Chojraku, dopiero teraz - gdy zebrałeś w jedno miejsce wszystkie swoje prace - zastygłam w zdumieniu. Tyle tego... Jesteś naprawdę niezmordowany!
Najbardziej podoba mi się Chojrak romantyczny. Nie jestem oryginalna, ale co zrobię, że podoba mi się jeden, konkretny styl Tą fotką złapałeś moje serce
Dzisiaj mam relację z gry, preludium do nowego domu. Mam nadzieję że lubicie czytać, bo będzie dużo.
Ostatnio czaruję fotkami z Aurora Skies w dziale ze zdjęciami dnia i właśnie w tym mieście się dzieje akcja. Po czasie gdy długo budowałem, musiałem odsapnąć. Nie chciało mi się tworzyć własnej rodziny dlatego wybrałem pierwszą lepszą i łatwiejszą do kontroli. Wybrałem Fjord Warbler mieszkającą przy skrzyżowaniu w centrum miasta w wielkim niebieskim domu.
Jest ona rockmenką i osobistością. Na początku była chyba na 6 albo 7 poziomie kariery.
Jej drugą pasją było ogrodnictwo. Na to wskazywały umiejętności. Miała wysoko rozwiniętą gitarę w celu kariery oraz ogrodnictwo z nieznanych mi powodów. Dlaczego z nieznanych? Jej działka była ściśle zabudowana, z tyłu był basen z malutkim patio do grilowania i zero miejsca na ogród. Pomijając fakt że dom był bydlasty i wyglądał jak biurowiec, to możliwości jego przebudowy nie było, no chyba że całkowite wyburzenie i postawienie nowego, co zniszczyłoby wygląd centrum.
Dlatego dbając o jej pasję ogrodniczą wywaliłem meble z ostatniego piętra i zrobiłem ogród z przyszłościowych dywaników.
Tak, nie wiem czemu robiła to w stroju wyjściowym, może dlatego że paparazzi bezustannie ją podglądali pod domem i ciągle wybiegała krzycząc na nich "Łusz! Łusz!" Tak czy siak miała jeszcze inną pasję, a właściwie obsesję zapoczątkowaną tym razem przeze mnie. Zbierała minerały i skały i trzymała je w pomarańczowym pokoju widocznym wyżej. Ogólnie na ostatnim piętrze był olbrzymi salon telewizyjny oraz siłownia. Z siłowni nie korzystała, a jeden salon był już na parterze, dużo mniejszy, więc chciałem zamienić to na coś bardziej praktycznego.
To są jej zbiory tuż przed przeprowadzką do innego miasta. Dużo z tego sprzedałem zostawiając sobie ulubione szlify kryształów.
Gdy zacząłem zbierać kamienie i metale, zbierałem też zwierzęta, głównie sprzedawałem. Ale był śliczny sokół którego Fjord musiała przygarnąć. Nazwałem go Gino, co się później okazało nieprawidłowe bo to była samica. Powyżej zdjęcie podobne do tego co przedstawiłem w dziale ze zdjęciami dnia. Fjord tak nie wyglądała pierwotnie, nie mam jej zdjęcia jak wyglądała przed przemianą, ale chodziła w wyblakłym szarym sweterku i spódnicy. Komplet wyglądał jak pogryziony przez mole, więc zmiana na plus.
W jej domu ciągle psuły się instalacje w łazienkach i często były powodzie. Latała więc i uczyła się stukać tym młotkiem.
Na zdjęciu powyżej montuje inny rodzaj dzwonka do drzwi.
Jak na ironię wyszła za hydraulika. To była grupa przypadkowych simów mieszkająca w hostelu przy galerii tapet współczesnych... czy jakoś tak. Według opisu, wszyscy byli tymczasowo w Aurora Skies i zatrzymali się w tym hostelu na dłużej. Myślałem z początku że to było jakieś stowarzyszenie hydraulików, bo wszyscy mieli na sobie te stroje robocze.
Oczywiście to ona musiała się oświadczyć bo bym czekał lata świetlne na reakcję z drugiej strony, nawet przy maksymalnej wolnej woli.
Śmiesznie to wyglądało jak nakładali sobie obrączki. Zwłaszcza na jego brudne grube rękawice.
