To ja z zupełnie innej beczki - odejdźmy od filmów, książek i piosenek.
- Kto wie, dlaczego Pan Młody przenosi swoją nowo poślubioną żonę przez próg mieszkania?
Kiedyś wierzono, że pod progiem mieszkają duchy domostwa (najczęściej wierzono, że to duchy zmarłych członków rodziny). Żona była zawsze wprowadzana do domu męża, a nigdy na odwrót. Trzeba było trochę "oszukać" te duszki, i nową osobę przybyłą do domu wnieść przez próg, aby duszki "nie zobaczyły", że wchodzi nowa kobieta. Robiono to też z ostrożności, by oblubienica nie potknęła się lub -co uchowaj boże - kopnęła któregoś z nich, wchodząc pierwszy raz do domostwa, i nie spowodowała ich gniewu lub długotrwałego pecha. Duchy te występowały w wielu religiach, w starożytnym Rzymie nazywano je Lary I Penaty...
Jak się nazywa ten obraz to łatwizna. Trochę trudniej więc...
Kim była osoba sportretowana na tym obrazie, i jakie zwierzątko trzyma w objęciach (są dwie wersje)
A jest to "Dama z łasiczką" . Druga wersja to, że zwierzę to gronostaj. Obraz przedstawia niejaką Cecylię Gallerani. Obraz znajduje się w Muzeum Czartoryskich w Krakowie. No i oczywiście namalował go Leonardo da Vinci. I tyle wiem na temat obrazu...
Brawo Agusiu!
Mogę tylko dodać, że panna owa była kochanką Lodovica Sforzy (czyt. Sforcy), i Leonardo malując ją, użył najróżniejszych alegorii (a zarzucano mu, że w jego obrazach próżno doszukiwać się ukrytych symboli). Notabene - z rodu Sforzów pochodziła późniejsza polska królowa - Bona.
Łasica symbolizowała macierzyństwo - Gallerani była w czasie malowania portretu w ciąży - wkrótce urodziła Lodovicovi syna Cesare, ale i tak ten ożenił się z inną arystokratką - Beatrice d'Este, kobietą właściwą dla jego stanu i zajmowanej pozycji, z którą zresztą był od dawna zaręczony. Cecylię wydano naprędce za mąż za innego, by uniknąć skandalu.
Leonardo wykorzystał motyw łasicy w trojaki sposób - nie tylko jako symbolu macierzyństwa, ale by zwierzątkiem niejako "zakryć' widoczny już brzuch Cecylii. W języku greckim łasica nosi nazwę galee, co nawiązuje do nazwiska Cecylii - Gallerani. Trzeci motyw - nazwa zwierzątka - gronostaj - utrwaliła się dlatego, że było ono zwierzęciem "herbowym" rodu Sforca, a samego Lodovico nazywano "Gronostajem".
Obraz ten zakupił książę Adam Czartoryski dla swej matki - Izabeli. Oczywiście w czasie wojny został zagrabiony przez Niemców, a Polska odzyskała go już w 1946r. dzięki szeroko zakrojonej akcji wywiadowczej, która zasługuje na sfilmowanie!
Jest to jedyny obraz Leonarda znajdujący się w Polsce. Nie muszę dodawać, że jest jednym z najcenniejszych zabytków muzealniczych.
Zgodnie z naszymi zasadami - teraz ty zadajesz pytanie
Przepraszam za opóźnienie, ale czau ciągle brak...
Zagadka: Kto (i aktor i postać) i w jakim filmie wypowiedział słowa: "Czy spotkałeś kiedyś kobietę, która wzbudziła w tobie taką miłość, że to uczucie zawładnęło wszystkimi twoimi zmysłami? Oddychasz nią, smakujesz... w jej oczach widzisz swoje nienarodzone dzieci... wiesz, że twoje serce znalazło wreszcie dom. Twoje życie rozpoczyna się z nią, a bez niej na pewno się skończy."
Agusiu! Don Juan to powiedział w filmie Don Juan de Marco... Główną rolę (Don Juana) zagrał Johnny Depp. Jeśli masz kanał Stopklatka to obejrzysz ten film w najbliższą środę Depp rozpoznawalny jest teraz głównie dzięki roli Jacka Sparrowa w serii Piraci z Karaibów, ale ja uwielbiam go z filmu Benny i Joon. Od tamtego filmu pokochałam także Mary Stuart Masterson. Depp grywał bardzo złożone psychologicznie, dziwne postaci (np Edward Nożycoręki) - po Piratach jakoś straciłam do niego sympatię....
