O rany, rany. Jaka oszczędna w słowach sesja!
Serio, tak sobie myślę, że ja bym w tak niewielu fotkach nie potrafiła tego ująć. Rodzi się aż pytanie, czy to nie jest jednak minus sesji, taka ilość zdjęć? W końcu już Ela z lekka narzeka na brak, w jej przypadku, jednego zdjęcia wyjaśniającego pewną rzecz. Po dłuższym zastanowieniu stwierdzam, że dla mnie nie jest to jednak zbyt wielka przeszkoda czy problem. Razem z dopiskami by Kasia i włączonym myśleniem jakoś sobie poradziłam (chyyyyba) ze zrozumieniem dogłębnie sesji. 8)
Dobra, ale zacznę od technicznych spraw, bo jakoś... nie mogę się zebrać do komentarza na temat treści i możliwej symboliki sesji. :?
Pierwsze zdjęcie jest idealne. Postaci nie są w zbyt jasnym świetle, ale jednak nie wydają się za ciemne. Natomiast tło, chłodna zimowa noc - wygląda po prostu jak noc, nie sztucznie. Zadowoliłaś mnie tym zdjęciem. :cwaniak: Jednak już trzecia fotka jest zdecydowanie za mało doświetlona. Postać ginie w szarości (w bladej czerni ). Pewnie zaraz usłyszę, że "tak miało być", ale naprawdę, to można było wykonać lepiej. Pomijając już to nieszczęsne oświetlenie to bardzo, ale to bardzo podoba mi się użyta poza na trzecim ujęciu. A, i jeszcze znalazłam jedną rzecz, do której chciałam się doczepić! Lubię się czepiać. Do ściany. Tej czarnej. Wolałabym ją jednolitą. Serio, czepiam się takiej rzeczy. xd
Myślę, że matka tego ślicznego elfa nie chciała go wyrzucić do innego wymiaru, to księżniczka to zaproponowała. Zakazany owoc (z tego trzeciego zdjęcia, które suma sumarum po prostu polubiłam) może w takim podejściu do sprawy symbolizować różne rzeczy. Nie tylko zakazaną miłość, również bramę ku lepszemu życiu, możliwość uwolnienia się spod nieprzychylnego panowania i bądź co bądź także możliwość ucieczki. Ale... czyżby coś poszło nie tak przy przejściu między światami? Księżniczka, do której serca tak tęskni bohater, została w świecie swojej rodziny, a tylko jej odpowiedniczka została posłana by zostać u boku ukochanego? Jeśli tak, to wtedy zrozumiałabym tęsknotę. Ale znowu nie zgadzają się kolejne słowa. Dwa światy - ten w którym kocha i ten który kocha. To narzuca mi myśl: ukochana jest razem z nim w tym "innym" świecie, ale chłopak tęskni za wymiarem, z którego pochodzi. Najprostsze rozwiązanie, ale ja lubię doszukiwać się drugiego dna. :P
Powiedzmy, że to co napisałam ma sens i da się to wszystko zrozumieć.
Jak dla mnie sesja jak najbardziej udana - tak na podsumowanie, żeby nie było niejasności.
Zdjęcia i simowie mi się podobają, za to żadnego hejtu z mojej strony nie będzie. Każde z tych zdjęć jest ciekawe i jak dla mnie nawet pokazywane indywidualnie dawałaby radę. Ale pokazujesz je jako sesję i tu już dla mnie zaczynają się schody. Mam problem z tą sesją. Nie mogę się pozbyć wrażenia, że brakuje paru zdjęć, które uczyniłby tę historię bardziej przejrzystą. Początek rozumiem tak, że Ash i Meghan zakochują się w sobie, ich uczucia nie akceptuje jednak matka księcia i za to każe mu opuścić swoje królestwo. Ale nie wiem czy opuścił je ze swoją ukochaną, czy też dziewczyna która leży wraz z nim na łóżku to zwyczajna, ludzka dziewczyna, którą książę leczy swoje złamane serce? Zdecydowanie brakuje mi fotki która wyjaśniałby tę sytuacje. Nie mam też za bardzo pomysłu na interpretację tego zdjęcia
Czy to metafora dwóch światów, dwóch stron osobowości Asha? I dlaczego bohater na białej stronie jest wyluzowany, a na czarnej wygląda jakby był smutny albo przestraszony? Poza tym zdjęcie z jabłkiem, samo w sobie jak najbardziej pasuje mi do tej historii, ale szczerze mówiąc nie wiem dlaczego umieściłaś je w tym miejscu w którym je umieściłaś, czyli po przejściu księcia przez portal? Czy to wspomnienie, koszmar? Jeśli to wspomnienie to przydałoby się je jakoś podkreślić. April pewnie umiałaby to zrobić przy pomocy samego światła i tła. Ja się mogę pochwalić tylko tym, że trochę ogarniam photoshopa i osobiście widziałabym to np. tak:
Takie tam sztampowe rozmycie, ale odpowiednie skojarzenie chyba budzi.
