czy ja wiem... w simsach to może wygląda lepiej niż w prawdziwym życiu. Nie przepadam za ciemnymi kolorami i ubraniami (chyba że w simsach) mam kolorową szafe :P
@chojrak: Ach, no w tym to akurat Simka jest do mnie podobna, muszę Cię zmartwić. W mojej szafie naprawdę trudno znaleźć cokolwiek kolorowego, jeśli już to granat, fiolet lub szary, ale praktycznie sama czerń, czasami zdarzy się coś białego ale i to rzadko.
@PanBiszkopt: Och przesadzasz, noo. Z tą moją kreatywnością, to różnie bywa, a czy to można nazwać talentem, to nie jestem pewna. Z resztą Ty do normalnych raczej nie należysz. Ale i tak Cię kocham. ♥
No tak, wiem co powiecie. Wasza psychopatka Was zaniedbuje. A dzisiaj przychodzę z bardzo złą wieścią, niestety.
Po nowej aktualizacji nie mogę wczytać żadnego zapisu sprzed jej zainstalowania, a co za tym idzie - straciłam wszystkich Simów, których zrobiłam na potrzeby planowanej sesji. Wyprowadziło mnie to z równowagi, bo męczyłam się nad nimi baaardzo długo i cała ciężka praca poszła na marne. Ciężko jest być ambicjonalnym, oj ciężko.
Zrobiłam tych Simów około 6-7. Nawet jeśli byliby oni zapisani w Skrzyni, to i tak by nic nie dało, a to dlatego, że u mnie nie działa CAS i nie mogłabym ich nawet wczytać.
Tak więc, póki nie uda mi się jakoś odzyskać tego zapisu - zaniecham tej sesji. A szkoda, bo zapowiadała się bardzo imponująco. Każda z postaci była inna, dawało to niesamowity klimat. Niewątpliwie jeszcze powrócę do tego pomysłu, ale aż mnie skręca, jak sobie pomyślę, że mam robić tych wszystkich Simów od nowa. Tak więc, pomyślę nad czymś innym.
A ponieważ mój kącik spadł aż na 3 stronę, dodam Wam nowego Sima. Miała to być główna postać w sesji, o której mówiłam, ale cóż... Niestety tego kochanego pana też już nie mam i nie mam pojęcia, czy uda mi się go odtworzyć, więc nacieszcie oczy.
Poznajcie Mephisto, mistrza ceremonii w Cyrku Motyli. Skoro sesji nie będzie jeszcze długo, długo, myślę, że mogę wam zdradzić jej tytuł.
Ponieważ miał on brać udział w sesji, ale niestety się nie udało, daję Wam tylko kilka zdjęć. Zrobiłabym ich więcej, ale niestety nie zdążyłam. Nie miałam pojęcia, że jedna aktualizacja pokrzyżuje mi wszystkie plany.
Podczas tworzenia tego Sima wciąż nuciłam sobie pod nosem "Święto Błaznów" z Notre Dame De Paris. Tak, uwielbiam teatr, operę, musicale, a ten w szczególności. Daję tutaj jeszcze link do tej właśnie piosenki: http://www.youtube.com/watch?v=3Z11BsjRcrU
Mephisto raczej nie przypomina Quasimodo, ale kojarzył mi się chyba z Gringoire'm. A ten utwór nie mógł mi wyjść z głowy.
Oglądał ktoś ten musical?
Musicalu nie widziałam, ale oglądałam film "Dzwonnik z Notre Dame" i faktycznie do Quasimodo nie jest podobny, bo ani nie ma garbu, ani nie utyka. Urodę ma trochę zniewieściałą więc w żadnej mierze mi go nie przypomina. Cyganka pewnie by się w nim zakochała, gdyby tak wyglądał.
Współczuję Ci utraty tylu simów i pracy nad przygotowaniem sesji, szkoda bo zapowiadała się ciekawie Mephista poleciłam
@Sandzia123: No niestety. Mam nadzieję, że uda mi się to naprawić. Dzięki. @Anilewe89: Musical warty obejrzenia. Dziękuję! @Ktosik: Oj tak, każda cyganka jest jego! A co do zniewieściałej urody... Jednak to się rzuca w oczy? xd Niestety nie działa u mnie CAS i Mephisto został stworzony przez przerobienie jakiejś Simki, która akurat przechodziła przez ulicę. ^^'' Mam nadzieję, że te kobiece rysy twarzy nie są aż tak widoczne, bo nie udało mi się ich całkowicie zlikwidować. :c Chociaż, może to nawet lepiej? No w każdym razie, dziękuję!
