Oczywiście zdjęcia ze zbliżeń pocałunkowych wymiatają, szczególnie to gdy Lena przygotowuje się do wykopu a'la Bruce Lee Świetnie to wyszło!
Dom bardzo mi się podoba, klimatyczny i nowoczesny! Super!
A potem to! SZOK ! Mia w grze! Dziękuje Ci kochana że zdecydowałaś się nad nią ulitować i dać jej odrobinę radości w towarzystwie Devila ) WIELKIE CMOKASY I BUZIALE ZA TO!
Czekam co tez się będzie teraz działo, jak dwie blondynki swoje działa wytoczyły na wojnę
Elu, mod na poligamię kuszący, nie powiem XD, ale tu go nie potrzeba. Oj tam, i się wydało, że jestem leniuchem.
Ewciu, no zobaczymy czy się układa.
Emilu, (mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, bym się tak do Ciebie zwracała) jesteśmy w bajkowym świecie simsów, i tam jeszcze twórczość jest doceniana.
Iwonko, pisanie idzie słabo, a to jest dobry powód do stopniowania napięcia.
Kami, zapierać może się zapierała, ale na pewno nie opierała tym pocałunkom.
Aniu, nie dziękuj w imieniu Mii zbyt szybko. Mam nadzieję, że mnie nie zabijesz, po tych odcinkach. XD
Za to ja chcę wszystkim serdecznie podziękować za komentarze.
Lena jeszcze smacznie spała, lecz Devil wstał dziś wcześniej, bo zmierzał dokończyć obraz i sprzedać go, by było trochę kasy na rachunki. Właśnie kończył jeść śniadanie, i miał zamiar zabrać się do pracy, gdy ktoś zapukał, do ich domu.
Poszedł otworzyć. Owym gościem była Mia, wiedział, że też brała udział w tym konkursie na jego żonę, nawet dostał od niej list miłosny, ale nie odpisał jej. Gdy powiedziała w jakim celu tu się zjawiła, szczęka mu opadała. Wyglądała ślicznie i seksownie, zaimponowała mu propozycją randki, i jego męskie ego sięgnęło niebios, jednocześnie głos z „góry” wykrzyczał mu do ucha imię „ LENA”. To go trochę otrzeźwiło, i przedstawił sytuację, jak wygląda.
-Wiesz Mia, ale ja nie jestem sam. No, jakby ci to powiedzieć, mieszkam z Leną, i jesteśmy w związku. Nie, nie małżeńskim, takim luźnym.
Mia patrzyła na niego ze zdziwieniem, i smutkiem w oczach. Znała Lenę, ale nie zamierzała zrezygnować, randka była zbyt kusząca. Skoro to luźny związek to może być jeszcze luźniejszy, i mam szansę. Postanowiła zagrać na jego uczuciach, ukryła twarz w dłoniach, i zaszlochała.
– Czyli wszystkie moje starania poszły na marne.
Każdy prawdziwy facet, zareaguje na widok płaczącej kobiety. Devil też zareagował.
- Eee, no nie płacz, skoro już przyjechałaś, to mogę spędzić z Tobą trochę czasu, pokażę ci miasto, a ty możesz to nazwać randką.
Devil nie miał zamiaru mówić o tym spotkaniu Lenie, po co ją denerwować, co oczy nie widzą, to sercu nie żal. Obmyślił sobie sprytny plan. Lena śpi, a jak wstanie to będzie musiała iść do pracy, kończy dopiero o siedemnastej, więc mam sporo czasu. Pójdę z Mią do parku, spędzę z nią kilka godzin, i się pożegnamy.
Spacerkiem doszli do parku i usiedli na ławce. Początkowo rozmowa się jakoś nie kleiła. Devil pilnował się, by trzymać łapki przy sobie.
Gdy opadło już pierwsze napięcie związane, z tym nieoczekiwanym spotkaniem, Mia okazała się sympatyczną, i radosną osobą. Śmiali się, żartowali, zjedli wspólnie przygotowane przez Mię hod-dogi, ale czas nieubłaganie płynął.
