Przyjaźń

- Zostaw mnie! - Anioł wyrywał się oprawcy - Proszę, to boli! - sprawca był bezlitosny. W ułamku sekundy Anioł został pozbawiony skrzydeł nożem. - Ała!!! - te przerażenie nie trwało długo. Po chwili istota już spadała w dół...

To wstęp do mojej nowej histori. O czym będzie - dowiecie się później. Nie będzie to romansidło ani żadna przygodowa... Po prostu tak sobie jest ^^

Komentarz

  • goka1999goka1999 Posty: 374 Member
    edytowano września 2012
    Początek dziwny, ale w dobrym sensie :D Może być ciekawie :D Standardowo - czekam na coś więcej :mrgreen:
  • OponadetkaOponadetka Posty: 30
    edytowano września 2012
    Lubię zaczynać tak dziwacznie. Ale to nie będzie dokładnie o tym. Więcej nie zdradzę. Może dzisiaj jeszcze coś napiszę :D

    EDIT: Nie umiem wstawiać zdjęć, więc będzie bez obrazków :/ Będziecie musieli sobie wyobrazić mój wyimaginowany świat! :)
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano września 2012
    Lepiej , że nie będzie obrazków wtedy można poruszyć wyobraźnie :mrgreen:
    Ciekawie się zaczyna :wink:
    No to czekam :)
  • krzyhu12krzyhu12 Posty: 664 Member
    edytowano września 2012
    Najlepiej kształtować tak wyobraźnię :)

    Zaintrygował mnie ten wstęp. Ale chyba gdzieś tu jest pomyłka...



    Gdzie jest reszta tekstu? xD
  • OponadetkaOponadetka Posty: 30
    edytowano września 2012
    krzychu12 - jaka reszta? xD
  • Sandzia123Sandzia123 Posty: 1,180 Member
    edytowano września 2012
    Mu chodzi o rozdział.
  • OponadetkaOponadetka Posty: 30
    edytowano września 2012
    Dobra, można zaczynać.

    Rozdział pierwszy

    W pokoju, w którym panowały wyraźnie odcienie brązu i szarości było słychać miarowne tykanie zegara. Przez okno leniwie zaglądały pierwsze słoneczne promienie. Niestety, tą błogą ciszę przerwał świdrujący dźwięk budzika.
    - Już wstaję... - wymamrotał dziewczęcy głos i złowieszcze urządzenie zostało przyklepane delikatną dłonią, a następnie ucichło.
    Młoda dziewczyna, pewnie szesnastoletnia wywlokła się z łóżka i zaspanym wzrokiem spojrzała na kalendarz.
    - Sobota! Nie wyłączyłam budzika... - dziewczyna bezwładnie opadła na łóżko. Pół godziny później z dolneg piętra ktoś zawołał:
    - Dalia, ty leniu, już dziewiąta, a ty śpi.sz?! Schodź na śniadanie!
    Nastolatka otworzyła jedno oko i niezbyt pośpiesznie zdjęła piżamę i wciągnęła na siebie jakieś ubranie. Spokojnie rozczesała długie, kasztanowe włosy i popatrzyła w lustro. Uważne przyglądała jej się para miodowych oczu.
    - Dalia!!! - matka dziewczyny się niecierpliwiła
    - Już idę... - zrezygnowana szesnastolatka wyszła z pokoju.
    Zjadła śniadanie - tosty z dżemem. Następnie usiadła na parapecie w salonie i patrzyła się przez okno.
    Było doskonale z tąd widać nową dla Dalii okolicę: piękny park i kilka małych, jednorodzinnych domów, które wyglądały tak uroczo.
    - Córeczko, wychodzę do pracy! - po chwili było słychać tylko trzask drzwi.
    Ledwo matka wyszła, Dalia wybiegła na podwórko i wyciągnęła z zagraconego jeszcze garażu rower. Wsiadła na niego i popędziła do Publicznych Ogrodów - jej ulubionego miejsca.
    Kiedy była już na miejscu, zauważyła coś, czego jeszcze nigdy nie widziała. Dziwne, świecące się "gruszki" wisiały na małym krzaku. Dalia zerwała jedną z nich i ugryzła kawałek.
    "Mmm, jakie dobre..."
    Zerwała drugą i włożyła do torby. Pojechała do cyganki.
    - Dzień dobry - przywitała się z wróżką i usiadła na krześle.
    - Dwadzieścia centów - mruknęła spod burzy ciemnych loków starsza kobieta.
    Dalia posłusznie podała monetę i zapytała:
    - Wie pani może, co to jest? - pokazała jej owoc
    - O tak... - i cyganka podała jej jakiś świstek papieru. - No, już zmykaj. Mam inne sprawy na głowie.
    Nastolatka posłusznie wyszła z tego małego, dziwnego budynku. Teraz rozwinęła kawałek pergaminu i odczytała:
    Owoc Życia. Używaj rozważnie.
    - Owoc Życia... - Dziewczyna popatrzyła na gruszkę - No, proszę!Przyda się może kiedyś...

    Przepraszam, że takie krótkie, ale wczoraj byłam na ślubie do drugiej w nocy :mrgreen:
  • YukizYukiz Posty: 413 Member
    edytowano września 2012
    No... ale co dalej?
  • OponadetkaOponadetka Posty: 30
    edytowano września 2012
    No rozdział drugi napiszę w może... sobotę.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top