Wrong Reality - Rozdział III

LethiasLethias Posty: 2,306 Member
Jak wiecie jestem autorem historii Dead Like Me, ale mam też dla was coś innego. :D Chciałem wam pokazać zupełnie innego rodzaju opowiadanie. Enjoy. Rozdział pierwszy jest krótki, ale inne będą dłuższe. To jest bardziej coś w rodzaju prologu.


Rozdział I

Wiał silny wiatr. Płatki śniegu dosłownie atakowały jego twarz. Brnął do przodu cały drżąc z zimna.
-Zima – warknął do swojej towarzyszki – Cholerna zima.
Osiemnastoletni Thomas szedł wąską, Paryską uliczką prze siebie, a za nim dzielnie kroczyła młodsza o kilka lat Emma. Śnieg zasypał prawie ich całych, pokrywając grube kurtki, czapki i spodnie. Głowy mieli zwrócone w dół żeby chronić twarze przed wściekłym atakiem płatków śniegu.
-Nic nie znajdziemy – jęknęła cicho Emma – Wracajmy już do hotelu.
Thomas zatrzymał się i ignorując prośby siostry wyjął latarkę. Stali przed ciemną, *********ą kamienicą, która złowrogo na nich łypała na tle nocnego nieba. Byli w najbardziej zrujnowanym miejscu w Paryżu.
-Jesteś gotowa? – spytał chłopak starając się ukryć swój uśmieszek. Wiedział, że jego siostra się boi tego co znajdą w środku.
-Nie – odparła siląc się na spokojny głos – Ale wejdźmy tam zanim nas całkiem zasypie.
I tak też zrobili. Thomas otworzył stare, masywne drzwi kamienicy i weszli do klatki schodowej. Słychać było szum wiatru z zewnątrz. Zapalili latarki .
-Jak ten dom z horroru – powiedziała cicho Emma i podeszła bliżej starszego brata.
Szli powoli do przodu w stronę piwnicy. Schody na górę i tak były w fatalnym stanie i mogły się zawalić. Zeszli na dół. Była całkowita cisza. Thomas przełknął głośno ślinę oświetlając słabym światłem latarki mały korytarzyk podziemny. Miał na sobie plecak, który zdjął i dał siostrze.
-Poczekaj tu – szepnął i ruszył przed siebie.
Emma usiadła drżąc cała. Tym razem nie z zima tylko ze strachu. Była w najgorszym miejscu. Czuła się jak bohaterka jakiegoś horroru. Wszędzie ciemność i tylko blade światło latarki. Pajęczyny, odarte ściany, dziwne odgłosy. Chciała być teraz w ciepłym hotelu. Chciała być teraz w kawiarni. Wszędzie byle nie tutaj. Usłyszała kroki. Thomas wyszedł z jednej piwnicy i wrócił.
-Tam dalej jest przejście – powiedział cicho. Też drżał – Chodź.
Emma wstała i złapała go za rękę. Szli do przodu i oświetlali tajemnicze miejsce latarkami. Dotarli do końca podziemi. Była tylko stara, obdarta ściana i pajęczyny. Ale oni widzieli więcej. Oni wiedzieli więcej. Emma przyłożyła rękę do zimnej ściany i ta rozsunęła się. Ukazał się im malutki pokoik z pochodniami. Na środku był stary stolik, a na nim coś świecącego. Podeszli bliżej i schowali latarki. Thomas wysunął rękę i złapał święcący klejnot, który lewitował nad stolikiem.
-Jest zielony – mruknęła Emma otwierając plecak – Miał być niebieski.
-Co? – Thomas oglądał zafascynowany piękną zdobycz, która świeciła na zielono – Zerknij do księgi.
Młodsza siostra wyjęła z plecaka opasły tom oprawiony w skórę. Nie miał tytułu. Otworzyła księgę delikatnie. Miała pożółkłe kartki.
-Nie wiedziałem, że są zielone – powiedział Thomas uśmiechając się – Jest piękny.
-Puść go! – wrzasnęła magle Emma – Puść go!
Było za późno. Thomas zniknął, a klejnot spadł na ziemię.
-Boże… - powiedziała cicho Emma i zapłakała – Tylko nie to!
Dziewczyna skuliła się w kącie komnaty. Trzęsła się. Złapała księgę i rzuciła w stolik , który upadł.
-Jest tak ciemno – szeptała zalana łzami – Jest tak źle.

