Opowieści dziwnej treści Emila J. - "Cztery wesela i pogrzeb"

1235718

Komentarz

  • AgusiamalAgusiamal Posty: 1,764 Member
    edytowano października 2014
    No jeśli teraz przegrasz Emilu z EA i Maxisami to ja się rozpłaczę :'( Nie może być, że oni górą.

    Gdybym miała w rączkach Twój komputer, to coś bym spróbowała zrobić, ale na odległość nie za bardzo mogę pomóc. Może tak, jak radzi Ilona - odpal grę na czysto - stworzy się na nowo katalog użytkownika i wyjdź z gry. Potem wklej swoje savy do odpowiedniego katalogu - może to coś da.

    A wracając do historii - to autentyk z tym duplikatem czy Twoja wyobraźnia? Świetnie to wyszło :D
    Agusiowy Zakątek ♦♦♦ Galeria ♦♦♦ BSR Blog ♦♦♦ BSR Tumblr ♦♦♦ Facebook
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png
  • JaktojestJaktojest Posty: 941 Member
    Autentyk, Agusiu. Wcześniej Jan (zanim rozpocząłem sagę) poznał w muzeum Bernarda. Rodzinę van Loose miałem już w grze, więc się ucieszyłem, że nie będę musiał sztucznie zapoznawać Jana i Brygidy.

    Okazało się, że Jan ma w znajomych osobę Bernarda, a on jego nie. Więc wysłałem Jana do van Loose'ów (z tej wizyty pochodzą pierwsze screeny o przesiadywaniu w ich domu) - i w kontaktach Jana pojawił się... drugi Bernard.

    Gdy już miałem pewność, że nie pomylę facetów, bo ten właściwy miał lepszy wskaźnik zaprzyjaźnienia, Jan zaprosił obu na wesele. No i przyszli obaj : :D

    PS. Nie znam komputerowego slangu: co to znaczy odpalić grę na czysto? Wyszorować komputer do białości detergentem? :o
  • AgusiamalAgusiamal Posty: 1,764 Member
    edytowano października 2014
    Haha :D
    Trzena zaznaczyć cały folder The Sims 4 (tam, skąd bierzesz zrzuty ekranu m.in. - u mnie to jest "C:\Users\Agusia\Documents\Electronic Arts\The Sims 4") i najlepiej cały go wyciąć (ctrl+x) i wkleić (ctrl+v) w inne miejsce (ja wklejam na pulpit). Tam niech sobie leży jako kopia zapasowa. W tym momencie, jak włączysz grę ten folder powinien się odtworzyć w starym miejscu "na czysto" właśnie, z domyślnymi ustawieniami (rozdzielczość, jakość detali itp.). Potem jak wyłączysz grę, to możesz te swoje zapisy spróbować wkleić do folderu "saves". Ja tego na razie w TS4 nie robiłam, więc nie mam pewności, czy te pliki zapisów są z czymś innym powiązane i czy taki zapis w ogóle odpali. Ale co szkodzi spróbować.
    Szkoda, że Ela tak rzadko teraz zagląda, bo ona to rozgryza takie sprawy na śniadanie - pewnie by Ci lepiej doradziła niż ja :( . Może któryś z chłopaków: Luki lub Ti_Sento by Ci mógł pomóc bardziej technicznie.
    Post edited by Agusiamal on
    Agusiowy Zakątek ♦♦♦ Galeria ♦♦♦ BSR Blog ♦♦♦ BSR Tumblr ♦♦♦ Facebook
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png
  • AlicjaAlicja Posty: 7,018 Member
    Uruchomić grę na czysto oznacza Emilu wyjąć z folderu Electronic Arts/The Sims4 folder The Sims4 i wkleić go tak jak Agusia napisała - na pulpit lub w inne miejsce, byleby z dala od Electronic Arts. Gdy odpalało się grę (jeszcze w TS3) to gra sama sobie odtwarzała folder TS3 czyli w tym wypadku - TS4 i mamy podstawę przypuszczać, że tak zrobi i tym razem. Po szczęśliwym odtworzeniu folderu TS4 - przeniesiesz do folderu saves (nowego) ostatni zapis gry ze starego saves. mam nadzieję, że uratujesz w ten sposób swoje rodziny.
  • JaktojestJaktojest Posty: 941 Member
    Agusiu, tuzy informatycznie nie udzielają porad takim palantom komputerowym, jak ja :( Nie przychodzi im zapewne do głowy, że ludzie z pokolenia 2.0 nie mają genetycznie wszczepionej tej wiedzy, z którą rodzą się pokolenia 3.0.