Zgadza się Alutko! Ja w ogóle jakoś straciłam do niego serce, a oglądałam mnóstwo filmów z nim od czau Gilberta Grape'a! A Edwarda oglądałam później właśnie ze względu na niego! Nie wiem czemu, ale najbardziej podobał mi się w rolach dziwnych jak Willy Wonka z "Charlie i fabryka czekolady" czy Szalony Kapelusznik ! Ale podobała mi się też "Czekolada" i "Sekretne Okno". Trzeba przyznać, że rzeczywiście grywał przeróżne role - i w każdej był wiarygodny. Jack Sparrow też w sobie coś ma, ale podobał mi się tylko w pierwsze części. To było znowu coś innego. Teraz to mam wrażenie, że już chyba chce wyciągnąć z serii ile się da... . To teraz twoja kolej!
Jak już jesteśmy przy Mary Stuart Masterson - grała w filmie, w którym ugotowano człowieka i go zjedzono. Notabene - wstrętnego typa.
Pytanie - jaki to film?
Film jest tak piękny, tak mądry i wzruszający, że Alutka swoim zwyczajem obejrzała go już może z 7 razy! Rekord to 15 razy obejrzany "Czasem słońce, czasem deszcz", a wziąwszy pod uwagę, że trwa 4 godziny...
Poiroty oglądam po 5-6 razy - bez znudzenia
Dodam dla ułatwienia, że w tym filmie o który pytam grała cała plejada gwiazd!
Dokładnie! O ten film pytałam Uwielbiam go również! Znalazłam go poszukując innych ról Mary Stuart Masterson, zmieniłam dzięki temu filmowi zdanie o Kate Bates, którą wcześniej niekoniecznie lubiłam.
Jessica Tandy była wspaniała w roli starej Ninny.
Najbardziej przejmującą sceną w filmie jest śmierć Buddy'ego na torach kolejowych...
A najśmieszniejszą sceną jest reakcja Evelyn (Katy Bates) na bezczelne zachowanie klientek supermarketu, które zajechały jej drogę na parkingu i wyprzedziwszy - zajęły wolne miejsce śmiejąc się jej w nos. Evelyn rozpędziła swój samochód i walnęła w pojazd uzurpatorek.
Na pytanie męża, za co dostała mandat - odpowiedziała, że stuknęła w cudzy samochód na parkingu. Niechcący.
Mąż się ciężko zdziwił - ale tu jest napisane, że zrobiłaś to siedem razy!!!
Nagrałam ten film dla moich wnuczek - obejrzą go gdy przyjadą na przyszłe wakacje Sama z przyjemnością obejrzałam Zaplątanych w niedawnej powtórce, ale dubbing był zagłuszany dźwiękami tła, i całą przyjemność uśmiania się z przekomicznych dialogów (zasłyszanych podczas pierwszego oglądania) diabli wzięli
Aaa słowa te wypowiedział Flynn do Roszpunki.
Patelnia niezłym narzędziem samoobrony może być, o czym przekonał się nie tylko Flynn, ale i mąż dawnej mojej sąsiadki z Mazur, który regularnie lądował na chirurgii urazowej po każdorazowej grubszej małżeńskiej "wymianie zdań", rażony patelnią dziarskiej niewiasty. Naprawdę!
Miałam zawsze na podorędziu argument nie do przecenienia w moich małżeńskich sprzeczkach - uważaj, bo pożyczę patelnię od Zośki!
To ja może odświeżę temat?
Kto jest autorem tego dzieła, jaki nosi dzieło tytuł, jaki bohater wypowiedział te słowa, do kogo i... i gdzie. O! I jaka była odpowiedź
"Porwij się samotrzeć na tysiące i nie giń!... i nie giń, bo ci nie wolno, ale ratuj kraj!"
Komentarz
- Kto wie, dlaczego Pan Młody przenosi swoją nowo poślubioną żonę przez próg mieszkania?
Kiedyś wierzono, że pod progiem mieszkają duchy domostwa (najczęściej wierzono, że to duchy zmarłych członków rodziny). Żona była zawsze wprowadzana do domu męża, a nigdy na odwrót. Trzeba było trochę "oszukać" te duszki, i nową osobę przybyłą do domu wnieść przez próg, aby duszki "nie zobaczyły", że wchodzi nowa kobieta. Robiono to też z ostrożności, by oblubienica nie potknęła się lub -co uchowaj boże - kopnęła któregoś z nich, wchodząc pierwszy raz do domostwa, i nie spowodowała ich gniewu lub długotrwałego pecha. Duchy te występowały w wielu religiach, w starożytnym Rzymie nazywano je Lary I Penaty...
Jak się nazywa ten obraz to łatwizna. Trochę trudniej więc...
Kim była osoba sportretowana na tym obrazie, i jakie zwierzątko trzyma w objęciach (są dwie wersje)
Mogę tylko dodać, że panna owa była kochanką Lodovica Sforzy (czyt. Sforcy), i Leonardo malując ją, użył najróżniejszych alegorii (a zarzucano mu, że w jego obrazach próżno doszukiwać się ukrytych symboli). Notabene - z rodu Sforzów pochodziła późniejsza polska królowa - Bona.
