Widzisz Kwietniu... *kładzie jej łapkę na ramieniu* ...Tak to jest, ludzie przywła sz cz ają sobie cudzą własność bez pytania, no tak jest... Życie... *dużo wielokropków dla podkreślenia wagi momentu*
Myślę, że to doskonały pretekst, by zadedykować sesję tobie, Apciu. 8) Ty beboku!
Kochani. Już myślałam, że ten moment nigdy nie nadejdzie. xD
Tym razem mam zamiar się nie rozpisywać przed sesją za bardzo. Zobaczmy, jak mi to wyjdzie.
Pomysł na tę pracę przyszedł do mnie całkiem niespodziewanie. I tu jest czas na anegdotkę: Alka sobie siedzi spokojnie na fejsie, przegląda, przegląda. Natknęła się na wpis koleżanki z klasy, z podanym linkiem do wtedy nowiutkiego teledysku Marsów do utworu "Up in the air". Wpis, prócz linku, zawierał krótką notkę. Jakiej treści? "Witaj w głowie Jareda Leto".
Stąd wziął się cały pomysł. Myśl: jak by wyglądała sesja pod patronatem zdania "Witaj w głowie Alki" zakorzeniła się głęboko i proszę, co z niej wyrosło, jakie owoce wydała. Jest to zlepek być może całkiem randomowych, a jednak dla mnie ułożonych w spójną i mającą sens całość zdjęć. Kolejne pomysły na fotki przychodziły i odchodziły, zrealizowane lub odrzucone już w zalążku.
I by naprawdę nie przedłużać, chcę Wam już przedstawić twór swojej marnej wyobraźni. Zapraszam na spacer w labiryncie moich myśli.
Witaj w mojej głowie :!:
Epizod I
Stoję na drodze
nie widzi mnie tu nikt
S p u s z c z a m ze smyczy
każdą męczącą mnie myśl
Epizod II - Love
I'll wrap my hands around your neck
so tight with love, love
Epizod III – Lust
I've got a burning desire for you, baby.
Epizod IV – Hate
Oh tell me now, where was my fault, in loving you with my whole heart?
Epizod V – Desire
Dzieje się ze mną coś bardzo pięknego
śni mi się mięso
śni mi się krew
Chciałabym wyjąć serce spod żeber i połknąć z nim cały mój lęk.
Epizod VI – We are the children of the Great Empire.
Ja czarny kot, ja wściekły pies, ja chwast, ja blizna
Ja niechcianych słów jedyna ojczyzna
Ej wy, ludzie psy.
Epizod VII – Może mała przerwa?
Epizod VIII
Hot summer nights mid July
When you and I were forever wild.
Epizod IX
Merry christmas
Epizod X
Show me how to live
(...)
Just help me find a way.
Epizod XI
Life imitates art.
Epizod XII
Witaj, nieznajomy
nawet nie wiem jak na imię masz.
Patrzę na ciebie i myślę:
Czy to ja za kilka lat?
Epizod XIII
Every now and then I wonder why people are dying of hunger
While we throw away full plates
Pure ignorance
Every now and then I wonder why we tend to forget
It's a miracle we're living
Epizod XIV
Hey there my dear Loneliness
I heard that you came and stayed...
Mówiłam, że będzie trudno coś takiego... dziwnego skomentować.
Nigdy nie dobierałam do zdjęć tekstów piosenek, to jakby mój pierwszy raz. Wydaje mi się jednak, że dobrze poszło i wszystko się dopełnia.
Zadziwiające, że jest tak niewiele golizny i paringów, co? Czyli jednak Alka myśli tez o innych rzeczach. Supraaaajs.
Co do utworów. Epizody II-VI posiadają tytuły, są to urywki tekstu do Conquistadora Marsów (link). Natomiast teksty piosenek to kolejno:
I - Dawid Podsiadło - Trójkąty i kwadraty. Od jakiegoś czasu jestem bezapelacyjnie zapatrzona w twórczość Dawida. (link)
II - 30STM - Up in the air. W końcu od tego się zaczęło (link)
III - Lana del Rey - Burning Desire. (link)
IV - Mumford & Sons - White Blank Page. Nigdy się nie znudzi (link)
V - Maria Peszek - Pibloktoq. Czyli schizę czas zacząć. (link)
VI - Maria Peszek - Ludzie psy. Również nigdy się nie znudzi. (link)
VIII - Lana del Rey - Young and Beautiful. (link).
X - Bring me the Horizon - Alligator Blood. Jak ktoś s z u k a tu mocniejszego... walnięcia (link).
XI - Lana del Rey (tak, znowu!) - Gods&Monsters (link).
XII - Dawid Podsiadło - Nieznajomy. Szaleję na punkcie tej piosenki. Dzięki reZi, że ją na swoim lajwie pu sz cz ałeś. (link)
XIII - Dawid Podsiadło - Vitane (link).
XIV - Dawid Podsiadło (again, again) - Elephant (link).
Ach, tyle z tym roboty, że sobie nie wyobrażacie. xD
Natomiast simowie to:
I, II, V, X, XIV - Jane by me.
II - Dolar by me.
III - Fora&Chicken, oboje moi.
IV - Mal by me.
VI - Daenerys by me. Wybaczcie że jej nie przedstawiałam, ale z nią jest taka sama sytuacja jak z resztą fantastycznych stworzonek u mnie.
VII - Chicken.
VIII - F u x i a (nieprzedstawiana)
IX - Celty by me.
XI - Shiruu mojego najwspanialszego i najsłitaśniejszego ( ) gejuszka na świecie, Apci.
XII - Elsa by Jasmine, właścicielki simblra woohoojuicesimoleons.
XIII - Mój simself, trochę podrasowany od ostatniego razu w tym kąciku.
Uff! sporo tego, wybaczcie. Mam nadzieję, że wszelkie pytania uprzedziłam, pi sz ąc to wszystko.
A teraz jeźdźcie po mnie, bylebym to przeżyła, wstała, otrzepała się i stała lepsza. W końcu o to chodzi w krytyce... Tak z dużym przymrużeniem oka.
Nie mogę się doczekać Waszych komentarzy, koty! ^O^
Wpadłam,bo skomentować trzeba xD Jako,że nie było mnie tutaj w dość dłuższym odstępie czasowym,to do nadrobienia jest. Ale ja to swoje komentowanie zacznę od sesji. Potem będzie czas na dalsze postacie. W każdym razie,sporo się tutaj na.pi.sz.ę xD Ale poradzę sobie xD
Więc...Sesja ponoć zapowiadania i przez dłuższy czas tworzona ale efekt końcowy mnie powala.Pierwsze zdjęcie świetne,nieco melancholijne,wprowadza taki spokojny nastrój.Do tego ten wers z piosenki-idealnie opisujący sytuacje na zdjęciu.No normalnie się zakochałam xD Natomiast druga fotka taka bardziej romantyczna,na której można wyczuć uczucia postaci.Do tego ta woda w tle - kolejne fantastyczne zdjęcie,ale i tak klikam ,,Lubie to' na pierwszym :P Numer trzy,zapraszamy - no tutaj to się nieco ho.mo.se.ksu.ali.zm kłania,a ze ja w tym temacie nie do końca rozeznana jestem i nie chce komentować rzeczy,o których mało wiem,żeby na jakiegoś nietolerancyjnego człowieka wyjść.Natomiast zdjęcie z epizodu IV mnie trochę rozchwiało.Widać na nim(zdjęciu) smutek postaci i ujawniają się jej uczucia. Natomiast ujęcie świetne a pomysł na fotkę - piękny. Epizod V sprawił,że zrobiło mi się trochę niedobrze.To mięso na podłodze...Straszne.Ale samo ujęcie jest boskie.Przechodząc dalej,mijam po drodze różne interesujące i ciekawe fotki-prawdziwa kopalnia inspiracji i Twojej wyobraźni Zapadła mi w pamięć fotka z epizodu VIII - po prostu fantastyczna sceneria!Ale kolejne zdjęcie coraz bardziej niesamowite i takie bajkowe!Zdjęcia z epizodu X,a szczególnie ta druga fotka-piękne,nieco kobiece z dawką słodyczy!Epizod XI - czarno-białe zdjęcie,balon w ręce dziewczyny...Ale jest jedne szczegół-dziewczyna ma rogi!To zdjęcie wydaje się być zwyczajne,ale wcale tak nie jest,Kocham!Epizdou XII nie za bardzo rozumiem,choć sceneria i przebranie modela jest idealnie dopasowane.Epizod XIII i jego zdjęcie jest świetne.Pokój,w którym zostało zrobione to zdjęcie jest świetnie urządzony I wreszcie dobrnęłam do ostatniego zdjęcia-i to jest moje drugie ulubione zdjęcie.Ujęcie fantastyczne,sceneria-świetna a sam pomysł zasługuje na nagrodę!
A teraz czas na Mal,dziewczynę z ciekawym nazwiskiem i interesująco,a jakże-osobowością!Dziewczyna została stworzona w lubianym przez Ciebie stylu.Ma niebanalną urodę,ciekawy charakter i wygląda sympatycznie xD Natomiast co do jej ubiorów,to są świetne.Pięknie dobrane stylizacje,doprawdy Jej wizytowy jest bardzo oryginalny.Niby taka zwyczajna bluzka i spodenki,a jednak ten ,,welon" na dole dodaje oryginalności temu ubiorowi.Codzienny zaś mnie zachwycił.Ta marynarka z wzorem kości - yey,piękna!A jej buty są tak cudownie poluzowane,a do tego to spodnie-banalnie-niebanalna stylizacja xD Sportowy to sportowy,spodenki są super.Panuje tutaj pełne wyluzowanie.A kąpielowy kocham,ponieważ ma świetny wzór Taki niespotykany i od razu łatwiej nauczyć się geografii xD W piżamie zwróciły moją uwagę te skarpety z batmanem - no po prostu pięknie xD Niby to tylko piżama,a swój ,charakter" ma xD Outwear natomiast taki luźny i wygląda ,,letnio" Simka pewnie w nim zmarznie,choć świetnie wygląda. I zwróciłam uwagę na tego miska na zdjęciach-jego mina mnie rozwala xD
Sesja przemyslana, dopracowana i wyjatkowa. Jak Ty. Bardzo przyjemnie czyta sie teksty wybrane przez Ciebie do zdjec i same ilustracje, to taki łyk Twojej wyobrazni i poczucie jej doskonalego, nietuzinkowego smaku.
Kiedy bylam mloda (:) ale sie zaczynam...) Kiedy bylam mloda pokochalam tworczosc Wojaczka. Nigdy nie otrzasnelam sie z jego tworczosci, chociaz chlopak sie wziął i zabił i juz nikt niczego z niego nie wyciagnal. Co prawda Twoja tworczosc moze nie jest taka dramatyczna, ale przemawia do mnie rowno mocno co jego slowa. Ty malujesz tatuaze ostrym pazurem w naszym swiecie fantazji.