    Alicjo, dziękuję. Z Twego postu w Technikaliach niewiele zrozumiałem, ale tutaj instrukcja jest wyraźna. Jutro spróbuję.

    Na razie wklejam to, co udało mi się złapać, zanim maksisy pokazały mi fuck-offa.
  • JaktojestJaktojest Posty: 941 Member

    Odcinek VII WESELE (cz. 3)

    Uciekająca panna młoda


    By nie nadużywać dobrej woli PT Czytelniczek, od razu przejdziemy do rzeczy.

    Entree Brygidy wyglądało tak:

    759n8rjijc48.png

    Nic dziwnego, że cały park zamarł, jakby chciał uciec w sympatyczniejsze miejsce…
    Powody do zgrozy były trzy:

    1. Panna młoda przybyła w czarnej sukni.
    Czyżby od razu chciała przeskoczyć do finału, z pominięciem ślubu, czterech wesel, urodzin, chrzcin, balów maturalnych i innych domowych acz prestiżowych wydarzeń towarzyskich, które Tfurca zaplanował dla rozrastającego się stadła Jana i Brygidy?

    2. Towarzyszył jej – w karawaniarskim stroju – nie kto inny, tylko Mortimer Ćwir. Właściciel połowy Wierzbowej Zatoczki. Bogacz nad bogaczami, o którego fortunie nie odważali się plotkować nawet najwięksi łgarze. Mortimer Ćwir, gangster pierwszej wody, capo di tutti capi, bandzior w białych rękawiczkach - mordujący ludzi nie nożem, lecz potęgą swoich worów złota i niezliczonych kont bankowych.
    Czyżby Brygida zaprosiła złowrogiego Mortimera jako swego drużbę na ślub z Janem?

    3. W drzwiach za czarną parą czaił się potomek i jedyny spadkobierca rodu Ćwirów, Aleksander Dwa Noże Ćwir – ten obrzydliwy bachor, który uniemożliwił dzielnej Alicji S. wypełnianie obowiązków głównego żywieniowca imprezy.

    No sorry!
    Jeśli to on miał nieść tren sukni panny młodej, lepiej od razu chodźmy do domu!


    Tu drobne uzupełnienie genealogiczne: specjalnie dla wielbicieli drzewek rodowych

    Mortimer Kostucha Ćwir posiadał także córkę Kassandrę (zobaczymy ją w dalszej części odcinka) – ale istoty płci żeńskiej nie miały żadnego znaczenia dynastycznego w rodzie Ćwirów. Służyły co najwyżej do korzystnego wydawania za mąż, gdy tylko ukończyły Prywatne Elitarne Liceum Fundacji Landgraabów. Zakładano im welony, zanim na dobre zdjęły z siebie uroczyste abiturienckie szaty.

    Kassandra także była komuś przyrzeczona – choć nikt nie znał nazwiska oblubieńca. Może nie był tutejszy? W Wierzbowej Zatoczce nie znalazłoby się dla niej zbyt wielu odpowiednich kandydatów, a macki Mortimera sięgały daleko… nawet do Riverside, Sunnset Valley i Bridgeport!

    W przerażonej ciszy, która zapadła w pawilonie, nawet naperfumowany drinkami Adam Gruszka nie ośmielił się głośniej czknąć. A Brygida, jakby nigdy nic, odwróciła się na obcasie i popędziła przez trawnik prosto w ramiona Jana.

    kldlsn28ccwg.png

    Powtórzyć ujęcie? Do usług!

