nie mam fobii, czuję się wykluczona z tematu ;-;
pokonywać strach, fobia siedzi w mózgu, no!
biolchem zna się na jumans bodi i brejnach, teoretycznie
ale tak serio, to fobie się chyba da jakoś wyleczyć, nie? czy nie?
ANITA PRZYSZŁY LEKARZ
ja dostanę z historii, 1+ w najlepszym przypadku, jest moc
mam teraz wyrzuty sumienia, mogłam uczyć się w nocy :C
w dzień sprawdzianu spytała mnie z biologii, bo jako jedna z nielicznych nie zgłosiłam np, słodko, że nic nie umiałam, co tam xD dostałam 4 :O 4 osoby mi podpowiadały, sorka nie słyszała, jest dobrze
ja miałam właśnie spr z matmy właśnie właśnie we wtorek chyba, chyba chyba, że chyba, że już mówiłam, że
zobacyzmy, ale 4 chyba będzie, mr
zostałam imprezowiczem roku 2011 na tym forum, goals, lifegoals
nie mam fobii, czuję się wykluczona z tematu ;-;
pokonywać strach, fobia siedzi w mózgu, no!
biolchem zna się na jumans bodi i brejnach, teoretycznie
ale tak serio, to fobie się chyba da jakoś wyleczyć, nie? czy nie?
ANITA PRZYSZŁY LEKARZ
W przypadku mojej emetofobii sytuacja jest kiepska
Boję się uczuć związanych z wymiotowaniem, które jak wiadomo są bardzo nieprzyjemne. Żeby przestać się bać, musiałabym się przyzwyczaić, a tego zrobić nie mogę, bo ciągłe wymiotowanie wyniszczyło by organizm. Doprowadziłoby m.in. do uszkodzenia układu pokarmowego, zaburzeń równowagi elektrolitów, zniszczyłoby zęby, zwiększyło ryzyko osteoporozy itp. Byłoby również ryzyko zaburzeń pracy serca albo pęknięcia przełyku.
Wyjaśnię jak działa ta fobia, bo rzadko kto o niej słyszał. Objawia się lękiem przed jedzeniem i bardzo częstymi ataki paniki ( gorszych okresach może je wywołać samo przeczytanie słowa "wymiotować"). Podczas takiego ataku czuje się straszne mdłości. Niby nie prowadzą do "tego", ale ta świadomość nie pomaga :roll:
Chcę takiego kota
Chcesz przez to powiedzieć że boisz się przyczyn równie mocno jak samego "tego"?
Takie fobie są najgorsze, bo nie ma jednego ustalonego obiektu,
tylko sieć powiązanych ze sobą tematycznie rzeczy, czy zdarzeń. :?
W klaustrofibii przeszkadza mi to, że boje się spać w zamkniętym pomieszczeniu, przebywać w ciasnym lub bez okien. Ogólnie to efektem jest tego niewysypianie się, ale w nocy, gdy otwieram okno na około 6 minut (kilka razy w ciągu nocy oczywiście) to zwracam uwagę na rzeczy którzy inni przesypiają. Jest tak spokojnie i cicho. Niebo jest rozgwieżdżone. To mnie uspokaja.
Moja inteligentna koleżanka zatrzasnęła się niedawno
w łazience w szkole i poparzyła się prostownicą.
(tak - w tej łazience)
Pulchne koty są najlepsze, zawsze jest się do czego przytulić,
chude i kościste nie są już takie fajne. :P
Czy np. jedzenia boisz się tak samo jak tego że możesz po nim zwymiotować?
Ewidentnie tylko niezdrowe jedzenie może do tego prowadzić, czyli nie masz się czego obawiać Pando,
o ile nie jesz takich rzeczy. Mi się ostatnim razem to zdarzyło około 5 lat temu, po mortadeli. :roll:
Wolę skończyć temat bo też nie lubię o tym pisać. :?
Nie do końca. Właściwie to nie boję się jedzenia samego w sobie tylko tego, że mogłoby mi zaszkodzić.