***
DOTKNĄĆ...
Dotknąć deszczu, by stwierdzić, że pada
Nie deszcz, tylko pył z Księżyca spada
Dotknąć ściany, by stwierdzić, że mur
Nie jest ścianą, lecz kurtyną z chmur
Ugryźć kromkę, by stwierdzić, że żyto
Zjadły szczury i piekarz też zginął
Łyknąć wody, by stwierdzić, że studnia
Wyschła oraz wszystkie inne źródła
Wyrzec słowo, by stwierdzić, że głos
Jest krzykiem i nikogo to nie obchodzi
(R.W.)
Jak sama to stwierdziłaś nie łatwo skomentować tą sesję. Zdjęcia są piękne wykonane. Już nie po raz pierwszy pokazujesz nam, że twarze simów nie są najważniejsze. Wyobrażam sobie ile czasu poświeciłaś na wykonanie tych 21 zdjęć Wszystkie bardzo mi się podobają, ale najbardziej drugie, jest ono takie... realistyczne, a widok... och... Nie wiem czemu, ale oglądając tą sesję miałam wrażenie, że polubiłaś robienie zdjęć nogom simów. Scenerie i simowie wyszli na wszystkich zdjęciach cudne. Każe zdjęcie ma tak jakby duszę. Na niektórych zdjęciach nie poznałam twoich simów, na przykład Jane w V epizodzie (tak poza tym wygląda przepięknie na tych zdjęciach ) Sesja bardzo mi się spodobała
"Tylko wariaci są coś warci" - Alicja w Krainie Czarów
Oglądam te fotki, oglądam i po prostu nie wiem co mam Ci napisać szczerze mówiąc. Tak jak Ci wczoraj na Create napisałem, że sesja to jedna wielka bomba i powtarzam to właśnie teraz. Bo taka jest. Jeśli chodzi o tytuł sesji to jest przedni i taki oryginalny jak ty.
Tak jak zauważyła Kasia pierwsze zdjęcia wprowadza nas w taki niby spokojny nastój. Jaki "niby"... Tak spokojny nastrój. Czyli teraz nam przedstawiasz co masz w swojej główce. Noo to już mam pierwsze, Alka jest spokojna i taka opanowana. Jest! Pierwsze mam xD JAk patrzę na drugie zdjęcie to od razu myślę, "Alka romantyczka" Co do tego zdjęcia to podoba mi się ono chyba najbardziej iii tan pocałunek przy zachodzącym słońcu *_* Trzecia fotka a zarazem trzeci epizod to pewnie gejuchy. Czyli tutaj od razu Ci mówię, ze na create będzie sesja z gejuchami specialnie dla ciebie. Po za tym to zdjęcie gdzie jeden panłapie ząbkami za uszko drugiego pana wydaje mi się chyba najlepszym zdjęciem z całej tej sesji. Bardzo poruszyło mnie zdjęcie z tym pięknym krwistym kawałem mięcha, które jak napisałaś śni Ci się po nocach. To tak jak mi, też mam czasami sny gdzie jest mięso a nawet wiszące, odarte ze skóry świnie.
Alka buntowniczka. Alka mająca to coś co wyraża jej temperament. Alka mająca własne zdanie. Alka skryta w sobie. Alka zadumana (czasami). Alka buntowniczka, ******ąca zaczepki, zadziorna. Słitaśna Alka? To mi się kojarzy z tym zdjeciem:
Alka ma swój własny, oryginalny styl, którego nikt nie ma i nikt nie będzie miał. Nawet jeśli ktoś będzie bardzo chciał to i tak nie będzie go miał.
Gdzie to się wybieramy z tą walizką? Do Egiptu, Kanady czy może w góry?
Alka podróżniczka.
Świetna, świetna sesja. Mająca to coś. Dziękuje ci za to, ze mogę komentować to co nam tu przedstawiasz. Zawsze spędzam miły czas ****ąc czy to dłużse czy to krótsze komentarze w kąciku.
Tutaj chciałem jak najwięcej odczytać z tych foteczek, które nam przedstawiłaś.
A ja z utensknieniem czekam na jakąś budowlę w Twoim wykonaniu. Pozdrawiam, Wojtek ;*
Kasia, twoja szybkość w pisaniu komentarzy mnie powala. Uśmiech mi z twarzy nie schodzi, gdy czytam twoje słowa. Zwróciłaś uwagę na zdjęcie z Shiruu, chciałabym więc od razu wytłumaczyć, o co w tej fotce chodziło.
Skojarzenia trzeba mieć baaardzo dalekie, ale jak przeczytacie wszyscy, to możliwe, że zobaczycie ten "przekaz" na zdjęciu. Chciałam powiedzieć, że nie ma czerni i bieli, są tylko odcienie szarości. Sami jesteśmy szarością w różnych jej odcieniach. Rogi symbolizują całe zło i negatywne uczucia jakie nami targają, a biały balon - nadzieję i obietnicę lepszego jutra, cały optymizm. Rogi mogą jednak z łatwością przebić delikatny balonik. Może dlatego tak daleko go od siebie trzymamy. Anno, w piękne słowa ubrałaś swoje myśli. Ale zaraz, kiedy byłaś młoda? Nigdy więcej nie zaczynaj tak zdania! Marta, jesteś PIERWSZĄ osobą, która zauważyła moją wielką miłość do nóg. Zastanawiałam się, czy dużo osób będzie o tym pisało. Jak na razie na cztery osoby ty jedna o tym wspomniałaś. Wychodzi na to, że aż 25% odwiedzających miało ochotę jednak się do czegoś przyczepić Yeeeeaaah. Wojtku, tak dokładnie, tym zdjęciem chciałam pokazać tą dziewczęcą, słodziaszną część mnie. Choć prócz tego, co na zdjęciu, chciałabym, byś zwrócił też uwagę na podpisy, bo wtedy tak łatwo już nie jest z interpretacją. Jednak nie postawiłam na prosty przekaz, tylko poleciałam do mojej kochanej, daleko idącej symboliki. I tak np. ostatnie zdjęcie nie miało w zamierzeniu żadnego związku z prawdziwymi podróżami. Choć przyznam, że podróżowanie kocham.
Wszystkim bardzo dziękuję za zostawienie śladu swojej obecności.
AAAA! Dawid Podsiadło do pierwszego zdjęcia i jeszcze dwunastego, trzynastego i czternastego ! Alka ty wiesz jak złapać za serce człowieka. *.*
Okey,okey już się ogarniam.
No i mamy, no i mamy. Tak, bombowo jeszcze chyba nie było. Co ja gadam? Zawsze jest bombowo, ale wplecenie tekstów piosenek (AAA! Dawid! Jak jego płyta weszła w obieg to od razu ją kupiłam ) - to dopiero coś.
I
Cóż, można powiedzieć : "Seksi nóżki Dżeny" , ale proszę, proszę mamy "opis".
Co ta Alka chciała nam przekazać ? Wolny ptak z tej kobieciny - czy raczej jest zmęczona swoimi myślami.
II
Love,love,love? Where is the love? Na zdjęciu, oczywiście!
Słowa piosenki idealnie opisują zdjęcie. Soł romantik. Aż się wzruszyłam.
III
"Żądza, ale czego?" - tak zastanawiałam się, nim ujrzałam zdjęcie pierwsze.Ohhoho - GEJOSTWA ! Nie, nie Alka nie posunie się do czegoś tak prostego. Rozumiem wszystko, chyba. Tak na marginesie, biedny Kurczak musiał w CAS oberwać takie uszy?
IV
Nienawiść. "Oh, powiedz mi, gdzie jest moja wina w kochaniu cię z całego serca?"
Ahh. Mal kto cie skrzywdził i dał ci kosza? Gdzie jest ten głupiec?! No gdzie?!
Masz prawo go nienawidzić. Hejtu gnojka .Ale, ale przecież go kochasz to jak miałabyś go nienawidzić? Czy możliwe by te dwie nie opisane emocje, można żywić do jednego człowieka (w tym wypadku Sima XD)?
V
Pragnienie. Krwi. Myślę, że komentarz do tych zdjęć pozostawię do dalszego przemyślenia. Tak, właśnie tak zrobię. Zastanawiam się cy Dżejna nie powinna mieć krwi na ustach. Ciekawy byłby efekt.
VI
"We are the children of the Great Empire." Uhuhuhu. Będzie ciężko, ale coś wyskrobię.
Siedzi wyrzutek świata. Chwast, blizna - coś nie chcianego,bo trudno się tego pozbyć.
Zawsze to będzie, nie ważne co zrobimy, lecz można to zostawić i patrzyć na to ze wstrętem (chociaż blizny to Alki fetysz XD). Wyrzutek,wygnany,zapomniany.
VII
O mała przerwa! Jak dobrze. *dziesięć minut później*. Alka już wszyscy wiedzą co robisz w przerwach alkoholiku!
VIII
Tajemniczo. Zdziwiło mnie, że nie dałaś tytułu epizodu, ale piosenka Lany wszystko wyjaśnia.
IX
No i szatańskie,nawiedzone,upiorne święta. Merry christmas, Alka. Już wiem jak by wszystko wyglądało, gdybyś podbiła świat.
X
"Pokaż mi jak żyć" Dżena różowa i nic nie jest oczywiste. Lubisz utrudniać życie, nie?
"Tylko pomóż mi znaleźć sposób(drogę)" - Osoba z takim wyglądem "nie pasuje" do społeczeństwa. Czyżby o to chodziło? Kolejny wyrzutek?
XI
Życie imituje sztukę.
XII
AaA! Dawid. :slinisie:
Bardzo trudno komentować tą sesję. Wiem o co chodzi,ale nie wiem jak to nazwać.
Iluzja? Magia? Przepowiednia? Może to ty za kilka lat. Może upodobnisz się do tego przypadkowego przechodnia, osoby, która jest przed tobą w kolejce do kasy (fiskalnej).
X Od czasu do czasu zastanawiam się, dlaczego ludzie umierają z głodu
Podczas, gdy wyrzucamy pełne talerze
czysta ignorancja
Od czasu do czasu zastanawiam się, dlaczego często zapominamy
Że to cud, że żyjemy.
Tak,tak tłumaczę dla nie wiedzących. Tak, tak żartuję. Po prostu kolejny tekst Dwida, który ma coś głębokiego w sobie. Czy to nie wspaniałe, że są jeszcze tacy artyści.
