Kochani forumowicze!
Zbliża się Dzień Babci i Dzień Dziadka.
Z tej okazji po gorącej dyskusji wybraliśmy dla Was tematykę kolejnego konkursu.
Tematem jet stylizacja dla Simowej Babci w trzech stylach - tradycyjnym, nowoczesnym i magicznym.
Nie, nie obawiajcie się - nie będzie aż tak dużo roboty. :P
Do stylizacji macie tylko
jedną Babcię, którą należy stworzyć w CAS.
Wybieracie stylizację, którą preferujecie, umieszczacie Babcię na parceli Samotne Matki,tworzycie na tej parceli jakieś otoczenie (ogród, salę ćwiczeń, basen, lub co tylko wyobraźnia wam podsunie) lub stylizujecie wnętrze aby uwiarygodnić wybrany styl babci i ... strzelacie fotki!
Fotek w wybranej stylizacji (jednej z trzech podanych wyżej) ma być tylko pięć.
Babcia w stroju codziennym i wizytowym. Koniecznie wykonującą jakąś czynność - nie uwzględniamy fotek z CAS, bo to łatwizna i mało atrakcyjna na dodatek!
Ubrania i fryzury mogą być tylko z gry i rozszerzeń, natomiast dopuszczamy użycie poseplayera.
A oto - tradycyjnie - historyjka, na podstawie której macie opierać swoje dzieła.
Fotografie dołączone do historyjki są tylko do ozdoby tematu, nie oznaczają, że Simki mają być podobne do nich, Podkreślam, to tylko fotki które "obrazują" myśli bohaterek tej historyjki!
A więc historyjka wygląda tak:
W Sunset Valley mieszkają dwie przyjaciółki - samotne matki - Molly French ze swoją córeczką Sandi, oraz Fiona McIrish ze swoją córką River.
Połączył je los - obie są samotnymi matkami, znają już, co to gorycz odrzucenia i samotnego macierzyństwa. Fiona jest zupełnie sama na świecie, ale Molly ma jednak matkę - dość stanowczą starszą panią, która całkiem niedawno dowiedziała się, że została babcią.
Molly dość wcześnie opuściła dom, a jej - delikatnie ujmując - "swobodny" styl życia spowodował, że matka odcięła się od niej całkowicie. Minęło jednak trochę czasu, który jak wiadomo - leczy wszystko. Matka postanowiła w końcu wyciągnąć pomocną dłoń i odwiedzić swoją marnotrawną córkę, oraz nigdy nie widzianą wnuczkę.
Molly i Fiona były jednak pełne obaw, co do tej wizyty, i snują teraz najróżniejsze domysły - jak będzie przebiegała ta wizyta, i co nie mniej ważne - jak będzie wyglądała dawno nie widziana matka, jak wypadnie w roli babci?
Czy będzie podobna do tej - kochającej i kochanej, nowoczesnej starszej pani? Czy miło będzie z nią pogawędzić, pooglądać zachód słońca w Zatoce, pospacerować po mokrej plaży albo pojechać do spa, kosmetyczki czy poćwiczyć wspólnie w siłowni, popływać na basenie? Albo pograć wraz z wnuczką w fajne gry?

A może będzie prawdziwą, tradycyjną babunią, piekącą ciasteczka i przygotowującą smaczne lody? Opowiadającą bajki przed snem, kołyszącą się wieczorami na bujanym foteliku z nieodłączną bajką do przeczytania wnuczce?

A może okaże się, że jest prawdziwą czarownicą - i to dosłownie?
Będzie warzyć coś po nocach i mamrotać straszne zaklęcia. Będzie wróżyć nagłe kataklizmy i niespodziewane nieszczęścia? A może będzie dobrą wróżką, która przynosi samą radość i szczęście?

