Ohydne. Bardzo ohydne. Mniej starszne, bardziej obrzydzające :? Nie rozumiem tylko - każda historia będzie o czym innym i nie będzie między nimi powiązania czy to będzie jedna?
I jeszcze jedno. Dużo błędów nie ma, ale trochę przeszkadza, że imię jest z małej litery, brak polskich liter. Rozumiem, że klawiatura mogła się zepsuć, ale lepiej p.i.s.a.ć to wszystko w Wordzie czy jakimś programie ze słownikiem, który podkreśla i poprawia wyrazy Wtedy wyeliminuje się wyżej wymienione błędy i tekst będzie jeszcze lepszy
Nie chodzi tu tylko o klawiaturę - chodzi mi o błędy takie jak imię z małej litery Poza tym zawsze lepiej wrzucić do Worda czy czegoś takiego, bo każdy robi błędy, a program większość poprawi To czekam na kolejną część
:oops:
***** te błędy są związane z klawią następne będę pisała kiedy będzie zdrowa .
Chciałam dodać to opowiadanie kiedy mi nie wyleci z głowy ....
Jeszcze raz przepraszam , ale na przyszłość do Lethiasa - nie rzucaj się tak - oki ?
Emilio, robisz zbyt długie zdania. Następnym razem skróć je o połowę. Wtedy zdanie będzie bardziej zrozumiałe.
Samą historię czyta się ciężko. Jak będziesz mieć dobrą klawiaturę to popraw błędy w rozdziale pierwszym. Jeżeli nie masz Worda to ściągnij wyszukiwarkę internetową Google Chrome. Ona podkreśla błędnie napisane słowa.
Czekam na coś więcej, bo ciężko mi jest ocenić teraz.
No cóż... lepiej, ale dalej ohydne. Starasz się nas przestraszyć obrzydliwymi opisami, nie budujesz napięcia, a czytając zdania można się uśmiać. Wybacz, ale to nie jest STRASZNE.
Gdy czytałam np. The Child, po prostu bałam się czytać następne zdanie, a widząc nowy rozdział oblewałam się potem ze strachu i ciarki przechodziły mi po plecach.
Może przeczytasz tą genialną historię i nauczysz się budować napięcie. A może nie... TYLKO BEZ PLAGIATU!
Bez Plagai tu wiem to z Pom to byłam pomyłka a wiesz co kakanowa to nawet boski pomysł zrobię z tego komedie !
Tak jak w tym strasznym filmie 2
Co ty na to ?
Czasami w horrorach są obrzydliwe opisy.
Jednak towarzyszą im zawsze też to napięcie i emocje. Czegoś takiego tu jednak nie zauważyłam. :? Prawda, próbujesz to zrobić ****ąc, że bohaterka jest przerażona, ale.... to nie jest jeszcze "to coś" W horrorach jest oddany w każdym słowie strach, przerażenie i niewiedza co będzie dalej.U ciebie są słowa, które by mogły oddać tą akcje, ale styl pisania, bądź formy gramatyczne to niweczy. W efekcie pozostają słowa,puste słowa.... :-o
No cóż... na temat historii nie mogę się wypowiedzieć, bo po pierwszych dwóch akapitach się zmęczyłam... słonko... jak się używa liter to po to, by ktoś mógł sobie coś wyobrazić... ale jak ma sobie wyobrazić, jak tekst sprawia, że trzeba się domyślać, co dany wyraz oznacza... Błędy i literówki sprawiają, że człek jest zmęczony po pierwszych zdaniach...
Popraw teksty, to może ktoś to przeczyta i rzetelnie oceni, bo te kłębki liter tylko podnoszą ciśnienie...
Mamusia zachorowała po tym, jak ludzie zaczęli się nawzajem ranić. Widziałam jak pan Johnson ugryzł panią Clark z domu obok. Tatuś odciągnął mnie od okna zanim zobaczyłam co się stało później, ale słyszałam hałas i policyjne syreny. Ludzie krzyczeli a psy szczekały całą noc. To była bardzo głośna noc. Kilka następnych również.
Cieszę się,że już po wszystkim.
Ale nie mogłam chodzić do szkoły przez dwa tygodnie!To było super. Żadnych prac domowych ani Johnny'ego Randalla. Tęskniłam za Clarą i Vanessą, ale gdy szkoła się zaczęła mogłam je znów zobaczyć. Jest fajnie, bo nie jest już nas tak dużo. No i nie ma też Johnny'ego Randalla! Mamy nowego nauczyciela. Pani Peterson już nas nie uczy.
Tata mówi,że ktoś ugryzł mamusię gdy wracała ze sklepu i przez to zachorowała. Mówi, że nie mogę się do niej zbliżać, ***óki nie wydobrzeje. Przeniósł jej łóżko do piwnicy, żebyśmy się od niej nie zarazili. Moi przyjaciele nie mogą mnie już odwiedzać w domu.
Mamusia już dla nas nie gotuje, ale to nie szkodzi. Tatuś potrafi zrobić grillowany ser i tosty z jajkiem. Jednak tęsknię trochę za naleśnikami mamy. Kiedy robi je tatuś, są zawsze wilgotne i za słone.
Mimo,że tata mi zabronił, czasami skradam się do piwnicy, żeby zobaczyć mamusię. Jestem bardzo ostrożna- wzięłam z łazienki specjalną maskę, jaką noszą doktorzy w filmach i ludzie w mieście. Dzięki nim się nie zarazimy. Tatuś zawsze taką zakłada gdy schodzi na dół, by zająć się mamą. Gotuje dla niej, ale nigdy nie pozwala mi spróbować, mimo że to jedzenie zawsze tak ładnie pachnie.
Mamusia musi być bardzo chora, bo jej skóra gnije i pachnie jak zepsute jedzenie. Nie potrafi już tez normalnie mówić. Nie rozumiem jej, ale wciąż powtarzam, że i tak bardzo ją kocham i że wkrótce jej się polepszy. Wydaje mi się, że te paski, którymi jest przywiązana do łóżka są po to by nie spadła w nocy i nie zrobiła sobie krzywdy bo strasznie się wierci. Nie zapytam o to taty, bo domyśli się, że schodzę do niej na dół.
Czasami ciężko mi zasnąć bo mamusia całą noc nie śpi i wyje. Zupełnie jak robił nasz szczeniak Jake. Już go nie mamy, tata powiedział, że uciekł. To było kilka dni po tym jak mama zachorowała. Tęsknię za nim.
Tatuś często płacze. Słyszę go w nocy. Mówi, że tęskni za mamusią, ale to głupie. Przecież mama tu jest. Tata sprawi, że wyzdrowieje i znów będziemy szczęśliwi.
Nie mogę się doczekać kiedy będę mogła ją przytulić.
Wiem , że bez sensu , ale to takie no cóż taki porywczy i smutny pomysł ( w pewnym sensie )
Ja już czytać tego nie będę...Przeczytałam(choć z niejakim utrudnieniem)pierwszą część,komy z kolejnej,a tą już sobie o.d.p.u.sz.cz.ę. :oops:
I tak wgl.to poprzednie wcale nie były straszne.Tylko obrzydliwe. :oops:
Jak chcesz wiedzieć,co jest naprawdę straszne,to sobie przeczytaj "The Child" bo to jest forumowa klasyka horrorów. ;-)
Komentarz
A co do lekarzy... Moi rodzice nimi są, więc...
I jeszcze jedno. Dużo błędów nie ma, ale trochę przeszkadza, że imię jest z małej litery, brak polskich liter. Rozumiem, że klawiatura mogła się zepsuć, ale lepiej p.i.s.a.ć to wszystko w Wordzie czy jakimś programie ze słownikiem, który podkreśla i poprawia wyrazy
A co do kakaova ojej nie wiedziałam :oops:
***** te błędy są związane z klawią następne będę pisała kiedy będzie zdrowa .
Chciałam dodać to opowiadanie kiedy mi nie wyleci z głowy ....
Jeszcze raz przepraszam , ale na przyszłość do Lethiasa - nie rzucaj się tak - oki ?
Samą historię czyta się ciężko. Jak będziesz mieć dobrą klawiaturę to popraw błędy w rozdziale pierwszym. Jeżeli nie masz Worda to ściągnij wyszukiwarkę internetową Google Chrome. Ona podkreśla błędnie napisane słowa.
Czekam na coś więcej, bo ciężko mi jest ocenić teraz.
TU TEŻ BYŁA BEZNADZIEJNA HISTORIA <---
Dlaczego połowa tekstu jest bez polskich znaków, a druga już je posiada?
Gdy czytałam np. The Child, po prostu bałam się czytać następne zdanie, a widząc nowy rozdział oblewałam się potem ze strachu i ciarki przechodziły mi po plecach.
Może przeczytasz tą genialną historię i nauczysz się budować napięcie. A może nie... TYLKO BEZ PLAGIATU!
Tak jak w tym strasznym filmie 2
Co ty na to ?
Jednak towarzyszą im zawsze też to napięcie i emocje. Czegoś takiego tu jednak nie zauważyłam. :? Prawda, próbujesz to zrobić ****ąc, że bohaterka jest przerażona, ale.... to nie jest jeszcze "to coś" W horrorach jest oddany w każdym słowie strach, przerażenie i niewiedza co będzie dalej.U ciebie są słowa, które by mogły oddać tą akcje, ale styl pisania, bądź formy gramatyczne to niweczy. W efekcie pozostają słowa,puste słowa.... :-o
Popraw teksty, to może ktoś to przeczyta i rzetelnie oceni, bo te kłębki liter tylko podnoszą ciśnienie...
Yuzki o tak masz rację
No to wstawiam :
Mamusia zachorowała po tym, jak ludzie zaczęli się nawzajem ranić. Widziałam jak pan Johnson ugryzł panią Clark z domu obok. Tatuś odciągnął mnie od okna zanim zobaczyłam co się stało później, ale słyszałam hałas i policyjne syreny. Ludzie krzyczeli a psy szczekały całą noc. To była bardzo głośna noc. Kilka następnych również.
Cieszę się,że już po wszystkim.
Ale nie mogłam chodzić do szkoły przez dwa tygodnie!To było super. Żadnych prac domowych ani Johnny'ego Randalla. Tęskniłam za Clarą i Vanessą, ale gdy szkoła się zaczęła mogłam je znów zobaczyć. Jest fajnie, bo nie jest już nas tak dużo. No i nie ma też Johnny'ego Randalla! Mamy nowego nauczyciela. Pani Peterson już nas nie uczy.
Tata mówi,że ktoś ugryzł mamusię gdy wracała ze sklepu i przez to zachorowała. Mówi, że nie mogę się do niej zbliżać, ***óki nie wydobrzeje. Przeniósł jej łóżko do piwnicy, żebyśmy się od niej nie zarazili. Moi przyjaciele nie mogą mnie już odwiedzać w domu.
Mamusia już dla nas nie gotuje, ale to nie szkodzi. Tatuś potrafi zrobić grillowany ser i tosty z jajkiem. Jednak tęsknię trochę za naleśnikami mamy. Kiedy robi je tatuś, są zawsze wilgotne i za słone.
Mimo,że tata mi zabronił, czasami skradam się do piwnicy, żeby zobaczyć mamusię. Jestem bardzo ostrożna- wzięłam z łazienki specjalną maskę, jaką noszą doktorzy w filmach i ludzie w mieście. Dzięki nim się nie zarazimy. Tatuś zawsze taką zakłada gdy schodzi na dół, by zająć się mamą. Gotuje dla niej, ale nigdy nie pozwala mi spróbować, mimo że to jedzenie zawsze tak ładnie pachnie.
Mamusia musi być bardzo chora, bo jej skóra gnije i pachnie jak zepsute jedzenie. Nie potrafi już tez normalnie mówić. Nie rozumiem jej, ale wciąż powtarzam, że i tak bardzo ją kocham i że wkrótce jej się polepszy. Wydaje mi się, że te paski, którymi jest przywiązana do łóżka są po to by nie spadła w nocy i nie zrobiła sobie krzywdy bo strasznie się wierci. Nie zapytam o to taty, bo domyśli się, że schodzę do niej na dół.
Czasami ciężko mi zasnąć bo mamusia całą noc nie śpi i wyje. Zupełnie jak robił nasz szczeniak Jake. Już go nie mamy, tata powiedział, że uciekł. To było kilka dni po tym jak mama zachorowała. Tęsknię za nim.
Tatuś często płacze. Słyszę go w nocy. Mówi, że tęskni za mamusią, ale to głupie. Przecież mama tu jest. Tata sprawi, że wyzdrowieje i znów będziemy szczęśliwi.
Nie mogę się doczekać kiedy będę mogła ją przytulić.
Wiem , że bez sensu , ale to takie no cóż taki porywczy i smutny pomysł ( w pewnym sensie
I tak wgl.to poprzednie wcale nie były straszne.Tylko obrzydliwe. :oops:
Jak chcesz wiedzieć,co jest naprawdę straszne,to sobie przeczytaj "The Child" bo to jest forumowa klasyka horrorów. ;-)