Devil, zaczynał być trochę nieswój, bo jego plan diabli wzięli, Lena niedługo wróci do domu, a Mia wcale nie wyglądała na kogoś, kto ma zamiar zakończyć to spotkanie.
Myślał intensywnie, jak z tego wybrnąć z honorem. Nie chciał wyjść na jakiegoś pantoflarza, i nie chciał być wobec niej niemiły, bo znowu może wybuchnąć płaczem. Kurcze, z kobietami nigdy nie wiadomo, co je urazi – pomyślał lekko zirytowany. Wiesz Mia, może pokażę ci jeszcze nasze muzeum – zaproponował, święcie przekonany o tym, że znudzi ją oglądanie rzeźb, i dziewczyna sama się z nim pożegna. Jakże się mylił.
O tej porze, muzeum świeciło pustakami, Mia była zachwycona, wreszcie są sami, i będzie mogła się do niego zbliżyć. Nie czekając zbyt długo, postanowiła zacząć to zbliżanie, od pocałunku. Devil jednak zaprotestował, i odsunął zdziwiona dziewczynę. - Daj spokój Mia.
I zostawmy ich na chwilę, by oboje mogli to przetrawić. XD cdn.
Devil zdołał się oprzec Mii! Ale pewnie i tak go w domu bura czeka, gdy Lena się dowie z kim spędził dzień :P Mimo, że spędził go niewinnie i wiernie. Bo życzliwe ptaszki pewnie doniosą...
Ach ostatnie 5 minut nim mnie wywala od kompa i zapakuja do bagaznika po nieprzespanej nocce
Za ten silikon w biuscie Anna_vel_ Anna powinna dac w komus w leb! Mia wyglada slicznie, a Devil wyraznie zglupial na tej krotkiej smyczy u Leny. Przechrzcij go na Angel ..
- Aniu, nie dziękuj w imieniu Mii zbyt szybko. Mam nadzieję, że mnie nie zabijesz, po tych odcinkach. XD
- NO CZYŚ TY SIĘ SZALEJU NAJADŁA?! To jest fantastyczne i bardzo mi się opowiadanie podoba a w dodatku dumna jestem jak paw że simka moja w nim występuje i że szansę jej dałaś na rozwinięcie filmowej kariery
-Wiesz Mia, ale ja nie jestem sam. No, jakby ci to powiedzieć, mieszkam z Leną, i jesteśmy w związku. Nie, nie małżeńskim, takim luźnym.
- HAHAH! No no, jaaaaaaaaaasne
Nie no, uwielbiam tę relację najlepiej że jestem wzruszona bardziej, a mniej rozbawiona, może przez to że tak fajnie ujęłaś tych oboje na zdjęciach Brawo Gabi, dziękuję!
DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM KOCHANI ZA KOMPLEMENTY!
p.s. EMIL?!? Zląkł się że mu silikon w jej biuście zrujnuje klatę?
WYPRASZAM SOBIE! To jest najbardziej naturalny silikon, znaczy! biust w mieście! Lepiej powiedz, że zazdrościsz
p.s. 2: Przechrzcij go na Angel .. HAHAH! Elu świetne!
Skołowałyście mnie do cna, Drogie Panie - Lena to ta w kraciastej spódniczce a Mia w żółtym elastilu? Obie blondynki, błeeee... Mocno protestujecie przeciwko stereotypom, Niedoścignione Mistrzynie - ale gdy tworzycie seksowne Simki, to muszą być blondynkami, prawda? A brunetki to co, parchate? Albo rude, sam ogień i dym...
Biustu wolę Mii nie zazdrościć, Anno. Jak bym w czymś takim wyglądał, jak pani poseł Grodzka?
Devila też dotąd myliłem - brałem za Deva jakiegoś innego faceta, niekoniecznie z tej opowieści. Dopiero dziś obejrzałem gościa dokładnie: toż to Elżbietka jak żywa...