XI
Tutaj zdjęcie (ahh ta biedna Dżejna, tak wiele stylizacji musiała kobitka przeżyć) kobiety z walizkami idącą chodnikiem. Samotność.
Oj, będziesz miała co czytać,widzę. To dobrze, lubię jak ktoś posłucha/poczyta moje przemyślenia.
Ale tajemnica pozostaje tajemnicą i nikt nie będzie wiedział, co siedzi w głowie Alki.
Jeżeli ta sesja jest odzwierciedleniem Ciebie, to Alka jest chyba jednak inną osobą niż myślałam.
Osobą bardzo uczuciową, ale nie do końca ukierunkowaną. Może taka wydaje się na zewnątrz, ale błądzi i sama zdaje sb z tego sprawę. Daje z siebie bardzo wiele, tak dużo, że ją samą to wypala. Jest osobą młodą, która s.z.u.k.a swojej drogi, nie chcąc zatracić siebie gdzieś niepostrzeżenie. W jakiś sposób rozczarowana otaczającym ją światem, niepewna przyszłości, rozgoryczona ludzką ignorancją...Trochę brakuje mi tu widocznej dla Cb radości życia, która mimo wszystko króluje w każdej Twojej komórce.
Same zdjęcia są świetne pod względem technicznym - ba każde to takie małe lub większe arcydzieło, ale to właśnie podpisy są integralną częścią sesji. Mówią dużo więcej niż screeny.
~ Tak jeszcze od siebie dodam, że Alka jest bardzo fajną osobą. Nawet jeżeli wieje u niej melancholią.^^
Juz wtedy gdy powiedzialas mi o zamysle na ta sesje - umieralam z ciekawosci by zobaczyc "co sie kryje w glowie Alki" - no i zobaczylam. Cos takiego jest bardzo trudno skomentowac - bo jak komentowac migawkowe obrazy w glowie Alki sie przewijajace. Na szczescie Kasia nade mna poleciala bardzo pracowicie po wszystkich epizodach a o ty to i owo dodalas w komentarzu. Na mnie najwieksze wrazenie zrobilo zbicie epizodu dziewiatego z dziesiatym i jedenastym, ale dlaczego wlasnie to? Musialby ktos zgadnac, co sie dzieje w glowie Krey. Moze akurat w tym temacie to samo co u Alki? A moze zupelnie co innego? Mam jednak nadzieje, ze cos innego - swiat Krey jest dosc szalony. Oto cala bieda ze swiatem symboli. Nigdy nie sa jednoznaczne. I moze wlasnie dlatego nie wydaje mi sie by te zdjecia mialy jedna, czy maks dwie warstwy znaczen. Gdzies na dnie sa znaczenia tylko Alki dla Alki - bo nikt nigdy nie otworzy sie do konca przed drugim czlowiekiem nawet, a co dopiero publicznoscia. Artysta rzuca publicznosci przetworzone migawki wlasnego wewnetrznego swiata - ekspresjonizm to jest. Dotad byl glownie w malarstwie - teraz sie okazuje, ze i z simow to mozna wykrzesac zdjeciami i jest to dalej Sztuka. Przynajmniej jesli chodzi o dziela Alki
Oglądając te zdjęcia jakoś buzia sama mi się otworzyła. Nie dość ,że robisz niesamowitych simów to cudownie cykasz te fotki! Wiesz co? Warto było czekać na tą sesje. Co kolejną twoją prace coraz bardziej umacniam w sobie wiadomość ,że masz "wyobraźnie" po prostu "bujną" przez co twoje prace są prawie idealne. A czemu prawie? Bo każdemu zdarzają się błędy ale Tobie Alka bardzo rzadko. Zdjęcia mają klimat. Bardzo mi się podoba. Są zrobione bosko i świetnie wszystko ukazują. Zdjęcia Jane powalają. Tak jak i Celty. Jednym słowem ta sesja jest boska. Tyle. Widać włożoną w nią pracę. Ostatnie zdjęcie spodobało mi się najbardziej
Sesja jest nieziemska :!: Nie powiem, spodziewałem się czegoś innego. Przy oglądaniu opadła mi szczęka. Zdjęcia są takie dopracowane i tak pasują do wszystkich opisów. Jeszcze teksty Lany Del Rey :thumbup: . Widać, że w sesję włożyłaś wiele serca i wyszło Ci to najlepiej jak dało się to zrobić. Mogę zadać Ci pytanie? Ile czasu tworzyłaś tą sesję razem z ********* tekstów piosenek itd.? Tak się tylko pytam... Co do simów to w X epizodzie w ogóle nie poznałem Jane :-o . Nie żebyś pomyślała, że mi to przeszkadza ale czy w epizodzie IV Mal ma trochę kanciastą pupcię :XD:. Kocham twoich simów, domy (chyba je najbardziej), sesję i całą twoją wspaniałą twórczość. Dziękuję za uwagę, dobranoc .
Bardzo trudno nadążyć za przemyśleniami kogoś, kogo się dobrze zna, a co dopiero za myślami osoby, która istnieje dla mnie tylko w na stronkach internetu. Nikt nie jest otwartą ksiegą, z której możemy się wszystkiego dowiedzieć. Podrzuciłaś nam kilka kartek, z których odczytałam jedynie fragmenty nurtujące Twoja osobę. Miłość oraz namietność, i jej różne oblicza. Smutek i lęk przed nieznanym. Wściekłość i bunt wobec otaczającego świata. Ucieczka w marzenia w poszukiwaniu odmienności. Poczucie bezpieczeństwa i beztroski, lecz dążenie do wytyczenia własnej drogi. Niepewność - czy się okaże słuszna. Pewnie dowiesz się, gdy wyruszysz w nią z bagażem własnych doświadczeń. Brakuje mi tu radości i odrobiny szaleństwa, ale chyba nie wszystkie kartki nam pokazałaś. Co do sesji, to nie jestem przekonana, czy dobrze ją odczytałam, lecz jestem pewna tego, że jest nietypowa, prowokująca i świetnie zrobiona.
Dzięki wielkie, że zajrzeliście i zostawiliście ślad. Sporo pracy i czasu pochłonęła ta sesja, więc miło czyta się komentarze do niej. Tym milej, że są w moim odczuciu bardzo pozytywne.
Przyszłam tylko powiedzieć, że mam już gotową następną pracę, trzeba ją tylko "obfocić" i wstawić potem tutaj. Mało kto jeszcze nie wie co to, ale dla tych, których ominęła przyjemność słuchania mojego gadania na ten temat, niech to pozostanie tajemnicą. W końcu wyszło coś całkiem randomowego. No właśnie. "Coś". Nawet nie wiem, jak to nazwać.
Ale o tym w następnym poście.
Edit. Pierwsze fotki już są, także. 8) Uchylam rąbka tajemnicy, huehs:
Miejscem fotek tym razem będzie Bridgeport.
Osoby, które powinny się domyślać, dlaczego jeszcze nie dodaję całej pracy, powinny brać się właśnie za pewną czynność. C:
Akurat wiem co to jest ale za zadna czynnosc sie nie biore tylko spokojnie poczekam az inni to odwala. Jednak ta aktualka poprawila grafike rzeczywiscie tak jak zapowiadano, bo zdjecia sa super. Ostatnie mnie szcegolnie powalilo.. No i czekam na finalna demonstracje cudenka
Alku, bo ja nie wiem co napisać na tą sesję :oops: Dużo do ogarnięcia dałaś, ale co się dziwić, przecież Ciebie tak hop-siu ogarnąć się nie da, wariatko Ty nasza kochana! Złożoność i różne strony swojej osobowości nam tu pokazałaś, a pewnie jak się zastanowisz, to dojdziesz do wniosku, że to jeszcze nie wszystko Nie będę rozkminiać tu każdego zdjęcia po kolei (ale napiszę, że czas na przerwę mnie urzekł ), bo w gruncie rzeczy uważam, że to bez sensu :P (zostawmy to psychologowi, ciekawe co by stwierdził ) I tak łamigłówki pod tytułem Alka się nie rozwiąże, no i w sumie po co ją rozwiązywać? Jest dobrze tak jak jest i fajnie, jak nas d.o.p.u.s.z.c.z.a.s.z do siebie i swojej głowy tak jak chcesz i na ile chcesz Za to inne pytanie wyzwaniowe Ci zadam :twisted: Jakbyś miała wybrać 3 najważniejsze dla Ciebie zdjęcia z tej całej sesji, którą podziwiam za ogrom pracy, jakiego wymagała, to które by to były?
A co do zajawki parceli: jak nie napisać, że jest Alkowa, jak nie napisać? :P Tylko brakuje mi jakiegoś "syfu" w tym wolnym miejscu po prawej, ale ono pewnie już jest poza granicami działki i ciężko coś na to poradzić Parcela trochę kontrastuje z widocznym w tle miastem, ale to chyba własnie dlatego, że wokół niej tak pusto, taka samotna jest. Boże, jakie durne refleksje xD Kończę pisać, bo wstyd :P Czekam na resztę zdjęć!
Apcia jak zwykle spóźniona, jak zwykle na końcu. Zdziwiło Was to? Bo mnie jakoś wcale. No ale najlepsze zostawia się na koniec, nie? No pewnie, że tak.
Po drugie, zwlekałam tak strasznie długo, bo nie za bardzo wiedziałam, jak to skomentować. W zasadzie to nadal nie wiem.
Kurde, Alku, czekałam na tą sesję tak strasznie długo i wreszcie się doczekałam. Jeśli chcesz wiedzieć, to wyobrażałam ją sobie dokładnie tak. No może nie zdjęcia, ale oprawę graficzną i ogólny przekaz. Natłok wszystkiego. Koloru, przekazu, interpretacji, ogólnie mówiąc - myślowy bajzel. Tym bardziej, że wszystko jest poparte ogromem pracy i czasu w to włożonym. To jest to, co Kwietnie lubią najbardziej.
To jedziemy po kolei.
Epizod I - Dystans
"Nie widzi mnie tu nikt". Dlaczego nie widzi? Nie widzi dlatego, że dziewczyna stoi za oknem i obserwuje. Obserwuje, co dzieje się na zewnątrz. Widzi ludzi przemykających obok okna, zajętych swoimi sprawami. Może widzi życiowe dramaty kochanków, które akurat rozgrywają się na ulicy obok jej domu. A ona sama stoi za szybą, która jest jednocześnie barierą, odgradzającą ją od świata. Może ktoś nie pozwala jej wyjść, a może ona sama nie ma na to ochoty. Bo jest delikatna jak róże, po których stąpa i boi się zranienia.
Co do samego zdjęcia, to wprost je uwielbiam. Noginoginoginoginoginogi. Poza tym Dżejna ma na sobie ubranko, w którym lubię ją oglądać najbardziej.
