Ghost - Rozdział IV - "Gra toczy się dalej... "

KlaudiaFigielKlaudiaFigiel Posty: 713 Member
Postanowiłam dać I rozdział od razu :lol:

"Pierwszy dzień w Moonlight Falls"

Witajcie! Mam na imię Alisa i mieszkam z moim chłopakiem, Jackiem w niewielkim domku w Moonlight Falls.
screenshot1545.jpg

Jack podszedł do mnie.
- I jak Alisa, podoba ci się domek?
- Tak ale słyszałam dziwne wieści z tego miasta...
- Jakie wieści?
- Słyszałam że to miasto jest nawiedzone i są tu duchy, powiedział mi to sąsiad.
- Nie wierz w te brednie. Przepraszam cię, ale muszę iść do pracy.
Gdy Jack poszedł do pracy pobiegłam po schodach do sypialni rozpakować się. Zobaczyłam tam pewną postać która powiedziała:
- Jeśli ja nie miałam szczęśliwego życia, to nikt nie będzie go miał!!!
Przerażona powiedziałam do kobiety:
- Jjjak to? Kim jesteś?...
screenshot1547c.jpg

Nie odpowiadając mi kobieta znikła.

Próbując zapomnieć o tym wydarzeniu zeszłam na dół oglądnąć telewizję. Nie był to dobry pomysł. Dziwna postać wyskoczyła z telewizora. Z przerażenia pisknęłam.
screenshot1548.jpg

Duch powiedział do mnie:
- To twój koniec!
Nagle upadłam i straciłam przytomność.


Mam nadzieję że się podoba. Przepraszam że trochę którki ten rozdział :D
ecqab008piec.gif

Komentarz

  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano lutego 2013
    No cóż jak na razie początek ciekawy, ale proszę następny rozdział dłuższy!
    :wink:
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • KlaudiaFigielKlaudiaFigiel Posty: 713 Member
    edytowano lutego 2013
    EmilaXD napisał użytkownik:
    No cóż jak na razie początek ciekawy, ale proszę następny rozdział dłuższy!
    :wink:

    Napewno będzie dłuższy. :wink:
    ecqab008piec.gif

  • Metalova1996Metalova1996 Posty: 242 Member
    edytowano lutego 2013
    Ciekawy pomysł - uwielbiam wątki fantastyczne, więc dla mnie rewelacja :mrgreen: I zgadzam się z tym, żeby następny rozdział był dłuższy!
  • KlaudiaFigielKlaudiaFigiel Posty: 713 Member
    edytowano marca 2013
    W końcu znalazłam czas na nowy rozdział :lol:. Przepraszam was że tak długo czekaliście ale miałam pewną sprawę (jedna osoba o tym wie). No więc zaczynamy :lol:

    "Horror dopiero się zaczyna..."

    Obudziłam się w mojej sypialni. Widziałam tam mojego chłopaka, Jacka i panią doktor, której imienia nie znałam. Jack patrzył na mnie ze zmartwieniem. Doktorka powiedziała:
    - Mam na imię Emma. Podczas gdy twój chłopak był w pracy, ty upadłaś i poraniłaś głowę, ale już jest wszystko dobrze. Mam nadzieję że będziesz uważać.
    screenshot1559.jpg

    Nawet nie chciałam wspominać o tym duchu. Pewnie pani doktor i Jack uznaliby mnie za jakąś wariatkę. Odpowiedziałam więc z niechęcią
    - Dziękuję bardzo
    Gdy pani doktor poszła poprosiłam Jacka by poszedł do sklepu:
    - Jack czy mógłbyś iść do sklepu kupić rybę na obiad? - powiedziałam ze słodką miną.
    - Oczywiście - odpowiedział z uśmiechem.
    Gdy Jack poszedł do sklepu zeszłam na dół oglądnąć mój ulubiony serial - jak zawsze o 13:30.
    Zobaczyłam tam tą samą kobietę. Leżąc na kanapie powiedziała do mnie:
    - Czekałam na ciebie, kochanie - powiedziała ze złością
    Odskoczyłam z piskiem. Wydusiłam z siebie:
    - Cz.. czemu mnie prześladujesz - odpowiedziałam ze strachem.
    - Niedługo się dowiesz... - Duch powiedział i znikł.
    screenshot1560.jpg