Czy mogę więc zadać seksistowskie pytanie: who is who? Bo że @ktosik to Gabi zdołałem wywnioskować...
Moje miłe dziewczyny,czasem Amorek kogoś ustrzeli, ale psst, nie zapeszajmy. Dziękuję za komentarze
Anno, cieszę się, że rolę Mii zaakceptowałaś, Buziaki
Emilu, postaram się krótko wyjaśnić te zawiłości męsko-damskie. Devil, to jeden z pierwszych przedstawicieli zacnej rodziny simowych bałamutników, których stwórcą jest Ela. Owego czasu, na naszym forum był konkurs na żonę dla niego, i zgłoszono sporo kandydatek. Moją była Lena, Anna dała Mię. W tej historyjce, aktorami nie są nasze avki, tylko simowie przez nas stworzeni. Co do avka Eli, to owszem, jest to Devil, ale w poprawionej wersji. Dziękuję za odwiedzinki.
Kami, jak gra się nie zbuntuje, zanim oni się zdecydują, to może się doczekają. Dziękuję za śledzenie ich losów.
Po zakończeniu pracy, Lena wracała do domu jak na skrzydłach, miała bowiem do przekazania Devilowi, dwie ważne wiadomości. Pierwsza dotyczyła awansu w pracy, druga była bardziej osobista. Po drodze spotkała sąsiadkę, z którą mile się przywitała, i grzecznościowo wymieniła kilka zdań.
Sąsiadka też chciała być miła, i uprzejmie ją poinformowała, że Devila nie ma w domu, bo widziała go, jak idzie do muzeum z jakąś seksowną blondyną. Lenę zamurowało, i w momencie prysnął cały radosny nastrój.
Zwykła babska ciekawość, a może zazdrość, zawróciła ją z drogi. Musiała, no musiała sprawdzić, z kim on tam jest. Weszła do muzeum w najmniej odpowiednim momencie, gdy Mia użalała się na jego oschłe traktowanie, a on bezradnie rozkładał ręce.
Nie wytrzymała, wkroczyła pomiędzy nich, i gestykulując rękami, dobitnie powiedziała – Co się tu do diabła dzieje.
Mia miała dziwny grymas na twarzy, natomiast Devil z wściekłością odwrócił się w stronę okna. To co, wyjaśni mi to ktoś – nalegała Lena.
Mia podeszła do Leny, i bezceremonialnie stwierdziła – Wiesz Lena, przyjechałam tu, by odbyć swoją, obiecaną randkę. Było miło, ale… - i tu spojrzała na Lenę, która wyraźnie zbladła - zresztą co ja ci będę tłumaczyć , niech on to zrobi. Obróciła się na pięcie, i wyszła.
Lena ze smutkiem na twarzy słuchała jego słów, zaklinał się, że to nieporozumienie, lecz łzy napływały jej do oczu. Chciała mu wierzyć.
W końcu podszedł do niej, i ocierając policzek powiedział - Przecież wiesz, że jesteś tą jedyną na świecie, i żadna inna się nie liczy.
Podczas, gdy oni się godzili, Mia wyszła zastanawiając się nad tą idiotyczną sytuacją. Muszę to odreagować – stwierdziła sama, do siebie. Nie zauważyła nawet, że ktoś jej się bacznie przygląda.
Gdy go wreszcie spostrzegła, zawołała rozradowana- Człowieku z nieba mi spadłeś !
Że, niby ja – wyjąkał, zaskoczony tak niespodziewana reakcją, nieznany mężczyzna. No, a kto – odparła rozbawiona. Potrzebuję odrobiny rozrywki, może wyskoczymy razem na drinka.
Knajpka była tuż za rogiem, więc skoczyli. Mia szalała do białego rana, aż padła.
Gdy już doszła do siebie, zmęczonym krokiem ruszyła w stronę swojego domu.