Spieszyło mi się żeby się pobrali, nawet bez wesela, tylko ślubem prywatnym. Chciałem się wyprowadzić z tego domu, bo latanie pomiędzy
trzema piętrami było cholernie niewygodne, nawet ze świadomością że centrum Aurory wygląda pięknie z tymi parkami i promenadą.
Właściwie to ludzie z rodziny hydraulików pracowali w teatrze jako technicy sceniczni. Jednak ich stroje od razu skojarzyły mi się.
Byli kolegami/koleżankami z pracy Fjord, chociaż po takim stroju ciężko byłoby poznać że pracują w teatrze...
Fjord była właścicielką 4 nieruchomości i gdy była na najwyższym poziomie kariery, mogła grać koncerty pomiędzy 15 a 23 w jakichkolwiek dniach, kiedy tylko zechce. Mało jej wchodziło za koncert bo około 1400, w porywach do 1800 simoleonów, a to za prawie 7 godzin - że też pozwalali jej na tak długie koncerty. Więcej dostawała za nieruchomości i to bez kiwnięcia palcem. Miała też więcej czasu na ogród i życie towarzyskie, ale później sprzedała nieruchomości oraz metale/kryształy i wyprowadziła się z betonowej dżungli. Mieszkanie na obrzeżach miasta nie wchodziło w grę. Za daleko do pracy i za mało simów.
Następnym razem więcej do oglądania.
Ciąg dalszy relacji nastąpi wkrótce.
Och, uwielbiam relacje z gry prowadzone w taki sposób - jakby kamerą z ukrycia. Mało ingerencji twórcy, albo wcale, a Sim poczyna sobie tak, jak chce. Rozbawiłeś mnie tym ślubem "na chybcika" - wyobraziłam sobie te ślubne obrączki i wiercenie nimi na grubym paluchu (odzianym w rękawicę roboczą) - bardzo prozaiczne Ale zważywszy, że moi Simowie najczęściej oświadczali się w pobliżu kibelka w łazience - to i tak full wypas
Fjord wydaje się bardzo tajemnicza. Fajna relacja z gry. Za każdym razem jak odwiedzam Twój kącik to tęskno mi do trójki. Kilka razy nawet pograłam Moje simy tez zawsze oświadczały się bez żadnej oprawy, a ślub brały cichy.
Ona mi trochę przypomina filmową Amelię, ale charakterek to raczej Adèle Blanc-Sec Miło powrócić do świata naszej ukochanej gdy dzięki Twoim relacjom i projektom Marcinku, dzięki ♥
Piwnica. Jeszcze nie urządzona. Będzie tam pokój dzieci.
Póki co jest tam magazyn na znaleziska oraz pokój kąpielowy.
Zanim zapełnię te półki to muszę trochę pograć. Dopiero co się wprowadzili i zwiedzają okolice.
Wewnątrz szklarni są urządzenia do nawadniania, a dla Fjord jest ławeczka, gablota na owady oraz
bar bąbelkowy gdzie może się uspokoić. Szklarnia to jej sanktuarium. Później pojawi się tu więcej rzeczy.
Starałem się żeby z zewnątrz dom był podobny do sąsiadnich budynków. Takie przedmieścia. Śliczne to miasto.
Uwielbiam te turkusowe akcenty z zewnątrz. Wewnątrz nie musiałem się niczego trzymać więc zaszalałem.
Miejskie domki w wykonaniu EA (jeśli już takowe wogóle są) nie zawsze mi sie podobają, w przeciwieństwie do nowych elementów jakie wprowadzasz bo te z reguły "rodzynkowi" się podobają i oszałamiają go barwnością
Podoba mi się ta simka w barwnym ubranku retro, foto w kapeluszu z "kurą" na ramieniu skądinąd już mi znane, jest the best.
Powracając do achitektury czyli tego co rodzynki lubią najbardziej, przyznaje,że Twój ostatni projekt uważam za jednen z absolutnie najlepszych w Twoim dorobku, zwróciłem uwagę nie tylko na bryłę tego niesamowicie przyjemnego domostwa ale chyba jeszcze bardziej na budynek szklarniowy za nim. Świetnie wygląda z tym szklanym dachem.Wnętrza są piękne ,trąbka w łazience tez kojarzy mi się bardzo z klimatami retro więc wygląda na to,że pani w kapelutku będzie się tam czuć bardzo dobrze.