Ale tak między nami, czy to zdjęcie jest w ogóle w tej sesji potrzebne? Wiem jak to jest, masz jakiś pomysł, jesteś nim zachwycona, korzystasz z niego, myślisz sobie jakie to mądre i zacne. A potem przychodzi ten moment kiedy patrzysz na całokształt swojej pracy i chociaż jest to przepiękne zdjęcie/super inteligentne zdanie, musisz je wywalić, bo zupełnie nie pasuje do całości. To bolesne, ale czasem trzeba tak zrobić.
Podsumowując. Robisz ładne zdjęcia i równie ładne simy, ale jak dla mnie masz jeszcze problem z przekazaniem innym tego co ci siedzi w głowie. Może to przez to, że ty wiesz o co ci chodzi i trudno ci się wczuć w kogoś kto tego nie wie? Tak sobie tylko gdybam.
Moim celem nie było wpędzenie cię w smutek i depresję, mam nadzieję, że tak się nie stało. Masz talent, masz pomysły i wcale nie musisz nie wiadomo ile czasu poświęcić na to, że by było jeszcze lepiej. Czekam na następne prace i jakieś wyjaśnienie dotyczące sesji.
Jak wpomniałam wczesniej, tworzysz przesliczne simy, naturalne, swobodne, w miare upływu czasu nie tracą na swojej indywidualnosci i urodzie. Niewymuszone sesje dodaja im tylko uroku. Kapitalna garderoba poszczegolnych bohaterow. Fajny pomysl mialas z sesja zdjeciowa dwojga fantastycznych postaci, ogląda sie to i odbiera bardzo przyjemnie. Chlopaka stworzylas bezblednie, BOMBOWA PRACA! Mozna sobie zrobic zawieszke i pogapic sie na niego nie pesząc kawalera. Gratuluje. Grace cudowna pannica, odwazna fryzura jest the best, ciekawa sesja zdjeciowa, kolory jej garderoby w jakis magiczny sposob elegancko komponuja sie z wystrojem wnetrza w ten sposob czlowiek nie musi sie decydowac czy patrzyc na dziewuche czy na tapete. Dom rowniez mi odpowiada, lubie takie kolory, wzory i materialy jakich uzylas do tworzenia swojego projektu. Kasia podoba mi sie jak Twoje pozostałe postaci, piekna młoda kobieta. Pozdrawiam.
Jestem ciołkiem. Rzeczywiście nie do końca wam to wyjaśniłam.
To ja się zabiorę do tłumaczenia.
Ash i Meghan - Elfy pochodzące z różnych środowisk .To akurat napisałam - Mroczny Elf i Letnia Księżniczka . Chłopak ma postawione ultimatum- magiczny świat bez Meghan albo rzeczywistość śmiertelników z ukochaną. I tutaj pokazana owa kochanka trzymająca jabłko – czy Ash zdecyduje się je wziąć. Jak napisałam „Zakazane serce, zakazany owoc. Wybrałem to, znałem konsekwencje. Nie żałuję, ale tęsknię.” Chłopak tęskni za domem, matką za tym co magiczne. Ale nie żałuje ma swoją ukochaną przy boku. Następne zdjęcie przedstawia tą samą parę już w ludzkich ubraniach, żeby się nie odznaczać w ludzkim świecie (zmienienie uszu to tylko kwestia czarów ) -ona śpi, a on wspomina. Tutaj królowa – matka, która nie rozumie własnego syna,a może to ona nie zna potęgi miłości i mogła nie wyrzucać syna za złamanie zasad, mogła pozwolić mu zostać z jego ukochaną? I na końcu Ash, który pokazany jest w dwóch światach (bardziej jako przenośnię oczywiście ) biały – ludzki , spokojny szczęśliwy itd.; czarny – magiczny , smutny. Czyli ostatnie zdjęcie symbolizuje przyszłość Ash’a.
To moja interpretacja. Pomysł wzięłam z książki, a właściwie niesączonej trylogii i go przeinaczyłam. Tam było to przedstawione od strony Meghan i dodany wątek o jej półkrwi elfa i człowieka. Nie chciałam to dodatkowo mieszać. Tak. To nie przez moje lenistwo. XD
Przepraszam za tutaj przedstawienie językowe i graficzne zdań, ale ****ę je na szybko. :PP
No jakoś to tak wyszło, że nie dałam rady skomentować wcześniej, musisz mi to wybaczyć. Ale jestem, już jestem, przyszłam to nadrobić.