    Gdy Jack wrócił ze sklepu poszłam do parku uspokoić się po tym wydarzeniu. Spotkałam tam moją pani doktor. Szybko do niej krzyknęłam:
    - Pani Emmo!
    Kobieta się zatrzymała, a ja do niej podbiegłam. Bałam się że uzna mnie za wariatkę ale w końcu to powiedziałam:
    - Wie pani coś o dziewczynie która nazywa się Emily Houdson?
    - Tak, mogę ci jej historię opowiedzieć jeśli chcesz.
    - O tak, bardzo proszę - odpowiedziałam i uważnie jej słuchałam.
    screenshot1562g.jpg

    - Było to 20 lat temu. Emily żyła ze swoim mężem, Seanem. Pewnego dnia na plaży doszło po między nimi do kłótni. Sean ze złości zabił swoją żonę. Przeniósł ją pod krzak żeby nikt jej nie widział i uciekł.
    screenshot1563.jpg

    Jednak Emily miała w sobie coś cudownego. Nagle wstanęła ale jako duch. Znalazłam swojego męża chodzącego po plaży i zaczęła go straszyć. Przerażony Sean zaczął uciekać na kolanach.
    screenshot1564.jpg

    Emily ze złości na Seana rzuciła się na niego i udusiła go. Podobno krzyk Seana był tak głośny że słychać było go w Sunset Valley. Gdy Sean już leżał martwy Emily powiedziała:
    - Już nikt nie będzie mieć szczęścia w miłości.
    Prawdopodobnie już żadna para nie żyła ze sobą w Moonlight Falls.
    screenshot1565u.jpg

    Przerażona odpowiedziałam:
    - Dziękuję bardzo - i poszłam do domu.

    Wsiadłam w samochód i pojechałam. Cały czas myśłam o tej historii. Jednak gdy wróciłam czekała na mnie niespodzianka. Straszna kobieta stała z założonymi rękami mówiąc do mnie:
    - No witaj Aliso - odpowiedziała - Jak widzę już poznałaś moją historię. Teraz zabiorę cię coś ci pokazać.
    screenshot1566.jpg

    Przestraszona wydusiłam z siebie cicho słowo "nie" ale nikt tego nie usłyszał. Padłam na ziemię, gdyż poczułam straszny ból. Nagle znalazłam się w dziwnym miejscu...


    Mam nadzieję że się podoba. :) Zapraszam do komentowania! :lol:
    ecqab008piec.gif

  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano marca 2013
    Początek nawet niezły. Zobaczymy co z tego wyniknie :wink:
  • simeczka1212simeczka1212 Posty: 372 Member
    edytowano marca 2013
    Wyrażę się jasno-akcja dzieje się moim zdaniem za szybko,jest za mało opisów,a dialogi sa zbyt sztuczne. Popracuj nad bardziej rozbudowanymi wypowiedziami oraz opisami postaci,miejsc i zdarzeń. Bo jak na razie to jest takie ,,hop-siup". Zastanów się nad moimi wskazówkami,a twoje opowiadanie będzie super. Na chwilę obecną jest tak,jak mówiłam. Ale nie zniechęcaj się do dalszego pisania,tylko bardziej się wysil ;)
  • Martussia120Martussia120 Posty: 380 Member
    edytowano marca 2013
    Ciekawe, czekam na więcej :) Fajnie że dajesz zdjęcia :)
    tumblr_mrlb62YGNs1s2vfc3o1_500.gif
  • KlaudiaFigielKlaudiaFigiel Posty: 713 Member
    edytowano kwietnia 2013
    Dobra powracam! :D Chcę tą historię prowadzić do końca i od razu mówię że rozdziały będą częściej. :lol: No to zapraszam do czytania!

