Kiedyś na jednym z sjewów próbowałam zrobić coś takiego, ale utknęłam na nie możności wyhodowania Simorośli

Pomimo tego, że mój sim miał umiejętności ogrodnictwo i nauki rozwinięte na maxa to po wielu próbach sadzenia zakazanego owocu, wyjęcie z ziemi simorosli nie zaowocowało pomyślnie

A co do Chimery, jestem ciekawa czy simorośl zamieni się w syrenę po zjedzeniu wodorostów, oba dziwy natury lubią przecież wodę, a potem żeby jeszcze bardziej namieszać dać ją ugryźć przez wampira :twisted: Tylko nie wiem czy wtedy nie będzie konfliktu cech wampira (piciem plazmy z simów), a cechami roślinno wodnymi (nawodnienie syrenki/simorośli). Właśnie biorąc te rzeczy pod uwagę mam wątpliwości czy możliwości gry pozwolą mi na przeprowadzenie takiego eksperymentu genetycznego :twisted:
Mogę jeszcze użyć do przemian kosmity zamiast simorośli, ale jeszcze nie udało mi sie dostatecznie zaprzyjaźnić z kosmitą (trudni są

), a na simorośli bardziej mi zależy bo jeszcze jej nie miałam

Aha...
A dodatku NZTŚ nie mam, więc chodzi mi tylko o połączenia dziwolągów z innych dodatków
Komentarz
w takim razie będę musiała zrobić takich simów osobno, albo wcale.
Thnx za info.
----
Ale zaras. A może pomysł wypali gdy do połączenia simów dojdzie w sposób naturalny?
Ciekawe czy uda się mieć dziecko simorośli z np trytonem... hmmmm....
Jeśli nie to szkoooda
A tak apropos tych nadnaturalnych simów...
Wampiry ledwo znoszę, syreny i simorośle są pokojowo usposobione więc jeszcze moge je polubić. Polubiłam simsy właśnie dlatego, że nie ma w nich takich klasycznych zabijanek, strzelanek, i potworów aż do przesady. Dlatego NZTŚ jest jedynym dodatkiem jakiego nie kupię, fantazy kiedyś mnie kręciło. Długo się zastanawiałam nad zakupem PZ z powodu wampirów, ale uznałam, że poprostu nie będę ich prowokować i tyle.
Chociaż te ule i maszyna do szlifowania kamieni w tym dodatku są kuszące, ale jednak nie :P
Przypomniało mi się jeszcze jedno. czy w tej wersji simsów męszczyźni porwani przez kosmitę mogą zajść w ciążę? Bo dwa razy mi się to zdarzyło, ale bez skutku.
Mam obsesje na punkcie chodowania owoców i warzywek w simsach, chyba bym tego nie zniosła gdyby zombiak zjadł jedną z nich
Zobaczę o co chodzi z tym modem. No właśnie - Hybryda - tego słowa mi brakowało, a ja tu jakąś Chimerę wymyślam.
I jednak zmienię to w tytule, bo Chimera to de facto groźny mitologiczny potwór, brzmi odstraszzająco.
Dziękuję.
Zombiaków można się pozbyć, ustawiając odpowiednio opcje księżyca. Bo one pojawiają się i wyżerają rośliny tylko przy pełni. Jeśli ustawi się księżyc na stałe w innej kwadrze, zombie się nie aktywizują.
Odpowiadając na Twoje pytanie - jeden z wielu moich porwanych Simów, taki sympatyczny poczciwy emeryt zaszedł w ciążę. Było to dość obrzydliwe, toczył się po domu z wielkim brzuchem, a potem urodził zielone dziecko. Po porodzie była opcja wyboru, czy odesłać szczawia na macierzystą planetę w kosmos, czy wychowywać.
Kosmitę możesz dołączyć do aktywnej rodziny kodem Testingcheatsenabled true. Jak każdego inne obcego Sima.
Co wy chcecie na miłość boską od tego Mengele?! On już dawno nie żyje, a ja nie miałam i nie mam zamiaru mieć z nim nic wspólnego. To tylko gra.
Powiem jeszcze raz: Biorąc pod uwagę to, że gra daje fizyczną możliwość połączenia człowieka z innym tworem (hmmm, a może jednak Mengele? xd), zastanawiało mnie czy zostało także zaprogramowane łączenie tych "innych" stworzeń ze sobą nawzajem, czy to przez przemianę, czy przez rozród.
A to co ja z tym faktem zrobię to moja sprawa (jak gram) i na pewno nie znęcam się nad żadnym simem jak taka Chylińska co mówiła, że lubi zabijać swoich simów na różne sposoby.
A błędy ortograficzne?, cóż zdarzają się...
Zawsze poprawiam je w Wordzie, tym razem w tytule zapomniałam poprawić...
och...
Nie chce być zła ani złośliwa, nie chce tu żadnych sprzeczek bo was lubię i szanuję, ale i tak muszę wam to powiedzieć.
Za offtop przepraszam.
Moja córka do dziś ma problemy, mimo ukończonych studiów i uwielbienia dla dobrej literatury.
Wszystkiemu winne są wszelkiej maści komunikatory, zmuszające ludzi do pi.sania w skrócie.
Ja na początku byłam nieco "dziwnie" odbierana z moimi "dość długimi" :P postami. Ale niestety - obce mi są thx, 3m się, cze, nara, etc...
Staram się szerzyć zasady dobrego wychowania na naszym forum w pierwszej kolejności, w następnej - wzajemne poszanowanie, a na błędy ortograficzne zwracam uwagę gdy naprawdę są koszmarne.
Ale z dwojga złego - wolę miłego forumowicza robiącego błędy niż nadętego buca posługującego się nawet najbardziej wysz.u.kanymi figurami stylistycznymi...
Azilku - żartobliwie napi.sałam o tym Mendele - masz prawo eksperymentować, tylko jakoś tak mi się nieswojo zrobiło...
Nie lubię zombie, nie lubię dziwolągów wszelkiej maści (w sensie hybryd) - i nigdy nie uśmierciłam żadnego Sima w grze - rozmyślnie.
Ale i tak Cię kocham, Królowo! :oops:
Mam nadzieję, że mój mąż tu nie zajrzy
A tak serio - ja też lubię odpowiednie dać rzeczy słowo... Jestem - można powiedzieć - maniaczką poprawności (pisemnej). Ale każdemu się zdarza... A tym bardziej na forum, które rządzi się trochę innymi prawami, ale które - niestety - smutny obraz stanu polszczyzny pokazuje...
A co do poprawności pisania... Tego trzeba uczyć małoletnich per fas et nefas. "Jeśli nie teraz - to kiedy? Jeśli nie my - no to kto?"
Uniżonym sługą Królowej do stóp się ścielę. :oops: