Temat do odgrywania Ról (RPG)

12022242526

Komentarz

  • izabelawojcikizabelawojcik Posty: 295 Member
    edytowano sierpnia 2009
    * Jastra widząc znikającą w małej mgiełce kobietę zamarła na chwilę. Po jej twarzy widać było, że nad czymś bardzo intensywnie myśli. Po chwili jednak zwróciła się do Eliasha: *

    - Zejdę na dół, może kapłan ma jakieś bardziej zaawansowane medykamenty. Bez nich długo nie pociągnie - wskazała na Rothara.

    * Wychodząc z pomieszczenia Jastra nadal miała nieprzenikniony, skupiony wyraz twarzy. *
    Mój profil na TSR: izobell
    Mój Tag w Galerii #izobell
  • DracoRDracoR Posty: 2,550
    edytowano sierpnia 2009
    *Eliash bardzo zdziwiony podszedł do Rothara. Dotknął zdrową ręką jego głowy aby sprawdzić czy gorączka spadła. Głowa jednak nadal była rozpalona*
  • kygyskygys Posty: 192
    edytowano sierpnia 2009
    *Tymczasem kapłan rozmawiał z pewna kobietą, która gorliwie mu coś tłumaczyła:
    - Nie, naprawdę nie potrzebuję pomocy. Jakoś do siebie dojdę. Jeszcze nie... - urwała widząc na schodach elfkę. Ksiądz też ją najwyraźniej zauważył, bo wskazał gestem aby podeszła.*
    OOC: Usunąłeś kartę postaci? :|
  • izabelawojcikizabelawojcik Posty: 295 Member
    edytowano sierpnia 2009
    * Jastra spojrzała na Kobietę po czym zwróciła się cicho do kapłana: *

    - Potrzebujemy lekarstw i opatrunków... - urwała.
    - ... zależy nam na dyskrecji - podjęła po chwili, wyczuwając co chce powiedzieć Kapłan - poradzę sobie sama, potrzebuje tylko medykamentów.

    * Kapłan skinął głową po czym odwrócił się na pięcie i wyszedł by po chwili wrócić z niewielką czarną skrzyneczką. *

    - To wszystko co tu mamy, mam nadzieję że wystarczy - odrzekł podając Jastrze skrzynkę.

    - Dziękuję.
    Mój profil na TSR: izobell
    Mój Tag w Galerii #izobell
  • kygyskygys Posty: 192
    edytowano sierpnia 2009
    - To może wam nie starczyć. -zawołała za odchodzącą półelfka.
  • GalongerGalonger Posty: 1,542
    edytowano sierpnia 2009
    *Tymczasem Rothar przestał się ruszać po kolejnym wydechu*
  • izabelawojcikizabelawojcik Posty: 295 Member
    edytowano sierpnia 2009
    OOC: Szczerze mówiąc to trochę staje się to nudne. Najpierw zdychał Eliash teraz Rothar a ja ich w kółko opatruje. Bardziej to wszystko przypomina tandetny serial medyczny. Przez to, że nic się nie dzieje nawet trudno wczuć się w rolę.


    *Jastra spojrzała na dziewczynę pytająco*

    - Wiem, ale czy mam inne wyjście niż spróbować? Może ty masz jakiś pomysł?
    Mój profil na TSR: izobell
    Mój Tag w Galerii #izobell
  • kygyskygys Posty: 192
    edytowano sierpnia 2009
    - Przemierzam ta krainy samotnie, muszę więc być wyposażona w lekarstwa bardziej wyrafinowane niż jakiś wioskowy ksiądz.- prychnęła, po czym dodała już bardziej łagodnym głosem- Mogę je wam użyczyć wraz z moją wiedzą na temat potworów i innych niebezpieczeństw tych krain. Domyślam się po twoim wyglądzie że nie mieszkacie w tej wiosce i nie chodzi o jakiś wypadek na budowie czy inne błahostki.
    OOC: Dodam że bardowie mają dużą premię do wiedzy :-)
  • izabelawojcikizabelawojcik Posty: 295 Member
    edytowano sierpnia 2009
    - Cóż w tej sytuacji nie mam innego wyjścia jak ci zaufać. Chodź.