Komentarz

  • muszelka21muszelka21 Posty: 966 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Niesamowite. Po prostu świetne. Zaciekawiło mnie na maksa. Pi.s.zes.z w taki sposób, że naprawdę da się odczuć te wszystkie uczucia i emocje bohaterów. Już po pierwszym rozdziale mam absolutną pewność, że spodoba mi się ta historia. Co prawda wiele rzeczy jest niewiadomych, jak na przykład ten kryształ i księga, ale z pewnością będę czytała Wrong Reality dalej. Gratuluję!

    P.S. Człowieku, napisz kiedyś książę! :twisted:
  • Anilewe89Anilewe89 Posty: 3,050 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Uhu, będzie ciekawie :D Ale mam nadzieję, że nie porzucisz "Dead like me" :)
  • LethiasLethias Posty: 2,306 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Thank you. :D
    Ale mam nadzieję, że nie porzucisz "Dead like me"
    Nigdy w życiu. 8)



  • KtosikKtosik Posty: 3,546 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Zaczyna się bardzo fajnie i tajemniczo więc jestem ciekawa, co będzie dalej. Mam też nadzieję, tak jak Ewelina, że "Dead like me" bedziesz nadal p.i.s.a.ł. :lol:
  • goka1999goka1999 Posty: 374 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Ja też mam nadzieję, że nie porzucisz "Dead like me" :D A prolog, czy rozdział pierwszy jest super :D Czuć, że będzie super 8)
    Lethias napisał użytkownik:
    Chciałem wam pokazać zupełnie innego rodzaju opowiadanie.
    A jakiego to w takim razie będzie rodzaju opowiadanie?
  • LethiasLethias Posty: 2,306 Member
    edytowano sierpnia 2012
    @goka
    Dead Like Me to taka czarna komedia, traktuje się ją z przymrużeniem oka. Wrong Reality to poważne opowiadanie. ^^

    To jest nieco skomplikowane - opowiadanie jest podzielone na cztery części, które są podzielone na rozdziały. Każda część zaczyna się od rozdziału/prologu, więc pierwszym wpisem danej części zawsze będzie drugi rozdział. xD



    Część pierwsza: Krew

    1105609524_gal_morze_krwi.jpg

    Rozdział drugi


    John westchnął ciężko.
    -Powiedziałem tej szui, że wygląda jak dywan - ciągnęła jego towarzyszka – A ona do mnie…
    Addison była naprawdę fajna. Ale czasami gadała o wiele za dużo i za długo. Może dlatego John nie lubił środowych zmian. Może to właśnie o nią chodziło. A może o pilnowanie Oka czyli najdziwniejszego miejsca w mieście. Był to zwykły, stary dworek, który widuje się codziennie idąc do pracy, ale nie zwraca się na niego uwagi. John i Addison musieli, bo jako Grupa Specjalna zostali powołani do chronienia najważniejszych wydarzeń, najważniejszych osób i najważniejszych miejsc w całym regionie. Normalnie czułby się z tym fajnie, ale tak naprawdę było nudno i mało im płacono. W dodatku masowo zwalniano najgorszych strażników, bo po prostu nie było żadnych zadań. Nic się nie dzieje w całym regionie. John i Addison doszli do Oka i rozdzielili się. I wtedy zadzwonił telefon. John wyjął go z kieszeni.
    -Tak? – spytał – Kochanie?
    -Kupiłam w.i.n.o – oznajmiła jego żona – Czekam na ciebie o siódmej.
    John uśmiechnął się.
    -Będę.
    I wtedy usłyszał trzask. Telefon wypadł mu z ręki. Ktoś zbił okno z tyłu domu. John wszedł do powoli środka wyjmując przy tym pistolet. To było niesamowite, ale nigdy tam nie był. W holu niektóre meble były przykryta grubą płachtą, a niektórych po prostu nie było.
    -Kiedyś było tutaj pięknie – powiedział jakiś męski głos z góry – Bardzo pięknie.
    John poczuł jak serce mu szybciej bije. Zacisnął mocniej dłoń na swoim pistolecie. Przycisnął dwa palce do lewego ucha gdzie miał słuchawkę. Tak porozumiewał się z Addison.
    -Są na górze – szepnął i wszedł na schody.
    Kolejny trzask. John był już na piętrze i przeszukiwał kolejne puste pokoje. Wszystkie drzwi były pootwierane. Nikogo nie zobaczył, ale wciąż bacznie obserwował. I nagle poczuł, że ktoś za nim stoi. Zatrząsł się i odwrócił szybko celując przed siebie. Addison. Podeszła do niego.
    -Zniknęli – powiedziała cicho – Byłam tu przed tobą. Nikogo nie ma. Ja… nie rozumiem.
    -Ja też – odparł John cicho.
    Zeszli na dół.
    -Pilnuj wyjść, może się schowali, a ja zobaczę czy kogoś nie ma na zewnątrz – poinstruowała Addison.
    Minęła godzina. Godzina ciszy, napięcia i niepokoju. Po godzinie po prostu zmieniła się zmiana, a John musiał złożyć raport. Coś dziwnego stało się tego dnia w Oku…


