Witam Was!
Tutaj krotka (heh) historia z zycia mojej ulubionej Simki Saby, rozpoczyna sie w momencie kiedy Saba postanawia opuscic swego meza Sergieja by odnalezc cel swojego simowego zycia.
Mam nadzieje ze sie spodoba. Elu dziekuje za inspiracje!
prosze sobie zapodac nastroj:
https://www.youtube.com/watch?v=JyYtnO7CYxA
Czesc I: Moja wygrana, Twoja przegrana.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/976/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Drogi Sergieju, tym razem obiecałam sobie że juz sie nie poddam, tym razem obiecałam sobie, ze nie zrezygnuje ze swoich marzeń, ze Ty swoimi moich juz nie przysłonisz. Tym razem wytrwam, dam sobie szanse na szczęscie u boku kogos kto naprawdę mnie kocha. Najdroższy Mój wybacz, wyjezdzam, kiedy nadejdzie odpowiedni czas, odezwe sie bys sie nie niepokoił. Prosze nie ścigaj mnie niczym egzotyczne zwierze, pozwol mi ten jeden raz spróbować zakosztować szczescia bez Ciebie.
Tęsknie, ale tym razem...
Love, S.
Lena jak kazdego sobotniego popołudnia tak nieodmiennie i tego serfowała po kanałach telewizyjnych w poszukiwaniu łzawych romansow, soboty były kobiece, Vincent pracowal, a kiedy jej chłopak pracuje jest niby na innej planecie, wiec nie ma jego u niej co oznacza ze u niej są tylko lody smietankowe, pilot samowyszukujący tragedii sercowych i zimne puste, wcale nie skrzypiące łózko czekające na nią kiedy już sie znudzi ingerowaniem w cudze romansidla.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/979/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Tego popołudnia można by spodziewać sie i gradu w słonecznej Monte Viscie, ale nie tego telefonu...
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/980/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
- slucham cie kotku pieszczoszku slodki - zamruczala Lena zgadujac ze to Vincent
- lena?
- kto mówi?
- saba kochanie jak sie masz?
- saba??! o kurcze zaskoczylas mnie, myslalam ze to moj luby zmienil zdanie i w sobotni wieczor troche mi spokoj pozakloca! co tam dobrego w riverwiev? wszystkie gazety juz chyba maja twoje zdjecie po tych wyborach, widzialam w necie two..
- wyjechalam z riverwiev, przyjechalam zobaczyc co u ciebie, moge wpasc?
- yyy...ze jak? no jasne yyyy.....pewnie, tylko daj znac kiedy bo musze przy...
- jestem na lotnisku, mozesz po mnie przyjechac czy wziac taksowke?
Lene zamurowalo, starsza siostra, mezatka w idealnym zwiazku, ona sama cale dziecinstwo porownywana do niej a to w kwestii ocen w szkole, a potem wyboru studiow, a potem wyboru partnera, a potem pracy a potem...
- lena?
a potem... do diaska nawet wyznania...nawet gdy mysle to mi przeszkadzasz, i co bedziemy razem spać czy co??!
- tak?
- wiec jak bedzie? moge sie stad zabierac jakims wozem czy przyjedziesz?
- jezeli to nie problem to prosze wez jakis przewoz, bo vinc jest w pracy i nie mam teraz zadnego auta...
- vinc?
- tak, vinc, kochanie ja tez daje szanse sercu na milosc jak ty! - napiecie dziwnie nienaturalnie wzroslo - saba, wsiadaj w jakas bryke i przyjezdzaj...jestem w domu, pogadamy jak przyjedziesz, zdam relacje na piątke, obiecuje. czekam.
- ok, bede do godziny, zrob mi prosze jakas kanapke, padam z glodu, papa.
- papa, zrobie, pa.
Kanapke. Nie bylo jej 7 lat, teraz zjawia sie jak burza po slonecznych siedmiu latach. Lubi szynke parmenska a w lodowce pomidory trzy i ogorek. Biegiem do sklepu.
Dzewczeta po 7 latach rozlaki spotykaja sie, siostry, Lena cudowna dziewczyna numer dwa, tylko ze wzgledu na pierwszenstwo narodzin pierwszej i Saba, swiatowa pieknosc, vicemis simowego swiata mediow, zmieniajaca swoj swiat w kurz i pyl by sie odrodzic i powstac zen niby sfinks. Dwie kobiety i ich historie spotykaja sie. Zderzenie słońc.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/981/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Siostry przywitały sie, wymieniły pozdrowienia, usciski, przytulenia, usmiechnely sie do siebie smutnymi twarzami, kazda z nich inna, a jakze w swych obawach i potrzebach podbne. Lena niezwlocznie zaprosila Sabe na posilek, jak zwykle skromny, jak zwykle pozywny jak zwykle... Saba nie pamietala juz jak smakuje kuchnia jej rodzicow, bo dawno wyjechala z domu i nie pozegnala rodzicieli, ktorzy krotko po jej wyjezdzie z rodzinnego miasta zmarli, pozostawiajac Lene samą, domostwo niewielkie i niedrogie w prowadzeniu i tym sposobem szkoląc ją niczym zołnierza na bardzo młoda zdyscyplinowana gospodynie.
Kobiety zaczeły od zwierzen, łez, spowiedzi z ostatnich lat, co u jednej, Lena i Vincent, samotna mimo miłosci swojej co ją opetała. Co u drugiej, Saba po triumfie w branzy rozrywkowej, a jakze ogromnej porazce sercowej, gorycz kwitnąca w imieniu Sergieja. Zawód.
Jak to w zyciu bywa różnie tak i w simowych isnieniach los płata figle. Lena walcząca jak lwica o przetrwanie w chudych latach, pracująca na swoje utrzymanie, na byt godny, teraz otrzymuje niebywały dar: jej siostra Saba zaplanowala remont jej malego domu rodzinnego. Pod pretekstem niewinnym odświezenia ściany lub dwóch wyciaga siostre swa z rodzinnego gniazda i porywa w podroz. Razem wybieraja się na przyslowiowa wycieczke, ktora przeobraza sie w wędrowke ich zycia, ktora zbliza te dwie kobiety do siebie bardziej niżeli lata dziecinstwa jakie dane im było razem przezyc.