Epizod II - Miłość
Tutaj chyba nie ma się nad czym rozwodzić. Zdjęcie i podpis są oczywiste. Fotka w przecudowny sposób ukazująca głębokie pragnienie prawdziwej, romantycznej miłości. Miłości na całe życie, w zdrowiu i w chorobie etc. Piękne.
Oto zdjęcie, które zachwyca wszystkich. Mnie również, ale faworytem zdecydowanie nie jest. Klimat stworzony idealnie. Morze, wschód słońca, achhhh~
Epizod III – Pożądanie
Kolejna odsłona poprzedniego epizodu. Z jednej strony miłość romantyczna i wieczna, a z drugiej pełna namiętności i pożądania. Aż można dosłyszeć: "Chcę Cię tu i teraz". Na a po trzecie - miłość bezinteresowna, chyba wiadomo o co chodzi.
Część tego epizodu pojawiła się w głowie Alki przez Kwietnia, nie? I teraz z tego powodu szaleję z radości bo drugie zdjęcie to mistrzostwo świata! Poleciało do mojego fap folderu już dawno temu, kiedy po raz pierwszy mi je pokazałaś. Majstersztyk!
Epizod IV – Nienawiść
Dużo się w Alkowej głowie słyszy o miłości.
Czemu dziewczyna czuje nienawiść? Może dlatego, że została odrzucona. Może została skrzywdzona przez osobę, którą kochała i pozostał jedynie ból, płacz i zgrzytanie zębów. A może po prostu kocha niewłaściwą osobę i żyje ze świadomością, że ta osoba nigdy tak naprawdę nie odwzajemni jej uczuć, nigdy nie będzie jej. Wtedy ta nienawiść do drugiej osoby częściowo przekształca się w nienawiść do samego siebie, a potem w nienawiść do całego świata.
Epizod V – Żądza
Tu nie chodzi o to, że idąc sobie spokojnie po chodniku nagle nachodzi Cię ochota, żeby rozwalić czaszkę osobie idącej z przodu. Tu chodzi raczej o ogólne schizy, jakie człowieka nachodzą. Myśli, które czasem potrafią przerażać. "Śni mi się mięso, śni mi się krew". Właśnie to.
I tutaj się zatrzymam, bo są to zdjęcia, które zdecydowanie rzuciły mnie na kolana. Nie mam pojęcia, jak mam wyrazić mój zachwyt, bo to już jest dzieło sztuki. Wszystko, tło, rekwizyty, wygląd Jane, jest idealnie skomponowane, wyważone i przemyślane. Efekt jest po prostu zniewalający. *pokłony*
Epizod VI – Jesteśmy dziećmi Wielkiego Imperium
Tutaj mamy królową, jak widać, nie jest ona zbyt szczęśliwa. Wydaje mi się, że nie jest ona władczynią idealną. Ale jak ją winić, przecież każdy ma w sobie sporo wad, nie istnieje człowiek, który posiadałby same zalety. Niestety nie wszyscy są w stanie to zrozumieć. Oceniają, chociaż nie znają człowieka. Krytykują, chociaż miało się dobre chęci. Tak to już jest. Społeczeństwo zawsze potrafi dostrzegać złe strony, a na sto zapytanych osób, dziesięcioro z nich dostrzeże pozytywy.
Epizod VII – Może mała przerwa?
Nie ma nad czym rozprawiać. Każdy potrzebuje czasem przerwy. Szkoda tylko, że niektórzy źle wykorzystują ten czas. Nie potrafią sobie poradzić z problemami i uciekają się do takich właśnie metod na leczenie ran na duszy. W dzisiejszych czasach nawet przeciętny trzynastolatek ma już takie problemy, że w żaden inny sposób ich nie zwalczy. Witamy w XXI wieku.
Epizod VIII - Bez pohamowań
Ten epizod sprawił mi chyba najwięcej problemów. Posłuchałam aż piosenki, chociaż Lany nie trawię (zrobiłam to dla Ciebie, doceń to!), i stwierdziłam, że ma niewiele wspólnego z moją interpretacją. Mnie się wydaje, że chodzi tutaj głównie o to "wild". Widzimy F.u.k.s.j.ę, która zmierza w kierunku chatki w środku lasu. Spogląda za siebie, a dodatkowo widzimy tam łódkę, która pewnie świadczy o tym, że ktoś tam już jest. No i dalej to wiecie.
Epizod IX - Ciszej
Pierwsza myśl, jaka nachodzi człowieka to: "Tak by wyglądały alkowe święta". No ale jakby się tak dłużej zastanowić... Kto by chciał mieć kilka patyków zamiast choinki, zardzewiałe drzwi, zlew, w ogóle wszystkie meble. To chyba nie o to chodzi. Mnie najbardziej zastanowiła ta ryba. Bo pierwsze wrażenie jakie odniosłam, to że to wszystko jest pod wodą. To tłumaczyłoby chociażby tą wszechobecną rdzę. Myślę, że każdy kiedyś trzymał głowę pod wodą. Jak tam jest? Przede wszystkim ciszej, bo wszystkie dźwięki są przytłumione, jakby dochodziły z oddali. Na szafce widzimy też muchomory, grzyby trujące, jak wszyscy wiedzą. W święta, jak to w święta, jest ogólne poruszenie, media cały czas o tym trąbią. Wszyscy kochają święta, ale czy nie jest tego trochę za dużo? W takim hałasie bardzo łatwo jest zgubić prawdziwego ducha świąt. Można by pójść jeszcze o krok dalej, w udział mediów w tym wszystkim, ale rozpisałam się już chyba wystarczająco.
Epizod X - Pełni sprzeczności
Biorąc pod uwagę zdjęcia, które są tak kolorowe i przytulne, że aż trudno oderwać od nich wzrok, a także piosenkę, która do tego epizodu jest przypisana, można wysnuć pewien wniosek. Ludzie są czasem pełni sprzeczności. Można to pokazać chociażby przyglądając się epizodom V i X. Walczą w nas zupełnie sprzeczne natury. Mamy jakieś tam wyobrażenie siebie, jakim chcielibyśmy być, ale jest ich kilka. Najlepiej byłoby je wszystkie złączyć, pomieszać, ale nie zawsze jest to możliwe. Trzeba więc zdecydować, czy wybierzemy jeden z nich, czy każdego dnia będziemy kimś innym. Chociaż to drugie też jest pewną osobowością; taki człowiek jest nieprzewidywalny i to wcale nie musi być coś złego.
Jest to kolejny epizod, który uwielbiam. Nie będę już pisać powodów, bo jak przy każdej części byłoby ich miliony. Po porostu uwielbiam.
Epizod XI - Wszystko w szarości
Chyba nie ma sensu, żebym pisała o tym epizodzie. Opowiadałaś mi o pomyśle na to zdjęcie z drobnymi szczegółami, także o jego znaczeniu, a potem jeszcze napisałaś to w komentarzu. Napiszę więc tylko, że pomysł na ukazanie tego jest genialny. Każdy szczegół był przemyślany i każda rzecz coś oznacza. Muszę powiedzieć, że ja sobie to zdjęcie wyobrażałam inaczej, kiedy mi o nim mówiłaś. Myślałam, że Shiruu będzie stała w środku miasta z tym balonikiem, np. żółtym, w programie graficznym zrobić wszystko szare, a balonik zostawić z jego jaskrawym kolorem. Ja to widziałam tak. Ale pomysł zaczerpnęłaś z teledysku Marsów, prawda? Tam też był baloniki na tle kwadratów. Różnica jest tylko taka, że na Twoim zdjęciu to wszystko ma znaczenie.
Dodatkowo widzę, że u Ciebie w grze Shiruu ma nie takie uszy jak trzeba. No taaaak, nie wysłałam Ci suwaczka do nich... Przepraszam? ^^"
Epizod XII - To ja?
Chłopak wydaje się być bardzo zagubiony, nawet trochę przestraszony. Sprawia wrażenie, jakby czegoś s.z.u.k.a.ł i na pewno dręczy go mnóstwo pytań. Myśli pewnie o przyszłości, jak będzie ona wyglądała, jaki on będzie w przyszłości i czy bardzo się zmieni. To symbolizuje waga. Co przeważy we mnie?
Epizod XIII - Codzienność
Na zdjęciu widzimy już samą autorkę. Leży i myśli, a to, o czym myśli, przelewa na papier. Jest młoda, ale potrafi dostrzegać świat takim, jakim jest. Pewnie chciałaby coś zmienić, ale co może jedna mała osóbka przeciw całemu światu? Świat nie lubi zmian na lepsze, świat nie lubi, jak się go krytykuje. Dlatego zacznijmy od zmiany samego siebie na lepsze i dawania przykładu innym. Jak inaczej pokazać ludziom prawdę, jak nie uderzyć ich nią prosto w ryj?
Epizod XIV - Witaj samotności
Myślę, że tutaj akurat podpis tłumaczy wszystko. "Hey there my dear Loneliness" - to chyba oczywiste, że dziewczyna (nogi) ze zdjęcia jest właśnie tą "Loneliness", samotnością. "I heard that you came and stayed". Samotność spakowała swoją walizeczkę i przyszła. Nie ma w tej walizce wiele, bo w końcu to tylko jej rzeczy. Nie musiała nic nikomu przywozić.
Każdemu wydaje się czasem, że jest samotny. Każdego dopadają takie chwile, że nie ma obok nikogo, kto mógłby zrozumieć, pocieszyć. Ale ostatecznie to my się odcinamy. Myślimy, że nikt nie chce wysłuchać, ale często to my nawet nie próbujemy nikomu opowiedzieć i zamykamy się w sobie. A przecież nawet ta Samotność, która właśnie przyszła, nie jest już samotna, nie tak?
Jak to już z symbolami bywa, każdy może zrozumieć je inaczej. Wydaje mi się jednak, że odszyfrowałam to wszystko jako tako dobrze. Może to przez to, że całkiem nieźle zdążyłam już poznać mojego geja, a może dlatego, że w tych wszystkich uczuciach odnajduję też i moje. Gejuchy już tak mają, że myślą całkiem podobnie.
Ufff, no dobra, ja już będę powoli kończyć. Wszystko wyczerpująco (mam nadzieję) skomentowałam i chyba (mam nadzieję) Ci się spodoba.
Co do nowości, ekhm... parceli. Jak mi o niej powiedziałaś, to pomyślałam raczej o czymś słodkim, kolorowym i w ogóle ochach~ No ale takiego stylu można było się w sumie spodziewać, nie? Nie będę teraz o tym nic pisać, bo pewnie napiszę za dużo (jak zwykle), więc poczekam, aż już oficjalnie tę tajemnicę rozwiejesz.
