Ja jestem fanem simsów od bardzo dawno, może nie hardcorowym ale fanem.
Mam kilka dodatków,
Przyłapałem się ostatnio że za dużo czasu przeznaczam na grę w simsy po prostu tracę poczucie czasu.
Jestem studentem studiów magisterskich z bibliotekoznawstwa, przez ostatnie dwa tygodnie pisałem ******ę materiałów źródłowych do pracy magisterskiej, w ostaniom środę oddałem to mojej promotorce i zrobiło się sporo wolnego czasu, wiem że powinienem zająć się innymi przedmiotami, ale postanowiłem wykorzystać ten czas na którąś z moich ulubionych gier a są To The Sims 3, SimCity, oraz KSP (Kerbal Space Program)
Wahałem się między The Sims i KSP, o tyle w Simsach, jak wszyscy wiemy budujemy głownie piękne domy, oraz tworzymy simsów o tyle w KSP buduje się rakiety które mają za zadanie się nie rozlecieć przy starcie

Uwielbiam gry które kładą nacisk na budowanie i kreatywność graczy.
Trochę się za dużo rozpisałem

Chciałbym wiedzieć jak długo siedzieć przy Simsach.
Komentarz
Gra jest tak niemiłosiernie zabugowana, że po kilku dniach zmagań z Rajską Wyspą trafia mnie szlag najjaśniejszy i na wiele tygodni albo nawet miesięcy wracam do innych ulubionych gier - Fallout 3, Skyrim czy Gothica, albo nawet (horrendum!) do starego poczciwego Dragon Age II.
Lubię kompletować gry. Na ogół kupuję wszystkie kolejne dodatki - przywiązuję się do swoich bohaterów, jestem ciekaw, jak scenarzyści pokierowali ich dalszymi losami.
Niestety, przy The Sims 3 ta formuła nie wypala. Ilość bugów sprawia, że nawet najukochańsze rodziny trzeba porzucać przedwcześnie. Dlatego czwórki pewnie nie kupię. Dosyć żerowania przez EA na mojej kieszeni.
twitter.com/Pawe60835471
| - Zagraj w Battlefield Heroes! - http://www.battlefieldheroes.com/pl/ref/2558793104 |
| - Zagraj w Battlefield Heroes! - http://www.battlefieldheroes.com/pl/ref/2558793104 |
Nie jesteś sam... simsy wciągają, myślę, że wielu osobom się to zdarza...
W roku akademickim prawie nie gram, ale nadrabiam w wakacje (czyli właśnie teraz)
Jak się wkręcę w jakąś historię albo budowanie jakiegoś domu, to też się potem zastanawiam kiedy ten czas minął^^
Ja mam raczej takie fazy na grę. Albo gram i przestać nie mogę, albo nie gram. Ale duży wpływ mają na to najróżniejsze obowiązki. We wakacje gram naprawdę dużo, a jak nie gram to projektuję sobie w myślach, albo nawet na papierze domy. Jednak w roku szkolnym czasu było mniej na tę przyjemność. A teraz, jak zacznę studiować, to w ogóle nie wiem, czy będzie jakiś czas.
twitter.com/Pawe60835471