Macie okazje rzucic okiem na dom w jakim mieszkala Lena. Przed Wami podroz tych dwoch dusz i nowy poczatek, a potem powrot do bram przytulnego cudownego domu na jaki Lena nigdy nie miala nadziei.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/988/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/989/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Prosze sobie zapodac nastroj:
https://www.youtube.com/watch?v=2VgFgNzWgC8
Czesc II: Na moment w raju.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/990/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Czy mozna zaplanowac sobie idealny wyjazd na wakacje? Wypoczynek tak prosty, przyjemny ze czlowiek nie ma ochoty nawet pierwszego dnia myslec o powrocie do obowiazkow? Otoz mozna, zdaniem obu siostr jest to kwestia doborowego towarzystwa, a one dwie czuły sie podczas tej podrózy jak jedność. Spotkawszy sie po latach rozłąki miały sobie tyle do opowiedzenia, iż zaden dzien spędzony w swoim towarzystwie nie powodował znudzenia. Na miejsce gdzie Saba zarezerwowała biwak, dojechały wynajetym samochodem, mozna było dowolnie załadowac nawet kufry z ziemniakami, bo miejsca było dość na pomieszczenie za równo wczasowiczów jak ich bagaże.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/991/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Jedynym obowiazkiem letnikow bylo meldowanie sie co dzien o tej samej porze opiekunowi wycieczek. Na wyprawe mozna było udac sie w grupie albo samemu, jesli wybralo sie druga opcje obowiazek tym bardziej nabierał mocy. Wazne bylo by pozostawic informacje gdzie sie udajemy by w razie zagubienia na trasie ekipa poszukujaca mogla jak najszybciej zlokalizowac miejsce skąd zacząc poszukiwania. Dziewczyny nie namyslajac sie dlugo zaplanowaly pierwsza wycieczke do katakumb i zameldowaly o tym swojemu opiekunowi.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/992/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
- Szanowne Panie prosze wypisac ten maly bloczek, tutaj do podania dane adresowe gdybyscie sie zgubiły na dobre, heheehehe - zazartował przewodnik - Lena sie skrzywiła. - Taka mała anegdotka, ale tak na powaznie to bardzo prosze w tych tiulach nie wybierac sie w marsz ku zachodowi slonca. Jezeli chca Panie zwiedzac, prosze sie odpowiednio ubrac, zmienic obuwie, zabrac ze soba menazki i suchy prowiant, OBOWIAZKOWO zostawic na tablicy informacje do jakiego punktu zabytkowego sie oddalacie. Nawet mozna tutaj na mapce zaznaczyc, to nie po to by sledzic wasze poczynania, tylko na wypadek gdyby cos sie komus przydarzylo, a wy jakims nieszczesciem nie moglybyscie sie ze mna skontaktowac. Wieczorem do 23.00 prosze o krotka wiadomosc ze u was ok i czy wracacie do bazy czy zostajecie w innym miejscu na nocleg.
- Takie mini kolonie co? - Zazartowala Saba. facet nie zrozumial, obrzucil ja tylko pogardliwym spojrzeniem, potem poslal cos na miare kwasnego usmieszku i juz go nie bylo.
- No to co - zaczela Lena - przebieramy sie, pakujemy sie i w dorge?
- Tak jest kapitanie - Saba usmiechnela sie jak do zdjecia - Ruszamy! Najpierw ty, potem ja a potem moj tylek.. tez cie tak wytrzeslo w tym gruchocie?
- Skad, nic mnie nie boli, moj tylek został w bagazniku...
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/994/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
To byla ich pierwsza eskapada i za razem najbardziej zabawna dlatego najobszerniej ja sfotografowały, azeby upamietnic chwile spedzone razem.
Saba nie zdradzala swoich planow, nie mowila o tym co bedzie sie dzialo z nia i jej zyciem po powrocie do domu, Lena szanowala jej prywatnosc i nie zadawala meczacych pytan. W ten prosty sposob obie bawily sie wybornie. Oczywiscie jak to bywa w simowym swiecie zaczely od najtrudniejszego z zabytkow, piramidy płonacych piaskow. Wyruszyly natychmiast, na miejscu byly zaledwie po godzinie, a po krotkich zmaganiach z wielka kolatka u drzwi byly juz w srodku. Wydawalo sie ze wycieczka raczej bedzie monotonna, piasek, kurz i stechlizna a tym czasem...
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/993/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
- LENA??!
- Tak? - Siostra odwrocila sie blyskawicznie bo ton glosu Saby podniosl sie o jakies trzy oktawy.
- LENA??!!! CO TO JEST TO NA ZIEMI?
- No...- zastanowila sie jakby to piekniej ujac niz matka natura - zwłoki. Zwłoki to są.
- Zwł... co???
- No trup. Taki wiesz, co lezy i schnie i nie głosuje na wyborach.
- Lena co ty sobie jaja robisz ze mnie? JA TU NIE WEJDE ANI KROKU DALEJ!
- Sabcia, to jest sztuczny trup, jak twoje rzesy...daj spokoj chyba nie myslalas ze zostawiliby takie atrakcje dla turystow?
- moje rzesy sa prawdziwe...
- ten korpus to taki manekin dla zagestnienia atmosfery zgrozy, ok?
Zebys myslala ze jak zrobisz kilka krokow do przodu - powoli zaszla siostre od tylu - TO CIE NAPADNIE AAAAA!!!
- AAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/995/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Siostry. Dorosłe dwie pannice a nadal jak dzieci. Saba rozluzniwszy sie odrobine zachwycala sie kolejno komnatami, reliktami, malowidlami. Lena nie odstapila jej ani na krok, wiedziala ze siostra ma pietra, a nie chciala by te pierwsze i kto wie czy nie ostatnie wspolne wakacje spedzily w stesujacej atmosferze.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/997/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
I tak maja okazje zapoznac sie odrobine z historia tego miejsca, niespiesznie zwiedzając za dnia, noca biwakujac pod golym niebem tuz obok spektakularnych grobowcow egipskich przodkow.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/996/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
A potem nowy dzien i nowa bajka sie zaczyna, sniadanie, przygotowania, goraczka zlota i głód przygody.
Penetruja grobowce...
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/998/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Tajemnicze skrzynie pelne tajemnic...
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/999/145/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Badaja tajemnice pulapek...
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/001/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Padaja ofiarami gazow, ktore sie z pulapek ulatniaja

<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/002/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
OPALAJĄ sie...
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/003/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
No i naturalnie demolują.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/004/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Oczywiscie nie jest to praca zawodowa i wiaze sie to wszystko z frajda i przyjemnoscia. Zeby zabic popoludniowa nude procz ploteczek robia wypady nad rzeke by polowic ryby...
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/007/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
albo przyslowiowo sie wygadać...
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/006/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
- Ciesze sie ze przyjechalas...
- Taaaak? - Przekomarza sie Saba - Brzmialas odrobine niezdecydowanie kiedy dzwonilam z lotniska.
- Wiem, przepraszam, sama nie wiem co mnie opetalo, chyba bylo mi wstyd goscic taka gwazde w naszych dziurawych progach...
- Przestan, to moj rodzinny dom, rozmawialysmy juz o tym, teraz dostanie nowe zycie, ekipa odswiezy co nieco wnetrza - skłamała celowo - pomaluja ci okienko czy dwa, zeby było bosko i zebys sie juz nie martwiła ze kiedy kichniesz, to sie rozleci...
- Nie wiesz nawet jaka to ulga - odetchnela Lena - Vinc bedzie sie dziwil jak zobaczy zmiany, moze w koncu zdecyduje sie przeprowadzic do mnie...
- Zalezy ci na nim prawda?
- Bardzo, kocham go
- Jest wart tego uczucia?
- Saba...wiem ze tobie i Sergiejowi nie wyszlo jak planowalas, ale nie wszyscy mezczyzni sa egoistami...
- Są, tylko sie dobrze kamufluja - podsumowala siostra, widząc ze druga się zasępiła, złagodniała - tak, to moje zdanie, ty wyrobisz sobie z wiekiem własne, modle sie o to by było o niebo bardziej optymistyczne.
- A ty? Jak dlugo zostaniesz u mnie? trzeba skombinowac ci jakis spiwor - zasmiala sie Lena - chyba ze chcesz dostawac ode mnie kuksance w plecy jesli mamy spac razem na starym grzechotku.
- Chlodno juz skarbie, zbierajmy sie - zakonczyla oszczednie w wyjasnienia rozmowe Saba.
Po tym wieczorze atmosfera nieco zgestniala, nie rozmawialo im sie juz tak dobrze. Saba miala juz swoj plan co do siostry, a lena nadal miala nadzieje ze Saba zostanie w Monte Viscie po przyjezdzie i zamieszka gdzies w okolicy. Tyle lat zyla samotnie ze teraz po zjednoczeniu sie z rodzina nie chciala sie juz z nia rozstawac.
Zeby zrekompensowac siostrze popoludnie pelne zmartwien Saba zabrala ja na kolacje do miejscowej knajpki. Zjadly posilki tak obfite w ogniste przyprawy ze ledwie odczuwaly ich smak. Zapewniono je ze wlasnie takie sie tutaj jada, wiec coz sie spierac, trzeba sprobowac.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/010/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Skonczyly sie wakacje, wypoczynek odhaczony, zaliczony i basta. Ostatni wieczor to moment wspomnien i zdjec jakie przywioza z podrozy do domu, podzielą sie z Wami niektorymi z nich.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/011/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/012/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/014/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/044/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/015/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/016/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/017/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/018/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/019/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/021/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/020/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/022/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Najwredniejsze powiedzenie na swiecie mowi ze wszystko co dobre szybko sie konczy, taka prawda obowiazuje tez w simowym swiecie. Dwa tygodnie minely jak z bicza trzasnal, czas polaczyl nierozwiazywalnym wezlem milosci i przyjazni te dwie młode damy, ostatni wieczor w tropikach zamyka ich wspolna przygode.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/025/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
- Jestes milczaca od naszego ostatniego wypadu nad rzeke Sabo, co sie dzieje?
- Nic kochanie, mysle jak to szybko wszystko minelo, ze wracamy a dopiero co przybylysmy na miejsce. Mysle o tym czasie kiedy mialam byc przy tobie a zajeta bylam wylacznie swoim zyciem...
- Och gluptasie przeciez dobrze wiesz ze moglam przyjechac do ciebie, ale chcialam sie uniezaleznic, taka szkola zycia bardzo mi sie przydala, dlaczego placzesz?
- Lena, czuje sie ze cie zawiodlam...tak bardzo mi przykro, zostawilam cie wtedy a teraz znow wszystko zatacza krąg...
- Sabcia, mazgaju kochany, nie becz, choc przytul mnie mocno i opowiedz mi jedna z tych historii z zycia miss do snu, nadal nie moge sobie wyobrazic jak ten fotograf namowil cie do zdjecia w neglizu hehhe, no chodz.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/026/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
- Daj mi jeszcze chwilke mała, kladz sie spac, zaraz do ciebie dołacze.
Saba siedziala samotnie delektujac sie pelnia ksiezyca, a z drugiej strony odpedzajac smutne refleksje z głowy i zal zalewajacy serce. Dane im bylo poznac sie lepiej, stac sie na nowo siostrami, a kto siostre taka ma wie jaki to skarb.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/028/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Rankiem jakby na zlosc calej melancholii swiata wstalo najcieplejsze i najcudowniejsze slonce zeby wszystkich wokol ogrzac, pocieszyc, namalowac im usmiechy na twarzach, siostry obmyslily plan powrotu i doszly do wniosku ze lepiej tym razem wracac droga morska.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/027/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
i tak tez sie stalo dla swietego spokoju ich...posladków

<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/029/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Podroz do domu odbyła sie niczym w teleporterze, razd dwa i stały juz na swojej ulicy w slonecznej Monte Viscie. przybywszy pod dom lena nie od razu zorientowala sie co przed nią stoi...