    6rfv3xgn62jn.png

    - To ma być piękna Brygida, Benny? – zakpił duplikat – Nos jak kacze siodło, cera niczym talerz starego twarogu… I chce wziąć ślub w czarnej sukni? Ha! Ha! Ha!

    Brygida nie zdziwiła się, że ma dwóch tatusiów – ale bezbłędnie odwróciła się do właściwego Bernarda.

    - Znaleźliśmy małego! – oznajmiła radośnie – Prawie pod Oazą. Biegł przed siebie i wrzeszczał, że poprzebija opony we wszystkich samochodach. Teraz jest w domu. Pilnuje go taki miły pan policjant…

    - Pięęęęęknie! – zaśpiewał duplikat wdzięcznym kontratenorem – Córka maszkara, wnuk kryminalista…

    ld4gz6k0hirr.png

    - Jeszcze słowo o mojej rodzinie i lunę pysk! – zgrzytnął zębami Bernard (ten właściwy) – Mam gdzieś twoją płeć, transwestyto! Dostaniesz w dziób tak, że cię w centrali żadnymi modami nie naprawią!

    u0xq8bbsa5jx.png

    Po czym pogonił Patrycjusza kopniakami dookoła parku, dopóki się obaj nie zasapali.

    m7iduxo7is3v.png

    Jan i Brygida zostali sami. Nareszcie! Jednak nasz bohater pohamował (z trudem) ochotę, by porwać spóźnialską w ramiona i całować… całować… do zacałowania. Nie drążył również tematu sukni – ostatecznie nie planował ślubu z jakąś kiecką, tylko z jej zawartością.

    To był najlepszy moment, by przedstawić ukochanej resztę rodziny. A potem – pod fontannę!

    Jan oczywiście nie spostrzegł, że Brygida nagle spoważniała i wzniosła oczy do góry, jakby miała mu do przekazania coś bardzo ważnego i szukała natchnienia w chmurach. Jan teraz realizował swój szczegółowo opracowany plan. I zgodnie harmonogramem przywoływał Agatkę.

    x8brslpov9k6.png

    - Hejka! – młoda Chrzanówna pozdrowiła nową mamusię całkiem serdecznie i nawet oczkiem nie mrugnęła, widząc nietypowy kolor ślubnej kreacji – Ja uszyję sobie na ślub kostium astronauty. Albo Spidermena. To kiedy pójdziemy na te żaby?

    Zdjęcie o3ocehj114eb.png

    - To Agatka, Brygido… - pośpiesznie wyjaśnił Jan - Twoja nowa córeczka. Na pewno się pokochacie…

    hbl7563dellv.png

    Brygida nie przytuliła małej, nie wykonała żadnego sympatycznego gestu. Milczała.

    - A to Mundek – Jan z dumą zaprezentował swojego domowego eleganta – Przystojny, tylko z nauką… ehem…

    y1o2y2di5qb7.png

    Mina Brygidy była śmiertelnie poważna.

    Kiedy – jako ostatni według harmonogramu – podszedł Maciek, zobaczył już tylko zgrabny tyłeczek Brygidy, znikający w alejce.

    Brygida odeszła.

    v9nwzi0rxtj7.png

    Dać zbliżenie tyłeczka? Do usług!

    ua1zr7aadtyh.png

    Tak, PT Wymagające Czytelniczki. Uprzedzałem o potrzebie zabrania chusteczek. Miało być pięknie - a wyszło jak zwykle.

    Czyli doopa.


    CIĄG DALSZY NASTĄPI











  • KtosikKtosik Posty: 3,546 Member
    edytowano października 2014
    Oj, z braku czasu, już myślałam, że będę jedyną osobą, która się spóźni na ten ślub, a tu się okazało, że wszyscy zawiedli. Kucharze, floryści, orkiestra, i nawet panna młoda deczko spóźniona. Najgorsze jednak jest to, że zawiodła gra. :( Mam nadzieję, że uda Ci się ją ozdrowić, i będzie dalszy ciąg tej opowieści. :)

    Edytuję mój post, bo dałeś kolejny odcinek, w tym czasie gdy pisałam komentarz. :) Jesteś niczym błyskawica. :D