Ładnie wygląda też samo otoczenie, ma bardzo ciepłe kolory
Znam to oszołomienie. Ostatnio załączyłam trójkę i przestraszyłam się ilością rzeczy. Praca super! Zawsze zaskuje mnie Twoje łączenie wzorów i stylów - takie, jakby to powiedzieć, śmiałe. Bardzo mi się to podoba. Sprawia to, że zarówno Twoje wnętrza i ''zewnętrza'' są piękne i pełne barw!
Michał, Monika. Dziękuje Wam.
Ale mnie zaskoczyłeś Dels Nie myślałem że może ten dom być odbierany przez kogoś jako jeden z moich najlepszych. Co do łazienki z trąbką, to w praniu jakoś mi wyszła. Pralnia też zresztą tam jest. Co mnie dziwi, że nikt nie podważył logiki tworzenia najładniejszej łazienki w piwnicy.
Kilka widoków. W ramach odświeżenia kącika. Szkoda, że tak mało osób zagląda do trójkowego działu. Ale co poradzić. Wszyscy poszli za czwórką bo jest popularna i liczą się dzieła w niej. Ja pokazuję nawet gdy nikt nie pobiera moich prac. Tak, dla zabawy i sztuki. Logika też jest na tym forum dziwna. Na zasadzie:
*wstawiam zdjęcia z trójki*
ktoś *tęsknię za trójką*
ktoś za 10 minut *włącza uparcie czwórkę, starając się zapomnieć*
Ludzie, jak graliście to nikt wam tego nie zabrał. Można pomęczyć się z instalacją. Grajta se w co chceta.
Fokus Marcin, Fokus. Miałeś pokazać zdjęcia, więc oto one:
Musiałem wypuścić sokolicę imieniem Gino, gdyż będąc najlepszą przyjaciółką Fjork, po przeprowadzce stała się jej obca.
Nie chciało mi się nawet kupować ptasiego drzewka żeby sprawdzić na nim, czy zachowały się sztuczki i mowa których Gino została nauczona.
Poniżej słonecznik który doszedł ze szklarnią. Długo zastanawiałem się do czego służą te świecące kolce, które ten słonecznik wyrzuca.
Myślałem, że to chroni przed zombi podczas pełni, albo świeci w nocy jak płonący owoc. Okazało się, że rośliny nawożone za pomocą
kompostownika w szklarni szybciej rosną po tym. Przy okazji paparazzi w liczbie mnogiej mogą potańczyć do muzyki jaką słonecznik
im gra. Mniej mnie denerwują.
Zalążki ogrodu. Fjork w koszuli nocnej. Dałem podobny wzór jako kapę na sofę. Nic nie poradzę.
Garderobę tworzyłem jeszcze w Aurora Skies. Mam tyle kwietnych, starych wzorów, dużo z nich wygląda podobnie.
Nie narzekam. Ładnie wygląda. Będzie mogła się maskować na sofie.
Bardzo ładne foty Marcinie. Twoje bryły zawsze urzekały mnie pomysłowa kolorystyką ale z drugiej strony ale jeśli chodzi o pewien realizm i funkcjonalnosc oraz powiedzmy bardzie moje klimaty estetyczne to tak, ostatni domek jak najbardziej.
Pięknie pozkazujes przy okazji światy i także dlatego lubiłem do ciebie zawsze zaglądać a liczba odsłon itd jak sam wspomniałes nie ma znaczenia bo liczy się przyjemność.
Ja mam zaciesz z dzielenia się z innymi (jak chyba większsć z nas) ale nigdy nie buduje tego "co jest aktualnie na topie" tylko to co mnie kręci" stąd zresztą ta monotematyczność u mnie
Ładna historia z ta "kurą" Fjork
Co do gry (skoro już takowąż poważną dyskusyję filozoficzną rozgorzałeś) ; sam sobie odpowiedziałęś mówiąc, że każdy gra w co chce i ja nie widzę tu powodów do zdziwienia czy zdumienia poza tym jak zajrzysz np na fb i poszperasz w temacie simów szybko się przekonasz,że Trójka ma miliony fanów ta liczba nie zmalała drastycznie choć napewno troche tak co jest naturalne.