- Sa...Saaaaabbaaaaa? Czy ty widzisz to co ja??? - Wskazala palcem na dom jak mala dziewczynka na sklep z watą cukrową.
- Co takiego? - Zazartowala siostra - Cos sie zmienilo? Ja nie widze...
- On urósł??!
Dom rzeczywiscie byl wiekszy, odrobine, ale zawsze, odswiezono elewacje, zmieniono okna, uporzadkowano i upiekszono ogrod.
- To dla ciebie kochanie - wyszeptala Lenie do ucha - to wszystko jest twoje zebys nie musiala sie juz o nic martwic.
Nie trzeba bylo dlugo czekac by Lena biegiem puscila sie przed siebie i wpadla niczym tajfun do domu, slychac bylo okrzyki radosci, westchnienia a w koncu szloch, plakala ze szczescia ze jej problemy sie juz skonczyly, teraz jak Saba mogla zaczac nowe zycie.
Sami popatrzcie

<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/030/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/032/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/031/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/033/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/034/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
- Nie moge uwierzyc ze to dla mnie zrobilas - gdy obie ochlonely i nacieszyly sie widokiem w koncu usiadly w kuchni jak dwie przyjaciolki i przekomarzaly sie.
- Moglam zostawic chociaz plesn na scianach no nie? Teraz jest stanowczo za swiezo heh
- Daj spokoj, to moje wymarzone miejsce na ziemi, Vinc juz dzwonil, pytal czy mi sie podoba, nie mowilas ze zaangazowalas go w remont, jak ci sie to udalo?
- Powiedzialam twojemu ksieciowi ze go kochasz i chcesz z nim zamieszkac i ma sposobnosc udowodnic mi ze da ci tyle szczescia ile ci sie w sercu zmiesci.
- Jestes wspaniala, tylko gdzie ty bedziesz spala pani vicemis, przeciez nie na kanapie w pokoju, masz tu juz pewnie zarezerwowany jakis przytulny kacik, co nie? Hmmmmm? Saba?
- Lenko, zrobilam to wszystko by cie zabezpieczyc, nie bez powodu, nie moge zostac. Podniosla dlon by uciszyc siostre ktora juz rwala sie do riposty. - Ta decyzja zapadla juz w dniu gdy wyjechalam z Riverwiev, kiedy opuscilam Sergieja. Chce zwiedzic wiecej swiata, preludium do tego to wlasnie nasz wyjazd, chcialam sie przekonac czy dam rade zyc na walizkach, nie widziec sie z nim i odnalezc w koncu siebie. Rozumiesz?
Lena zaprzeczyla stanowczym ruchem glowy, łzy potoczyły sie po policzkach.
- Kocham cie i nigdy nie przestane, zostaniemy w kontakcie, bede pisac, dzwonic, jezeli bede w poblizu twojego jakze pieknego domku to wstapie kazdorazowo, mam nadzieje znalezc jakies miejsce na ziemi i wtedy mnie odwiedzic z Vincem obowiazkowo! Zgoda? Rozchmurz sie to nasz ostatni wieczor, wysciskaj mnie a jutro odwieziesz mnie na lotnisko.
- Obiecaj ze mnie nie zapomnisz...
- Lena, nigdy, dopoki istnieje, ty istniejesz we mnie, jestesmy jak jedno od teraz juz na zawsze.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/036/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Siostry spedzily ostatni wieczor razem, wreszcie swobodnie mogly porozmawiac o przyszlosci, Saba nie czula sie juz jako ta ktora krzywdzi swoja młodsza podopieczna. Lena zrozumiala pobudki Saby, zrozumiala i zaakceptowala, wiedziala ze bedzie tesknic, ale pocieszajacy byl fakt ze teraz maja ze soba staly kontakt nie z wyboru ale z potrzeby i miłosci siostrzanej. Za nic mialy odleglosci i czas, kiedy sie kogos kocha to sprawy drugorzedne, zawsze do pokonania, najwazniejsze to wiedziec ze ma sie miejsce w czyims sercu.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/035/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Dla wszystkich Sióstr.
<br />
<img height="768"src="
http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/037/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024" />
<br />
Pozdrawiam ! <img src="
http://brosgsm.pl/sims3/1/cat_blink.gif"border="0"/>
Komentarz
Czesc II: Smutny kompromis.
Proszę sobie zapodac jak zwykle:
Siostry pomimo że Saba zarzekała się, ze wyjezdza zaraz po wschodzie słonca, słowa nie dotrzymaly. Saba została jeszcze w Monte Viscie kilka dni, jeszcze mogły odrobinę sie soba nacieszyc. Po tym czasie spakowała się, pozegnała z Leną i Vincentem i wyjechała kontynuuowac swoja wielką podróz.
Wybrała kierunek południowy, jezeli ktos kocha słonce równie jak ona, jezeli spragniony jest poznawania nowych kultur i ludzi, to własnie taki kierunek wybrac nalezy. Udalo jej sie w wyjątkowo przystepnej cenie wynając male mieszkanko nad oceanem, nikt nie zgadnie, ze nie o koszty chodzilo, a o to ze co dzien slonce budziło ją łaskocząc jej twarz złotymi promieniami. Wypoczywała.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/291/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
No i oczywiscie ludnosc, z podejsciem do zycia tak radosnym i swobodnym jak nigdzie w simowym swiecie. Gdy już zadomowiła się i zaczął się jej prawdziwy, upragniony wypoczynek, ktoś ja odwiedził niezapowiedzianie.
Lena otworzyła zamaszycie drzwi, słonce oswietlilo jej rozmowce, nie widziała go wyraznie.