    Skinęła na dziewczynę po czym ruszyła w kierunku pokoju, w którym leżał Rothar.
    Mój profil na TSR: izobell
    Mój Tag w Galerii #izobell
  • kygyskygys Posty: 192
    edytowano sierpnia 2009
    Wchodząc do pokoju dziewczyna rozejrzała się i uśmiechnęła do obecnych
    -Margo, tak możecie mnie nazywać.
    Następnie podeszła do leżącego na łóżku i przyjrzała mu się badawczo.
    -Co spotkało tego nieszczęśnika?
  • Bartus8895Bartus8895 Posty: 1,452
    edytowano sierpnia 2009
    *Adbrag, po paru miesiącach śpiączki, w koń** się zbudził w czyimś domu*
    Gdzie ja jestem?*zapytał*
  • GalongerGalonger Posty: 1,542
    edytowano września 2009
    OOC: Kimkolwiek jesteś możesz dołączyć. Wątek trochę stoi w miejscu.

    edit: Dlaczego mój post znalazł się nad tym, na który odpowiadałem?
  • pl_PL Anonymouspl_PL Anonymous Posty: 53
    edytowano września 2009
    OOC: Halo halo, przeczytalam cale 29 stron tego co tu sie dzieje i z checia bym dolaczyla, choc widze ze jest juz duzo ludzi i nie wiem czy fajnie bedzie tak dodatkowo jeszcze zasmiecac :P
  • kygyskygys Posty: 192
    edytowano września 2009
    OOC: Pytam po raz trzeci- gdzie moja karta postaci?
  • DracoRDracoR Posty: 2,550
    edytowano września 2009
    OOC: Zauważam, że RPG toczy się już własnym życiem... U nas ledwo akcja się jakaś toczy a Bartus miesiąc śpiączki miał... Kygys sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie, lecz dalej w nie brniesz...

    Galonger myślałem, że jako moderator ty nam to wyjaśnisz ;) Dzisiaj forum ma drobne błędy w kodzie. Czasami zamiast tematów wyskakują niezrozumiałe znaki itp. Widocznie czasami też zmienia czas pisania postów...
  • kygyskygys Posty: 192
    edytowano września 2009
    OOC: Czekałam na jakieś potwierdzenie, tzn. czy zrobił to przypadkiem i czy w ogóle o tym wie. A poza tym czy mam wpisać jeszcze raz czy można to jakoś przywrócić? Coś mało rozmowna ta Jastra :?
  • izabelawojcikizabelawojcik Posty: 295 Member
    edytowano września 2009
    OOC: Może i mało rozmowna ale jeśli dobrze pamiętam to w pokoju również jest Eliash. Mógłby się na przykład przywitać z tobą i wyjaśnić co się stało. Bezsensu będzie jak są cztery osoby w pokoju a rozmawiają (grają) tylko dwie. Dlatego nie pisałam.
    Mój profil na TSR: izobell
    Mój Tag w Galerii #izobell
  • kygyskygys Posty: 192
    edytowano września 2009
    OOC: Na mnie nie patrz- ja się przedstawiłam.
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • GalongerGalonger Posty: 1,542
    edytowano września 2009
    *W Sunville rozległy się krzyki. Bicie w dzwon kościelny było słyszane daleko poza miastem. Daleko poza miastem stacjonowała też grupka obozujących magów, którzy prowadzili dość pokaźną armię różnej maści potworów. Krzyki, piski, charkanie i inne przerażające dźwięki łączyły się z okrzykami ludzi i strażników za słabymi murami wioski. Widok na morze też nie był ciekawy. W stronę przystani płynęła armada okrętów wojennych o dziwnym kształcie, z wystającymi na wszystkie strony kolcami. Jeden ze starych żebraków w mieście klęczał przy fontannie starając się skupić na sobie uwagę biegających w każdą stronę ludzi*

    -Orkowie są źli za spalenie wyspy! Przypłynęli żeby podbijać, gwałcić, grabić, zabijać! Strzeżcie się! Strzeżcie się wszyscy! Nasz czas już nadszedł! Armia orków z armią czarodziejów, czarowników i czarnoksiężników zmiażdżą nas jak barbarzyńca samotnego goblina!

    *Tymczasem w pewnym budynku przez okno wpadły zapalone strzały. Po chwili wskoczyło kilka postaci, które błyskawicznie zabrały Rothara i Eliasha ciskając na około pociskami ogłuszającymi. Wyskoczyli przez okno. W jednej chwili wszystko ucichło. Dało się słyszeć donośne uderzenia, które trzęsły ziemią oraz przerażający głos orkowskich rogów*
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • Bartus8895Bartus8895 Posty: 1,452
    edytowano września 2009
    *Adbrag usłyszał dzwony i róg*
    Hmm Orkowie??? Dzwony kościelne??? Super! Będzie bitka!*Adbrag już miał wychodzić z domu, lecz zorientował się, że nie ma broni, bo zostawił ją w lesie, po chwili w kącie zauważył swój topór, wziął go i ruszył w stronę wioski* Jestem ciekaw kto mnie uratował *powiedział*
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top