Dla mnie to obecnie tak róźne gry że nie potrafiłbym wskazac lepszej. Kiedy odpaliłem Trójke ucieszył mnie otwarty świat, oczarowały bałwochwalczo światy któe kiedys wydłubałem ...oburzyły ludziki i szybko napadły bugi więc czynników jest dużo. TS4 wczytuje mi sie lepiej ,ludziki sa świetne a za to nie ma tego otwartego świata który kocham i możliwości jego edycji więc to po prostu zależy od tego w co aktualnie chcemy sie bawić.Z pewnością będe sie bawić jeszcze i Trójką i powracać do czwórki nie ma w tym nic dziwnego.
Myślę że Trójką dobrze jest sie też bawić gdy ma sie więcej czasu, Czwórka nie wszystko zaoferuje co by sie chciało ale pozwala fajnie sie pobawić także w krótszym czasie bez oczekiwania "do jutra" na wczytanie więc jak dla mnie plusów i minusów tyle samo. Jak powstanie kiedyś gra łącząca zalety obu tych odsłon wtedy powiem że mamy wreszcie coś lepszego ale pewnie troche na to poczekamy
Wtedy opustoszeje forum czwórkowe więc naturalna kolej rzeczy Panie Marcinie, twórz Pan i sie nie przejmuj bo świetnie sie ta gra bawisz i z oryginalnymi efektami.
Wiem, wygasanie gier to naturalna kolej rzeczy. Ale niektórzy są rozdarci, albo się zmuszają. Na zasadzie "och, jak fajnie byłoby pograć w trójkę", "tęsknię za trójką" itd. Ja nikogo oczywiście do niczego nie zmuszam. Ale tak jak pisałem wcześniej, niech każdy gra w co chce, a nie zmusza się do czegoś, a później narzeka. Nikt im nie zabrał możliwości powrotu do poprzednich części. Samo EA na oficjalnym fanpejdżu simsów daje częściej fotki z dwójki, albo jedynki. Z trójki prawie wcale. Teoria że chcą wymazać poprzednią część przez unikanie jej, albo psucie poprzez elektroniczne aktualizacje wcale nie jest taka szalona.
Żabot niezwykle oryginalnie nazwany Szczerze powiem bardzo mi się podoba, taka trochę nowoczesna farma ze szklarnią w tle, marzenie każdego miłośnika przyrody! Wnętrza niezmiennie odlotowo wzorowo wzorzyste Bardzo podoba mi się sielska kuchnia i salonik. Pokój kąpielowy miodowe cudo!
Zdjęcia cudne, dzięki miło popatrzyć, nawet nasza bohaterka ma koszulę nocną w te same wzory co salonowe obicia na sofie chyba ktoś tu lubi kwieciste wzory!
Grasz fajną rodzinką, a historyjkę przeczytałam z zaciekawieniem. Ślub z hydraulikiem był szybki, ale nie ma na co czekać jak w domu bez przerwy cieknie woda z kranów. Fjord to super osóbka, z wyglądu trochę staroświecka, ale pozory mylą, bo ona wie czego chce.
Bardzo ładne to nowe miasto, a dom który wybudowałeś idealnie się tam wpasował. Kuchnia i salonik są bajeczne, ale wszystkie pomieszczenia jak zwykle kolorowo, i radośnie urządzone. Zapewniłeś też swojej pupilce mnóstwo miejsca na jej zbieractwo i pasje, choć z ta wielgachną szklarnią chyba przesadziłeś. XD Toż ona tam całe simowe życie spędzi bez spania i jedzenia, by mieć zadbane roślinki. Jest jeszcze możliwość rozwodu z hydraulikiem, i poślubienie na szybko ogrodnika.
Co do tęsknoty za trójeczką, to przeważnie tęskni się z tym za tym czego aktualnie się nie ma. Latem tęsknimy za zimą, a zimą za upalnym latem. Teraz tęsknię za otwartym światem, rekolorami i porami roku, ale gdybym odpaliła trójkę, to pewnie po pierwszym wywaleniu na pulpit, zatęskniłabym za czwórką. Nie widzę sensu w zmuszaniu się do zabawy, albo to jest zabawa, albo nie, każdy powinien robić to co sprawia mu radość.