    Bella wyszła na balkon i oparła się o balustradę. Deszcz delikatnie uderzał ją w twarz, a wiatr rozwiewał jej włosy. Oczy miała związane różową opaską. Westchnęła.
    -Dzieje się coś bardzo złego – szepnęła do siebie – A ja nie mogę tego zobaczyć…
    -Chodź Bello – powiedział głos jej babci łapiąc ją za ręce – Nie wychodź na ten deszcz.
    Zaprowadziła dziewczynę do środka pokoju i posadziła na kanapie. Bella cały czas czuła niepokój. Zawiązała mocniej opaskę wokół swojej głowy i położyła się. Normalnie dziewczyny w jej wieku czytają książki, oglądają telewizję, p.i.s.z.ą pamiętniki… Bella większość czasu tylko spała. Była niewidoma i nie chciała żeby ktokolwiek o tym mówił, więc chciała to pokazać ukrywając swoje chore oczy za różową opaską. A teraz czuła niepokój.
    -Coś bardzo złego…
  • goka1999goka1999 Posty: 374 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Super :D Coś poważnego kojarzy mi się z horrorem, szczególnie po tym obrazku na górze :roll: Tylko błagam, nie wstawiaj takich zdjęć, bo później nie będę mogła spać TT.TT
    EDIT: Ten nowy jest super *-*
  • beagle626beagle626 Posty: 93 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Ciekawie się zapowiada. Masz talent do pisania historii.
  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    WYDAJE mi się , że gdzieś już to czytałam ... :?:
    Ale może to pomyłka , może coś podobnego nie wiem ...
    beagle626 : Twoja historia jest exstra !
    Przypomina m i poszukiwaczy skarbów ! :mrgreen:
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • LethiasLethias Posty: 2,306 Member
    edytowano sierpnia 2012
    EmilaXD napisał użytkownik:
    WYDAJE mi się , że gdzieś już to czytałam ... :?:
    Poruszające. :thumbup:
  • Anilewe89Anilewe89 Posty: 3,050 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Emila, weź Ty się ogarnij i nie próbuj bezsensownie odgryzać.

    Leth, miał być nowy rozdział obu opowiadań, czekam z niecierpliwością :)
  • paulina278paulina278 Posty: 706 Member
    edytowano sierpnia 2012
    No nie wiem, nie wiem... Takie sobie te rozdziały... Żartuję. :lol: Fantastyczne rozdziały(jak zawsze zresztą :p). Umieszczaj następny, bo inaczej cię powiesimy. ^^
  • muszelka21muszelka21 Posty: 966 Member
    edytowano września 2012
    Tak, tak...A ja będę Twoim katem, jeśli nie dodasz kolejnego rozdziału :twisted: . Historia już mnie powaliła, a kolejne części dobijają.
  • ANIA3ANIA3 Posty: 1,331 Member
    edytowano września 2012
    Zapowiada się świetna historia. Jak na razie intryguje i ciekawi, co będzie dalej. Czekam na więcej :D
    Keep Calm 
    and 
    patatajaj na tęczowej owcy 