- Witam i pozdrawiam – zacząl – chciałem zaprosic panią...
- Nie, nie, dziekuje – ucieła - nie chce ulotek, zaproszen na żadne spotkania, prezentacje i tak dalej, chce wypoczac, do widzenia. Zamykała już drzwi.
- Proszę dac mi chwile, to wyjatkowe zaproszenie, no dobrze jeszcze raz... - podszedl blizej i slonce oswietliło jego twarz.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/230/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- Chcialem cie zaprosic na spotkanie, jeżeli masz czas dzis wieczorem, nie znamy się osobiscie, ale widuje cie w miasteczku i pomyslalem ze moglibysmy pogadac o tym i owym, może mi cos opowiesz o swoim rodzinnym miescie, zameczam takimi pytaniami przejezdnych? – Usmiechnął się szeroko jakby startował do konkursu na nieskazitelne plomby - Jestes tu przejazdem prawda? Zgodz się...proszę.
- Ttt.tak, ale? Skad ty? – Saba już też sie usmiechala.
- No to akurat ze jestes nietutejsza zgadlem bazując na miejscowych plotkach, chyba nie myslałas ze tutaj się cos przed kims ukryje? Daj sobie zaserwowac niezobowiazującą niespodzianke, dzis wieczorem, plaza 100 metrow od twojej chatki, w kapciach przejdziesz. Wiesz, Pani Kokosik z miejscowego targu już nie pierwszy raz mi alarmuje, ze piekna dziewczyna chodzi na zakupy i się nie usmiecha, to się nie godzi, musze utrzymac renome naszej wypoczynkowej miejscowosci na najwyzszym poziomie. Nie będzie usmiechow, nie będzie ...
Cos tam jeszcze mówił, ale ona patrzyła tylko w jego oczy, patrzyla jak jego wargi poruszają się w niemym monologu i po raz pierwszy w zyciu pomyslała tu i teraz ze ma gdzies fakt iż jest mężatką...co za wstyd...Ile to czasu mineło odkad opuscila Sergieja? Jakies trzy miesiace...trzy miesiace bez bliskosci z mezczyzna, ten mężczyzna był soczysty i wybuchowy jak granaty. Nie wiedziała czy to bezpiecznie tak blisko niego się znajdowac.
- ...nie wcześniej dobrze?
- Hm? – Wyrwana z zamyslenia speszyla się odrobine. Speszyla? Ona???
- Mówiłem, że może po kolacji, po 17 nie wczesniej, dobrze?
- Ok.! – Tylko tyle wydukała. Odszedł machając jej na pozegnanie a jego usmiech nie znikal mu z twarzy. Odmachała mu, weszła do domu i klapnela na tylek jak przebity igłą balonik. Nie można myslec o przyszlosci nie myslac co nas laczy z tymi, których opuscilismy. Lena była bezpieczna i kochana, ale Sergiej? Nie zostawila mu zadnego adresu na jaki moglby do niej napisac, to było okrutne. Poderwala się jak pchełka z psiego ogona i podbiegla do komputera – Drogi Sergieju... – zostawiła mu wiadomosc mailową ze u niej ok., ze co robila, ze jak było fajnie, ze tęskni, ze jeszcze potrzebuje czasu... i posłała.
Ile trwają dwie godziny? Saba nie pamietała już co to znaczy wyczekiwac...już? Nie, jeszcze godzina, już? Nieeeeeee......mineły 4 minuty. Zajme się czyms – pomyslala, nie zajela. Przebrala się po raz trzeci tego wieczoru, poprawila makijaz po raz szosty, ósmy raz wyszczotkowala zęby...i w koncu zdała sobie sprawe ze nie wie gdzie jest ta wyznaczona na spotkanie plaza??? Przeciez nikt po nia nie przyjedzie, tylko sama ma przyjsc, piechotą?!!
- JASNA ****! – porwala szal z kanapy który zawisł na klamce gdy wybiegala z domu i pognała na spotkanie załozmy ze w dobrym kierunku za pierwszym razem.
Gdy dotarla na miejsce on siedzial już przy ognisku, ona udala ze wcale nie biegla, ogarnela się szybko, spojrzawszy tylko przelotnie na stroj, przygladzila wlosy, usmiechnela się.
Rozpromienil się jak klejnot w źrenicy slonca.
- Jesteś – Przywitał się, wziął ją za ręke i usadzil obok siebie. Nie protestowala.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/242/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- Zdazylas, nie martw się, wlasnie przygotowuje cos na ząb, najlepiej dwa – puscił do niej perskie oko.
Saba rozejrzala się wokół, stos suchych kłod czekal na podpalenie wewnatrz wielkiego kamiennego kregu, oni siedzieli przy malym skromnym grilu, jej towarzysz wlasnie cos na nim umieszczal do upieczenia i pachnialo to bajecznie. Dalej *** z koszem piknikowym...
- Ilu nas tu dzis zawita na twoim spotkaniu?
- No...już mamy komplet – jego usmiech był zarazliwy – ty i ja. Matrwi cie to?
- Skąd...- Nie klamala, była wrecz zachwycona, tylko, jak to ukryc?
- Zwyczajnie czuje się po czesci odpowiedzialny za wypoczynek naszych gosci w miescie, jak pewnie wiesz takie male miejscowosci tylko z tego się utrzymuja, wiec probuje pracowac rownie ciezko jak inni mieszkancy. Staram się dowiedziec czegos wiecej o naszych gosciach, troche ich zrelaksowac? Po mojemu to po prostu zawracanie komus gitary, ale takie mega sympatyczne, nie wiem dlaczego ale przy tobie się troche krepuje...
- Niepotrzebnie, smialo, poplotkujmy troche.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/233/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
Rozmawiali. On nazywa się Key, ona Saba. On tam, ona tu, ona to on tamto. Oboje kochaja slonce, podroze i kuchnie egipska...skąd ona to znala, ostatnie takie spotkanie zakonczylo się ślubem z Sergiejem. Jednakze Key swoimi pytaniami, dziecinna wrecz ciekawoscia i pasja do ich zadawania, nie pozwolił jej przysłowiowo...