Dobrze, że Lena dała sobie wszystko wytłumaczyc, a nie walnęła focha forever A Mia długo się nie zamartwiała porażką Jestem ciekawa, czy usłyszymy jeszcze o jej losach, czy jednak akcja skupi się na naszych gołąbeczkach
Ktosiku - delikatnie i subtelnie, acz zdecydowanie prowadzisz historyjkę, i to mi się podoba. Devil po tych wszystkich szaleństwach u Eli spokorniał i udomowił się. Najwyższa pora - ileż można "robić" za demona seksu Chociaż - on pasuje bardzo do tej roli, przyjrzałam mu się w swojej grze - bez zachęty i z mety zabrał się za moją nową Simkę Melanie tuż po wprowadzeniu. Myślałam, że Mel będzie protestować, ale ta idiotka wprawiła mnie w osłupienie chichocząc i puszczając oczka. Naprawdę - bez udziału myszy! Coś ty tam Elu temu Devilovi wsadziła w zanadrze?
Szkoda mi jednak Mii - może jednak znajdziesz jej jakieś miejsce w swojej historyjce? Może Devil ma brata, wujka albo siostrzeńca łudząco podobnego, choć niekoniecznie... Widzę, że chyba znalazła sama...
Komentarz
Jaktojest - aż mnie zatkał Twój komentarz, brawo
Oczywiście zdjęcia ze zbliżeń pocałunkowych wymiatają, szczególnie to gdy Lena przygotowuje się do wykopu a'la Bruce Lee
Dom bardzo mi się podoba, klimatyczny i nowoczesny! Super!
A potem to! SZOK ! Mia w grze! Dziękuje Ci kochana że zdecydowałaś się nad nią ulitować i dać jej odrobinę radości w towarzystwie Devila
Czekam co tez się będzie teraz działo, jak dwie blondynki swoje działa wytoczyły na wojnę
Ewciu, no zobaczymy czy się układa.
Emilu, (mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, bym się tak do Ciebie zwracała) jesteśmy w bajkowym świecie simsów, i tam jeszcze twórczość jest doceniana.
Iwonko, pisanie idzie słabo, a to jest dobry powód do stopniowania napięcia.
Kami, zapierać może się zapierała, ale na pewno nie opierała tym pocałunkom.
Aniu, nie dziękuj w imieniu Mii zbyt szybko.
Za to ja chcę wszystkim serdecznie podziękować za komentarze.
Lena jeszcze smacznie spała, lecz Devil wstał dziś wcześniej, bo zmierzał dokończyć obraz i sprzedać go, by było trochę kasy na rachunki. Właśnie kończył jeść śniadanie, i miał zamiar zabrać się do pracy, gdy ktoś zapukał, do ich domu.
Poszedł otworzyć. Owym gościem była Mia, wiedział, że też brała udział w tym konkursie na jego żonę, nawet dostał od niej list miłosny, ale nie odpisał jej. Gdy powiedziała w jakim celu tu się zjawiła, szczęka mu opadała. Wyglądała ślicznie i seksownie, zaimponowała mu propozycją randki, i jego męskie ego sięgnęło niebios, jednocześnie głos z „góry” wykrzyczał mu do ucha imię „ LENA”. To go trochę otrzeźwiło, i przedstawił sytuację, jak wygląda.
-Wiesz Mia, ale ja nie jestem sam. No, jakby ci to powiedzieć, mieszkam z Leną, i jesteśmy w związku. Nie, nie małżeńskim, takim luźnym.
Mia patrzyła na niego ze zdziwieniem, i smutkiem w oczach. Znała Lenę, ale nie zamierzała zrezygnować, randka była zbyt kusząca. Skoro to luźny związek to może być jeszcze luźniejszy, i mam szansę. Postanowiła zagrać na jego uczuciach, ukryła twarz w dłoniach, i zaszlochała.
– Czyli wszystkie moje starania poszły na marne.
Każdy prawdziwy facet, zareaguje na widok płaczącej kobiety. Devil też zareagował.
- Eee, no nie płacz, skoro już przyjechałaś, to mogę spędzić z Tobą trochę czasu, pokażę ci miasto, a ty możesz to nazwać randką.