Ta jego zniewiesciala uroda nic mu nie przeszkodzila w sesji u Alki. Stamtad mnie tu przygnalo, bo mnie zafascynowal. teraz juz wiem dlaczego wydawal mi sie z lekka obojetny na awanse Jamali u Alki. Nie te preferencje seksualne. Niemniej jest atrakcyjny na swoj wlasny sposob i mysle, ze w grze, gdy sie uwolni wolna wole na przykladw lokalu gdzie duzo simek - to bylby szybko poderwany bez interwencji Stworcy. Taki XIX -wieczny zigolo paryski, lub jesli kto woli zepsuty do s.z.p.iku kosci arystokrata francuzki, ktorego ilosc partnerow obojgu plci nie da sie juz policzyc. Ale nie blazen -nie..nie. W tej roli mi nie pasuje
Okej. Tak być nie może.
Przez tą moją głupią grę Was zaniedbałam i nie dodawałam żadnych sesji, wiem, wiem, przepraszam Was. :C
Kącik z dnia na dzień spada coooraz dalej, a ja nie mogę na to pozwolić!
Dzisiaj przygotowałam coś, czym mam zamiar zwalić Was z nóg. *skromna*
Na wejściu oznajmiam, że sesja będzie dosyć... Hm, kontrowersyjna. No ale zapraszam do oglądania i komentowania.
"Louder than God's revolver and twice as shiny"
Przedstawiam Wam Ace'a. Jak już go wrzucę na Giełdę, to uzupełnię post o link.
Przyjrzyjcie się z bliższa życiu znanego gangstera i mafioza. Wewnętrzne rozterki, czy raczej uciecha dla ciała i duszy? To pozostawiam Wam.
O tak! Mam zamiar powrócić w wielkim stylu. Bo Królowa jest tylko jedna! ♥
Co jest najśmieszniejsze? Nieźle się napracowałam z tymi pozami, bo one nie były do siebie dopasowane. Każda jest z innego zestawu. ^^'' No ale mam nadzieję, że zamierzony efekt osiągnęłam.
Wy to oceńcie.
TE POŚCIGI, TE WYBUCHY! XD
Kwiecień wrócił, Kwiecień wrócił, Kwiecień wrócił~ *mała potańcówka radości*
A teraz, bierzemy się za konkretne pisanie.
Przejrzałam sesję kilka razy, za każdym zwróciłam uwagę na coś innego. Pierwszy raz - oczywiście ogólne wrażenie i zarys historii, jaka została opowiedziana. Powiem ci, że świetnie wypadło postawienie zdjęcia ze *sławetnymi* drinkami zaraz po zdjęciu rodem z filmu akcji. Z rozrywkowej części (rozrywkowej z pewnością dla widowni, ale czy Ace też ją uważa za taką?) wpadamy z rozbiegu na rzeczywistość. A następnie powrót do codzienności dzianego gangstera. Panie ze zdjęcia czwartego... Och Ruda oczywiście rządzi. Teraz spojrzenie drugie. Szczegóły tła. Nie przesadzone, nie zawalone niepotrzebnymi rzeczami; ciekawy pomysł z wiszącymi na ścianach kotarami tak poza tym. Świetnie oddałaś przepych jakim otaczają się bogaci kryminaliści w swoich kryjówkach.
A czy mogę tak w ogóle poznać imiona koleżanek Ace'a? bo dziwnie się czuję wciąż nazywając je w myślach "rudą" i "tą drugą". XD
Spojrzenie trzecie. Interpretacja. O Boże. mam 10471965868 pomysłów jak zinterpretować to wszystko i całkowity brak czasu na wypisanie tego. first, nie zapominajmy - pan A ma fajny pistolet. XD second *Alka i jej zaawansowany inglisz* ma fajną fryzurkę. third, ma fajne koleżanki.