    W sumie czarna suknia nie wadzi zawarciu małżeństwa, jednak coś stanęło na przeszkodzie. Czyżby Brygidę odstraszyła ta miła trójka dzieci ? Jest to w pewien sposób zrozumiałe, bo niedawno miała problemy wychowawcze ze swoim potomstwem. :p A może, po prostu poszła przypudrować sobie nosek, to tego budynku niosącego ulgę. Przecież nie wypada przebierać nogami, w trakcie wypowiadania przysięgi małżeńskiej. :mrgreen:
  • olivkasimsolivkasims Posty: 1,502 Member
    Oj! dawkujesz nam Emilu te emocje stopniowo, kolejny odcinek i znów nie wiele się dowiedziałyśmy.:) Po co naprawdę zjawił się Mortimer?!
    Agatka przeurocza dziewczynka, że zacytuję...."Ja uszyję sobie na ślub kostium astronauty..." HA!HA!HA! Pozdrawiam no i cierpliwie czekam na wyjaśnienie nagłego odejścia Brydzi:)!!
    ID Origin olivkasims
  • AgusiamalAgusiamal Posty: 1,764 Member
    No w zasadzie to troszkę ją rozumiem jeśli się zdenerwowała potencjalną rodzinką - w końcu ona jak na spowiedzi wyznała wszystko o swojej. To trochę nie fair tak ją stawiać przed faktem dokonanym, nie uważasz Emilu?
    Jednak jak trochę ochłonie i przetrawi zaistniałą sytuację to wróci do Jana. W końcu dzieciaki prawie dorosłe - same się sobą zajmą a Agatka może jakiś uspokajający wpływ będzie na szalejącego Iva mieć :D
    Agusiowy Zakątek ♦♦♦ Galeria ♦♦♦ BSR Blog ♦♦♦ BSR Tumblr ♦♦♦ Facebook
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png
  • Anna_vel_annAAnna_vel_annA Posty: 3,173 Member
    Czarna kiecka na ślub?! WOW! Zupełnie jak moja HAHAH!
    Pierwsze co zrobiłam po włączeniu gry, to wywaliłam Ćwirów, nie lubię tej rodzinki...
    - Pięęęęęknie! – zaśpiewał duplikat wdzięcznym kontratenorem – Córka maszkara, wnuk kryminalista…
    - HAHAH!

    Jakiś dziwny ucisk w żołądku czuję jak widzę tych dwóch siwiejących staruszków, mówią językiem dla mnie niepojętym, pochodzą chyba z planety Chaos. Małpa, przytulić dzieci mogła, Mundek byłby najbardziej wdzięczny... ;)