Hej, Marcinku.
Twoje umiłowanie kolorów, mnóstwa różnorakich tekstur i wzorów nawet mnie przyprawia o zawrót głowy (a ja kocham kolory). Ale to twoje, typowe Chojrakowe szaleństwo. Rożnorodność brył jest niesamowita. Ogródki, tarasy i generalnie zieleń - cudne. Wnętrza - szał kolorów i tekstur. Fajna historyjka, rozgrywająca się w bardzo urokliwej okolicy.
Komentarz
Najbardziej podoba mi się Chojrak romantyczny. Nie jestem oryginalna, ale co zrobię, że podoba mi się jeden, konkretny styl
Dzisiaj mam relację z gry, preludium do nowego domu. Mam nadzieję że lubicie czytać, bo będzie dużo.
Ostatnio czaruję fotkami z Aurora Skies w dziale ze zdjęciami dnia i właśnie w tym mieście się dzieje akcja. Po czasie gdy długo budowałem, musiałem odsapnąć. Nie chciało mi się tworzyć własnej rodziny dlatego wybrałem pierwszą lepszą i łatwiejszą do kontroli. Wybrałem Fjord Warbler mieszkającą przy skrzyżowaniu w centrum miasta w wielkim niebieskim domu.
Jest ona rockmenką i osobistością. Na początku była chyba na 6 albo 7 poziomie kariery.
Jej drugą pasją było ogrodnictwo. Na to wskazywały umiejętności. Miała wysoko rozwiniętą gitarę w celu kariery oraz ogrodnictwo z nieznanych mi powodów. Dlaczego z nieznanych? Jej działka była ściśle zabudowana, z tyłu był basen z malutkim patio do grilowania i zero miejsca na ogród.
Dlatego dbając o jej pasję ogrodniczą wywaliłem meble z ostatniego piętra i zrobiłem ogród z przyszłościowych dywaników.
Tak, nie wiem czemu robiła to w stroju wyjściowym, może dlatego że paparazzi bezustannie ją podglądali pod domem i ciągle wybiegała krzycząc na nich "Łusz! Łusz!"
To są jej zbiory tuż przed przeprowadzką do innego miasta. Dużo z tego sprzedałem zostawiając sobie ulubione szlify kryształów.
Gdy zacząłem zbierać kamienie i metale, zbierałem też zwierzęta, głównie sprzedawałem. Ale był śliczny sokół którego Fjord musiała przygarnąć. Nazwałem go Gino, co się później okazało nieprawidłowe bo to była samica.
W jej domu ciągle psuły się instalacje w łazienkach i często były powodzie. Latała więc i uczyła się stukać tym młotkiem.
Na zdjęciu powyżej montuje inny rodzaj dzwonka do drzwi.
Jak na ironię wyszła za hydraulika.
Oczywiście to ona musiała się oświadczyć bo bym czekał lata świetlne na reakcję z drugiej strony, nawet przy maksymalnej wolnej woli.
Śmiesznie to wyglądało jak nakładali sobie obrączki. Zwłaszcza na jego brudne grube rękawice.
Spieszyło mi się żeby się pobrali, nawet bez wesela, tylko ślubem prywatnym. Chciałem się wyprowadzić z tego domu, bo latanie pomiędzy
trzema piętrami było cholernie niewygodne, nawet ze świadomością że centrum Aurory wygląda pięknie z tymi parkami i promenadą.
Właściwie to ludzie z rodziny hydraulików pracowali w teatrze jako technicy sceniczni. Jednak ich stroje od razu skojarzyły mi się.
Byli kolegami/koleżankami z pracy Fjord, chociaż po takim stroju ciężko byłoby poznać że pracują w teatrze...
