Im liczniejsza staje się nasza więźniarska gromadka tym bardziej doceniam fakt przebywania w jedynej koedukacyjnej celi. *przewraca oczami, poprawia rękawice*
Czy nasi porywacze wspominali coś o planach co do nas?
OOC: Ojej, nasza akcja się rozdwoiła! Napisałam wcześniej ale przeniosło posta do tyłu. Trudno, dostosuję się do wersji Izy.
*Margo ocknęła się, a chwilę po tym wyrwała z rąk Jastry
- Co ty robisz?! Co się dzieję?- rozejrzała się- Oho, nieźle. Więc co robimy? Wiesz gdzie są twoi przyjaciele?- To mówiąc dobyła miecza.
*Zamrugał oczami próbując złapać ostrość i sycząc z bólu usiadł. Powoli przysunął się bliżej krat i oparł się głową*
Nie wiem. Pewnie zostaniemy niewolnikami. Nie wykonałem misji... *powiedział już bardziej do siebie*
Misji? Może należysz do wojska któregoś z miast? Ktoś przyjdzie nam z odsieczą?
Niewolnicy? Nie rozśmieszaj mnie. Z garstki żebraków, kilku kobiet i elfa? Czy my się nadajemy na siłę roboczą? No, może ty, ale nie w tym stanie.
Zanim Jastra zdążyła cokolwiek odpowiedzieć, Margo dostrzegła walczącego nieopodal krasnoluda i pobiegła ku niemu.
- Hej, ty!- zawołała do jednego z gnoli. Obrócił się, lecz zanim zdążył cokolwiek zrobić dziewczyna obcięła mu głowę.- Z następnym chyba już nie będzie tak łatwo. - uśmiechnęła się do krasnoluda.
-Łap miecz krasnoludzie! Lub topór gnola jeśli wolisz! -zawołała nie przerywając walki.
OOC: Mistrzu gry i jego zastępco, dajcie znać jak go pokonamy lub ktoś zostanie ranny.
Przysłuchując się rozmów Hane cichutko podeszła bliżej krat i przyglądała się zamkowi. Przeklnęła pod nosem.
- Cholera, nic z tym nie zrobię - powiedziała cicho i podrapała się po głowie.
Spojrzała skrycie na Rothara i na miejsce, w którym jeszcze niedawno znajdowała się jego sakiewka. Ścisnęła zdobycz mocniej. Usiadła pod ścianą.
- Oj nie, ja nie mam zamiaru być niczyją niewolnicą - powiedziała niezadowolona ściągając kaptur z głowy i zsuwając chustę z twarzy.
ooc: Cytuję, żeby post poprzedniczki był widoczny.
W rzeczy samej, wysiłki łotrzyka na niewiele się zdają. Więzienie jest magiczne. Wyszczerbiłam już naprawdę niezły wytrych próbując się wydostać.
*Eliash obudził się. Usiadł i rozejrzał się po celi. Zauważył Rothara i spróbował wstać, ale ból głowy uniemożliwił mu to. Dotknął zdrową ręką rany na głowie. Ciągle krwawił.*
*Eliash spróbował podejść do kobiety. Po kilku krokach zachwiał się i musiał podeprzeć się ściany. Zmarszczył czoło, zamknął oczy i złapał się za nogę.*
- To co mamy zrobić? Ech... jak zwykle musiała wplątać się w jakieś kłopoty - powiedziała Hane dość zabawnym głosem - I na pewno zaraz spotka mnie coś jeszcze gorszego - westchnęła.
Wstała i podeszła do krat.
- Pomóżcie temu kolesiowi - powiedziała do kobiet z celi Eliasha - Co mamy zrobić, żeby się stąd wydostać? - zapytała maga.
-Ja się ****ę. Szczerze mówiąc szu.kałam jakiś towarzyszy podróży ze względu na chwilowe problemy...- na chwilę odwróciła wzrok-...ale jeżeli mam przy tym dokonać jakiś bohaterskich czynów to nic się nie stanie. Przynajmniej będzie trochę zabawy. :-)
Komentarz
Czy nasi porywacze wspominali coś o planach co do nas?
*Margo ocknęła się, a chwilę po tym wyrwała z rąk Jastry
- Co ty robisz?! Co się dzieję?- rozejrzała się- Oho, nieźle. Więc co robimy? Wiesz gdzie są twoi przyjaciele?- To mówiąc dobyła miecza.
Nie wiem. Pewnie zostaniemy niewolnikami. Nie wykonałem misji... *powiedział już bardziej do siebie*
Niewolnicy? Nie rozśmieszaj mnie. Z garstki żebraków, kilku kobiet i elfa? Czy my się nadajemy na siłę roboczą? No, może ty, ale nie w tym stanie.
- Hej, ty!- zawołała do jednego z gnoli. Obrócił się, lecz zanim zdążył cokolwiek zrobić dziewczyna obcięła mu głowę.- Z następnym chyba już nie będzie tak łatwo. - uśmiechnęła się do krasnoluda.
- Zostali porwani - krzyknęła do Margo - i bardzo ciekawa jestem czemu nas tu zostawili.
Mój Tag w Galerii #izobell
OOC: Mistrzu gry i jego zastępco, dajcie znać jak go pokonamy lub ktoś zostanie ranny.
W rzeczy samej, wysiłki łotrzyka na niewiele się zdają. Więzienie jest magiczne. Wyszczerbiłam już naprawdę niezły wytrych próbując się wydostać.
*Rozlega się przeraźliwy ryk*
*Rothar podniósł głowę i wytrzeszczył oczy*
- Smok?
- Dobrze, a teraz może nam powiesz komu pomogłyśmy?- Margo zapytała krasnoluda.
Piątka za ambicje. A teraz może jakiś koncept?
Wstała i podeszła do krat.
- Pomóżcie temu kolesiowi - powiedziała do kobiet z celi Eliasha - Co mamy zrobić, żeby się stąd wydostać? - zapytała maga.
*Uśmiechnął się nie kryjąc rozbawienia*
- Krasnoludzie Eliash'a i Rothar'a porwano. Rothar jest w kiepskim stanie.
Jastra spojrzała na swoich towarzyszy.
- Zamierzam ich wytropić i w miarę możliwości odbić. Idziecie ze mną?
Mój Tag w Galerii #izobell