W lepszych okresach nie jest to zbyt uciążliwe, nie jem tylko rzeczy których nigdy nie próbowałam i tych które źle mi się kojarzą. Ograniczam się do produktów sprawdzonych i jest ok. W cięższych momentach ograniczam się jeszcze bardziej, potrafię bardzo długo jeść tylko kanapki z pasztetem, albo serkiem topionym, ewentualnie suchy chleb.
A w okresie krytycznym powstaje błędne koło. Mam silny wstręt do jedzenia i nie jem praktycznie nic. Przez to ciągle mam z głodu okropne nudności. Wtedy ataki są najgorsze, bo odwrócenie uwagi od strachu nie powoduje, że czuję się lepiej. Żeby się uspokoić i poczuć się dobrze muszę zjeść chociaż trochę, ale boję się, że jak tylko wezmę coś do ust, od razu zwrócę. Jednocześnie mam świadomość, że jeśli się nie zmuszę to mogę zwymiotować (wbrew pozorom to możliwe). Potrafię się tak męczyć przez kilka godzin -.-
Przypomniało mi się, że jutro miałam zaliczyć chemię. Świetnie :roll:
...Wcale nie tak, że nic nie zrobiłem przez trzy dni
STORY OF MY LIFE
ta no, męczą, chociaż ten tydzień jest wyjątkowo luźny, mam tylko sprawdzian z biologii i kartkówkę z pprztu, no i te standardowe pytania z chemii, hiszpańskiego i fizyki, ale to już walić. a no i nie ma sorki od polskiego przez cały tydzień, więc przepada nam sprawdzian, tyle wygrać :twisted:
potrafię bardzo długo jeść tylko kanapki z pasztetem, albo serkiem topionym, ewentualnie suchy chleb.
Boże, ja tak się żywię przez całe życie XD serio, ciągle jem to samo, straszny niejadek ze mnie
nie wiem czy już wam mówiłam, że jestem buntownikiem pasażerem na gapę w pociągch...żyłam na krawędzi w ten czwartek no
nie mam internetu na swoim kompie, soł wczoraj i dzisiaj cały dzień przegrałam w simsy, joł, dwa rozwody, smuteczek :C
zostałam imprezowiczem roku 2011 na tym forum, goals, lifegoals
U mnie wszyscy są spoko, więc nikogo nie męczą.
Albo być może tylko ja z klasy nie narzekam.
Na lekcji można jeść, pić, słuchać muzyki,
rozmawiać przez telefon i trzymać nogi na ławce niekiedy.
O tym ostatnim wiem dużo. xD
Oczywiście nie na każdej lekcji możemy sobie na to pozwolić.
o jaka "lajtowa" (XD) szkoła :O
u mnie na żadnej lekcji tak nie można, TOŻ TO JEST SZKOŁA Z ILUŚ TAM BARDZO DUŻO LETNIĄ TRADYCJĄ I NIENIENIE, znaczy ja i tak jem, jeszcze mnie nie złapali, "LOLZ" (XD)
no, anita chuligan :C chciałam kupić w pociągu, bo byłyśmy już spóźnione, ale cóż, konduktor nie przyszedł, taki peszek
'W komórkach somatycznych człowieka znajduje się 48 chromosomów.' stwierdzam, że to fałsz chyba, czy nie? u mnie w klasie mówią, że prawda, 1H najlepszy biolchem
'Kariotyp człowieka składa się z 22 par autosomów i 1 pary chromosomów płci.' i tu się zastanawiam, nie rozumiem pytania XD nie chce mi się *****ć w książce XD jeżeli w poprzednim będzie prawda, to tu będzie fałsz i odwrotnie...biolchem tak bardzo mądry
powiem Wam, że na przedsiębiorczości była próbna ewakuacja (co z tego, że było 6 stopni), a 20 osób zgłosiło np, co tam! oczywiście uznała je, zanim zdążyliśmy je zetrzeć z tablicy :C
zostałam imprezowiczem roku 2011 na tym forum, goals, lifegoals
Ostatnio ktos sie chwaił w mojej klasie, ile to on ma godzin dodatkowych. w sensie jakieś zajecia itd. Wyszło mu szesc. Ja mam ponad dziewiec godzin różnych zajec dodatkowych xd
