Alicjo, Elu, Sławku, Kamelio i cała reszto mam taki przypadek.
Postanowiłam stworzyć najmężniejszego strażaka pod słońcem i dumnie ratować osmolone simy spod płonących gruzów... i nic z tego, bo mój strażak ani myśli drgnąć chociażby palcem, aby udać się do pożaru. Zaczyna się od wyjącego alarmu i wyświetlenia znacznika na mapie, oznaczający płonący dom. Kiedy klikam na nie, aby sim udał się do pożaru, wyświetla się ikonka z domkiem w pasku zadań do wykonania, która znika po około 2 sekundach. Strażak spełnić się nie może a mnie się podnosi ciśnienie XD
Mam grę po reinstalce... nawet odpaliłam ją bez modów i CC, przeprowadziłam dziada nawet do innego miasta... nic nie pomaga... bunt w branży jak nic.
Jakieś pomysły?
0
Komentarz
Co jeszcze zauważyłam to fakt, że w remizie jest tylko mój sim. Przeważnie było jeszcze przynajmniej 3 innych strażaków, a tutaj nic... tylko moje niebożątko. Nawet zmieniłam parcelę strażacką... wstawiłam do Riverwiev remizę z innego miasta... and nothing.
Dziękuję za pomoc... odezwę się jak zmuszę dziada do roboty.
Eureka!!!
Udało mi się wyczuć swojego strażaka, a łatwo nie było... a może jednak było. Już wyjaśniam.
Wybija godzina "zero" i zajeżdża pod dom samochód w pięknym remizowskim ubarwieniu czekając na gwiazdę sezonu, czytaj: czerwone auto czeka na mojego strażaka. Temu wyświetla się ikonka jazdy do pracy. Przebiera się sam grzecznie w swój strój i rusza autem w stronę przeznaczenia, czyli do remizy. Kiedy już w niej się znajduje... no właśnie...
I w tym momencie muszę go przebrać z powrotem w stój dzienny, (wiem wiem sexi wygląda w ubiorze strażaka) bo jeżeli tego nie zrobię, a pojawi się alarm i nie daj Wszechwidzący kliknę, aby ten usunął sytuację kryzysową... to mam po akcji. Interakcja znika i po poż****.
Dlatego mój sim łazikuje sobie w stroju dziennym po remizie i dogląda sprzętów. Gdy zabrzmi alarm, wtedy przebieram go w strój do pracy (i tutaj muszę pamiętać, aby to zrobić, ponieważ leniuch jeden też nigdzie nie pojedzie, o ile kliknę na akcję, gdy jest w stroju dziennym) i klikając na wóz strażacki wysyłam go w bój o simowskie życie.
Ot tak mało, a tak mi nerwów spsuło, że aż szkoda. Zapewne banał, lecz zanim ja coś przetrawię i zagnieździ mi się w szarościach mózgowych, to mija ustawowe urzędowe 30 dni.
Dziękuję wszystkim za pomoc... :-)