Devil nie miał zamiaru mówić o tym spotkaniu Lenie, po co ją denerwować, co oczy nie widzą, to sercu nie żal. Obmyślił sobie sprytny plan. Lena śpi, a jak wstanie to będzie musiała iść do pracy, kończy dopiero o siedemnastej, więc mam sporo czasu. Pójdę z Mią do parku, spędzę z nią kilka godzin, i się pożegnamy.
Spacerkiem doszli do parku i usiedli na ławce. Początkowo rozmowa się jakoś nie kleiła. Devil pilnował się, by trzymać łapki przy sobie.
Gdy opadło już pierwsze napięcie związane, z tym nieoczekiwanym spotkaniem, Mia okazała się sympatyczną, i radosną osobą. Śmiali się, żartowali, zjedli wspólnie przygotowane przez Mię hod-dogi, ale czas nieubłaganie płynął.
Devil, zaczynał być trochę nieswój, bo jego plan diabli wzięli, Lena niedługo wróci do domu, a Mia wcale nie wyglądała na kogoś, kto ma zamiar zakończyć to spotkanie.
Myślał intensywnie, jak z tego wybrnąć z honorem. Nie chciał wyjść na jakiegoś pantoflarza, i nie chciał być wobec niej niemiły, bo znowu może wybuchnąć płaczem. Kurcze, z kobietami nigdy nie wiadomo, co je urazi – pomyślał lekko zirytowany. Wiesz Mia, może pokażę ci jeszcze nasze muzeum – zaproponował, święcie przekonany o tym, że znudzi ją oglądanie rzeźb, i dziewczyna sama się z nim pożegna. Jakże się mylił.
O tej porze, muzeum świeciło pustakami, Mia była zachwycona, wreszcie są sami, i będzie mogła się do niego zbliżyć. Nie czekając zbyt długo, postanowiła zacząć to zbliżanie, od pocałunku. Devil jednak zaprotestował, i odsunął zdziwiona dziewczynę. - Daj spokój Mia.
I zostawmy ich na chwilę, by oboje mogli to przetrawić. XD cdn.
http://ktosiksims.tumblr.com
Devil, ty tchórzu!
http://ktosiksims.tumblr.com
Za ten silikon w biuscie Anna_vel_ Anna powinna dac w komus w leb! Mia wyglada slicznie, a Devil wyraznie zglupial na tej krotkiej smyczy u Leny. Przechrzcij go na Angel ..
- Aniu, nie dziękuj w imieniu Mii zbyt szybko.
- NO CZYŚ TY SIĘ SZALEJU NAJADŁA?! To jest fantastyczne i bardzo mi się opowiadanie podoba a w dodatku dumna jestem jak paw że simka moja w nim występuje i że szansę jej dałaś na rozwinięcie filmowej kariery
-Wiesz Mia, ale ja nie jestem sam. No, jakby ci to powiedzieć, mieszkam z Leną, i jesteśmy w związku. Nie, nie małżeńskim, takim luźnym.
- HAHAH! No no, jaaaaaaaaaasne
Nie no, uwielbiam tę relację najlepiej że jestem wzruszona bardziej, a mniej rozbawiona, może przez to że tak fajnie ujęłaś tych oboje na zdjęciach
DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM KOCHANI ZA KOMPLEMENTY!
p.s. EMIL?!? Zląkł się że mu silikon w jej biuście zrujnuje klatę?
WYPRASZAM SOBIE! To jest najbardziej naturalny silikon, znaczy! biust w mieście! Lepiej powiedz, że zazdrościsz
p.s. 2: Przechrzcij go na Angel .. HAHAH! Elu świetne!
Biustu wolę Mii nie zazdrościć, Anno. Jak bym w czymś takim wyglądał, jak pani poseł Grodzka?
Devila też dotąd myliłem - brałem za Deva jakiegoś innego faceta, niekoniecznie z tej opowieści. Dopiero dziś obejrzałem gościa dokładnie: toż to Elżbietka jak żywa...