    Pozdrówki!
    h6shak8bpgow.jpg

  • AlicjaAlicja Posty: 7,018 Member
    Ooo, Emilu, nie dziwię się Brydzi - ja też zrobiłabym puentę na pięcie. A nawet na palcach. Poinformować ewentualną małżonkę o stanie rodzinnym na pięć minut przed sakramentalnym TAK? Byłabym bardziej wstrząśnięta niż słynny drink pana B. Jamesa B!
    - No ale nasza Panna Młoda wykazała się mimo wszystko - zimną krwią, bo powieka jej nawet nie drgnęła po otrzymaniu takiej piorunującej informacji! Matkować słodkiej Agatce - jeszcze by zniosła, ale dwóm prawie dorosłym dryblasom? Jak miała pokazywać się w ich towarzystwie, jak miała przedstawiać swoim bliższym i dalszym znajomym tych dwóch pryszczatych... - Oto moi... synkowie? Zaraz, zaraz pani Brydziu - powie jedna z drugą- przecież mówiła pani, że ma latek dwadzieścia...ekhem pięć! Zaczęła pani w przedszkolu powiększać rodzinkę?
    - Zżera mnie ciekawość, po co Brydzia przywlokła obstawę w postaci Mortimera!
  • kreatorakreatora Posty: 7,255 Member
    Szkoda, ze gra nawalila - nic wiecej nie poradze niz Alicja wiec trzymam kciuki za twoja. Gra sie odbuduje po odpaleniu w stanie dziewiczym gdy jej zmienisz nazwe. Nie moge nic wiecej doradzic niz pracowite wklejenie tego co sie nie odbudowalo ze starego sejwu. To co sie w dziewiczo czystym na start folderze saves znalazlo - znaczy byc musi niezaleznie jakie tam mian nosi. (Tez nie mam pojecia co to za pliki i do czego sluza i dlaczego w folderze byc musza) ) . To czego tam nie bedzie - to wlasnie trzeba jej dolozyc - to beda twoje usuniete sejwy. Nie mam pojecia , czy to pomoze, ale na dzis jedynie takie rozwiazanie znam jak panie doradzaly Ci juz wyzej.
    Twoj nieprawdopodobny opis niedoszlego slubu mnie zbil z nog, Dwaj tesciowie na starcie to zapowiadali , ale panna mloda w czarnej sukni, wejscie i opis Mortimera no a przede wszystkim dialog dwoch Patrykow pluz geneza powstania Patryka Drugiego to sie juz czysta groteska w najlepszym stylu - Witkacemu tez by sie na 100% podobalo. Pure nonsens to wyzsza szkola jazdy wymagajaca nieprawdopodobnej wyobrazni i poczucia humoru, wiec usilnie sie namawia te nieczule bydle - czyli Twoj komp by raczyl wspolpracowac. Podejrzewam zreszta ze to dwoch Patrykow gra nie zniosla. Logicznemu tepemu mechanizmowi absurdalna groteska zdaje sie zaszkodzila. Artysci nowatorzy zawsze pod gorke mieli :)
    Moj EA id w Galerii kreatora
    Champion on EA AHQ
  • Anilewe89Anilewe89 Posty: 3,050 Member
    Tak jak reszty dziewczyn - nie dziwi mnie obrót na pięcie przez wieść o trójce dzieci na pięć minut przed ślubem, jednak myślę, że jedyny powód to nie był. Bo Brygida była smutna jeszcze przed pojawieniem się pierwszego dziecka przed nosem, no i pewnie Ćwirowie z tym jakiś związek mają! Czekam, żeby się dowiedzieć, czy się nie mylę :)
  • JaktojestJaktojest Posty: 941 Member

    Odcinek VIII

    WESELE (cz. 4)

    Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?


    Uciekła… Na zawsze? Jan załamany gapił się w pustą alejkę.


    xiuo1rucm9n6.png

    - Nie martw się, tatusiu, wróci! – pocieszała go mała Agatka – Poszła do ki… no, w to miejsce, o którym nie pozwalasz mówić nawet w domu!

    - Pobiegła zmienić suknię. Bo w czarnej… sam rozumiesz, ojciec… - argumentował po swojemu Mundek, znawca code-dressingu

    - Żadnej laski… łaski ci nie robi! – dołożył swoje Maciek i zaczerwienił się leciutko, bo unikanie polskich znaków diakrytycznych okazało się zaraźliwe, a ten akurat młody Chrzan był dobrze wychowanym chłopcem – Pierścionek zaręczynowy wzięła? Wzięła. To musi wrócić.

    - Nie pierścionek, tylko kółko od firanek… - odruchowo poprawił Jan i podniósł głowę – A właśnie. Skąd się wzięło to kółko w kieszeni mojej wizytowej marynarki?

    o3q8zek51flx.png

    Dzieciaki wymieniły porozumiewawcze spojrzenia. Mundek jakby oklapł. Jednak zanim doszło do wyjaśnień, obok nich niczym diabeł z pudełka wyrosła czarna chuda postać, na widok której Jan zapomniał nie tylko o kółku, ale o wszystkich firankach świata.

    Jakby chluśnięto wiadrem adrenaliny w jego słabnące z rozpaczy serce.
    Był to Mortimer Ćwir.

    09xwk9ljppu4.png


    - Ślub odwołany? – w złowieszczym głosie Mortimera nie było współczucia, tylko drwina, wrogość i niczym nie maskowana satysfakcja. – Smart dziewucha. Po co wiązać się z jakimś mechanikiem, obarczonym kupą dzieci? Nie lepiej fruwać z kwiatka na kwiatek… i z każdego skubnąć trochę miodku?