- Popłynac?
- Słucham?
- Chcesz popłynąć w strone drugiego konca wyspy i się troszke schlodzic? Mamy jakies 30 minut jeszcze potem się sciemni i odpalimy ogniskowego zżeracza smutkow – spojrzał na nia pytająco jakby już z gory zakladal ze i tak się nie zgodzi.
- Kto ostatni w wodzie ten fajtłapa!
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/244/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- Ide ide, alez ty masz niespozyta energie...
- No chodz! Jest idealna woda, nie poczujesz nawet ze mogłaby cie ukąsić!
(taki maly zarcik do zdjecia ponizej, pasowałby kawałek muzyczny ze szczęk"
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/228/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
Przesiedzieli razem prawie całą noc. To tak jakby rozłozyc godziny na dni, chce się je liczyc wiele, nie kilka, nie myslec ze się skonczą, ze trzeba będzie się rozstac, chocby na chwile. Saba i Key nie wiedzieli ze ich serca już dawno splotly ze soba rece mimo iż ich ciala dzieli dystans, kilka dni w raju, tak moznaby nazwac ich historie, bo ta opowiesc miala się niebawem skonczyc...
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/279/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/256/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/290/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/250/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- Dzis ja mam cos dla ciebie – zaanonsowała Saba na kolejnym spotkaniu – nie wyobrazam sobie dzis pobytu na tym malenkim skrawku swiata bez ciebie, i chcialam troszke cie odciazyc od trudow dnia codziennego. W sumie to podziekowac tez i odwdzieczyc się troszke? – zazartowala – i sprawic ze to ty wlasnie poczujesz się jednym z wczasowiczow dzisiejszego wieczoru – usmiechnela się do niego.
- Wspaniale – skwitowal, widac było ze mine ma nietęgą, być może znalazla w zyciu kogos kto rownie bardzo jak ona nie cierpi niespodzianek.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/289/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/288/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/287/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
Nie spodziewal się tego rownie bardzo co konca swiata, w kazdym razie takie emocje wyrazala jego twarz. Na skraju plazy w zaroslach Saba znalazla miejsce gdzie ze skal i kamieni ulozyla (wraz z drobna pomoca miejscowych osilkow), cos na wzor sadzawki, w ktorej zbierala się ciepla woda, taki prawie basen prywatny na plazy. Wlasnie tam go zaprowadzila zakrywajac mu po drodze dlonia oczy.
- Tada! – W cale okazalosci zakatek zakochanych ukazal się jego oczom.
- O kurcze – był zaskoczony i zmieszany, skąd ta dziwna reakcja? – Co to na boga jest?
- Nasze prywatne osobiste mikro bajorko z ciepla woda i muzyka w postaci tego rozklekotanego magnetofonu. Ciekawe kto teraz będzie gapa! – Krzyknela i dala susa w krzaki by się przebrac.
Nie, wcale nie chciala się przebierac. Chciala się rozebrac, zajelo jej to jakies kilkanascie sekund. Była pewna ze pragnie tego mezczyzny, choc nie znala go dobrze, choc nie inwigilowala w jego przeszlosc ,po raz pierwszy w zyciu nie chciala myslec, chciala zwyczajnie oddac się namietnosci. Pragnela go.
Usłyszala jak Key wchodzi do wody, smiał się na glos, wołal ze jest idealna i ze ona może smialo wskakiwac.
Wyszla gdy odprezony, z zamknietymi oczyma odpoczywal delektujac się cieplem wody i aromatami jakich do niej dodała...
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/226/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- Nie podgladaj - poprosila
- Ok. - zgodzil się bez zastrzezen – tylko się nie poślizgnij, kamienie sa zdradziecko gładkie...
Była naga, była bezbronna, była jego. Tyle tylko chciala czuc w tym momencie. Jego nieswiadomosc była jeszcze bardziej kuszaca niż jego cialo...
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/224/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- Będę ostrozna – zamiast o kamieniach pomyslala o milosci...
- Już?
- Już...- Otworzyl oczy. Saba ujela jego dlon i ulozyla na swoich ramionach, przytulila się delikatnie. Poczul jej nagosc, przylgnela do niego niczym jedwabna rękawiczka. Jego skora była gladka, ciepla i elektryzujaca, chciala go dotykac, calowac i...
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/238/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- Sabo, przepraszam – wyrwal z jej delikatnego uscisku swoja dlon. – Chryte przepraszam, jezu. W jego glosie zabrzmiala panika.
- Ok. – odpowiedziala niby to spokojnym tonem, pozwolila mu się wyswobodzic, jej wnetrze tryskalo lawą. - Ok., nic się nie stalo, w sumie to ja przep...
- Przestan - zaczal spokojnie odwracajac się do niej i patrzac jej w oczy.
- Będzie wyznanie co? – Przerwala sarkastycznie - Powiesz mi teraz ze przez te 4 dni przegadalismy wszystkie najwazniejsze tematy procz tego ze masz zone, dzieci, alimenty i kochasz innego mezczyzne?
Wbrew temu czego się spodziewala usmiechnal się, ale nie przytulil jej jak miala nadzieje.
- Zony nie miałem, nie mam i...kocham wszystkich mezczyzn - Zatkalo ją - kocham wszystkich jak swoich braci a wszystkie kobiety jak siostry, na tym marnym padole Sabo, nikogo mniej nikogo bardziej taka jest moja wiara.
Wyszli z wody.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/215/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- w sensie? – kontynuowala niedowierzając ze to się dzieje na prawde.
- w sensie, ze miałem od poczatku ci o tym powiedziec, o naszym klasztorze u stop wulkanu, o naszym miejscu na ziemi, o moich przygotowaniach do bycia klerykiem, o mojej milosci do boga i tylko do niego, zanim nie pojawilas się ty – Spojrzal jej w oczy. Mowil prawde, to było najokropniejsze i najcudowniejsze przezycie Saby jakie dotad ja spotkalo.