O rany, rany, rany. Jakby ktoś miał jeszcze jakieś pytania odnośnie sesji, to chyba muszę odesłać do komentarza Apci. Ta mała cholerka przejrzała mnie w prawie każdym epizodzie. A nawet jeśli jej się to nie udało, to jej spostrzeżenia są bardzo trafne i przyjemnie się czyta te domysły. Także odsyłam, odsyłam. Polecam, AmbasadorAlka. 8)
Zobowiązałam się też do odpowiedzenia na pytanie Ewelajn. 3 najważniejsze dla mnie epizody. Skubana, doskonale wiesz, że tak czy siak czuję się w jakiś sposób przywiązana do tej sesji i to wykorzystujesz! Strasznie trudno wybrać te trzy najważniejsze epizody, ale myślę, że są to epizod XII (niezaprzeczalnie!), XI oraz (i tu już miałam poważny problem ^^") ostatni, XIV. Wychodzi więc na to, że najważniejsze zostawiłam na koniec, raczej nieświadomie. Ale spore znaczenie ma też II czy IV. No. Tak to wygląda.
Dziwnie mi jednak wracać jeszcze do tej sesji; jak wszystko, co zostawiam w kąciku, powoli staje się ona jedynie historią. Sad but true.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać to "coś", tę parcelę ze zdjęcia. Pierwotnie miałam ochotę zrobić kawiarenkę. Dziwny pomysł, wiem. Miała to byś kawiarenka w, jak to bosko ujęła ostatnio Ewcia, "syf stajlu Alki" (pokochałam to określenie od pierwszego wejrzenia ). Nie zagłębiam się w szczegóły, ale plany mi się w tzw. międzyczasie pozmieniały troszeczkę i parcela została tym czym została tylko i wyłącznie przez przypadek zwany "Kryjówką buntowników". To jeden z typów parceli publicznych, jak pewnie wiecie. W jednej chwili cały pomysł na budynek mi się zmienił i powstało Randomowe Coś by Alka. Jest to miejsce, do którego mogą przyjść Wasi simowie, by rozwinąć swoje umiejętności lub spędzić przyjemnie czas ze swoimi znajomymi. Stworzone z ************, starego budynku przez studentów, zawiera w większości ich przedmioty, kupione za własne pieniądze tudzież wyniesione z domu i przyniesione dla dobra ogółu. To miejsce jest przez cały czas dopieszczane i co chwila ktoś coś donosi, ktoś coś wyrzuca, coś zmienia.
Na koniec postu mała niespodziewanka. Soł, zapraszam na owe "Coś"!
W końcu do środka. Oto i kryjówka zbuntowanych dużych dzieciaków, z których każdy chce dodać do niej coś od siebie i każdy chce wrzucić trochę ze swojego humoru.
I na górę! Tak, MUSIAŁAM dać tę siatkę więzienną. xD Bo mogę!
Popatrzcie tylko na tę ścianę. Wygląda okropnie, nic tu nie pasuje, nic. Ale nie miałam serca tego zmieniać. Takie właśnie rzeczy przynieśli studenci i tak właśnie je powiesili/przykleili/etc.
Czasem na ściany lądują też prace studentów. Czasem były one malowane na sztaludze na parterze. Czasem zdarza się, że autor nie pokłóci się z innymi, że jego prace muszą wisieć między drzwiami do toalet.
Poniżej mamy hołd dla Kaynee. Ona już doskonale zrozumie, o co chodzi. Moim zdaniem najlepsza ściana w budynku
Natomiast obydwie toalety są takie same. Jest względnie czysto, w końcu to ważna część kryjówki, tak?
Na koniec dwa rzuty z góry:
Jak widzicie nie jest wcale aż tak brudno ~chyba xD~, studenci jednak dbają o swoją jaskinię O ile im się chce i mają czas.
A teraz obiecana niespodziewanka, z której, tak między nami mówiąc, to odradzam skorzystać. Stanowczo odradzam. Ale może znajdą się jacyś szaleńcy łasi na Randomowe Coś by Alka? Ta parcela zawiera sporo przedmiotów z dodatku SŻ, więc jeśli go nie macie, to lepiej nie pobierać, bo straci swój urok (tenis i te sprawy). Poza tym jest PRZEPEŁNIONA cc. Pobranie jej i wrzucenie do swej gry może okazać się zgubne w skutkach, a za to już nie odpowiadam. Z cc tak jest, ja nie mam problemów, a ktoś inny może dostać zawału gry od jednej parceli. Jeśli jednak to was nie zniechęciło, to łapcie linka i mam nadzieję, że Wasi simowie będą się cieszyć swoją nową kryjówką. Polecam dać ją gdzieś na uniwerku simowym, a w miastach najlepiej będzie się prezentować na odludziu. I think so. Naprawdę odradzam klikanie tego linku i pobieranie!
Tak dawno nie dawałam nic do pobrania, god. Opiekujcie się moim maleństwem i nie zwariujcie co po niektórzy ze szczęścia, że z taką łatwością zdobyliście nowe cc do gry. -.-" *tak, zdaję sobie sprawę, że wiele jest ludzi w ten sposób podchodzących do tego*
Czekam na Wasze opinię, jak zwykle nie mogę się ich doczekać! Do usłyszenia, koty!
Mimo że nie jestem fanką tego stylu ( Kayne ma raczej minmalninie bardziej galmur)doceniam że teraz jest to same ze soba bardzo spójne. Nic już mnie tu nagle na Zielone Wzgórze nie przenonsi, Zapytam grzecznie i z ciekawości , masz tak w pokoju - bo znam ludzi którzy tak się umeblowali?
Ps> Siatkę więzienną przeżyję jakoś- może wcześniej był to jakiś lazarus dla zwierząt?
Syf stajl Alki ( 8) ) zawsze spoko! Wszystko się trzyma kupy w tym nieładzie i jest rozkosznie bałaganiarsko Niezła baza z tej kryjówki To mnie rozwaliło: http://imageshack.us/a/img832/9103/03bm.jpg Też sądzę, że ta parcela najbardziej się nadaje do świata uniwersyteckiego, taka odskocznia od uczelni dla spragnionych luzu studentów Walnij tam jakąś sesyjkę swoim łobuzom! :prosi:
To miejsce...Niby panuje tam względny chaos i bałagan,a jednak twórca wszystko dopieścił,zadbał o najdrobniejsze szczegóły.A ja kocham dbałość o takie detale. Budynek z zewnątrz wygląda na zaniedbany,o.p.u.s.z.c.z.o.n.y. Zupełnie jakby chciał się ukryć i sprawiać wrażenie,że w jego wnętrzu już dawno zaprzestano urządzania dzikich imprez studenckich czy innych ,,zabaw". Odrapane ściany,wszędzie walające się rupiecie czy inne niepotrzebne rzeczy - żadne szanujący się nauczyciel czy wykładowca tam nie wstąpi. Czy tak ma być? Cóż. Wchodząc do środka odkrywamy istna krainę rozrywki dla studentów i innych imprezowiczów. W tym miejscu urzekł mnie ten ,,twórczy" chaos i nieporządek. Można by powiedzieć,że każdy kąt w tym pomieszczeniu ma swój charakter i historię. Kolorowe napisy na ścianach,puste pudełka,gitary,oryginalne rysunki. Pełno tego!Ale ile to wszystko wnosi do tego miejsca! Lodówka z flaga Wielkiej Brytanii zwróciła moją uwagę(doprawdy,jestem głupia,że się jaram lodówką xD ). Ale to tylko taki mały,dosyć ciekawy-szczegół. Ściany - każda inna,doprawdy! Ile na niej inspirujących zdjęć,plakatów,rysunków! Zajęć rozrywkowych jest praktycznie najwięcej - stół do ping-ponga, piłkarzyki,automaty do gier - dużo tego. I przecież tak miało być,prawda? Tą praca zapewniłaś też poniekąd reklamę Coca-Coli,hah xD Natomiast to zdanie mówiące o tym,ze artyści pozwalają wieszać swoje prace koło toalety-ja na ich miejscu wzniosłabym strajk xD O samych toaletach wypowiem się tyle-spodziewałam się większego syfu,a tam tak czysto :shock: Ciekawi mnie fakt,po co tym studentom łóżko w takim miejscu,hę? A całość podsumowując - ,,Randomowe coś" wyszło ci świetnie,jak na takie miejsce. Ma swój własny styl i ,,duszę",że tak powiem xD
Komentarz
Myślę, że to doskonały pretekst, by zadedykować sesję tobie, Apciu. 8) Ty beboku!
Kochani. Już myślałam, że ten moment nigdy nie nadejdzie. xD
Tym razem mam zamiar się nie rozpisywać przed sesją za bardzo. Zobaczmy, jak mi to wyjdzie.
Pomysł na tę pracę przyszedł do mnie całkiem niespodziewanie. I tu jest czas na anegdotkę: Alka sobie siedzi spokojnie na fejsie, przegląda, przegląda. Natknęła się na wpis koleżanki z klasy, z podanym linkiem do wtedy nowiutkiego teledysku Marsów do utworu "Up in the air". Wpis, prócz linku, zawierał krótką notkę. Jakiej treści? "Witaj w głowie Jareda Leto".
Stąd wziął się cały pomysł. Myśl: jak by wyglądała sesja pod patronatem zdania "Witaj w głowie Alki" zakorzeniła się głęboko i proszę, co z niej wyrosło, jakie owoce wydała. Jest to zlepek być może całkiem randomowych, a jednak dla mnie ułożonych w spójną i mającą sens całość zdjęć. Kolejne pomysły na fotki przychodziły i odchodziły, zrealizowane lub odrzucone już w zalążku.
I by naprawdę nie przedłużać, chcę Wam już przedstawić twór swojej marnej wyobraźni. Zapraszam na spacer w labiryncie moich myśli.
Witaj w mojej głowie :!:
Epizod I
Stoję na drodze
nie widzi mnie tu nikt
S p u s z c z a m ze smyczy
każdą męczącą mnie myśl
Epizod II - Love
I'll wrap my hands around your neck
so tight with love, love
Epizod III – Lust
I've got a burning desire for you, baby.
Epizod IV – Hate
Oh tell me now, where was my fault, in loving you with my whole heart?
Epizod V – Desire
Dzieje się ze mną coś bardzo pięknego
śni mi się mięso
śni mi się krew
Chciałabym wyjąć serce spod żeber i połknąć z nim cały mój lęk.
Epizod VI – We are the children of the Great Empire.
Ja czarny kot, ja wściekły pies, ja chwast, ja blizna
Ja niechcianych słów jedyna ojczyzna
Ej wy, ludzie psy.
Epizod VII – Może mała przerwa?
Epizod VIII
Hot summer nights mid July
When you and I were forever wild.