    - To twoja robota! Zabroniłeś obsłudze wykonać moje zamówienie... i przestraszyłeś Bry... moją narzeczoną! – oskarżycielsko wzniesiony palec Jana był zapowiedzią kataklizmu, który miał zrównać Wierzbową Zatoczkę z poziomem morza. Nasz bohater nie widział złowróżbnego entree Brygidy (jak pamiętamy, rozplątywał akurat drażliwą kwestię błędów i bugów EA) ale nadzwyczajnie zakochani miewają często jakąś nadzwyczajną intuicję. A nawet trafne olśnienia. Jego plany wobec parku, bliższej i dalszej okolicy oraz miejscowej społeczności były jasne. Zniszczyć wszystko - z karawaniarzem na czele.

    Mieszkańców miasteczka (już dostatecznie strwożonych obecnością Ćwira) uratowała Agatka.

    - Idź do baru, tatusiu! – poprosiła i zabrzmiało to jak rozkaz. Od samego generała astronautów – A my porozmawiamy z tym miłym panem i dowiemy się, co i jak…

    (Chociaż Tfurca z rezerwą odnosi się do małych dziewczynek, żeby go nie wzięto za starego pedofila, rezolutna Chrzanówna podoba mu się coraz bardziej. Gdyby zawczasu postarał się o córeczkę, miałby mu teraz kto podać szklankę wody, gdy wyczerpany czyszczeniem komputera pada na pysk... czyli na kanapę).

    Ponownie oklapły Jan, przygnębiony fiaskiem swego precyzyjnego planowania, posłusznie poczłapał do baru.

    Nie zważając na ciekawskie? flirciarskie? spojrzenie Olgi Kawki pokazał precyzyjnie poziom swojej energii życiowej i przy okazji stan swojego ego, stłamszonego przez kogo? przez ukochaną, dla której nawet lila kwiaty chciał wpleść w łuk weselny!…

    pdpgqhmrgt3h.png

    … ignorując współczucie (już całkiem wytrzeźwiałego) Adama Gruszki poprosił o łopatę, by sam siebie mógł pochować w płytkim grobie za krzakami obok fontanny…

    rhv6ebuv9nmk.png

    … i chwycił pierwszą szklaneczkę, nie zwracając uwagi na tego z Bernardów, który miał ochotę mu towarzyszyć.

    cc1dik96rjg4.png

    Jak się potem okazało, był to Patrycjusz Cholernybladea. Bernard van Loose, ten właściwy, przetrawiał akurat na ławce wstyd i zażenowanie, którymi przyozdobiła jego siwą głowę ukochana jedynaczka. Czyli znana nam Brygida. A ściślej, jej czarny strój i nieoczekiwana rejterada spod łuku weselnego… alias spod fontanny.

    2ihnow0s04qr.png

    Tymczasem w alejce, wiodącej ku... ehem... zapleczu parku, dzielna mała Agatka wymownie spojrzała na braci.

    wzvhht41eosf.png

    - Sami załatwicie temat czy ja mam sflekować tego grabarza? – zapytała konkretnie

    Nie mogli pozwolić, by ich ukochana mała siostrzyczka brudziła sobie rączki… a nawet adidasy kimś takim. Zrobili jej pamiątkową słotfocię z Mortimerem, który wkrótce miał skończyć jako mokra plama na asfalcie i odesłali na plac zabaw. Niech się wprawia w bycie astronautką.

    h9jb9v99dhfj.png
    ys1aglr90ypx.png

    - Tylko powiedz Mundkowi, że jak się skupi na garniturku, zamiast na robocie, wyjaśnię tatusiowi, skąd się wzięło to kółko od firanek! – zagroziła na odchodnym

    3c7trlczq3wq.png

    - Śmieszna dziewczynka! – Mortimer nie wiadomo czemu uradował się na samą myśl sflekowania przez Agatkę

    - Spadaj, szantażystko! – syknął Mundek ale zrobił się wściekły i natychmiast przestał myśleć o niepokalanym błękicie swojej marynarki

    Więc Agatka spadła. A jej bracia wzięli się ostro do roboty.

    zepdax3d8fu3.png

    Tym, co uważają atak dwóch na jednego za zachowanie wybitnie niesportowe przypomnijmy, iż młodzi Chrzanowie byli zaledwie nastolatkami, a Mortimer - obok worków złota i kont bankowych - miał czarny (!) pas w taekwondo, aikido, karate, brazylijskim jiu-jitsu, judo i kick-boxingu. W pozostałych sztukach walki posiadał od 8 do 10 dan.