    B)
  • LethiasLethias Posty: 2,306 Member
    edytowano września 2012
    Rozdział trzeci

    John wziął widelec do ust delektując się ciepłem i smakiem pieczeni.
    -Marzyłem o tym od rana – powiedział z pełną buzią.
    Naprzeciwko niego siedziała Eva, jego żona. Jedli kolacje w bogato urządzonej jadalni na parterze. Eva lubiła sprzątać, urządzać i ogólnie zajmować się domem dlatego zawsze panował ład i porządek. Thompson’owie mieszkali w pięknym, dużym domku jednorodzinnym w spokojnej części miasta. Wydawać by się mogło, że ich życie to raj, ale wciąż wisiała nad nimi żałoba kiedy dwa lata temu Eva poroniła po wielu staraniach o dziecko i mała Christine nigdy się nie urodziła.
    -Co to za okazja? – spytał nagle John – Jest wrzesień. Niczyje urodziny, żadna rocznica…
    Eva wypiła łyk wi.na. Uśmiechnęła się czarująco.
    -Powiem ci jutro rano. Jak będę wiedziała na pewno – powiedziała spokojnie.
    -Ale co? – John nie chciał dać za wygraną.
    Eva zaśmiała się.
    -Nie powiem ci.
    Kobieta nałożyła sobie surówkę ziemniaczaną. Resztę kolacji spędzili w ciszy. W pewnym momencie John wstał i poszedł na piętro. Nie zdążył nawet otworzyć drzwi do łazienki gdy nagle zadzwonił telefon w jego kieszeni.
    -Tak? – odebrał.
    -Wszystkie jednostki specjalne, sektor ‘O’ do mnie!
    To było Anderson. Główna szefowa wydziału specjalnego. John wiedział co robić w takich sytuacjach. Nie miał czasu nawet się przebrać, więc zszedł na dół i wyszedł bez słowa w garniturze. Eva zrozumie. To nie było pierwsze takie wezwanie, tylko że wcześniej nie wzywała sama Anderson. John biegł do biura i spotkał w drodze Addison.
    -Czego chce ta stara prukwa? – spytała na przywitanie. Biegli przed siebie i w dali majaczył już wieżowiec biura. Jeden z największych w Chicago. John zauważył, że Addison ma na sobie czerwoną suknię i jest na boso. To był niecodzienny widok.

    Bella wyszła z domu. Nie miała problemów z chodzeniem, bo czuła i słyszała lepiej niż inni. Szła szybko, ale nie biegła. Pomimo opaski na oczach wiedziała kiedy ominąć słup, kiedy poczekać na zielone i kiedy przejść przez ulicę. Szła, a jej oddech zamieniał się w bladą parę, którą nocny wietrzyk zwiewał jej w twarz. Jej brązowe włosy były spięte ze sobą, ale pojedyncze kosmyki wymykały się z upięcia. Nie miała czasu na staranne przygotowanie. Nie wiedziała gdzie idzie, ale kierował nią wewnętrzny głos. Wzywał ją, a ona posłusznie szła. Na plecach miała przywiązaną strzelbę, a w pasie żołnierskim schowała naboje. Szła z uśmieszkiem choć się bała. A głos w jej głowie mówił i wzywał ją do siebie.

    John i Addison stali w eleganckim gabinecie na ostatnim piętrze wieżowca. Wiedzieli całe nocne Chicago, które tętniło życiem. Za biurkiem stała Anderson odwrócona do nich tyłem patrzyła w niebo.
    -Oko było pilnowane całą dobę – zaczęła spokojnym głosem. W pokoju mimo wszystko panowała napięta atmosfera. John nieruchomo stał w miejscu, a Addison kręciła się niespokojnie.
    -I nikt nie zauważył włamywaczy – ciągnęła Anderson - Nikt. To byli profesjonaliści. Pójdziecie do zbrojowni i poczekacie na dalsze instrukcje.
    -Co? – spytała zaskoczona Addison.
    Szefowa odwróciła się do nich szybko.
    -Wykonać – syknęła.