Epizod IX
Merry christmas
Epizod X
Show me how to live
(...)
Just help me find a way.
Epizod XI
Life imitates art.
Epizod XII
Witaj, nieznajomy
nawet nie wiem jak na imię masz.
Patrzę na ciebie i myślę:
Czy to ja za kilka lat?
Epizod XIII
Every now and then I wonder why people are dying of hunger
While we throw away full plates
Pure ignorance
Every now and then I wonder why we tend to forget
It's a miracle we're living
Epizod XIV
Hey there my dear Loneliness
I heard that you came and stayed...
Mówiłam, że będzie trudno coś takiego... dziwnego skomentować.
Nigdy nie dobierałam do zdjęć tekstów piosenek, to jakby mój pierwszy raz.
Zadziwiające, że jest tak niewiele golizny i paringów, co? Czyli jednak Alka myśli tez o innych rzeczach. Supraaaajs.
Co do utworów. Epizody II-VI posiadają tytuły, są to urywki tekstu do Conquistadora Marsów (link). Natomiast teksty piosenek to kolejno:
I - Dawid Podsiadło - Trójkąty i kwadraty. Od jakiegoś czasu jestem bezapelacyjnie zapatrzona w twórczość Dawida. (link)
II - 30STM - Up in the air. W końcu od tego się zaczęło
III - Lana del Rey - Burning Desire. (link)
IV - Mumford & Sons - White Blank Page. Nigdy się nie znudzi (link)
V - Maria Peszek - Pibloktoq. Czyli schizę czas zacząć.
VI - Maria Peszek - Ludzie psy. Również nigdy się nie znudzi. (link)
VIII - Lana del Rey - Young and Beautiful. (link).
X - Bring me the Horizon - Alligator Blood. Jak ktoś s z u k a tu mocniejszego... walnięcia
XI - Lana del Rey (tak, znowu!) - Gods&Monsters (link).
XII - Dawid Podsiadło - Nieznajomy. Szaleję na punkcie tej piosenki. Dzięki reZi, że ją na swoim lajwie pu sz cz ałeś. (link)
XIII - Dawid Podsiadło - Vitane (link).
XIV - Dawid Podsiadło (again, again) - Elephant (link).
Ach, tyle z tym roboty, że sobie nie wyobrażacie. xD
Natomiast simowie to:
I, II, V, X, XIV - Jane by me.
II - Dolar by me.
III - Fora&Chicken, oboje moi.
IV - Mal by me.
VI - Daenerys by me. Wybaczcie że jej nie przedstawiałam, ale z nią jest taka sama sytuacja jak z resztą fantastycznych stworzonek u mnie.
VII - Chicken.
VIII - F u x i a (nieprzedstawiana)
IX - Celty by me.
XI - Shiruu mojego najwspanialszego i najsłitaśniejszego (
XII - Elsa by Jasmine, właścicielki simblra woohoojuicesimoleons.
XIII - Mój simself, trochę podrasowany od ostatniego razu w tym kąciku.
Uff! sporo tego, wybaczcie. Mam nadzieję, że wszelkie pytania uprzedziłam, pi sz ąc to wszystko.
A teraz jeźdźcie po mnie, bylebym to przeżyła, wstała, otrzepała się i stała lepsza. W końcu o to chodzi w krytyce... Tak z dużym przymrużeniem oka.
Nie mogę się doczekać Waszych komentarzy, koty! ^O^
Więc...Sesja ponoć zapowiadania i przez dłuższy czas tworzona ale efekt końcowy mnie powala.Pierwsze zdjęcie świetne,nieco melancholijne,wprowadza taki spokojny nastrój.Do tego ten wers z piosenki-idealnie opisujący sytuacje na zdjęciu.No normalnie się zakochałam xD Natomiast druga fotka taka bardziej romantyczna,na której można wyczuć uczucia postaci.Do tego ta woda w tle - kolejne fantastyczne zdjęcie,ale i tak klikam ,,Lubie to' na pierwszym :P Numer trzy,zapraszamy - no tutaj to się nieco ho.mo.se.ksu.ali.zm kłania,a ze ja w tym temacie nie do końca rozeznana jestem i nie chce komentować rzeczy,o których mało wiem,żeby na jakiegoś nietolerancyjnego człowieka wyjść.Natomiast zdjęcie z epizodu IV mnie trochę rozchwiało.Widać na nim(zdjęciu) smutek postaci i ujawniają się jej uczucia. Natomiast ujęcie świetne a pomysł na fotkę - piękny. Epizod V sprawił,że zrobiło mi się trochę niedobrze.To mięso na podłodze...Straszne.Ale samo ujęcie jest boskie.Przechodząc dalej,mijam po drodze różne interesujące i ciekawe fotki-prawdziwa kopalnia inspiracji i Twojej wyobraźni
A teraz czas na Mal,dziewczynę z ciekawym nazwiskiem i interesująco,a jakże-osobowością!Dziewczyna została stworzona w lubianym przez Ciebie stylu.Ma niebanalną urodę,ciekawy charakter i wygląda sympatycznie xD Natomiast co do jej ubiorów,to są świetne.Pięknie dobrane stylizacje,doprawdy
Kiedy bylam mloda (:) ale sie zaczynam...) Kiedy bylam mloda pokochalam tworczosc Wojaczka. Nigdy nie otrzasnelam sie z jego tworczosci, chociaz chlopak sie wziął i zabił i juz nikt niczego z niego nie wyciagnal. Co prawda Twoja tworczosc moze nie jest taka dramatyczna, ale przemawia do mnie rowno mocno co jego slowa. Ty malujesz tatuaze ostrym pazurem w naszym swiecie fantazji.
***
DOTKNĄĆ...
Dotknąć deszczu, by stwierdzić, że pada
Nie deszcz, tylko pył z Księżyca spada
Dotknąć ściany, by stwierdzić, że mur
Nie jest ścianą, lecz kurtyną z chmur
Ugryźć kromkę, by stwierdzić, że żyto
Zjadły szczury i piekarz też zginął
Łyknąć wody, by stwierdzić, że studnia
Wyschła oraz wszystkie inne źródła
Wyrzec słowo, by stwierdzić, że głos
Jest krzykiem i nikogo to nie obchodzi
(R.W.)
***
Pozdrawiam.
Tak jak zauważyła Kasia pierwsze zdjęcia wprowadza nas w taki niby spokojny nastój. Jaki "niby"... Tak spokojny nastrój. Czyli teraz nam przedstawiasz co masz w swojej główce. Noo to już mam pierwsze, Alka jest spokojna i taka opanowana. Jest! Pierwsze mam xD JAk patrzę na drugie zdjęcie to od razu myślę, "Alka romantyczka" Co do tego zdjęcia to podoba mi się ono chyba najbardziej iii tan pocałunek przy zachodzącym słońcu *_* Trzecia fotka a zarazem trzeci epizod to pewnie gejuchy. Czyli tutaj od razu Ci mówię, ze na create będzie sesja z gejuchami specialnie dla ciebie. Po za tym to zdjęcie gdzie jeden panłapie ząbkami za uszko drugiego pana wydaje mi się chyba najlepszym zdjęciem z całej tej sesji. Bardzo poruszyło mnie zdjęcie z tym pięknym krwistym kawałem mięcha, które jak napisałaś śni Ci się po nocach. To tak jak mi, też mam czasami sny gdzie jest mięso a nawet wiszące, odarte ze skóry świnie.
Alka buntowniczka. Alka mająca to coś co wyraża jej temperament. Alka mająca własne zdanie. Alka skryta w sobie. Alka zadumana (czasami). Alka buntowniczka, ******ąca zaczepki, zadziorna. Słitaśna Alka? To mi się kojarzy z tym zdjeciem:
Alka ma swój własny, oryginalny styl, którego nikt nie ma i nikt nie będzie miał. Nawet jeśli ktoś będzie bardzo chciał to i tak nie będzie go miał.
Gdzie to się wybieramy z tą walizką? Do Egiptu, Kanady czy może w góry?
Alka podróżniczka.
Świetna, świetna sesja. Mająca to coś. Dziękuje ci za to, ze mogę komentować to co nam tu przedstawiasz. Zawsze spędzam miły czas ****ąc czy to dłużse czy to krótsze komentarze w kąciku.
Tutaj chciałem jak najwięcej odczytać z tych foteczek, które nam przedstawiłaś.
A ja z utensknieniem czekam na jakąś budowlę w Twoim wykonaniu. Pozdrawiam, Wojtek ;*
Skojarzenia trzeba mieć baaardzo dalekie, ale jak przeczytacie wszyscy, to możliwe, że zobaczycie ten "przekaz" na zdjęciu. Chciałam powiedzieć, że nie ma czerni i bieli, są tylko odcienie szarości. Sami jesteśmy szarością w różnych jej odcieniach. Rogi symbolizują całe zło i negatywne uczucia jakie nami targają, a biały balon - nadzieję i obietnicę lepszego jutra, cały optymizm. Rogi mogą jednak z łatwością przebić delikatny balonik. Może dlatego tak daleko go od siebie trzymamy.
Anno, w piękne słowa ubrałaś swoje myśli. Ale zaraz, kiedy byłaś młoda? Nigdy więcej nie zaczynaj tak zdania!
Marta, jesteś PIERWSZĄ osobą, która zauważyła moją wielką miłość do nóg.
Wojtku, tak dokładnie, tym zdjęciem chciałam pokazać tą dziewczęcą, słodziaszną część mnie.
Wszystkim bardzo dziękuję za zostawienie śladu swojej obecności.
Okey,okey już się ogarniam.
No i mamy, no i mamy. Tak, bombowo jeszcze chyba nie było. Co ja gadam? Zawsze jest bombowo, ale wplecenie tekstów piosenek (AAA! Dawid! Jak jego płyta weszła w obieg to od razu ją kupiłam
I
Cóż, można powiedzieć : "Seksi nóżki Dżeny" , ale proszę, proszę mamy "opis".
Co ta Alka chciała nam przekazać ? Wolny ptak z tej kobieciny - czy raczej jest zmęczona swoimi myślami.
II
Love,love,love? Where is the love? Na zdjęciu, oczywiście!
Słowa piosenki idealnie opisują zdjęcie. Soł romantik. Aż się wzruszyłam.
III
"Żądza, ale czego?" - tak zastanawiałam się, nim ujrzałam zdjęcie pierwsze.Ohhoho - GEJOSTWA ! Nie, nie Alka nie posunie się do czegoś tak prostego. Rozumiem wszystko, chyba. Tak na marginesie, biedny Kurczak musiał w CAS oberwać takie uszy?
IV
Nienawiść. "Oh, powiedz mi, gdzie jest moja wina w kochaniu cię z całego serca?"