Moi kochani - od Was zależy, czy Molly i Fiona odetchną z ulgą, czy będą żyć w ciągłym strachu przed gniewem "babuni"
Czynności które są wymienione w tekście, nie są podpowiedzią, na której macie się wzorować. Przy jakiej czynności sfotografujecie swoją bohaterkę - od Was zależy. Może być to wnętrze pokoju, może być ogród, czy siłownia lub basen, czy też tajemna komnatka. Tło nie będzie oceniane, lecz uwzględnione będzie w ocenie wykonywanej czynności.
Na fotografiach mogą występować inne postaci, ale to postać Babci ma być postacią wyeksponowaną i tylko ona, oraz wasza pomysłowość i kreatywność będą oceniane.
A jest o co zawalczyć, bo do zgarnięcia jest tym razem sporo - bo aż 400 simpoints!
No więc - do dzieła! Konkurs zaczynamy dziś, tj 16 stycznia br.
Koniec konkursu nieodwołanie, bez błagań i próśb - zamykamy 27 stycznia br o godz 20:00!
Komentarz
Tak więc to jest babcia w stylu klasycznym czyli bobra, mila, opiekuńcza, rodzinna itd.
Każda klasyczna babcia ma swój ogródek, którym się zajmuje, dba o niego i pielęgnuje. Taki ogródek ma też moja simowa babcia:
Tutaj babcia Faustyna podlewa swoje rośliny,aby ich ziemia była dobrze nawodniona i żeby rośliny rosły wysoko:
A tu zbiera plony długiej i wyczerpującej pracy opieki nad nimi:
Po długim poranku w ogrodzie moja babcia idzie do kuchni, aby upiec trochę ciasteczek dla swojej córki, która wkrótce wróci z pracy i ukochanej wnusi:
Tutaj częstuje wszystkich przybyłych domowników świeżo upieczonymi ciasteczkami:
Po ciężkim, długim wyczerpującym dniu zajmowania się domem i rodziną, udaję się w miłe i romantyczne miejsce z dziadkiem Albertem na kolacje i tańce:
Tu już po kolacji wspólnie tańczą:
Na tym zdjęciu babcia Faustyna prezentuje swoje taneczne zdolności, gdyż w młodości była sławną tancerką:
Zdjęcie 1. - strój wizytowy.
Molly dawno nie widziała swojej matki, więc na jej powitanie urządziła małe przyjęcia. Tak bardzo ucieszyła się z jej widoku, aż potknęła się o dywan i babci Jadzia musiała ją złapać by nie upadła.
Zdjęcie 2. - strój na co dzień
Babcia Jadzia postanowiła w pewien sposób zrekompensować kilka lat rozłąki swoim wyśmienitym ciastem, które piekła, gdy Molly była mała. Przy okazji i wnuczka babci spróbuje tego legendarnego wypieku
Zdjęcie 3.
Babcia Jadzia wraz córką postanowiła zjeść śniadanie i powspominać stare dobre czasy, gdy wnuczka babci smacznie śpi w łóżeczku.
Zdjęcie 4.
Czy istnieje miłość od pierwszego wrażenia? Babcia Jadzia odpowie na to TAK. Gdy po raz pierwszy ujrzała swoją wnuczkę, od razu się w niej zakochała i wybrała się z nią na świeże powietrze.
Zdjęcie 5.
Babcia Jadzia postanowiła trochę odpocząć i wybrała się do spa, ale idąc przez park, ujrzała te piękne kwiaty i nie mogła się powstrzymać by je powąchać i znając ją zrobi z nich piękny bukiet.
Chciałabym jeszcze życzyć wszystkim babcią wszystkiego najlepszego w ich dniu
Strój wizytowy, ubrania w stylu magicznym;
Molly, mimowolnie nasłuchując miarowego stuku obcasów, należących do starszej pani, nieuchronnie zmierzających w stronę frontowych drzwi, rozmyślała. A choć dumała wręcz intensywnie, starając się wyobrazić sobie spotkanie z matką ( jednocześnie zawiedziona ograniczonymi możliwościami swojej fantazji) wciąż miała w pamięci stan, w jakim emerytka, pokrzykując niezrozumiale, skazała ją na niechlubne wygnanie.
Stroje codzienne;
Czy kobieta zawierająca demoniczne układy z Kościldą sprosta obowiązkom wzorowej babci? Molly zastanawiała się czy Stasia (staroświeckie imię jest z pewnością jedynym pozytywnym przymiotem starszej pani) nucąc tajemnicze rymowanki, nie sprowadzi Sandi na drogę pełną krętactw.
Przypomniała sobie niezdrowy, zielonkawy kolor skóry emerytki. Oczy jaśniejące pożądaniem. Niepohamowany apetyt na móóóózgi...
Despotyczna starsza pani, słynne medium rodem z Moonlight Falls, negująca podstawowe zasady inżynierii genetycznej roślin...
Molly była zdruzgotana.
Wtem rozległo się rezonujące echem... skrobanie? Rozemocjonowana Sandi podbiegła do drzwi, ciepło witając babcię. Staruszka stentorowym głosem przeklinając uliczne korki Sunset Valley, wręczyła rodzince tajemniczy prezent. Ukradkowy uśmieszek i zagadkowy błysk w oczach emerytki nie uszedł uwadze podejrzliwej Molly...
Gdy Maria ujrzała wnuczkę i jej promienny uśmiech z miejsca wybaczyła córce.
Przytulając wnuczkę zaczęła tworzyć nowy plan. "A jakby tak zabrać obie dziewczyny do Francji do swojego nowego apartamentowca w którym zamieszkała z Norbertem?"
"No nic, najpierw dam małej prezenty..." Znalazł się wśród nich konik z kocykiem w pepitkę (ulubiony wzór Marii) oraz nowa przytulanka...
Dumna babcia postanowiła dać wnuczce trochę czasu na oswojenie się z nową sytuacją, i poprosiła córkę o szczerą rozmowę na temat przyszłości... Domyślcie się rezultatów.
Chociaż Molly słyszała co nieco o FrenchCompany, to jednak nigdy nie potrafiła wyobrazić sobie swojej matki zarządzającej jakąkolwiek spółką. Jednak kiedy zobaczyła własną matkę, zrozumiała, że Ann bardzo się zmieniła. Czy jednak na lepsze?
Ann chociaż bardzo się starała jak najwięcej czasu spędzić z Sandi, to nie mogła porzucić pracy. Obowiązki wzywały!
Molly zaczęła się frustrować, widząc matkę odbierającą telefony kilka razy dziennie oraz siedzącą na laptopie od świtu do nocy. Nie potrafiła zrozumieć dlaczego Ann nie może chociaż chwili poświęcić dla nich - swojej córki i wnuczki.
Obie kobiety szybko zrozumiały, że chociaż stare zatargi nie mają znaczenia, to jednak są nadal zupełnie odmienne. Ann wytłumaczyła Molly, że praca jest dla niej bardzo ważna, chociaż to ona i Sandi zawsze będą miały u niej priorytetowe miejsce. Wiedząc, że czas odwiedzin dobiega końca, pani French zaprosiła do siebie Molly wraz z córką i obiecała, że wtedy już na pewno skupi się całkowicie na nich.
Miejmy tylko nadzieję, że pomimo dzielących ich różnic znajdą w końcu wspólny język.