- Pozno już, pomowimy jutro ok.? – Otrzepywala z piasku swoje rzeczy, musiala zniknąć, już, teraz. Myslala tylko jak szybko dotrze do domu, jak szybko polozy się w lozku i zasnie. Byle jak najdalej od niego. Nie mogla zniesc widoku jego szczerej twarzy, on mowil prawde, mowil prawde...- Musze już isc - zalozywszy tylko podomke na siebie pobiegla w strone domu, slyszala jak wola jej imie, ale to już nie było wazne. Wazne było znalezc się w bezpiecznej, osobistej, zamknietej przestrzeni jak, jak to było z Sergiejem? Czy nie chciala uciec od tego? Od tego wlasnie zniewolenia psychicznego, od martwicy, od niekochania?
Wpadla do mieszkania jak sztorm, nie była w stanie usiedziec ani chwili na miejscu, krzatala się, niby coś ukladając, porzadkujac, az w koncu usiadla przy komputerze przypominajac sobie, ze przeciez wyslala wiadomosci do najblizszych, ciekawosc czy cos odpisali ostudziła chwilowo jej atak paniki.
Pisal Sergiej, to pozniej, pisala Lena ze ok., super, Vincent zabiera ja na kolacje jutro, cudo, dziewczyna rozkwita niczym roza w maju, tylko tyle na pocieszenie? To jak kostka cukru dla diabetyka gdy umiera, czy ktos może mi pomoc.... Pisal Sergiej, wiem, wiem, pomyslala, tym się zajmij, co pisal... co pisal, skup się.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/283/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
„Droga Sabo, od prawie trzech miesięcy nie mam od Ciebie zadnych wiaomosci, nagle spada jedna jak grom z jasnego nieba. Wybacz, ja także zaczałem zyc po swojemu. Wrocilem do kraju, wiesz gdzie mnie z.n.a.l.e.z.c jeśli chcesz wrocic. Jeśli nie, proszę spotkaj się z naszym prawnikiem i podpisz papiery rozwodowe jak tylko będziesz miala okazje. Nie mam calego zycia na odzyskiwanie Twojej milosci. Zycze Ci szczescia którego pragniesz. S.”
Rozplakala się. Nie, Wyła, jak wilk opłakujacy swoje martwe stado.
- Saba??! – Uslyszal za oknem krzyk.
- Chryste! – Wystraszyla się nie na zarty, no tak, okno było otwarte na osciez. Na zewnatrz stal Key.
- Możesz na chwile wyjsc... chcialem... – Był zdenerowany i zmieszany. – Proszę.
Wytarla łzy, wzięła kilka glebszych oddechow, wygladzila w.l.o.s.y.
- Zaraz. – Rzuciła krótko. - Już wychodze. Cos się stalo? – Zapytala wstepujac na prog domu.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/281/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
Wszystko co uciszone krzyknelo, wszystko co wstrzymane wyzwoliło się dziko, wszystko co zakazane stalo sie lubiezne, swietosci rozplynely się w ich ustach, blogoslawil ich swiety wulkan wyspy, który obudzil się w ich cialach i spogladal na nich ich wlasnymi oczyma.. Czuli, ze mieli tylko te jedna noc. Tylko raz, tylko dla siebie. Miłość to za mało.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/275/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/273/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/267/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/263/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
Obudzil ich deszcz.
Nie chciala nawet patrzyc w strone zegara, wiedziala ze swiat przywoluje ja do porzadku, ale nie chciala tego przyjac do swiadomoci.
- Spisz? – zapytala, lezal obok niej ale nie widziala jego twarzy.
- Nie, nie spie, patrze na slonce...jest jak ty...jeśli tak w ogole się da?
- Może cos przekasisz zanim... zanim będziesz wychodzil? – Zmienila temat. Gardlo sciskala jej gorycz.
- Nie kłopocz się, ale dotrzymam ci towarzystwa jeśli masz chec – Miał ochryply glos, rzeczowy, myslala ze obudzi się, a to wszystko to będzie tylko sen. Tymczasem on spal obok niej cala noc, tulili się do siebie niczym spleceni w utworze flamenco tancerze. I wstal dzien i niech to szlag.
- Zrobie nalesniki – Dość. - za 5 minut, kto pierwszy... – zazartowala, Key się nie usmiechnal.
- Zaraz do ciebie dolacze – Dodał.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/260/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- Sabo, dziekuje za sniadanie ale musze...
- Idz już.
Nigdy nie jest tak prosto jak się wydaje, czasem trzeba się jeszcze pozegnac. Saba po odeslaniu Key’a do siebie spakowala się tak szybko, jak zrobila to w domu rodzinnym uciekajac od toksycznego malzenstwa.
W ciagu kilku godzin była gotowa do drogi, która zaprowadzi ja gdziekolwiek, byle jak najdalej stąd. Zadzwonil telefon.
Dzwonil jej kochanek, „jej czarodziej, co skradł jej serce, który uzyl luster, zamiast rąk, zwarzył silny eliksir i otruł nim ją, zbałamucił i ukochał, ten złodziej, co ukradł jej serce, albo oddała je sama?”
- Cześć.
- Hej Key.
- Czy mam szanse cie chociaz pozegnac zanim znikniesz stad na dobre?
- O czym mowisz?
- Dobrze wiesz... wiem ze rezerwowalas bilet autobusowy na dzis.
- Szlag...- westchneła – tutaj rzeczywiscie nic się nie ukryje.
- Odwiezc cie?
- Nie, skąd. Dam rade sama. – Wcale tak nie było, ale trzymala się jak głaz co za moment lub dwa rozleci się na kawalki.
- Wiem ze masz autokar o 14.00, będę o 13.00 na przystani. Lepiej przyjedz żeby mnie pozegnac, albo...(albo co, pomyslala, zagrozisz ze mnie pokochasz??) – albo będę cie scigal po ostatni pocalunek.
- Będę. - Rzucila sluchawke.