Ahh. Mal kto cie skrzywdził i dał ci kosza? Gdzie jest ten głupiec?! No gdzie?!
Masz prawo go nienawidzić. Hejtu gnojka .Ale, ale przecież go kochasz to jak miałabyś go nienawidzić? Czy możliwe by te dwie nie opisane emocje, można żywić do jednego człowieka (w tym wypadku Sima XD)?
V
Pragnienie. Krwi. Myślę, że komentarz do tych zdjęć pozostawię do dalszego przemyślenia. Tak, właśnie tak zrobię. Zastanawiam się cy Dżejna nie powinna mieć krwi na ustach. Ciekawy byłby efekt.
VI
"We are the children of the Great Empire." Uhuhuhu. Będzie ciężko, ale coś wyskrobię.
Siedzi wyrzutek świata. Chwast, blizna - coś nie chcianego,bo trudno się tego pozbyć.
Zawsze to będzie, nie ważne co zrobimy, lecz można to zostawić i patrzyć na to ze wstrętem (chociaż blizny to Alki fetysz XD). Wyrzutek,wygnany,zapomniany.
VII
O mała przerwa! Jak dobrze. *dziesięć minut później*. Alka już wszyscy wiedzą co robisz w przerwach alkoholiku!
VIII
Tajemniczo. Zdziwiło mnie, że nie dałaś tytułu epizodu, ale piosenka Lany wszystko wyjaśnia.
IX
No i szatańskie,nawiedzone,upiorne święta. Merry christmas, Alka. Już wiem jak by wszystko wyglądało, gdybyś podbiła świat.
X
"Pokaż mi jak żyć" Dżena różowa i nic nie jest oczywiste. Lubisz utrudniać życie, nie?
"Tylko pomóż mi znaleźć sposób(drogę)" - Osoba z takim wyglądem "nie pasuje" do społeczeństwa. Czyżby o to chodziło? Kolejny wyrzutek?
XI
Życie imituje sztukę.
XII
AaA! Dawid. :slinisie:
Bardzo trudno komentować tą sesję. Wiem o co chodzi,ale nie wiem jak to nazwać.
Iluzja? Magia? Przepowiednia? Może to ty za kilka lat. Może upodobnisz się do tego przypadkowego przechodnia, osoby, która jest przed tobą w kolejce do kasy (fiskalnej).
X
Od czasu do czasu zastanawiam się, dlaczego ludzie umierają z głodu
Podczas, gdy wyrzucamy pełne talerze
czysta ignorancja
Od czasu do czasu zastanawiam się, dlaczego często zapominamy
Że to cud, że żyjemy.
Tak,tak tłumaczę dla nie wiedzących. Tak, tak żartuję. Po prostu kolejny tekst Dwida, który ma coś głębokiego w sobie. Czy to nie wspaniałe, że są jeszcze tacy artyści.
XI
Tutaj zdjęcie (ahh ta biedna Dżejna, tak wiele stylizacji musiała kobitka przeżyć) kobiety z walizkami idącą chodnikiem. Samotność.
Oj, będziesz miała co czytać,widzę. To dobrze, lubię jak ktoś posłucha/poczyta moje przemyślenia.
Ale tajemnica pozostaje tajemnicą i nikt nie będzie wiedział, co siedzi w głowie Alki.
Osobą bardzo uczuciową, ale nie do końca ukierunkowaną. Może taka wydaje się na zewnątrz, ale błądzi i sama zdaje sb z tego sprawę. Daje z siebie bardzo wiele, tak dużo, że ją samą to wypala. Jest osobą młodą, która s.z.u.k.a swojej drogi, nie chcąc zatracić siebie gdzieś niepostrzeżenie. W jakiś sposób rozczarowana otaczającym ją światem, niepewna przyszłości, rozgoryczona ludzką ignorancją...Trochę brakuje mi tu widocznej dla Cb radości życia, która mimo wszystko króluje w każdej Twojej komórce.
Same zdjęcia są świetne pod względem technicznym - ba każde to takie małe lub większe arcydzieło, ale to właśnie podpisy są integralną częścią sesji. Mówią dużo więcej niż screeny.
~ Tak jeszcze od siebie dodam, że Alka jest bardzo fajną osobą. Nawet jeżeli wieje u niej melancholią.^^
Bajo, Kocie. Gratuluje ukończenia sesji, tak btw
http://ktosiksims.tumblr.com
Przyszłam tylko powiedzieć, że mam już gotową następną pracę, trzeba ją tylko "obfocić" i wstawić potem tutaj. Mało kto jeszcze nie wie co to, ale dla tych, których ominęła przyjemność słuchania mojego gadania na ten temat, niech to pozostanie tajemnicą. W końcu wyszło coś całkiem randomowego. No właśnie. "Coś". Nawet nie wiem, jak to nazwać.
Ale o tym w następnym poście.
Edit. Pierwsze fotki już są, także. 8) Uchylam rąbka tajemnicy, huehs:
Miejscem fotek tym razem będzie Bridgeport.
Osoby, które powinny się domyślać, dlaczego jeszcze nie dodaję całej pracy, powinny brać się właśnie za pewną czynność. C:
Alku, bo ja nie wiem co napisać na tą sesję :oops: Dużo do ogarnięcia dałaś, ale co się dziwić, przecież Ciebie tak hop-siu ogarnąć się nie da, wariatko Ty nasza kochana!
A co do zajawki parceli: jak nie napisać, że jest Alkowa, jak nie napisać? :P Tylko brakuje mi jakiegoś "syfu" w tym wolnym miejscu po prawej, ale ono pewnie już jest poza granicami działki i ciężko coś na to poradzić
Po drugie, zwlekałam tak strasznie długo, bo nie za bardzo wiedziałam, jak to skomentować. W zasadzie to nadal nie wiem.
Kurde, Alku, czekałam na tą sesję tak strasznie długo i wreszcie się doczekałam. Jeśli chcesz wiedzieć, to wyobrażałam ją sobie dokładnie tak. No może nie zdjęcia, ale oprawę graficzną i ogólny przekaz. Natłok wszystkiego. Koloru, przekazu, interpretacji, ogólnie mówiąc - myślowy bajzel. Tym bardziej, że wszystko jest poparte ogromem pracy i czasu w to włożonym. To jest to, co Kwietnie lubią najbardziej.
To jedziemy po kolei.
Epizod I - Dystans
"Nie widzi mnie tu nikt". Dlaczego nie widzi? Nie widzi dlatego, że dziewczyna stoi za oknem i obserwuje. Obserwuje, co dzieje się na zewnątrz. Widzi ludzi przemykających obok okna, zajętych swoimi sprawami. Może widzi życiowe dramaty kochanków, które akurat rozgrywają się na ulicy obok jej domu. A ona sama stoi za szybą, która jest jednocześnie barierą, odgradzającą ją od świata. Może ktoś nie pozwala jej wyjść, a może ona sama nie ma na to ochoty. Bo jest delikatna jak róże, po których stąpa i boi się zranienia.
Co do samego zdjęcia, to wprost je uwielbiam. Noginoginoginoginoginogi.
Epizod II - Miłość
Tutaj chyba nie ma się nad czym rozwodzić. Zdjęcie i podpis są oczywiste. Fotka w przecudowny sposób ukazująca głębokie pragnienie prawdziwej, romantycznej miłości. Miłości na całe życie, w zdrowiu i w chorobie etc. Piękne.
Oto zdjęcie, które zachwyca wszystkich. Mnie również, ale faworytem zdecydowanie nie jest. Klimat stworzony idealnie. Morze, wschód słońca, achhhh~
Epizod III – Pożądanie
Kolejna odsłona poprzedniego epizodu. Z jednej strony miłość romantyczna i wieczna, a z drugiej pełna namiętności i pożądania. Aż można dosłyszeć: "Chcę Cię tu i teraz". Na a po trzecie - miłość bezinteresowna, chyba wiadomo o co chodzi.
Część tego epizodu pojawiła się w głowie Alki przez Kwietnia, nie? I teraz z tego powodu szaleję z radości bo drugie zdjęcie to mistrzostwo świata! Poleciało do mojego fap folderu już dawno temu, kiedy po raz pierwszy mi je pokazałaś. Majstersztyk!
Epizod IV – Nienawiść
Dużo się w Alkowej głowie słyszy o miłości.
Czemu dziewczyna czuje nienawiść? Może dlatego, że została odrzucona. Może została skrzywdzona przez osobę, którą kochała i pozostał jedynie ból, płacz i zgrzytanie zębów. A może po prostu kocha niewłaściwą osobę i żyje ze świadomością, że ta osoba nigdy tak naprawdę nie odwzajemni jej uczuć, nigdy nie będzie jej. Wtedy ta nienawiść do drugiej osoby częściowo przekształca się w nienawiść do samego siebie, a potem w nienawiść do całego świata.
Epizod V – Żądza
Tu nie chodzi o to, że idąc sobie spokojnie po chodniku nagle nachodzi Cię ochota, żeby rozwalić czaszkę osobie idącej z przodu. Tu chodzi raczej o ogólne schizy, jakie człowieka nachodzą. Myśli, które czasem potrafią przerażać. "Śni mi się mięso, śni mi się krew". Właśnie to.
I tutaj się zatrzymam, bo są to zdjęcia, które zdecydowanie rzuciły mnie na kolana. Nie mam pojęcia, jak mam wyrazić mój zachwyt, bo to już jest dzieło sztuki. Wszystko, tło, rekwizyty, wygląd Jane, jest idealnie skomponowane, wyważone i przemyślane. Efekt jest po prostu zniewalający. *pokłony*
Epizod VI – Jesteśmy dziećmi Wielkiego Imperium
Tutaj mamy królową, jak widać, nie jest ona zbyt szczęśliwa. Wydaje mi się, że nie jest ona władczynią idealną. Ale jak ją winić, przecież każdy ma w sobie sporo wad, nie istnieje człowiek, który posiadałby same zalety. Niestety nie wszyscy są w stanie to zrozumieć. Oceniają, chociaż nie znają człowieka. Krytykują, chociaż miało się dobre chęci. Tak to już jest. Społeczeństwo zawsze potrafi dostrzegać złe strony, a na sto zapytanych osób, dziesięcioro z nich dostrzeże pozytywy.
Epizod VII – Może mała przerwa?
Nie ma nad czym rozprawiać. Każdy potrzebuje czasem przerwy. Szkoda tylko, że niektórzy źle wykorzystują ten czas. Nie potrafią sobie poradzić z problemami i uciekają się do takich właśnie metod na leczenie ran na duszy. W dzisiejszych czasach nawet przeciętny trzynastolatek ma już takie problemy, że w żaden inny sposób ich nie zwalczy. Witamy w XXI wieku.