Po pierwsze, to już na wstępie spodobało mi się, że wzięłaś się za trochę bardziej ambitny temat, niż focenie Simki na jednakowym tle, w jednakowych ubraniach, zmieniając tylko pozy, co się często widzi ostatnio, czyli zdjęcia bez ładu i składu. Uważam, że opowiadanie historii za pomocą zdjęć jest o wiele ciekawsze, no i co za tym idzie, o wiele trudniejsze, więc chwała Ci za to.
Sama trochę bawię się czasem w takie sesje, gdzie odbiorca musi się zastanowić nad jej przekazem i wiem, że przy takich sesjach nie trzeba trzaskać miliona zdjęć, bo to psuje efekt. Myślę jednak, że u Ciebie było ich troszeczkę za mało. W interpretacji to aż tak nie przeszkadza, ale nawet wizualnie czegoś brakuje. Jest taki niedosyt.
Od strony technicznej, to zdjęcia w zasadzie są całkiem niezłe. Najbardziej podoba mi się pierwsze. Oni tak fajnie razem wyglądają! No ale jeśli o pomysł chodzi, to oczywiście zdjęcie trzecie rządzi. Szkoda tylko, że jest zupełnie niedoświetlone. Wystarczyłoby postawić jakąkolwiek lampę przed jej twarzą, ale lekko po lewej stronie i byłoby idealnie, uwierz. No ale koncepcja zdjęcia jest świetna, to się chwali. Nie podoba mi się też zdjęcie czwarte, ale to tylko moje zboczenie zawodowe, bo wiem, że można tam było wykorzystać lepsze ujęcie. A tak, to zdjęcie jest takie... Normalne. Ginie wśród tysiąca innych, choć pod względem doświetlenia jest całowicie w porządku. Mówię, to takie tylko moje gadanie.
Kolejna sprawa. Tak cholernie nie podoba mi się ten portal! XD Tzn. pomysł jest bardzo fajny, bo ten wzór rzeczywiście go przypomina, ale na pierwszy rzut oka nie pomyślałabym, że to portal. Nie dało się go jakoś ograniczyć? Kolumnami na przykład, albo łukiem?
Za to Sim jest świetny. Zakochałam się w nim. Sorry, Meghan. >D Tzn. ona też oczywiście jest ładna, no ale... Ash. :slinisie:
Z interpretacją nie miałam problemu, więc chyba w sumie nie ma sensu, żebym o tym się rozpisywała, moja wersja zgadzała się z Twoją prawie idealnie. Mówię prawie, bo jest jeden mały wyjątek. Ja na przedostatnim zdjęciu ja widzę królową, która jednak zastanawia się nad swoim czynem. Według mnie ona tęskni za synem. W głębi duszy żałuje tego, co zrobiła i ma nadzieję, że Ash jeszcze wróci do domu.
Sesją można to oczywiście nazwać, nawet trzeba. Pomysł na sesję jest bardzo fajny, wykonanie też niezłe. Gratulacje. Następnym razem poproszę tylko o trochę więcej zdjęć. No ale bez przesady, oczywiście. Co za dużo, to niezdrowo.
No i cieszę się, że i ja się do tego dzieła przyczyniłam.
Amen.
Zwlekalam i zwlekalam z przklejeniem swego komentarza tutaj i mam za swoje. Nieaktualny. Przyszla Banalnie i zalatwila sprawe za mnie. I to jest dobra wiadomosc, bo nie bede jedyna osoba dopominajaca sie o choc jedne zdjecie wiecej, dopowiadajace te historie. Alka dala odpor juz na to po moim komentarzu wczesniej p i s z a c, ze wszystko czytelne, delikatnie dajac do zrozumienia narzekajacym na to komentatorom, czyli mnie - "wylaczone myslenie" mi sugerujesz? Ja juz Ci tego nie zapomne! - , ze wszystko jasne i czytelne, a Apcia ja podparla . Jasne jak sie tej sesji kibicowalo od startu to historia czytelna i oczywista. No i sie okazalo, ze nie jestem jedynym malkontentem
Zla wiadomosc dla mnie jest taka, ze moj komentarz nieaktualny i musze stworzyc nowy ;(
Nim podsumuje calosc jeszcze o tym trzecim zdjeciu z samej przekory - mam chyba dzien nie zgadzania sie . Zdjecie ma idealne tlo - bo te tlo buduje przestrzen i glebie - te szarosci po lewej dodaja zdjeciu przestrzeni. Jednolite tlo to bylby plaski plakat. Co dokladnie widac na swietnym zdjeci przerobionym przez "Banalnie" na ktorym jednak przestrzen ze zdjecia znikla. Postac nie stoi w trzech wymiarach. Jest plaskim obrazem.