Fjord była właścicielką 4 nieruchomości i gdy była na najwyższym poziomie kariery, mogła grać koncerty pomiędzy 15 a 23 w jakichkolwiek dniach, kiedy tylko zechce. Mało jej wchodziło za koncert bo około 1400, w porywach do 1800 simoleonów, a to za prawie 7 godzin - że też pozwalali jej na tak długie koncerty. Więcej dostawała za nieruchomości i to bez kiwnięcia palcem. Miała też więcej czasu na ogród i życie towarzyskie, ale później sprzedała nieruchomości oraz metale/kryształy i wyprowadziła się z betonowej dżungli. Mieszkanie na obrzeżach miasta nie wchodziło w grę. Za daleko do pracy i za mało simów.
Następnym razem więcej do oglądania.
Ciąg dalszy relacji nastąpi wkrótce.
#EACreatorNetwork #EAContentCreator
Nazywa się "Żabot".
Wewnątrz jest chaos. Dawno nie budowałem w simsach, a ponadto byłem oszołomiony nową ilością stora w grze.
Fjord ma wreszcie miejsce na uprawy!
Przedpokój.
Oranżeria.
Jadalnia, dalej kuchnia.
No i salon.
Piętro jest skromne.
Piwnica. Jeszcze nie urządzona. Będzie tam pokój dzieci.
Póki co jest tam magazyn na znaleziska oraz pokój kąpielowy.
Zanim zapełnię te półki to muszę trochę pograć.
Wewnątrz szklarni są urządzenia do nawadniania, a dla Fjord jest ławeczka, gablota na owady oraz
bar bąbelkowy gdzie może się uspokoić. Szklarnia to jej sanktuarium. Później pojawi się tu więcej rzeczy.
Miasto jest z tego bloga.
createaworldblog.tumblr.com/
Starałem się żeby z zewnątrz dom był podobny do sąsiadnich budynków. Takie przedmieścia. Śliczne to miasto.
Uwielbiam te turkusowe akcenty z zewnątrz. Wewnątrz nie musiałem się niczego trzymać więc zaszalałem.
Kiedyś tam dalsza część relacji z gry.
Podoba mi się ta simka w barwnym ubranku retro, foto w kapeluszu z "kurą" na ramieniu skądinąd już mi znane, jest the best.
Powracając do achitektury czyli tego co rodzynki lubią najbardziej, przyznaje,że Twój ostatni projekt uważam za jednen z absolutnie najlepszych w Twoim dorobku, zwróciłem uwagę nie tylko na bryłę tego niesamowicie przyjemnego domostwa ale chyba jeszcze bardziej na budynek szklarniowy za nim. Świetnie wygląda z tym szklanym dachem.Wnętrza są piękne ,trąbka w łazience tez kojarzy mi się bardzo z klimatami retro więc wygląda na to,że pani w kapelutku będzie się tam czuć bardzo dobrze.
Ładnie wygląda też samo otoczenie, ma bardzo ciepłe kolory
#EACreatorNetwork #EAContentCreator
Ale mnie zaskoczyłeś Dels
Kilka widoków. W ramach odświeżenia kącika. Szkoda, że tak mało osób zagląda do trójkowego działu. Ale co poradzić. Wszyscy poszli za czwórką bo jest popularna i liczą się dzieła w niej. Ja pokazuję nawet gdy nikt nie pobiera moich prac. Tak, dla zabawy i sztuki. Logika też jest na tym forum dziwna. Na zasadzie:
*wstawiam zdjęcia z trójki*
ktoś *tęsknię za trójką*
ktoś za 10 minut *włącza uparcie czwórkę, starając się zapomnieć*
Ludzie, jak graliście to nikt wam tego nie zabrał. Można pomęczyć się z instalacją. Grajta se w co chceta.
Fokus Marcin, Fokus. Miałeś pokazać zdjęcia, więc oto one:
Musiałem wypuścić sokolicę imieniem Gino, gdyż będąc najlepszą przyjaciółką Fjork, po przeprowadzce stała się jej obca.
Nie chciało mi się nawet kupować ptasiego drzewka żeby sprawdzić na nim, czy zachowały się sztuczki i mowa których Gino została nauczona.
Poniżej słonecznik który doszedł ze szklarnią. Długo zastanawiałem się do czego służą te świecące kolce, które ten słonecznik wyrzuca.
Myślałem, że to chroni przed zombi podczas pełni, albo świeci w nocy jak płonący owoc. Okazało się, że rośliny nawożone za pomocą
kompostownika w szklarni szybciej rosną po tym.
im gra. Mniej mnie denerwują.