    Rozdział III
    "Muszę być odważna"
    Pojawiłam się w... właśnie, gdzie?! Pojawiłam się na arenie. Wyglądała na dość starą. Nagle zauważyłam że mam strój, który wyglądał na przedwojenny. Chciałam krzyknąć "Gdzie jestem?!" jednak nie zdążyłam. Z ziemi "wypłynęła" kobieta, którą już znałam. Powoli się odsunęłam. Duch powiedział do mnie:
    - Czy myślisz że uda ci się mnie pokonać? Wyzywam cię na pojedynek! Ale nie licz że wygrasz... - powiedziała kobieta z szyderczym uśmiechem.
    Nie wiedziałam co zrobić. Czy walczyć i potem zginąć, czy uciekać i też zginąć. Jednak wybrałam tą pierwszą opcję.
    - Dobrze! Będę z tobą walczyć!!! - powiedziałam z niepewnością.
    screenshot1949.jpg

    Duch podszedł do mnie. Powiedział z dumą:
    - Pewnie zastanawiasz się gdzie jesteśmy. Jest to Aurora Skies, rok 1690. To miasto zostało nawiedzone przeze mnie. - powiedział z dziwnym wzrokiem patrzącym na mnie.
    Wtedy stało się coś dziwnego. W Aurora Skies nastała wielka mgła, której jeszcze nie widziałam w tym mieście. Trudno było cokolwiek widzieć. Kobieta krzyknęła:
    - Gotowa? Z resztą to nieważne. START!
    Na start postanowiłam się rzucić na ducha. Jednak nie wyszło to za dobrze. Byłam w krwi. Najwięcej razy dostałam w twarz i w brzuch. Nagle nie wiem jak, ale kobieta wybiła mnie w górę. Spadłam i czułam że powoli umieram. Nie mogłam wstać. Mimo okropnego bólu postanowiłam uciekać.
    screenshot1950.jpg

    Oczywiście duch poleciał za mną. Trzęsłam się ze strachu, ledwo co stałam na nogach ale uciekałam, jakby mnie byk gonił. Największy problem był w tym że jak wyszłam poza arenę, to kobieta teleportowała mnie spowrotem na pole bitwy. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie kamień, który nagle pojawił mi się przed oczami. Uderzyłam w niego. Dziwiłam się czemu nie zginęłam bo to był bardzo potężny kamień. Nagle upadłam. Usłyszałam tylko śmiech ducha.
    - Haha ale z ciebie naiwna dziewczyna! - mówiła ze śmiechem kobieta.
    Potem zobaczyłam że wszystko jest rozmazane. Potem już tylko ciemność.

    screenshot1951.jpg

    Mam nadzieję że podoba się rozdział bo dość długo nad nim pracowałam. :lol: Zapraszam do komentowania!!! :)
    Post edited by Nieznany użytkownik on
    ecqab008piec.gif

  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano kwietnia 2013
    Hmmm...

    Niezłe, niezłe, jak na taki wiek :wink:
    Początek trochę dramatyczny np:
    - Czy myślisz że uda ci się mnie pokonać? Wyzywam cię na pojedynek! Ale nie licz że wygrasz... - powiedziała kobieta z szyderczym uśmiechem.
    Nie wiedziałam co zrobić. Czy walczyć i potem zginąć, czy uciekać i też zginąć. Jednak wybrałam tą pierwszą opcję.
    - Dobrze! Będę z tobą walczyć!!! - powiedziałam z niepewnością.

    W każdym razie czekam na nowy rozdział i wróżę powodzenia :wink:
  • Martussia120Martussia120 Posty: 380 Member
    edytowano kwietnia 2013
    Strasznie mnie wciągnęła ta historia :lol: Czekam na więcej!
    tumblr_mrlb62YGNs1s2vfc3o1_500.gif
  • Wermia2001Wermia2001 Posty: 217 Member
    edytowano kwietnia 2013
    Kliknęłam nie tą historie co trzeba ale dobrze zrobiłam czekam na kolejne rozdziały :D
  • KlaudiaFigielKlaudiaFigiel Posty: 713 Member
    edytowano kwietnia 2013
    Widzę że moja historia cieszy się coraz bardziej popularnością :wink:

    Gra toczy się dalej...