...Dobra, już przestaję. >D
Sesja doskonale oddaje uczucia głównego bohatera. Skomponowanie wszystkich póz to majstersztyk, najbardziej mi się podoba przedostatnia zabawa z pozami. A na przed-przedostatnim "ta druga" ma rękę na klacie Ace'a, ooooch. *faza jęków*
Już Ci mówiłam, drogi Kwietniu, że kocham zdjęcie ostatnie. O co Ace tak naprawdę nas na nim prosi? Tyle możliwości, tyle prawdopodobnych historii kryje się za jednym, małym gestem. Pięknie, pięknie~ oczywiście dużo daje to, że zdjęcie ustawiłaś na ostatnim miejscu. To takie "słodkie" niedopowiedzenie.
April-królowa powraca. Muehueh. I bardzo dobrze. Aż się chce żebyś częściej musiała robić powroty po wymuszonych przerwach, skoro tak się kończą *-* Ale po przemyśleniu stwierdzam, że lepiej, żebyś po prostu została z nami i starała się być dobrą królową. Dobrze? proszę. Od kogoś trzeba się uczyć, kogoś trzeba się słuchać.
Komentarz
"Dlazcego ty odziedziczyłaś cały talent i kreatywnosć, a ja jestem typowym, szarym uzytkownikiem, który nic nie umie!?"
I dodam Wam jeszcze jedno zdjęcie.
W wizytowym.
A simka cudo
http://ktosiksims.tumblr.com
@Anilewe89: Dziękuję!
@AmbasadorAlka: Bo April ma potenszjal!
@Ktosik: Dzięki!
No tak, wiem co powiecie. Wasza psychopatka Was zaniedbuje. A dzisiaj przychodzę z bardzo złą wieścią, niestety.
Po nowej aktualizacji nie mogę wczytać żadnego zapisu sprzed jej zainstalowania, a co za tym idzie - straciłam wszystkich Simów, których zrobiłam na potrzeby planowanej sesji. Wyprowadziło mnie to z równowagi, bo męczyłam się nad nimi baaardzo długo i cała ciężka praca poszła na marne. Ciężko jest być ambicjonalnym, oj ciężko.
Zrobiłam tych Simów około 6-7. Nawet jeśli byliby oni zapisani w Skrzyni, to i tak by nic nie dało, a to dlatego, że u mnie nie działa CAS i nie mogłabym ich nawet wczytać.
Tak więc, póki nie uda mi się jakoś odzyskać tego zapisu - zaniecham tej sesji. A szkoda, bo zapowiadała się bardzo imponująco. Każda z postaci była inna, dawało to niesamowity klimat. Niewątpliwie jeszcze powrócę do tego pomysłu, ale aż mnie skręca, jak sobie pomyślę, że mam robić tych wszystkich Simów od nowa. Tak więc, pomyślę nad czymś innym.
A ponieważ mój kącik spadł aż na 3 stronę, dodam Wam nowego Sima. Miała to być główna postać w sesji, o której mówiłam, ale cóż... Niestety tego kochanego pana też już nie mam i nie mam pojęcia, czy uda mi się go odtworzyć, więc nacieszcie oczy.
Poznajcie Mephisto, mistrza ceremonii w Cyrku Motyli. Skoro sesji nie będzie jeszcze długo, długo, myślę, że mogę wam zdradzić jej tytuł.
Ponieważ miał on brać udział w sesji, ale niestety się nie udało, daję Wam tylko kilka zdjęć. Zrobiłabym ich więcej, ale niestety nie zdążyłam. Nie miałam pojęcia, że jedna aktualizacja pokrzyżuje mi wszystkie plany.
Podczas tworzenia tego Sima wciąż nuciłam sobie pod nosem "Święto Błaznów" z Notre Dame De Paris. Tak, uwielbiam teatr, operę, musicale, a ten w szczególności. Daję tutaj jeszcze link do tej właśnie piosenki:
Mephisto raczej nie przypomina Quasimodo, ale kojarzył mi się chyba z Gringoire'm.
Oglądał ktoś ten musical?