dodatkowych, w sensie pozaszkolnych? *liczy* no mi wychodzi 8, jest moc xd byłoby 9 z gitarą, ale ten gość ma zajęcia kiedy ja mam angielski, więc niech spada XD anita samouk nadciąga fałszując strunami
jak szkolnych to yy, w sumie na razie nie chodzę na żadne, bo nie widzi mi się jeszcze późniejsze wracanie do domu <kochane busiki : *> chciałam na chórek i teatralne ale to bym chyba musiała wracać pociągami/w ogóle nie wracać/nocować w internacie/zapisać się do internatu/dzwonić po mamę XD
sprawdzian z biologi, taki prosty, oby zrobiła te z wydawnictwa :O
zostałam imprezowiczem roku 2011 na tym forum, goals, lifegoals
o jaka "lajtowa" (XD) szkoła :O
u mnie na żadnej lekcji tak nie można, TOŻ TO JEST SZKOŁA Z ILUŚ TAM BARDZO DUŻO LETNIĄ TRADYCJĄ I NIENIENIE, znaczy ja i tak jem, jeszcze mnie nie złapali, "LOLZ" (XD)
'W komórkach somatycznych człowieka znajduje się 48 chromosomów.' stwierdzam, że to fałsz chyba, czy nie? u mnie w klasie mówią, że prawda, 1H najlepszy biolchem
NO TO TAK TRZYMAJ. Nie, ja nie nakłaniam do złego. xD
I człowiek ma 23 pary chromosomów... z tego, co pamiętam.
Nie miałem maty przez cały tydzień. Wszyscy byli tacy euforyczni. xD
Cóż... uciekła przed zebraniem, tak też można.
Och Jak ja kocham święta! Papier toaletowy w choinki i te sprawy.
Czas na obżarstwo. Właśnie, muszę przytyć. Moja o rok młodsza kuzynka waży o 17 kilo więcej ode mnie. :O
Będe wyglądał przy niej jak wykałaczka.
Mój kolega i jego szczerość : P
K: Proszę pani, musimy robić to zadanie? Tylko się niepotrzebnie stresujemy.
P: Ty nie wyglądasz na zestresowanego.
K: Bo ja nie robię.
Na lekcji można jeść, pić, słuchać muzyki,
rozmawiać przez telefon i trzymać nogi na ławce niekiedy.
nie no, u mnie też są tacy agenci, co rozmawiają przez telefon. Taki Krzysiek. Zeszyt w górę i gadamy.
story of my life XD
Mój kolega i jego szczerość : P
K: Proszę pani, musimy robić to zadanie? Tylko się niepotrzebnie stresujemy.
P: Ty nie wyglądasz na zestresowanego.
K: Bo ja nie robię.
XD
za co się można przebrać na otrzęsiny?
jeden motyw dla całej klasy jakby co :>
Zostaw Sowy w spokoju
ahhahaha XD
już mi się nie chciało edytować :<
zostałam imprezowiczem roku 2011 na tym forum, goals, lifegoals
Komentarz
pokonywać strach, fobia siedzi w mózgu, no!
biolchem zna się na jumans bodi i brejnach, teoretycznie
ale tak serio, to fobie się chyba da jakoś wyleczyć, nie? czy nie?
ANITA PRZYSZŁY LEKARZ
ja dostanę z historii, 1+ w najlepszym przypadku, jest moc
mam teraz wyrzuty sumienia, mogłam uczyć się w nocy :C
w dzień sprawdzianu spytała mnie z biologii, bo jako jedna z nielicznych nie zgłosiłam np, słodko, że nic nie umiałam, co tam xD dostałam 4 :O 4 osoby mi podpowiadały, sorka nie słyszała, jest dobrze
ja miałam właśnie spr z matmy właśnie właśnie we wtorek chyba, chyba chyba, że chyba, że już mówiłam, że
zobacyzmy, ale 4 chyba będzie, mr
W przypadku mojej emetofobii sytuacja jest kiepska
Boję się uczuć związanych z wymiotowaniem, które jak wiadomo są bardzo nieprzyjemne. Żeby przestać się bać, musiałabym się przyzwyczaić, a tego zrobić nie mogę, bo ciągłe wymiotowanie wyniszczyło by organizm. Doprowadziłoby m.in. do uszkodzenia układu pokarmowego, zaburzeń równowagi elektrolitów, zniszczyłoby zęby, zwiększyło ryzyko osteoporozy itp. Byłoby również ryzyko zaburzeń pracy serca albo pęknięcia przełyku.
