie sknera (wbrew propagandzie EA i Maksisów, którą sieją z zemsty za brak pozwolenia na wydojenie z kasy) i na pewno pralnie fundnie. Ale sama przyznasz, że warto takie straty ponieść jak w nagrodę mamy taką cudną opowiastkę z domieszką gangsterki z mordobiciem, przekupstwem i łapówką (czy przekupstwo i łapówka to przypadkiem nie to samo?) :o .

    Emilu, przyjmuję wymówki do wiadomości - nie domagam się natychmiast nowego odcinka - jakoś dam radę, przeżyję, przewegetuję, a może prześpię cały ten czas bez Twojego bajania. Taa, dam radę! Jakoś... :'(

    P.S. To trzeba tak prosto w nos mówić, że uważa się Ciebie za MISTRZA prozy simowej? Myślałam, że wyłazi to z każdego mojego komentarza :D . Ale jeśli nie, to jesteś Mistrz lub Miszczu - jak wolisz (Ela jest Mistrzyni, żeby mi się broń boże nie obraziła) o:)

    A w temacie: pomimo, iż było to najdłuższe wesele, na jakim byłam (tak, nie byłam na żadnym wiejskim weselisku - wszystko, co znam, to daj kopertę, zjedz, ewentualnie potańcz i w zasadzie możesz iść - no może jakiś kawałek ciasta nam się trafi) to absolutnie się nie dłuży.

    A w ogóle, kochany Emilu, skojarzyłam właśnie dlaczego teksty Twoje i Eli tak mi się podobają - uwielbiałam (i uwielbiam) kryminały Joanny Chmielewskiej! I to są te klimaty! Podobne poczucie humoru! A jeszcze do tego zagadka kryminalna - to jest to, co Tygryski lubią najbardziej :D. Opisy pozornie niepotrzebnych sytuacji, ale w taki sposób, że padam ze śmiechu!

    Ożesz, ale mi komentarz wyszedł :D . Pozdrawiam
    Agusiowy Zakątek ♦♦♦ Galeria ♦♦♦ BSR Blog ♦♦♦ BSR Tumblr ♦♦♦ Facebook
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top