Sama historia jest prosta - po tych wylumaczeniach dodatkowych. Milosc z przeszkodami odwieczny temat Romea i Julii, ktory tu ma inne zakonczenie jak na dzis szczesliwe. Choc po trzecim dziecku ksieciu moze sie jednak nagle wydac, ze nie taki to raj i poziom tesknoty za utraconym swiatem przebije sufit.
Zdjecia sliczne wszystkie dla mnie - oceniam obrazy a nie jakosc zdjec. Aktorzy tez piekni. Za takim Czarnym Elfem niejedna by poszla.
W sumie swietna sesja i tylko ten jeden zarzut o brakujace zdjecia.
Sesja z elfami jest piękna, pokazuje odwieczny dylemat zwaśnionych rodów, czyli zakazaną miłość dwojga istot, które muszą dokonać trudnego wyboru. Poddać się woli rodziny i zrezygnować z uczucia, czy też zostać z ukochaną osobą, niestety z dala od rodzinnych stron. Oni wybrali to drugie, lecz to szczęście zakłóca jednak tęsknota za światem, który się kochało.
Choć przy tak niewielkiej ilości fotek można domyślić się o co chodzi w sesji, to jednak brakuje mi czegoś, co pokazuje, że do tego innego świata udali się wspólnie. Wspaniały pomysł, śliczni simowie, ładne zdjęcia. Pozdrawiam i życzę wielu tak ciekawych prac.
Aha. Właściwie to twój opis tej historii, zgadzam się z moim jej odbiorem. Z tym, że ja, tak samo jak April, odebrałam zdjęcie z matką księcia jako wyraz tęsknoty za synem, a nie brak zrozumienia dla jego działań.
Trzecie zdjęcie nadal mi nie pasuje, bo chociaż koresponduje z treścią utworu, to w obecnej formie do mnie nie trafia, mimo, że jest ładne. Po prostu w moim odczuciu jest zbyt metaforyczne, tak samo jak ostatnie, a ty jednak postawiłaś na bardziej dosłowne opowiedzenie tej historii. Ponieważ mam problem z dokładnym określeniem tego o co mi chodzi, daruję sobie dalsze wywody.
Co do ostatniego zdjęcia, bardziej by to do mnie przemawiało, gdyby odnosiło się ono do dwóch stron osobowości Asha, czyli tej szczęśliwej, gdzie jest z ukochaną i tej smutnej, która tęskni za ojczystą krainą. To by nawet bardziej pasowało, biorąc pod uwagę to jak jest ubrany, na jakim kolorze. A to, że to zdjęcie się odnosi do przyszłości Asha, to już w ogóle kosmos.
Ale luz, twoja sztuka budzi emocję (przynajmniej we mnie) i wywołuje chęć rozmowy (przynajmniej u mnie), a to zawsze lepsze niż obojętność.
Po miesiącu przerwy wracam. Dziękuję za wszystkie komentarze.
A teraz chciałabym was zapoznać z pewną simką. Była wzorowana na postać z książki. Czyli jakby nie patrzeć powstała w mojej wyobraźni. :PP
Miała być nimfą, ale wyszła... nie wiem właściwie co z niej wyszła.
Zdjęcia:
Tak.. Zajęcia nie są na pięknym tle i pięknie zrobione, bo nie o to mi w tej simce chodziło..
Tutaj punkt główny posta:
Jakiegoś głębokiego przesłania tu nie ma. Po prostu fociłam simkę z wielkim zapałem. No wiecie, nimfa wygrzewa się na słonku i nagle spostrzega, że już wieczór.Kropka.
Jak takie cuda powstają w twojej wyobraźni po przeczytaniu książki to od dzisiaj będę cię do nich codziennie zaganiać! Ma śliczną, delikatną i taką 'miśkowatą' buźkę. Wszystko idealnie ze sobą współgra. Nawet nie zwróciłam tak uwagi na otoczenie. To ona skupia na sobie całe zainteresowanie, więc myślę, że nie masz się czym przejmować Ty mi mówisz, że moje prace są dopracowane. Twoje to dopiero dzieło. Szczupła, tajemnicza, powabna i przy tym nie poskąpiłaś jej kobiecych kształtów. Jest dokładnie tak, jak być powinno. Tylko patrzeć, patrzeć i podziwiać
Może kiedyś będziesz chciała "podrasować" swoją nimfę, wtedy polecam dwa skiny. Jeden od sim-it-up simorośliny, a drugi dla nimf CHYBA z simblra simmerstore. Wygooglasz sobie.
Niektórych simów po prostu trudno pokazywać tak jak zwykłe charaktery. To niszczy całą magię wokół nich. Właściwie dobrym argumentem jest też to, że dla niektórych naszych podopiecznych nie ma odpowiednich ubrań, które można by pokazać w prezentacji. I takim sposobem sama nie przedstawiałam w tradycyjny sposób ani Kaneke, ani Aradena, F u x i i (notabene też nimfy) czy najświeższej Daenerys. To po prostu bez sensu. Dlatego właściwie myślę, że mogłaś sobie odpuścić nawet fotki w swetrze, dać jedynie tych kilka zbliżeń twarzy. I jeszcze najlepiej jakby była naga na tych zbliżeniach, you know, nimfa style.
Co do małej sesji - każdy chyba czasem ma ochotę tak pofocić bez zobowiązań, prawda? Widzę tu wielką miłość do póz Blakc, tylko nie jestem pewna, czy wszystkie są od niej, czy mamy jakiś wyjątek. Oj Kasia. :kinono: Pisałam ci już na czacie na Create, że fotki dla mnie za mocno wyostrzone, jakby kwiaty nie miały takich widocznych pikseli to może lepiej by to wyglądało. A tak jednak wolałabym naturalne fotki, może tylko trochę podkręcony kontrast i rozjaśnione kolory. Chyba dlatego najbardziej podobają mi się dwa ostatnie zdjęcia. Ale poza tym to przyjemnie się ogląda, kochane ciałko pod skąpymi strojami od Justina. Czyli na wierzchu
Simka ma bardzo ciekawą urodę i jak na przystało na wymyśloną postać, nienaturalny zielony kolor włosów. Zdjęcia bardzo kolorowe i radosne, czasem nie trzeba przesłania, by z przyjemnością oglądać fotki. Dla mnie to taka nimfa buszująca w kwieciu.
Cześć! Powiem tak jak zwykle krótko i na temat (często myle temat xD -.-') Piękna simka, ma ładny nos i usta. Świetnie wygląda. Sesja jest świeża i dopracowana. Liczę na rewanż u mnie xD
Bardzo wiosenna i pozytywna sesja. Otoczenie wybralas dla niej bajkowe a ta barwna postac wydaje sie odnajdywac w nim doskonale. Sama simka ma piekne rysy twarzy, dobrana fryzure, jest kobieca i urocza. Garderobe ma rownie teczowa co osobowosc, jezeli to nie nimfa, to pewnie niedlugo na nia awansuje
He, hej,hej.
Po długim braku weny wracam.
No może wena była, ale gra sprawiała dość duże problemsy więc wiadomo.
Dzisiaj nie mam konkretnej pracy. W sumie mam gotowy domek, ale muszę przejrzeć zdjęcia czy wyszły dobrze. ;)Także 3 zdjęcia i niedługo wracam. Baju. >3
No nareszcie Trzy zdjecia ale kazde bezbledne, swiatlo itd. Drugie zdjecie fantastyczne. Mogloby byc obrazem malarskim - te zestawienie barw z jednym czerwonym akcentem i simka jak modelki jednego z malarzy z poczatku XX wieku - zabij mnie nie pamietam nazwiska goscia ale obrazy pamietam. Czekam na dom.
P.S. Swoja droga sprobuj Filipa XD jestem pewna, ze wyjdzie Ci fantastyczny sim z tego cosik co Ci cie wydarzylo niechcacy
Najnowszy domek beztalencia. Czyli mój. XD
Domek zbudowany e speszjal for Fora.
Patrzcie i płaczcie. :haha:
Tak, simsy nie sprzyjają robieniu zdjęć z zewnątrz. Szczególnie jesienią. (
Zrzuty
Łazienki na obu piętrach są takie same
Salonik :haha:
Po przeczytani komentarzy na Create, jestem pewna, że domek można pokazać i tutaj.
Komentarz
Serio, tak sobie myślę, że ja bym w tak niewielu fotkach nie potrafiła tego ująć. Rodzi się aż pytanie, czy to nie jest jednak minus sesji, taka ilość zdjęć? W końcu już Ela z lekka narzeka na brak, w jej przypadku, jednego zdjęcia wyjaśniającego pewną rzecz. Po dłuższym zastanowieniu stwierdzam, że dla mnie nie jest to jednak zbyt wielka przeszkoda czy problem. Razem z dopiskami by Kasia i włączonym myśleniem jakoś sobie poradziłam (chyyyyba) ze zrozumieniem dogłębnie sesji. 8)
Dobra, ale zacznę od technicznych spraw, bo jakoś... nie mogę się zebrać do komentarza na temat treści i możliwej symboliki sesji. :?
Pierwsze zdjęcie jest idealne. Postaci nie są w zbyt jasnym świetle, ale jednak nie wydają się za ciemne. Natomiast tło, chłodna zimowa noc - wygląda po prostu jak noc, nie sztucznie. Zadowoliłaś mnie tym zdjęciem. :cwaniak: Jednak już trzecia fotka jest zdecydowanie za mało doświetlona. Postać ginie w szarości (w bladej czerni
Myślę, że matka tego ślicznego elfa nie chciała go wyrzucić do innego wymiaru, to księżniczka to zaproponowała. Zakazany owoc (z tego trzeciego zdjęcia, które suma sumarum po prostu polubiłam) może w takim podejściu do sprawy symbolizować różne rzeczy. Nie tylko zakazaną miłość, również bramę ku lepszemu życiu, możliwość uwolnienia się spod nieprzychylnego panowania i bądź co bądź także możliwość ucieczki. Ale... czyżby coś poszło nie tak przy przejściu między światami? Księżniczka, do której serca tak tęskni bohater, została w świecie swojej rodziny, a tylko jej odpowiedniczka została posłana by zostać u boku ukochanego? Jeśli tak, to wtedy zrozumiałabym tęsknotę. Ale znowu nie zgadzają się kolejne słowa. Dwa światy - ten w którym kocha i ten który kocha. To narzuca mi myśl: ukochana jest razem z nim w tym "innym" świecie, ale chłopak tęskni za wymiarem, z którego pochodzi. Najprostsze rozwiązanie, ale ja lubię doszukiwać się drugiego dna. :P
Powiedzmy, że to co napisałam ma sens i da się to wszystko zrozumieć.
Jak dla mnie sesja jak najbardziej udana - tak na podsumowanie, żeby nie było niejasności.
Jak ja uwielbiam takie klimaty
Elf na tym zdjęciu http://i1277.photobucket.com/albums/y482/Kasia342/1_zpsb04809a0.jpg kojarzy mi się z Elfami z Władcy Pierścieni
Pozdrawiam
Sesja jest przepiękna!
Ciekawi mnie czy na tym zdjęciu:
I na tym:
Są Ci sami simowie
Kasia
Czy to metafora dwóch światów, dwóch stron osobowości Asha? I dlaczego bohater na białej stronie jest wyluzowany, a na czarnej wygląda jakby był smutny albo przestraszony? Poza tym zdjęcie z jabłkiem, samo w sobie jak najbardziej pasuje mi do tej historii, ale szczerze mówiąc nie wiem dlaczego umieściłaś je w tym miejscu w którym je umieściłaś, czyli po przejściu księcia przez portal? Czy to wspomnienie, koszmar? Jeśli to wspomnienie to przydałoby się je jakoś podkreślić. April pewnie umiałaby to zrobić przy pomocy samego światła i tła. Ja się mogę pochwalić tylko tym, że trochę ogarniam photoshopa i osobiście widziałabym to np. tak:
Takie tam sztampowe rozmycie, ale odpowiednie skojarzenie chyba budzi.
Ale tak między nami, czy to zdjęcie jest w ogóle w tej sesji potrzebne? Wiem jak to jest, masz jakiś pomysł, jesteś nim zachwycona, korzystasz z niego, myślisz sobie jakie to mądre i zacne. A potem przychodzi ten moment kiedy patrzysz na całokształt swojej pracy i chociaż jest to przepiękne zdjęcie/super inteligentne zdanie, musisz je wywalić, bo zupełnie nie pasuje do całości. To bolesne, ale czasem trzeba tak zrobić.
Podsumowując. Robisz ładne zdjęcia i równie ładne simy, ale jak dla mnie masz jeszcze problem z przekazaniem innym tego co ci siedzi w głowie. Może to przez to, że ty wiesz o co ci chodzi i trudno ci się wczuć w kogoś kto tego nie wie? Tak sobie tylko gdybam.
Moim celem nie było wpędzenie cię w smutek i depresję, mam nadzieję, że tak się nie stało. Masz talent, masz pomysły i wcale nie musisz nie wiadomo ile czasu poświęcić na to, że by było jeszcze lepiej. Czekam na następne prace i jakieś wyjaśnienie dotyczące sesji.
To ja się zabiorę do tłumaczenia.
Ash i Meghan - Elfy pochodzące z różnych środowisk .To akurat napisałam - Mroczny Elf i Letnia Księżniczka . Chłopak ma postawione ultimatum- magiczny świat bez Meghan albo rzeczywistość śmiertelników z ukochaną. I tutaj pokazana owa kochanka trzymająca jabłko – czy Ash zdecyduje się je wziąć. Jak napisałam „Zakazane serce, zakazany owoc. Wybrałem to, znałem konsekwencje. Nie żałuję, ale tęsknię.” Chłopak tęskni za domem, matką za tym co magiczne. Ale nie żałuje ma swoją ukochaną przy boku. Następne zdjęcie przedstawia tą samą parę już w ludzkich ubraniach, żeby się nie odznaczać w ludzkim świecie (zmienienie uszu to tylko kwestia czarów
To moja interpretacja. Pomysł wzięłam z książki, a właściwie niesączonej trylogii i go przeinaczyłam. Tam było to przedstawione od strony Meghan i dodany wątek o jej półkrwi elfa i człowieka. Nie chciałam to dodatkowo mieszać. Tak. To nie przez moje lenistwo. XD
Przepraszam za tutaj przedstawienie językowe i graficzne zdań, ale ****ę je na szybko. :PP
No jakoś to tak wyszło, że nie dałam rady skomentować wcześniej, musisz mi to wybaczyć. Ale jestem, już jestem, przyszłam to nadrobić.
Po pierwsze, to już na wstępie spodobało mi się, że wzięłaś się za trochę bardziej ambitny temat, niż focenie Simki na jednakowym tle, w jednakowych ubraniach, zmieniając tylko pozy, co się często widzi ostatnio, czyli zdjęcia bez ładu i składu. Uważam, że opowiadanie historii za pomocą zdjęć jest o wiele ciekawsze, no i co za tym idzie, o wiele trudniejsze, więc chwała Ci za to.
Sama trochę bawię się czasem w takie sesje, gdzie odbiorca musi się zastanowić nad jej przekazem i wiem, że przy takich sesjach nie trzeba trzaskać miliona zdjęć, bo to psuje efekt. Myślę jednak, że u Ciebie było ich troszeczkę za mało. W interpretacji to aż tak nie przeszkadza, ale nawet wizualnie czegoś brakuje. Jest taki niedosyt.
Od strony technicznej, to zdjęcia w zasadzie są całkiem niezłe. Najbardziej podoba mi się pierwsze. Oni tak fajnie razem wyglądają! No ale jeśli o pomysł chodzi, to oczywiście zdjęcie trzecie rządzi. Szkoda tylko, że jest zupełnie niedoświetlone. Wystarczyłoby postawić jakąkolwiek lampę przed jej twarzą, ale lekko po lewej stronie i byłoby idealnie, uwierz. No ale koncepcja zdjęcia jest świetna, to się chwali. Nie podoba mi się też zdjęcie czwarte, ale to tylko moje zboczenie zawodowe, bo wiem, że można tam było wykorzystać lepsze ujęcie. A tak, to zdjęcie jest takie... Normalne. Ginie wśród tysiąca innych, choć pod względem doświetlenia jest całowicie w porządku. Mówię, to takie tylko moje gadanie.
Kolejna sprawa. Tak cholernie nie podoba mi się ten portal! XD Tzn. pomysł jest bardzo fajny, bo ten wzór rzeczywiście go przypomina, ale na pierwszy rzut oka nie pomyślałabym, że to portal. Nie dało się go jakoś ograniczyć? Kolumnami na przykład, albo łukiem?
Za to Sim jest świetny. Zakochałam się w nim. Sorry, Meghan. >D Tzn. ona też oczywiście jest ładna, no ale... Ash. :slinisie:
Z interpretacją nie miałam problemu, więc chyba w sumie nie ma sensu, żebym o tym się rozpisywała, moja wersja zgadzała się z Twoją prawie idealnie. Mówię prawie, bo jest jeden mały wyjątek. Ja na przedostatnim zdjęciu ja widzę królową, która jednak zastanawia się nad swoim czynem. Według mnie ona tęskni za synem. W głębi duszy żałuje tego, co zrobiła i ma nadzieję, że Ash jeszcze wróci do domu.
Sesją można to oczywiście nazwać, nawet trzeba. Pomysł na sesję jest bardzo fajny, wykonanie też niezłe. Gratulacje. Następnym razem poproszę tylko o trochę więcej zdjęć. No ale bez przesady, oczywiście. Co za dużo, to niezdrowo.
No i cieszę się, że i ja się do tego dzieła przyczyniłam.
Amen.
Zla wiadomosc dla mnie jest taka, ze moj komentarz nieaktualny i musze stworzyc nowy ;(
Nim podsumuje calosc jeszcze o tym trzecim zdjeciu z samej przekory - mam chyba dzien nie zgadzania sie . Zdjecie ma idealne tlo - bo te tlo buduje przestrzen i glebie - te szarosci po lewej dodaja zdjeciu przestrzeni. Jednolite tlo to bylby plaski plakat. Co dokladnie widac na swietnym zdjeci przerobionym przez "Banalnie" na ktorym jednak przestrzen ze zdjecia znikla. Postac nie stoi w trzech wymiarach. Jest plaskim obrazem.