Łasica symbolizowała macierzyństwo - Gallerani była w czasie malowania portretu w ciąży - wkrótce urodziła Lodovicovi syna Cesare, ale i tak ten ożenił się z inną arystokratką - Beatrice d'Este, kobietą właściwą dla jego stanu i zajmowanej pozycji, z którą zresztą był od dawna zaręczony. Cecylię wydano naprędce za mąż za innego, by uniknąć skandalu.
Leonardo wykorzystał motyw łasicy w trojaki sposób - nie tylko jako symbolu macierzyństwa, ale by zwierzątkiem niejako "zakryć' widoczny już brzuch Cecylii. W języku greckim łasica nosi nazwę galee, co nawiązuje do nazwiska Cecylii - Gallerani. Trzeci motyw - nazwa zwierzątka - gronostaj - utrwaliła się dlatego, że było ono zwierzęciem "herbowym" rodu Sforca, a samego Lodovico nazywano "Gronostajem".
Obraz ten zakupił książę Adam Czartoryski dla swej matki - Izabeli. Oczywiście w czasie wojny został zagrabiony przez Niemców, a Polska odzyskała go już w 1946r. dzięki szeroko zakrojonej akcji wywiadowczej, która zasługuje na sfilmowanie!
Jest to jedyny obraz Leonarda znajdujący się w Polsce. Nie muszę dodawać, że jest jednym z najcenniejszych zabytków muzealniczych.
Zgodnie z naszymi zasadami - teraz ty zadajesz pytanie
Zagadka: Kto (i aktor i postać) i w jakim filmie wypowiedział słowa: "Czy spotkałeś kiedyś kobietę, która wzbudziła w tobie taką miłość, że to uczucie zawładnęło wszystkimi twoimi zmysłami? Oddychasz nią, smakujesz... w jej oczach widzisz swoje nienarodzone dzieci... wiesz, że twoje serce znalazło wreszcie dom. Twoje życie rozpoczyna się z nią, a bez niej na pewno się skończy."
Pytanie - jaki to film?
Film jest tak piękny, tak mądry i wzruszający, że Alutka swoim zwyczajem obejrzała go już może z 7 razy! Rekord to 15 razy obejrzany "Czasem słońce, czasem deszcz", a wziąwszy pod uwagę, że trwa 4 godziny...
Poiroty oglądam po 5-6 razy - bez znudzenia
Dodam dla ułatwienia, że w tym filmie o który pytam grała cała plejada gwiazd!
Jessica Tandy była wspaniała w roli starej Ninny.
Najbardziej przejmującą sceną w filmie jest śmierć Buddy'ego na torach kolejowych...
A najśmieszniejszą sceną jest reakcja Evelyn (Katy Bates) na bezczelne zachowanie klientek supermarketu, które zajechały jej drogę na parkingu i wyprzedziwszy - zajęły wolne miejsce śmiejąc się jej w nos. Evelyn rozpędziła swój samochód i walnęła w pojazd uzurpatorek.
Na pytanie męża, za co dostała mandat - odpowiedziała, że stuknęła w cudzy samochód na parkingu. Niechcący.
Mąż się ciężko zdziwił - ale tu jest napisane, że zrobiłaś to siedem razy!!!
No to teraz twoja kolej
-A ja starsza i mam większe ubezpieczenie!"
Pisałam z pamięci! Scena pamiętna!
A teraz coś łatwego!
"Ożesz w mordę! Normalnie Paganini patelni!"
Jaka postać i w jakim filmie wypowiedziała te słowa?
Aaa słowa te wypowiedział Flynn do Roszpunki.
Patelnia niezłym narzędziem samoobrony może być, o czym przekonał się nie tylko Flynn, ale i mąż dawnej mojej sąsiadki z Mazur, który regularnie lądował na chirurgii urazowej po każdorazowej grubszej małżeńskiej "wymianie zdań", rażony patelnią dziarskiej niewiasty. Naprawdę!
Miałam zawsze na podorędziu argument nie do przecenienia w moich małżeńskich sprzeczkach - uważaj, bo pożyczę patelnię od Zośki!
Zaczynam
Kto wie ile słoni zmieści się w komodzie z czterema szufladami?
Odpowiedź - cztery słonie - po jednym do każdej szuflady!
A ile żyraf zmieści się w komodzie z czterema szufladami?
Ja obstawiam na.....4 żyrafy zmieszczą się w komodzie
No ale to też zależy jak duża jest ta komoda
Kto jest autorem tego dzieła, jaki nosi dzieło tytuł, jaki bohater wypowiedział te słowa, do kogo i... i gdzie. O! I jaka była odpowiedź
"Porwij się samotrzeć na tysiące i nie giń!... i nie giń, bo ci nie wolno, ale ratuj kraj!"