Zalążki ogrodu. Fjork w koszuli nocnej. Dałem podobny wzór jako kapę na sofę.
Garderobę tworzyłem jeszcze w Aurora Skies. Mam tyle kwietnych, starych wzorów, dużo z nich wygląda podobnie.
Nie narzekam. Ładnie wygląda. Będzie mogła się maskować na sofie.
Baj Baj Maj Bejbis
Pięknie pozkazujes przy okazji światy i także dlatego lubiłem do ciebie zawsze zaglądać a liczba odsłon itd jak sam wspomniałes nie ma znaczenia bo liczy się przyjemność.
Ja mam zaciesz z dzielenia się z innymi (jak chyba większsć z nas) ale nigdy nie buduje tego "co jest aktualnie na topie" tylko to co mnie kręci" stąd zresztą ta monotematyczność u mnie
Ładna historia z ta "kurą" Fjork
Co do gry (skoro już takowąż poważną dyskusyję filozoficzną rozgorzałeś) ; sam sobie odpowiedziałęś mówiąc, że każdy gra w co chce i ja nie widzę tu powodów do zdziwienia czy zdumienia poza tym jak zajrzysz np na fb i poszperasz w temacie simów szybko się przekonasz,że Trójka ma miliony fanów ta liczba nie zmalała drastycznie choć napewno troche tak co jest naturalne.
Dla mnie to obecnie tak róźne gry że nie potrafiłbym wskazac lepszej. Kiedy odpaliłem Trójke ucieszył mnie otwarty świat, oczarowały bałwochwalczo światy któe kiedys wydłubałem ...oburzyły ludziki i szybko napadły bugi więc czynników jest dużo. TS4 wczytuje mi sie lepiej ,ludziki sa świetne a za to nie ma tego otwartego świata który kocham i możliwości jego edycji więc to po prostu zależy od tego w co aktualnie chcemy sie bawić.Z pewnością będe sie bawić jeszcze i Trójką i powracać do czwórki nie ma w tym nic dziwnego.
Myślę że Trójką dobrze jest sie też bawić gdy ma sie więcej czasu, Czwórka nie wszystko zaoferuje co by sie chciało ale pozwala fajnie sie pobawić także w krótszym czasie bez oczekiwania "do jutra" na wczytanie więc jak dla mnie plusów i minusów tyle samo. Jak powstanie kiedyś gra łącząca zalety obu tych odsłon wtedy powiem że mamy wreszcie coś lepszego ale pewnie troche na to poczekamy
Wtedy opustoszeje forum czwórkowe więc naturalna kolej rzeczy Panie Marcinie, twórz Pan i sie nie przejmuj bo świetnie sie ta gra bawisz i z oryginalnymi efektami.
Zdjęcia cudne, dzięki miło popatrzyć, nawet nasza bohaterka ma koszulę nocną w te same wzory co salonowe obicia na sofie
Moje ulubione:
Bardzo ładne to nowe miasto, a dom który wybudowałeś idealnie się tam wpasował.
Co do tęsknoty za trójeczką, to przeważnie tęskni się z tym za tym czego aktualnie się nie ma. Latem tęsknimy za zimą, a zimą za upalnym latem. Teraz tęsknię za otwartym światem, rekolorami i porami roku, ale gdybym odpaliła trójkę, to pewnie po pierwszym wywaleniu na pulpit, zatęskniłabym za czwórką. Nie widzę sensu w zmuszaniu się do zabawy, albo to jest zabawa, albo nie, każdy powinien robić to co sprawia mu radość.
http://ktosiksims.tumblr.com
Twoje umiłowanie kolorów, mnóstwa różnorakich tekstur i wzorów nawet mnie przyprawia o zawrót głowy (a ja kocham kolory). Ale to twoje, typowe Chojrakowe szaleństwo. Rożnorodność brył jest niesamowita. Ogródki, tarasy i generalnie zieleń - cudne. Wnętrza - szał kolorów i tekstur. Fajna historyjka, rozgrywająca się w bardzo urokliwej okolicy.
#EACreatorNetwork #EAContentCreator