    Siły były więc wyrównane.


    (przerwa techniczna)

  • CayreesCayrees Posty: 1,547 Member
    hahaha....jak zwykle rewelacyjne teksty poparte dużą ilością graficznej relacji :)

    "Sami załatwicie temat czy ja mam sflekować tego grabarza? – zapytała konkretnie"
    padłam :) taaak, konkretna dziewczynka, podoba mi się :)
  • AgusiamalAgusiamal Posty: 1,764 Member
    edytowano października 2014
    No, no! Mała, grzeczna Agatka jednak nie taka grzeczna! Ciekawe, kto jej jeszcze na odcisk nadepnął - już go pewnie nie zobaczymy :D . Jestem ciekawa, co tam braciszkowie zdziałają. Nie wiem, czy Agatka nie będzie musiała po nich poprawiać... ;) Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby też czarny pas miała. Sprytna mała - też mi się podoba! No i od razu widać, kto w domu najważniejszy - kobieta oczywiście!
    Świetny odcinek! (*)
    Agusiowy Zakątek ♦♦♦ Galeria ♦♦♦ BSR Blog ♦♦♦ BSR Tumblr ♦♦♦ Facebook
    yjwd60z382s8.png
    Kliknij - pomożesz zwierzakom ze schroniska!
    banner1.png
  • kreatorakreatora Posty: 7,255 Member
    edytowano października 2014
    Patrycjusz Cholernybladea nadal jest moja ukochana postacia tutaj mimo, ze wystepuje akurat w tym odcinku tylko przez chwile. Mortimer Cwir na nerwy mi dzialal od dawna wiec tylko mam nadzieje, ze cudny garniturek Mundka nie ulegnie powazniejszym uszkodzeniom w momencie przerabiania Cwira na siekany kotlet.
    Najzabawniejsze wedlug mnie zdanie z tego odcinka. Inni moga znalezc wiecej, ale te jest cudne :)
    poprosił o łopatę, by sam siebie mógł pochować w płytkim grobie za krzakami obok fontanny…
    Moj EA id w Galerii kreatora
    Champion on EA AHQ
  • olivkasimsolivkasims Posty: 1,502 Member
    HA!HA!HA! Agatka jest najlepsza! Na dowód to oto zdjęcie!

    48ditwyjem47.png
    ID Origin olivkasims
  • Anilewe89Anilewe89 Posty: 3,050 Member
    Świetny odcinek :D Rezolutne dzieciaki biorą sprawy w swoje ręce, ciekawe co z tego wyniknie :)
  • Anna_vel_annAAnna_vel_annA Posty: 3,173 Member
    No cóż, panna młoda to widać daje na siebie czekać, ale nie ma głośniejszego wołania niżeli matki natury, jak sie Brygidzie lać chce to dajmy jej spokojnie odsapnąć. W zaciszu porcelanowego kibelka.

    - Żadnej laski… łaski ci nie robi! – dołożył swoje Maciek i zaczerwienił się leciutko, bo unikanie polskich znaków diakrytycznych okazało się zaraźliwe, a ten akurat młody Chrzan był dobrze wychowanym chłopcem – Pierścionek zaręczynowy wzięła? Wzięła. To musi wrócić.

    - HAHAHAAAAAAA!

    Nikt mi nie powie, dobre piwko to lekarstwo na każdy męski ból serca, pewnie w barze Jan od razu się lepiej poczuje.
    Znowu Ćwir... a pfe!

    Pozdrówki :)
    h6shak8bpgow.jpg

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top