Szkoda, że aktualizacja nie pozwoliła Ci na zrobienie sesji.
Podoba mi się to zdjęcie
Współczuję Ci utraty tylu simów i pracy nad przygotowaniem sesji, szkoda bo zapowiadała się ciekawie
http://ktosiksims.tumblr.com
@Anilewe89: Musical warty obejrzenia.
@Ktosik: Oj tak, każda cyganka jest jego!
Przez tą moją głupią grę Was zaniedbałam i nie dodawałam żadnych sesji, wiem, wiem, przepraszam Was. :C
Kącik z dnia na dzień spada coooraz dalej, a ja nie mogę na to pozwolić!
Dzisiaj przygotowałam coś, czym mam zamiar zwalić Was z nóg. *skromna*
Na wejściu oznajmiam, że sesja będzie dosyć... Hm, kontrowersyjna. No ale zapraszam do oglądania i komentowania.
"Louder than God's revolver and twice as shiny"
Przedstawiam Wam Ace'a. Jak już go wrzucę na Giełdę, to uzupełnię post o link.
Przyjrzyjcie się z bliższa życiu znanego gangstera i mafioza. Wewnętrzne rozterki, czy raczej uciecha dla ciała i duszy? To pozostawiam Wam.
O tak! Mam zamiar powrócić w wielkim stylu.
Bo Królowa jest tylko jedna! ♥
Co jest najśmieszniejsze? Nieźle się napracowałam z tymi pozami, bo one nie były do siebie dopasowane. Każda jest z innego zestawu. ^^'' No ale mam nadzieję, że zamierzony efekt osiągnęłam.
Wy to oceńcie.
Sesja fajna ale szczególną uwagę przykuły te simki,bardzo ładne i w ogóle o_o
Kwiecień wrócił, Kwiecień wrócił, Kwiecień wrócił~ *mała potańcówka radości*
A teraz, bierzemy się za konkretne pisanie.
Przejrzałam sesję kilka razy, za każdym zwróciłam uwagę na coś innego. Pierwszy raz - oczywiście ogólne wrażenie i zarys historii, jaka została opowiedziana. Powiem ci, że świetnie wypadło postawienie zdjęcia ze *sławetnymi* drinkami zaraz po zdjęciu rodem z filmu akcji. Z rozrywkowej części (rozrywkowej z pewnością dla widowni, ale czy Ace też ją uważa za taką?) wpadamy z rozbiegu na rzeczywistość. A następnie powrót do codzienności dzianego gangstera. Panie ze zdjęcia czwartego... Och
A czy mogę tak w ogóle poznać imiona koleżanek Ace'a? bo dziwnie się czuję wciąż nazywając je w myślach "rudą" i "tą drugą". XD
Spojrzenie trzecie. Interpretacja. O Boże. mam 10471965868 pomysłów jak zinterpretować to wszystko i całkowity brak czasu na wypisanie tego. first, nie zapominajmy - pan A ma fajny pistolet. XD second *Alka i jej zaawansowany inglisz* ma fajną fryzurkę. third, ma fajne koleżanki.
...Dobra, już przestaję. >D
Sesja doskonale oddaje uczucia głównego bohatera. Skomponowanie wszystkich póz to majstersztyk, najbardziej mi się podoba przedostatnia zabawa z pozami. A na przed-przedostatnim "ta druga" ma rękę na klacie Ace'a, ooooch. *faza jęków*
Już Ci mówiłam, drogi Kwietniu, że kocham zdjęcie ostatnie. O co Ace tak naprawdę nas na nim prosi? Tyle możliwości, tyle prawdopodobnych historii kryje się za jednym, małym gestem. Pięknie, pięknie~ oczywiście dużo daje to, że zdjęcie ustawiłaś na ostatnim miejscu. To takie "słodkie" niedopowiedzenie.
April-królowa powraca. Muehueh. I bardzo dobrze. Aż się chce żebyś częściej musiała robić powroty po wymuszonych przerwach, skoro tak się kończą *-* Ale po przemyśleniu stwierdzam, że lepiej, żebyś po prostu została z nami i starała się być dobrą królową. Dobrze? proszę. Od kogoś trzeba się uczyć, kogoś trzeba się słuchać.