Wyjaśnię jak działa ta fobia, bo rzadko kto o niej słyszał. Objawia się lękiem przed jedzeniem i bardzo częstymi ataki paniki ( gorszych okresach może je wywołać samo przeczytanie słowa "wymiotować"). Podczas takiego ataku czuje się straszne mdłości. Niby nie prowadzą do "tego", ale ta świadomość nie pomaga :roll:
Chcę takiego kota
http://koty-i-inne.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/1285822/files/blog_iu_4788686_7343635_tr_dazzler_wystawy.jpg
Takie fobie są najgorsze, bo nie ma jednego ustalonego obiektu,
tylko sieć powiązanych ze sobą tematycznie rzeczy, czy zdarzeń. :?
W klaustrofibii przeszkadza mi to, że boje się spać w zamkniętym pomieszczeniu, przebywać w ciasnym lub bez okien. Ogólnie to efektem jest tego niewysypianie się, ale w nocy, gdy otwieram okno na około 6 minut (kilka razy w ciągu nocy oczywiście) to zwracam uwagę na rzeczy którzy inni przesypiają. Jest tak spokojnie i cicho. Niebo jest rozgwieżdżone. To mnie uspokaja.
Moja inteligentna koleżanka zatrzasnęła się niedawno
w łazience w szkole i poparzyła się prostownicą.
(tak - w tej łazience)
Pulchne koty są najlepsze, zawsze jest się do czego przytulić,
chude i kościste nie są już takie fajne. :P
Nie rozumiem co masz na myśli.
Ewidentnie tylko niezdrowe jedzenie może do tego prowadzić, czyli nie masz się czego obawiać Pando,
o ile nie jesz takich rzeczy. Mi się ostatnim razem to zdarzyło około 5 lat temu, po mortadeli. :roll:
Wolę skończyć temat bo też nie lubię o tym pisać. :?
W lepszych okresach nie jest to zbyt uciążliwe, nie jem tylko rzeczy których nigdy nie próbowałam i tych które źle mi się kojarzą. Ograniczam się do produktów sprawdzonych i jest ok. W cięższych momentach ograniczam się jeszcze bardziej, potrafię bardzo długo jeść tylko kanapki z pasztetem, albo serkiem topionym, ewentualnie suchy chleb.
A w okresie krytycznym powstaje błędne koło. Mam silny wstręt do jedzenia i nie jem praktycznie nic. Przez to ciągle mam z głodu okropne nudności. Wtedy ataki są najgorsze, bo odwrócenie uwagi od strachu nie powoduje, że czuję się lepiej. Żeby się uspokoić i poczuć się dobrze muszę zjeść chociaż trochę, ale boję się, że jak tylko wezmę coś do ust, od razu zwrócę. Jednocześnie mam świadomość, że jeśli się nie zmuszę to mogę zwymiotować (wbrew pozorom to możliwe). Potrafię się tak męczyć przez kilka godzin -.-
Przypomniało mi się, że jutro miałam zaliczyć chemię. Świetnie :roll:
Miśki, pamiętacie mnie jeszcze? C:
Może ja delikatnie zmienię temat... Was też chcą zamęczyć w szkołach/na uczelniach?
...Wcale nie tak, że nic nie zrobiłem przez trzy dni.
STORY OF MY LIFE
ta no, męczą, chociaż ten tydzień jest wyjątkowo luźny, mam tylko sprawdzian z biologii i kartkówkę z pprztu, no i te standardowe pytania z chemii, hiszpańskiego i fizyki, ale to już walić. a no i nie ma sorki od polskiego przez cały tydzień, więc przepada nam sprawdzian, tyle wygrać :twisted:
Boże, ja tak się żywię przez całe życie XD serio, ciągle jem to samo, straszny niejadek ze mnie
nie wiem czy już wam mówiłam, że jestem buntownikiem pasażerem na gapę w pociągch...żyłam na krawędzi w ten czwartek no
nie mam internetu na swoim kompie, soł wczoraj i dzisiaj cały dzień przegrałam w simsy, joł, dwa rozwody, smuteczek :C
Nie mam czasu ani chęci, bieda.