Sama historia jest prosta - po tych wylumaczeniach dodatkowych. Milosc z przeszkodami odwieczny temat Romea i Julii, ktory tu ma inne zakonczenie jak na dzis szczesliwe. Choc po trzecim dziecku ksieciu moze sie jednak nagle wydac, ze nie taki to raj i poziom tesknoty za utraconym swiatem przebije sufit.
Zdjecia sliczne wszystkie dla mnie - oceniam obrazy a nie jakosc zdjec. Aktorzy tez piekni. Za takim Czarnym Elfem niejedna by poszla.
W sumie swietna sesja i tylko ten jeden zarzut o brakujace zdjecia.
Choć przy tak niewielkiej ilości fotek można domyślić się o co chodzi w sesji, to jednak brakuje mi czegoś, co pokazuje, że do tego innego świata udali się wspólnie. Wspaniały pomysł, śliczni simowie, ładne zdjęcia. Pozdrawiam i życzę wielu tak ciekawych prac.
http://ktosiksims.tumblr.com
Trzecie zdjęcie nadal mi nie pasuje, bo chociaż koresponduje z treścią utworu, to w obecnej formie do mnie nie trafia, mimo, że jest ładne. Po prostu w moim odczuciu jest zbyt metaforyczne, tak samo jak ostatnie, a ty jednak postawiłaś na bardziej dosłowne opowiedzenie tej historii. Ponieważ mam problem z dokładnym określeniem tego o co mi chodzi, daruję sobie dalsze wywody.
Co do ostatniego zdjęcia, bardziej by to do mnie przemawiało, gdyby odnosiło się ono do dwóch stron osobowości Asha, czyli tej szczęśliwej, gdzie jest z ukochaną i tej smutnej, która tęskni za ojczystą krainą. To by nawet bardziej pasowało, biorąc pod uwagę to jak jest ubrany, na jakim kolorze. A to, że to zdjęcie się odnosi do przyszłości Asha, to już w ogóle kosmos.
Ale luz, twoja sztuka budzi emocję (przynajmniej we mnie) i wywołuje chęć rozmowy (przynajmniej u mnie), a to zawsze lepsze niż obojętność.
A teraz chciałabym was zapoznać z pewną simką. Była wzorowana na postać z książki. Czyli jakby nie patrzeć powstała w mojej wyobraźni. :PP
Miała być nimfą, ale wyszła... nie wiem właściwie co z niej wyszła.
Zdjęcia:
Tak.. Zajęcia nie są na pięknym tle i pięknie zrobione, bo nie o to mi w tej simce chodziło..
Tutaj punkt główny posta:
Jakiegoś głębokiego przesłania tu nie ma. Po prostu fociłam simkę z wielkim zapałem.
Niektórych simów po prostu trudno pokazywać tak jak zwykłe charaktery. To niszczy całą magię wokół nich. Właściwie dobrym argumentem jest też to, że dla niektórych naszych podopiecznych nie ma odpowiednich ubrań, które można by pokazać w prezentacji. I takim sposobem sama nie przedstawiałam w tradycyjny sposób ani Kaneke, ani Aradena, F u x i i (notabene też nimfy) czy najświeższej Daenerys. To po prostu bez sensu. Dlatego właściwie myślę, że mogłaś sobie odpuścić nawet fotki w swetrze, dać jedynie tych kilka zbliżeń twarzy. I jeszcze najlepiej jakby była naga na tych zbliżeniach, you know, nimfa style.
Co do małej sesji - każdy chyba czasem ma ochotę tak pofocić bez zobowiązań, prawda?
http://ktosiksims.tumblr.com
Pozdrawiam
Pozdrawiam.
Po długim braku weny wracam.
No może wena była, ale gra sprawiała dość duże problemsy więc wiadomo.
Dzisiaj nie mam konkretnej pracy. W sumie mam gotowy domek, ale muszę przejrzeć zdjęcia czy wyszły dobrze. ;)Także 3 zdjęcia i niedługo wracam. Baju. >3
P.S. Swoja droga sprobuj Filipa XD jestem pewna, ze wyjdzie Ci fantastyczny sim z tego cosik co Ci cie wydarzylo niechcacy
Domek zbudowany e speszjal for Fora.
Patrzcie i płaczcie. :haha:
Tak, simsy nie sprzyjają robieniu zdjęć z zewnątrz. Szczególnie jesienią.
Zrzuty
Łazienki na obu piętrach są takie same
Salonik :haha:
Po przeczytani komentarzy na Create, jestem pewna, że domek można pokazać i tutaj.