    Bella usiadła na murku. Już sama nie pamiętała jak tam się wdrapała. Wiedziała tylko, że gdyby mogła, to by teraz widziała mały, stary dworek. Takie przynajmniej znaki dawał jej głos. Głos, który mówił, że ma tu siedzieć i czekać. Głos, który zawładną jej głową i zabił jej umysł w jednej chwili. Głos Pisarza.
    -A więc czekam – szepnęła.

    John i Addison weszli do zbrojowni. Było to duże pomieszczenie, w którym wisiały wszędzie różnego rodzaju bronie palne. Na stołach ze specjalnymi schowkami leżały akcesoria typu naboje czy magazynki, ale leżały też noże i ostrza. W środku była czarnoskóra Jill, jedna z najbardziej szanowanych agentek. Jednocześnie stanowiła też kogoś w rodzaju medyka.
    -Mamy sytuację wyjątkową – powiedziała – Bierzecie broń i idziecie za mną do Oka. Czekają tam dwaj agenci.
    John uniósł brwi. Pięć agentów do jakiegoś starego budynku i wezwanie specjalne.
    -Nie możemy się przebrać? – spytała Addison. Ona miała największy problem, bo w długiej, czerwonej sukni wygląda jak… nie ona.
    -Nie – odparła krótko Jill – Wykonać.

    Bella czuła jak cała jej twarz moknie w ulewnym deszczu. Ubranie przemaka. Musiała jednak siedzieć na murku i czekać. Pisarz tak każe. A Pisarz wiedział najlepiej. Pisarz wiedział wszystko. I umiał wszystko. Bella go podziwiała. Chciałaby się z nim spotkać. Chciałaby go zobaczyć. Ale musiała czekać.

    John, Addison, Jill, James i Eric szli w ulewnym deszczu, w pełnym uzbrojeniu prosto do Oka. Mieli tylko niewielki kawałek drogi do przejścia. W dali majaczył stary dworek. Zwykły, sypiący się budynek, a tyle kłopotów, pomyślał John. Było mu niewygodnie w moknącym garniturze. Gdy doszli na miejsce Jill rozkazała się rozejść i przeszukać okolicę zanim zaczną misję.
    -Z jakiej racji ta szuja mi rozkazuje? – spytała Addison Johna.
    -Nie wiem, ale może lepiej róbmy co każe – doparł szybko i zapalił latarkę.

    Bella poczuła kogoś. Czyjąś obecność. Było to pięć osób i mieli broń. Dziewczyna chciała wiedzieć czy to oni mają ją znaleźć. Ale nie, ona siedziała na murku po drugiej stronie ulicy i czekała. Ale już niedługo ruszy do Oka. Pisarz tak rozkaże.
    -Czekam.

  • ANIA3ANIA3 Posty: 1,331 Member
    edytowano września 2012
    Tajemniczo i intrygująco :)
    Czekam na więcej, bo jestem ciekawa jak się historia rozwinie.
    Keep Calm 
    and 
    patatajaj na tęczowej owcy 

    B)
  • goka1999goka1999 Posty: 374 Member
    edytowano września 2012
    Doszło zagadek :D Bardzo dobrze :thumbup: Czekam na kolejny rozdział, również jestem ciekawa, jak to siędalej rozwinie :)
  • paulina278paulina278 Posty: 706 Member
    edytowano września 2012
    Wow. xD Rozdział jest super-fantastyczny. xD Dawaj następny - czekamy. ^^
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano września 2012
    Ale fajne! Baaardzo mi się podoba ;)
  • KtosikKtosik Posty: 3,546 Member
    edytowano września 2012
    Z rozdziału na rozdział, coraz ciekawsze. :lol: Niewidoma Bella, to intrygujący watek. Niecierpliwie czekam na dalszy ciąg historii. :lol:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top