Czy mogę więc zadać seksistowskie pytanie: who is who? Bo że @ktosik to Gabi zdołałem wywnioskować...
Anno, cieszę się, że rolę Mii zaakceptowałaś, Buziaki
Emilu, postaram się krótko wyjaśnić te zawiłości męsko-damskie. Devil, to jeden z pierwszych przedstawicieli zacnej rodziny simowych bałamutników, których stwórcą jest Ela. Owego czasu, na naszym forum był konkurs na żonę dla niego, i zgłoszono sporo kandydatek. Moją była Lena, Anna dała Mię. W tej historyjce, aktorami nie są nasze avki, tylko simowie przez nas stworzeni. Co do avka Eli, to owszem, jest to Devil, ale w poprawionej wersji.
http://ktosiksims.tumblr.com
Po zakończeniu pracy, Lena wracała do domu jak na skrzydłach, miała bowiem do przekazania Devilowi, dwie ważne wiadomości. Pierwsza dotyczyła awansu w pracy, druga była bardziej osobista. Po drodze spotkała sąsiadkę, z którą mile się przywitała, i grzecznościowo wymieniła kilka zdań.
Sąsiadka też chciała być miła, i uprzejmie ją poinformowała, że Devila nie ma w domu, bo widziała go, jak idzie do muzeum z jakąś seksowną blondyną. Lenę zamurowało, i w momencie prysnął cały radosny nastrój.
Zwykła babska ciekawość, a może zazdrość, zawróciła ją z drogi. Musiała, no musiała sprawdzić, z kim on tam jest. Weszła do muzeum w najmniej odpowiednim momencie, gdy Mia użalała się na jego oschłe traktowanie, a on bezradnie rozkładał ręce.
Nie wytrzymała, wkroczyła pomiędzy nich, i gestykulując rękami, dobitnie powiedziała – Co się tu do diabła dzieje.
Mia miała dziwny grymas na twarzy, natomiast Devil z wściekłością odwrócił się w stronę okna. To co, wyjaśni mi to ktoś – nalegała Lena.
Mia podeszła do Leny, i bezceremonialnie stwierdziła – Wiesz Lena, przyjechałam tu, by odbyć swoją, obiecaną randkę. Było miło, ale… - i tu spojrzała na Lenę, która wyraźnie zbladła - zresztą co ja ci będę tłumaczyć , niech on to zrobi. Obróciła się na pięcie, i wyszła.
Lena ze smutkiem na twarzy słuchała jego słów, zaklinał się, że to nieporozumienie, lecz łzy napływały jej do oczu. Chciała mu wierzyć.
W końcu podszedł do niej, i ocierając policzek powiedział - Przecież wiesz, że jesteś tą jedyną na świecie, i żadna inna się nie liczy.
Podczas, gdy oni się godzili, Mia wyszła zastanawiając się nad tą idiotyczną sytuacją. Muszę to odreagować – stwierdziła sama, do siebie. Nie zauważyła nawet, że ktoś jej się bacznie przygląda.
Gdy go wreszcie spostrzegła, zawołała rozradowana- Człowieku z nieba mi spadłeś !
Że, niby ja – wyjąkał, zaskoczony tak niespodziewana reakcją, nieznany mężczyzna. No, a kto – odparła rozbawiona. Potrzebuję odrobiny rozrywki, może wyskoczymy razem na drinka.
Knajpka była tuż za rogiem, więc skoczyli. Mia szalała do białego rana, aż padła.
Gdy już doszła do siebie, zmęczonym krokiem ruszyła w stronę swojego domu.
I to by było na tyle, jednak to nie koniec.
http://ktosiksims.tumblr.com
Nie daj się wrobić, kolego, jak ja się dałem...
Ostrzegam!
Emil
Szkoda mi jednak Mii - może jednak znajdziesz jej jakieś miejsce w swojej historyjce? Może Devil ma brata, wujka albo siostrzeńca łudząco podobnego, choć niekoniecznie... Widzę, że chyba znalazła sama...