Epizod VIII - Bez pohamowań
Ten epizod sprawił mi chyba najwięcej problemów. Posłuchałam aż piosenki, chociaż Lany nie trawię (zrobiłam to dla Ciebie, doceń to!), i stwierdziłam, że ma niewiele wspólnego z moją interpretacją. Mnie się wydaje, że chodzi tutaj głównie o to "wild". Widzimy F.u.k.s.j.ę, która zmierza w kierunku chatki w środku lasu. Spogląda za siebie, a dodatkowo widzimy tam łódkę, która pewnie świadczy o tym, że ktoś tam już jest. No i dalej to wiecie.
Epizod IX - Ciszej
Pierwsza myśl, jaka nachodzi człowieka to: "Tak by wyglądały alkowe święta". No ale jakby się tak dłużej zastanowić... Kto by chciał mieć kilka patyków zamiast choinki, zardzewiałe drzwi, zlew, w ogóle wszystkie meble. To chyba nie o to chodzi. Mnie najbardziej zastanowiła ta ryba. Bo pierwsze wrażenie jakie odniosłam, to że to wszystko jest pod wodą. To tłumaczyłoby chociażby tą wszechobecną rdzę. Myślę, że każdy kiedyś trzymał głowę pod wodą. Jak tam jest? Przede wszystkim ciszej, bo wszystkie dźwięki są przytłumione, jakby dochodziły z oddali. Na szafce widzimy też muchomory, grzyby trujące, jak wszyscy wiedzą. W święta, jak to w święta, jest ogólne poruszenie, media cały czas o tym trąbią. Wszyscy kochają święta, ale czy nie jest tego trochę za dużo? W takim hałasie bardzo łatwo jest zgubić prawdziwego ducha świąt. Można by pójść jeszcze o krok dalej, w udział mediów w tym wszystkim, ale rozpisałam się już chyba wystarczająco.
Epizod X - Pełni sprzeczności
Biorąc pod uwagę zdjęcia, które są tak kolorowe i przytulne, że aż trudno oderwać od nich wzrok, a także piosenkę, która do tego epizodu jest przypisana, można wysnuć pewien wniosek. Ludzie są czasem pełni sprzeczności. Można to pokazać chociażby przyglądając się epizodom V i X. Walczą w nas zupełnie sprzeczne natury. Mamy jakieś tam wyobrażenie siebie, jakim chcielibyśmy być, ale jest ich kilka. Najlepiej byłoby je wszystkie złączyć, pomieszać, ale nie zawsze jest to możliwe. Trzeba więc zdecydować, czy wybierzemy jeden z nich, czy każdego dnia będziemy kimś innym. Chociaż to drugie też jest pewną osobowością; taki człowiek jest nieprzewidywalny i to wcale nie musi być coś złego.
Jest to kolejny epizod, który uwielbiam. Nie będę już pisać powodów, bo jak przy każdej części byłoby ich miliony. Po porostu uwielbiam.
Epizod XI - Wszystko w szarości
Chyba nie ma sensu, żebym pisała o tym epizodzie. Opowiadałaś mi o pomyśle na to zdjęcie z drobnymi szczegółami, także o jego znaczeniu, a potem jeszcze napisałaś to w komentarzu. Napiszę więc tylko, że pomysł na ukazanie tego jest genialny. Każdy szczegół był przemyślany i każda rzecz coś oznacza. Muszę powiedzieć, że ja sobie to zdjęcie wyobrażałam inaczej, kiedy mi o nim mówiłaś. Myślałam, że Shiruu będzie stała w środku miasta z tym balonikiem, np. żółtym, w programie graficznym zrobić wszystko szare, a balonik zostawić z jego jaskrawym kolorem. Ja to widziałam tak. Ale pomysł zaczerpnęłaś z teledysku Marsów, prawda?
Dodatkowo widzę, że u Ciebie w grze Shiruu ma nie takie uszy jak trzeba. No taaaak, nie wysłałam Ci suwaczka do nich... Przepraszam? ^^"
Epizod XII - To ja?
Chłopak wydaje się być bardzo zagubiony, nawet trochę przestraszony. Sprawia wrażenie, jakby czegoś s.z.u.k.a.ł i na pewno dręczy go mnóstwo pytań. Myśli pewnie o przyszłości, jak będzie ona wyglądała, jaki on będzie w przyszłości i czy bardzo się zmieni. To symbolizuje waga. Co przeważy we mnie?
Epizod XIII - Codzienność
Na zdjęciu widzimy już samą autorkę. Leży i myśli, a to, o czym myśli, przelewa na papier. Jest młoda, ale potrafi dostrzegać świat takim, jakim jest. Pewnie chciałaby coś zmienić, ale co może jedna mała osóbka przeciw całemu światu? Świat nie lubi zmian na lepsze, świat nie lubi, jak się go krytykuje. Dlatego zacznijmy od zmiany samego siebie na lepsze i dawania przykładu innym. Jak inaczej pokazać ludziom prawdę, jak nie uderzyć ich nią prosto w ryj?
Epizod XIV - Witaj samotności
Myślę, że tutaj akurat podpis tłumaczy wszystko. "Hey there my dear Loneliness" - to chyba oczywiste, że dziewczyna (nogi) ze zdjęcia jest właśnie tą "Loneliness", samotnością. "I heard that you came and stayed". Samotność spakowała swoją walizeczkę i przyszła. Nie ma w tej walizce wiele, bo w końcu to tylko jej rzeczy. Nie musiała nic nikomu przywozić.
Każdemu wydaje się czasem, że jest samotny. Każdego dopadają takie chwile, że nie ma obok nikogo, kto mógłby zrozumieć, pocieszyć. Ale ostatecznie to my się odcinamy. Myślimy, że nikt nie chce wysłuchać, ale często to my nawet nie próbujemy nikomu opowiedzieć i zamykamy się w sobie. A przecież nawet ta Samotność, która właśnie przyszła, nie jest już samotna, nie tak?
Jak to już z symbolami bywa, każdy może zrozumieć je inaczej. Wydaje mi się jednak, że odszyfrowałam to wszystko jako tako dobrze. Może to przez to, że całkiem nieźle zdążyłam już poznać mojego geja, a może dlatego, że w tych wszystkich uczuciach odnajduję też i moje. Gejuchy już tak mają, że myślą całkiem podobnie.
Ufff, no dobra, ja już będę powoli kończyć. Wszystko wyczerpująco (mam nadzieję) skomentowałam i chyba (mam nadzieję) Ci się spodoba.
Co do nowości, ekhm... parceli. Jak mi o niej powiedziałaś, to pomyślałam raczej o czymś słodkim, kolorowym i w ogóle ochach~ No ale takiego stylu można było się w sumie spodziewać, nie?
Amen.
Zobowiązałam się też do odpowiedzenia na pytanie Ewelajn. 3 najważniejsze dla mnie epizody. Skubana, doskonale wiesz, że tak czy siak czuję się w jakiś sposób przywiązana do tej sesji i to wykorzystujesz! Strasznie trudno wybrać te trzy najważniejsze epizody, ale myślę, że są to epizod XII (niezaprzeczalnie!), XI oraz (i tu już miałam poważny problem ^^") ostatni, XIV. Wychodzi więc na to, że najważniejsze zostawiłam na koniec, raczej nieświadomie. Ale spore znaczenie ma też II czy IV. No. Tak to wygląda.
Dziwnie mi jednak wracać jeszcze do tej sesji; jak wszystko, co zostawiam w kąciku, powoli staje się ona jedynie historią. Sad but true.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać to "coś", tę parcelę ze zdjęcia. Pierwotnie miałam ochotę zrobić kawiarenkę. Dziwny pomysł, wiem. Miała to byś kawiarenka w, jak to bosko ujęła ostatnio Ewcia, "syf stajlu Alki" (pokochałam to określenie od pierwszego wejrzenia
Na koniec postu mała niespodziewanka. Soł, zapraszam na owe "Coś"!
W końcu do środka. Oto i kryjówka zbuntowanych dużych dzieciaków, z których każdy chce dodać do niej coś od siebie i każdy chce wrzucić trochę ze swojego humoru.
I na górę! Tak, MUSIAŁAM dać tę siatkę więzienną. xD Bo mogę!
Popatrzcie tylko na tę ścianę. Wygląda okropnie, nic tu nie pasuje, nic. Ale nie miałam serca tego zmieniać. Takie właśnie rzeczy przynieśli studenci i tak właśnie je powiesili/przykleili/etc.
Czasem na ściany lądują też prace studentów. Czasem były one malowane na sztaludze na parterze. Czasem zdarza się, że autor nie pokłóci się z innymi, że jego prace muszą wisieć między drzwiami do toalet.
Poniżej mamy hołd dla Kaynee. Ona już doskonale zrozumie, o co chodzi. Moim zdaniem najlepsza ściana w budynku
Natomiast obydwie toalety są takie same. Jest względnie czysto, w końcu to ważna część kryjówki, tak?
Na koniec dwa rzuty z góry:
Jak widzicie nie jest wcale aż tak brudno ~chyba xD~, studenci jednak dbają o swoją jaskinię
A teraz obiecana niespodziewanka, z której, tak między nami mówiąc, to odradzam skorzystać. Stanowczo odradzam. Ale może znajdą się jacyś szaleńcy łasi na Randomowe Coś by Alka? Ta parcela zawiera sporo przedmiotów z dodatku SŻ, więc jeśli go nie macie, to lepiej nie pobierać, bo straci swój urok (tenis i te sprawy). Poza tym jest PRZEPEŁNIONA cc. Pobranie jej i wrzucenie do swej gry może okazać się zgubne w skutkach, a za to już nie odpowiadam. Z cc tak jest, ja nie mam problemów, a ktoś inny może dostać zawału gry od jednej parceli. Jeśli jednak to was nie zniechęciło, to łapcie linka i mam nadzieję, że Wasi simowie będą się cieszyć swoją nową kryjówką. Polecam dać ją gdzieś na uniwerku simowym, a w miastach najlepiej będzie się prezentować na odludziu. I think so.
Naprawdę odradzam klikanie tego linku i pobieranie!
Tak dawno nie dawałam nic do pobrania, god. Opiekujcie się moim maleństwem i nie zwariujcie co po niektórzy ze szczęścia, że z taką łatwością zdobyliście nowe cc do gry. -.-" *tak, zdaję sobie sprawę, że wiele jest ludzi w ten sposób podchodzących do tego*
Czekam na Wasze opinię, jak zwykle nie mogę się ich doczekać! Do usłyszenia, koty!
Ps> Siatkę więzienną przeżyję jakoś- może wcześniej był to jakiś lazarus dla zwierząt?