    Obudziłam się w sypialni. Przerażona wstałam. Zauważyłam że pokój jest cały w broni. Aż podskoczyłam ze szczęścia. Podeszłam do biurka i wzięłam co mogę. Byłam szczęśliwa, ale nie na długo. Uświadomiłam sobie że dalej jestem uwięziona przez tego ducha jednak w innym miejscu. Ciesząc się że mogę się bronić wypróbowałam broń.
    screenshot2009.jpg

    Nagle usłyszałam strzały w pokoju obok. Zauważyłam że w ścianie jest dziura. Postanowiłam zobaczyć co się dzieje. Widać było przerażoną dziewczynę i chłopaka, który do niej szczelał. Z hukiem wybiłam drzwi w pokoju obok. Przerażona dziewczyna patrzyła na mnie z nadzieją. Mężczyzna już miał szczelać gdy ja zrobiłam to za niego. (tylko na nim a nie na mnie) Dziewczyna wybiegła z ogrodzenia. Cofała się niepewie. Powiedziałam do niej:
    - Nie bój się, już jesteś bezpieczna. - powiedziała z uśmiechem - Jak się nazywasz?
    - Eva, Eva Alien - przerażona dziewczyna patrzyła na mnie ze zdumieniem. - Dziękuję Ci - powiedziała i puściła mi oczko.
    - Proszę bardzo! Nazywam się Alisa.
    screenshot2010.jpg

    Obie poszłyśmy przed siebie. Po drodze widziałyśmy wiele nieprzyjemnych i strasznych rzeczy - brudne ubrania, broń, nieżywych ludzi. Miałam nadzieję że szybko się stąd wydostaniemy. Idąc baaardzo długim korytarzem zauważyłam "ukochanego" ducha. Kobieta powiedziała do mnie i do Evy:
    - Witajcie w moim domu! Jeszcze nie zginęłyście? To dziwne że jeden z moich niewolników was od razu nie zastrzelił. Chyba będę musiała to zrobić sama. - powiedziała z uśmiechem.
    Ja i Eva spojrzałyśmy na siebie z przerażeniem. Zaczęłyśmy uciekać - oczywiście kobieta zaczęła nas gonić. Nagle przypomniałam sobie pokój, w którym się obudziłam. Tam były schody! Krzyknęłam do Evy:
    - Szybko! Za mną! - i zaczęłyśmy biec jak najszybciej.
    screenshot2011.jpg

    Tych schodów było strasznie dużo. Mimo zmęczenia, ja i Eva jak najszybciej biegłyśmy na górę. Eva powiedziała do mnie ze zmęczeniem:
    - Alisa, ja już nie daję rady! Ile jeszcze? - powiedziała, jakby za chwilę miała paść ze zmęczenia.
    - Eva, wytrzymaj! Tu chodzi o życie! Już chyba niedaleko! Oo! Widzę niebo! - powiedziałam z radością.
    Eva też podskoczyła z radości. Schody prowadziły na dach. Nagle zauważyłyśmy że duch nas dalej nie goni. Eva powiedziała do mnie ze śmiechem:
    - Wymiękła!
    Ja też się zaśmiałam. Jednak potem powiedziałam już z powagą.
    - Musimy skoczyć. Trzymaj moją rękę. Na trzy. Raz... dwa... trzy!
    I skoczyłyśmy. Nagle zauważyłyśmy ducha. Eva zaczęła płakać na kolanach. Krzyknęłam do kobiety:
    - Czego od nas chcesz?! Odczep się!
    Duch powiedział z szyderczym uśmiechem:
    - Gra toczy się dalej.
    Spojrzałyśmy na kobietę z przerażeniem.

    screenshot2012.jpg

    Zapraszam do komentowania! :lol:
    Post edited by Nieznany użytkownik on
    ecqab008piec.gif

  • Wermia2001Wermia2001 Posty: 217 Member
    edytowano maja 2013
    Krótki *płacz* :'(

    ___________

    Kochana nie zapomniałaś o nas? Dawaj kolejny !!
    Post edited by Nieznany użytkownik on
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top