Ja lepiej się nie będę wypowiadać o swoich nawykach żywieniowych. xD
O, Anicia. Jak Ty żyjesz... Chuligan. Ale Bóg widzisz wszystko, pamiętaj.
Albo być może tylko ja z klasy nie narzekam.
Na lekcji można jeść, pić, słuchać muzyki,
rozmawiać przez telefon i trzymać nogi na ławce niekiedy.
O tym ostatnim wiem dużo. xD
Oczywiście nie na każdej lekcji możemy sobie na to pozwolić.
Niedługo święta, nie ma się czym przejmować.
u mnie na żadnej lekcji tak nie można, TOŻ TO JEST SZKOŁA Z ILUŚ TAM BARDZO DUŻO LETNIĄ TRADYCJĄ I NIENIENIE, znaczy ja i tak jem, jeszcze mnie nie złapali, "LOLZ" (XD)
no, anita chuligan :C chciałam kupić w pociągu, bo byłyśmy już spóźnione, ale cóż, konduktor nie przyszedł, taki peszek
ŚWIĘTA!
tak bardzo je już chcę!
http://docs1.chomikuj.pl/2130549117,PL,0,0,Od_genu_do_cechy.pdf tyle wygrać xD
'W komórkach somatycznych człowieka znajduje się 48 chromosomów.' stwierdzam, że to fałsz chyba, czy nie? u mnie w klasie mówią, że prawda, 1H najlepszy biolchem
'Kariotyp człowieka składa się z 22 par autosomów i 1 pary chromosomów płci.' i tu się zastanawiam, nie rozumiem pytania XD nie chce mi się *****ć w książce XD jeżeli w poprzednim będzie prawda, to tu będzie fałsz i odwrotnie...biolchem tak bardzo mądry
powiem Wam, że na przedsiębiorczości była próbna ewakuacja (co z tego, że było 6 stopni), a 20 osób zgłosiło np, co tam! oczywiście uznała je, zanim zdążyliśmy je zetrzeć z tablicy :C
jak szkolnych to yy, w sumie na razie nie chodzę na żadne, bo nie widzi mi się jeszcze późniejsze wracanie do domu <kochane busiki : *> chciałam na chórek i teatralne ale to bym chyba musiała wracać pociągami/w ogóle nie wracać/nocować w internacie/zapisać się do internatu/dzwonić po mamę XD
sprawdzian z biologi, taki prosty, oby zrobiła te z wydawnictwa :O
NO TO TAK TRZYMAJ. Nie, ja nie nakłaniam do złego. xD
I człowiek ma 23 pary chromosomów... z tego, co pamiętam.
5 z biologii za sprawdzian
krismes tajm misteltoł end łajn!
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=566866656696365&set=a.566000560116308.1073741828.565992843450413&type=1&relevant_count=1 tak bardzo leże XD
tyle nauki na jutro a nic nie umiem, znowu liczę na szczęście ;-;
wiecie co, polubiłam biologię i to tak dość bardzo xD
czartoryskie gimby są takie słodkie XD
Nie miałem maty przez cały tydzień. Wszyscy byli tacy euforyczni. xD
Cóż... uciekła przed zebraniem, tak też można.
Och
Czas na obżarstwo. Właśnie, muszę przytyć. Moja o rok młodsza kuzynka waży o 17 kilo więcej ode mnie. :O
Będe wyglądał przy niej jak wykałaczka.
K: Proszę pani, musimy robić to zadanie? Tylko się niepotrzebnie stresujemy.
P: Ty nie wyglądasz na zestresowanego.
K: Bo ja nie robię.
U mnie też
XD
za co się można przebrać na otrzęsiny?
jeden motyw dla całej klasy jakby co :>
ahhahaha XD
już mi się nie chciało edytować :<