Autokar był już prawie pelny, stał cierpliwie niczym kon u wodopoju oczekujac na bywalcow, którzy już zegnaja się z ta piekna wyspą.
Saba i Key tez tam byli, mieli kilka minut dla siebie bo Saba niby to przypadkiem spoznila się na przystanek.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/259/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- Myslalem ze nigdzie się nie spozniasz? Jestem jakims wybrancem czy co? – Spytal nie kryjac zlosliwosci.
- Wybacz..- Zaczeła i już miała wycedzić jakąś ripostę kiedy Key podbiegł do niej.
- Wybaczam – Podbiegł i usciskal ją.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/235/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- Chciałem cie przeprosic...
- Bądź sobie wierny Key – dotkneła jego wilgotnego policzka. - Tylko to jest wazne.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/252/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- Sabo ...
- Spojrz – wskazala na telefon - tu jestesmy, na tym nietrwałym materiale zwanym zdjeciem, tu oddalismy czesc naszych dusz sobie nawzajem. Spojrz. - Usmiechnal się jak zwykle pieknie. – Halasy dobiegly ich z parkingu. Czy to już ?
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/255/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
- Bardzo prosimy pasazerow lini 32 do Sunset Valey o zajecie miejsc! – Tak, to już, upewnila się.
- Sabo...- Spanikowany wzrok kochanka znow podsuwal jej watpliwosci.
- Key... dziekuje ci za wszystko. – Tak musialo być, tlumaczyla sobie. Przestan!! Krzyczalo jej serce - Jeżeli los będzie laskawy, to może jeszcze się kiedys zobaczymy?
- Sabo... tyle chciałbym ci powiedziec....
- Bardzo prosimy pasazerow ! – Wrzeszczal kierowca - Proszę proszę! Wyjazd za 3 minuty!
- Żegnaj Key.
- Nie Sabo, żegnają się tylko ci co nie mają wiary. Do zobaczenia.
Saba nie odpowiedziala, zatrzepotala tylko cytrynowym szalem jak koliber skrzydlami w sloncu, wslizgnela się do autokaru, pojazd ruszyl i już jej nie było.
Na pustym placu stal Key trzymajac się za piers, bo serce jego wyrwane, podróżowało na dloni Saby w nieznane.
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/240/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
c.d.n. ?
p.s. niespodzianka w mailu
<br />
<img height="768"src="http://lvlt.thesims3.com/sims3_asset/sims3_asset/media/shard000//shard000/216/146/017/00/screenshot_original.jpg"width="1024"/>
Pozdrawiam! <img src="http://brosgsm.pl/sims3/1/cat_blink.gif"border="0"/>
Romans lzawy pieknie opisany okraszony zdjeciami ziemskiego raju. Saba podrozuje jak wieczny tulacz z miejsca na miejsce poszukujac milosci i swojego miejsca na ziemi. Wydawaloby sie, ze spotkala swego wymarzonego mezczyzne ale szczescie przeslizguje sie jej miedzy palcami jak garsc piasku podniesiona z tej zlocistej plazy i scisnieta w dloni. Pozostana jej tylko wspomnienia, ktore z biegiem czasu wyplowieja, zblakna i beda sie wydawac tylko krotkim snem przezytym na jawie. Oboje zapomna ten krotki romans, a gdy ona bedzie marznac podczas snieznej zimy w Sunset Valley, Kay zapewne przy goscinnym ognisku bedzie opowiadal te sama basn innej zblakanej na Wyspy Slonca turystce. Z poczucia obowiazku niewatpliwie. Wszystkie Sloneczne Plaze na swiecie w realu maja swoich Kayow.
_________________
Przepraszam najmocniej jesli cos namieszalam, ale zaraz cos da sie z tym zrobic. Juz poprawilam na wersje ocenzurowana, mimo to informacje o wystepowaniu nagosci zostawie, chyba ze mam ja juz wyrzucic. Bardzo mi przykro ze tak wyszlo, chcialam jak najszybciej u Was w create sie podzielic historia, dlatego tu umiescilam galerie najpierw, co prawda to nagosc, a nie swinstwa jakies, ale jak Ela slusznie zauwazyla, to forum przede wszystkim dla naszych najmilenszych.
Mam nadzieje ze taka wersja moze zostac.
Dziekuje za wyrozumialosc, Pozdrawiam!
p.s. dobra, stan przedzawałowy mi juz minał i moge Wam Kochane serdecznie podziekowac za komentarze. Ide wziac relanium.
Druga część napisana i przedstawiona równie pięknie, jak pierwsza.
http://ktosiksims.tumblr.com
p.s. swoja droga jestem bardzo ciekawa kogo wybierzesz do aktualnej III edycji, na pewno beda to piekne postaci jak tylko Ty potrafisz stworzyc, ja u siebie mam juz kogos na oku, na razie siedza w sanatorium, laduja baterie przed wyborami
Pięknie tez *******- bardzo ciekawie dowcipnie, nie zanudzasz czytelnika. Zajrzę tu jeszcze na pewno
Zagladaj kiedy tylko masz chęc, ja postaram sie w miare regularnie dodac jakas swoja prace, a to sima, a to domek, a tu znow do Twojego konkursu sie przyloze z wielka przyjemnoscia.
Serdecznie pozdrawiam!
Piękna historia a podróź jest tu jak poszukiwanie zwane życiem.Nasuwa się tez pytanie czy warto jest czekać na spełnienie i radość - ale przelotną, myślę,że mimo wszystko tak ale byłoby szkoda gdyby tak wyglądało zakończenie. Trochę się spóźniłem ale mam nadzieje,że kiedyś przeczytam ciąg dalszy jeśli jest możliwy
- Nasuwa się tez pytanie czy warto jest czekać na spełnienie i radość...
- tak, sami jesteśmy spełnieniem i miłością i nierzadko stoimy płacząc, stojąc na przeciw siebie.
p.s. albo wiesz co? Lepiej zostawić ją tam, trochę samotną, trochę stęsknioną ale jak żywą